AKTUALNOŚCI

  klub
strona główna
aktualności
informacje
stadion
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

2017.10.15 | Jedni grali, drudzy strzelali

Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 0:4 (0:1)
6' A. Przeszło, 64' 90' Walkowicz, 89' M. Gałusza

Resovia: Bieleń, Bizoń, Kasia, Noga, Skoczylas, Pluta, Pecko (46' K. Baran), Sowa, Czech, Brzozowski, Pecko
Grodziszczanka: Wolańczyk, Kulpa, Pałys-Rydzik, A. Przeszło
, Czerwonka (81' P. Przeszło), K. Karwacki, Miazga, M. Gałusza (90' Olechowski), D. Karwacki, Bartnik (57' J. Gałusza), Walkowicz
Widzów: 50

Dotkliwej porażki doznali piłkarze rezerw Resovii w meczu 11 kolejki rzeszowskiej "okręgówki". Piłkarze Resovii przez większą część spotkania atakowali bramkę przyjezdnych, ale niewiele wynikało z ich przewagi na boisku. Trafili na rywala, który wykazał się wyjątkową skutecznością. Już w 6 minucie meczu goście wyszli na prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym defensorzy Resovii starali się wyczyścić piłkę z własnego pola karnego i zrobili to na tyle nieudolnie, że ta trafiła do Andrzeja Przeszło. Kapitan gości bez zbędnych ceregieli uderzył futbolówkę precyzyjnie koło słupka. Kilka minut później Walkowicz  uderzył mocno na bramkę Bielenia i futbolówka wylądowała na poprzeczce.
W 20 minucie meczu "biało-czerwoni" byli bliscy wyrównania, ale piłka po strzale głową Brzozowskiego została jakimś cudem wybita przez Wolańczyka.
Po przerwie w posiadaniu piłki byli głównie gospodarze, ale to przyjezdni po raz kolejny wykazali się skutecznością. W 64 minucie Mateusz Walkowicz miał zbyt dużo czasu, aby oddać strzał z 17 metrów i zasłonięty Bieleń nie zdążył zareagować na precyzyjne uderzenie koło słupka.
Zdeterminowani resoviacy starali się ratować sytuację strzałami z dystansu i zaatakowali bramkę gości większą liczbą graczy. Niewiele jednak wskórali, a ryzyko opłacili stratą kolejnych bramek w ostatnich sekundach meczu.


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.10.15 | Sprawiedliwy remis

Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 0:0

Resovia: Byczek, Czyż, Murias, Florek (58' Dziura), Kiełtyka, Fluder, Matuszek, Kaput (67' Pyrcz), Janas (60' Aleksandra Ząbek), Bednarz, Antos (85' Balicka)
Sokół: Koman, Kaznecka
(55' Dzudziak), Olejarczyk, Sudoł, Paterak, Mokrzycka, Motyka, Wdowiak, Bochenek, Kot (75' Nazarko), Korab
Widzów: 50

Piłkarki Resovii wysoko zawiesiły poprzeczkę faworyzowanym rywalkom z Kolbuszowej i od pierwszych minut odważnie zaatakowały. Sytuacji podbramkowych nie było tego dnia zbyt wiele, ale w 24 minucie Karolina Bednarz przy odrobinie szczęścia mogła wpisać się na listę strzelców. Na przeszkodzie stanęła jej bramkarka Sokoła, która odważnym wyjściem do piłki zażegnała sytuację.
Bardzo ciężko wskazać zespół, który posiadałby przewagę na boisku. Przyjezdne również zapędzały się pod pole karne Resovii, ale tam wszystkie piłki czyściła Katarzyna Czyż.
Po przerwie losy spotkania mogła odmienić Małgorzata Kot, ale tym razem świetną interwencją wykazała się bramkarka Resovii. Ostatecznie mecz zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.10.15 | "Pasiaki" w dołku

Chełmianka Chełm - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
16' Banaszak, 63' Kobiałka - 67' Pyrdek

Chełmianka: Drzewiecki, Jabkowski (59' Budzyński), Wołos, Chodziutko, D. Niewęgłowski (79' Chariasz), Kotowicz, Kobiałka,  Uliczny, Prytulak,  Banaszak,  Kompanicki
Resovia:
Gnatek, Cach
(46' Kowal), Makowski, Barszczak, Staszczak (89' Feret), Pyrdek, Kaliniec, Kmiotek, Adamski (64' Bieniasz), Kwiek, Hass (58' Pałys-Rydzik)
Sędzia: Fudala (Brzesko), Widzów: 750

Bez punktów z Chełma wrócili piłkarze Resovii, którzy z dużym impetem staczają się w dół ligowej tabeli. Dotknięci plagą kontuzji oraz kartek resoviacy zagrali w mocno przemeblowanym składzie i już po 16 minutach gry musieli gonić wynik.
Gospodarze wyszli na prowadzenie po szybkim kontrataku. Szybka wymian kilku podań wystarczyła, aby obrońcy Resovii nie zdążyli ustawić defensywnych szyków i  Kotowicz po wygranym pojedynku z Barszczakiem wyłożył piłkę Banaszakowi.
W końcówce pierwszej połowy ten sam zawodnik miał okazję zadać kolejny cios "Pasiakom", ale piłka po jego strzale głową wylądowała na poprzeczce.
Po przerwie gospodarze ponownie zaatakowali bramkę Gnatka i Kompanicki przymierzył w słupek. W 63 minucie bramkarz Resovii miał już mniej szczęścia, bo piłka po uderzeniu Michała Kobiałki z bliskiej odległości trafiła do siatki. Asystę przy tej bramce zaliczył Banaszak, który technicznym podaniem ośmieszył rzeszowską defensywę.
Rzeszowianie cztery minuty później zdobyli kontaktową bramkę. Akcję zainicjowaną przez Bartłomieja Makowskiego przygotował Dawid Kwiek, a zakończył Przemysław Pyrdek, który w swoim stylu ściął do środka i precyzyjnym strzałem pokonał Drzewieckiego. Resoviacy uwierzyli, że są w stanie wywieźć z Chełma przynajmniej jeden punkt. Groźnie było pod bramką gospodarzy po wrzutkach Kwieka. Na bramkę Drzewieckiego strzelali Pyrdek i Bieniasz, ale wynik meczu nie uległ zmianie.
Po jednej z akcji "biało-czerwoni" sygnalizowali zagranie ręką w polu karnym przez jednego z defensorów Chełmianki. Arbiter jednak nie dał się namówić na użycie gwizdka i rzeszowianie z dorobkiem 22 punktów zajmują 6 miejsce w tabeli.

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Jesteśmy źli na siebie. Wiedzieliśmy do jakiego zespołu przyjeżdżamy i podchodziliśmy do meczu z  dużym szacunkiem. Znaliśmy też słabe strony Chełmianki, ale w meczu nie realizowaliśmy tego co założyliśmy wcześniej. Stąd wynik jest taki, a nie inny. Pierwszą bramkę straciliśmy po własnym błędzie. Zwracaliśmy uwagę zawodnikom, że nie może być strat w środku pola, a taki błąd kosztował nas stratę bramki. W drugą połowę nie weszliśmy tak, jak chcieliśmy. Bierność naszych obrońców kosztowała nas stratę kolejnego gola. Po zdobyciu kontaktowej bramki wróciliśmy do gry i zespół w końcu zaczął funkcjonować. Zepchnęliśmy rywali do defensywy, ale Chełmianka też groźnie kontrowała. Wracamy do Rzeszowa bez punktów. Mamy swoje problemy. Brak pięciu zawodników dzisiaj widać było na boisku. Nie tak przygotowywaliśmy się przez tydzień. pozostaje nam ciężko pracować, aby się zrehabilitować.

resoviacy.pl

2017.10.11 | Czek na otarcie łez

Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dolna 1:1 (1:1), 2:4 po rzutach karnych
55' Kaput - 26' Nazarko

Resovia: Byczek (46' Niemiec), Murias, Florek (70' Pyrcz), Kiełtyka, Czyż, Balicka (46' Bednarz), Matuszek (72' Rzeszut), Janas, Dziura (46' Ząbek), Fluder, Kaput (65' Pajda)
Sokół:
Koman (85' Miszczak), Kaznecka, Sudoł, Olejarczyk, Paterak (50' Mokrzycka), Nazarko (55' Kot), Motyka, Wdowiak, Korab, Dudziak, Kitrys
Widzów:
50

Rzuty karne zadecydowały o porażce piłkarek Resovii w wojewódzkim finale Pucharu Polski. Rywalem "biało-czerwonych" piłkarek był zespół Sokoła Kolbuszowa. Przebieg spotkania był godny finału. Pierwsza połowa meczu należała do przyjezdnych, które w 26' minucie wykorzystały błąd resoviaczek i wyszły na prowadzenie. Na listę strzelców wpisała się Agata Nazarko.
Po przerwie do pracy wzięły się rzeszowianki, które walczyły o każdy metr boiska. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu podopieczne Sabiny Wargackiej doprowadziły do wyrównania po strzale Gabrieli Kaput i mecz w regulaminowym czasie zakończył się wynikiem 1:1.
W rzutach karnych skuteczniejsze były piłkarki z Kolbuszowej, które nie wykorzystały tylko jednej "jedenastki". Gospodynie pudłowały trzykrotnie.
Po meczu obydwa zespoły odebrały z rąk Prezesa Podkarpackiego OZPN Mieczysława Golby okazałe puchary i okolicznościowe czeki w wysokości 2000 zł i 1000 zł.
 


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.10.11 | Kolorado postawiło się "Pasiakom"

Kolorado Wola Chorzelowska - Resovia Rzeszów 4:4 (2:3) 2:4 po rz. karnych
10' Weryński, 19' A. Bajorek, 54' (k) 85' A. Rado, - 11' Barszczak 17' Pyrdek, 41' Hass, 83' Feret
(karne) A. Rado, Chruściel - Feret, Kmiotek, Domoń, Cach

Kolorado: Leś, A. Bajorek, Bies (72' Kotula), Małek (46' Sz. Rado), Hill, Chruściel, Weryński, S. Bajorek, A. Rado, Zając (55' Sypek), Wypasek (86' Leśniak)
Resovia:
Pietryka, Barszczak (46' Lorenc), Domoń, Pawlak, Cach, Adamski, Kaliniec (46' Pałys-Rydzik), Pyrdek (64' Feret), Kmiotek, Kwiek (46' Bieniasz), Hass (76' Kądziołka)

Piłkarze z okręgówki nie przestraszyli się wyżej notowanego rywala i mogli pokusić się o wyeliminowanie III-ligowców z Pucharu Polski. O tym, który zespół przejdzie do dalszego etapu rozgrywek, zadecydowały rzuty karne. "Jedenastki" lepiej wykonywali piłkarze z Rzeszowa i to oni będą kontynuować pucharową przygodę.
Jedynym pozytywnym akcentem występu "Pasiaków" w Woli Chorzelowskiej jest debiut Jakuba Kądziołki. Filigranowy wychowanek Iskry Jawornik Polski zwrócił na siebie uwagę szkoleniowców Resovii w meczach rezerw i po raz pierwszy dostał szansę na grę w pierwszym zespole.

resoviacy.pl

2017.10.09 | Trudny żywot beniaminka, czyli sezon 2000/01 (cz.1)

Beniaminek trzeciej ligi do nowego sezonu przygotowywał się na 10-dniowym obozie szkoleniowym w słowackim Humennem.
Celem zespołu prowadzonego przez Stanisława Skibę było niełatwe zadanie utrzymania się w III lidze. Działacze "Pasiaków" wiedzieli, że drużyna wymaga wzmocnień. Tym bardziej, że w połowie sierpnia ze składu wypadł Maciej Biliński. Najskuteczniejszy snajper Resovii przeszedł operację kontuzjowanego biodra. Do gry powrócić miał po okresie dwumiesięcznej rehabilitacji.
Przed rozpoczęciem rozgrywek do kadry dołączyło kilku wartościowych piłkarzy. Strzałem w dziesiątkę działaczy Resovii było sprowadzenie do zespołu Andrzeja Kazneckiego. 25-letni wychowanek Błękitnych Ropczyce szybko stał się liderem i najlepszym strzelcem drużyny. Ponadto linię pomocy wzmocnił Filip Peliszko, utalentowany wychowanek Zelmeru Rzeszów. Do grona bramkarzy Resovii dołączył Grzegorz Nalepa, którego młodszy brat Maciej też kiedyś bronił barw "Pasiaków". Pochodzący z piłkarskiej rodziny 23-letni wychowanek Stali Rzeszów w bramce rywalizować miał z Marcinem Pietryką i Łukaszem Kutem. Dotychczasowy bramkarz nr 1, Grzegorz Gniewek rozpoczął sezon z drużyną, ale wiadomo było, że w trakcie rozgrywek wyjechać ma do Wielkiej Brytanii.

więcej | resoviacy.pl

2017.10.09 | Seniorzy jadą do Kolorado, piłkarki zagrają z Sokołem

W drugiej rundzie Pucharu Polski na szczeblu podokręgów Rzeszów-Dębica piłkarze Resovii zmierzą się w wyjazdowym pojedynku z Kolorado Wola Chorzelowska.
Rywale "Pasiaków" to zespół z siedzibą w podmieleckiej Woli Chorzelowskiej, grający w dębickiej lidze okręgowej.
Mecz rozegrany zostanie w środę 11 października o godz. 18.00.
Tymczasem I-ligowe piłkarki Resovii w rozgrywkach okręgowego Pucharu Polski podejmować będą na własnym stadionie zespół kolbuszowskiego Sokoła. Mecz rozegrany zostanie na boisku ze sztuczną nawierzchnią o godz. 16.30.

resoviacy.pl

2017.10.07 | Sensacja w Tyczynie

Strug Tyczyn - Resovia II SMS Rzeszów 1:3 (0:2)
55' Domino - 4' Ostrzywilk, 12' Skoczylas, 80' Czech

Strug: Jamrozik, Janik (68' Banaś), Karwowski, Pączek, Rzońca (73' W. Zawadzki), Stanio (50' B. Zawadzki), Wrona, Nizioł, Domino, Ferenc (80' Rychlik), Pikiel
Resovia: A. Cynar, Kasia, Tarnowski (80' K. Baran), Bizoń, Mucha, Skoczylas, Pluta
, Pecko, Czachor, Czech, Ostrzywilk (46' Pałka)
Widzów: 120

Za sporą niespodziankę można uznać wyjazdowe zwycięstwo młodych resoviaków z wiceliderem rzeszowskiej okręgówki. Rzeszowianie zaskoczyli rywali skutecznością i już po 12 minutach gry prowadzili 2:0. Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 4 minucie meczu Daniel Ostrzywilk. W kolejnej akcji 17-letni Aleksy Skoczylas zmusił po raz drugi do kapitulacji Jamrozika.
Nadzieje gospodarzy na ratowanie punktów po golu Krzysztofa Domino, który w 55 minucie pokonał Cynara. Resoviacy świetnie sobie radzili tego dnia na grząskim boisku i w 80 minucie kolejnym trafieniem przypieczętowali swoją przewagę.

resoviacy.pl

2017.10.07 | Piłkarki bez punktów

Gol Częstochowa - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
60' J. Ciupa

Gol: K. Ciupa, Kalarus, Pająk, Uchnast, Sikorska (46' Knejska, 65' Drapacz), Klyta, Wodarz, Wójcik, J. Ciupa, Woszczyńska (85' Janus), Jeziorska
Resovia: Byczek, Czyż, Florek, Murias, Kiełtyka, Matuszek (74' Aleksandra Ząbek),  Dziura (58' Bednarz),
Fluder, Janas (46' Furdak), Antos (46' Kaput), Balicka,

Piłkarki Resovii wróciły z Częstochowy bez punktów. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobyła 18-letnia Julia Ciupa. Rzeszowianki toczyły z miejscowym zespołem równorzędny pojedynek, ale popełniły jeden błąd przy wyprowadzeniu akcji i stratę piłki opłaciły trzema punktami.

resoviacy.pl

2017.10.07 | Nieudana przeprawa przez Wisłę

Resovia Rzeszów - Wisła Sandomierz 0:0

Resovia: Gnatek, Drobot (35' Cach), Makowski (59' Pawlak), Domoń, Barszczak, Pyrdek (66' Adamski), Kwiek, Frankiewicz (9' Kmiotek), Ogrodnik, Hass (79' Bieniasz), Buczek
Wisła: Drzymała, Korona, Wilk, Górski, Jakóbczyk (60' Ziółek), Piątkowski, Mokrzycki (85' Siudak), Sudy, Siepierski (75' Tur), Juda (90' Piechniak), Michalski (46' Drapsa)
Sędzia: Kantor (Dębica), Widzów: 500

Podczas przeprawy przez sandomierską Wisłę "Pasiakom" zardzewiały strzelby. Rzeszowianie przez większą część spotkania mieli zdecydowaną przewagę, ale nie potrafili jej przełożyć na gole. Przyznać też trzeba, że okazje bramkowe stworzyli sobie dopiero w ostatnich minutach spotkania.
"Biało-czerwoni" mieli tego dnia pod górkę. Przed meczem z kadry wypadł Szymon Kaliniec. W trakcie spotkania do grona kontuzjowanych dołączyli kolejni piłkarze. W 9 minucie meczu murawę opuścił Dariusz Frankiewicz, który miał tego dnia budować akcje "Pasiaków". Jeszcze przed przerwą do szatni powędrował (a właściwie został zaniesiony przez Radosława Adamskiego) trzymający się za nogę Aleksander Drobot.
Gra ofensywna rzeszowskiego zespołu opierała się na rajdach Michała Ogrodnika, który rządził w bocznych rejonach boiska. To jednak za mało na uważnie grających defensorów Wisły.
Przyjezdni zagrali tego dnia bez Andrija Nikanovycza (kartki) i Daniela Choroby (kontuzja). Zaczęli mecz odważnie, bo już w 8 minucie minimalnie niecelnie na bramkę uderzał Damian Juda. Później skupiali się głownie na pilnowaniu bezbramkowego remisu.
W pierwszej połowie meczu poza kontuzjami gospodarzy niewiele działo się na boisku. W 12 minucie mocnym strzałem na bramkę Drymały popisał się Michał Ogrodnik.
Po zmianie stron resoviacy nacierali na bramkę gości głównie prawą stroną boiska, gdzie dwoił się i troił Ogrodnik.
Akcje Resovii nabrały rumieńców po wejściu na boisko Radosława Adamskiego. W 88 minucie piłka po strzale rezerwowego "Pasiaków" wylądowała na słupku. W doliczonym czasie gry rzeszowianie mieli najlepszą okazję do zmiany rezultatu. W zamieszaniu podbramkowym piłkę na ósmym metrze dopadł któryś z resoviaków, ale ostatecznie strzał został zablokowany przez obrońcę Wisły.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Wisła
 bramki 0 0
 strzały celne 4 1
 strzały niecelne 8 1
 rzuty rożne 6 1
 na spalonym 1 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 10 8
 żółte kartki 2 2
 czerwone kartki 0 0

 

10. Michał Ogrodnik (prawy pomocnik)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 24
 strzały celne 1
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 6
 podania celne 9
 podania niecelne 2
 faulował 0
 faulowany 0
 odbiory piłki 0
 straty piłki 3

 resoviacy.pl



foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

 resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Ten punkt nas nie zadowala, ale go szanujemy. Zagraliśmy najsłabszy mecz od początku ligi. Musimy inaczej funkcjonować na boisku, bo stać nas na to. Trochę pokrzyżowały nam szyki braki kadrowe. Chodzi tu  szczególnie o nieobecność w 18-tce meczowej Szymona Kalińca i Arkadiusza Staszczaka.

 resoviacy.pl

2017.10.03 | Pół tuzina goli w Pucharze Polski

Grodziszczanka Grodzisko Dln. - Resovia Rzeszów 0:6 (0:3)
17' Kaput, 19' 62' Fluder, 36' 86' Matuszek, 65' Aleksandra Ząbek

Grodziszczanka: Gorący, Leniart (70' Sołek), Okoń (50' Bartnik), Kuźniar (45' Rączka), Rachwał, Kawalec (30' Mazur), Trojnar, Ochab (55' Zygmunt), Żak, Szałapska (39' Rynasiewicz), Krysa (60' Sobala)
Resovia:
Niemiec, Czyż, Kiełtyka, Pyrcz, Rzeszut, Furdak, Matuszek, Fluder, Chorzempa, Kaput, Aleksandra Ząbek

Stadion w Grodzisku Dolnym był bardzo gościnny dla piłkarek Resovii, które w okręgowym Pucharze Polski urządziły sobie festiwal strzelecki. Rzeszowianki pokonały III-ligowy zespół Grodziszczanki 6:0.
Pierwszoligowe piłkarki z Rzeszowa zapewniły sobie awans do dalszego etapu pucharowych rozgrywek właściwie już w pierwszej połowie spotkania, po bramkach Gabrieli Kaput i Gabrieli Fluder (dwa gole).
Po przerwie kolejne trafienia dołożyły Karolina Matuszek i Aleksandra Ząbek.

resoviacy.pl

2017.10.02 | I liga kobiet w okrojonym składzie

Działacze ULKS Bogdańczowice podjęli decyzję o wycofaniu zespołu żeńskiego z rozgrywek południowej grupy I ligi.
Po rozegraniu trzech meczów i przełożeniu jednego spotkania outsider I ligi zrezygnował z dalszej rywalizacji w rozgrywkach. Piłkarki ULKS-u na poziomie I ligi grały nieprzerwanie od pięciu lat.
Dotychczasowe wyniki drużyny w sezonie 2017/18 zostały anulowane. Wycofanie się zespołu z ligi spowodowało, że z I ligi nie spadnie żadna z ekip. Piłkarki Resovii miały się zmierzyć z ULKS-em  4 listopada, w ostatniej kolejce rozgrywek.

resoviacy.pl

2017.10.01 | Patryk Czech dał zwycięstwo rezerwom

Resovia II SMS Rzeszów - Strumyk Malawa 1:0 (0:0)
62' Czech

Resovia II:  Bieleń, Delekta (46' Czech), Leśniak (46' Krężel), Pawlak, Cach, Pałys-Rydzik, Lorenc, Sowa (46' Szafar), Bieniasz, Adamski, Kmiotek
Strumyk: Szyszko, Mateusz Micał, Odrzywolski, Ślęzak, Marcin Micał (82' M. Gaweł), Lech, Pytel (86' Pilip), Baran, Bereś, Put
, Smoleń (65' R. Gaweł)

Widzów: 50

Strumyk pokazał na stadionie przy ul. Wyspiańskiego solidny futbol, ale do Malawy wrócił bez punktów. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył rezerwowy "Pasiaków" 18-letni Patryk Czech. Resoviacy kończyli mecz w okrojonym składzie. W 65 minucie meczu plac gry opuścił ukarany drugą żółtą kartką Dawid Pałys-Rydzik.
W kadrze gości wystąpiło sześciu eks-resoviaków i wiadomo było, że będą oni chcieli coś udowodnić na murawie.
Obydwa zespoły starały się narzucić swoje warunki gry i do przerwy kibice oglądali wyrównany pojedynek. Po zmianie stron odważnie zaatakowali goście i Hubert Put dwukrotnie miał okazje wpisać się na listę strzelców. Pomocnik gości trafił jednak będacego w wyśmienitej formie bramkarza Resovii. Jakub Bieleń bronił rzeszowskiej bramki tego dnia jak natchniony.
Decydującą o losach meczu bramkę rzeszowianie zdobyli po szybki kontrataku. Goście w końcowych fragmentach meczu napierali mocno rzeszowska defensywę, ale nie potrafili zmienić rezultatu.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.10.01 | Pewne zwycięstwo Tarnovii

Resovia Rzeszów - Tarnovia Tarnów 1:5 (0:2)
74' Janas - 16' 66' Derus, 21' 77' 78' Białoszewska

Resovia: Byczek, Florek, Czyż, Murias, Kiełtyka, Kaput (46' Fluder), Matuszek (73' Ząbek), Balicka, Furdak (46' Janas), Łach (46' Bednarz), Antos (70' Dziura)
Tarnovia:
Solarova (72' Turczyn), Hynek (69' Wojtaszek), Gajdur, Derus, Trytek, Wałaszek (81' Wołek),  Stańdo, Gębica
,  Piwowarczyk, Kapustka (81' Bator),   Białoszewska
Widzów: 60

Pierwsze zaatakowały rzeszowianki i już w 4 minucie meczu Gabriela Kaput mogła pokusić się o zdobycie bramki, ale Tamara Solarova wykazała się kunsztem bramkarskim. Po kwadransie gry do głosu doszły piłkarki Tarnovii.  W kolejnych minutach posiadały one zdecydowaną przewagę na boisku i komplet punktów zapewniły sobie dwoma trafieniami właściwie już w pierwszej połowie.
Po przerwie piłkarki z Tarnow nie zwalniały tempa i kolejne bramki odnotowały Agnieszka Derus i Katarzyna Białoszewska.
Honorową bramkę dla piłkarek Resovii zdobyła strzałem z rzutu wolnego Karolina Janas.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.09.29 | Remis w Skawinie

Wiślanie Jaśkowice - Resovia Rzeszów 0:0 / mecz w Skawinie

Wiślanie: Ropek,  Węgrzyn, Galos,  N. Morawski, P. Morawski, Kuliszewski (75' Labut), Żaba (75' Czarnecki), Michał Morawski (46' Białek), Bębenek (86' Grzesicki), Krasuski (46' Wcisło)   Popiela
Resovia: Gnatek, Barszczak, Makowski, Domoń, Staszczak, Ogrodnik (60' Pyrdek), Kaliniec, Frankiewicz (90' Lorenc), Drobot, Kwiek (52' Hass), Buczek (90' Pałys-Rydzik)
Sędzia: Burak (Zamość), Widzów: 600

Bezbramkowym remisem zakończyło się  rozegrane w podkrakowskiej Skawinie spotkanie Wiślan Jaśkowice z Resovią,  Rzeszowianie kończyli mecz w okrojonym składzie, bo plac gry opuścić musiał ukarany drugą żółtą kartką Arkadiusz Staszczak.
W dniu jutrzejszym Soła Oświęcim podejmuje Motor Lublin i w przypadku ewentualnej wygranej Motoru, rzeszowianie na rzecz lublinian stracą fotel lidera.
Podopieczni Szymona Grabowskiego liczyli na komplet punktów, ale beniaminek nie po raz pierwszy pokazał, że jest wymagającym III-ligowcem.
Początek należał do "Pasiaków". W pierwszym kwadransie spotkania Bartómiej Buczek groźnym strzałem zmusił do interwencji bramkarza gospodarzy. Po 20 minuta do głosu doszli Wiślanie.
Po przerwie ponownie na bramkę uderzał Buczek, ale i tym razem nie zdołał pokonać Ropka. W 89 refleksem wykazał się Piotr Gnatek, który ratował swój zespół przed stratą bramki.

resoviacy.pl

2017.09.24 | Piłkarki przywożą punkty z Podhala

Rysy Bukowina Tatrzańska - Resovia Rzeszów 1:2 (1:1)
27' Półtorak - 29' Matuszek, 46' Antos

Rysy: Dulak (50' Kulpa), Nowobilska, Kukuczka, Darda, Jurkowska, Martinczak, Kornaś, Misiura, Szostak, Toporkiewicz, Półtorak
Resovia: Byczek, Czyż (88' Pajda), Murias, Florek, Kiełtyka, Balicka, Matuszek (60' Fluder), Furdak (46' Janas), Kaput (67' Dziura), Łach (74' Wilowska), Antos (85' Ząbek)

Kompletem punktów przywiozły piłkarki Resovii z Nowego Targu. W zespole z Nowego Targu zabrakło czołowej strzelczyni ligi Klaudii Maciążki, ale nie umniejsza to sukcesu rzeszowianek. Podopieczne Sabiny Wargackiej zagrały dobry mecz. Już w pierwszych minutach Gabriela Kaput dwukrotnie stanęła przed szansą wpisania się na listę strzelców. Niewykorzystane szanse zemściły się na rzeszowiankach, bo w 27 minucie Halina Półtorak zmusiła Aleksandrę Byczek do kapitulacji.
Na odpowiedź Resovii nie trzeba było długo czekać, bo już dwie minuty później Karolina Matuszek doprowadziła do wyrównania efektownym strzałem z linii pola karnego.
W 46 minucie piłkarki Resovii wyszły na prowadzenie. Bramkę na wage trzech punktów zdobyła Natalia Antos, po podaniu Wioletty Florek.
W zespole Resovii po raz pierwszy w tym sezonie zagrała liderka zespołu Katarzyna Czyż. Nieobecność defensorki "Pasiaków" spowodowana była kilkumiesięcznym pobytem w Szwajcarii.

resoviacy.pl

2017.09.23 | Brakło boiskowego cwaniactwa

Iskra Jawornik Polski - Resovia II SMS Rzeszów 2:1 (2:1)
28' Pawełek, 37' Rybiński - 32' Antonik

Iskra: Mazjanis, Rybiński, Chmiel, Tereszkiewicz (16' K. Warchoł, 86' Słupek),  P. Warchoł, Banaś,  Makara,  M. Olejarz,Pawełek, Ł. Pieniądz, Potoczny
Resovia II: A. Cynar, K. Baran, Pałka (70' Tarnowski), Żyszkiewicz, Kasia, Czachor, Pluta, Geniec, Adamski, Czech, Antonik

Piłkarze Sławomira Czudca wrócili z Jawornika Polskiego bez punktów. Na grząskim boisku liczyły się warunki fizyczne piłkarzy i boiskowe cwaniactwo. Tych atutów brakuje młodym piłkarzom rzeszowskiej "Malty".
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 28 minucie po strzale Józefa Pawełka. Cztery minuty później Kamil Antonik doprowadził do wyrównania po strzale z rzutu wolnego.
Po pięciu minutach miejscowi przeprowadzili kontratak, po którym cieszyli sięz drugiego trafienia. Tym razem na listę strzelców wpisał się Adam Rybiński.
"Biało-czerwoni" starali się narzucić swój styl gry i momentami udało im się zmusić rywali do defensywy. W 44 minucie Maris Mazjanis faulował jednego z resoviaków w polu karnym i sędzia wskazał na wapno. Bramkarz Iskry naprawił jednak swój błąd w świetnym stylu broniąc strzał Antonika z jedenastu metrów.
Po przerwie rzeszowianie zaatakowali większą liczbą graczy, ale nie udało im się doprowadzić do wyrównania.

resoviacy.pl

2017.09.23 | Czapla katem "Pasiaków"

Resovia Rzeszów - Soła Oświęcim 1:2 (0:0)
81' Buczek - 46' Kasolik, 90' Czapla

Resovia: Pietryka, Barszczak (65' Bieniasz), Makowski, Pawlak, Kowal, Ogrodnik, Kaliniec, Kmiotek (70' Kwiek), Drobot (88' Cach), Pyrdek (56' Hass), Buczek (88' Pałys-Rydzik)
Soła:
Gargasz, Kasolik, Wadas, Drzymont, Jamróz, Gleń, Wawoczny, Szewczyk (80' Szymczak), Cygnar, Hałgas (88' Snadny), Knapik (75' Czapla)
Sędzia:
Szczółko (Lublin), Widzów: 250

Resoviacy pierwszy raz w tym sezonie poznali gorzki smak porażki. "Biało-czerwoni" schodzili po ostatnim gwizdku do szatni w fatalnych nastrojach, bo bramkę na wagę zwycięstwa goście zdobyli w doliczonym czasie gry.
Piłkarze rzeszowskiej "Malty" stracili punkty, ale zasłużyli na słowa pochwały, bo zagrali jedno z lepszych spotkań w tym sezonie.
Mecz był pojedynkiem ofensywnie grających zespołów, toczących bój o każdy metr boiska. O tym, że goście przyjechali do Rzeszowa z zamiarem pokonania lidera widać było już w pierwszych minutach. Przyjezdni dobrze radzili sobie na ciężkiej, nasiąkniętej murawie rzeszowskiego stadionu i starali się narzucić swoje warunki gry.
W 15 minucie przed szansą na bramkę stanął Paweł Cygnar. Były piłkarz Resovii, który uczestniczył w niemal każdej akcji oświęcimskiego zespołu, starał się ominąć z piłką interweniującego Marcina Pietrykę. Doświadczony bramkarz "Pasiaków" nie dał się zaskoczyć i wybił futbolówkę na róg.
Cztery minuty później groźną akcją odpowiedzieli rzeszowianie. Swoich szans próbował powracający po kontuzji do gry Damian Barszczak. Obrońca Resovii dwukrotnie uderzał na bramkę Gargasza i dwukrotnie golkiper Soły z niemałym trudem wybijał futbolówkę.
Resoviacy starali się grać skrzydłami i to właśnie po akcjach prowadzonych w bocznych rejonach boiska bito na alarm pod bramką Gargasza. W 30 minucie z linii pola karnego uderzał na bramkę Michał Ogrodnik, ale po raz kolejny udaną interwencją wykazał się golkiper gości. Skrzydłowy Resovii już dwie minuty później ponownie starał się zaskoczyć Gargasza, lecz tym razem piłka wylądowała na łączeniu słupka  poprzeczką.
Goście przeprowadzali groźne kontrataki, ale wydawało się, że rzeszowska lokomotywa wkracza na właściwe tory, bo po chwili na bramkę gości uderzał groźnie Buczek.
W 46 minucie meczu piłka trafiła pod nogi wbiegającego przed pole karne "Pasiaków" Konrada Kasolika i 19-letniemu obrońcy Soły wyszedł fantastyczny strzał pod poprzeczkę, po którym goście wyszli na prowadzenie.
Poirytowani stratą bramki resoviacy rzucili się do odrabiania strat, ale na nasiąkniętym wodą boisku trudno było przeprowadzać płynne akcje.
W 65 minucie w polu karnym rywali runął na murawę szarżujący z piłką Aleksander Drobot i rzeszowianie domagali się rzutu karnego, ale sędzia nie zareagował.
W 81 minucie meczu rzeszowianie w końcu zdobyli bramkę, na którą pracowali od dłuższego czasu. Z prawej strony boiska w pole karne zagrał piłkę Paweł Hass i wydawać się mogło, że defensorzy Soły wymiotą futbolówkę z trzeciego metra, ale tam jakimś cudem znalazł się Bartłomiej Buczek. Po desperackim wejściu na piłkę, napastnik Resovii razem z nią wpadł do siatki.
Najlepszy strzelec ligi ustawił szybko futbolówkę na środku boiska i był to znak, że gospodarzy interesuje tylko zwycięstwo. Tymczasem niespodziewanie do natarcia wzięli się piłkarze Sebastiana Stemplewskiego, którzy zasypali bramkę Marcina Pietryki groźnymi strzałami.
W 88 minucie "Cinek" dwukrotnie wykazać się musiał refleksem i ratował zespół przed stratą bramki. W doliczonym czasie gry odbił strzał Arkadiusza Czapli, ale przy dobitce tego samego zawodnika nie mógł już nic zrobić.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

 resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Soła
 bramki 1 2
 strzały celne 9 6
 strzały niecelne 9 4
 rzuty rożne 8 6
 na spalonym 1 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 12 12
 żółte kartki 3 1
 czerwone kartki 0 0

 

24. Aleksander Drobot (prawy pomocnik)

 czas gry 88
 bramki 0
 kontakty z piłką 14
 strzały celne 0
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 2
 podania celne 6
 podania niecelne 1
 faulował 0
 faulowany 1
 odbiory piłki 1
 straty piłki 2

 resoviacy.pl

2017.09.21 | Cudu w Krośnie nie było, czyli lata 90. (cz.6)

Rzeszowianie pod wodzą doświadczonego trenera Stanisława Skiby przystępowali do sezonu 1997/98 z postanowieniem powrotu do III ligi. Klub nawiązał współpracę z rzeszowską ICN-Polfą i pojawienie się sponsora pozwoliło działaczom po cichu liczyć, że zespół włączy się do walki o powrót na wyższy szczebel rozgrywkowy. Poza Resovią apetyty na awans mieli również działacze krośnieńskich Karpat i Unii Nowa Sarzyna.
Przed sezonem "biało-czerwoni" wzięli udział w dwóch towarzyskich turniejach piłkarskich. W Nowej Wsi ulegli Stali Rzeszów (0:1) i w rzutach karnych pokonali polonijny zespół z Kanady, natomiast w Przybyszówce (również po karnych) z kwitkiem odesłali Zimowit Zalesie.
Z kadrą zespołu pożegnało się kilku piłkarzy stanowiących wcześniej o sile zespołu. Karierę piłkarską zakończył Adam Tutak, który przez kilka lat pełnił funkcję kapitana zespołu. Kontuzja wyeliminowała z gry utalentowanego wychowanka Łady Biłgoraj Marcina Murę. Ponadto na zmianę klubu zdecydowali się Grzegorz Łuczyk, Artur Zieliński, Krzysztof Chwałka i Piotr Róg.
Resoviacy zaczęli ligowe rozgrywki od remisów w Brzozowie i Ropczycach. Pierwszy komplet punktów "biało-czerwoni" przywieźli z Jasła, wygrywając w meczu 3. kolejki z miejscową Naftą.
W meczu z pretendującą do awansu Unią Nowa Sarzyna zadebiutował w barwach Resovii Edward Jodłowski. 33-letni wychowanek Stali Rzeszów miał być mocnym punktem zespołu, na którym opierać miała się gra rzeszowskich "Pasiaków".

więcej | resoviacy.pl

2017.09.17 | Zmarnowali szansę

Resovia II SMS Rzeszów - Korona Rzeszów 1:2 (1:0)
43' Antonik - 55' Weres, 80' Zieliński

Resovia II: Gnatek, Czech, Leśniak, S. Cynar, Cach Krężel (46' Pałys-Rydzik), Sowa (75' Czachor), Lorenc, Bieniasz, Adamski, Antonik (65' Brzozowski)
Korona: Szczepański, Ferenc, Gołda, Kozicki
, Weres, Zieliński, Filip (90' Grega), Omiotek (75' Staroń),Bigus, Tłuczek, Smalarz (67' Linek)
Sędzia: Paul (Nowa Sarzyna), Widzów: 50

Rzeszowianie mieli świetną okazję, aby po raz pierwszy w tym sezonie poznać smak wygranej na własnym stadionie. Zmarnowali jednak szansę na komplet punktów, a zwycięstwo powinni zapewnić sobie już w pierwszej połowie.
Było to wyrównane spotkanie, w którym trudno było wskazać, który z zespołów jest liderem, a który rozsiadł się w ogonie tabeli.
"Biało-czerwoni" wyszli do meczu wzmocnieni piłkarzami, walczącymi o powrót do jedenastki III-ligowego zespołu i trzeba przyznać
, że to dzięki ich grze mecz mógł się podobać.
W 43 minucie "biało-czerwoni" wyszli na prowadzenie po solowej akcji Kamila Antonika, który w swoim stylu zabrał się z piłką w polu karnym i precyzyjnym trafieniem nie dał szans Szczepańskiemu.
Dwie minuty później w polu karnym faulowany był Radosław Adamski i sędzia odgwizdał rzut karny. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany i po chwili żałował swojej decyzji, bo piłka po jego strzale minęła cel.
24-letni skrzydłowy "Pasiaków" w drugiej połowie starał się zrehabilitować za niewykorzystaną jedenastkę i dwukrotnie uderzał na bramkę Korony, ale za każdym o kilkanaście centymetrów mijała bramkę.
W 55 minucie bramkarz Resovii złapał futbolówkę w polu karnym i sędzia uznał, że interwencja była po podaniu jednego z piłkarzy Resovii. Rzut wolny pośredni wykonany przez gości z 15 metrów zakończył się strzałem Weresa, po którym piłka wylądowała w siatce.
Po godzinie gry goście coraz pewniej czuli się w polu karnym Resovii. Dwukrotnie na bramkę rzeszowskiego zespołu uderzał Tomasz Zieliński, ale piłkę łapał Gnatek. 40-letni napastnik Korony przy trzeciej próbie zdobył bramkę, która pozwoliła piłkarzom Zdzisława Napieracza cieszyć się ze zwycięstwa.
Gospodarze przed meczem odebrali z rąk działaczy OZPN puchar za zwycięstwo w klasyfikacji gry "fair play" w sezonie 2016/17.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.09.16 | Podział punktów w Trzebini

MKS Trzebinia/Siersza - Resovia Rzeszów 1:1 (0:0)
59' Mizia - 63' Buczek

MKS: Szymala, Stokłosa (90' Michalec), Kalinowski, Ochman, Sawczuk (65' Jagła), Kowalik, Cichy, Górka (81' Kłusek), Mizia (79' Świętek), Porębski (89' Małodobry), Stanek
Resovia: Pietryka, Kowal, Makowski, Domoń
, Staszczak, Kmiotek (60' Kwiek), Kaliniec, Drobot (84' Antonik), Pyrdek, Buczek, Hass (60' Ogrodnik)
Sędzia: Kowalski (Kielce), Widzów: 300

W meczu 8. kolejki III-ligowych rozgrywek piłkarze rzeszowskiej "Malty" podzielili się w Trzebini punktami z miejscowym MKS-em. "Biało-czerwoni" pozostają jedyną niepokonaną ekipą w lidze.
Gospodarze odważnie weszli w mecz i już w 6 minucie groźnie na bramkę Marcina Pietryki uderzał Witold Cichy. Kwadrans później Marek Mizia dograł piłkę w pole karne do wbiegającego Stanka, ale 24-letni napastnik nie zdołał wykończyć akcji.
Z czasem do głosu doszli rzeszowianie. W 32 minucie mocnym strzałem na bramkę gospodarzy popisał się Paweł Hass, ale świetną interwencją wykazał się Szymala. Pięć minut później resoviacy stanęli przed kolejną szansą. Tym razem uderzał Bartłomiej Buczek i ponownie piłka wylądowała w rękawicach bramkarza.
Po przerwie ponownie zaatakowali "biało-czerwoni". W 50 minucie ze swoich snajperskich umiejętności starał się skorzystać Aleksander Drobot, ale został zablokowany przez defensora.
Miejscowi przetrwali napór rzeszowskiego zespołu i w 59 minucie przeprowadzili akcję, po której wyszli na prowadzenie. Drogę do bramki otworzyli sobie prostopadłym podaniem, po którym Marek Miizia strzałem w długi róg pokonał Pietrykę.
Radość miejscowych nie trwała jednak długo. W 63 minucie meczu Bartłomiej Buczek dostał górną piłkę od Staszczaka i doprowadził do wyrównania strzałem głową.
W końcowych fragmentach meczu piłkarze Szymona Grabowskiego mocno zaatakowali bramkę gospodarzy, ale nie mieli tego dnia szczęścia, bo futbolówka dwukrotnie (po strzałach Pyrdka i Ogrodnika) lądowała na poprzeczce.
Gospodarzom udało się trafić do siatki w 73 minucie meczu, ale arbiter (pomimo protestów strzelca) dopatrzył się spalonego i gola nie uznał.

resoviacy.pl

 

ARCHIWUM:

 

71  72  73

65  66  67  68  69  70

59  60  61  62  63  64

53  54  55  56  57  58

47  48  49  50  51  52

41  42  43  44  45  46

35  36  37  38  39  40

29  30  31  32  33  34

23  24  25  26  27  28

17  18  19  20  21  22

11  12  13  14  15  16

1  2  3  4  5  6  7  8  9  10

-------------------------

2016/17
2015/16
2014/15
2013/14
2012/13
2011/12
2010/11
2009/10
2008/09
2007/08
2006/07
2005/06
2004/05
2003/04
2002/03
2001/02
2000/01
1999/00
1998/99
1997/98
1996/97
1995/96
1994/95
1993/94
1992/93
1991/92
1990/91
1989/90
1988/89
1987/88
1986/87
1985/86
1984/85
1983/84
1982/83
1981/82
1980/81
1979/80
1978/79
1977/78
1976/77
1975/76
1974/75
1973/74
1972/73
1971/72
1970/71
1969/70
1968/69
1967/68
1966/67
1965/66
1964/65
1963/64
1962/63
1961/62
1960/61
1960
1959
1958
1957
1956
1955
-------------------------
1905-1939

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| ...do strony głównej |

 
© 2006-2017 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by