|
|

|
KADRA
trener: Szymon Dusza
kierownik drużyny: Zbigniew Bednarz
bramkarze: Piotr Tomczyk (1996),
Rafał Ozimek
(1996), Piotr Gnatek (1997), Kamil Gąsior (1996),
Piotr Bujak (1996), Jakub Bieleń (1999)
obrońcy:
Jakub Konefał (1996), Miłosz Kowalski (1996),
Wojciech Grygiel (1996), Konrad
Gaweł (1996), Jakub Bednarz (1996), Mateusz Micał (1998), Artur Patyna (1996),
Kamil Kmiotek (1996), Arkadiusz Cichocki (1996), Mateusz Panek (1996), Rafał
Lelek (1997), Krzysztof Piskorowski (1997), Michał Bieszczak (1997), Patryk
Piecuch (1997), Oskar Wilk (1997), Krystian Stanowski (1997), Sebastian Cynar
(1999), Marcin Cyc (1998), Bartłomiej Sałata (1998)
pomocnicy: Jakub Susz (1996), Przemysław Przywara (1995), Marcin Kędzior
(1995), Przemysław Wisz (1996), Alan Grześkiewicz (1996),
Hubert Put (1996), Mirosław Kmiotek (1996), Damian Śliwiak
(1996), Andrzej Zuchowski (1995), Rafał Jaroch (1996),
Michał Daniel (1997),
Michał Cach (1997), Mikołaj Lelowski (1997), Mateusz Lorenc (1997), Arkadiusz
Bełz (1997), Jacek Barczak (1997), Damian Czerski (1997), Norbert Szafar (1998),
Sebastian Nisztuk (1997), Daniel Ostrzywilk (1999), Patryk Fleszar (1997), Filip
Wanic (1998), Karol Sierżęga (1998)
napastnicy: Adrian Mołdoch (1997), Maciej Rurak (1997), Patryk Róg
(1996), Dawid Pałys-Rydzik (1996),
Mateusz Różak (1996), Damian Szyszka
(1997), Dominik Pikiel (1998)
Przed sezonem
odeszli: M. Krawczyk (Resovia Rzeszów), Bieniasz (Resovia Rzeszów), D. Wilk (Resovia Rzeszów),
Surmiak (FC Potenza, Włochy)
przybyli: Piskorowski (SMS Resovia), Rurak (SMS Resovia), Bieszczak (SMS
Resovia), Lorenc (SMS Resovia), Bujak (SMS Resovia), Bełz (SMS Resovia), Barczak (SMS
Resovia), Piecuch (SMS Resovia), Czerski (SMS Resovia), Szafar (SMS Resovia),
Bieleń (SMS
Resovia), Nisztuk (SMS Resovia), O. Wilk (SMS Resovia), Szyszka (SMS Resovia)
Przed rundą wiosenną:
przybyli: Stanowski (SMS Resovia), Ostrzywilk (SMS Resovia), Cynar (SMS
Rzeszów), Pikiel (SMS Resovia), Cyc (SMS Resovia), Fleszar (SMS Resovia), Sałata
(SMS Resovia), Wanic (SMS Resovia), Sierżęga (SMS Resovia)
Informacje dodatkowe
-
Resovia II rozgrywa mecze ligowe na boisku ze sztuczną nawierzchnią na stadionie
Resovii
- kadra zespołu opiera się na zawodnikach Szkoły Mistrzostwa Sportowego Resovia i jest
uzupełniana piłkarzami z zespołu seniorów |
|
wyniki meczów w dziale
terminarz rezerw
|
Resovia II SMS Rzeszów - Jedność Niechobrz 0:1 (0:1)
29' Mularczyk
Resovia
II:
Bujak (80' Bieleń), Cyc (60' Bieszczak), Konefał, Tabaka, Micał
(60' Stanowski), Grześkiewicz, Lorenc ,
Put, Zuchowski (87' Lelowski), Rurak, Mołdoch (67' Piecuch)
Jedność: Ł. Kalandyk I, Rak (77' Guzek), Lib, Kłeczek, Surowiec,
Gorzelany (39' Jamróg) Ł. Kalandyk II, Madera (66' Lenik), Grzebyk,
Worosz ,
Mularczyk
Widzów: 80
Piłkarze rezerw Resovii zakończyli sezon piłkarski na 7 miejscu
rzeszowskiej ligi okręgowej. W ostatnim meczu rzeszowianie przegrali na
własnym boisku z liderem z Niechobrza. Przyjezdni byli zdecydowanie
najlepszym zespołem ligi i potwierdzili to na stadionie Resovii.
Bramkę decydującą o wyniku spotkania rzeszowianie stracili w 29 minucie
meczu. Podopieczni trenera Marka Kramarza koronkową akcją w polu karnym
rozmontowali rzeszowską obronę i Michał Mularczyk strzałem koło słupka
pokonał Bujaka. Asystę przy tej bramce zaliczył Łukasz Kalandyk, były
piłkarz Resovii.
W 45 minucie meczu ponownie było groźnie pod bramką gospodarzy. Bramkarz
Resovii złapał w polu karnym piłkę podaną przez kolegę z zespołu i
arbiter odgwizdał rzut wolny pośredni. Na szczęście mur zbudowany z
całego zespołu "Pasiaków" okazał się skuteczną zaporą i gościom nie
udało się zdobyć kolejnej bramki.
W drugiej połowie gospodarze zagrali już zdecydowanie lepiej i stwarzali
sobie okazje strzeleckie. Na bramkę Kalandyka uderzali m. in. Mołdoch i
Put, ale ich strzały za każdym razem były blokowane przez uważnie
grających defensorów z Niechobrza.
W 85 minucie meczu efektownym wolejem popisał się Andrzej Zuchowski, ale
i tym razem piłka nie trafiła do celu.
Skrzydłowy "Pasiaków" dwie minuty później opuścił boisko, a koledzy z
zespołu uhonorowali jego świetną grę w ostatnich meczach, ustawiając
szpaler. Najlepszy strzelec zespołu wyjeżdża za granicę i był to jego
pożegnalny mecz w pasiastej koszulce.
|
|
Orzeł Wólka Niedźwiedzka - Resovia II SMS Rzeszów 3:5 (1:3)
34' 61' Szylar, 64' (k) Rzeszutek - 22' 39' 73' Zuchowski, 32'
Pałys-Rydzik, 90'+2 M. Kmiotek
Orzeł: Serafin, Jurek, Kuduk, Smycz, Krasoń, Rzeszutek,
Szwaja, Wawrzaszek, Maciuła, Szylar, Drozd (46' Kłosowski)
Resovia II: Gnatek ,
Czerski, Bednarz, Konefał, Grygiel, M. Kmiotek, Tabaka, Wisz, Zuchowski,
Pałys-Rydzik, róg (46' Patyna)
Sędzia: Krzak (Mielec),
Widzów: 80
Niecodzienne emocje towarzyszyły spotkaniu Orła Wólka Niedźwiedzka z
rezerwami Resovii w przedostatniej kolejce rzeszowskiej "okręgówki".
Porażka miejscowych sprawiła, że ich szanse na utrzymanie się w lidze są
już tylko teoretyczne i nawet ewentualne zwycięstwo w kolejnym meczu w
Dynowie nie gwarantuje im pozostania na tym szczeblu rozgrywek.
Piłkarze obydwu zespołów pozostawili na murawie sporo zdrowia (grano
przy 30-stopniowym upale) i zasłużyli na słowa uznania, bo walczyli
przez 90 minut niemal do upadłego.
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy przeprowadzili dwie
groźne akcje, a po kwadransie do głosu doszli rzeszowianie. W 15 minucie
na bramkę Serafina uderzał Patryk Róg, ale jego strzał był bardzo
niecelny. Dwie minuty później swoich sił próbował Andrzej Zuchowski. Tym
razem strzał został zablokowany przez obrońcę.
W 22 minucie meczu po rzucie rożnym zakotłowało się pod bramką Resovii i
piłka po instynktownym uderzeniu jednego z piłkarzy Orła odbiła się od
słupka.
Kilkadziesiąt sekund później na prowadzenie wyszli "biało-czerwoni".
Cztery szybkie podania "Pasiaków" i Andrzej Zuchowski w sytuacji sam na
sam z bramkarzem pokazał, że ostatnio jest w wybitnej formie.
Szczęście nie dopisywało gospodarzom. W 25 minucie Wawrzaszek uderzał po
ziemi mocno i precyzyjnie, ale jakimś cudem jego intencje wyczuł
bramkarz Resovii, który butem obronił strzał. Rzeszowski golkiper miał
tego dnia mnóstwo pracy i większości interwencji spisywał się bez
zarzutu.
W 32 minucie spotkania rzeszowianie podwyższyli wynik meczu na 0:2. Tym
razem Dawid Pałys wyłuskał piłkę od jednego z rywali i pewnym strzałem
pokonał Serafina. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać.
Arkadiusz Szylar wykorzystał roztargnienie rzeszowskiej defensywy i
płaskim strzałem po ziemi nie dał szans Gnatkowi na interwencję.
Nie minęło 5 minut, a kolejny cios zadali piłkarze Szymona Duszy.
Ponownie Andrzej Zuchowski strzałem koło słupka pokonał Serafina
podwyższając wynik spotkania na 1:3.
Gospodarze po stracie trzeciej bramki wcale nie zamierzali odpuszczać,
jeszcze przed przerwą mieli trzy "setki" i tylko dobra postawa
rzeszowskiego bramkarza sprawiła, że Resovia schodziła do szatni z
przewagą dwóch bramek. W 40 minucie meczu bramkarz Resovii obronił nawet
rzut karny, podyktowany (chyba zbyt pochopnie) przez sędziego z Mielca.
Po przerwie emocje były jeszcze większe. Obydwa zespoły zapomniały o
defensywie i desperacko rzuciły się do atakowania bramki rywali, a więc
mecz toczył się od bramki do bramki. W 51 minucie na trybunach zawrzało,
bo publiczność po raz kolejny domagała się karnego, ale tym razem sędzia
nie dał się oszukać i na wapno nie wskazał. Minutę później na bramkę
Serafina uderzał Pałys i piłkę zmierzającą do siatki w ostatniej chwili
wybił jeden z obrońców Orła.
W 61 minucie ambicja gospodarzy została nagrodzona kolejną bramką. Do
piłki zagranej za plecy rzeszowskich obrońców dopadł Arkadiusz Szylar i
zdobył bramkę kontaktową. Trzy minuty później było już 3:3. W polu
karnym Resovii upadł jeden z piłkarzy Orła podcięty przez bramkarza
Resovii i sędzia po raz drugi odgwizdał rzut karny. "Jedenastkę" na
bramkę zamienił Rzeszutek i miejscowi odzyskali nadzieję na wynik dający
im nadzieję na pozostanie w lidze. Tym bardziej, że już w 65 minucie
meczu mieli kolejną idealną okazję do kolejnej bramki.
Resovia miała jednak w swoich szeregach Andrzeja Zuchowskiego, który w
73 minucie dosyć niespodziewanie zaliczył fenomenalne trafienie.
Skrzydłowy rezerw Resovii dopadł do piłki na 20 metrze od bramki rywali
i bez zastanawiania się mocno uderzył trafiając idealnie w "okienko".
W ostatnich minutach spotkania gospodarze ostatkiem sił rzucili się do
ataków na rzeszowską bramkę. W 80 minucie po znowu "biało-czerwonych"
przed stratą gola ratował słupek. Resoviacy odpowiedzieli atomowym
strzałem z rzutu wolnego Olga Tabaki, po którym bramkarz z trudem
piąstkował piłkę nad poprzeczką,
W doliczonym czasie gry miejscowi wykonywali rzut rożny i w pole karne
"Pasiaków" posłali cały zespół z bramkarzem włącznie. Po dośrodkowaniu
zakotłowało się w polu karnym, piłka zatańczyła w okolicach linii
bramkowej i ostatecznie ktoś zdołał wybić ją z dala od bramki. Do
futbolówki dopadł Mirosław Kmiotek, który po 30 metrowym rajdzie miał
przed sobą pustą bramkę i pomimo desperackich starań pędzących za nim
obrońców i bramkarza ustalił wynik meczu na 3:5.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Start Brzóza Stadnicka 4:1 (1:1)
30' 66' Zuchowski, 71' Konefał, 77' Czerski - 42' (k) Koba
Resovia
II: Tomczyk, Konefał, Bednarz, Tabaka, Czerski (80' Stanowski),
Grygiel, M. Kmiotek, Sadecki, Wisz (62' Patyna), Zuchowski (80'
Lelowski), Pałys-Rydzik
Start: Kus, Babiarz (46' Panek), Buszta (78' Golec), Koba, K.
Leja, M. Leja, Sobuś, Sołek ,
Urban (46' Rejman), Ważny (46' Szpytma), Zdanowicz
(57' Brusik)
Sędzia: Boroń (Mielec),
Widzów: 30
Piłkarze rezerw Resovii rozpędzili się na finiszu ligowych rozgrywek i
po 28 kolejkach zajmują 6 miejsce w tabeli. "Biało-czerwoni" pokonali na
własnym boisku przedostatnią drużynę ligi 4:1, ale po serii dobrych
spotkań trafił im się słabszy występ.
Pierwszą groźną akcję przeprowadzili podopieczni
Marka Brusika i w 6 minucie spotkania
Oleg Tabaka musiał ratować swój zespół wybiciem piłki na rzut rożny. Po
kwadransie gry do głosu doszli rzeszowianie. W polu karnym faulowany był
Dawid Pałys-Rydzik i arbitrowi nie pozostało nic innego jak odgwizdać
rzut karny. Wykonawcą "jedenastki" był Adam Sadecki, ale fatalnie
przestrzelił.
W 30 minucie meczu rzeszowianie przeprowadzili efektowną akcję prawą
stroną boiska. Piłka dośrodkowana przez Mirosława Kmiotka trafiła
na głowę wbiegającego Andrzeja Zuchowskiego i piłkarze SMS-u mogli
cieszyć się z pierwszej bramki. W kolejnych minutach spotkania
"biało-czerwoni" byli bliscy podwyższenia wyniku, ale przy przy strzale
Pałysa-Rydzika na stanowisku był bramkarz Startu, a uderzenie w idealnej
sytuacji Kmiotka było niecelne.
Nieporadne ataki rzeszowian dodały animuszu podopiecznym Marka Brusika i
goście w 45 minucie meczu doprowadzili do wyrównania. W zamieszaniu
podbramkowym w polu karnym Resovii piłka trafiła w rękę leżącego na
murawie Olga Tabakę i sędzia po raz kolejny odgwizdał rzut karny. "Jedenastkę" na bramkę zamienił pewnym strzałem Sylwester Koba.
Po przerwie rzeszowianie długo męczyli się z defensywą Startu. Rywale
skutecznie przerywali akcje rzeszowskiej młodzieży i od czasu do czasu
sami starali się kontratakować. W 66 minucie po raz kolejny przypomniał
o sobie niezawodny Andrzej Zuchowski. Skrzydłowy "Pasiaków"
niesygnalizowanym uderzeniem z dystansu zaskoczył Kusa i zdobył 11
bramkę w sezonie. Drugie trafienie obudziło zespół "Pasiaków", którzy w
ostatnich minutach spotkania ruszyli do zdecydowanych ataków na bramkę
Kusa.
W 71 minucie meczu na listę strzelców wpisał się Jakub Konefał,
który dobijał strzał Damiana Czerskiego, a kilka minut później ten drugi
strzałem po ziemi ustalił wynik spotkania na 4:1.
|
|
KS Stobierna - Resovia II SMS Rzeszów 2:2 (1:1)
30' M. Uram, 55' Ł. Lepionka - 36' Mołdoch, 49' Zuchowski
Stobierna:
Jaskuła, Drzał, Ł. Lepionka ,
Płonka ,
Furdak ,
M. Uram
(80' D. Uram), Jagusiak (65' Gdula), Kamiński (75' Kuca), Jakubowski,
Wiech ,
Jucha
Resovia II: Gnatek ,
Konefał (46' O. Wilk ),
Tabaka, Czerski, Patyna, Daniel ,
Różak (22' Put, 60' Bełz), Grześkiewicz (28' Fleszar, 82' Szyszka),
Zuchowski, Róg, Mołdoch
Podopieczni Szymona Duszy wywieźli cenny
punkt z gorącego terenu jakim jest podrzeszowska Stobierna. Wicelider
tabeli nie przebierał w środkach i po 28 minutach gry murawę musiało
opuścić dwóch kontuzjowanych piłkarzy Resovii.
W 30 minucie meczu Michał Uram pokonał Piotra Gnatka i wydawać się
mogło, że "Pasiaki" wrócą do Rzeszowa bez punktów. Rzeszowianie
potrafili podjąć walkę i w 36 minucie przy odrobinie szczęścia i udało
im się wyrównać. Okazało się, ze stracona bramka i dwie kontuzje to nie
koniec problemów rzeszowskiej młodzieży. W doliczonym czasie pierwszej
połowy meczu Michał Daniel został ukarany czerwoną kartką za faul bez
piłki.
Grający w dziesiątkę rzeszowianie dosyć niespodziewanie kilka minut po
przerwie wyszli na prowadzenie po strzale Andrzeja Zuchowskiego.
Miejscowi po stracie bramki rzucili się do ataku, ale nie mieli pomysłu
na rozmontowanie rzeszowskiej defensywy. W 55 minucie spotkania
osiągnęli jednak cel trafiając do bramki po dośrodkowaniu z rzutu
rożnego.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów
- LKS Trzebownisko 3:0 (2:0)
25' Zuchowski, 44' 70' Pałys-Rydzik
Resovia: Bujak (89' Bieleń), Czerski, Bednarz, Konefał (65' Patyna),
K. Kmiotek, Grygiel, Put (75' O. Wilk), Tabaka ,
Wisz (12' Różak), Zuchowski (82' Szyszka), Pałys-Rydzik
Trzebownisko: Pieczonka, Ataman (80' Płonka), Banaś, Cyrek, Miś,
Panek, Rzeszutek ,
Szwagiel ,
Tomasik, Worek (83' Stec), Ząbek
Sędzia: Tomoń (Rzeszów),
Widzów: 70
Podopieczni trenera Szymona Duszy odnieśli czwarte z rzędu zwycięstwo i
z pozycji zagrożonej spadkiem awansowali na 8 miejsce w tabeli. Do końca
sezonu zostały do rozegrania cztery kolejki i piłkarze rezerw nie mają
jeszcze zapewnionego bytu w lidze na przyszły sezon, ale ich szanse na
utrzymanie się bardzo wzrosły.
Mecz należał do Resovii, która miała tego dnia ułatwione zadanie, bo
rywale pojawili się w Rzeszowie w bardzo okrojonym (trzynastoosobowym)
składzie. W bramce gości wystąpił obrońca i jednocześnie drugi trener
zespołu Zbigniew Pieczonka (w sezonie 1996/97 piłkarz Resovii).
Pierwszą groźną akcję rzeszowianie przeprowadzili w 21 minucie
spotkania. Dawid Pałys-Rydzik próbował zaskoczyć 48-letniego golkipera
strzałem po ziemi, ale został skutecznie zablokowany przez jednego z
rywali. Dwie minuty później "biało-czerwoni" mieli sporo pretensji do
arbitra, który przymknął oko na zagranie ręką w polu karnym jednego z
piłkarzy gości. Rzeszowianie starali się grać skrzydłami, ale mieli
problemy z rozmontowaniem zagęszczonej defensywy Trzebowniska. Okazało
się, że najlepszym sposobem na zdobycie punktów w tym meczu mogą być
strzały z dystansu. W 29 minucie spotkania takim skutecznym uderzeniem z
22 metrów popisał się Andrzej Zuchowski.
W 44 minucie spotkania rzeszowianie cieszyli się z kolejnej bramki. Tym
razem technicznym lobem popisał się Dawid Pałys-Rydzik i nawet
desperacka interwencja jednego z obrońców Trzebowniska nie przeszkodziła
w podwyższeniu wyniku na 2:0.
Po zmianie stron goście próbowali ratować wynik długimi piłkami za plecy
defensorów Resovii. To jednak Resovia przeprowadzała kolejne groźne
akcje. W 62 minucie spotkania ładnym, ale niecelnym uderzeniem z główki
popisał się Damian Czerski. Kilkanaście minut później rzeszowianie
rozklepali obronę Trzebowniska i Dawid Pałys-Rydzik ustalił wynik meczu
na 3:0. Asystę przy tej bramce zaliczył Mateusz Różak.
|
|
Dynovia Dynów - Resovia Rzeszów 2:5 (1:1)
22' Goleś, 63' (k) Rebizak - 42' 85' Pałys-Rydzik, 49' 86' Zuchowski,
65' M. Kmiotek
Dynovia: Kurdziel, Banaś (75' Baran), Szczawiński ,
Goleś, Mnich (59' J. Winiarz ),
Domin, Chrzan, Hadam, Pantoł (55' A. Winiarz), Mielniczek (70'
Chudzikiewicz), Rebizak
Resovia II: Bujak, Bednarz, Kowalski, Czerski ,
K. Kmiotek, Wisz (46' Lelek), Lorenc, Rurak (46' Grześkiewicz),
Zuchowski (86' Cach), M. Kmiotek
(80' Put), Pałys-Rydzik
Piłkarze rezerw Resovii wygrali trzecie z rzędu spotkanie i awansowali o
cztery miejsca w górę tabeli rzeszowskiej "okręgówki". Mecz nie zaczął
się pomyślnie dla podopiecznych trenera Szymona Duszy. W 22 minucie
spotkania miejscowi wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu
wolnego Pantoła i strzale Golesia.
Rzeszowianie odpowiedzieli bramką w 42 minucie spotkania po kontrataku i
strzale Dawida Pałysa-Rydzika.
Druga połowa należała już do "biało-czerwonych". W 49 minucie spotkania
wynik na 2:1 podwyższył szalejący na skrzydle Andrzej Zuchowski.
Gospodarzom udało się wyrównać w 63 minucie meczu po strzale z rzutu
karnego. W końcówce meczu miejscowi opadli z sił, a rzeszowska młodzież
zadawała skuteczne ciosy. Kolejne bramki zdobywali Mirosław Kmiotek,
Dawid Pałys-Rydzik i Andrzej Zuchowski.
|
|
Stal II Rzeszów - Resovia II SMS Rzeszów 1:6 (1:1)
37' Kloc - 29' Grygiel, 48' 72' 87' Zuchowski, 70' Pałys-Rydzik, 73'
Bieniasz
Stal
II: Nadzikiewicz, Jopek (75' Pawełek), Śliwa, Daszyk, Kloc, Górak ,
Słaby, Woźniak, Motyl (57' Czyż), Drożdż
(80' Sokołowski)
Resovia II: Tomczyk, Konefał, Tabaka, Bednarz, Czerski, Grygiel ,
Sadecki (46' Bieniasz, 74' Patyna), Różak, Wisz (46' Zuchowski), Daniel,
Pałys-Rydzik
Widzów: 40
Resoviacy zdemolowali lokalnych rywali na ich własnym stadionie i
zwiększyli swoje szanse na utrzymanie się w lidze. Pierwszy na listę
strzelców wpisał się w 29 minucie mecz Wojciech Grygiel. Miejscowi do
przerwy starali się dotrzymywać kroku wyjątkowo zmobilizowanym
"Pasiakom" i w 37 minucie Jakub Kloc doprowadził do wyrównania po
fatalnej interwencji Piotra Tomczyka.
Po przerwie orkiestra Szymona Duszy grała koncertowo, a pierwsze
skrzypce w zespole należały do Andrzeja Zuchowskiego. Skrzydłowy
"Pasiaków" po raz kolejny potwierdził aspiracje do włączenia się w grono
pierwszego zespołu, trzykrotnie trafiając do siatki stalowców (48 min.,
72 min., 87 min.). Resoviacy po zmianie stron zadziwiali skutecznością,
a na listę strzelców wpisali się jeszcze Pałys-Rydzik (70 min) i
Bieniasz (73 min.)
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 2:1 (1:0)
11' Konefał, 83' Różak - 89' Bosak
Resovia II: Tomczyk, Konefał, Tabaka, Bednarz, Wisz, Zuchowski (67' Jaroch),
Sadecki , Daniel (65' Patyna), Grygiel ,
Różak, Róg (46' Pałys-Rydzik)
Grodziszczanka: Markocki, Miazga, Przeszło ,
Pałys, Konieczny, S. Duda (85' Bosak), Błotni ,
A. Duda (75' Gdański), Drożdżal ,
Wnęk (80' Sołek), Szmuc (50' Kędzierski)
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 40
To był mecz z gatunku twardej, fizycznej walki o każdy metr boiska.
Rzeszowianie prowadzili 2:0, ale zwycięstwo wcale łatwe nie było.
Podopieczni trenera Szymona Duszy potrafili jednak przeciwstawić się
rywalom, którzy nie przebierali w środkach, aby wywieźć z Rzeszowa
punkty. Pierwszą bramkę zdobył w 11 minucie spotkania Jakub Konefał
(trzeci gol w trzecim meczu), który wyrasta na lidera zespołu. Obrońca
Resovii popisał się precyzyjnym trafieniem z rzutu wolnego i piłka po
odbiciu od poprzeczki wylądowała w bramce Markockiego.
Kilka minut przed przerwą "biało-czerwoni" byli bliscy podwyższenia
wyniku. Na bramkę gości uderzali kolejno Michał Daniel i Andrzej
Zuchowski, ale bramkarz Grodziszczanki popisał się refleksem.
Po zmianie stron zaatakowali gości, ale to rzeszowianie mieli kilka
okazji, po których mogli pokusić się o kolejne bramki. W 46 minucie
soczystym uderzeniem koło słupka popisał się Dawid Pałys-Rydzik. Kilka
minut później Konefał ponownie próbował zaskoczyć bramkarza gości
strzałem z rzutu wolnego. W 72 minucie meczu zakotłowało się w polu
karnym rezerw Resovii i tylko dzięki niesamowitej interwencji
Tomczyka goście nie doprowadzili do wyrównania. "Biało-czerwoni" w 83
minucie odpowiedzieli klasycznym kontratakiem, po którym cieszyli się z
kolejnej bramki. Dośrodkowanie z prawej strony Rafała Jarocha skutecznie
wykończył Mateusz Różak i był 2:0. Jak ważna była to bramka, okazało się
już kilka minut później. Przjezdni przycisnęli defensywę Resovii i w 89
minucie udało im się zdobyć bramkę kontaktową. Na więcej nie mieli już
czasu.
|
|
Astra Medynia Głogowska - Resovia II SMS Rzeszów 1:1 (1:0)
25' Bułaś - 90' Konefał
Astra:
Wawro,
Pyziak, Syrda, Ślęzak, Wołk, Piekło (75' Hundz), Bułaś, Chmiel, Prucnal
(65' Jurek), Kojder, Szeliga
Resovia
II:
Gnatek, Czerski, Bednarz, Kowalski, Konefał, Tabaka, Wisz (46' K.
Kmiotek), Lorenc (46' Grygiel), Różak, Pałys-Rydzik, Zuchowski
Sędzia:
D. Krasowski (Leżajsk), Widzów:
100
Remis nie zadowala do końca żadnego z tych
zespołów, gdyż Resovia jest ciągle w strefie spadkowej, a Astra ma tylko
minimalnie lepszą zdobycz punktową. Mecz był wyrównany do 25 minuty.
Wtedy po rzucie rożnym do bramki trafił Bułaś.
Od tego momentu zaczęła się rysować przewaga gości. Resoviacka młodzież
jeszcze mocniej przycisnęła po przerwie. - Za późno zdobyliśmy gola
wyrównującego, a sytuacje ku temu były. Może mając więcej czasu,
wrócilibyśmy do domu z trzema punktami - mówił po meczu Zbigniew
Bednarz, kierownik drużyny Resovii II.
Swoje okazje marnowali m. in. Różak i Zuchowski, jeszcze w pierwszej
połowie w słupek trafił Tabaka. Przyjezdni mieli też trochę pretensji do
sędziego o to, że ten nie odgwizdał karnego za faul na ich zawodniku.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KP Zabajka 5:1 (2:0)
12' Pyrdek, 32' Konefał, 59' Daniel, 65' Tabaka, 70' Zuchowski - 83'
Wiącek
Resovia
II:
Tomczyk, Konefał (46' K. Kmiotek), Tabaka, Bednarz, Czerski (60'
Lorenc), Grygiel, Sadecki, Wisz (60' Zuchowski), Różak (73' Rurak),
Pałys-Rydzik, Pyrdek (30' Daniel )
Widzów: 50
Piłkarze rezerw Resovii w niczym nie przypominali zespołu, który od
dłuższego czasu rozdawał punkty rywalom. Tym razem rzeszowska młodzież
pokazała, że gra w rezerwach Resovii może przynieść satysfakcję.
Rzeszowianie przewyższali rywali we wszystkich elementach piłkarskiego
rzemiosła i w końcu udowodnili, że potrafią zdobywać gole.
Worek z bramkami rozwiązał powracający do gry po kontuzji Przemysław
Pyrdek. Napastnik Resovii w 12 minucie spotkania wpisał się na listę
strzelców. Zrobił swoje i po 30 minutach gry mógł udać się na trening
pierwszego zespołu.
Wynik meczu na 2:0 podwyższył w 32 minucie Jakub Konefał, który
fantastycznym strzałem z rzutu wolnego pokonał bramkarza gości.
W drugiej połowie spotkania resoviacy nie zwalniali tempa gry. Atakowali
skrzydłami i wrzutkami w pole karne starali się rozmontować dziurawą
defensywę rywali.
W 59 minucie spotkania piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na
głowę Michała Daniela i bramkarz Zabajki po raz trzeci sięgał do siatki
po piłkę.
Kilka minut później Mateusz Różak z rzutu wolnego uderzył w poprzeczkę.
Po tym strzale zakotłowało się w polu karnym i Oleg Tabaka wykorzystał
zamieszanie, strzałem po ziemi zmuszając bramkarza do kolejnej
kapitulacji.
Z upływem kolejnych minut goście mieli coraz mniejsza ochotę do gry.
Wdawali się w niepotrzebne dyskusje z arbitrem i przerywali akcje
Resovii nieprzepisowymi interwencjami. Wskórali jedynie tyle, że mecz
kończyli w niekompletnym składzie. W 70 minucie meczu rzeszowianie
przeprowadzili kolejną bramkową akcję. Do prostopadłej piłki wyszedł
Andrzej Zuchowski i w sytuacji sam na sam z golkiperem gości precyzyjnie
przymierzył koło słupka.
Goście bardzo rzadko zapuszczali się pod bramkę Piotra Tomczyka. W 83
minucie po jednym z nielicznych kontrataków Hubert Wiącek zdobył
honorową bramkę.
|
|
Bratek Bratkowice -
Resovia II SMS Rzeszów 2:0 (2:0)
16' M. Bednarz, 19' Łoboda
Bratek: Szybiak, Nosek, Tarczyński
(55' Cyło ),
K. Hejnig, Kowal ,
P. Hejnig, Kurowski, Świst (65' M. Hejnig), Łoboda, M. Bednarz, Surowiec
Resovia II: Gąsior, Panek, J. Bednarz, Patyna (68' Sałata),
Stanowski, Cyc (79' Wanic), Jaroch ,
Lelowski, Wisz ,
Zuchowski, Fleszar (60' Sierżęga)
Widzów: 150
W mecz sąsiadujących w tabeli zespołów walczących o utrzymanie w lidze
lepsi okazali się gospodarze. Sytuacja rezerw Resovii z każdym kolejnym
meczem staje się coraz trudniejsza. Rzeszowianie jak na równi pochyłej
staczają się w kierunku ogona ligi.
Losy meczu rozstrzygnęły się w pierwszej połowie. W 16 minucie meczu
jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Michał Bednarz. Trzy minuty
później Kamil Gąsior po raz drugi sięgał do siatki po piłkę, a do
kapitulacji zmusił go tym razem Rafał Łoboda. W ostatniej minucie
spotkania gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego, a nieskutecznym
wykonawcą "jedenastki" był Kamil Kurowski.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Wisłok Strzyżów 0:2 (0:1)
18' Wójtowicz, 90' Pasek
Resovia II: Tomczyk, Cyc
(46' Czerski ),
Bednarz, Konefał, Lelowski (67' Fleszar), Patyna, Sadecki ,
Stanowski ,
Wisz, Zuchowski, Rurak
Wisłok: Zimny, Draga, Śliwa, Matłosz, Włodyka ,
Krok, Gorczyca, Wójtowicz (73' Pasek), Pałys, Róg, Szaro (82' Durek)
Sędzia: Leniart (Rzeszów), Widzów: 40
Piłkarze rezerw Resovii przegrali kolejny mecz na własnym boisku i po 19
kolejce rozgrywek znajdują się w grupie spadkowiczów. Rzeszowianie od
września ubiegłego roku nie wygrali meczu ligowego na stadionie przy ul.
Wyspiańskiego.
W meczu z Wisłokiem podopiecznym Szymona Duszy nie można było odmówić
zaangażowania, ale po raz kolejny zespół zagrał w mocno przemeblowanym i
odmłodzonym składzie. O wyniku zadecydowały fatalne błędy w defensywie.
Młodzi piłkarze Resovii mieli kłopoty z powstrzymaniem aktywnego Artura
Szaro. W 11 minucie meczu napastnikowi gości udało się pokonać Tomczyka,
ale sędzia odgwizdał spalonego.
Goście objęli prowadzenie w 18 minucie za sprawą Szymona Wójtowicza,
który wykończył dośrodkowanie z rzutu wolnego strzałem głową.
Goście w pierwszej połowie spotkania stworzyli sobie jeszcze kilka
dobrych okazji do podwyższenia wyniku. W 35 minucie meczu dobrym
refleksem popisał się bramkarz Resovii, który noga obronił strzał
jednego z rywali. W 45 minucie idealną okazję do wyrównania wyniku
zmarnował Maciej Rurak. Wbiegający w pole karne napastnik Resovii dostał
idealną piłkę od Andrzeja Zuchowskiego i uderzył mocno, ale bardzo
niecelnie.
Po przerwie gra Resovii wyglądała lepiej i mecz częściej toczył się na
połowie rywali. Akcje "Pasiaków" kończyły się jednak na 18 metrze od
bramki Zimnego. Tymczasem goście przypieczętowali przewagę na boisku
kolejną bramką w doliczonym czasie gry.
|
|
KS Dąbrówki - Resovia II SMS Rzeszów 1:1 (0:1)
60' Lech - 25' Bieniasz
Resovia II: Tomczyk, Cynar (77' Ozimek), Konefał, Cichocki, Patyna,
Bednarz, Put, Wisz, Bieniasz (52' Pikiel), Zuchowski, Śliwiak (88'
Szyszka)
Rzeszowianie wywieźli z Dąbrówek jeden punkt, ale przy odrobinie
szczęścia mogli pokusić się o więcej. Kontuzje i mecze juniorów
sprawiły, że trener Szymon Dusza musiał sporo kombinować ze składem.
Spotkanie zaczęło się po myśli „Pasiaków”. W 18 minucie piłka po strzale
Zuchowskiego wylądowała na słupku. Kilka minut później ten sam zawodnik
idealnie podał do Bieniasza i resoviacy wyszli na prowadzenie. W drugiej
połowie spotkania do głosu doszli gospodarze. Problemy Resovii zaczęły
się od 52 minuty, w której Dawid Bieniasz doznał fatalnej kontuzji.
Kilka minut później gospodarze doprowadzili do wyrównania po strzale
Piotra Lecha. W ostatnich minutach meczu przycisnęli rzeszowską
defensywę jeszcze mocniej i kilka razy zakotłowało się pod bramką
Tomczyka. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Sokołów Młp. 3:4 (2:2)
5' 9' M. Kmiotek, 79' Pałys-Rydzik - 30' Bal, 41' P. Darocha, 64' Gaweł
75' Nowak
Resovia
II: Ozimek, Bednarz, Cach (60' Patyna), Konefał (46' K. Kmiotek),
Lorenc (75' Put), Panek (42' Kowalski), Rurak, Tabaka , Wisz, Zuchowski,
M. Kmiotek (46' Pałys-Rydzik)
Sokół: Kwiecień, Węglowski, Brzychczy, Sołtysik (89' M. Darocha),
Piękoś, Gorzenik, Codello, Mika (46' Gaweł), P. Darocha (63' Nizioł),
Bal (77' Bandura), Nowak
Widzów: 40
Początek meczu należał do piłkarzy Szymona Duszy. Już po dziewięciu
minutach gry resoviacy prowadzili 2:0 po trafieniach Mirosława Kmiotka.
Gospodarze grali uważnie i starali się konstruować akcje w ataku
pozycyjnym, ale tylko przez pół godziny meczu.
W 30 minucie Michał Bal strzałem z 18 metrów przelobował golkipera
Resovii i goście przejęli inicjatywę. W 41 minucie meczu przyjezdni
zaliczyli kolejne trafienie. Paweł Darocha wykorzystał fatalny błąd
Rafała Ozimka i doprowadził do wyrównania. Rzeszowianie roztrwonili
dwubramkową zaliczkę, a w 55 minnucie meczu stracili Olega Tabakę.
Ukraiński piłkarz Resovii za niebezpieczne zagranie ukarany został
czerwoną kartką i musiał opuścić plac gry.
Goście coraz pewniej czuli się na boisku Resovii, a gospodarze w 64
minucie meczu popełnili kolejny koszmarny błąd. Tym razem
nieporozumienie defensorów i bramkarza Resovii wykorzystał Łukasz Gaweł,
który zdobył trzecią bramkę dla swojego zespołu. Kilkanaście minut
później solowa akcja Karola Nowaka zakończyła się czwartą bramką gości.
W ostatnich minutach spotkania zaatakowali ponownie gospodarze. W 79
minucie meczu z 17 metrów na bramkę Kwietnia uderzył Dawid Pałys-Rydzik
i piłka po rykoszecie wpadła do siatki zaskakując bramkarza. Napastnik
Resovii miał jeszcze jedną okazję, po której mógł doprowadzić do
wyrównania, ale przed polem bramkowym odskoczyła mu piłka i goście
ostatecznie wywieźli komplet punktów.
|
|
|
Jawor Krzemienica - Resovia II SMS Rzeszów 0:1 (0:1)
15' O. Wilk
Jawor:
Skrobacz, Kruk, Pawełek , Świder, P. Wiącek , Nizioł, Buczek (65' Pelc),
Woźniak (65' Morycz ), Kojder, Czarnota , Bąba
Resovia II: Ozimek, Stanowski, Sękowski , Patyna (46' Cach), Lelowski
(60' Ostrzywilk), Bednarz (81' Bełz), Lorenc, Wisz, Zuchowski , O. Wilk
(46' Rurak)
Sędzia: Potępa (Kolbuszowa), Widzów: 200
Udanym występem w Krzemienicy
zainaugurowali rundę wiosenną piłkarze rezerw Resovii. Podopieczni
trenera Szymona Duszy pokonali zespół, który na własnym stadionie nie
przegrał od czerwca ubiegłego roku. Punkty przywiezione do Rzeszowa są
bardzo cenne, bo Jawor należy do grupy drużyn, z którymi rzeszowianie
walczą o utrzymanie w lidze.
Początek meczu należał do "biało-czerwonych" którzy dobrze radzili sobie
w środkowych rejonach boiska. Efektem dobrej gry pomocników, była bramka
zdobyta w 15 minucie meczu przez Oskara Wilka.
W 30 minucie resoviacy nie wykorzystali rzutu karnego i do końca meczu
nie byli pewni zdobycia kompletu punktów.
Gospodarze w drugiej połowie spotkania zaatakowali większą liczbą
zawodników. Trafili jednak na uważnie grającą rzeszowską defensywę,
którą kierował tego dnia powracający po kontuzji do gry Łukasz Sękowski.
W ostatnich minutach dwukrotnie bito na alarm pod rzeszowską bramką. Za
pierwszym razem efektowną interwencją popisał się Rafał Ozimek, który
wybronił strzał Pawełka, a po kilkudziesięciu sekundach piłkę z linii
bramkowej wybijał jeden z obrońców Resovii.
|
|
Jedność Niechobrz - Resovia II SMS Rzeszów 1:0 (0:0)
77' Kalandyk II
Jedność: Kalandyk I, Baran (66'
Buda) Grzebyk, Kalandyk II, Kłeczek, Lelek (75' Wrona), Madera,
Mularczyk, Rak (70' Surowiec), Worosz (90' Lenik)
Resovia: Ozimek, K. Kmiotek, Kowalski, Konefał, Czerski (55'
Patyna ),
Lorenc, Grygiel, Put (80' Jaroch), Róg (64' Pyrdek), Wisz (46' M.
Kmiotek), Różak
Sędzia: Krasowski (Leżajsk)
Piłkarze rezerw Resovii
wrócili z podrzeszowskiego Niechobrza bez punktów. Resoviacy walczyli
dzielnie, ale gol wychowanka Resovii Łukasza Kalandyka w 75 minucie
meczu zadecydował o wygranej lidera. W 60 minucie meczu na boisku
pojawił się Przemysław Pyrek, który po włoskim epizodzie piłkarskim
wrócił do Rzeszowa. Podopieczni trenera Szymona Duszy zakończyli rundę
jesienną na 11 pozycji w tabeli rzeszowskiej "okręgówki". |
|
Resovia II SMS Rzeszów - Orzeł Wólka Niedźwiedzka 1:2 (1:0)
9' Różak - 63' Frączek, 79' Serafin
Resovia
II: Bujak, K. Kmiotek, Konefał, Kowalski, Czerski (46' Patyna), Wisz
(46' Put), Grześkiewicz (66' Lorenc), Grygiel, Różak ,
M. Kmiotek (75' Jaroch), Róg
Orzeł: Mączka, Serafin, Nizioł, Kuduk, Jurek, Krasoń, Rzeszutek (86'
Szwaja), Frączek (89' Bałut), Opoń, Szylar, Bąba
Widzów: 60
W meczu 14 kolejki rzeszowskiej klasy O
piłkarze rezerw Resovii przegrali na własnym boisku 1:2 z Orłem Wysoka
Niedźwiedzka. Mecz dobrze zaczął się dla podopiecznych trenera Szymona
Duszy. "Biało-czerwoni" częściej byli przy piłce i raz za razem
przeprowadzali groźne akcje na bramkę Mączki.
W 9 minucie rzeszowianie kilkoma szybkimi podaniami "rozklepali"
defensywę gości i Mateusz Różak precyzyjnym strzałem w sytuacji "sam na
sam" za bramkarzem zdobył pierwszą bramkę w meczu. W 29 minucie meczu
Patryk Róg próbował lobować golkipera gości i piłka po jego strzale
minęła o centymetry słupek. Kilka minut później miejscowi zdołali
pokonać bramkarza gości, ale sędzia (po długiej rozmowie z liniowym)
odgwizdał pozycję spaloną.
Po przerwie sygnał do ataku dał Hubert Put, który ładnym strzałem z
dystansu przeegzaminował bramkarza gości. Z upływem kolejnych minut do
głosu zaczęli dochodzić goście, a z miejscowych uszło powietrze.
W 63 minucie spotkania Mateusz Frączek zdecydował się na strzał z
dystansu i piłka po rękach niezbyt pewnie interweniującego bramkarza
Resovii wpadła do siatki. Rzeszowianie strzałami z dystansu starali się
odrabiać straty, ale brakowało szczęścia i precyzji. W 64 minucie ładnym
wolejem popisał się Patryk Róg, ale bramkarz gości był na stanowisku. W
75 minucie meczu zakotłowało się po raz kolejny w polu karnym
przyjezdnych. Na bramkę uderzali kolejno Mirosław Kmiotek i Patryk Róg,
ale jakimś cudem Mączka za każdym razem instynktownie odbijał piłkę.
W 79 minucie spotkania w okolicach 30 metra od bramki "Pasiaków"
faulowany był Norbert Opoń. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu wolnego
trafiła na głowę Mateusza Serafina, który zmienił kierunek jej lotu i
mógł odbierać gratulacje od kolegów.
|
|
Start Brzóza Stadnicka - Resovia II SMS Rzeszów 1:3 (1:1)
28' Wójtowicz -
7' M. Kmiotek, 68' (k) Pałys-Rydzik, 71' Kowalski
Start: Kus, P. Buszta (32' I. Buszta ), Brusik, G. Buszta, Wójtowicz, T. Buszta,
Brudniak (70' Panek), Brudek, Leja (66' Zdanowicz ), Panek (80' Golec),
Hasaj (60' Sobuś)
Resovia II: Bujak, K. Kmiotek,
Konefał, Kowalski, Czerski (46' Put), Fedan, Grygiel, Grześkiewicz (62'
Lorenc), Różak , M. Kmiotek (75' Wisz), Pałys-Rydzik
Sędzia: Boroń (Mielec)
Piłkarze rezerw Resovii wywieźli cenne punkty z Brzózy Stadnickiej.
Miejscowi to typowy zespół własnego boiska, który do meczu z Resovią
tylko raz przegrał jako gospodarz. Spotkanie dobrze zaczęło się dla
piłkarzy Szymona Duszy. Już w 7 minucie Mirosław Kmiotek wpisał się na
listę strzelców. Miejscowi wyrównali w 28 minucie po strzale wychowanka
Stali Mielec Igora Wójtowicza. Druga połowa spotkania należała już
jednak do "Pasiaków". W 68 minucie spotkania rzut karny na bramkę
zamienił Dawid Pałys-Rydzik, który wyrasta na prawdziwego lidera
zespołu. Trzy minuty później Miłosz Kowalski ustalił wynik meczu na 1:3.
|
|
2014.10.29 | Puchar Polski - ćwierćfinał
Rzeszów-Dębica
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 3:5 p.d. (1:3, 3:3)
2' Pałys-Rydzik, 72' Wisz 88' Cichocki - 9' Pokrywka, 16' (sam.) Kowalski, 42'
(k) Kosiba, 97' K. Zawiślak, 112' Kipa
Resovia
II: Bujak, Patyna (52' Czerski), Cichocki, Kowalski, K. Kmiotek,
Grygiel , M. Kmiotek (62' Wisz), Put (75' Bełz), Lorenc, Różak,
Pałys-Rydzik
Błękitni: Wierciński, Marchut, Wolak
(46' Kozioł ), Pokrywka , Waszczuk, Cesarz
(75' D. Zawiślak ),
Ł. Kosiba, Ochał (60' Kukla), Kubik (46' Orzech ), Bryk
(65' Kipa), K. Zawiślak
Sędzia: Konefał (Mielec), Widzów: 100
Fantastyczne widowisko stworzyli piłkarze
rezerw Resovii i Błękitnych Ropczyce w meczu ćwierćfinałowym o Puchar
Polski podokręgów Rzeszów-Dębica. Do dalszego etapu rozgrywek awansowali
przyjezdni, ale zespół trenera Szymona Duszy zasłużył na słowa uznania
za ogromne zaangażowanie i ratowanie wyniku przez 120 minut.
Sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie, a mecz był
emocjonujący od pierwszych do ostatnich minut. Już w 2 minucie
spotkania bramkę dla "biało-czerwonych" zdobył Dawid Pałys-Rydzik.
Napastnik Resovii popisał się fenomenalną szarżą w polu karnym i
atomowym uderzeniem na bramkę, po którym piłka odbita od poprzeczki
wylądowała w siatce.
Goście szybko otrząsnęli się po stracie gola. W 9 minucie meczu
wychowanek Resovii - Grzegorz Bryk dośrodkował z rzutu rożnego w okolice
7 metra od bramki "Pasiaków" i Mirosław Pokrywka strzałem głową pokonał
Piotra Bujaka. Resoviacy odpowiedzieli strzałem Mateusza Lorenca, który
uderzył z dystansu, ale posłał piłkę kilkanaście centymetrów od słupka.
Dwie minuty później na bramkę gości strzelali na raty Mateusz Różak i
Dawid Pałys-Rydzik Pierwszy trafił w bramkarza, a drugi przy dobitce
fatalnie spudłował.
W 16 minucie meczu goście podwyższyli na 1:2 i po raz kolejny duży
udział przy golu miał Grzegorz Bryk. Napastnik gości po krótko
rozegranym rzucie rożnym uderzył na bramkę Resovii i piłka odbiła się
kolejno od słupka i nóg Miłosza Kowalskiego - ostatecznie wpadając do
bramki.
Kilka minut przed przerwą dosyć niefortunną interwencją popisał się
bramkarz gospodarzy, który w polu karnym na końcowej linii boiska chciał
odebrać piłkę szarżującemu Brykowi i trafił go w nogę. Sędzia wskazał na
wapno, a jedenastkę na bramkę zamienił Łukasz Kosiba.
Po przerwie jedni i drudzy stworzyli sobie mnóstwo okazji bramkowych. W
50 minucie meczu w idealnej sytuacji fatalnie przestrzelił z 9 metrów
Pałys-Rydzik.
W 72 minucie meczu resoviacy zdobyli bramkę kontaktową po strzale
Przemysława Wisza. Dziesięć minut później na bramkę Wiercińskiego
"rogala" z ostrego kąta posłał Mateusz Różak, ale po raz kolejny piłka o
kilkanaście centymetrów minęła cel. Rzeszowianie nie poprzestawali w
atakach na bramkę Wiercińskiego. W 88 minucie spotkania w polu karnym
gości padł na murawę Mateusz Różak i sędzia odgwizdał rzut karny.
Skutecznym egzekutorem okazał się Arkadiusz Cichocki i o losach
meczu zadecydować miała dogrywka. W ostatnich minutach meczu
rzeszowianie byli zespołem przeważającym i aktywniejszym i wydawać się
mogło, że zachowali więcej sił na dogrywkę.
Zaatakowali od pierwszych minut, ale po raz kolejny popełnili fatalny
błąd przy rzucie rożnym. Tym razem dośrodkowanie ze stałego fragmentu
gry trafiło idealnie na głowę Krzysztofa Zawiślaka, który mocnym
strzałem nie dał szans Bujakowi. Po zmianie stron resoviacy nie tracili
nadziei na uratowanie wyniku. W 20 minucie dogrywki Mateusz Różak z
ostrego kąta zdołał uderzyć na bramkę, ale piłka wylądowała na słupku.
Goście postawili kropkę nad "i" w 112 minucie spotkania. Bramkę zdobyli
ponownie po rzucie rożnym, a wynik meczu ustalił Tobiasz Kipa.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KS Stobierna 0:3 (0:1)
4' Jucha, 54' Lepionka, 84' Jakubowski
Resovia II: Ozimek, Wilk, Patyna,
Jaroch, Cach, Bełz, Sadecki, Szafar, P. Krawczyk, Dziedzic, Róg oraz
Fedan, Śliwiak
Widzów: 60
Piłkarze rezerw Resovii po słabym meczu przegrali na własnym boisku z
wiceliderem rzeszowskiej "okręgówki" 0:3. Rzeszowianom nie służą ciągłe
rotacje w składzie, a rywale pokazali poukładany i ambitny futbol.
Goście wygrywali większość pojedynków o piłkę i skutecznie rozbijali
zbyt wolno rozgrywane akcje "Pasiaków". To wystarczyło, aby Stobierna
wyjechała z kompletem punktów.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się już w 4 minucie meczu Dawid
Jucha, który niezbyt mocnym strzałem z rzutu wolnego z odległości 25
metrów zaskoczył Rafała Ozimka. Bramkarz Resovii nie popisał się również
przy drugiej bramce w 54 minucie spotkania. Tym razem piłkę po
dośrodkowaniu z rzutu wolnego wbił piętą Sławomir Lepionka. Wynik meczu
na 0:3 w 84 minucie ustalił solową akcją i efektownym strzałem pod
poprzeczkę Kamil Jakubowski. Przed stratą czwartej bramki
"biało-czerwonych" uratował w ostatnich minutach meczu słupek.
Gospodarze próbowali ratować wynik strzałami z dystansu, ale właściwie
tylko dwukrotnie zagrozili bramce rywali. W 11 minucie minimalnie
niecelnie strzelał Sebastian Dziedzic, a w 69 minucie Sebastian Fedan
przegrał pojedynek z bramkarzem Stobiernej. Skrzydłowy Resovii powrócił
na murawę po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją.
|
|
LKS Trzebownisko - Resovia II SMS Rzeszów 1:6 (1:2)
43' Cyrek - 22' 29' 64' Pałys-Rydzik, 51' Różak, 74' 90' Dziedzic
Trzebownisko:
Flak, J. Tomasik (76' Koszela), Chorzępa (72' Płonka), Szwagiel, Miś,
Tomaka, Worek, Majcher (60' Stec), Cyrek, Piątek (50' Piędel), Pukała
Resovia
II: Tomczyk, Konefał, Kowalski, Panek, K. Kmiotek, Ząbkiewicz (46'
Dziedzic), Put, Lorenc, Wisz (60' Bełz), Różak, Pałys-Rydzik
Sędzia:
Krasowski (Leżajsk),
Widzów: 120
Piłkarze rezerw Resovii pokonali w Trzebownisku miejscowy LKS 1:6. Worek
z bramkami rozwiązał w 22 minucie Dawid Pałys-Rydzik, który po
prostopadłym podaniu Jakuba Ząbkiewicza znalazł się w sytuacji sam na
sam z bramkarzem gospodarzy. Siedem minut później za sprawą tego samego
duetu rzeszowianie podwyższyli wynik meczu na 0:2. Tym razem Ząbkiewicz
dośrodkował z rzutu rożnego, a Pałys-Rydzik strzałem z obrotu trafił pod
poprzeczkę.
Resoviacy nie zwalniali tempa i prostopadłymi podaniami stwarzali sobie
kolejne okazje bramkowe. W 32 minucie na bramkę gospodarzy strzelał
Ząbkiewicz, a kilka minut później efektownym wejściem w pole karne
popisał się Hubert Put.
Gospodarze w pierwszej połowie meczu nie stwarzali sobie okazji
bramkowych, ale w 42 minucie wykorzystali fatalny błąd Kowalskiego.
Środkowy obrońca Resovii starał się wybić piłkę przed polem karnym, ale
fatalnie się machnął i Karol Cyrek skorzystał z prezentu, strzelając
bramkę kontaktową.
Po przerwie na murawie pojawił się Sebastian Dziedzic, który zastąpił
Jakuba Ząbkiewicza. Z każdą kolejną minutą meczu resoviakom na nierównej
murawie grało się coraz lepiej. W 51 minucie meczu zdobyli kolejną
bramkę. Tym razem na bramkę gospodarzy uderzał Hubert Put i bramkarz
Trzebowniska wybił futbolówkę, ale przy dobitce Mateusza Różaka był bez
szans. Trzecia bramka odebrała miejscowym chęć do gry, a biało-czerwoni"
zadawali kolejne ciosy.
W 64 minucie meczu kapitalną szarżą i atomowym strzałem popisał się
najlepszy tego dnia na boisku Pałys-Rydzik. Dziesięć minut później
przypomniał o sobie Sebastian Dziedzic. Napastnik Resovii zabawił się z
bramkarzem Trzebowniska i skierował piłkę do pustej bramki, podwyższając
wynik meczu na 1:5. Ten sam zawodnik w ostatniej minucie spotkania
również w sytuacji sam na sam z bramkarzem ustalił wynik.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Dynovia Dynów 0:5 (0:2)
29' Mielniczek, 35' 61' Siry, 50' (k) Rebizak, 72' Pantoł
Resovia
II: Gąsior, Bełz, Sadecki (46' Lelek), Piecuch, K. Kmiotek, Lorenc,
Jaroch (46' Szafar), M. Krawczyk, Ząbkiewicz, Dziedzic, Mołdoch
Dynovia: Kurdziel, Chrzan, Szczawiński, Chudzikiewicz (70'
Baran), Hadam, Siry (80' Tarnawski), Szczepański (46' Winiarz), Pantoł,
Domin, Mielniczek, Rebizak (82' Wojdyło)
Widzów: 60
Piłkarze rezerw Resovii otrzymali od rywali
bolesną lekcję skutecznego futbolu. Rzeszowianie przegrali trzeci z
rzędu mecz i po rozegraniu 10 kolejek wylądowali w ogonie tabeli.
„Biało-czerwonym” nie można było odmówić zaangażowania i walki, ale
popełnili kilka błędów w defensywie i dosyć łatwo dali sobie wbić 5
bramek.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 29 minucie Paweł Mielniczek,
który mocnym strzałem z pola karnego zmusił do kapitulacji bramkarza
„Pasiaków”. W 35 minucie wynik na 2:0 podwyższył Marcin Siry, który
wykorzystał błąd bramkarza Resovii i strzałem z 22 metrów umieścił piłkę
w siatce.
W 50 minucie spotkania strzałem z rzutu karnego wynik meczu na 0:3
podwyższył Paweł Rebizak. Kilkanaście minut później efektownym
wolejem popisał się Marcin Siry, który trafił do siatki idealnie koło
słupka, po raz kolejny zmuszając do kapitulacji bramkarza Resovii. W 72 minucie meczu
Jakub Pantoł zakończył dynowski festiwal strzelecki plasowanym strzałem
na drugi słupek.
|
|
2014.10.08 | Puchar Polski - III runda Rzeszów-Dębica
|
|
Zryw
Dzikowiec - Resovia II SMS Rzeszów 1:3 (0:2)
59' Płaza - 5'
Pałys-Rydzik, 7' Grygiel, 68' M. Kmiotek
Resovia
II: Bujak, Patyna, Panek (72' Kowalski), Bednarz, K. Kmiotek, M. Kmiotek
(80' Czerski), Grygiel,
Lorenc, Wisz (60' Jaroch), Put (46' Rurak), Pałys-Rydzik (88' Bełz)
Podopieczni Szymona Duszy awansowali do kolejnego etapu okręgowych
rozgrywek Pucharu Polski. Resoviacy pokonali w meczu wyjazdowym
jedenastą drużynę dębickiej "okręgówki". Pucharowe spotkanie idealnie
ułożyło się dla rzeszowskiego zespołu, który już w 7 minucie prowadził
2:0. Gospodarze w 59 minucie spotkania zdołali zdobyć bramkę kontaktową,
ale ostatnie słowo należało do "biało-czerwonych". W 68 minucie meczu
wynik na 1:3 ustalił Mirosław Kmiotek.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Stal II Rzeszów 0:1 (0:0)
55' Motyl
Resovia
II: Bujak, Patyna, Mateusz Panek, Kowalski, Cach, Grygiel,
Piskorowski, Bełz (72' Piecuch), Ząbkiewicz, Bieniasz ,
Róg
Stal II Rz.: Beszczyński, Łagowski, Gil (46' Surowiec), Drożdżal
(65' Kudła), Pawełek (46' Michał Panek), Szymański, Bartkiewicz,
Antkiewicz, Lisańczuk, Motyl, Wójcik
Sędzia: Krzak (Mielec),
Widzów: 150
Jak na derby przystało, obie drużyny walczyły o każdy metr sztucznej
murawy. Trener Szymon Dusza miał tego dnia utrudnione zadanie, bo
dysponował kadrą złożoną tylko z 13 zawodników, z Marcinem Pietryką w
roli rezerwowego. Stalowcy wytoczyli cięższe armaty. W ich kadrze
znalazło się miejsce dla doświadczonych piłkarzy (Beszczyński,
Antkiewicz, Lisańczuk).
W pierwszej połowie spotkania nieznaczną przewagę na boisku osiągnęli
"biało-czerwoni". Sygnał do ataku dał Dawid Bieniasz, który w 22 minucie
meczu solową akcję zakończył groźnym strzałem na bramkę Beszczyńskiego.
Kilka minut później najlepszą okazję meczu zmarnował Patryk Róg.
Napastnik Resovii wyminął z piłką bramkarza Stali i z ostrego kąta
uderzył na bramkę rywali, ale celował dokładnie w miejsce gdzie na linii
bramkowej stał jeden z defensorów gości.
W drugiej połowie do głosu doszli przyjezdni. O ich wygranej
zadecydowała bramka zdobyta w 55 minucie spotkania, której autorem był
Sebastian Motyl. Napastnik Stali niesygnalizowanym strzałem z pola
karnego zaskoczył bramkarza Resovii.
"Pasiaki" mogły wyrównać po akcjach Dawida Bieniasza. W 75 minucie napastnik Resovii znalazł się sam na sam z Beszczyńskim, ale bramkarz Stali
skutecznym wyjściem do piłki skrócił kąt strzału i wynik meczu nie uległ
zmianie.
|
|
Grodziszczanka Grodzisko Dln. -
Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (1:0)
30' Miazga, 70' Leja, 80' Płoszaj
Grodziszczanka: Woźniak, Ładak,
Myćka, Kryla, Pałys, Miazga, Kędzierski (83' Moszkowicz), Duda, K.
Konieczny (55' Płoszaj), Leja, Bosak (83' Krzywonos)
Resovia II: Gąsior, K. Kmiotek, Kowalski (84' Bednarz), Patyna,
Jaroch, Piskorowski, Bełz, Grygiel, Rurak, Różak (46' Pałys-Rydzik), Róg
(46' Barczak, 50' Piecuch)
Widzów: 100
W meczu 8 kolejki rzeszowskiej "okręgówki"
piłkarze rezerw Resovii przegrali w Grodzisku Dolnym z miejscową
Grodziszczanką 0:3. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 30 minucie meczu
po strzale Piotra Miazgi. Po przerwie miejscowi zaliczyli jeszcze dwa
trafienia. W 70 minucie Kamil Gąsior skapitulował po strzale Roberta
Leji, a 10 minut później wynik meczu na 3:0 ustalił Piotr Płoszaj.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Astra Medynia Głogowska 3:1 (0:1)
47' Sadecki, 59' Bełz, 63' Mołdoch - 42' Syrda
Resovia II: Tomczyk, Lelek (46' Sadecki), Barczak, Kowalski, Patyna,
Bełz (60' Rurak), Lorenc, Piskorowski ,
Put ,
Ząbkiewicz, Dziedzic (46' Mołdoch)
Widzów: 100
Piłkarze rezerw Resovii pokonali na własnym
boisku Astrę Medynia Głogowska 3:1 i podskoczyli w tabeli na wysokie,
piąte miejsce. W pierwszej połowie spotkania na boisku działo się
niewiele. W 42 minucie goście wykonywali rzut rożny i dośrodkowanie w
pole karne wykorzystał grający trener gości, który strzałem z woleja
pokonał Piotra Tomczyka.
Po przerwie trener Szymon Dusza wprowadził na boisko rezerwowych Adama
Sadeckiego i Adriana Mołdocha, którzy pokazali nową jakość w grze
ofensywnej "Pasiaków".
W 47 minucie spotkania rzeszowianie doprowadzili do wyrównania po
strzale głową Adama Sadeckiego. Gospodarze z każdą kolejną minutą
drugiej połowy coraz groźniej atakowali na bramkę Dawida Wawro i w 59
minucie podwyższyli wynik meczu na 2:1 po strzale Arkadiusza Bełza. Trzy
minuty później bramkarz gości skapitulował po raz trzeci po dobitce
Adriana Mołdocha. Pod koniec spotkania dwukrotnie kapitalnymi
interwencjami popisał się Piotr Tomczyk i gościom nie udało się zmienić
wyniku.
|
|
2014.09.17 | Puchar Polski - II runda Rzeszów-Dębica
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Strumyk Malawa 3:1 (1:0)
M. Kmiotek, Pałys-Rydzik, Put - (sam.) ?
Resovia
II:
Bujak, Patyna, Bednarz, Cichocki (82' Lelek), K. Kmiotek, Rurak (60'
Bełz), Piskorowski (60' Put), Grygiel (46' Lorenc), Daniel, M. Kmiotek
(89' Barczak), Pałys-Rydzik
Widzów: 80
Piłkarze rezerw Resovii w meczu II rundy Pucharu Polski na szczeblu
Podokręgu Rzeszów-Dębica pokonali IV-ligowy Strumyk Malawa 3:1.
Rzeszowianie po 45 minutach meczu prowadzili 1:0 po bramce Mirosława
Kmiotka. W 55 minucie spotkania podopieczni Szymon Duszy stracili bramkę
po strzale samobójczym. Ostatnie pół godziny meczu należało jednak do
"Pasiaków", którzy dwukrotnie trafiali do siatki gości (63 min. Dawid
Pałys-Rydzik, 67 min. Hubert Put).
|
|
KP Zabajka - Resovia II SMS Rzeszów 1:0
(0:0)
60' Pastuła
Zabajka: Ślączka, Mendoń, Górny, M.
Lewicki, Kłeczek, Polny, Chruściel, Kozicki (90' Głuch), P. Lewicki (46'
Pałka), Sicarz (85' Sondej), Pastuła
Resovia II: Gnatek (51' Bujak), Lelek, Panek (54' Rurak), Patyna,
Cach, Bełz, Piskorowski, Put, M. Kmiotek (70' Mołdoch), Barczak, Róg
Sędzia: Pryga (Mielec), Widzów: 130
Nie było to porywające widowisko, raczej
mecz walki. Obyło się jednak bez brzydkich fauli i sędzia ani razu nie
musiał sięgać po kartki. Pierwsze 45 minut było wyrównane; ani jedni,
ani drudzy specjalnie nie forsowali tempa. W drugiej części mocniej
zaatakowali podopieczni Leszka Pady. Po akcji Marcina Siciarza
Przemysław Polny trafił w słupek, a potem czujność bramkarza Resovii II
sprawdził Siciarz. W 60 minucie na czystej pozycji znalazł się Krzysztof
Pastuła i plasowanym strzałem pokonał Piotra Bujaka, który zastąpił
kontuzjowanego Gnatka.
Resoviacy starali się odrobić stratę, ale pokonywanie terenu
przychodziło im z trudem i za wielu okazji nie mieli. W 74 minucie
główkował Róg - Ślączka zdołał obronić. Chwilę później Róg wypalił zza
"16", ale celownik miał źle ustawiony.
Groźniejsze były wypady Zabajki. Ładną akcję przeprowadził Maciej Pałka;
poszedł na przebój, minął dwóch rywali, ale strzał mu się nie udał. Z
kolei po uderzeniu Krzysztofa Pastuły interweniował Bujak. W końcówce
Pastuła miał jeszcze szanse na gola. Jego szarżę odważnym wybiegiem
przerwał jednak golkiper.
|
|
Resovia II SMS
Rzeszów - Bratek Bratkowice 2:1 (1:0)
29' Ząbkiewicz, 90' Skuba - 88' Łoboda
Resovia
II: Tomczyk, Cach (70' Wisz), Panek ,
Patyna, M. Krawczyk ,
Lorenc, Put, Ząbkiewicz (37' Skuba ),
Zuchowski (80' Mołdoch), Róg ,
Bieniasz
Bratek: Depa, D. Hejnig, K. Hejnig, Tarczyński, Cyło , Kurowski, Świst, M.
Hejnig, P. Hejnig , Łoboda, Bednarz (90' Przywara)
Widzów: 120
Beniaminek z Bratkowic wrócił do domu z niczym, ale
rozegrał na stadionie przy ul. Wyspiańskiego dobry mecz. W pierwszej połowie
spotkania stroną przeważającą byli rzeszowianie. W 29 minucie efektownym
strzałem na bramkę Depy popisał się Jakub Ząbkiewicz i było 1:0 dla
"biało-czerwonych". Kilka minut później szansę na podwyższenie wyniku miał
Patryk Róg, ale piłka po jego uderzeniu głową, poszybowała nad poprzeczką. W
drugiej połowie spotkania do głosu doszli goście, którzy groźni byli głównie
przy stałych fragmentach gry. Prawdziwe emocje zaczęły się kwadrans przed
zakończeniem spotkania. Goście napierali na bramkę Tomczyka i w 88 minucie
spotkania zmusili go do kapitulacji po strzale głową Rafała Łobody. Wydawało
się, że mecz zakończy się podziałem punktów, ale do ataków ruszyli miejscowi. W
ostatniej akcji meczu długą piłkę na lewe skrzydło posłał Hubert Put i tym samym
uruchomił Dawida Bieniasza. Napastnik Resovii uderzył na bramkę, ale trafił
nieczysto w piłkę i ze strzału wyszło podanie do wbiegającego na 5 metr Karola
Skuby. Napastnikowi Resovii nie pozostało nic innego jak skierować futbolówkę do
siatki. W zespole z Bratkowic wystąpili wychowankowie Resovii: Marcin Tarczyński
i Patryk Świst.
|
|
2014.09.03 | Pucha Polski - runda wstępna
Rzeszów-Dębica
|
|
KS Stobierna - Resovia II SMS Rzeszów 3:4 (0:4)
50' (k) 84' (k) Furdak, 61' Uram -
11' 26' Zuchowski, 15' M. Kmiotek, 45' Różak
Resovia
II: Gnatek (46' Ozimek), Patyna, Cichocki, Panek (46' Cach), K.
Kmiotek (46' Lorenc), Różak ,
Piskorowski, Daniel, (46' Bednarz), Put (46' Grygiel), Zuchowski,
M. Kmiotek
Sędzia: Cyrek (Rzeszów),
Widzów: 30
W meczu rundy wstępnej Pucharu Polski na szczeblu podokręgów Rzeszów-
Dębica piłkarze rezerw Resovii pokonali KS Stobierną 4:3. Rzeszowianie w
pierwszej połowie zdominowali zespół miejscowych i czterokrotnie
trafiali do siatki.
W 11 minucie spotkania Mateusz Różak dogrywał do Andrzej Zuchowskiego i
skrzydłowy Resovii skutecznym lobem trafił do celu po raz pierwszy.
Cztery minuty później wynik na 2:0 podwyższył plasowanym strzałem
Mirosław Kmiotek, a asystę przy tej bramce odnotował Hubert Put.
Bramkarz miejscowych miał tego dnia sporo roboty. W 20 minucie spotkania
groźnym strzałem postraszył go Mateusz Różak, a kilka minut później
Andrzej Zuchowski strzałem koło słupka podwyższył wynik meczu na 3:0.
Rzeszowianie z łatwością radzili sobie z defensywą gospodarzy i dążyli
do zdobycia kolejnych bramek. W 30 minucie piłka po strzale głową
Michała Daniela wylądowała na słupku. W ostatnich sekundach pierwszej
połowy Hubert Put dograł piłkę do Mateusza Różaka i bramkarz Stobiernej
po raz czwarty musiał skapitulować.
Po przerwie trener Szymon Dusza wprowadził na boisko kilku zmienników i
zobaczyliśmy zupełnie inną Resovię. "Biało-czerwoni" zaczęli grać zbyt
nerwowo i niedokładnie. Do głosu doszli miejscowi. W 50 minucie
spotkania rzeszowianie stracili pierwszą bramkę po rzucie karnym
wykonanym przez Krzysztofa Furdaka.
"Jedenastkę" sędzia odgwizdał po dotknięciu ręką futbolówki przez
jednego z rzeszowskich piłkarzy. Gospodarze zaczęli konstruować coraz
groźniejsze akcje i w 61 minucie meczu po błędzie defensywy Resovii
Damian Uram zdobył druga bramkę dla gospodarzy.
W 84 minucie meczu piłka po mocnym strzale w polu karnym trafiła w rękę
jednego z obrońców Resovii i sędzia po raz kolejny wskazał na wapno.
Skuteczym strzelcem ponownie okazał się Krzysztof Furdak i było 3:4.
W
ostatnich minutach spotkania dwie groźne akcje przeprowadzili
"biało-czerwoni", ale wynik meczu nie uległ zmianie.
|
|
Wisłok Strzyżów - Resovia II SMS Rzeszów 2:3 (1:3)
45' Oliwa, 81' Klimek - 22' Zuchowski, 34' Ząbkiewicz, 41' Róg
Wisłok: Łyszczarz, Baran (46' Leśniak), Matłosz, Pasek, Włodyka,
Pałys
(78' Delikat), Śliwa, Gorczyca (56' Pirga), A. Róg (60' Klimek), Krok,
Oliwa (73' Szaro )
Resovia: Tomczyk, M. Krawczyk, Patyna, Tabaka, Cach, Ząbkiewicz (70' Mołdoch)
Piskorowski, Put ,
M. Kmiotek (46' Skuba ),
Zuchowski (90' Bieszczak), P. Róg
Sędzia: Pytel (Nowa Sarzyna),
Widzów: 100
Piłkarze Resovii zagrali w Strzyżowie bardzo dobry mecz i przywieźli do
Rzeszowa komplet punktów. Rzeszowianie przeczekali napór gospodarzy w
pierwszym kwadransie meczu i zabrali się do roboty. Na efekty długo nie
trzeba było czekać. W 22 minucie spotkania z prawej strony boiska
idealnie na głowę Andrzeja Zuchowskiego dośrodkował Jakub Ząbkiewicz i
było 0:1. Dwie minuty później po raz kolejny bramce Łyszczarza zagroził
Zuchowski. Tym razem piłka po jego strzale minęła słupek o kilkanaście
centymetrów. W 30 minucie meczu również niecelnie na bramkę gości
uderzał Patryk Róg.
Rzeszowianie groźni byli tego dnia głownie po akcjach szybkich
skrzydłowych. W 34 minucie meczu po jednej z takich szarż w polu karnym
gospodarzy znalazł się Jakub Ząbkiewicz. Pomocnik Resovii precyzyjnym
strzałem koło słupka zmusił bramkarza gospodarzy do kapitulacji.
W 41 minucie spotkania "biało-czerwoni" zdobyli kolejną bramkę. Po raz
kolejny Jakub Ząbkiewicz poradził sobie z obrońcą gospodarzy i
dośrodkował piłkę dokładnie na głowę Roga. Napastnik Resovii precyzyjnym
strzałem pokonał Łyszczarza.
Gospodarze w 45 minucie po strzale Patryka zdobyli bramkę na 1:3 i
odzyskali wiarę na ratowanie punktów. Po przerwie mecz się zaostrzył i
kilka razy zakotłowało się pod bramką Tomczyka. W 60 minucie jeden z
pomocników Wisłoka udanym zwodem położył na ziemi bramkarza Resovii i
uderzył na bramkę, ale trafił w jednego z rzeszowskich obrońców.
Rzeszowska defensywa "pękła" w 81 minucie meczu. Robert Klimek
wykorzystał swoje warunki fizyczne i strzałem z główki pokonał Piotra
Tomczyka. Gospodarze do ostatnich minut dążyli do wyrównania, ale
podopieczni trenera Duszy mądrze rozbijali ataki rywali i dowieźli wynik
do ostatniego gwizdka.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KS Dąbrówki 1:1 (0:1)
85' (k) Róg - 24' Lech
Resovia II: Tomczyk, K. Kmiotek, Tabaka, Kowalski,(46' Cichocki) M.
Kawczyk (46' Daniel), Piskorowski, Put (62' Rurak), Ząbkiewicz (46' Cach),
Wisz (46' Skuba), Zuchowski, Róg
Widzów: 80
Piłkarze rezerw Resovii zdobyli drugi punkt w rozgrywkach rzeszowskiej "okręgówki.
Rzeszowianie w meczu trzeciej kolejki rozgrywek zremisowali na własnym
boisku z liderem z Dąbrówek. "Biało-czerwoni" byli zespołem lepszym,
bardziej poukładanym i przez większą część meczu to oni byli w
posiadaniu piłki. To jednak goście pierwsi wyszli na prowadzenie. W 24
minucie spotkania przy rzucie rożnym zaspała rzeszowska defensywa i
Piotr Lech z kilku metrów skierował piłkę do siatki. Resovia dążyła do
odrobienia strat i gra układała się do 16 metra przed bramką rywali. W
polu karnym gości było już gorzej. Wyróżniającymi się postaciami w
szeregach Resovii byli głównie Jakub Ząbkiewicz i Andrzej Zuchowski. To
oni organizowali większość groźnych akcji pod bramką przyjezdnych. W
pierwszej połowie spotkania dwukrotnie na bramkę Dąbrówek strzelał
Patryk Róg. Wynik do przerwy nie uległ jednak zmianie.
Po przerwie na boisku pojawiło się czterech zmienników: Cichocki,
Daniel, Cach i Skuba. Ten ostatni w 74 minucie meczu prostopadłym
podaniem wypuścił szarżującego Zuchowskiego, który przegrał pojedynek z
bramkarzem gości. Minutę później piłkarze z Dąbrówek odpowiedzieli
groźnym kontratakiem i piłka po rykoszecie minimalnie minęła poprzeczkę
rzeszowskiej bramki. W 77 minucie spotkania Patryk Róg poradził sobie z
jednym z obrońców i niesygnalizowanym strzałem ostemplował poprzeczkę
bramki.
W 85 minucie meczu rzeszowska młodzież doprowadziła do wyrównania. Piłkę
w polu karnym zagrał ręką jeden z obrońców Dąbrówek, a Patryk Róg
plasowanym strzałem umieścił piłkę w siatce. Równocześnie z oddanym
strzałem sędzia odgwizdał zagranie ręką i wskazał na "wapno". Jedenastkę
na bramkę zamienił Róg. Resoviaków nie satysfakcjonował wynik remisowy i
do ostatnich minut dążyli do zdobycia kompletu punktów. W 88 minucie
meczu strzałem z dystansu postraszył golkipera gości Karol Skuba. W 90
minucie na bramkę gości uderzał z kilku metrów Andrzej Zuchowski i
kolejną udaną interwencją popisał się golkiper gości, który uratował
swój zespół przed stratą bramki.
|
|
Sokół Sokołów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 0:0
Sokół:
K. Dec, Świst, Piękoś, Gorzenik, Brzychczy, Codello (30' Bandura),
Nizioł, P. Darocha (89' Słonina), Bal, Mika (85' Dec) Nowak
Resovia
II: Tomczyk, Konefał, Panek (29' Bednarz), Tabaka, Gaweł, Zuchowski
(46' Mołdoch, 70' K. Kmiotek), Grygiel, Grześkiewicz, Pałys-Rydzik (46'
Różak), Bieniasz (87' Put), Róg
Widzów: 100
Podopieczni trenera Szymona Duszy podzielili się punktami z rywalem,
remisując w Sokołowie Małopolskim 0:0. Resoviacy zasłużyli na słowa
uznania, bo na boisku zostawili sporo zdrowia i przez większą część
meczu dotrzymywali kroku bardziej doświadczonym piłkarzom Sokoła.
W pierwszej połowie mecz był wyrównany. Gospodarze, częściej byli przy
piłce, ale to "biało-czerwoni" stworzyli sobie dwie "setki". W 27
minucie spokoju zabrakło Patrykowi Rogowi, który miał ułamek sekundy na
podjęcie decyzji o strzale i wybrał kierunek najgorszy z możliwych,
czyli prosto w bramkarza. Trzy minuty później po rzucie rożnym główkował
z 9 metrów Dawid Bieniasz i również fatalnie przestrzelił. W 38 minucie
meczu resoviacy przeprowadzili kolejną składną akcję. Bieniasz w polu
karnym wycofał piłkę do Grześkiewicza, a ten uderzył mocno, ale wysoko
nad poprzeczką.
Po przerwie przycisnęli miejscowi, którzy starali się odebrać piłkę
rzeszowianom już na ich połowie. Kilka razy pod bramką Tomczyka bito na
alarm. W 75 minucie meczu gospodarze zmusili bramkarza Resovii do
kapitulacji, ale sędzia słusznie odgwizdał pozycję spaloną. Napór na
bramkę Resovii trwał do ostatnich minut, ale wynik nie uległ zmianie. W
zespole Resovii zadebiutował tego dnia na środku obrony Oleg Tabaka. W
kadrze z Sokołowa zagrali dwaj wychowankowie Resovii: Sławomir Świst i
Piotr Codello.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Jawor Krzemienica 0:3 wo.
Działacze
Resovii nie byli w stanie przedstawić arbitrowi kart zawodników i mecz
inauguracyjny rezerw Resovii w lidze okręgowej nie odbył się. Sędziowie
po odczekaniu regulaminowych piętnastu minut odgwizdali zakończenie
zawodów i walkower na korzyść gości. Na trybunach tego dnia zgromadziło
się około 150 osób.
|
|
|