AKTUALNOŚCI

  klub
strona główna
aktualności
informacje
stadion
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

2018.11.17 | Wchodzimy na wyższy poziom

Resovia Rzeszów -  Stal Stalowa Wola 1:0 (0:0)
71' Pyrdek

Resovia: Daniel, Geniec, Makowski, Zalepa, Mikulec, Antonik, Frankiewicz, Kaliniec (87' Kmiotek), Hass (59' Pyrdek), Ogrodnik, Buczek
Stal: Konefał, Waszkiewicz, Janiszewski, Mroziński
, Sobotka, Jopek,  Stelmach, Dadok (38' Mistrzyk), Dziubiński (72' Kitliński), Trąbka, Łętocha (62' Trubeha)
Sędzia:  Bilewski (Katowice), Widzów: 1200

Resovia wygrała piąty mecz z rzędu i z zespołu skazanego przez wielu na spadek, staje się ekipą ważną w II-ligowych rozgrywkach. Rzeszowianie to zwycięstwo wybiegali, wywalczyli i o tę jedną bramkę byli lepsi od równie walczących rywali z hutniczego miasta. To było wyrównane spotkanie, ale to "biało-czerwoni" wypracowali sobie więcej okazji bramkowych i to oni mogą czuć niedosyt po ostatnim gwizdku. Przy lepszej skuteczności mogli pokusić się jeszcze o dwa trafienia.
Na grząskim boisku trudno było wymieniać podania i utrzymywać się przy piłce. Na początku spotkania te zadania lepiej wychodziły stalowcom. Goście składnie przechodzili z obrony do ataku, ale pod bramką Resovii niewiele mieli do powiedzenia. Tam rządził Rafał Mikulec z kolegami z defensywy.
Gospodarze po raz pierwszy zagrozili bramce Konefała w 12 minucie meczu. Do celu uderzał wówczas Paweł Hass, po świetnym podaniu Buczka. Kilka minut później do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego wyskoczył Zalepa, ale jego strzał głową był minimalnie niecelny.
Po zmianie stron gra mocno się zaostrzyła. W 53 minucie Bartłomiej Buczek z rzutu wolnego ostemplował słupek bramki gości.
Po chwili efektownym rajdem przez połowę boiska popisał się Kamil Antonik. Skrzydłowy Resovii z łatwością radził sobie z rywalami, ale w polu karnym było już zdecydowanie gorzej.
W 69 minucie Szymon Jopek popisał się atomowym strzałem na bramkę "Pasiaków" i bramkarskim kunsztem wykazał się Wojciech Daniel.
Dwie minuty później z bramki cieszyli się rzeszowianie, a skuteczną bronią na hutniczą defensywę okazał się perfekcyjny kontratak Michała Ogrodnika. Skrzydłowy Resovii dograł piłkę do Przemysława Pyrdka, a ten pewnym strzałem pokonał Konefała.
W ostatnim kwadransie meczu stalowcy rzucili się do desperackich ataków i Rzeszowianie mieli więcej miejsca z przodu. i dwukrotnie stanęli przed szansą podwyższenia wyniku, ale zabrakło tzw. "chłodnej głowy". W dogodnych sytuacjach złe decyzje podejmowali Michał Ogrodnik i Kamil Antonik, ale największy jęk zawodu na trybunach rozniósł się po sytuacji Bartłomieja Buczka. Napastnik Resovii przejął niedokładne podanie bramkarza i znalazł się w sytuacji sam na sam z rywalem. Miał sporo czasu na precyzyjny strzał do siatki, ale sam zaskoczony takim obrotem sprawy, fatalnie spudłował.
Rzeszowianie po ostatnim gwizdku odtańczyli na środku murawy taniec radości. Piąta z rzędu wygrana pozwoliła wskoczyć "Pasiakom" na wyższy poziom ligowej tabeli, a jest nim 7 miejsce.


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl
 

statystyki meczu
  Resovia Stal Stalowa Wola
 bramki 1 0
 strzały celne 5 6
 strzały niecelne 5 1
 rzuty rożne 3 4
 na spalonym 3 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 12 12
 żółte kartki 5 4
 czerwone kartki 0 0

 

23. Mateusz Geniec (prawy obrońca)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 16
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 2
 podania celne 8
 podania niecelne 1
 faulował 1
 faulowany 1
 odbiory piłki 2
 straty piłki 1

 

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Nie weszliśmy w ten mecz tak, jak chcielibyśmy. Mieliśmy problemy na tym grząskim boisku ze zwrotnością, przyspieszeniem, startem z miejsca. Był to duży problem i z tego wynikała przewaga rywali na początku meczu. Potem wyglądało to już lepiej. Uporządkowaliśmy ustawienie w środku pola. W przerwie wyciągnęliśmy wnioski i należą się gratulację dla moich piłkarzy. Włożyli dużo zdrowia i determinacji w ten mecz. Powinniśmy strzelić jeszcze dwie bramki, ale zabrakło precyzji. Widać progres, bo w kolejnym meczu mamy zero z tyłu. Do Wejherowa jedziemy bez czterech graczy, którzy pauzować będą za kartki: Pyrdek, Frankiewicz, Buczek, Kaliniec. Do tego dochodzi kontuzja Konrada Domonia. Mama nadzieję, że zmiennicy ich godnie zastąpią.

resoviacy.pl

2018.11.11 | Festiwal strzelecki rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Bratek Bratkowice 7:1 (3:1)
10' Twardowski, 34' Feret, 35' Strashkevych, 63' 76' Adamski, 68' Krężel, 82' Sowa - 7' Jucha

Resovia II: Gnatek (46' Banek), Kantor (55' Obłoza), Makowski (68' Pecko), Pawlak, Szafar (80' Żyszkiewicz), Adamski, Strashkevych, Kmiotek, K. Kowal, Feret (75' Sowa), Twardowski (65' Krężel)
Bratek: Tabiś, Nosek, Tarczyński, M. Hejnig, Jucha (64' Sochacki), Pawełek (57' Depa), M. Kowal (72' Żmuda), Kurowski (60' Sałagaj), Rytkiewicz (80' Jastrzębski), Bednarz, P. Hejnig (70' Kopiec)
Widzów: 60

Festiwal strzelecki na zakończenie rundy jesiennej urządzili sobie piłkarze rezerw Resovii. Podopieczni Sławomira Czudca zdobyli 7 bramek i był to najniższy wymiar kary dla przyjezdnych, bo przy odrobinie szczęścia gospodarze mogli podwoić rezultat.
Przewaga rzeszowskiego zespołu w tym meczu nie podlegała dyskusji, ale to goście pierwsi wyszli na prowadzenie. W 7 minucie meczu Mateusz Kantor stracił piłkę pod polem karnym Bratka i szybki kontratak zakończył się trafieniem Dawida Juchy.
Goście nie cieszyli się długo z prowadzenia, bo już w 10 minucie Karol Twardowski pewnym strzałem pokonał Tabisia.
Mecz toczył się głównie pod polem karnym Bratka i na kolejne bramki nie trzeba było długo czekać. W 34 minucie meczu Szymon Feret zdobył kolejną bramkę dla "Pasiaków". Pomocnik Resovii strzałem głową trafił do siatki po dośrodkowaniu Radosława Adamskiego. Kilkadziesiąt sekund później Vadim Strashkevych efektownym strzałem zza pola karnego podwyższył wynik meczu na 3:1.
Przed przerwą resoviacy jeszcze dwukrotnie trafiali do siatki, ale sędzia przy strzale Fereta odgwizdał spalonego, a po uderzeniu Adamskiego (po rzucie wolnym) nakazał czekać na sygnał gwizdka.
Po przerwie "biało-czerwoni" urządzili sobie prawdziwą kanonadę na bramkę Marka Tabisia. Bramkarz gości kapitulował jeszcze po strzałach Adamskiego (63 i 76 min.), Krężela (68 min.) i Sowy (82 min.).
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2018.11.10 | Catenaccio sposobem na Znicz

Znicz Pruszków - Resovia Rzeszów 0:2 (0:2)
22' Hass, 27' Antonik

Znicz: Misztal, Bochenek, Budek, Długołęcki, Rackiewicz, Zagórski (46' Szymański), Małachowski, Kocot, Machalski (54' Chałas), Kubicki (46' Tarnowski), Zjawiński
Resovia: Daniel, Geniec, Domoń, Zalepa, Mikulec (90' Feret), Anonik (88' Twardowski), Frankiewicz, Kaliniec, Hass (66' Pyrdek), Ogrodnik (75' Kantor), Buczek

Sędzia: Bielawski (Katowice), Widzów: 250

"Biało-czerwoni" przywożą z trudnego terenu komplet punktów, a sposobem na zwycięstwo okazała się defensywna gra przypominająca popularny dawniej, włoski system gry - catenaccio.
Porównują mecz do bokserskiego pojedynku można stwierdzić, że "biało-czerwoni" przegrywali kolejne rundy na punkty, a
potrafili wyprowadzić dwa zabójcze ciosy, którymi sprowadzili rywala na deski.
To czwarta ligowa wygrana "Pasiaków" z rzędu i udany rewanż za bolesną porażkę ze Zniczem na inaugurację ligi.
Miejscowi mocno zaatakowali od pierwszych minut i Wojciech Daniel już w pierwszym kwadransie miał ręce pełne roboty. W 5 minucie po rzucie rożnym na bramkę uderzał groźnie Bochenek, a po chwili po niecelnym podaniu Frankiewicza mocny strzał na bramkę Resovii posłał Machalski.
Rzeszowianie potrafili przetrwać napór gospodarzy i w 22 minucie zaskoczyli rywali bramką w swoim stylu. Konrad Domoń wyrzucił piłkę z autu na głowę Pawła Hasa, a ten z kilku metrów skierował piłkę do siatki. Pięć minut później w szeregach gospodarzy zapanowała konsternacja, bo rzeszowianie zaliczyli kolejne trafienie. Paweł Hass w dosyć trudnej sytuacji starał się uderzyć na bramkę rywali i ze strzału wyszło zagranie do wychodzącego na czystą pozycję Antonika. Skrzydłowy Resovii kilka razy w tym meczu fatalnie pudłował, ale tym razem uderzył mocno i precyzyjnie.
Dwubramkowe prowadzenie dało "Pasiakom" duży komfort gry, ale szyki kolegom popsuł Bartłomiej Buczek. Napastnik Resovii w 36 minucie dosyć bezmyślnie faulował rywala w środkowych rejonach boiska i ukarany został żółtą kartką. Miał już na koncie żółty kartonik za podobne przewinienie i jeszcze przed przerwą opuścił plac gry.
Wydawać się mogło, że przed Resovią trudne chwile, a tym czasem w 48 minucie czerwień ujrzał lewy obrońca gospodarzy Marcin Bochenek.
Mecz toczył się głownie na połowie rzeszowskiego zespołu, który w odpowiednich momentach wyprowadzał kontrataki. W 52 minucie Michał Ogrodnik starał się zaskoczyć Misztala strzałem z 30 metrów. Po chwili świetną interwencją popisał się Wojciech Daniel, który ratował swój zespół przed stratą bramki. Gospodarze groźnie byli przy rzutach rożnych, a tych mieli w całym meczu aż osiem. W 62 minucie po jednym  nich piłka wylądowała na poprzeczce rzeszowskiej bramki. Dziesięć minut później przed szansą stanął Rackiewicz, który z 10 metra fatalnie spudłował. Miejscowi nie mogli znaleźć sposobu na uważnie grającą defensywę i świetnie dysponowanego bramkarza "Pasiaków".
W doliczonym czasie gry sędzia po raz trzeci tego dnia sięgnął po czerwony kartonik. Tym razem Adrian Małachowski opuścił plac gry, ale nie miało to już większego znaczenia na przebieg spotkania.

resoviacy.pl

2018.11.07 | Rozzłościli Lechię

Resovia Rzeszów - Lechia Gdańsk 1:3 (1:0)
15' Hass - 57' Vitória, 61' Sobiech, 70' Haraslin

Resovia: Daniel, Geniec, Zalepa, B. Makowski, Mikulec, Antonik, Domoń, Frankiewicz, Hass (66' Strashkevych) Ogrodnik (72' Kantor), Buczek (81' Pyrdek)
Lechia: Kuciak, Fila (74' Nunes), Nalepa, Vitória, Lewandowski
(46' Mladenović), Mak (46' Haraslin), T. Makowski, Kubicki, Paixão, Wolski, Sobiech
Sędzia: Złotek (Stalowa Wola), Widzów: 4150

Rzeszowianie po bardzo dobrym meczu 1/16 finału Pucharu Polski przegrali z Lechią Gdańsk 1:3. Nie udało się "Pasiakom" sprawić niespodzianki, ale mieli w tym meczu wiele do powiedzenia. "Cieszę się, że udało nam się rozzłościć lidera ekstraklasy" - podsumował pucharowe spotkanie trener gospodarzy, Szymon Grabowski. "Biało-czerwoni" nie tylko rozzłościli lidera ekstraklasy, ale przez niespełna godzinę mocno go postraszyli.
"Wynik do przerwy nie był efektem naszego lekceważenia rywala. To Resovia zagrała świetny mecz"
- chwalił na konferencji prasowej rzeszowski zespół trener gości, Piotr Stokowiec.
Resoviacy zaczęli z dużym impetem i już w 15 minucie meczu wypełniona po brzegi trybuna stadionu miejskiego oszalała z radości. Michał Ogrodnik z łatwością ograł Nalepę i zagrał piłkę w pole karne, a tam Paweł Hass czubkiem buta wepchnął piłkę do siatki.
Stracony gol zaskoczył podopiecznych Piotra Stokowca, którzy nie do końca radzili sobie z rajdami Michała Ogrodnika, Kamila Antonika i Rafała Mikulca. W 35 minucie meczu po raz pierwszy groźnie zrobiło się pod bramką Wojciecha Daniela i Konrad Domoń wybijał piłkę z linii bramkowej. Po chwili na bramkę Kuciaka uderzał Bartłomiej Buczek i tym razem Vitória ratował sytuację wyręczając Kuciaka.
Licznie zgromadzona publiczność na brak emocji nie mogła narzekać, bo rzeszowianie przed przerwą grali ofensywny futbol w swoim stylu. W 40 minucie Mikulec kolejną szarżę zakończył kąśliwym strzałem, a po chwili wtórował mu Antonik.
W przerwie meczu trener gości dokonał znacznych korekt w składzie. Na boisku pojawili się Filip Mladenović i Lukas Haraslin, którzy wprowadzili więcej spokoju w grę swoich kolegów.
Kto wie, jak zakończyłby się ten mecz, gdyby Bartłomiej Buczek w 55 minucie opanował piłkę i lepiej zakończył szybki kontratak "Pasiaków". Napastnik Resovii stracił równowagę przed polem karnym i Nalepa zdołał przerwać akcję "Pasiaków". Strzelał jeszcze wówczas na bramkę Antonik, ale Kuciak już zdążył wrócić na posterunek i piłkę złapał.
Dwie minuty później "biało-zieloni" odetchnęli z ulgą, bo defensywa "Pasiaków" pękła po raz pierwszy. Piłkę dośrodkowaną z rogu przez Wolskiego, przedłużył głową Sobiech, a stojący przy drugim słupku Vitória skierował ją do siatki.
Rzeszowianie odpowiedzieli strzałem Ogrodnika, ale kilka minut później zapłacili za zbyt głębokie wycofanie defensywy. Artur Sobiech znakomicie przyjął sobie piłkę w polu karnym i z obrotu posłał piłkę do bramki "Pasiaków".
W 70 minucie spotkania wynik meczu ustalił Lukas Haraslin. 22-letni reprezentant Słowacji z łatwością rozmontował rzeszowską defensywę i po indywidualnej akcji wpakował piłkę do siatki.
Rzeszowianie mieli szansę na bramkę kontaktową po akcji Rafała Mikulca i Bartłomieja Buczka. Boczny obrońca Resovii precyzyjnie dośrodkował piłkę na głowę snajpera, a ten idealnie przymierzył koło słupka. Wydawać się mogło, że piłka jest już w bramce, ale jakimś cudem Michał Nalepa po raz kolejny wybił piłkę z linii bramkowej. Tę sytuację weryfikował jeszcze system VAR, który po raz pierwszy zagościł na stadionie w Rzeszowie.
W końcowych fragmentach spotkania goście starali się przenosić grę z dala od własnego pola karnego inie dali sobie zrobić większej krzywdy. Rzeszowianie próbowali swoich szans strzałami z dystansu. W 86 minucie z wolnego uderzał Dariusz Frankiewicz i Kuciak na raty łapał futbolówkę.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Lechia Gdańsk
 bramki 1 3
 strzały celne 7 8
 strzały niecelne 3 2
 rzuty rożne 2 2
 na spalonym 1 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 9 8
 żółte kartki 0 1
 czerwone kartki 0 0

 

10. Michał Ogrodnik (boczny pomocnik)

 czas gry 72
 bramki 0
 kontakty z piłką 14
 strzały celne 2
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 0
 podania celne 7
 podania niecelne 2
 faulował 0
 faulowany 1
 odbiory piłki 0
 straty piłki 2

resoviacy.pl



foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Zacytuję redaktora pracującego w telewizji i pochodzącego z naszego regionu. Powiedział on, że: "Jeśli chodzi o dobrą piłkę na Podkarpaciu to trzeba włączyć telewizor". Ja myślę, że dziś taki dobry futbol w naszym regionie był. I dodatkowo przy pełnych trybunach. Obiecałem, prezydentowi Rzeszowa Tadeuszowi Ferencowi, że my w pewnym momencie zapełnimy ten stadion. Dzisiaj to nam się udało i to też jest nasz sukces. Co do meczu to pierwsza połowa bardzo dobra w naszym wykonaniu. Wyszliśmy na prowadzenie i nie oddaliśmy go do przerwy. Mieliśmy sytuacje, po których mogliśmy pokusić się o prowadzenie wyższe. Wtedy ta druga połowa może wyglądałaby inaczej. Z całym szacunkiem podchodziliśmy do przeciwnika. Rozzłościliśmy Lechię Gdańsk. Widać, jak dwie różne połowy można zagrać. To jest klasa przeciwnika. Serdecznie gratuluję trenerowi Lechii wszystkiego najlepszego, a my będziemy wyciągać wnioski z tej lekcji.

resoviacy.pl

2018.11.05 | Przed meczem z Lechią Gdańsk

W środę (7 bm.) rzeszowskie "Pasiaki" w rozgrywkach o Puchar Polski zmierzą się na stadionie miejskim z liderem ekstraklasy - Lechią Gdańsk.
W związku z dużym zainteresowaniem kibiców, Zarząd sekcji piłki nożnej CWKS Resovia informuje, że dzięki uprzejmości ZTM Rzeszów zostaną uruchomione dodatkowe autobusy miejskie, którymi można będzie dojechać na stadion przy ul. Hetmańskiej. Autobusy wyruszą o godz. 12.15 spod stadionu Resovii.
Bilety na to spotkanie będzie można nabyć w kasach przy al. Powst. Warszawskich już od godz. 11.00. Bramy stadionu otwarte zostaną o godz. 12.00. Początek meczu godz. 13.00.

resoviacy.pl

2018.11.04 | Rezerwy gonią lidera

Włókniarz Rakszawa - Resovia II SMS Rzeszów 2:4 (1:1)
30' Motyl, 79' Sobuś - 31' 73' Strashkevych, 74' Kmiotek, 87' Sowa

Włókniarz: J. Sobuś, Dziełak, Skoczylas, Cygan (76' Waniowski), Fus, Mączka, P. Sobuś (81' Wyczarski), Ożóg, Motyl, Kadłubkiewicz, Buszta
Resovia II: Gnatek (46' Banek
), Szafar, Pawlak, Kowal, Leśniak (73' Żyszkiewicz), Feret (71' Sowa), Kmiotek, Obłoza, R. Adamski (54' Krężel), Strashkevych, Twardowski (64' Pecko)

Piłkarze rezerw Resovii pokonali w Rakszawie miejscowy Włókniarz i do lidera tabeli brakuje im już tylko 2 punkty.
Rzeszowianie wystąpili w mocnym składzie i gospodarze jedynie do przerwy dotrzymywali kroku "biało-czerwonym". Podopieczni Łukasza Kowala po 30 minutach gry prowadzili nawet 1:0, ale z tego rezultatu długo się nie cieszyli. Kilkadziesiąt sekund później dał znać o sobie Vadym
Strashkevych, który pewnym trafieniem pokonał Sobusia. Po przerwie resoviacy dołożyli jeszcze trzy kolejne trafienia i nawet bramka Patryka Sobusia nie dodała skrzydeł "Włókniarzom".

resoviacy.pl

2018.11.03 | Wpadka piłkarek w meczu z outsiderem

MUKS Tomaszów Maz. - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
42' Witoń, 83' Dąbrowska - 90' Bednarz

MUKS: Pierzchała, Wójciak, Kołacha, Jasnowska, Witoń (85' Sieczkarek), Jaroszewska, Dąbrowska, Milewska, Maciaszyk, Buk (75' Okrój), Chudy (90' Witoń)
Resovia: Pieniążek, Dziura, Czyż,  Pyrcz (84' Mroczka), Florek, Fluder, Matuszek,  Aleksandra Ząbek, Niemczycka (46' Jużecka), Bednarz, Kaput

W fatalnych nastrojach z Tomaszowa Mazowieckiego wracały piłkarki Resovii, które zakończyły rundę jesienną porażką z outsiderem Iigowych rozgrywek.
Pierwsza na listę strzelców wpisała się Marta Witoń, która w 42 minucie zmusiła do kapitulacji bramkarkę Resovii. W 83 minucie meczu wynik na 2:0 podwyższyła Daria Dąbrowska.
Rzeszowianki do końca walczyły o punkty i w doliczonym czasie gry Karolina Bednarz zdobyła bramkę kontaktową.

resoviacy.pl

2018.11.03 | "Pasiaki" pną się w górę tabeli

Rozwój Katowice - Resovia Rzeszów 1:2 (1:0)
11' Wrzesień - 54' 59' Buczek

Rozwój: Soliński, Mońka, Lepiarz, Łączek, Gancarczyk, Gembicki (74' Olszewski), Kuliński, Lazar (80' Kamiński), Kowalski (67' Gałecki), Paszek, Wrzesień (78' Niedojad)
Resovia: Daniel. Mikulec, Zalepa, Domoń, Geniec, Ogrodnik (72' Kantor), Frankiewicz, Kaliniec, Antonik
(88' Feret), Pyrdek (59' Hass), Buczek
Sędzia: Śliwa (Kielce), Widzów: 300

Komplet punktów z Górnego Śląska przywożą piłkarze Resovii. "Biało-czerwoni" po 11 minutach gry przegrywali 0:1, ale przez większą część spotkania byli zespołem przeważającym i po przerwie dopięli swego. Bramki na wagę zwycięstwa zdobył najskuteczniejszy strzelec zespołu Bartłomiej Buczek.
Wydawało się, że rzeszowianie zaczęli nieźle ten mecz, bo w 9 minucie na bramkę Solińskiego uderzał Pyrdek. Niestety już pierwszy strzał na bramkę Wojciecha Daniela przyniósł radość miejscowym. Mateusz Wrzesień wykorzystał podanie z drugiej linii i pomimo starań Konrada Domonia, strzelił do celu pomiędzy nogami Wojciecha Daniela.
Po stracie gola resoviacy częściej byli przy piłce i gra toczyła się głównie pod polem karnym Rozwoju. Z ataku pozycyjnego "Pasiaków" niewiele jednak wynikało. W środku pomocy dwoił się i troił Dariusz Frankiewicz, który kilka razy precyzyjnymi piłkami obsłużył swoich kolegów z zespołu. Rzeszowianie długo nie potrafili wypracować sobie "setki".
Szczęścia brakowało też "Pasiakom" przy strzałach z dystansu. Dwukrotnie przed przerwą piłkę nad poprzeczką posłał Szymon Kaliniec, a raz pudłował Kamil Antonik.
W 45 minucie meczu przed szansą stanął Mateusz Geniec. Młodzieżowiec Resovii otrzymał futbolówkę od Przemysława Pyrdka, ale jego flegmatyczny strzał nie miał prawa zaskoczyć Solińskiego.
Po przerwie rzeszowianie mocno ruszyli do natarcia i na efekt nie musieli długo czekać. W 54 minucie meczu na bramkę uderzał Pyrdek, po chwili Antonik, ale dopiero dobijający kolanem Buczek zmusił do kapitulacji Solińskiego.
Pięć minut później przed polem karnym gospodarzy faulowany był Kamil Antonik. Piłkę do rzutu wolnego długo ustawiał Bartłomiej Buczek, ale jego starania okazały się opłacalne. Snajper Resovii uderzył piłkę bardzo lekko, ale precyzyjnie w lewe okienko bramki i Soliński skapitulował po raz drugi.
Po stracie drugiego gola mocniej przycisnęli gospodarze. Szczególnie po akcjach Mońki i Paszka w polu karnym Resovii bito na alarm i więcej pracy miał golkiper "Pasiaków". Groźne były też dośrodkowania Seweryna Gancarczyka. Lewy obrońca Rozwoju, były reprezentant Polski dwukrotnie postraszył rzeszowską defensywę wrzutkami z rzutu rożnego, ale większej krzywdy "Pasiakom" nie zrobił.
Resoviacy w końcowym kwadransie też mieli sporo do powiedzenia i mogli pokusić się o wyższe zwycięstwo. Szanse na zmianę wyniku mieli rezerwowi Resovii. Paweł Hass po przyjęciu piłki na klatkę piersiową, oddał strzał obok słupka, a Mateusz Kantor nie sięgnął piłki dogranej na głowę.
Rzeszowianie odnieśli zasłużone zwycięstwo i dopisując kolejne punkty pną się w górę ligowej tabeli.

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Wiedzieliśmy, że w Katowicach zmierzymy się z trudnym, będącym na fali rywalem. Zdawaliśmy sobie sprawę ze specyfiki boiska, choć muszę przyznać, że nie tak bardzo. Do tej pory byłem przekonany, że najsłabsze boisko w lidze jest na stadionie miejskim w Rzeszowie. Niestety warunki do gry dla mojego zespołu, jak również dla gospodarzy były słabe. Trudno było tu o wirtuozerię. Mamy do siebie sporo pretensji o straconego gola. Musimy to jeszcze raz obejrzeć i wyciągnąć wnioski. Stracony gol jednak nie podłamał mojego zespołu. Próbowaliśmy eliminować mocne strony rywala: stałe fragmenty gry egzekwowane przez Gancarczyka oraz indywidualne akcje Paszka na boku. To się nam udawało. Bardzo nas cieszą te punkty, szczególnie w kontekście układu tabeli. Walka będzie trwała do końca.

resoviacy.pl

2018.10.28 | Podział punktów w meczu na szczycie

Resovia Rzeszów - Rekord Bielsko-Biała 0:0

Resovia: Pieniążek, Dziura, Czyż, Pyrcz, Michalska (46' Aleksandra Ząbek), Jużecka (62' Kiełtyka), Fluder, Florek, Matuszek, Bednarz, Kaput
Rekord: 
Kuś, Bułka, Chrząszcz, Polnik, Skolarz, Madeja (65' Marchewka), Franaszek (87' Chwastek), Kaim, Nowacka, Mandla, Klos (65' Moskała)
Widzów: 40

Gole w meczu na szczycie I ligi kobiet nie padły, ale kibice obejrzeli bardzo dobrą grę obydwu zespołów. Duży wpływ na rezultat miała świetna postawa obydwu bramkarek, które nie oszczędzały sił i zdrowia. Obydwie mocno ucierpiały w starciach o piłkę i zasłużyły na duże słowa uznania.
Okazji do zdobycia bramek było mnóstwo. Pierwsza przed szansą stanęła świeżo upieczona kadrowiczka Karolina Bednarz. 17-letnia piłkarka Resovii uderzyła w 14 minucie z woleja idealnie pod poprzeczkę, ale Justyna Kuś instynktownie wybiła piłkę na rzut rożny. Przyjezdne odpowiedziały strzałem Martyny Klos, lecz tym razem świetną interwencją wykazała się bramkarka Resovii - Karolina Pieniążek.
Początek meczu należał do ambitnie walczących rzeszowianek. Po 30 minutach gry do głosu doszły bielszczanki.
Po przerwie ponownie do natarcia ruszyły "biało-czerwone". Mecz toczył się głównie pod polem karnym przyjezdnych. Lewą stroną boiska starała się przedrzeć kilka razy Karolina Bednarz. Skrzydłowa Resovii w 55 minucie posłała piłkę wzdłuż linii bramkowej rywalek i kilkudziesięciu centymetrów zabrakło Wanessie Jużeckiej, aby wbić piłkę do pustej bramki.
Przyjezdne odpowiadały groźnymi kontratakami, ale rzeszowska defensywa ogromnym poświęceniem przerywała akcje rywalek.
W 58 minucie efektownym strzałem popisała się Aleksandra Ząbek, ale i tym razem bramkarka Rekordu jakimś cudem wybiła piłkę.
Po chwili Karolina Pieniążek ratowała zespół "Pasiaczek" przed stratą gola, zatrzymując szarżę Wioletty Mandli.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2018.10.27 | "Lolo" postraszył rezerwy

Resovia II SMS Rzeszów - Sawa Sonina 2:1 (0:0)
74' (sam.) Sobek, 77' Pawlak - 48' Madeja

Resovia II: A. Cynar, Mikulec, Makowski (46' Kowal), Pawlak, Szafar, Kantor (90' Chwałka), R. Adamski, Obłoza (65' Pecko), Feret (46' Strashkevych), Hass (89' Łaski), Twardowski (46' Sowa)
Sawa: Cisek, Paczocha (71' D. Baran), J. Baran, Kruk, Grad (78' Stalec), Sitek
, Kot, Kraska, Madeja, Nycz, Sobek
Sędzia: Petela (Rzeszów), Widzów: 50

Ciężkie armaty wytoczyli do meczu z wiceliderem gospodarze, bo w zespole aż zaroiło się od piłkarzy II-ligowego zespołu seniorów Resovii. Przyjezdni łatwo skóry jednak nie oddali, a nawet byli bliscy wywiezienia z Rzeszowa kompletu punktów.
Pierwsze skrzypce w zespole z Soniny grał 33-letni wychowanek Resovii Bartosz Madeja. "Lolo" w 48 minucie meczu mocnym strzałem z narożnika pola karnego zaskoczył bramkarza Resovii i w zespole "Pasiaków" zrobiło się niemałe zamieszanie.
Podopieczni Sławomira Czudca rzucili się do odrabiania strat, ale przyjezdni długo radzili sobie z naporem gospodarzy.
W 74 minucie rzeszowski zespół znalazł drogę do siatki gości, a pomógł "Pasiakom" Zbigniew Sobek, który zaliczył samobója. Trzy minuty później Vadym
Strashkevych dośrodkował piłkę w pole karne na głowę Daniela Pawlaka, a wychowanek wrocławskiego Śląska ustalił wynik spotkania na 2:1.

resoviacy.pl

2018.10.27 | Dwa gole, dwie "kołyski"

Resovia Rzeszów - Olimpia Elbląg 2:0 (1:0)
12' 54' Antonik

Resovia: Daniel, Geniec, Domoń, Zalepa, Kmiotek, Antonik (89' Twardowski), Kaliniec, Frankiewicz, Pyrdek (85' Feret), Ogrodnik (75' R. Adamski), Buczek (73' Hass)
Olimpia:
Madejski, Balewski Lewandowski, Wenger, Sedlewski (90' Bucio), Bojas, Korkliniewski (58' Nowicki), Kuczałek (67' Sochań), Persona, Szmydt (58' Filipczyk), Fidziukiewicz
Sędzia:
Szrek (Kielce), Widzów: 833

Rzeszowianie dopisali bardzo ważne punkty w tabeli. Od pierwszych minut zyskali na grząskiej murawie stadionu przy ul. Hetmańskiej zdecydowaną przewagę, którą przypieczętowali dwoma trafieniami. Katem dla walczącej o utrzymanie się w szeregach drugoligowców Olimpii Elbląg okazał się młodzieżowiec Kamil Antonik.
Po bramkach "biało-czerwoni" zaprezentowali symboliczne kołyski, dedykując gole nowonarodzonym dzieciom Bartłomieja Makowskiego i Sebastiana Zalepy.
Przyjezdni przez większą część spotkania grali mocno wycofani. Już w 12 minucie meczu resoviacy mieli trzeci rzut rożny. Piłka dograna przez Dariusza Frankiewicza odbiła się od murawy w polu karnym, a tam Kamil Antonik delikatnie przyłożył głowę i po raz pierwszy wpisał się do sędziowskiego protokołu.
Cichym bohaterem tego meczu był też Dariusz Frankiewicz, który rozdawał precyzyjne piłki dokładnie tam, gdzie chcieli jego koledzy z zespołu. Tak było przy kolejnym rzucie rożnym. Dośrodkowanie Frankiewicza trafiło na głowę Sebastiana Zalepy, a ten uderzył mocno, ale trafił w poprzeczkę.
Do przerwy niewiele ciekawego działo się na boisku. W 29 minucie mocno przymierzył Bartłomiej Buczek, ale piłka poszybowała dwa metry od słupka.
Po przerwie gra "Pasiaków" ponownie nabrała kolorów. W 54 minucie rzeszowianie poprowadzili wzorowy kontratak. Kamil Antonik zagrał na skrzydło do Przemysława Pyrdka, a znowu ją dostał i precyzyjnym strzałem z lewej nogi nie dał szans Madejskiemu na reakcję.
Od 77 minuty "biał-czerwoni" grali z przewagą jednego zawodnika, bo Eryk Filipczyk wyciął Radosława Adamskiego i zarobił drugą żółtą kartkę.
Resoviacy nie pozwalali na zbyt wiele rywalom i Wojciech Daniel niewiele miał tego dnia roboty. Świetną interwencją wykazał się po strzale z przewrotki Jakuba Bojasa. Była to właściwie jedna groźna okazja gości.
Resoviacy w ostatnich sekundach meczu po raz trzeci trafili do siatki, ale arbiter nie uznał gola zdobytego głową przez Szymona Fereta i po całej akcji "Pasiaków" odgwizdał przewinienie autora bramki.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Resovia Olimpia Elbląg
 bramki 2 0
 strzały celne 5 2
 strzały niecelne 3 1
 rzuty rożne 4 2
 na spalonym 0 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 12 10
 żółte kartki 1 3
 czerwone kartki 1 0
10. Michał Ogrodnik (boczny pomocnik)

 czas gry 75
 bramki 0
 kontakty z piłką 11
 strzały celne 1
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 0
 podania celne 8
 podania niecelne 0
 faulował 0
 faulowany 0
 odbiory piłki 0
 straty piłki 1

 

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Podziękowania  należą się moim zawodnikom za to, że zrealizowali to co zakładaliśmy przed meczem. Wiedzieliśmy, że Olimpia nie będzie grała otwartego futbolu. Zdawaliśmy sobie sprawę jak ważny jest to mecz w kontekście układu tabeli. Widać było i u nas i u rywala ostrożność. Szczęście, piłkarski spryt i umiejętności dzisiaj były po naszej stronie. Przeciwnik grał swoje, ale chłopaki odrobili lekcje i wyglądała fajnie nasza gra. Ustrzegliśmy się  dzisiaj błędów z tyłu i mam nadzieję, że tak będzie do grudnia.

resoviacy.pl

2018.10.26 |  Piłkarki Resovii w kadrze U-19

Marcin Kasprowicz, selekcjoner reprezentacji Polski U-19 kobiet powołał 24 piłkarki na konsultację szkoleniową, która odbędzie się w dniach 5-7 listopada w Pruszkowie. Polki przygotowują się do kolejnej rundy eliminacji Mistrzostw Europy 2019. W grupie wyróżnionych zawodniczek znalazły się dwie piłkarki I-ligowej Resovii: Karolina Bednarz i Karolina Matuszek.

resoviacy.pl

2018.10.25 | Wakat na stanowisku Prezesa Klubu

Na 103. Walnym Zgromadzeniu Sprawozdawczo-Wyborczym Cywilno-Wojskowego Klubu Sportowego "Resovia" wybrano nowy zarząd. Funkcję prezesa przestał pełnić Aleksander Bentkowski, który kierował rzeszowskim klubem od 19 grudnia 2015 r. Na zebraniu nie doszło do wyboru nowego prezesa.
W skład zarządu klubu weszli: Łukasz Majka, Marcin Pietryka, Piotr Szura, Ryszard Blicharz, Maciej Dziurgot, Karol Franus, Bogdan Kula, Wojciech Zając (prezes sekcji piłki nożnej), Maciej Bajorek (prezes sekcji drużyn młodzieżowych), Janusz Mazur (prezes sekcji lekkiej atletyki), Jacek Trojnar (prezes sekcji łuczniczej), Eugeniusz Korbecki (prezes sekcji kolarskiej).
Komisję rewizyjną tworzą: Małgorzata Gancarz, Jerzy Suski, Mateusz Kud.

resoviacy.pl

2018.10.20 | Hat-trick Rafała Mikulca

Błękit Żołynia - Resovia II SMS Rzeszów 0:4 (0:2)
28' Słoma (k), 43' 69' 90' Mikulec

Błękit: Gwizdak, Dudek (68' Kosior), Bieniasz, Noworol, Markowicz, Walawender, Cupryś, Działo (81' Pszona), Nowak (46' Rupar), Urban (76' Pawlik), Koba

Katem Błękitu okazał się Rafał Mikulec, który po czerwonej kartce w meczu pierwszego zespołu nie mógł wystąpić w drugoligowym zespole. Obrońca "Pasiaków" świetnie odnalazł się w zespole rezerw, dla których ustrzelił hat-tricka.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się 18-letni Maciej Słoma, który strzałem z rzutu karnego pokonał Gwizdaka.

resoviacy.pl

2018.10.20 | Punkty zostały na Górnym Śląsku

ROW Rybnik - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
58' Rosak

ROW: Dąbek, Sobota, Siwek, Botor, Lizoń, Guzik (77' Parzych), Słaboń (82' Kubik), Garcarczyk, Kamińska, Rosak, Adamek (89' Sroka)
Resovia:
Pieniążek, Marszał, Michalska,  Kiełtyka, Florek, Czyż, Pyrcz,  Łach (73' Andrea Ząbek), Jużecka, Fluder,  Bednarz

Bez punktów z Górnego Śląska wróciły piłkarki Resovii, które przegrały z rybnickim ROW-em 0:1. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobyła w 58 minucie meczu Dominika Rosak.
Podopiecznym Pawła Szurgocińskiego nie można było odmówić ambicji. Stwarzały sobie okazje do zdobycia bramki, ale w decydujących momentach nie potrafiły wykończyć akcji.
Rzeszowianki nadal utrzymują się w czołówce ligi, a za tydzień podejmować będą na własnym stadionie lidera rozgrywek - Rekord Bielsko-Biała.

resoviacy.pl

2018.10.20 | Z piekła do nieba

Olimpia Grudziądz - Resovia Rzeszów 3:4 (2:1)
17' Papikjan, 26 (k) Hirsz, 90' Kaczmarek - 38' 75' (k) Buczek, 50' Kaliniec, 78' Hass

Olimpia: Muzyk, Ciechanowski, Nakrosius, Witasik, Wawszczyk (76' Marzec), Kaczmarek,  Poręba (70' Skibicki), Ziętarski, Kita, Papikjan, Hirsz (65' Śmietanko)
Resovia:
Daniel, Kantor, Domoń, Zalepa, Geniec, Ogrodnik (88' R. Adamski), Kaliniec (90' Kmiotek), Frankiewicz, Antonik, Pyrdek (72' Hass), Buczek
Sędzia:  Łęgosz (Włocławek), Widzów: 1088

Sporą sensację sprawili piłkarze Resovii, którzy w Grudziądzu ograli pretendującą do awansu Olimpię. Dwie szybko stracone bramki nie odebrały nieobliczalnym "Pasiakom" ochoty do gry i jeszcze przed przerwą Bartłomiej Buczek pierwszym trafieniem poprowadził "biało-czerwonych" w marszu z piekła do nieba.
Początek spotkania zdecydowanie należał do miejscowych, ale i rzeszowianie mieli coś do powiedzenia. W 15 minucie meczu przed szansą stanął Przemysław Pyrdek, ale strzelił tuż koło okienka.  Dwie minuty później podopieczni trenera Mariusza Pawlaka znaleźli dziurę w rzeszowskiej defensywie i Aghwan Papikjan strzałem po ziemi pokonał Daniela.
24-letni pomocnik Olimpii miał ogromny wpływ na losy tego meczu. W 26 minucie przedarł się po raz kolejny z piłką w pole karne "Pasiaków" i Michał Ogrodnik nieprzepisowym atakiem przerwał akcję. Arbiter wskazał na "wapno", a jedenastkę na bramkę zamienił pewnym strzałem koło lewego słupka Robert Hirsz.
Po straconej drugiej bramce wydawać się mogło, że powrócą demony z Radom i Chorzowa. W 30 minucie na drodze do kolejnego gola stanął Wojciech Daniel, który wybronił kolejny strzał Papkijana. Był to moment zwrotny w meczu, bo rzeszowianie zaczęli podnosić się z kolan. W 38 minucie pokazał się Bartłomiej Buczek, który efektowną główką po rzucie rożnym (asysta Frankiewicza) zdobył gola kontaktowego.
Chwilę po zmianie stron na stadionie przy ul. Piłsudskiego zapanowała dekonsternacja, bo rzeszowianie doprowadzili do wyrównania. Piłkę z rzutu wolnego w pole karne dograł Dariusz Frankiewicz, a tam w zamieszaniu podbramkowym z prezentu skorzystał Szymon Kaliniec. Pomocnik Resovii precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę pokonał golkipera Olimpii. Po chwili resoviacy mieli rzut rożny i szczęścia zabrakło Antonikowi, bo piłka po jego uderzeniu głową, wylądowała na słupku.
W 60 minucie Papkijan po interwencji Domonia próbował wymusić na arbitrze rzut karny i ukarany został żółtą kartką. Za pchnięcie rzeszowianina dostał na dokładkę kolejny kartonik i opuścić musiał plac gry.
Grający w przewadze resoviacy coraz pewniej radzili sobie na połowie Olimpii. Dwukrotnie groźne akcje zainicjował wszędobylski Antonik, ale Pyrdek za każdym razem trafiał nieczysto w piłkę. Za trzecim razem młodzieżowiec "Pasiaków" uruchomił Buczka, a ten w starciu z bramkarzem gospodarzy runął na murawę i sędzia przyznał Resovii rzut karny. "Jedenastkę" na bramkę zamienił sam poszkodowany i w Grudziądzu zapachniało sensacją.
Trzy minuty później "biało-czerwoni" świętowali kolejne trafienie. Tym razem Buczek zagrał piłkę do wychodzącego za dwóch obrońców Pawła Hassa. Rezerwowy Resovii pokazał, że po kontuzji nie ma już śladu i pewnym strzałem po ziemi pokonał Muzyka.
Na brak emocji kibice nie mogli narzekać do ostatnich minut spotkania. Resoviacy starali się przedłużać grę i celebrować przerwy w meczu, ale obydwa zespoły miały jeszcze okazje do zmiany wyniku. Na bramkę gospodarzy groźnie strzelali Mirosław Kmiotek i Radosław Adamski.
Ostatniego słowa nie powiedzieli też miejscowi. W doliczonym czasie gry udało im się rozklepać rzeszowską defensywę i Marcin Kaczmarek strzałem koło słupka zmniejszył rozmiar porażki.

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii):  Przed meczem spiker na stadionie trzykrotnie przedstawiał nas jako zespół Radomiaka Radom. Ja rozumiem, że w tej części Polski możemy nie być drużyną rozpoznawaną, ale po tym co pokazaliśmy na boisku i po wyniku zostaniemy zapamiętani. Nie ukrywam, że jestem szczęśliwy, bo zrobiliśmy rzecz wydawać się mogło w pewnym momencie niemożliwą. Przegrywając 0:2, większość ludzi mogła myśleć, że jest po meczu. Otrząsnęliśmy się w miarę szybko. dobrze zareagowaliśmy i udało się zdobyć bramkę kontaktową. Po przerwie wykorzystaliśmy nasze atuty w ofensywie, a w defensywie byliśmy bardziej poukładanym zespołem. Udał się zdobyć jeszcze trzy bramki. Mogło być więcej, ale na takim terenie to zdobyć 4 gole to duży wyczyn.

resoviacy.pl

2018.10.14 | Rezerwowa zapewniła punkty

Resovia Rzeszów - Gol Częstochowa 2:1 (0:1)
64' 90' Jużecka - 20' Pająk

Resovia: Pieniążek, Dziura, Marszał, Michalska (67' Łach), Kiełtyka (72' Mroczka), Florek, Matuszek (83' Wilowska), Czyż, Pyrcz (60' Jużecka),    Bednarz, Fluder
Gol: Ciupa, Przybylska (65' Drapacz), Woszczyńska, Wójcik
, Miniak, Krawczyk, Małycha, Jeziorska, Uchnast, Pająk (60' Czaja), Wodarz

Po 20 minutach gry bliższe zdobycia kompletu punktów były piłkarki z Częstochowy. Po skutecznie rozegranym rzucie wolnym bramkę dająca prowadzenie Golowi zdobyła Oliwia Pająk.
W kolejnych minutach gry do głosu doszły rzeszowianki, które ani na moment nie traciły wiary w zwycięstwo. Trwał napór na bramkę przyjezdnych, ale wynik meczu długo się nie zmieniał. W 60 minucie spotkania na murawie pojawiła się bohaterka dnia Wanessa Jużecka. Wychowanka DAP-u Dębica już po czterech minutach pobytu na placu gry doprowadziła do wyrównania.
W doliczonym czasie gry rzeszowianki oszalały z radości bo ich rezerwowa po raz drugi trafiła do siatki. Tym razem wykorzystała świetne podanie od Klaudii Dziury i fantastycznym strzałem zapewniła Resovii punkty.

resoviacy.pl

2018.10.14 | Rezerwy gromią rywali

Resovia II SMS Rzeszów - KS Stobierna 5:0 (2:0)
21' 40' Pecko, 51' Hass, 73' Kmiotek, 90' Pasternak

Resovia II: A. Cynar, Łaski, Pecko, Słoma, Żyszkiewicz (73' Chwałka), Ogrodnik, Tarnowski (46' Sowa),  Adamski, Kmiotek, Feret (70' Pasternak), Hass (80' Lubera)
Stobierna:
Fabiński, Drzał
, Bednarz, Grabiec, Dziedzic, Grzesik (21' Bal), D. Uram, Lepionka, M. Uram, Warzocha

To był bardzo dobry mecz w wykonaniu piłkarzy Sławomira Czudca. Rzeszowianie przy odrobinie szczęścia i większej skuteczności mogli podwoić wynik. Wyróżniająca się postacią w zespole gospodarzy był tego dnia środkowy obrońca Piotr Pecko. 18-letni wychowanek Polonii Przemyśl w 21 minucie meczu efektownym uderzeniem głową pokonał Fabińskiego, a w 40 minucie powtórzył swój wyczyn.
W 36 minucie spotkania przy rzucie karnym fatalnie spudłował Michał Ogrodnik. Po przerwie rzeszowianie posiadali zdecydowaną przewagę na boisku i kolejne bramki był kwestią czasu.
W 51 minucie fantastycznym strzałem z 25 metrów popisał się Paweł Hass i piłka zatrzepotała w bramce po raz trzeci.
Przyjezdni od  60 minuty spotkania grali w okrojonym składzie, bo czerwoną kartką ukarany został Witold Dziedzic. Piłkarz gości po faulu na rywalu wdał się w dyskusję z arbitrem i w dosyć aroganckim stylu opuścił plac gry.
W końcowych minutach spotkania resoviacy jeszcze podkręcili tempo meczu i na listę strzelców wpisali się Mirosław Kmiotek (73 min.) i Szymon Pasternak (90 min.). Gol Pasternaka był wyjątkowej urody, bo piłka uderzona z 30 metrów zatoczyła łuk i wylądowała idealnie pod poprzeczką bramki.

resoviacy.pl

2018.10.13 | "Pasiaki" w strefie spadkowej

Resovia Rzeszów - GKS Bełchatów 0:0

Resovia: Daniel, Mikulec, Zalepa, Makowski, Geniec, Pyrdek (56' Kantor), Frankiewicz, (64' R. Adamski), Domoń, Kaliniec, Antonik (90' Feret), Buczek (90' Hass)
GKS: Lenarcik, Sierczyński, Grolik, Michalski, Grzelak, Biel (90' Szymorek), Bociek (83' Rachwał), Ryszka, Mularczyk (75' Setla), Thiakane, Bartosiak
Sędzia: Bukowczan (Żywiec), Widzów: 800

Mecz "Pasiaków" z walczącym o awans do I ligi GKS-em Bełchatów zakończył się bezbramkowym remisem. W 49 minucie za faul na rywalu ukarany czerwoną kartką został Rafał Mikulec i rzeszowianie kończyli spotkanie w dziesięciu.
Pomimo osłabienia to oni mieli lepsze okazje do zdobycia bramki. Marne to pocieszenie, bo podopieczni Szymona Grabowskiego znaleźli się w strefie spadkowej i pilnie potrzebują punktów. W innych okolicznościach mogliby cieszyć się z remisu z faworyzowanym rywalem.
W pierwszej połowie spotkania widać było, że resoviacy mocno przeżyli lanie w Chorzowie, gdzie dotkliwie zapłacił za ofensywne fajerwerki. Tym razem było bardziej defensywnie.
Rywal rozpoczął mecz z dużym impetem i już w 10 minucie Patryk Mularczyk uderzał na bramkę Wojciecha Daniela. Po chwili pole karne "Pasiaków" wyczyścić z bezpańskiej piłki musiał Sebastian Zalepa. Przed gwizdkiem na przerwę resoviacy dwukrotnie postraszyli bramkarza GKS-u. Pierwszy pokazał się Bartłomiej Buczek, który rajd z piłką w polu karnym zakończył strzałem po ziemi, a po chwili piłkę dośrodkowaną przez Antonika niezbyt czysto trafił Pyrdek.
Kluczowym momentem spotkania była 49 minuta. Rzeszowianie mieli rzut wolny w odległości 17 metrów od bramki rywali. Wydawać się mogło, że jest to idealna okazja do bezpośredniego strzału, ale Dariusz Frankiewicz chciał wykorzystać roztargnienie rywali  i zanim ktokolwiek się zorientował, zagrał piłkę do Mateusza Geńca. Młodzieżowiec Resovii nie wykorzystał szansy i po chwili goście szarżowali na bramkę gospodarzy. Biegnącego z piłką w środkowych rejonach boiska Biela bezpardonowym wślizgiem powstrzymał Rafał Mikulec i sędzia nie zawahał się pokazać czerwonej kartki.
Grający w przewadze bełchatowianie mieli więcej z gry  i mecz toczył się częściej na połowie "Pasiaków", ale strzały Thiakane, Biela i Bartosiaka pozostawiały sporo do życzenia.
Tymczasem resoviacy wcale nie ograniczali się do pilnowania wyniku i mieli trzy okazje do zmiany rezultatu. Dwukrotnie na bramkę GKS-u uderzał Buczek, a najlepszą szansę bramkową miał w doliczonym czasie gry Kamil Antonik. Młodzieżowiec Resovii w pełnym biegu minął dwóch rywali i wdarł się z piłką w pole karne gości, lecz strzał, który zdołał oddać, nie sprawił większych kłopotów Lenarcikowi. Ostatnim akcentem spotkania było atomowe uderzenie Adama Setli, po którym świetną interwencją wykazał się Wojciech Daniel.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Resovia GKS Bełchatów
 bramki 0 0
 strzały celne 4 2
 strzały niecelne 5 4
 rzuty rożne 3 5
 na spalonym 0 3
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 16 14
 żółte kartki 2 6
 czerwone kartki 1 0

 

4. Rafał Mikulec (lewy obrońca)

 czas gry 50
 bramki 0
 kontakty z piłką 11
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 2
 podania celne 6
 podania niecelne 1
 faulował 1
 faulowany 0
 odbiory piłki 0
 straty piłki 0



foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Chcę podziękować moim zawodnikom za to co zrobili w dzisiejszym meczu. Jeśli chodzi o krytykę po ostatnim meczu chcę wyjaśnić, że ludzie nie do końca zdają sobie sprawę co znaczy absencja za kartki i kontuzje kluczowych zawodników. To widoczne było w ostatnich meczach wyjazdowych. Ten tydzień był dla nas ciężki jeśli chodzi o stronę mentalną. Okazuje się, że zespół dobrze zareagował. Może było za dużo nerwowości, ale dla nas założeniem było, aby z tak renomowanym przeciwnikiem nie przegrać. Mało tego chcieliśmy wygrać. To było widoczne nawet gdy graliśmy w osłabieniu. Próbowaliśmy swoich szans i one były. Gdyby Bartek Buczek lepiej sobie przyjął piłkę na klatkę piersiową mógł być inny rezultat. Podobnie przy akcji Kamila Antonika w 90 minucie. Można od niego więcej wymagać chociaż to jest młodzieżowiec. Na pewno zrobimy wszystko, aby w kolejnych meczach nasza gra wyglądała dobrze.

resoviacy.pl

2018.10.07 | Wysokie zwycięstwo rezerw

Strumyk Malawa - Resovia II SMS Rzeszów 1:5 (1:4)
34' (k) Odrzywolski - 4' Kmiotek, 19' Hass, 25' 38' Lubera, 75' Adamski

Strumyk: Szyszko, Bieda, Mendoń, Noga, Lelek, Ślęzak, Smoleń, Gaweł (64' Kędzior), Odrzywolski (64' Szczepanik), Pilip, Kwolczak
Resovia II: Wróbel, Żyszkiewicz, (78' Sondej), Kowal, Słoma, Sowa, Ożóg (46' Chwałka), Kwarciński (76' Byra), Kmiotek, Adamski, Lubera (57' Mucha), Hass

"Pasiakom" dotychczas nie wiodło się na małym, kameralnym boisku w Malawie. Tym razem było inaczej i rzeszowianie już do przerwy zapewnili sobie komplet punktów.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się już w 4 minucie meczu Mirosław Kmiotek. Kwadrans później Mateusza Szyszkę (byłego bramkarza Resovii) zmusił do kapitulacji Paweł Hass.
Pierwsze swoje bramki w zespole rezerw zdobył tego dnia Szymon Lubera, który do siatki trafiał dwukrotnie (25 min., 38 min.).
Miejscowi bramkę honorową zdobyli po rzucie karnym, którego wykonawca był Paweł Odrzywolski. Po przerwie resoviacy dyktowali warunki meczu. W 75 minucie swoje trzy grosze do wyniku dołożył Radosław Adamski.

resoviacy.pl

2018.10.06 | Pierwsza ligowa porażka

Resovia Rzeszów - Rolnik Biedrzychowice 1:2 (0:2)
57' Matuszek - 10' Ejzel, 28' Kujawska

Resovia: Pieniążek, Marszał, Antos (29' Bednarz), Czyż, Dziura, Florek, Jużecka, Łach (87' Andrea Ząbek), Matuszek, Michalska (60' Fluder), Pyrcz (72' Mroczka)
Rolnik: Religa, Luty,  Kiersztajn, Kościelniak, Wojdyło, Duda, Misiak, Gogolin,  Adamczyk (85' Procyszyn),  Ejzel,  Kujawska
,

Pierwszą ligową porażkę w sezonie 2018/19 zanotowały piłkarki Pawła Szurgocińskiego. Rzeszowianki już po 28 minutach gry musiały odrabiać dwubramkowa stratę. Na domiar złego w 29 minucie meczu plac gry opuściła kontuzjowana Natalia Antos, która z urazem barku pojechała karetką do szpitala.
Po przerwie rzeszowianki mocno zaatakowały bramkę rywalek i w 57 minucie Karolina Matuszek zdobyła bramkę kontaktową. Były również okazje na więcej bramek, ale "biało-czerwonym" brakowało wykończenia.

resoviacy.pl

2018.10.06 | "Niebiescy" załatwili sprawę w godzinę

Ruch Chorzów - Resovia Rzeszów 5:1 (3:1)
13' Bartolewski, 23' Duriška, 33' 52' Bogusz, 56' (k) Podgórski - 14' Feret

Ruch: Lech, Duriška (46' Kowalski), Kulejewski, Małkowski, Bartolewski, Obst, Podgórski (90' Nowakowski), Bogusz, Mandrysz (74' Walski), Wdowik, Giel (69' Balicki)
Resovia: Daniel, Kantor, Pawlak
, Makowski, Mikulec (42' Geniec), Feret (57' Ogrodnik), Kaliniec, Frankiewicz, Pyrdek (76' Twardowski), Antonik, Buczek (56' Hass)
Sędzia: Kukla (Kraków), Widzów: 4767

Niespełna godzinę potrzebował 14-krotny Mistrz Polski, aby porachować się z liczącym na niespodziankę zespołem Resovii. "Niebiescy" nadspodziewanie łatwo trafiali do rzeszowskiej bramki i już w 56 minucie meczu Wojciech Daniel po raz piąty wyjmował piłkę z siatki.
Rzeszowianie wspierani przez kilkuset rzeszowskich kibiców tradycyjnie starali się grać odważny, ofensywny futbol. Pod górkę mieli już jednak od 13 minuty, bo Mateusz Bartolewski wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i strzelił głową pierwszą bramkę meczu.
Po chwili w obozie gospodarzy zapanowała konsternacja, bo beniaminek odpowiedział w ekspresowym tempie. Prawą stroną boiska przedarł się pod pole karne Ruchu Kamil Antonik i piłkę dośrodkowaną na pierwszy słupek wbił do bramki Szymon Feret.
Kolejne akcje gospodarzy zapowiadały ostrą wymianę ciosów. Już w 18 minucie meczu bliski trafienia był Giel. Pięć minut później Wdowik zabawił się z Kantorem, na bramkę uderzał Mandrysz i golkiper Resovii jakimś cudem wybił piłkę z linii bramkowej.
Kilkanaście sekund później musiał jednak skapitulować, bo piłka posłana głową przez Lukaša
Duriška wylądowała idealnie w okienku rzeszowskiej bramki. Słowacki pomocnik tylko teoretycznie pilnowany był przez Szymona Fereta przy rzucie rożnym i wykorzystał okazję perfekcyjnie.
W 33 minucie meczu po raz pierwszy pokazał się 17-letni Mateusz Bogusz. Reprezentant kadry U-20 poklepał piłkę z Piotrem Gielem w okolicach 18 metra od bramki gości i efektownym strzałem pod poprzeczkę zaskoczył Daniela.
Po przerwie do ataku ruszyli rzeszowianie, ale szybko zostali sprowadzeni na ziemię, bo w 52 minucie efektownym rogalem znowu popisał się Bogusz.
Po chwili było już właściwie po meczu. W 56 minucie w polu karnym Resovii faulowany był Obst i arbiter wskazał "na wapno". Skutecznym wykonaw
cą rzutu karnego był Tomasz Podgórski., który pewnym strzałem podwyższył wynik spotkania na 5:1.
"Biało-czerwoni" starali się sprawić odrobinę radości licznie przybyłej delegacji rzeszowskich kibiców i nie stronili od akcji ofensywnych. Nie mieli jednak pomysłu na pokonanie świetnie broniącego Kamila Lecha, a za odważną grę słono zapłacili.
W 78 minucie meczu w polu karnym faulowany był Artur Balicki i sędzia po raz drugi odgwizdał rzut karny. Do "jedenastki" ponownie podszedł Podgórski, ale tym razem Wojciech Daniel nie dał się pokonać.
W końcowych minutach spotkania rozmiary porażki starał się zmniejszyć Dariusz Frankiewicz. Pomocnik Resovii uderzył na bramkę z rzutu wolnego i refleksem popisał się bramkarz gospodarzy, który instynktownie odbił piłkę. W odpowiedzi miejscowi popędzili z kontratakiem i przed szansą na szóstą bramkę stanął Balicki, który fatalnie spudłował.

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Oceniał meczu na gorąco nie będę, bo te oceny byłyby surowe i może dla moich zawodników indywidualnie niezbyt sprawiedliwe. Z oceną indywidualną się wstrzymam. Na pewno zagraliśmy bardzo słaby mecz. Nie pomogliśmy sobie zupełnie dzisiaj. Nie tak to miało wszystko wyglądać. Po wyniku dzisiejszym cisną się na usta same niecenzuralne słowa. Nie jest naszym wytłumaczeniem brak kilku kontuzjowanych zawodników. Nie jest naszym usprawiedliwieniem kilka decyzji sędziego, w mojej opinii błędnych. Takich, z których rywal miał korzyść w postaci rzutu rożnego, z którego zdobył bramkę. Główną przyczyną porażki jest nasza postawa w tym spotkaniu. Gratuluję zespołowi Ruchu.

resoviacy.pl

2018.10.02 | Porażka piłkarek w Pucharze Polski

Sokół Kolbuszowa Dln. - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
45' Kot, 68' Mokrzycka - 62' Czyż

Sokół: Draus, Rodzoń, Wdowiak, Dudziak (90' Baltazar), Kot, Mokrzycka, Motyka, Paternak, Kaznecka, Bochenek, Korab
Resovia: Pieniążek (46' Byczek
), Chorzempa (46' Marszał), Czyż, Pyrcz (65' Balicka), Dziura, Florek, Jużecka (80' Mroczka), Łach (65' Bednarz), Matuszek, Michalska, Antos

W finale Pucharu Polski kobiet na szczeblu województwa piłkarki Resovii przegrały w Kolbuszowej z miejscowym Sokołem 2:1.
Podopieczne Ryszarda Mokrzyckiego wyszły na prowadzenie kilkadziesiąt sekund przed końcem pierwszej połowy po bramce Małgorzaty Kot. Po przerwie rzeszowianki miały kilka okazji do wyrównania. W 62 minucie udał na listę strzelców wpisała się Katarzyna Czyż.
Radość piłkarek Pawła Szurgocińskiego nie trwała jednak długo, bo w 68 minut Aleksandra Mokrzycka ustaliła wynik spotkania na 2:1.

resoviacy.pl

2018.09.30 | Pewne zwycięstwo rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Strug Tyczyn 4:1 (1:0)
26' Feret, 61' 65' Hass, 90' Twardowski - 58' Ferenc

Resovia II: A. Cynar, Mastaj, Pawlak, Kowal, Szafar, Krężel (65' Kwarciński), Geniec, Strashkevych (46' Twardowski), Adamski, Feret, Hass (75' Żyszkiewicz)
Strug: Jamrozik, Stanio, Karwowski, Nowiński, Pączek (75' Krzyszkowski), K. Domino
, Wrona, Janik, Żuczek (80' Banaś), Drob (90' W. Domino), Ferenc (68' Murias)
Widzów: 50

Resoviacy zagrali w mocnym składzie i przez większą część meczu posiadali znaczną przewagę na murawie. Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 26 minucie spotkania Szymon Feret, który po czterech golach aktualnie jest najskuteczniejszym strzelcem rezerw.
Po przerwie goście przeprowadzili efektowną akcję, po której Dominik Ferenc strzałem z 8 metrów pokonał Cynara.
Kolejne minuty spotkania to popisowa gra Pawła Hassa. Napastnik Resovii dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i tym samym zapewnił gospodarzom komplet punktów. Swoje trzy grosze do zwycięstwa dołożył również powracający do gry po kontuzji Karol Twardowski. Napastnik Resovii w doliczonym czasie gry z trzech metrów wbił piłkę do siatki po dośrodkowaniu Szymona Fereta.

resoviacy.pl

2018.09.29 | Podział punktów w meczu beniaminków

Resovia Rzeszów - Skra Częstochowa 2:2 (1:1)
8' Zalepa, 73' (k) Strashkevych - 44' Holik, 48' Nowak

Resovia: Banek, Kmiotek, Zalepa, Makowski (54' Adamski), Mikulec, Ogrodnik (54' Hass), Domoń, Frankiewicz, Kaliniec, Antonik (87' Feret), Pyrdek (68' Strashkevych)
Skra: Krzczuk, Jurek
, Błaszkiewicz, Holik, Obuchowski, Napora, Olejnik, Zalewski, Kieca (69' Nocoń), Niedbała (68' Buławski), Nowak (90' Siwek)
Sędzia: Załęski (Ostrołęka), Widzów: 600

Pojedynek beniaminków zakończył się podziałem punktów i obydwa zespoły po meczu schodziły do szatni z ogromnym niedosytem. Było to bardzo słabe spotkanie w wykonaniu rzeszowskiego zespołu, któremu szczególnie po przerwie gra kompletnie się nie kleiła.
Rzeszowianie zagrali ze Skrą bez Bartłomieja Buczka. Bohater pucharowego spotkania z Wartą Poznań pauzować musiał za żółte kartki, uzbierane w kilku ostatnich spotkaniach. W ataku jego miejsce zajął dotychczasowy skrzydłowy Przemysław Pyrdek. 22-letni wychowanek Lechii Sędziszów dwoił się i troił w ataku "Pasiaków", ale większej krzywdy rywalom nie zrobił.
Początkowo mecz układał się po myśli gospodarzy, a wszystko za sprawą Sebastiana Zalepy. Środkowy obrońca Resovii w 8 minucie meczu zdobył bramkę i do spółki z Bartłomiejem Buczkiem stał się aktualnie najskuteczniejszym strzelcem zespołu. To był gol w stylu "Pasiaków". Piłka wrzucona z autu przez Konrada Domonia trafiła po koźle na głowę najwyższego na boisku Zalepy i bramkarz Skry niewiele miał do powiedzenia.
Wydawać się mogło, że "Pasiaki" pójdą za ciosem, ale to goście po stracie gola mocno podkręcili tempo meczu. Już w 11 minucie Konrad Domoń w ostatniej chwili wyczyścić musiał pole bramkowe dalekim wybiciem piłki. Po chwili przyjezdni mieli "setkę. Machnął się Rafał Mikulec i Dawid Niedbała popędził z futbolówką prosto na wychodzącego z bramki Banka. Jakimś cudem udało się zmusić szarżującego na bramkę piłkarza Skry do popełnienia błędu, ale było to mocne ostrzeżenie dla "biało-czerwonych". W 20 minucie na bramkę "Pasiaków" starał się uderzać Damian Nowak i na przeszkodzie stanął mu wyróżniający się w szeregach Resovii Sebastian Zalepa.
Rzeszowianie zebrali brawa w 22 minucie meczu po dośrodkowaniu Kmiotka i ładnym strzale Kamila Antonika, który uderzył piłkę głową i pomylił się nieznacznie. Po chwili z 5 metrów na bramkę uderzał Pyrdek i jakimś cudem piłkę zablokowali obrońcy Skry.
W 36 minucie uspokoić sytuację na boisku mógł po raz kolejny Sebastian Zalepa. Po raz kolejny piłka wrzucona z autu trafiła na jego głowę, ale tym razem obrońca trafił w słupek.
W 44 minucie rzeszowianie przypomnieli wszystkim, że niewykorzystane sytuację lubią się zemścić, bo stracili dosyć niespodziewaną bramkę. Piłkę wrzuconą z rzutu wolnego na krótki słupek trącił lekko Mariusz Holik i wychodzący Bartłomiej Banek zbyt łatwo dał się uprzedzić. Futbolówka wpadła do siatki.
Po przerwie gospodarze bardzo szybko stracili kolejną bramkę. Po strzale z dystansu futbolówka trafiła pod nogi Damiana Nowaka. Defensorzy Resovii starali się złapać napastnika gości na spalonym, ale pułapka ofsajdowa im nie wyszła i snajper z obrotu wbił piłkę do siatki.
"Biało-czerwoni" mieli sporo czasu do odrobienia straty, ale to nie był zdecydowanie ich dzień.  Rywale wykazali się ogromną determinacją i wybieganiem. Resoviacy z uporem skupiali się na grze bocznymi sektorami. Lewą i prawą stroną szukali swojej drogi do bramki. W 67 minucie meczu jedna z takich akcji mogła zakończyć się powodzeniem, ale na drodze Adamskiego stanął stoper Skry.
Po godzinie gry mecz stał się brzydkim widowiskiem, w którym obydwa zespoły bardzie skupiały się na przeszkadzaniu sobie nawzajem. Iskrzyło też na ławkach trenerskich, bo kilka sędziowskich decyzji było mocno kontrowersyjnych. Po kolejnej utarczce słownej na trybuny wyleciał trener bramkarzy Skry Grzegorz Świtała.
W 71 minucie zagotowało po raz kolejny na boisku i na ławce trenerskiej gości po decyzji arbitra o rzucie karnym. Piłkę z rzutu wolnego posłał w pole karne Dariusz Frankiewicz, a tam na murawę upadł Zalepa powstrzymywany przez Zalewskiego za koszulkę. Arbiter wskazał na "wapno", ale długo nie mógł doszukać się winnego. Po długich dyskusjach i ogólnym zamieszaniu do jedenastki mógł podejść egzekutor. Był nim rezerwowy Wadym Straszkewycz, który wytrzymał wojnę nerwów i pewnym strzałem zapewnił "Pasiakom" punkt.


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Resovia Skra
 bramki 2 2
 strzały celne 10 3
 strzały niecelne 4 3
 rzuty rożne 13 6
 na spalonym 2 2
 rzuty karne 1 0
 rzuty wolne 8 15
 żółte kartki 2 5
 czerwone kartki 0 0

 

3. Kamil Antonik (prawy pomocnik)

 czas gry 87
 bramki 0
 kontakty z piłką 29
 strzały celne 3
 strzały niecelne 3
 dośrodkowania 0
 podania celne 10
 podania niecelne 2
 faulował 0
 faulowany 2
 odbiory piłki 0
 straty piłki 9

 

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): To był najsłabszy mecz odkąd pracuję w Resovii. Zdecydowanie nam nie wyszedł i zdajemy sobie z tego sprawę. Nie byliśmy sobą i zespołem, który przyzwyczaił do pewnych rzeczy. Jakiś wpływ na to pewnie ma też pucharowa potyczka. Przyznać też trzeba, że przy stanie 1-0 mieliśmy sytuacje, które mogły spowodować inny scenariusz meczu. Słupek Zalepy i sytuacja Pyrdka. W kluczowych momentach musimy zdobywać bramki to jest nasza bolączka. Każdy punkt szanujemy, ale mogę obiecać, że będziemy ten mecz analizować, aby w przyszłym meczu zagrać dużo lepiej. O rzucie karnym nie chce się wypowiadać. Na pewno Sebastian jest ciężko upilnować w polu karnym. Materiał wideo nam tutaj wszystko wyjaśni. 

resoviacy.pl

2018.09.28 | Szykuje się piłkarskie święto

Po wygranym spotkaniu z Wartą Poznań szkoleniowiec Resovii Szymon Grabowski życzył sobie i swoim podopiecznym, aby trafić w kolejnej rundzie rozgrywek Pucharu Polski na rywala z ekstraklasowego topu.
Dziś w siedzibie PZPN rozlosowano pary 1/16 finału Pucharu Polski i los sprawił, że życzenia trenera II-ligowców się spełniły. Rzeszowianie podejmować będą aktualnego wicelidera ekstraklasy - Lechię Gdańsk.
Mecze na tym szczeblu pucharowych rozgrywek zaplanowano na 30 i 31 października. W przypadku braku możliwości rozegrania spotkań w wyżej wymienionych terminach zostaną one przeniesione na 6,7 lub 8 listopada.
Jeśli działacze Resovii nie pokpią sprawy i zorganizują mecz o przychylnej dla kibiców godzinie, to w Rzeszowie szykuje się piłkarskie święto.

resoviacy.pl

2018.09.26 | Przebudzenie snajpera

Resovia Rzeszów - Warta Poznań 2:0 (2:0)
11' 39' Buczek

Resovia: Daniel, Kmiotek, Zalepa, Makowski, Mikulec, Antonik, Domoń, Frankiewicz (83' Kantor), Kaliniec (71' Pyrdek), Ogrodnik (72' Adamski), Buczek
Warta: Lis, Kiełb (46' Szymusik), Wypych, Onsorge, Jasiński, Biegański (58' Spławski), Grobelny, Marciniak
, Janicki (46' Cierpka), Fadecki, Piceluk
Sędzia: Śliwa (Kielce), Widzów: 422

Dużą niespodziankę sprawili swoim kibicom piłkarze Resovii, którzy w I rundzie Pucharu Polski wyeliminowali I-ligową Wartę Poznań. Zwycięstwo "Pasiakom" zapewnił Bartłomiej Buczek. Napastnik rzeszowskiego klubu ostatnio nie zachwycał skutecznością strzelecką i częściej łapał żółte kartoniki niż trafiał do siatki. Przed meczem w prasie pojawiły się informacje, że z powodu choroby wypadł z kadry meczowej. Podopieczni Petra Němca przekonali się jednak, że snajper "Pasiaków" nie tylko jest w pełni zdrowia, ale wraca do formy strzeleckiej.
Miejscowi wiedzieli, że "Warciarze" są od dłuższego czasu w kryzysie formy i od pierwszych minut odważnie zaatakowali. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo już w 11 minucie Buczek lobem z linii pola karnego pokonał Lisa.
Po kilku minutach ofensywnie grający rzeszowianie stanęli przed kolejną szansą na bramkę. Tym razem Michał Ogrodnik przeegzaminował golkipera Warty, ale ten ze strzałem sobie poradził.
Kolejna akcja rzeszowskiego zespołu to zasługa Kamila Antonika. Młodzieżowiec Resovii z łatwością minął dwóch rywali i zagrał piłkę do Buczka. Napastnik Resovii przymierzył pod poprzeczkę, ale Lis po raz drugi pokazał, że zna swój fach.
W 38 minucie bramkarz Warty skapitulował jednak po raz kolejny i ponownie snajperskim nosem wykazał się Bartłomiej Buczek. Akcję zaczął Mikulec i na bramkę uderzał Ogrodnik, a Buczek popisał się skuteczną dobitką. Pierwsza połowa była świetnym występem rzeszowskiego zespołu. Przyjezdni właściwie tylko raz w w tym czasie zagrozili bramce Wojciecha Daniela. Bramkarza Resovii mocnym strzałem przetestował Biegański.
Dwubramkowa zaliczka pozwoliła podopiecznym Szymona Grabowskiego wyjść na murawę po przerwie z większym spokojem. Przyjezdni zagrali z większą werwą i częściej zapuszczali się w pole karne "biało-czerwonych". Tam jednak dużej krzywdy nie dał sobie zrobić bramkarz Resovii.
W 88 minucie przed kolejną okazją stanęli rzeszowianie. Buczek prostopadłym podaniem uruchomił Przemysława Pyrdka, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył po ziemi, ale trafił rywala w nogę.
Rzeszowianie zagrali dobry mecz i odnieśli pewne zwycięstwo z I-ligowym rywalem.
O tym z kim
przyjdzie im rywalizować w na kolejnym szczeblu pucharowych rozgrywek dowiemy się w piątek, po losowaniu par 1/16 Pucharu Polski.

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Chcieliśmy pokazać się z dobrej strony i porównać siły w konfrontacji z pierwszoligowcem z Poznania. Myślę, że zdaliśmy ten egzamin. Zespół udowodnił, że ma potencjał. Zaprezentowaliśmy dobrą, skuteczną piłkę i w defensywie i w ataku.. Chcielibyśmy w następnej rundzie trafić na zespół z czołówki ekstraklasy. Na pewno się przed żadnym rywalem nie położymy, a ewentualne zwycięstwo będzie nam smakowało jeszcze bardziej. Atrakcyjny rywal być może sprawi też, że zmieni się coś w kwestii frekwencji na stadionie. 

resoviacy.pl

2018.09.25 | Szymon Grabowski na radiowej antenie

Znany z radiowego głosu trener II-ligowych piłkarzy Resovii, Szymon Grabowski będzie gościem wtorkowego wydania audycji pt.: "W centrum sportu" realizowanej przez Akademickie Radio Centrum.
Emisja rozmowy redaktora Bogdana Smoli ze szkoleniowcem "Pasiaków" odbędzie się we wtorek 25 bm. o godz. 12.10. Powtórzenie audycji zaplanowano na 26 bm. o godz. 18.10.
Częstotliwość radiowa stacji Akademickie Radio Centrum 89.9 FM. 

resoviacy.pl

2018.09.22 | Lider wypunktował beniaminka

Respekt Myślenice - Resovia Rzeszów 0:3 (0:2)
15' Kaput, 33' Janas, 77' Antos

Respekt: Kania, Dziadkowiec (85' Tupta), M. Topa, Kamila Topa (88' Żądło), Karolina Topa, N. Topa, Kowalska (80' Bobowska), Stojeba, Węglarz, Jurka, Łętocha (65' Suder)
Resovia: Pieniążek, Niemczycka (46' Marszał), Czyż, Florek, Kaczmar,   Michalska, Janas
(78' Balicka),   Fluder (65' Łach), Jużecka,  Andrea Ząbek (68' Antos), Kaput

Rzeszowianki bezlitośnie wykorzystały wszystkie błędy popełnione przez zespół Respektu. Piłkarki z Myślenic miały swoje okazje do zdobycia gola, ale marnowały świetne okazje. Do przerwy piłkarki z Myślenic miały pięć "setek"! Jak zdobywać gole, pokazała miejscowym Gabriela Kaput, która pretenduje do tytułu czołowej snajperki Resovii.
Po przerwie rzeszowianki dołożyły jeszcze dwa trafienia. Szczególnie zadowolona po meczu była Natalia Antos, która powrót do gry po kontuzji przypieczętowała ładnym golem. Debiut w zespole seniorek zanotowała tego dnia Magdalena Marszał.

resoviacy.pl

2018.09.22 | Ex-resoviacy rozbili resoviaków

Głogovia Głogów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 4:0 (2:0)
33' Ochalik, 41' (sam.) Słoma, 62' Hajkowicz, 88' Złamaniec

Głogovia: Lipka, Kłak, Franczyk, Góra (75' S. Cynar), Szkolnik,   Urbaniak (70' Garlak), Ochalik (85' Złamaniec), Hajkowicz, Chmiel,  Ciuła, Chamera (80' Codello)
Resovia II: Gnatek (70' A. Cynar), Mucha (75' Byra
), Bizoń, Kaczor (76' Drążek),  Kmiotek,  Lubera, Pawlak, Słoma, Żyszkiewicz, Tarnowski,  Sypek

Zaroiło się o byłych resoviaków w zespole gospodarzy, który nie dał większych szans rezerwom Resovii na wywiezienie punktów z Głogowa Małopolskiego. Piotr Lipka, Piotr Szkolnik i Adrian Chamera to nazwiska znane z występów w barwach III-ligowych "Pasiaków". Na ławce rezerwowych zasiedli ponadto wychowankowie rzeszowskiego klubu: Łukasz Świst, Piotr Codello i Sebastian Cynar.
Lider nie miał większych kłopotów z pokonaniem rzeszowskiego zespołu. Przed wyższą porażką ratował swój zespół Piotr Gnatek. Bramkarz Resovii w 55 minucie obronił strzał Pawła Ciuły z rzutu karnego.

resoviacy.pl

2018.09.22 | Wykartkowani i bez punktów

Radomiak Radom - Resovia Rzeszów 5:0 (2:0)
18' Szuprytowski, 33' Luz, 80' Filipowicz, 82' Leândro, 90' Winsztal

Radomiak: Haluch , Jakubik, Grudniewski, Klabnik, Wawszczyk, Kaput (71' Filipowicz), R. Makowski, Szuprytowski (83' Sokół), Luz, Leândro, Mikita (88' Winsztal)
Resovia: Banek, Mikulec
, Zalepa, B. Makowski, Kantor (46' Ogrodnik), Pyrdek (56' Hass), Frankiewicz, Domoń, Adamski (84' Geniec), Antonik, Buczek (71' Strashkevych)
Sędzia: Bukowczan (Żywiec), Widzów: 3357

Radomiak od kilku spotkań przypomina walec drogowy, który na własnym stadionie równa z ziemią kolejne przeszkody. W poprzednich kolejkach przekonały się o tym ekipy: Gryfu Wejherowo, Znicza Pruszków i Olimpii Elbląg. Tym razem ofiarą "zielono-biało-zielonych" była Resovia, która nad Wisłok wraca z bagażem pięciu bramek.
Resoviacy tradycyjnie zagrali odważny, ofensywny futbol, ale również tradycyjnie postarali się o spore błędy w defensywie. Nie ustrzegli się również bezsensownych żółtych kartek, za które pokutować będą w kolejnych spotkaniach.
Początek meczu był jednak obiecujący w wykonaniu "Pasiaków". Już w 9 minucie na bramkę Halucha uderzał głową Konrad Domoń. Dwie minuty później po wrzutce piłki z autu przed szansą stanął Kamil Antonik, ale jego strzał pozostawiał sporo do życzenia. Po chwili ponownie piłkę z autu dorzucał Domoń i tym razem Przemysław Pyrdek nieczysto trafił w piłkę.
Miejscowi spokojnie przeczekali napór Resovii i w 18 minucie zadali pierwszy cios. Wydawało się, że kontratak gospodarzy może spokojnie przerwać Mateusz Kantor, ale boczny obrońca Resovii minął się z piłką i Damian Szuprytowski mógł zapytać Banka, w którym rogu bramki ma umieścić futbolówkę. 29-letni wychowanek Lechii Gdańsk skorzystał z okazji i pewnym strzałem wpisał się na listę strzelców.
Rzeszowianie rzucili się do ponownych ataków, ale ich akcje kończyły się przeważnie na linii pola karnego. Ewidentnie brakowało ostatniego podania. Tak było przy akcjach Kamila Antonika i Radosława Adamskiego. W 33 minucie rzeszowianie nacierali po raz kolejny i w okolicach pola karnego piłkę stracił Przemysław Pyrdek. Miejscowym wystarczyło kilkanaście sekund, aby przenieść grę w pole karne "Sovii". Leândro Rossi Pereira uruchomił Bruno Luza i portugalski pomocnik bez problemów podwyższył wynik meczu na 2:0.
Dwie minuty później
Leândro runął na murawę w "szesnastce" po interwencji Bartłomieja Makowskiego i gospodarze domagali się rzutu karnego, ale sędzia Bukowczan nie przerwał akcji.
Arbiter z Żywca zareagował kilka minut później po szarpaninie Bartłomieja Buczka i Damiana Jakubika, pokazując krewkim piłkarzom żółte kartoniki. Resoviacy próbowali ratować wynik, ale nie radzili sobie z uważnie grającą defensywą Radomiaka. W 45 minucie przed szansą stanął Antonik, ale Haluch instynktownie odbił nogą piłkę. Kilkanaście sekund później kolejny zabójczy kontratak gospodarzy mógł zakończyć się golem. Szuprytowski lobem przerzucił piłkę w polu karnym do
Leândro, ale tym razem Banek nie dał się zaskoczyć.
Po przerwie rzeszowianie prowadzili atak pozycyjny, ale szło im to jak po grudzie. "Biało-czerwoni" długo utrzymywali się przy piłce, przerzucali futbolówkę z lewej do prawej, ale groźnych strzałów na bramkę Halucha zbyt wielu nie było. Lewą stroną boiska kilka razy starał się przedzierać Kamil Antonik. W 73 minucie Prawym skrzydłem swoich sił próbował Michał Ogrodnik. To po jego akcji z ostrego kąta uderzał na bramkę rywali Paweł Hass.
Końcówka meczu należała jednak zdecydowanie do gospodarzy. W 80 minucie piłkę przed własnym polem karnym stracił Michał Ogrodnik i Maciej Filipowicz z 22 metrów trafił do siatki "za kołnierz" Bankowi.
Dwie minuty później miejscowi odebrali "pasiakom" chęć do gry kolejnym trafieniem. Tym razem Szuprytowski trafił w bramkarza "Pasiaków", a dobitka
Leândro była już skuteczna.
W doliczonym czasie gry rezerwowy Patryk Winsztal zakończył koncert strzelecki gospodarzy piątym trafieniem.

Szymon Grabowski (trener Resovii): Ciężko po takim meczu coś mądrego i konstruktywnego powiedzieć jeśli chodzi o naszą drużynę, bo ten mecz zupełnie nam nie wyszedł i mamy do siebie pretensję. Wiedzieliśmy, ze przyjeżdżamy do zespołu, który przysporzy nam sporo kłopotów. Z naszych obserwacji wynikało, że Radomiak to najtrudniejszy z zespołów, z którymi dotychczas graliśmy i to było widać. Gratuluję trenerowi gospodarzy. Dla nas kluczowa okazała się pierwsza połowa. Dwie bramki padły po naszych błędach w bocznych sektorach, gdzie ułatwiliśmy sytuację przeciwnikowi. Te sytuacje podłamały zespół, ale w drugiej połowie nadal chcieliśmy grać w piłkę. Nie udało się zdobyć kontaktowego gola. Myślę jednak, że do 60 minuty w miarę można było być zadowolonym z przebiegu. Później znowu Radomiak zdobył bramkę. Chciałbym obejrzeć dokładniej na video sytuację Kamila Antonika przy wyniku 0:0, kiedy miał okazję wyjścia z piłką do bramkarza i arbiter odgwizdał faul naszego piłkarza. Niestety tej ligi nikt nie podsumowuje, żadna telewizja nie omawia błędów, a byłoby pewnie co analizować.

resoviacy.pl

2018.09.22 | Piłkarka Resovii w kadrze Polski U-15

Selekcjoner reprezentacji Polski kobiet do lat 15, Patrycja Jankowska powołała dwadzieścia zawodniczek na zgrupowanie reprezentacji, które odbędzie się w dn. 3-7 października w Wałbrzychu. W trakcie zgrupowania kadra rozegra dwa spotkania z reprezentacją Czech.
Wśród zaproszonych piłkarek znalazło się miejsce dla reprezentantki Resovii - Oliwii Domin. To już kolejne takie wyróżnienie dla 14-letniej wychowanki UKS Orlik Harasiuki.

resoviacy.pl

2018.09.19 | Pogrom w Zaczerniu

KS Zaczernie - Resovia II SMS Rzeszów 7:0 (4:0)
11' 43' 56' Kukulski, 26' Huliński, 37' Barański, 84' Sowa, 86' Cieśla

KS Zaczernie: Guzior (46' Dziura), Pamuła, Panek (46' Krystian Łyko), Pukała, Kłeczek (46' Pyrcz), Ziemiński (70' Sowa), Bazan (85' Kamil Łyko), Barański, Huliński, Kukulski (70' Cieśla)
Resovia II: Wróbel
, Ożóg, Sowa, Mucha, Lubera, Sondej, Tarnowski (46' Łaski), Bizoń, Byra, Drążek, Kaczor

Duże lanie piłkarzom Sławomira Czudca sprawili zawodnicy KS-u Zaczernie w meczu regionalnego Pucharu Polski. Już do przerwy miejscowi prowadzili różnicą czterech goli. W drugiej połowie sytuacja na boisku niewiele się zmieniła i golkiper Resovii Jakub Wróbel jeszcze trzykrotnie sięgał do siatki po piłkę.

resoviacy.pl

2018.09.16 | Zwycięstwo rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Jedność Niechobrz 2:0 (0:0)
70' Strashkevych, 81' Feret

Resovia II: Gnatek, Kurek (89' Drążek), Pawlak, Pecko, Żyszkiewicz, Tarnowski (77' Lubera), Geniec, Kmiotek, Kwarciński (64' Mucha), Feret, Strashkevych
Jedność: Jodłowski, Marcin Michał, Lib, Rachwalski (70' Byjoś), Damian Szeliga, Wrona, Maciej Micał (80' Guzek), Dariusz Szeliga, Kalandyk, Kocurek (56' Bednarski), Kłeczek
Widzów: 50

Piłkarze rezerw Resovii pokonali Jedność Niechobrz i po 7 kolejkach ligi zajmują 6 miejsce w tabeli. Przyjezdni długo bronili się przed atakami rzeszowskiego zespołu wzmocnionego kilkoma drugoligowcami. Defensywa Jedności pękła w w 70 minucie spotkania po efektownej bramce Vadyma Strashkevycha. Ukraiński napastnik Resovii zaskoczył Jodłowskiego fantastycznym strzałem z 25 metrów.
W 81 minucie wynik spotkania na 2:0 ustalił Szymon Feret. Rzeszowianie przez większą część spotkania posiadali znaczną przewagę na boisku i odnieśli zasłużone zwycięstwo.

resoviacy.pl

2018.09.15 | 25 minut, które wstrząsnęło Siarką

Resovia Rzeszów - Siarka Tarnobrzeg 3:0 (0:0)
51' Antonik, 59' 76' Pyrdek

Resovia: Banek, Kantor, Zalepa, Makowski, Mikulec (86' Geniec), Antonik, Domoń, Frankiewicz, Pyrdek, Adamski (61' Strashkevych), Buczek
Siarka:
Krupa, Głaz (67' Kargulewicz), Józefiak (54' Sitek), Nadolski, Duda, Drobot
, Płatek (88' Galara), Maik, Radulj, Gębalski (73' Mróz), Ropski
Sędzia:
Bielawski (Katowice), Widzów: 1100

Dużą niespodziankę sprawili swoim kibicom piłkarze Resovii, którzy pokonali faworyzowany zespół tarnobrzeskiej Siarki 3:0. Rzeszowianie rozbili rywali w 25 minut po bramkach Kamila Antonika i Przemysława Pyrdka, a przy odrobinie szczęścia mogli dołożyć jeszcze 3-4 trafienia. Kilka tygodni wcześniej "siarkowcy" byli liderem II ligi, a tymczasem rzeszowianie rozdawali punkty na lewo i prawo. Szkoleniowcy rzeszowskiego zespołu uspokajali nastroje: "Uczymy się tej ligi, prosimy o cierpliwość i spokój". Mieli rację, bo ich zespół potrzebował czasu, aby wskoczyć na wyższy poziom jakości. Po kilku kolejkach wydaje się, że to już jest dużo lepszy zespół, a zwycięstwa w trzech ostatnich kolejkach nie są przypadkowe.
"Biało-czerwoni" losy spotkania mogli rozstrzygnąć już w pierwszej połowie meczu. Do siatki mogli trafić, Pyrdek, Adamski, Zalepa i Antonik. Szczególnie ubolewać można po zmarnowanej akcji tego ostatniego piłkarza, bo sytuację miał idealną, ale z 4 metrów trafił piłką prosto w leżącego Krupę. Siarka grająca pod dyrekcją Kamila Radulja również miała swoje szanse. W 47 minucie meczu Płatek trafił piłka w słupek.
W 51 minucie meczu rzeszowianie zaczęli swój koncert. Rafał Mikulec wstrzelił piłkę z lewej strony w pole karne, a tam jak z armaty pod poprzeczkę przymierzył Antonik. Przyjezdni odpowiedzieli groźnymi akcjami Ropskiego i Radulja, ale po chwili znowu rzeszowianie z impetem nacierali na bramkę Krupy.
W 58 minucie Banek długim wykopem posłał piłkę na połowę przeciwnika i Nadolski głową wycofał piłkę do swojego bramkarza. Z prezentu skorzystał wszędobylski Przemysław Pyrdek, który skorzystał z nieporozumienia stopera z golkiperem i wpakował piłkę do bramki.
Resoviakom ciągle było mało i w ostatnich 20 minutach meczu defensywa Siarki miała sporo pracy. W 76 minucie meczu ponownie dał znać o sobie Pyrdek. Skrzydłowy Resovii z łatwością ograł dwóch rywali i precyzyjnym strzałem po ziemi pokonał Krupę.
W 85 minucie po raz kolejny bito na alarm w polu karnym Siarki. Tym razem na bramkę uderzał dwukrotnie Bartłomiej Buczek, a po chwili dobijał Michał Ogrodnik. Wydawać się mogło, ze piłka musi wpaść do siatki, ale jakimś cudem defensorzy uratowali sytuację. Po chwili do siatki trafił Vadym Strashkevych, lecz tym razem arbiter odgwizdał spalonego.
Rzeszowianie rozegrali świetne zawody i po meczu otrzymali gromkie brawa od publiczności.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Siarka
 bramki 3 0
 strzały celne 9 3
 strzały niecelne 11 5
 rzuty rożne 5 7
 na spalonym 2 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 16 15
 żółte kartki 1 3
 czerwone kartki 0 0

 

30. Sebastian Zalepa (środkowy obrońca)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 8
 strzały celne 0
 strzały niecelne 2
 dośrodkowania 0
 podania celne 4
 podania niecelne 0
 faulował 0
 faulowany 0
 odbiory piłki 1
 straty piłki 0

 

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): W mojej opinii wygrała dzisiaj drużyna lepsza. Resovia miała więcej z gry, stworzyła sobie więcej okazji bramkowych i potrafiła zneutralizować mocne strony rywala. Po raz kolejny trzeba podziękować chłopakom. Myślę, ze to nie jest przypadek, że gramy dobre mecze. Z tym punktowaniem było różnie, ale myślę, że teraz powinno być lepiej. Mogliśmy pokusić się o więcej goli, ale nie będę marudził. Cieszy mnie ta wygrana, bo myślę, że da nam pozytywnego kopa. Apeluję, żebyśmy uwierzyli w ten zespół. Mój apel skierowany jest również do dziennikarzy. Kiedy trzeba skarcić ten zespół skarćmy go, ale kiedy trzeba pochwalić pochwalmy.

resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2018.09.15 | Trwa świetna passa piłkarek

Resovia Rzeszów - Tarnovia Tarnów 2:0 (0:0)
68' Jużecka, 81' Matuszek

Resovia: Pieniążek, Dziura, Janas (70' Łach), Czyż, Fluder, Jużecka (89' Andrea Ząbek), Kaczmar, Florek, Matuszek, Pyrcz (60' Michalska), Kaput
Tarnovia: Kalita, Gajdur, Stańdo, Piwowarczyk, Wałaszek,  Krawczyk (85' Wołek),  Drwal, Trytek (80' Nosal), Derus, Gębica, Białoszewska
Widzów: 50

Podopieczne Pawła Szurgocińskiego podtrzymują świetną passę. W sobotę piłkarki Resovii po raz kolejny zdobyły komplet punktów. Tym razem "ofiarą" rzeszowskiego zespołu była Tarnovia Tarnów. Bramki dla Resovii zdobyły Wanessa Jużecka (68 min.) i Karolina Matuszek (81 min.)

resoviacy.pl

2018.09.12 | Zwycięstwo piłkarek pod Wawelem

Wanda Kraków - Resovia Rzeszów 0:2 (0:0)
53' Kaput, 82' Michalska

Wanda: A. Król, Kisiel (65' Łoboz), Kaźmierowska, Kamieńska, Zaporowska (27' Nalepka), Pietrzyk, Prokuska (60' Gruchacz), Fiałek, Rusek, Janus (46' Płaza), Kowal
Resovia:
Pieniążek, Dziura, Janas (90' Mroczka), Czyż, Jużecka
(83' Andrea Ząbek), Aleksandra Ząbek (78' Michalska), Kaczmar (90' Niemczycka), Florek, Matuszek, Pyrcz (68' Fluder), Kaput

Komplet punktów z Krakowa przywiozły podopieczne Pawła Szurgocińskiego i po czterech kolejkach rozgrywek ligowych dzielą z Rekordem Bielsko-Biała pozycję lidera. Za bohaterkę spotkania uznać można Gabrielę Kaput, która w trzecim kolejnym meczu "Pasiaczek" wpisała się na listę strzelców. 18-letnia snajperka Resovii już w pierwszej połowie meczu miała dwie okazje do zdobycia bramki. Piłka po jej uderzeniach mijała jedna nieznacznie cel. Zrehabilitowała się w 53 minucie meczu po podaniu Karoliny Matuszek.
W końcowych fragmentach meczu wynik spotkania na 0:2 ustaliła Aleksandra Michalska, która dobijała strzał Karoliny Kaput.

resoviacy.pl

2018.09.09 | Paweł Hass wraca do gry

Błażowianka Błażowa - Resovia II SMS Rzeszów 2:0 (1:0)
42' Durek, 80' (k) Kruczek

Błażowianka: Socha, Brzęk, Cieśla,  Róg, Kruczek, Kruła, Laska, Sobczyk (90' Sowa), Rajzer, Durek, Rzepecki,  
Resovia II: Gnatek, Żyszkiewicz, Kurek (75' Drążek), Kowal
, Mastaj (46' Pasternak), Kwiek, Persak, Strashkevych, Kwarciński (58' Bajda), Feret (85' Kaczor), Hass

Jedyną pozytywną informacją po meczu w Błażowej jest powrót do gry po kontuzji Pawła Hassa. Rzeszowianie zagrali w mocnym składzie i mieli kilka świetnych okazji do zdobycia bramki. Pudłowali jednak na potęgę i do Rzeszowa wrócili bez punktów.

resoviacy.pl

2018.09.08 | Derby na remis

Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 1:1 (0:1)
56' Kaput - 25' Paterak

Resovia: Pieniążek, Niemczycka (30' Aleksandra Ząbek), Czyż (88' Andrea Ząbek), Florek, Dziura (80' Kaczmar), Fluder (70' Michalska), Jużecka (70' Mroczka), Matuszek, Łach (53' Janas), Pyrcz, Kaput
Sokół: Koman, Paterak, Kaznecka, Olejarczyk, Mokrzycka, Wdowiak, Bochenek (75' Kitrys), Motyka, Dudziak, Kot
, Korab
Widzów: 60

Podziałem punktów zakończył się derbowy pojedynek podkarpackich zespołów rywalizujących w I lidze kobiet. Początek spotkania należał do piłkarek Resovii, które miały dwie dogodne okazje do zdobycia bramki. Szansę wpisania się na listę strzelców miały  Karolina Matuszek i Gabriela Kaput, ale zabrakło doświadczenia. Po kwadransie do głosu doszły piłkarki Sokoła. W 25 minucie meczu rzeszowianki zaspały przy rzucie rożnym i efektowną bramkę z woleja zdobyła Magdalena Paterak.
Po przerwie piłkarki Resovii ruszyły do odrabiania strat, ale brakowało dokładności. Do wyrównania doprowadziła w 56 minucie meczu Gabriela Kaput.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2018.09.08 | Resovia wkracza na właściwe tory

Pogoń Siedlce - Resovia Rzeszów 1:3 (1:2)
38' Wiktoruk - 18' Domoń, 33' Antonik, 82' Ogrodnik

Pogoń: Misztal, Krawczyk, Witchowski, Pjetrović, Brągiel (73' Bochnak), Rybski (90' Szczepański), Pociecha (65' Wrzesiński), Wiktoruk, Garyga (46' Mójta), Walków, Paluchowski
Resovia:
Banek, Kantor, Zalepa, Makowski, Mikulec, Adamski (55' Ogrodnik), Domoń, Frankiewicz, Antonik, Pyrdek (67' Strashkevych
), Buczek (77' Kwiek)
Sędzia:
Wiśniewski (Olsztyn), Widzów: 1139

Podopieczni Szymona Grabowskiego pokonali na wyjeździe Pogoń Siedlce 3:1. To było zasłużone zwycięstwo "biało-czerwonych", którzy wkraczają na właściwe tory w II-ligowej rywalizacji. "Pasiaki" już wcześniej zbierali pochwały za grę, ale punktów mieli jak na lekarstwo.
W Siedlcach wykazali się wyrachowaniem, spokojem i przede wszystkim skutecznością. Mecz od pierwsz
ego gwizdka był pod kontrolą rzeszowian. Po kwadransie gry resoviacy mieli na koncie dwa rzuty rożne i groźny strzał Bartłomieja Buczka. Pierwszą bramkę zdobyli w 18 minucie spotkania. Piłka dorzucona z rzutu rożnego przez Dariusza Frankiewicza trafiła na głowę Konrada Domonia, który strzelił 18 bramkę w karierze.
Bartłomiej Banek nie miał tego dnia wiele pracy. W 27 minucie na bramkę Resovii uderzał Kamil Walków, ale piłka poszybowała kilka metrów nad poprzeczką.
Kilka minut później przypomniał o sobie Adrian Paluchowski. Najskuteczniejszy strzelec rozgrywek swój rajd lewą stroną boiska zakończył strzałem w boczną siatkę bramki.
W 33 minucie świetną akcję przeprowadzili "biało-czerwoni". Domoń odebrał piłkę rywalowi w środku pola i precyzyjnym podaniem za plecy obrońców uruchomił Kamila Antonika. Młodzieżowiec Resovii uprzedził wychodzącego z bramki Misztala i strzałem na raty zdobył pierwszego gola na drugoligowych boiskach.
Pięć minut później Bartosz Wiktoruk zaskoczył Banka i było 1:2. Wychowanek hiszpańskiego Villarrealu uderzył na bramkę gości z 25 metrów i piłka po koźle wpadła do siatki precyzyjnie koło słupka.
Po przerwie sytuację sam na sam z Misztalem zmarnował Buczek. Goście odpowiedzieli groźnym kontratakiem, ale sytuację w polu karnym wyjaśnił Domoń. Po chwili Michał Wrzesiński zagrał półgórną piłkę w pole karne Resovii i bliski samobójczego gola był Bartłomiej Makowski. W tej sytuacji wykazał się kunsztem Banek, który instynktownie wybił futbolówkę na róg. Był to najlepszy okres gry miejscowych. W 79 minucie wrzucał Mójta i na szczęście dla "Pasiaków" piłka po strzale Rybskiego o centymetry minęła cel.
Rzeszowianie mocno cofnięci czekali na swoją okazję. Ta nadarzyła się w 82 minucie. Rafał Mikulec przechwycił piłkę i prostopadłym podaniem uruchomił Michała Ogrodnika. Rezerwowy Resovii w takich rajdach czuje się najlepiej i nie inaczej było również tym razem. Jego efektowna szarża zakończyła się kolejnym golem dla Resovii.
Chwilę później nie popisał się Armin Pjetrović. Obrońca Pogoni bezpardonowym wślizgiem na nogi Davida Kwieka starał się powstrzymać akcję "Pasiaków". Cel osiągnął, ale ujrzał czerwoną kartkę i mocno ucierpiał w sprowokowanym przez siebie starciu. Po kilkuminutowej interwencji służb medycznych odwieziony został do szpitala.
Rzeszowianie zasłużyli tego dnia na słowa uznania, bo nawet w doliczonym czasie gry, przy korzystnym wyniku starali się grać ofensywnie. W 94 minucie swoje trzy grosze do rezultatu mógł dołożyć Dariusz Frankiewicz, ale nie wykorzystał idealnego podania od Kwieka.

Szymon Grabowski (trener Resovii): Chcę podziękować i pogratulować moim zawodnikom za to co zrobili w Siedlcach. Osiągnęliśmy bardzo dobry wynik i wygraliśmy zasłużenie. Wygraliśmy pierwszy raz na wyjeździe i z tego się cieszymy. Przygotowywaliśmy się solidnie przez cały tydzień do tego meczu. Wiedzieliśmy, ze Pogoń zaczyna tworzyć kolektyw i jest to zespół solidny. Znaliśmy mocne i słabe strony rywali. Mocne potrafiliśmy zneutralizować, a słabe wykorzystać.  Dzisiaj wykorzystywaliśmy sytuacje podbramkowe. Zadowoleni wracamy do Rzeszowa.

resoviacy.pl

2018.09.05 | Szalony mecz rezerw

Dąb Dąbrowa - Resovia II SMS Rzeszów 3:3 (1:1), po rzutach karnych 1:3
45' Skóra, 53' Długosz, 80' Żurek - 28' Drążek, 85' Kaczor, 87' (k) Persak / rzuty karne: Ł. Wojtoń - Persak, Kwarciński, Byra

Dąb: Janda (46' Sumara), Bułatek (46' Kozubal),  Ł. Wojtoń, Długosz (82' Nowak), Fugas (75' Wilk), D. Wojtoń, Irzeński, Łoboda, Paśko (50' Totoń), Skóra, W. Żurek (60' K. Żurek)
Resovia II: Cynar, Drążek, Kaczor, Kwarciński, Persak, Sondej, Żyszkiewicz, Kurek (46' Tarnowski), Bajda (70' Łaski), Byra, Pasternak

W meczu pierwszej rundy Regionalnego Pucharu Polski podokręgów Rzeszów-Dębica piłkarze rezerw Resovii pokonali Dąb Dąbrowa. O rozstrzygnięciu spotkania zadecydowały rzuty karne.
To był szalony mecz podopiecznych trenera Sławomira Czudca. Resoviacy jeszcze w 84 minucie meczu przegrywali różnicą dwóch goli. Bramki zdobyte w ostatnich minutach spotkania przez Jarosława Kaczora i Jakuba Persaka zadecydowały o dogrywce. Ostatecznie o tym, który z zespołów przejdzie do kolejnego etapu rozgrywek rozsądziły rzuty karne. "Jedenastki" lepiej wykonywali rzeszowianie i to oni po ostatnim gwizdku schodzili z murawy z podniesionymi głowami.

resoviacy.pl

 

ARCHIWUM:

 

71  72  73  74  75  76

65  66  67  68  69  70

59  60  61  62  63  64

53  54  55  56  57  58

47  48  49  50  51  52

41  42  43  44  45  46

35  36  37  38  39  40

29  30  31  32  33  34

23  24  25  26  27  28

17  18  19  20  21  22

11  12  13  14  15  16

1  2  3  4  5  6  7  8  9  10

-------------------------

2017/18
2016/17
2015/16
2014/15
2013/14
2012/13
2011/12
2010/11
2009/10
2008/09
2007/08
2006/07
2005/06
2004/05
2003/04
2002/03
2001/02
2000/01
1999/00
1998/99
1997/98
1996/97
1995/96
1994/95
1993/94
1992/93
1991/92
1990/91
1989/90
1988/89
1987/88
1986/87
1985/86
1984/85
1983/84
1982/83
1981/82
1980/81
1979/80
1978/79
1977/78
1976/77
1975/76
1974/75
1973/74
1972/73
1971/72
1970/71
1969/70
1968/69
1967/68
1966/67
1965/66
1964/65
1963/64
1962/63
1961/62
1960/61
1960
1959
1958
1957
1956
1955
-------------------------
1905-1939

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| ...do strony głównej |

 
© 2006-2017 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by