AKTUALNOŚCI

  klub
strona główna
aktualności
informacje
stadion
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

2017.05.21 | Lanie w Malawie

Strumyk Malawa - Resovia II SMS Rzeszów 7:1 (4:0)
3' 12' 37' Tokarz, 33' Lelek, 56' R. Gaweł, 80' Paśkiewicz, 87' Put - 55' Chamera

Strumyk: Ł. Szczepański, Mendoń, M. Gaweł, Ślęzak, Lelek, Kędzior, Odrzywolski (44' Bieda), Put, Bereś (65' Baran), R. Gaweł (60' Paśkiewicz), Tokarz (72' Mazurek, 80' Kwolczak)
Resovia II: Pyka, Budzyła, Cynar, M. Szczepański (46' Obłoza), Noga, Smoleń, Kot (46' Michalik), Ostrzywilk, Delekta, Chamera, Pikiel

Widzów: 60

Możliwe, że mecz inaczej ułożyłby się dla rezerw Resovii, gdyby Dominik Pikiel wykorzystał "setkę" w 2 minucie meczu. Przyznać jednak trzeba, że po tej akcji rzeszowianie niewiele mieli do powiedzenia na boisku w Malawie i mecz zakończył się tęgim laniem. Już w 3 minucie Adrian Tokarz w zamieszaniu podbramkowym pokonał Klaudiusza Pykę.
Gospodarzom sprzyjało tego dnia nie tylko nierówne boisko, ale również arbiter. W 8 minucie w polu karnym Strumyka faulowany był Smoleń, ale sędzia nie zareagował.
Gospodarze z ogromną łatwością przedostawali się pod bramkę Resovii i jeszcze w pierwszej połowie meczu Tokarz odnotował kolejne trafienia i zaliczył hat-trick. W 33 minucie meczu na listę strzelców wpisał się również wychowanek SMS-u Rafał Lelek.
Po przerwie honor "Pasiaków" starał się ratować Adrian Chamera, który w 55 minucie pokonał Szczepańskiego. Gospodarze panowali jednak tego dnia na boisku i dążyli do kolejnych bramek. W 56 minucie do rzeszowskiej bramki trafił Gaweł, a w końcówce spotkania na listę strzelców wpisali się Paśkiewicz i Put.
W zespole gospodarzy zagrało tego dnia pięciu byłych piłkarzy Resovii: Paweł Ślęzak, Bartosz Bereś, Hubert Put, Rafał Lelek i Sebastian Mendoń.
 


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.05.20 | Powiało nudą

Resovia Rzeszów - Orlęta Radzyń Podlaski 0:0

Resovia: Pietryka, Barszczak, Domoń, Żmuda, Staszczak, Frankiewicz, Wiejak (83' Świst), Kmiotek (58' Janur), Bieniasz (58' Ogrodnik), Pałys-Rydzik, Buczek (70' Dziedzic)
Orlęta: Stężała, Wrzesiński, Zarzecki, Stolarczyk, Szymala, Iwańczuk (90' Romaniuk), Kot, Puton (90' Konaszewski), Kalita, Zmorzyński, Olszak (74' Rycaj)
Sędzia: Kwiatek (Chełm), Widzów: 350

Na stadionie przy ul. Wyspiańskiego wiało nudą i mecz "Pasiaków" z Orlętami należał do kategorii tych, o których należy zapomnieć jak najszybciej. Zapowiadało się dobrze, bo już w 6 minucie Dawid Pałys-Rydzik uderzył na bramkę Stężały i piłka o centymetry poszybowała nad poprzeczką.
W kolejnych minutach meczu groźnych akcji z obydwu stron było jak na lekarstwo. W 15 minucie jeden z napastników Orląt w polu karnym nie opanował piłki i skończyło się na strachu w obozie Resovii. Cztery minuty później na bramkę gości uderzał Żmuda i piłka wylądowała na poprzeczce.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

Kilka minut po zmianie stron koronkową akcję w polu karnym Resovii przeprowadzili goście i piła ostatecznie znalazła się w bramce, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną i gola nie uznał. Rzeszowianie wymieniali sporo podań i długo utrzymywali się przy piłce, ale nie stwarzali większego zagrożenia, bo akcje nie miały oczekiwanego tempa.
Gra Resovii nabrała rumieńców po wejściu na boisko Michała Ogrodnika i Jakuba Janura. Dwójka rezerwowych grała o wiele szybciej od kolegów z zespołu i udowodniła, że należy dawać im szanse w kolejnych meczach.
W 63 minucie efektowną przewrotką popisał się niewidoczny wcześniej Bartłomiej Buczek. Piłka po jego strzale przeszła jednak koło słupka. Kilka minut później z woleja uderzał Ogrodnik i Stężała z dużym trudem odbił piłkę.
W 74 minucie rzeszowianom udało się umieścić piłkę w siatce rywali, ale arbiter dopatrzył się faulu. W końcowych fragmentach mecz polegał głownie na poszukiwaniu piłek przez piłkarzy na tartanowej bieżni, co było efektem braku chłopców do podawania piłek.
Wyrównane spotkanie zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów.

resoviacy.pl

2017.05.20 | Piłkarki nadal w I lidze

Resovia Rzeszów - Gol Częstochowa 1:1 (1:0)
44' Rzeszut - 76' Czaja

Resovia: Byczek, Czyż, Murias, Florek, Kiełtyka, Janas, Prugar (83' Pajda), Bednarz (71' Markowicz), Rzeszut (84' Pyrcz), Ząbek, Kaput
Gol: K. Ciupa, Jeziorska, Wójcik, Wodarz, Chóras (60' Woszczyńska), Przybylska, Sikorska (50' J. Ciupa), Uchnast, Knejska, Pająk, Czaja
Sędzia: Biernat (Kraków), Widzów: 60

W meczu przedostatniej kolejki I ligi kobiet rozegranym w Boguchwale piłkarki Resovii podzieliły się punktami z częstochowskim Golem. Zdobyty na stadionie Izolatora punkt zapewnił rzeszowiankom utrzymanie się w I lidze na kolejny sezon. Częstochowianki kończyły mecz w gorszych nastrojach, bo remis potwierdzał ich spadek do niższej ligi.
Przyznać jednak trzeba, że były zespołem zdecydowanie lepszym od Resovii.
Podopieczne Sabiny Wargackiej zaprezentowały tego dnia futbol ultradefensywny. Ich gra polegała głownie na przerywaniu akcji rywalek. Częstochowianki nie miały tego dnia szczęścia. W 15 minucie piłka po strzale jednej z zawodniczek Gola wylądowała na poprzeczce. Dziesięć minut później o centymetry spudłowała Oliwia Pająk.
Rzeszowianki pierwszy groźny strzał oddały dopiero w 37 minucie meczu za sprawą Karoliny Bednarz. Kilka minut później po raz kolejny szczęścia zabrakło częstochowiankom. Tym razem piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzyła w poprzeczkę rzeszowskiej bramki.
W 44 minucie meczu niespodziewanie Resovia wyszła n prowadzenie. Piłkę po dośrodkowaniu z prawej strony boiska przez Aleksandrę Ząbek przejęła Anna Rzeszut i bez zbędnych ceregieli trafiła do siatki.
Druga połowa spotkania niewiele różniła się od pierwszej. Piłka krążyła między piłkarkami z Częstochowy, a Resovia starała się głownie przeszkadzać rywalkom.
W 76 minucie Kamila Czaja zmusiła do kapitulacji bramkarkę Resovii i podopieczne trenera Włodzimierza Seifryda uwierzyły, że są w stanie wrócić do gry o I ligę. To jednak rzeszowianki w końcowych fragmentach mogły postawić kropkę nad "i". Przed szansą na zdobycie gola dwukrotnie stanęła Oliwia Markiewicz, ale zabrakło sprytu i doświadczenia, aby wykończyć kontrataki trafieniem.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.05.14 | Porażka Resovii w Tarnowie

Unia Tarnów - Resovia Rzeszów 4:2 (1:1)
44' Wrzosek, 50' Węgrzyn, 75' Biały, 90' Lubera - 8' Staszczak, 62' Dziedzic

Unia: Banek, Jamróg (66' Zawrzykraj), Ł. Bartkowski, Witek, Węgrzyn, Drozdowicz, Tyl, Hebda (90' Nytko), Wrzosek, Sojda (77' Lubera), Biały (90' Łazarz)
Resovia: Pietryka, Domoń
, Swist, Żmuda, Bieniasz (58' Pelc), Kmiotek (68' Twardowski), Frankiewicz, Kaliniec, Staszczak (77' Barszczak), Buczek, Dziedzic (68' Wiejak)
Sędzia: Adamski (Brzesko), Widzów: 700

Początek meczu ułożył się po myśli "Pasiaków". Już w 8 minucie Arkadiusz Staszczak posłał piłkę z rzutu wolnego w bliższy róg bramki i ta, odbijając się od nóg Drozdowicza, wpadła do siatki.
Miejscowi rzucili się do odrabiania strat i kilkadziesiąt sekund przed gwizdkiem na przerwę udało im się zmusić Pietrykę do kapitulacji. Wówczas Krzysztof Wrzosek popisał się fantastycznym uderzeniem z 25 metrów i trafił w samo "okienko" rzeszowskiej bramki.
Po przerwie "Jaskółki" zaskoczyły rywali kolejnym trafieniem. Tym razem uderzeniem z ostrego kąta popisał się Paweł Węgrzyn. Ofensywnie grające "Pasiaki" nie traciły wiary w korzystny wynik i w 62 minucie Sebastian Dziedzic (po dośrodkowaniu z rzutu wolnego) wpakował piłkę do siatki.
Resoviacy chcieli wywieźć komplet punktów z Tarnowa. W końcówce spotkania zaatakowali bramkę gospodarzy większą liczbą zawodników, ale zapomnieli o defensywie. Miejscowym wystarczyło przechwycić piłkę i kilkoma podaniami przeprowadzić klasyczny kontratak, po którym w 75 minucie wyszli na prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Artur Biały.
W 90 minucie gospodarze ustalili wynik spotkania na 4:2, po kolejnej zabójczej kontrze. Asystował Kacper Nytko, a trafienie dopisał Damian Lubera.

resoviacy.pl

2017.05.14 | Udany występ rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Błażowianka Błażowa 3:1 (2:1)
8' Delekta, 40' Andreasik, 77' Gralec - 22' Karnas

Resovia II: Bieleń, Cynar, Smoleń, Noga, K. Baran, Delekta, Gralec (80' Sałata), Guzek, Andreasik (63' Kasia), Brzozowski (58' Kot), Czech (73' Rząsa)
Błażowianka: Jamrozik, Sobkowicz, Mijalny, Ostafiński, Rzepecki, Łyszczarz, Kanach, M. Kruła, Karnas
, Serwatka, Kuśnierz (55' P. Kruła)
Widzów: 60

Młodzi resocicy zagrali dobry mecz i odnieśli zasłużone zwycięstwo. Rywale z Błażowej zaprezentowali toporny futbol i tylko dzięki przewadze fizycznej momentami dotrzymywali kroku wybieganym resoviakom.
Już w 8 minucie Jakub Delekta obrócił się z piłką w polu karnym i strzałem koło słupka zaskoczył Jamrozika. Przyjezdni odpowiedzieli po trzech minutach strzałem w słupek. W 16 minucie mocnym strzałem na bramkę gości popisał się Maciej Brzozowski, a 2 minuty później wtórował mu Gralec. Błażowianka przeczekała napór "Sovii" i 22 minucie Karnas doprowadził do wyrównania. Napastnik Błażowianki przechwycił piłkę dograną za plecy obrońców Resovii i strzałem po ziemi pokonał Bielenia. W 40 minucie resoviacy ponownie wyszli na prowadzenie. Piłka dośrodkowana z prawej strony boiska trafiła do wbiegającego w pole karne Andreasika, a ten mierzonym strzałem zmusił Jamrozika do kapitulacji.
W ostatnich fragmentach meczu przyjezdni poruszali się na boisku coraz woniej, a rzeszowianie starali się zdobywać kolejne gole. W 77 minucie meczu Gralec ustalił wynik spotkania na 3:1.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.05.14 | Punkty na wagę złota

Resovia Rzeszów - LKS Goczałkowice-Zdrój 1:0 (1:0)
10' Kaput

Resovia: Byczek, Czyż, Murias, Florek, Kiełtyka, Janas, Prugar, Bednarz (65' Markowicz), Rzeszut (60' Pyrcz), Ząbek, Kaput
LKS: Kuś, Deda
, Klos, Kozdoń, Madeja, Mandla, Piwowarczyk, Polnik, Szusciel (60' Janaszek), Wachulec, Zientek
Sędzia: Rosiek (Brzesko), Widzów: 30

Piłkarki Resovii wygrały arcyważne spotkanie i zrobiły mały krok w kierunku utrzymania się w I lidze. Pierwsze minuty meczu należały do "Pasiaczek". które miały trzy idealne okazje bramkowe.
W 10 minucie udało się trafić do siatki Gabrieli Kaput, która w solowej akcji zdemontowała defensywę LKS-u. OD 30 minuty do głosu doszły piłkarki z Goczałkowic. Resovia wzmocniła defensywę, ale nie ograniczała się do bronienia własnej bramki. W 60 minucie Markowicz stanęła przed szansą podwyższenia wyniku, ale piłka po jej strzale o centymetry minęła słupek bramki.
W końcowych fragmentach spotkania przyjezdne starały się zaskoczyć Resovię strzałami ze stałych fragmentów gry. Dwukrotnie udanymi interwencjami popisała się bramkarka Resovii.
W 90 minucie polnik ukarana została czerwoną kartką, ale nie miał to już większego znaczenia na losy meczu.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.05.07 | Bolesna porażka piłkarek

Rolnik B. Głogówek - Resovia Rzeszów 2:1 (1:1)
35' Dubiel, 90' Ejzel - 25' Kaput

Rolnik: Religa, Dec, Dubiel, Duda, Kiersztajn, Lipka, Pawłowska, Rudner, Sotor, Stroka (70' Wojdyło), Ejzel,
Resovia:
Byczek, Czyż, Murias, Florek, Chorempa, Kiełtyka, Janas, Ząbek, Rzeszut (58' Kudła), Bednarz, Kaput (80' Markowicz)

W fatalnych nastrojach wracały z województwa opolskiego piłkarki Resovii, które przegrały z wiceliderem I ligi 1:2. Bramkę decydującą o zwycięstwie Rolnika rzeszowianki straciły w doliczonym czasie gry.
Do remisu zabrakło bardzo niewiele, bo rzeszowianki miały sporo okazji do zdobycia goli, ale tylko Gabrieli Kaput udało się pokonać Religę. Świetne okazje do kolejnych bramek miała również Aleksandra Ząbek
.
Piłkarki Rolnika wykazały się większą skutecznością. W 35 minucie meczu Aleksandra Dubiel doprowadziła do wyrównania, a w końcówce meczu Kinga Ejzel zapewniła swojej drużynie komplet punktów.

resoviacy.pl

2017.05.07 | Pietryka w roli trenera

Grom Handzlówka - Resovia II SMS Rzeszów 3:2 (1:1)
29' 60' Gaweł, 58' Fara - 21' Sołek, 47' Kądziołka

Grom: Bekierski, Bożętka, Lenar, Mijalny, Fara, Osiniak, Paluch (72' Leśniak), Olszaniecki, Chrzan (86' Sitek), Cwynar (65' Wawro), Gaweł (89' Chmiel)
Resovia II: Pyka, Lichwała, Świst
, Noga, Sołek, Gralec (59'), Smoleń, Delekta, Kądziołka, Czech, Sałata
Sędzia: Paul (Nowa Sarzyna), Widzów: 100

Na ławce trenerskiej rezerw Resovii zasiadł okazjonalnie Marcin Pietryka, który zastąpił tego dnia Pawła Szurgocińskiego. Debiutujący w roli trenera "Cinek" nie miał łatwego zadania, bo do dyspozycji dostał tylko jedenastu zawodników. Na dodatek Ernest Gralec mógł zagrać tylko 60 minut, bo dzień wcześniej uczestniczył w meczu Centralnej Ligi Juniorów.
Miejscowi też mieli swoje problemy kadrowe i w bramce Gromu stanął tego dnia zawodnik z pola Grzegorz Bekierski, który swoje pierwsze kroki piłkarskie stawiał w Resovii.
Rzeszowianie pierwsi zaatakowali i w 21 minucie wyszli na prowadzenie po strzale Rafała Sołka. Osiem minut później do wyrównania doprowadził Łukasz Gaweł.
Po przerwie ponownie zaatakowali "biało-czerwoni" i na kolejną bramkę nie trzeba było długo czekać. W 47 minucie Bekierskiego pokonał rozgrywający Resovii Jakub Kądziołka.
Stracona bramka nie odebrała gospodarzom apetytu na zdobycie punktów. W 58 minucie Dawid Fara uderzeniem z rzutu wolnego doprowadził d o wyrównania, a dwie minuty później Gaweł zapewnił miejscowym komplet punktów.

resoviacy.pl

2017.05.03 | Rezerwy pokonały Koronę

Resovia II SMS Rzeszów - Korona Rzeszów 3:2 (1:1)
18' 69' Pikiel, 61' Feret - 44' Zieliński, 64' Staroń

Resovia II: Pyka, Salwach, Pikuła (39' Szczepański,), Noga, Cynar, Budzyła (54' Feret), Guzek, Kądziołka, Obłoza (77' Rząsa), Delekta (71' Lichwała), Pikiel
Korona: Świder, Sierżęga (80' Obuch), Gołda, Ferenc, Staroń (65' Weres), Ryhzak
, Omiotek (80' B. Kozicki), Siudy (57' Smalarz), Tłuczek, Zieliński, M. Kozicki (75' Porada)
Widzów: 60

To był ciekawy mecz derbowy, w którym do ostatniego gwizdka nie było pewne, który z rzeszowskich zespołów zgranie komplet punktów. Pierwsze groźne akcje przeprowadzili goście. W 15 minucie głową na bramkę Pyki uderzał były piłkarz Resovii Przemysław Ferenc i piłka o kilkanaście centymetrów przeszła koło słupka. Dwie minuty później bramkarz Resovii z niemałym trudem wybronił strzał Tłuczka.
Resoviacy spokojnie przeczekali napór przyjezdnych i w 18 minucie spotkania przeprowadzili klasyczny kontratak.
Akcja Jakuba Kądziołki zakończyła się dograniem do wbiegającego w pole karne Dominika Pikiela i napastnik Resovii pewnym strzałem po ziemi pokonał Świdra. 19-letni wychowanek Resovii 10 minut później stanął po raz kolejny przed szansą na zdobycie gola, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzał zbyt flegmatycznie, aby go zaskoczyć.
Goście doprowadzili do wyrównania w 44 minucie meczu po strzale 40-letniego Tomasza Zielińskiego.
Po przerwie groźne akcje przeprowadzali podopieczni Zdzisława Napieracza, ale to resoviacy znowu wykazali się skutecznością. Tym razem na listę strzelców wpisał się Szymon Feret, który wykorzystując błąd Świdra, głową wpakował piłkę do siatki.
"Biało-czerwoni" nie cieszyli się długo z prowadzenia, bo w 64 minucie pozwolili Staroniowi oddać niesygnalizowany strzał, po którym Pyka po raz drugi wyjmował piłkę z siatki.
Stracona bramka nie odebrała jednak "Pasiakom" ochoty do gry. Resoviacy w 65 minucie przeprowadzili najładniejszą akcję meczu. Kilkoma podaniami w polu karnym "rozklepali" defensywę Korony i Dominik Pikiel precyzyjnym strzałem zdobył swoją druga bramkę tego dnia.
W 80 minucie przed szansą na podwyższenie wyniku stanął Jakub Kądziołka, ale uderzył piłkę prosto w bramkarza. Goście również mieli swoje okazje, aby ratować stracone punkty. W 88 minucie zaspała defensywa Resovii i Przemysław Ferenc miał szansę doprowadzić do remisu, ale posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.05.03 | Resovia ma patent na Karpaty

Karpaty Krosno - Resovia Rzeszów  0:2 (0:1)
12' Kmiotek, 62' Bieniasz

Karpaty: Stępień, Pawlak, Krupa, Kołodziej (89' Sajdak), Kantor (72' Paszek),  Buszta, Skiba, Mordec, Stepankov (67' P. Pelc), Kuliga,  Cempa
Resovia:
Pietryka, Staszczak, Makowski
, Świst,  J. Pelc, Bieniasz, Kaliniec, Frankiewicz (90' Socha), Kmiotek (68' Wiejak), Pałys-Rydzik (87' Janur), Buczek (90' Dziedzic)
Sędzia: Iwanowicz (Kraśnik), Widzów: 1300

Resovia ma patent na krośnieńskie Karpaty, które pokonała po raz piąty z rzędu. Rzeszowianie do miasta szkła jechali zdziesiątkowani kontuzjami i kartkami, ale pomimo ubytków kadrowych nie pozwolili rywalom na zbyt wiele. W przemeblowanej orkiestrze Szymona Szydełki pierwsze skrzypce grali tego dnia zawodnicy z rocznika 1996 (Pałys-Rydzik, Kmiotek, Bieniasz).
"Biało-czerwoni" zaskoczyli miejscowych spokojną i poukładaną grą. W rzeszowskim zespole brylował Dawid Pałys-Rydzik, który z łatwością uwalniał się rywalom spod opieki i mógł pozwolić sobie na skuteczne asysty.
Rzeszowianie swoją przewagę na boisku udokumentowali bramką już w 12 minucie meczu. Zaczęło się od rzutu wolnego z okolic środkowej linii boiska. "Biało-czerwoni" szybko wykonali stały fragment gry i prawą stroną z piłką popędził Bartłomiej Buczek. Napastnik Resovii uruchomił wbiegającego w pole karne Pałysa-Rydzika, a ten wyłożył futbolówkę Kmiotkowi. Wychowanek Pogórza Dubiecko strzałem po ziemi pokonał Stępnia i mógł odbierać gratulacje od kolegów.

 


foto: T. Jefimow (Nowiny)

Po bramce sporo pretensji do sędziego miał trener gospodarzy Adam Fedoruk, który kilkadziesiąt sekund później odesłany został przez arbitra na trybuny.
Gospodarze nie rzucili się do odrabiania strat, a Resovia coraz pewniej czuła się na murawie krośnieńskiego stadionu.
W 23 minucie Kamil Kmiotek miał kolejną okazję, aby podwyższyć rezultat meczu, ale obrońca gospodarzy wybił w ostatniej chwili futbolówkę zmierzająca do siatki.
Krośnianie w pierwszej połowie mecz
u rzadko przedostawali się pod pole karne rzeszowskiego zespołu. W 30 minucie groźnym strzałem na bramkę Pietryki popisał się Jaromir Skiba, ale piłka minimalnie przeszła nad poprzeczką.
W drugiej połowie spotkania rzeszowianie starali się utrzymywać grę z dala od własnego pola karnego. W 56 minucie na bramkę Stępnia uderzał głową Bartłomiej Buczek, ale piłka przeszła nad poprzeczką. Miejscowi odpowiedzieli akcją Stepankova, który w dogodnej sytuacji nieczysto trafił w piłkę i również spudłował.
W 62 minucie meczu resoviacy ustalili wynik spotkania na 0:2. Z lewej strony boiska piłkę dograł Dawid Pałys-Rydzik, a wbiegający w pole karne Dawid Bieniasz pokonał Stępnia precyzyjnym strzałem koło słupka. W końcowych fragmentach meczu widać było, że miejscowi odczuwają trudy spotkania. Tymczasem Resovia skrupulatnie budowała kolejne akcje bramkowe i przy odrobinie szczęścia mogła pokusić się o trzecie trafienie. W 81 minucie Stępień z dużym trudem wybijał piłkę po strzale Dawida Pałysa-Rydzika, dwie minuty później Bartłomiej Buczek z rzutu wolnego posłał piłkę nad poprzeczką.

resoviacy.pl

Szymon Szydełko (trener Resovii): Wreszcie przestaliśmy rozdawać prezenty, choć pewnych błędów się nie ustrzegliśmy i musimy pracować nad ich wyeliminowaniem. Graliśmy cierpliwie i łatwiej - w porównaniu z poprzednimi meczami - zdobywaliśmy dzisiaj gole. Stworzyliśmy tez kolejne okazje bramkowe, których niestety nie potrafiliśmy już wykorzystać. Chcemy wygrać następną potyczkę i ewentualnie włączyć się do walki o awans. To ciężkie zadanie, bo Garbarnia i Motor ostro punktują.

resoviacy.pl

2017.04.30 | Cenny punkt piłkarek

Resovia Rzeszów - Sportowa Czwórka Radom 0:0

Resovia: Byczek, Czyż, Murias, Kiełtyka, Florek, Janas, Prugar, Bednarz (90' Pajda), Ząbek, Rzeszut (65' Kudła), Kaput (80' Markowicz)
Czwórka: Snopczyńska, Chrzanowska, Dobrowolska, Marcinkowska, Mućka, Pieniący (84' Okrój), Płóciennik, Szydło (80' Gołębiowska), Wąsik (40' Szymczyk), Wiaderna (85' Golian), Zielińska
Widzów: 40

Piłkarki Resovii w meczu na stadionie przy ul. Wyspiańskiego podzieliły się punktami z liderem I ligi. Rzeszowianki nastawiły się tego dnia na defensywę i rozegrały bardzo dobre spotkanie. Piłkarki z Radomia był zespołem przeważającym, ale nie potrafiły rozmontować rzeszowskiej defensywy.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.04.29 | Rezerwy w kryzysie

Jedność Niechobrz - Resovia II SMS Rzeszów 5:0 (0:0)
65' 80' Szeliga, 75' 84' Kłeczek, 90' Lenik

Jedność: Jodłowski, Szeliga, Kłeczek, Lib, Bosek, Micał (59' Lenik), Bać (46' Kocurek), Kucharzyk, Byjoś (65' Guzek), Gorzelany, Kalandyk
Resovia II: Bieleń, Budzyła, Kowal, Noga, Sołek, Szczepański, Czech, Krężel (56' Brzozowski),  Guzek (46' Smoleń), Kądziołka, Szafar (62' Lichwała)

Rzeszowianie przez ponad godzinę dotrzymywali kroku wyżej notowanym rywalom, ale w końcowych fragmentach spotkania ich defensywa kompletnie się rozsypała.
W 65 minucie meczu Dariusz Szeliga pierwszy wpisał się na listę strzelców. Dziesięć minut później wynik spotkania podwyższył Dariusz Kłeczek. W ostatnich dziesięciu minutach miejscowi jeszcze trzykrotnie pokonali 18-letniego Jakuba Bielenia.

resoviacy.pl

2017.04.29 | Niedosyt po meczu z liderem

Resovia Rzeszów - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:1 (1:0)
44' Pałys-Rydzik - 56' Cheba

Resovia: Pietryka, Żmuda, Domoń, Makowski, Bieniasz (70' Pelc), Kmiotek (77' Chamera), Kaliniec, Wiejak (64' Frankiewicz), Staszczak, Pałys-Rydzik, Dziedzic
KSZO:
Wierzgacz, Stachurski,  Sołtykiewicz, Łatkowski, Persona
, Podstolak, Mężyk, Cheba (83' Łokieć), Tylec (90' Dziadowicz), Dobkowski, Grunt (85' Gil)
Sędzia: Wąsik (Lublin), Widzów: 700

"Biało-czerwoni" podzielili się punktami z liderem i wydawać się może, że walczący o awans piłkarze KSZO mogą żałować tak ważnych dla nich straconych punktów. To jednak rzeszowianie po ostatnim gwizdku schodzili do szatni ze spuszczonymi głowami.
Przyjezdni ujrzeli w trakcie meczu dwie czerwone kartki i resoviacy mieli ułatwione zadanie, aby zadać decydujący cios, ale nie wykorzystali szansy.
W pierwszej połowie kibice oglądali wyrównany pojedynek ofensywnie grających zespołów. W 16 minucie meczu mocnym strzałem na bramkę "Pasiaków" popisał się Tomasz Persona. Po chwili rzeszowianie odpowiedzieli uderzeniami Przemysława Żmudy i Sebastiana Dziedzica.
W 35 minucie meczu kibice mogli odetchnąć ulga, bo piłkę po strzale jednego z graczy KSZO z linii bramkowej wybił Bartłomiej Makowski.
Podopieczni trenera Szymona Szydełki schodzili na przerwę w dobrych nastrojach, bo w 44 minucie wyszli na prowadzenie. Bramkę dopisano Dawidowi Pałysowi-Rydzikowi, który trącił głową piłkę dośrodkowaną z rzutu rożnego przez Staszczaka. Młodzieżowiec Resovii zmienił kierunek lotu futbolówki, która po odbiciu od Stachurskiego, wpadła do siatki.


foto: B. Frydrych (Nowiny)

Dwie minuty wcześniej nie popisał się Sebastian Dziedzic. Po nieudanej pułapce ofsajdowej zastawionej przez gości napastnik Resovii popędził z piłką na bramkę Wierzgacza. Miał sporo czasu na pokonanie bramkarza, bo obrońcy zostali daleko za nim. Postanowił ominąć z piłką golkipera gości, ale zrobił to na tyle nieudolnie, że ten zdołał wyłuskać futbolówkę i skończyło się jedynie na rzucie rożnym.
Po przerwie odważnie do ataku ruszyli goście, ale wkrótce okazało się, że sami będą sobie utrudniać zadanie ratowania wyniku. W 54 minucie arbiter słusznie wyrzucił z boiska  Mateusza Podstolaka, który rzucił futbolówką w Szymona Kalińca. Grający w dziesiątkę piłkarze KSZO byli zdecydowanie szybsi od gospodarzy. Rzeszowianie mieli problemy szczególnie z powstrzymaniem Huberta Tylca, który przeprowadzał groźne rajdy lewą stroną boiska. Po jednej z takich akcji goście doprowadzili do wyrównania. Piłka dośrodkowana w pole karne przez Tylca trafiła idealnie na głowę zamykającego akcję Dominika Cheby. 20-letni obrońca KSZO nie miał najmniejszych problemów z trafieniem do siatki z czterech metrów
Trzy minuty później kolejny piłkarz gości przed czasem opuścił plac gry. Tym razem Tomasz Persona za niecenzuralny gest w kierunku kibiców ukarany został czerwoną kartką. Grający w dziewięciu podopieczni Waldemara Domagały musieli zmienić sposób gry i od 60 minuty skupiali się na bronieniu dostępu do własnego pola karnego.
Szybko okazało się, że atak pozycyjny to pięta achillesowa w grze rzeszowskiego zespołu. Resoviacy wymieniali mnóstwo podań, z których nic nie wynikało. Resoviacy bili głową w mur i stworzyli sobie tylko jedną okazję, po której mogliby pokusić się o trafienie. W 82 minucie głową efektownie uderzał Staszczak, a Wierzgacz z niemałym trudem wybił futbolówkę na rzut rożny.
W 90 minucie goście dość nieoczekiwanie wyszli z groźnym kontratakiem i gdyby Rafał Gil zdecydował się podać piłkę koledze z zespołu, goście mogliby cieszyć się nie z remisu, a ze zwycięstwa.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia KSZO
 bramki 1 1
 strzały celne 4 6
 strzały niecelne 9 1
 rzuty rożne 10 3
 na spalonym 2 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 8 20
 żółte kartki 3 1
 czerwone kartki 0 2

 

21. Szymon Wiejak (środkowy pomocnik)

 czas gry 64
 bramki 0
 kontakty z piłką 18
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 0
 podania celne 9
 podania niecelne 4
 faulował 1
 faulowany 0
 odbiory piłki 3
 straty piłki 3

resoviacy.pl

2017.04.26 | Zmarł Jerzy Czubała, były piłkarz Resovii

W wieku 84 lat zmarł mieszkający w Australii były piłkarz Resovii Jerzy Czubała. Swoją karierę piłkarską rozpoczynał w rodzinnym Gdańsku w Gedanii, a później kontynuował w Lechii.
W barwach Lechii zdobył brązowy medal mistrzostw Polski oraz uczestniczył w finale Pucharu Polski. W Gdańsku grał również w hokeja na lodzie. Z hokejowym zespołem Stoczni Północnej awansował do II Iigi. Należał do najlepiej technicznie wyszkolonych gdańskich piłkarzy lat 50. Na pozycji pomocnika rozegrał 53 mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej (ówczesnej I lidze).
W sezonie 1958 pojawił się w Resovii, której miał pomóc w nieudanym awansie do II ligi. Dla rzeszowskiego klubu zdobył 2 bramki. W Resovii grał w zespole Antoniego Brzeżańczyka m. in. z Alojzym Matysiakiem, Władysławem Surmiakiem, Zbigniewem Klee, Edwardem Kwiatkowskim.
W 1960 r. wyjechał do Australii, gdzie grę w piłkę nożną w klubach polonijnych łączył z pracą stomatologa. Ponadto ma na swoim koncie tytuł wicemistrza Australii w brydżu sportowym.

resoviacy.pl

2017.04.25 | Ostatni Mohikanin?

Edward Lewanda - człowiek, z którym nieodłącznie kojarzy się nazwa Resovii i jeden z nielicznych już, którzy swoją pracą przez kilkadziesiąt lat tworzyli jej historię. Zmieniali się ludzie, zmieniały się czasy, a on i jemu podobni fanatycy trwali na swych "szarych" stanowiskach.
Do pracy przy ulicy Sportowej namówił go ówczesny prezes Władysław Hess. Znalazł zatrudnienie w magazynie sprzętu sportowego w charakterze, cytując umowę zawartą w dniu 1.03.1957 r. "pracownika fizycznego, jako gospodarz sprzętu sportowego".
Były to czasy, w których szanowało się pracę. Nic dziwnego, że pan Edward zaczynał pracę jako pierwszy, a kończył ostatni. Bywało, że późną nocą. Gdy wymagała tego sytuacja i klub był w potrzebie, przeistaczał się w porządkowego, kosiarza, malarza, konserwatora itd. Nic wiec dziwnego, że klub funkcjonował w oparciu o wąskie grono "zapaleńców", żeby wspomnieć z tego okresu (przełom lat 50. i 60.), oprócz prezesa Władysława Hessa - Wincentego Inglota, Wandę Bandasiewicz, Jóezefa Majkę, Tomasza Pańczyszyna, pana Szymaszka.
Przeszedł kolejne szczeble w hierarchii zawodowej - starszego magazyniera i kierownika magazynu. Spędził tu kilkanaście lat do 1979 roku, bowiem zdrowie nie dopisywało, znalazł się na zasłużonej emeryturze, ale nie odszedł z klubu. Został pracownikiem fizycznym na pół etatu, co wcale nie oznaczało zmniejszenia zakresu obowiązków czy czasu pracy, bo praca dla pana Edwarda to nie przymus, ale rodzaj służby dla środowiska i ludzi, których znał i szanował. A przewinęło się ich w osobach prezesów (m. in. Hess, Słowik, Kadow) trenerów (Hogendorf, Anioł, Zwoliński, Walczak, Kruk, Brzeżańczyk) i zawodników niemało.


Edward Lewanda - legenda stadionu Resovii, foto: I. Gałuszka (AZ)

Szczególnie lubił piłkarzy, którym np. znając ich upodobania serwował po treningach oranżadę, mleko, śmietanę, dla starszych bywało i piwo. Ale inni to byli ludzie, inna mentalność. Aktualnie pan Lewanda jest "szefem" boiskowego zegara, który obsługuje podczas każdego meczu piłkarzy Resovii. Jest to ostatnia nić łącząca go aktywnie z "jego" Resovią (definitywnie zakończył pracę zawodową 30 kwietnia 1990 r.). Rzeczywiście jego, bo gdyby nie autentyczny sentyment i przywiązanie dawno by odszedł, choćby do Waltera czy Stali, gdzie chciano go "skaperować".
Trzydzieści kilka lat życia oddane temu klubowi to wystarczająco dużo by utożsamiać się z jego historią, a jednak zbyt mało, by ludzie umieli to docenić. Owszem, jest dumny ze Złotego Krzyża Zasługi, Medalu 40-lecia PRL czy złotej odznaki z zasługi w pracy związkowej i zawodowej, ale czy równoważą one tę piękną, wieloletnią "służbę"? 360-tysięczna renta zamyka materialne aktywa jego życia. Z drugiej zaś strony rozmawiając z tym człowiekiem wyczuwa się zadowolenie z życia i dobrze spełnionego obowiązku. Optymizm, skromność i poczucie humoru dodają tej postaci dodatkowego kolorytu. Są to przymioty, których nie da się porównać z żadnym medalem czy orderem.
Niech ta historia będzie również ukłonem w stronę całej rzeszy ludzi z tego samego pokolenia, szczerze oddanych Resovii, związanych z rzeszowskim  klubem sercem, a nie stanowiskami czy honorami. Tym bardziej, że zostało ich już niewielu.
Edward Lewanda zmarł 17 maja 1994 r. w Rzeszowie (przyp. resoviacy.pl)

W. Kłos, AZ (nr 99, 1990 r.)

2017.04.23 | Jagusiak załatwił rezerwy

Resovia II SMS Rzeszów - KS Stobierna 0:2 (0:1)
10' 53' K. Jagusiak

Resovia II: Lipka (46' Bieleń), Kasia (60' Kwoka), Kowal, Świst, Budzyła, Janur, Krężel (70' Sałata) , Kądziołka, Czech (66' K. Baran), Szafar (70' Rząsa), Panek
Stobierna: Fabiński, Kuca
, Dziedzic, Ł. Lepionka, Grzesik, Płonka (75' Karbowniczyn, 80' Chmiel) Gdula, Grzesik (90' M. Uram), Kamiński,   D. Uram,  K. Jagusiak (72' Metenka)
Widzów: 70

O tym, że scenariusz meczu pisany będzie pod dyktando gości zadecydował błąd "Pasiaków" w 9 minucie. Wówczas piłkę rozgrywaną przed defensorów Resovii wzdłuż pola karnego przechwycił Kamil Jagusiak, który strzałem od słupka pokonał bezradnego Piotra Lipkę.
Po tej akcji resoviacy mocno zabrali się do odrabiania strat i gra toczyła się głównie na połowie przyjezdnych, ale efektu bramkowego nie było do ostatniego gwizdka. Szansę na wyrównanie miał w 31 minucie Szymon Budzyła, ale zamiast uderzać na bramkę, wybrał nieskuteczne podanie do kolegi z zespołu.
"Biało-czerwoni" starali się atakować skrzydłami, a szczególnie prawą stroną, gdzie rządził wszędobylski Jakub Szafar. 17-letni wychowanek Resovii kilka razy groźnie dogrywał piłkę w pole karne rywali, ale środkowi obrońcy czyścili futbolówkę z pola karnego bez zbędnych ceregieli. 
Oczekiwanego efektu nie dawały również strzały z dystansu. W 32 minucie na bramkę Fabińskiego uderzał Jakub Kądziołka, ale piłka przeszła koło słupka, a dwie minuty później mocnym strzałem popisał się Kamil Kowal.
Atak pozycyjny "Pasiaków" nie przynosił efektu również w drugiej połowie spotkania. Goście bardzo dobrze radzili sobie w rozbijaniu akcji rzeszowskiego zespołu i spokojnie wyczekiwali, aby zadać kolejny cios. Udało im się osiągnąć cel w 56 minucie meczu. Po przejęciu piłki w środkowych rejonach boiska przed szansą stanął ponownie Kamil Jagusiak. Napastnik Stobiernej mocnym strzałem pod poprzeczkę ponownie wpisał się na listę strzelców.
W końcowych fragmentach meczu gra mocno się zaostrzyła i sędzia coraz częściej sięgał po kartoniki. W starciach o piłkę mocno ucierpieli Sławomir Świst i Kamil Kowal.
W doliczonym czasie gry rzeszowianie mieli dogodne sytuacje do zmiany wyniku, ale Adam Fabiński wykazał się dużym refleksem i ratował swój zespół przed stratą gola. Tak było przy strzale głową Pawła Kwoki.
Kilkanaście sekund później w polu karnym faulowany był Jakub Janur i sędzia wskazał na wapno. Do "jedenastki" podszedł sam poszkodowany, ale jego strzał pewną interwencją ponownie wybronił  Fabiński. 




foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.04.22 | Problemy w ofensywie

Rysy Bukowina Tatrzańska - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
64' Półtorak

Rysy: Dulak, Nowobilska, Kukuczka, Darda, Jurkowska, Kokośkova (90' Kulpa), Biel, Morawczyńska (89' Martinczak), Półtorak, Misiura, Maciążka
Resovia:
Byczek, Czyż
, Murias, Chorzempa (62' Pyrcz), Florek, Balicka, Janas, Bednarz, Rzeszut (65' Wargacka), Markowicz (46' Kudła), Kaput

Piłkarki Resovii w meczu 13. kolejki I ligi kobiet przegrały w Nowym Targu z Rysami Bukowina Tatrzańska 1:0.
Losy spotkania rozstrzygnęły się w 64 minucie, po zagraniu z głębi pola Aleksandry Misiury i strzale Haliny Półtorak. Rzeszowianki posiadały optyczną przewagę na boisku, ale po raz kolejny nie radziły sobie pod polem karnym rywalek. Podopieczne Sabiny Wargackiej od dłuższego czasu mają problemy z budowaniem i wykończeniem akcji.
W następnej kolejce rzeszowianki podejmować będą lidera rozgrywek - Sportową Czwórkę Radom.

resoviacy.pl

2017.04.22 | Radość trwała 4 minuty

Avia Świdnik - Resovia Rzeszów 1:1 (0:0)
67' (s) Domoń - 63' Pałys-Rydzik

Avia: Gieresz (15' Zolech), Bogusz,  Szymala, Dykyy, Kazubski,  Jeleniewski,  Orzędowski,  Mroczek, Czułowski (58' Wołos), Sołdecki (90' Starok), Białek (90' Feret)
Resovia: Pietryka, Makowski, Domoń, Żmuda, Barszczak, Bieniasz (84' Kmiotek), Kaliniec, Wiejak (76' Frankiewicz), Pałys-Rydzik, Dziedzic, Buczek

Sędzia: Ubożak (Kielce), Widzów: 400

Piłkarze Resovii podzielili się punktami w Świdniku z miejscową Avią  i po 25. kolejce ligowych rozgrywek zajmują 4 miejsce w tabeli. Spotkanie Avii z Resovią miało być pojedynkiem najlepszych snajperów ligi (Białek, Buczek), a było meczem walki, w którym piłkarze obydwu jedenastek sporo pudłowali.
Mecz od początku nie układał się po myśli gospodarzy. Już w 14 minucie meczu Jakub Zolech musiał zastąpić w bramce kontuzjowanego Łukasza Gieresza. Kilka minut później podopieczni Jacka Ziarkowskiego mieli idealną okazję, żeby wyjść na prowadzenie. Jeden z piłkarzy Resovii zagrał piłkę ręką w polu karnym i arbiter odgwizdał "jedenastkę". Przy rzucie karnym świetną interwencją popisał się Marcin Pietryka, który wyczuł intencje Białka i odbił futbolówkę. Zdezorientowany najlepszy strzelec ligi próbował jeszcze szans przy dobitce, ale posłał piłkę koło bramki.
W 43 minucie na bramkę "Pasiaków" uderzał Mroczek, ale piłka  po jego strzale wylądowała na słupku. Resoviacy również mieli swoje okazje do zmiany wyniku. W 43 minucie groźnie na bramkę Zolecha uderzał Barszczak, a dwie minuty później Dziedzica ubiegł bramkarz gospodarzy, który sprzątnął mu piłkę kolanem.
Po przerwie zaatakowali rzeszowianie i kilka razy zrobiło się spore zamieszanie pod bramką Zolecha. Przełomowym momentem spotkania okazała się 55 minuta. Wiktor Bogusz otrzymał drugą żółtą kartkę i miejscowi musieli kończyć mecz w ograniczonym składzie. Dodało to animuszu "biało-czerwonym", którzy zaatakowali jeszcze odważniej. W 61 minucie starał się zaskoczyć bramkarza Avii Bartłomiej Buczek, ale Zolech był na stanowisku.
Dwie minuty później Damian Barszak z łatwością ograł dwóch rywali i dograł futbolówkę do Konrada Domonia. Obrońca Resovii "z klepy" zagrał do stojącego w polu karnym Pałysa-Rydzika, a ten precyzyjnym strzałem koło słupka zaskoczył Zolecha.
Radość "Pasiaków" trwała jednak tylko cztery minuty. W 67 minucie meczu na listę strzelców pisał się Konrad Domoń, który zaliczył "swojaka". Obrońca Resovii zamiast zostawić piłkę wychodzącemu z bramki Pietryce, skierował ją głową do własnej bramki.
W końcówce rzeszowianie za wszelką cenę starali się o drugiego gola. Próbowali gry skrzydłami i strzałów z dystansu. Na bramkę uderzali Frankiewicz, Buczek i Dziedzic, ale ich strzały wyłapywał Zolech. Grający w dziesiątkę gospodarze w ostatnich minutach starali się zmianami "ukraść" kilka minut meczu i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

resoviacy.pl

2017.04.15 | Rezerwy przywożą punkty z Jasionki

LKS Jasionka - Resovia II SMS Rzeszów 2:3 (1:2)
14' Reiman, 74' Drupka - 18' 19' Feret, 61' Kądziołka

Jasionka: Bratek (62' Szczur), Wacław, Wójtowicz, Rakuś, Wnęk, Drupka, Flis (73' Wilk), Motyka, K. Pilecki, Reiman,  M. Pilecki (62' Wojewoda)
Resovia II:
Bieleń,  Micał, Kasia, Cynar, Sołek, Obłoza (59' Czech), Michalik (65' Kwoka), Guzek, Delekta,  Kądziołka, Feret (46' Szafar)

Mecz dobrze zaczął się dla miejscowych, którzy w 14 minucie wyszli na prowadzenie po trafieniu grającego trenera Marcina Reimana. "Biało-czerwoni" na stratę bramki odpowiedzieli dwoma trafieniami Szymona Fereta. Napastnik Resovii zmusił do kapitulacji bramkarza LKS-u w 18 i 19 minucie spotkania.
W drugiej połowie meczu na listę strzelców wpisał się Jakub Kądziołka, który strzałem z rzutu karnego pokonał Bratka. Rozmiary porażki LKS-u zmniejszył Bartosz Drupka, który zdobył w 74 minucie zdobył kontaktową bramkę. 

resoviacy.pl

2017.04.15 | Podhale zepsuło święta "Pasiakom"

Resovia Rzeszów - Podhale Nowy Targ 1:3 (0:0)
71' Buczek - 53' Potoniec, 78' (s) Frankiewicz, 90' Duda

Resovia: Pietryka, Barszczak, Domoń, Żmuda (35' Makowski), Bieniasz, Chamera (60' Frankiewicz), Wiejak (75' Świst), Staszczak, Kmiotek (60' Pałys-Rydzik), Dziedzic, Buczek
Podhale: Różalski, Basta, Bedronka, Zając
, Drobńak, Świerzbiński, Ligienza, Nawrot (77' Silczuk),    Potoniec,  Komorek (90' Duda), Piwowarczyk (40' Mikołajczyk)
Sędzia: Kowalski (Kielce), Widzów: 300

W meczu 24. kolejki III lig lubelsko-podkarpackiej piłkarze Resovii przegrali na własnym boisku z nowotarskim Podhalem. To był bardzo słaby mecz w wykonaniu rzeszowskich "Pasiaków". Na murawie aż roiło się od niecelnych podań, strat i kiksów.
Pierwsza połowa nie był porywającym widowiskiem, ale resoviacy mieli dwie okazje, po których mogli pokusić się o bramki. Mecz jednak nie układał się po ich myśli.
W 3 minucie Różalski popisał się udaną interwencją po strzale głową Arkadiusza Staszczaka. Kilkanaście minut później ponownie skrzydłowy "Pasiaków" postraszył rywali. Tym razem przedryblował dwóch defensorów Podhala i zagrał na 9 metr do Chamery. Rozgrywający "Pasiaków" nieczysto trafił w futbolówkę i skończyło się na kontrataku gości. Po 20 minutach coraz odważniejsze akcje zaczęli przeprowadzać piłkarze Dariusza Sieklińskiego.
W 35 minucie meczu
kontuzje zgłosił Przemysław Żmuda i jego miejsce na boisku zajął Bartłomiej Makowski.
Rzeszowianie powinni wyjść na prowadzenie w 51 minucie. Arkadiusz Staszczak dostał doskonałe podanie i miał dogodną okazję do oddania strzału. Wybrał jednak wariant podania do Adriana Chamery, który uderzył na bramkę na tyle lekko, że obrońca nie miał problemów, aby wybić piłkę klatką piersiową.
O tym, że niewykorzystane okazję się lubią zemścić, resoviacy przekonali się już dwie minuty później. Po akcji lewą stroną boiska na bramkę Pietryki uderzał głową Jarosław Potoniec. Pierwszy strzał 20-letniego napastnika doświadczony bramkarz Resovii zdołał odbić, ale przy dobitce był już bez szans. Piłka po odbiciu od słupka wylądowała w siatce.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

"Biało-czerwoni" rzucili się do odrabiania strat, ale ich chaotyczne akcje nie przynosiły zamierzonego efektu. W 60 minucie meczu efektownym strzałem na bramkę Różalskiego popisał się Buczek, ale piłka przeszła minimalnie koło słupka. Kilka minut później drugą żółtą kartką ukarany został Damian Barszczak, który zagraniem ręką przerwał groźną akcję gości.
W 71 minucie odżyły nadzieje rzeszowskiego zespołu na dobry wynik. Wyróżniający się w szeregach Resovii Dawid Pałys-Rydzik popędził z futbolówką przez połowę boiska i dograł na prawą stronę do Sebastiana Dziedzica. Napastnik Resovii precyzyjnym dośrodkowaniem zagrał futbolówkę do wbiegającego w pole karne Buczka, a ten mocnym strzałem zdobył 11 bramkę w sezonie.
Radość "Pasiaków" nie trwała jednak długo, bo już po 7 minutach stracili bramkę na własne życzenie. Po akcji gości i nieudanym dośrodkowaniu w pole karne piłka trafiła w Dariusza Frankiewicza. Powracający do gry w Resovii po niespełna czterech latach piłkarz na tyle niefrasobliwie starał się wybić futbolówkę, że trafił do własnej siatki.
Grający w przewadze jednego zawodnika "Górale" mogli kontrolować spotkanie i czekali, aż ryzykujący w tyłach rzeszowianie popełnią kolejne błędy. W 90 minucie przeprowadzili kontratak, po którym Daniel Duda ustalił wynik spotkania.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Resovia Podhale
 bramki 1 3
 strzały celne 4 5
 strzały niecelne 5 3
 rzuty rożne 4 6
 na spalonym 2 5
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 11 13
 żółte kartki 4 1
 czerwone kartki 1 0

 

11. Bartłomiej Buczek (napastnik)

 czas gry 90
 bramki 1
 kontakty z piłką 21
 strzały celne 2
 strzały niecelne 2
 dośrodkowania 0
 podania celne 8
 podania niecelne 4
 faulował 1
 faulowany 2
 odbiory piłki 0
 straty piłki 4

resoviacy.pl

2017.04.13 | Bramkostrzelne Katarzyny

Resovia Rzeszów - ULKS Bogdańczowice 1:1 (0:0)
58' (k) Czyż - 74' Gaweł

Resovia: Byczek, Czyż, Murias, Chorzempa, Florek, Balicka, Janas, Kiełtyka, Bednarz (75' Pajda), Ząbek (70' Rzeszut), Kaput (65' Markowicz)
ULKS: Jaksy, Augustyniak, Malycha, Bielska, Kowalczyk, Banach, Garbicz, Gaweł, Janczyk, Dyllong, Królikowska
Sędzia: Biernat (Kraków), Widzów: 30

W meczu 12. kolejki I ligi kobiet piłkarki Resovii podzieliły się punktami z ULKS-em Bogdańczowice. Rzeszowianki bardzo chciały zdobyć komplet punktów, który pozwoliłby im wyrwać się z grupy zagrożonej spadkiem, ale wywalczony remis muszą również docenić.
Pierwsza połowa meczu toczyła się głownie w środku boiska. Resoviaczki dobrze radziły sobie w defensywie, ale gorzej było pod polem karnym przyjezdnych. Po raz kolejny brakowało armat, które mogłyby "biało-czerwonym" dać zwycięstwo
W drugie połowie spotkania rzeszowianki wyszły na prowadzenie. Po faulu w 58 minucie na Agnieszce Kiełtyce, sędzina zawodów odgwizdała rzut karny, a jedenastkę na bramkę zamieniła Katarzyna Czyż.
Po straconej bramce coraz więcej do powiedzenia miały doświadczone piłkarki z Bogdańczowic. Udało im się doprowadzić do wyrównania w 74 minucie spotkania po rzucie rożnym i strzale Katarzyny Gaweł .

resoviacy.pl

2017.04.09 | Porażka rezerw w meczu z Sawą

Resovia II SMS Rzeszów - Sawa Sonina 0:2 (0:1)
11' (k) Walas, 66' Sobek

Resovia II: Lipka, Budzyła (76' Guzek), Noga, Socha (70' Obłoza), Micał, Szczepański, Kądziołka (46' Antonik), Delekta, Gralec, Feret (46' Michalik), Twardowski (88' Polucha)
Sawa: Cisek, Paczocha, Woźniak (55' Szpunar), Kruk (80' Lewandowski), J. Baran, Sobek,  Nycz, Grad,  Słonina (84' Pasternak),  Walas, D. Baran
Widzów: 40

W meczu na szczycie rzeszowskiej okręgówki rzeszowianie musieli uznać wyższość rywali z Soniny. Pierwszą bramkę przyjezdni zdobyli w 11 minucie meczu po strzale Tomasza Walasa z rzutu karnego.
Po przerwie podopieczni Macieja Grada po raz drugi zmusili Piotra Lipkę do kapitulacji. Tym razem na listę strzelców wpisał się 27-letni Zbigniew Sobek.

resoviacy.pl

2017.04.08 | Bramkarz chciał "Pasiakom" zagrać na nosie

MKS Trzebinia-Siersza - Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
57' Dziedzic

MKS: Szymala, Sawczuk (90' Górka), Ochman, Kalinowski, Jagła, Kowalik (71' Stokłosa), Gawęcki, Majcherczyk, Mizia, Stanek (63' J. Pająk), Sochacki (57' Dudek)
Resovia:
Pietryka, Barszczak, Domoń, Żmuda, Bieniasz
, Kaliniec, Wiejak (77' Chamera), Pałys-Rydzik (87' Socha), Staszczak, Buczek (82' Świst), Dziedzic (90' Twardowski)
Sędzia: Śliwa (Pińczów), Widzów: 300

Piłkarze Resovii pokonali w Trzebini miejscowy MKS 1:0, a ich zwycięstwo mogło być wyższe, bo zmarnowali dwa rzuty karne.
Jednym z bohaterów spotkania był Kacper Szymala. 20-letni golkiper MKS-u w 34 minucie meczu wybronił strzał Bartłomieja Buczka z jedenastu metrów, a w 89 minucie powtórzył swój wyczyn odbijając piłkę uderzoną z rzutu karnego przez Sebastiana Dziedzica.
Rzeszowianie od pierwszego gwizdka starali się narzucić swoje warunki gry. Już w 5 minucie meczu po zagraniu z rzutu rożnego uderzał na bramkę miejscowych Przemysław Żmuda, ale jego strzał był zbyt lekki. W 18 minucie Szymon Wiejak z 17 metrów trafił w słupek.
W 34 minucie meczu Kaliowski faulował w polu karnym Arkadiusza Staszczaka i sędzia wskazał na wapno. Bartłomiej Buczek przymierzył z "jedenastki" koło słupka, ale Szymala wyczuł jego intencje.
Decydująca o wyniku spotkania okazała się 57 minuta. Arkadiusz Staszczak dalekim wrzutem z autu posłał piłkę na głowę Buczka, a ten przedłużył podanie do stojącego 8 metrów od bramki Dziedzica. Napastnik Resovii strzałem z półobrotu zaskoczył Szymalę i mógł odbierać gratulacje od kolegów.
W 78 minucie Mariusz Stokłosa uruchomił prostopadłym podaniem Marka Mizię, a ten skierował piłkę do siatki. Radość z trafienia piłkarzom gospodarzy odebrał szybko sędzia boczny, który podniósł chorągiewkę, sygnalizując spalonego.
W 89 minucie Jakub Ochman zagrał w polu karnym piłkę ręką i sędzia przyznał "Pasiakom" drugą "jedenastkę". Tym razem pechowym egzekutorem okazał się Sebastian Dziedzic.
W doliczonym czasie gry na listę strzelców miał okazję wpisać się debiutujący w meczu ligowym Resovii Krzysztof Socha. 18-letni wychowanek ŁKS-u Łowisko uderzył piłkę głową z 6 metrów na bramkę, ale Szymala po raz kolejny popisał się refleksem i odbił piłkę.
Po meczu miejscowi mieli sporo żalu o stracone punkty. W trakcie zejścia z murawy doszło do niemałej szarpaniny pomiędzy zespołami i minęło sporo czasu, zanim sędziowie opanowali sytuacje.

resoviacy.pl

 

ARCHIWUM:

 

71

65  66  67  68  69  70

59  60  61  62  63  64

53  54  55  56  57  58

47  48  49  50  51  52

41  42  43  44  45  46

35  36  37  38  39  40

29  30  31  32  33  34

23  24  25  26  27  28

17  18  19  20  21  22

11  12  13  14  15  16

1  2  3  4  5  6  7  8  9  10

-------------------------

2015/16
2014/15
2013/14
2012/13
2011/12
2010/11
2009/10
2008/09
2007/08
2006/07
2005/06
2004/05
2003/04
2002/03
2001/02
2000/01
1999/00
1998/99
1997/98
1996/97
1995/96
1994/95
1993/94
1992/93
1991/92
1990/91
1989/90
1988/89
1987/88
1986/87
1985/86
1984/85
1983/84
1982/83
1981/82
1980/81
1979/80
1978/79
1977/78
1976/77
1975/76
1974/75
1973/74
1972/73
1971/72
1970/71
1969/70
1968/69
1967/68
1966/67
1965/66
1964/65
1963/64
1962/63
1961/62
1960/61
1960
1959
1958
1957
1956
1955
-------------------------
1905-1939

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| ...do strony głównej |

 
© 2006-2017 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by