AKTUALNOŚCI

  klub
strona główna
aktualności
informacje
stadion
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

2017.11.18 | Punkty pojechały na Podhale

Resovia Rzeszów - Podhale Nowy Targ 0:1 (0:1)
10' Przybylski

Resovia: Pietryka, Kowal, Makowski, Pawlak, Kmiotek, Pyrdek (62' Adamski), Lorenc (78' Feret), Kwiek, Ogrodnik (83' Bieniasz), Buczek, Pałys-Rydzik (55' Hass)
Podhale: Gorzelański, Drobnak
, Mikołajczyk, Lewiński, Bedronka, Przemyk (85' Buć, 90' Bałos), Przybylski (70' Dziedzic), Ligienza, Świerzbiński (85' Komorek), Nawrot, Pląskowski
Sędzia: Łaszkiewicz (Zamość), Widzów: 300

To był jeden ze słabszych meczów Resovii w rundzie jesiennej. Rzeszowianie w pierwszej połowie spotkania dali się zdominować piłkarzom Podhala, którzy stosując pressing znaleźli łatwy sposób na pokonanie dotychczasowego wicelidera.
Przyjezdni zapowiadali przed meczem, że postarają się rozmontować najlepszą defensywę ligi i cel pomógł im osiągnąć Marcin Przybylski.
22-letni wychowanek Śląska Wrocław oddał na bramkę rywali więcej celnych strzałów niż cały zespół "Pasiaków" razem. W 10 minucie meczu ruszył z piłką przez niemal połowę boiska i przy biernej postawie gospodarzy z dystansu trafił idealnie koło słupka do rzeszowskiej bramki.
Kilka minut póxniej przed szansą stanął Bedronka, ale jego uderzenie z kilku metrów zablokowali rzeszowscy defensorzy.
"Biało-czerwoni" mieli kłopoty z przedostaniem się na połowę rywali, a tymczasem "Górale" coraz śmielej poczynali sobie na błotnistej murawie. W 28 minucie ponownie na bramkę Pietryki uderzał Przybylski, a 8 minut później wtórował mu Drobnak.
W pierwszej połowie meczu rzeszowianie tylko raz zagrozili bramce Gorzelańskiego. W 32 minucie Pyrdek strzałem po ziemi starał się zaskoczyć golkipera gości.
Po przerwie resoviacy starali się zmienić obraz gry i częściej zapuszczali się pod bramkę Gorzelańskiego, ale okazji bramkowych mieli jak na lekarstwo. W 62 minucie piłka poszybowała nad poprzeczką po strzale Michała Ogrodnika, a trzy minuty później wylądowała w rękawicach Gorzelańskiego po koronkowej akcji: Buczek-Ogrodnik.
W 66 minucie plac gry opuścił David Kwiek. Pomocnik Resovii faulował szarżującego z piłką rywala i ujrzał drugą żółtą kartkę. Grający w dziesięciu resoviacy  rzucili się do desperackich ataków na bramkę Gorzelańskiego, ale ich chaotyczne akcje były skutecznie rozbijane przed defensywę gości. Resoviacy nie stworzyli sobie stuprocentowej okazji do zdobycia gola i mecz zakończył się zwycięstwem Podhala.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Podhale
 bramki 0 1
 strzały celne 1 4
 strzały niecelne 3 6
 rzuty rożne 4 4
 na spalonym 0 1
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 15 21
 żółte kartki 4 3
 czerwone kartki 1 0

 

13. Bartłomiej Makowski (środkowy obrońca)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 27
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 1
 podania celne 22
 podania niecelne 4
 faulował 0
 faulowany 0
 odbiory piłki 1
 straty piłki 0

resoviacy.pl

2017.11.12 | Feralna ostatnia sekunda

Resovia II SMS Rzeszów - KS Stobierna 2:2 (1:1)
4' 55' (k) Bieniasz - 29' Jagusiak, 90' Lepionka

Resovia II: Pyka, Pluta, Kasia, Noga, Cach, K. Baran, Bieniasz, Skoczylas, Pałka, Zygmunt, Tarnowski (75' Żyszkiewicz)
Stobierna:
Fabiński
, Franczyk, Drzał, Dziedzic, B. Grzesik, Lepionka, Płonka (76' Gdula), M. Grzesik, Jagusiak, Jakubowski (87' Chmiel), Kamiński (47' Dworak)
Widzów:
50

Podopieczni Sławomira Czudca byli blisko zwycięstwa, ale feralna dla nich okazała się ostatnia akcja meczu. Przyjezdni rzucili się do desperackich ataków i w doliczonym czasie gry Łukasz Lepionka precyzyjnym strzałem po ziemi umieścił futbolówkę w siatce "Pasiaków".
To był dobry mecz w wykonaniu "biało-czerwonych". Ustępowali rywalom ze Stobiernej warunkami fizycznymi, ale grali ciekawy kombinacyjny futbol. Ponadto mieli w swoich szeregach Dawida Bieniasza, który zasłużył na miano bohatera meczu.
Pomocnik Resovii już w 4 minucie popisał się fantastycznym strzałem z rzutu wolnego, po którym piłka wylądowała w siatce.
Goście nie radzili sobie z szybko grającą rzeszowską młodzieżą, ale w 29 minucie doprowadzili do wyrównania. Przy bramce nie popisał się Klaudiusz Pyka, który po strzale odbił futbolówkę przed siebie i Jagusiak nie miał trudności, aby skutecznie wbić piłkę do siatki.
Po przerwie odważnie zaatakowali rzeszowianie i w 55 minucie w polu karnym faulowany był jeden z nich. Jedenastkę na bramkę zamienił technicznym strzałem Dawid Bieniasz.
Końcówka meczu należała jednak do gości, którzy mocno przycisnęli rzeszowską defensywę. W ostatnich sekundach meczu udało im się doprowadzić do wyrównania.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.11.12 | Buczek strzela i mamy wicelidera!

KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - Resovia Rzeszów 1:2 (0:1)
75' (k) Persona - 7' 58' Buczek

KSZO: Zacharski, D. Cheba, Sołtykiewicz, Kudryavtsev (39' Mężyk), Janik,  Kapsa (58' Puton) Czajkowski (90' Jakubowski),  Sarwicki (70' Kokosza), Persona, Mąka (58' P. Cheba), Jamróz
Resovia: Pietryka, Kowal, Makowski
, Pawlak, Kmiotek, Ogrodnik (70' Adamski), Kaliniec (90' Lorenc), Kwiek, Pyrdek (84' Hass), Buczek (90' Pałys-Rydzik), Feret (66' Drobot)
Sędzia: Jabłoński (Kraków), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Miłą niespodziankę sprawili swoim kibicom piłkarze Resovii, którzy w Ostrowcu Świętokrzyskim pokonali jednego z kandydatów do awansu. "Biało-czerwoni", którzy jeszcze niedawno byli mocno krytykowani za brak skuteczności tym razem pokazali, że są zespołem ze sporym potencjałem i po 16. kolejce zajmują miejsce wicelidera III ligi.
Mecz fantastycznie zaczął się dla rzeszowskiego zespołu. W 7 minucie resoviacy odebrali rywalom w środku pola piłkę i Michał Ogrodnik prostopadłym podaniem uruchomił wbiegającego w pole karne Buczka. Snajper "Pasiaków" nie miał łatwej pozycji, bo był naciskany przez rywala, ale wślizgiem skierował piłkę do siatki obok wychodzącego Zacharskiego.
Już dwie minuty później rzeszowianie przeprowadzili kolejny kontratak, ale tym razem Michał Ogrodnik dośrodkowywał niezbyt dokładnie i piłka wyszła na aut.
Miejscowi odpowiedzieli akcją Jamroza i Mąki, po której ten ostatni uderzył na bramkę Resovii, ale w ostatniej chwili nogę dostawił Kaliniec i piłka potoczyła się na rzut rożny.
Resoviacy z przodu mieli sporo miejsca i z ogromną łatwością wyprowadzali groźne kontrataki. W 16 minucie Feret zakończył swój rajd dośrodkowaniem przed pole karne a tam centymetrów zabrakło Ogrodnikowi, aby uprzedzić wychodzącego z bramki Zacharskiego. Boczny pomocnik Resovii jeszcze przed przerwą miał "setkę" po kolejnym kontrataku, ale tym razem zgubił piłkę i wychodzący przed pole karne Zacharski wyszedł z opresji.
Podopieczni Tadeusza Krawca w 41 minucie mieli wymarzoną okazję do wyrównania. W zamieszaniu podbramkowym piłkę do bramki starał się wstrzelić piętą Jamróz, ale sytuację ratował stojący na linii bramkowej Daniel Pawlak.
W ostatnich sekundach pierwszej połowy przed szansą bramkową stanął jeszcze Tomasz Persona. 29-letni pomocnik KSZO przymierzył z rzutu wolnego, ale piłka o kilkanaście centymetrów poszybowała nad poprzeczką.
Druga połowa meczu niewiele różniła się od pierwszej. Resoviacy grali uważnie w defensywie i szukali swojej szansy w kontratakach. Szczęście dopisało im jednak po rzucie wolnym. W 58 minucie meczu David Kwiek posłał "rogala" w pole karne, a tam głowę przystawił Bartłomiej Buczek. Strzał nie był zbyt mocny, lecz na tyle dokładny, że piłka po koźle wpadła obok słupka do siatki.
W 75 minucie miejscowi zdobyli bramkę kontaktową. Piłka dośrodkowana z prawej strony boiska trafiła w rękę Makowskiego i arbiter odgwizdał rzut karny. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" był Tomasz Persona, który strzałem pod poprzeczkę zaskoczył bramkarza Resovii.
Trzy minuty później na rzeszowską bramkę uderzał głową Kacper Kokosza i Marcin Pietryka wykazał się instynktem bramkarskim, wybijając piłkę na róg.
W końcowych fragmentach spotkania miejscowi starali się ratować wynik, ale uważnie grający defensorzy Resovii nie pozwolili rywalom na zbyt wiele. Daniel Pawlak i Bartłomiej Makowski bez ceregieli czyścili pole karne z dorzucanych przez rywali piłek.

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Bardzo szkoda, że meczu nie mogli obejrzeć kibice KSZO i Resovii. Pojedynek przy udziale kibiców byłyby ciekawszy i miałby sens. Gratulacje dla moich zawodników, którzy wykorzystali atuty boiska. Strzeliliśmy bramkę, a po zagraniu Fereta do Ogrodnika mogliśmy zdobyć drugą. Uważam, że nasze zwycięstwo jest zasłużone.

resoviacy.pl

2017.11.08 | Zmarł Aleksander Książek

W wieku 82 lat zmarł Aleksander Książek, wychowanek Resovii, czołowy piłkarz i solidny obrońca rzeszowskich "Pasiaków" w latach 1953-1964.
Do zespołu seniorów trafił razem z Andrzejem Kosiorowskim, Mieczysławem Biedą, Leonem Szalachą i Janem Brają za sprawą trenera Emila Kotelnickiego. W latach późniejszych należał do drużyn prowadzonych przez Tadeusza Hogendorfa, Mariana Anioła, Mariana Zwolińskiego, Franciszka Bentkowskiego i Antoniego Brzezańczyka. W 1954 roku w kadrze juniorów Fryderyka Gwizdaka, uczestniczył we Wrocławiu w finałowym turnieju o Mistrzostwo Polski.
Pogrzeb odbędzie się w dniu 9 listopada o godz. 10.30 na rzeszowskim cmentarzu Wilkowyja.

resoviacy.pl

2017.11.04 | Nisko, coraz niżej

Jedność Niechobrz - Resovia II SMS Rzeszów 6:0 (2:0)
14' 75' Szeliga, 23' 46' Trznadel, 63' Kocurek, 90' Bosek

Jedność: Jodłowski, Trznadel, Rak (46' Guzek), Kucharzyk, Gorzelany (64' Surowiec), Kalandyk (64' Lelek), Kłeczek, Bednarski (75' Wiech), Rachwalski (55' Kocurek), Bosek, Szeliga
Resovia II: Wróbel, Baran, Biega, Chwałka, Kasia, Mucha, Pluta, Skoczylas (46' Żyszkiewicz), Noga, Czech
, Bajda
Sędzia: Kołodziej (Rzeszów), Widzów: 100

Z bagażem sześciu bramek wrócił zespół rezerw Resovii z podrzeszowskiego Niechobrza. Piłkarze Jedności grają w tym sezonie w kratkę, ale dla młodych piłkarzy Resovii nie mieli taryfy ulgowej i wykazali się dużą skutecznością.
Trener "Pasiaków" Sławomir Czudec miał tego dnia tylko dwunastu zawodników do dyspozycji.
Worek z bramkami rozwiązał w 14 minucie meczu Dariusz Szeliga. Niespełna dziesięć minut później kolejną bramkę zdobył Paweł Trznadel. Ten sam zawodnik kolejnym trafieniem w 46 minucie odebrał rzeszowianom ochotę do walki. Zdecydowaną przewagę na boisku podopieczni Marka Kramarza udokumentowali jeszcze trzema golami. Do rzeszowskiej bramki trafiali Jacek Kocurek, Dariusz Szeliga i w doliczonym czasie gry - Krzysztof Bosek.
Zespół rezerw Resovii jest na przedostatnim miejscu w tabeli i dużymi krokami zmierza do klasy A.

resoviacy.pl

2017.11.04 | Punkty zostały w Rzeszowie

Resovia Rzeszów - Avia Świdnik 1:0 (0:0)
48' Ogrodnik

Resovia: Pietryka, Kmiotek, Pawlak, Makowski, Cach, Ogrodnik (85' Adamski), Kaliniec, Kwiek (90' Kowal), Buczek (78' Hass), Pyrdek (67' Pałys-Rydzik), Feret (75' Lorenc)
Avia:
Wójcicki, Kazubski, Jarzynka, Mazurek, Kołodziej, Wrzesiński (68' Wołos), Piekarski
(27' Szymala), Orzędowski, Czułowski, Barański (68' Nowak), Białek (46' Olszak)
Sędzia:
Przyłucki (Kielce), Widzów: 450

Resoviacy dopisali 3 punkty w tabeli, ale zwycięstwo z Avią nie przyszło im łatwo. "Biało-czerwonym" w pierwszych minutach spotkania gra się kompletnie nie kleiła. Przyjezdni zaatakowali odważnie i już w 9 minucie mieli świetną okazję do zdobycia bramki. Na przeszkodzie stanął im jednak Marcin Pietryka, który jakimś cudem obronił strzał Patryka Czułowskiego i dobitkę Wojciecha Białka.
"Panowie więcej przekonania, stoimy i się przyglądamy!" - głośno podsumował po kwadransie grę swoich podopiecznych trener Szymon Grabowski. Resoviacy wzieli sobie do serca krytykę szkoleniowca i po 20 minutach gry zaczęli grać odważniej.
W 36 minucie meczu Michał Cach przechwycił piłkę i uruchomił Bartłomieja Buczka. Napastnik Resovii tego dnia częściej niż zwykle przebywał w środkowych rejonach boiska i dogrywał piłkę do wychodzących na pozycje kolegów. Tym razem dograł precyzyjnie do Ogrodnika, a ten zakończył swoją szarżę minimalnym pudłem koło słupka. Była to najlepsza akcja "Pasiaków" w pierwszej połowie meczu. Kilka minut później ponownie pokazał się Michał Ogrodnik. Tym razem piłka po jego strzale ostemplowała poprzeczkę.
Goście odpowiedzieli akcją przeprowadzoną prawą stroną boiska, po której Wojciech Białek ręką wepchnął futbolówkę do rzeszowskiej bramki. Arbiter nie dał się oszukać i ukarał napastnika Avii żółtym kartonikiem.
W 48 minucie meczu rzeszowianie zdobyli bramkę, dającą im 3 punkty. Piłka podana w uliczkę trafiła do wychodzącego na czysta pozycję Ogrodnika, a ten nie zwykł marnować takich okazji. Precyzyjnym strzałem po ziemi pokonał wychodzącego z bramki Wójcickiego. Goście do końca walczyli o wyrównującą bramkę i w końcowych fragmentach meczu mocno przycisnęli rzeszowską defensywę. W 62 minimalnie przestrzelił Czułowski, a w 87 minucie piłka po strzale Kołodzieja wylądowała na słupku. Resoviacy mogli uniknąć nerwowej końcówki meczu, ale nie potrafili uregulować celowników. Po efektownej akcji Kwieka pudłował głową Buczek, a później niecelnymi strzałami wykazali się Hass i Pałys-Rydzik.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Avia
 bramki 1 0
 strzały celne 3 3
 strzały niecelne 7 4
 rzuty rożne 6 2
 na spalonym 1 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 15 16
 żółte kartki 6 2
 czerwone kartki 0 0

 

4. Michał Cach (lewy obrońca)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 18
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 0
 podania celne 14
 podania niecelne 4
 faulował 0
 faulowany 0
 odbiory piłki 1
 straty piłki 1

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Chciałbym pogratulować i podziękować swoim zawodnikom za to co pokazali do tej pory. Po fajnym początku w lidze mieliśmy okres kiedy dochodziły do nas nieprzychylne słowa i gdzieś to w nas siedziało. Dzisiaj pokazaliśmy, ze chcemy walczyć i liczyć się w tej lidze. Avia nas nie zaskoczyła niczym. Na początku meczu rywale mieli świetną okazję bramkową i czapka z głowy dla Marcina Pietryki, który dokonał niesamowitej rzeczy. Nikt nie obroniłby tych strzałów. Ciężko nam się grało i boisko też nie pomagało. Budowanie akcji w ataku pozycyjnym wychodziło nam różnie. Z przebiegu meczu myślę, że mogliśmy jeszcze coś strzelić. Avia również miała sytuacje i nie umniejszam rywalowi. Cieszymy się z tego, że jesteśmy w trójce drużyn, które zachowały zero z tyłu w meczu z Avią.

resoviacy.pl

2017.10.29 | Remis w meczu rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Crasnovia Krasne 3:3 (2:1)
40' Barszczak, 42' Pecko, 68' Lorenc - 38' R. Szczepański, 55' 80' (k) Krzak

Resovia II: Bieleń, Barszczak (54' Bizoń), Słoma, Noga, Tarnowski, Pluta, Cach, Bieniasz (46' Mucha), Lorenc (85' Chwałka), Skoczylas, Pecko (70' Żyszkiewicz)
Crasnovia:
Wilk, Drapała, Tekiela
, Gwizdak, Lecki (46' Adamski), Krzak,  Słaby (67' A. Szczepański), Chrapek (55' Pietrasiewicz),  R. Szczepański,  Świgoń,   Rozborski
Widzów: 30

To było zacięte i obfitujące w zwroty akcji spotkanie. Obydwa zespoły chciały sięgnąć po komplet punktów, aby wyrwać się końcowych rejonów tabeli. Nie obyło się bez nieprzepisowych zagrań, w których mocno ucierpieli piłkarze "Pasiaków". W meczu z Crasnovią mocno poturbowani zostali Damian Barszczak i Dawid Bieniasz.
Goście wyszli na prowadzenie w 38 minucie po trafieniu Rafała Szczepańskiego. Odpowiedź "Pasiaków" była niemal natychmiastowa.
W 40 minucie meczu Damian Barszczak doprowadził do wyrównania, a już dwie minuty później kolejną bramkę dla gospodarzy zdobył Pecko.
Kłopoty piłkarzy Sławomira Czudca zaczęły się po przerwie. Plac gry z powodu kontuzji po ostrych wejściach rywali opuścili przedwcześnie Barszczak i Bieniasz. W 55 minucie Grzegorz Krzak doprowadził do wyrównania.
W 68 minucie resoviacy przeprowadzili kolejną akcję bramkową, po której na listę strzelców wpisał się Mateusz Lorenc.
Resoviacy starali się dowieźć wynik do ostatniego gwizdka, ale w 80 minucie meczu arbiter po jednej z akcji gości wskazał na wapno. Jedenastkę na bramkę zamienił były piłkarz Resovii - Grzegorz Krzak.
W 90 minucie rzeszowianie mieli dogodną okazję, aby szybki kontratak zakończyć kolejnym trafieniem, ale szarżującego piłkarza Resovii bezpardonowo wyciął Gwizdak. Zawodnik Crasnovii ukarany został czerwoną kartką, ale nie miało to już większego wpływu na przebieg spotkania.

resoviacy.pl

2017.10.28 | Sensacja w Katowicach

GKS Katowice - Resovia Rzeszów 0:1 (0:1)
6' Matuszek

GKS: Antkowiak, Wojtas, Luty, Konieczna, Wieczorek (63' Noras), Koch, Kowalska (7' Ludwiczak), Łąckiewicz-Oślizło, Kil, Matusik, Nowak
Resovia: Pieniążek, Czyż,
Murias, Florek, Fluder, Dziura,  Matuszek, Kaput (75' Wilowska), Karpińska,  Balicka,  Aleksandra Ząbek (60' Pyrcz)

Sensacyjnym zwycięstwem w Katowicach zakończyły rundę jesienną piłkarki Resovii. Rzeszowianki pokonały lidera rozgrywek katowicki GKS 1:0.
Decydująca o losach meczu była 6 minuta. Interweniująca przed polem karnym bramkarka GKS-u dotknęła piłkę ręką i ujrzała czerwony kartonik. Precyzyjnie wykonany rzut wolny rzeszowianek zakończył się trafieniem do siatki Karoliny Matuszek.
Piłkarki GKS-u rzuciły się do odrabiania strat i gra toczyła się głównie na połowie połowie rzeszowskiego zespoły. Piłkarki Sabiny Wargackiej wykazały ogromną determinację w defensywie i do ostatniego gwizdka nie pozwoliły rywalkom na trafienie do siatki. Ogromny w tym udział Katarzyny Pieniążek, która zadebiutowała tego dnia w bramce "Pasiaczek".

resoviacy.pl

2017.10.28 | Trener miał nosa

Orlęta Radzyń Podlaski - Resovia Rzeszów 1:2 (0:0)
62' Myśliwiecki - 74' Hass, 87' Ogrodnik

Orlęta: Stężała, Kiczuk,  Stolarczyk, Zarzecki, Szymala (89' Zawierucha), Ciborowski (46' Melnychuk),  Puton, Korolczuk (75' Iwańczuk), Wiejak, Zmorzyński, Myśliwiecki (67' Kalita)
Resovia:
Pietryka, Cach, Makowski, Pawlak, Domoń (36' Kwiek), Kmiotek, Kaliniec
, Pyrdek (59' Ogrodnik), Pałys-Rydzik (67' Hass), Buczek (90' Lorenc), Feret
Sędzia: Kolak (Nowy Sącz), Widzów: 400

Resovia wraca z Radzynia Podlaskiego z kompletem punktów i oby był to znak, że rzeszowska lokomotywa kierowana przez Szymona Grabowskiego wraca na właściwe tory. "Biało-czerwoni" przez większą część spotkania mieli pod górkę.
W 36 minucie plac gry opuścił kontuzjowany Konrad Domoń, a w 62 minucie miejscowi wyszli na prowadzenie.
Resoviacy wyszli do meczu w mocno przemeblowanym składzie. Przez kontuzje (Gnatek, Frankiewicz, Drobot), kartki (Barszczak) i choroby (Kowal) trenerzy "Pasiaków" musieli sięgnąć po głębokie rezerwy. Stąd w meczowej osiemnastce pojawili się debiutanci: Jakub Bieleń, Maciej Słoma i Szymon Feret. Ten ostatni nie tylko zagrał cały mecz, ale miał ogromny wpływ na jego wynik.
W pierwszej połowie żaden z zespołów nie miał zdecydowanej przewagi i na przerwę zawodnicy schodzili przy stanie 0:0.
Po przerwie groźnie zaatakowali resoviacy. W 52 minucie mocnym  strzałem na bramkę popisał się Przemysław Pyrdek, a po chwili wtórował mu Dawid Pałys-Rydzik, ale piłka o kilka centymetrów minęła słupek. Dwie minuty później Bartłomiej Buczek posłał futbolówkę w pole karne gości i defensorzy Orląt ratowali sytuację dalekim wybiciem.
"Biało-czerwoni" atakowali bramkę rywali coraz odważniej, a tymczasem miejscowi zdobyli niespodziewanie bramkę. Paweł Myśliwiecki wykorzystał podanie Piotra Zmorzyńskiego i pokonał Marcina Pietrykę.
Podrażnieni takim obrotem sprawy resoviacy postawili wszystko na jedną kartę. Rzucili się do ataku i na szczęście na efekt nie trzeba było długo czekać. Grząskie boisko nie sprzyjało budowaniu akcji ofensywnych, ale trenerskim nosem wykazał się Szymon Grabowski. Szkoleniowiec "Pasiaków" wprowadził do gry Michała Ogrodnika i Pawła Hassa i wkrótce okazało się, że rezerwowi będą trafiać do siatki.
W 74 minucie debiutujący w meczu ligowym "Pasiaków" Szymon Feret podał piłkę do Hassa, a ten z bliskiej odległości zmusił do kapitulacji Stężałę.
Trzynaście minut później na ławce trenerskiej rzeszowskiego zespołu zapanowała euforia, bo piłkarze "Malty" wyszli na prowadzenie. Po raz kolejny dogrywał 19-letni Feret, a Michał Ogrodnik głową wpakował piłkę do siatki, zapewniając swojemu zespołowi 3 punkty.

resoviacy.pl

2017.10.25 | Regulowali celowniki

Orzeł Wólka Niedźwiedzka - Resovia Rzeszów 0:5 (0:2)
15' Pałys-Rydzik, 41' Feret, 62' 90' Kmiotek, 73' (k) Ogrodnik

Orzeł: Szwaja, D. Bałut, Kuduk, Smycz (81' Cisek), Gaca,  B. Chorzępa, Rzeszutek (68' M. Chorzępa), Serafin (62' Śliż), F. Drozd, Szylar, A. Bałut (81' Słonina)
Resovia:
Pietryka, Kowal (46' Cach), Pawlak, Makowski, Staszczak
(46' Kmiotek), Bieniasz, Domoń (46' Lorenc), Kaliniec, Pałys-Rydzik (46' Ogrodnik), Buczek (46' Hass), Feret (46' Kwiek)

Piłkarze rzeszowskich "Pasiaków" pokonali w ćwierćfinale Pucharu Polski na szczeblu podokręgów Rzeszów-Dębica A-klasowy Orzeł Wólka Podleśna 5:0 i awansowali do kolejnej rundy rozgrywek.
Zadaniem "biało-czerwonych" w meczu z rywalem z niższej ligi było wyregulowanie celowników, które szwankują w meczach ligowych. Resoviacy osiągnęli cel i dzielnie walczący gospodarze nie mieli za wiele do powiedzenia.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 15 minucie gry Dawid Pałys-Rydzik. Kilka minut przed gwizdkiem na przerwę resoviacy cieszyli się z kolejnego trafienia. Tym razem autorem bramki był Szymon Feret.
Po przerwie kolejne trafienia dołożyli Mirosław Kmiotek (dwa gole) i Michał Ogrodnik, który był skutecznym wykonawcą rzutu karnego.

resoviacy.pl

2017.10.23 | "Pasiaki" jadą do Wólki Niedźwiedzkiej

W ćwierćfinale Pucharu Polski na szczeblu Podokręgów Rzeszów-Dębica podopieczni Szymona Grabowskiego rywalizować będą z A-klasowym Orłem Wólka Niedźwiedzka.
Mecz rozegrany zostanie w Wólce Niedźwiedzkiej 25 października o godz. 15.00.

resoviacy.pl

2017.10.21 | Wysoka porażka rezerw

Błażowianka Błażowa - Resovia II SMS Rzeszów 5:0 (2:0)
11' 90' R. Kanach , 42' Gwazdacz, 75' Karnas, 84' Róg

Błażowianka: Socha, Łyszczarz, (65' Bober), Róg, Sobczyk, Brzęk, P. Kanach, Serwatka (78' Durek), Gwazdacz, R. Kanach, Karnas, Kruła (72' Kuśnierz)
Resovia II: Bieleń (87' Wróbel), Bizoń, Kasia
, K. Baran (46' Chwałka),  Pluta, Słoma, Mucha, Skoczylas, Czech, Tarnowski, Bajda (46' Bać)

Resoviacy po 12 kolejkach rzeszowskiej okręgówki zajmują przedostatnią pozycję w tabeli i należą do grupy głównych kandydatów do spadku.
Podopieczni Sławomira Czudca w Błażowej nie mieli wiele do powiedzenia i tylko dzięki dobrej postawie golkipera skończyło się na pięciu trafieniach. Miejscowi zaatakowali od pierwszego gwizdka i bramkarz "Pasiaków" już po 5 minutach gry dwukrotnie ratował swój zespół przed stratą gola. W 11 minucie rzeszowska defensywa zaspała przy rzucie rożnym i Rafał Kanach precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę umieścił piłkę w siatce. W 42 minucie resoviacy popełnili kolejny błąd, po którym Dawid Gwazdacz podwyższył wynik spotkania.
Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Resoviacy starali się odrabiać straty, ale miejscowi nie pozwalali im na zbyt wiele. Jednocześnie byli wyjątkowo skuteczni i jeszcze trzykrotnie trafiali do rzeszowskiej bramki. W 75 minucie piłka wpadła do siatki po główce Michała Karnasa. W końcowych fragmentach meczu na listę strzelców wpisali się jeszcze Dariusz Róg i Rafał Kanach.

resoviacy.pl

2017.10.21 | MaRRazm "Pasiaków" trwa

Resovia Rzeszów - Wólczanka Wólka Pełkińska 0:0

Resovia: Gnatek (80' Pietryka), Kowal, Makowski, Pawlak, Barszczak, Ogrodnik (46' Adamski), Domoń, Kwiek (80' Lorenc), Pałys-Rydzik (62' Hass), Pyrdek (83' Bieniasz), Buczek
Wólczanka:
Smoleń, Podstolak, Walat
, Wrona, Przewoźnik, Kocur (90' Wątróbski), Szewc,  Lech (90' Baran), Gwóźdź (64' Jurczak), Hul (76' Więcek), Pietluch (89' Khorolskyi)
Sędzia:
Gurgul (Kraków), Widzów: 450

Bezbramkowym remisem zakończył się mecz 13. kolejki, w którym resoviacy podejmowali na własnym stadionie Wólczankę. "Biało-czerwoni" pokazali w dzisiejszym spotkaniu dwa oblicza. W pierwszej połowie lepszą i przede wszystkim szybszą grę zaprezentowali goście, którzy stworzyli sobie trzy świetne okazje do zdobycia bramki. Po przerwie do roboty wzięli się miejscowi, ale nie potrafili zdobyć gola, który pozwoliłby im wyrwać się z marazmu.
Przed przerwą "biało-czerwoni" tylko dwukrotnie zmusili do interwencji Damiana Smolenia. Bartłomiej Buczek po rzucie rożnym próbował zaskoczyć bramkarza mocnym strzałem głową, a Przemysław Pyrdek strzałem z dystansu był bliski trafienia idealnie pod poprzeczkę.
Podopieczni Sławomira Sitka przeprowadzali groźne kontrataki, po których Gnatek miał sporo pracy. Szczególnie po zagraniach Mateusza Kocura bito na alarm w polu karnym "Pasiaków". Po jednej z takich akcji swoje snajperskie umiejętności starał się pokazać Krzysztof Pietluch. Napastnik Wólczanki uderzył piłkę głową z bliskiej odległości, ale Gnatek wykazał się refleksem i wyłapał futbolówkę.
Po zmianie stron na murawie pojawił się Radosław Adamski i gra "pasiaków" nabrała kolorów. W 55 minucie skrzydłowy rzeszowskiego zespołu przeprowadził szarżę, po której Dawid Pałys-Rydzik spudłował o kilkanaście centymetrów. Dwadzieścia minut później Pyrdek po raz kolejny uderzał z dystansu, ale i tym razem piłka minęła cel.
W 80 minucie spotkania na noszach boisko opuścił bramkarz "Pasiaków", który kilkanaście minut wcześniej mocno się poobijał podczas jednej z interwencji. W bramce pojawił się Marcin Pietryka. W końcowych minutach meczu resoviacy starali się atakować bramkę gości, ale nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy rywali.
W doliczonym czasie gry po raz kolejny pokazał się Adamski. Po jego solowej akcji piłka trafiła do stojącego w polu karnym Pawła Hassa. Napastnik Resovii uderzył piłkę z półobrotu i po chwili mógł tylko złapać się za głowę, bo piłka znowu minęła cel.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Mamy pretensje do siebie, ale fajnie byłoby gdyby wszystko co na boisku było gwizdane. Czy czuję się pewnie na swoim stanowisku? Spokoju nie mam, praca kosztuje sporo nerwów, ale to zaszczyt, że mogę prowadzić ten zespół. Od prezesów otrzymuję wsparcie.

resoviacy.pl

2017.10.18 | "Muzeum Resovii" przywraca pamięć

Grupa resoviaków działająca pod szyldem Facebook-owego profilu "Muzeum Resovii" odnalazła i odnowiła zapomniany grób Ignacego Skobli - długoletniego sportowca, działacza i sympatyka Resovii.
Dzięki ofiarności kibiców z "Prawego Brzegu" i Fundacji ProResovia udało się odremontować grób i przywrócić pamięć o jednej z barwniejszych postaci powojennego sportowego Rzeszowa.
Resoviacy zachęcają do odwiedzania grobów dawnych sportowców, kibiców i działaczy związanych z rzeszowskimi "Pasiakami".
 


Grób Ignacego Skobli przed- i po odnowieniu, foto: Muzeum Resovii

 

więcej o Ignacym Skobli | resoviacy.pl

2017.10.15 | Jedni grali, drudzy strzelali

Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 0:4 (0:1)
6' A. Przeszło, 64' 90' Walkowicz, 89' M. Gałusza

Resovia: Bieleń, Bizoń, Kasia, Noga, Skoczylas, Pluta, Pecko (46' K. Baran), Sowa, Czech, Brzozowski, Pecko
Grodziszczanka: Wolańczyk, Kulpa, Pałys-Rydzik, A. Przeszło
, Czerwonka (81' P. Przeszło), K. Karwacki, Miazga, M. Gałusza (90' Olechowski), D. Karwacki, Bartnik (57' J. Gałusza), Walkowicz
Widzów: 50

Dotkliwej porażki doznali piłkarze rezerw Resovii w meczu 11 kolejki rzeszowskiej "okręgówki". Piłkarze Resovii przez większą część spotkania atakowali bramkę przyjezdnych, ale niewiele wynikało z ich przewagi na boisku. Trafili na rywala, który wykazał się wyjątkową skutecznością. Już w 6 minucie meczu goście wyszli na prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym defensorzy Resovii starali się wyczyścić piłkę z własnego pola karnego i zrobili to na tyle nieudolnie, że ta trafiła do Andrzeja Przeszło. Kapitan gości bez zbędnych ceregieli uderzył futbolówkę precyzyjnie koło słupka. Kilka minut później Walkowicz  uderzył mocno na bramkę Bielenia i futbolówka wylądowała na poprzeczce.
W 20 minucie meczu "biało-czerwoni" byli bliscy wyrównania, ale piłka po strzale głową Brzozowskiego została jakimś cudem wybita przez Wolańczyka.
Po przerwie w posiadaniu piłki byli głównie gospodarze, ale to przyjezdni po raz kolejny wykazali się skutecznością. W 64 minucie Mateusz Walkowicz miał zbyt dużo czasu, aby oddać strzał z 17 metrów i zasłonięty Bieleń nie zdążył zareagować na precyzyjne uderzenie koło słupka.
Zdeterminowani resoviacy starali się ratować sytuację strzałami z dystansu i zaatakowali bramkę gości większą liczbą graczy. Niewiele jednak wskórali, a ryzyko opłacili stratą kolejnych bramek w ostatnich sekundach meczu.


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.10.15 | Sprawiedliwy remis

Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 0:0

Resovia: Byczek, Czyż, Murias, Florek (58' Dziura), Kiełtyka, Fluder, Matuszek, Kaput (67' Pyrcz), Janas (60' Aleksandra Ząbek), Bednarz, Antos (85' Balicka)
Sokół: Koman, Kaznecka
(55' Dzudziak), Olejarczyk, Sudoł, Paterak, Mokrzycka, Motyka, Wdowiak, Bochenek, Kot (75' Nazarko), Korab
Widzów: 50

Piłkarki Resovii wysoko zawiesiły poprzeczkę faworyzowanym rywalkom z Kolbuszowej i od pierwszych minut odważnie zaatakowały. Sytuacji podbramkowych nie było tego dnia zbyt wiele, ale w 24 minucie Karolina Bednarz przy odrobinie szczęścia mogła wpisać się na listę strzelców. Na przeszkodzie stanęła jej bramkarka Sokoła, która odważnym wyjściem do piłki zażegnała sytuację.
Bardzo ciężko wskazać zespół, który posiadałby przewagę na boisku. Przyjezdne również zapędzały się pod pole karne Resovii, ale tam wszystkie piłki czyściła Katarzyna Czyż.
Po przerwie losy spotkania mogła odmienić Małgorzata Kot, ale tym razem świetną interwencją wykazała się bramkarka Resovii. Ostatecznie mecz zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.10.15 | "Pasiaki" w dołku

Chełmianka Chełm - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
16' Banaszak, 63' Kobiałka - 67' Pyrdek

Chełmianka: Drzewiecki, Jabkowski (59' Budzyński), Wołos, Chodziutko, D. Niewęgłowski (79' Chariasz), Kotowicz, Kobiałka,  Uliczny, Prytulak,  Banaszak,  Kompanicki
Resovia:
Gnatek, Cach
(46' Kowal), Makowski, Barszczak, Staszczak (89' Feret), Pyrdek, Kaliniec, Kmiotek, Adamski (64' Bieniasz), Kwiek, Hass (58' Pałys-Rydzik)
Sędzia: Fudala (Brzesko), Widzów: 750

Bez punktów z Chełma wrócili piłkarze Resovii, którzy z dużym impetem staczają się w dół ligowej tabeli. Dotknięci plagą kontuzji oraz kartek resoviacy zagrali w mocno przemeblowanym składzie i już po 16 minutach gry musieli gonić wynik.
Gospodarze wyszli na prowadzenie po szybkim kontrataku. Szybka wymian kilku podań wystarczyła, aby obrońcy Resovii nie zdążyli ustawić defensywnych szyków i  Kotowicz po wygranym pojedynku z Barszczakiem wyłożył piłkę Banaszakowi.
W końcówce pierwszej połowy ten sam zawodnik miał okazję zadać kolejny cios "Pasiakom", ale piłka po jego strzale głową wylądowała na poprzeczce.
Po przerwie gospodarze ponownie zaatakowali bramkę Gnatka i Kompanicki przymierzył w słupek. W 63 minucie bramkarz Resovii miał już mniej szczęścia, bo piłka po uderzeniu Michała Kobiałki z bliskiej odległości trafiła do siatki. Asystę przy tej bramce zaliczył Banaszak, który technicznym podaniem ośmieszył rzeszowską defensywę.
Rzeszowianie cztery minuty później zdobyli kontaktową bramkę. Akcję zainicjowaną przez Bartłomieja Makowskiego przygotował Dawid Kwiek, a zakończył Przemysław Pyrdek, który w swoim stylu ściął do środka i precyzyjnym strzałem pokonał Drzewieckiego. Resoviacy uwierzyli, że są w stanie wywieźć z Chełma przynajmniej jeden punkt. Groźnie było pod bramką gospodarzy po wrzutkach Kwieka. Na bramkę Drzewieckiego strzelali Pyrdek i Bieniasz, ale wynik meczu nie uległ zmianie.
Po jednej z akcji "biało-czerwoni" sygnalizowali zagranie ręką w polu karnym przez jednego z defensorów Chełmianki. Arbiter jednak nie dał się namówić na użycie gwizdka i rzeszowianie z dorobkiem 22 punktów zajmują 6 miejsce w tabeli.

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Jesteśmy źli na siebie. Wiedzieliśmy do jakiego zespołu przyjeżdżamy i podchodziliśmy do meczu z  dużym szacunkiem. Znaliśmy też słabe strony Chełmianki, ale w meczu nie realizowaliśmy tego co założyliśmy wcześniej. Stąd wynik jest taki, a nie inny. Pierwszą bramkę straciliśmy po własnym błędzie. Zwracaliśmy uwagę zawodnikom, że nie może być strat w środku pola, a taki błąd kosztował nas stratę bramki. W drugą połowę nie weszliśmy tak, jak chcieliśmy. Bierność naszych obrońców kosztowała nas stratę kolejnego gola. Po zdobyciu kontaktowej bramki wróciliśmy do gry i zespół w końcu zaczął funkcjonować. Zepchnęliśmy rywali do defensywy, ale Chełmianka też groźnie kontrowała. Wracamy do Rzeszowa bez punktów. Mamy swoje problemy. Brak pięciu zawodników dzisiaj widać było na boisku. Nie tak przygotowywaliśmy się przez tydzień. pozostaje nam ciężko pracować, aby się zrehabilitować.

resoviacy.pl

2017.10.11 | Czek na otarcie łez

Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dolna 1:1 (1:1), 2:4 po rzutach karnych
55' Kaput - 26' Nazarko

Resovia: Byczek (46' Niemiec), Murias, Florek (70' Pyrcz), Kiełtyka, Czyż, Balicka (46' Bednarz), Matuszek (72' Rzeszut), Janas, Dziura (46' Ząbek), Fluder, Kaput (65' Pajda)
Sokół:
Koman (85' Miszczak), Kaznecka, Sudoł, Olejarczyk, Paterak (50' Mokrzycka), Nazarko (55' Kot), Motyka, Wdowiak, Korab, Dudziak, Kitrys
Widzów:
50

Rzuty karne zadecydowały o porażce piłkarek Resovii w wojewódzkim finale Pucharu Polski. Rywalem "biało-czerwonych" piłkarek był zespół Sokoła Kolbuszowa. Przebieg spotkania był godny finału. Pierwsza połowa meczu należała do przyjezdnych, które w 26' minucie wykorzystały błąd resoviaczek i wyszły na prowadzenie. Na listę strzelców wpisała się Agata Nazarko.
Po przerwie do pracy wzięły się rzeszowianki, które walczyły o każdy metr boiska. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu podopieczne Sabiny Wargackiej doprowadziły do wyrównania po strzale Gabrieli Kaput i mecz w regulaminowym czasie zakończył się wynikiem 1:1.
W rzutach karnych skuteczniejsze były piłkarki z Kolbuszowej, które nie wykorzystały tylko jednej "jedenastki". Gospodynie pudłowały trzykrotnie.
Po meczu obydwa zespoły odebrały z rąk Prezesa Podkarpackiego OZPN Mieczysława Golby okazałe puchary i okolicznościowe czeki w wysokości 2000 zł i 1000 zł.
 


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl


resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.10.11 | Kolorado postawiło się "Pasiakom"

Kolorado Wola Chorzelowska - Resovia Rzeszów 4:4 (2:3) 2:4 po rz. karnych
10' Weryński, 19' A. Bajorek, 54' (k) 85' A. Rado, - 11' Barszczak 17' Pyrdek, 41' Hass, 83' Feret
(karne) A. Rado, Chruściel - Feret, Kmiotek, Domoń, Cach

Kolorado: Leś, A. Bajorek, Bies (72' Kotula), Małek (46' Sz. Rado), Hill, Chruściel, Weryński, S. Bajorek, A. Rado, Zając (55' Sypek), Wypasek (86' Leśniak)
Resovia:
Pietryka, Barszczak (46' Lorenc), Domoń, Pawlak, Cach, Adamski, Kaliniec (46' Pałys-Rydzik), Pyrdek (64' Feret), Kmiotek, Kwiek (46' Bieniasz), Hass (76' Kądziołka)

Piłkarze z okręgówki nie przestraszyli się wyżej notowanego rywala i mogli pokusić się o wyeliminowanie III-ligowców z Pucharu Polski. O tym, który zespół przejdzie do dalszego etapu rozgrywek, zadecydowały rzuty karne. "Jedenastki" lepiej wykonywali piłkarze z Rzeszowa i to oni będą kontynuować pucharową przygodę.
Jedynym pozytywnym akcentem występu "Pasiaków" w Woli Chorzelowskiej jest debiut Jakuba Kądziołki. Filigranowy wychowanek Iskry Jawornik Polski zwrócił na siebie uwagę szkoleniowców Resovii w meczach rezerw i po raz pierwszy dostał szansę na grę w pierwszym zespole.

resoviacy.pl

2017.10.09 | Trudny żywot beniaminka, czyli sezon 2000/01 (cz.1)

Beniaminek trzeciej ligi do nowego sezonu przygotowywał się na 10-dniowym obozie szkoleniowym w słowackim Humennem.
Celem zespołu prowadzonego przez Stanisława Skibę było niełatwe zadanie utrzymania się w III lidze. Działacze "Pasiaków" wiedzieli, że drużyna wymaga wzmocnień. Tym bardziej, że w połowie sierpnia ze składu wypadł Maciej Biliński. Najskuteczniejszy snajper Resovii przeszedł operację kontuzjowanego biodra. Do gry powrócić miał po okresie dwumiesięcznej rehabilitacji.
Przed rozpoczęciem rozgrywek do kadry dołączyło kilku wartościowych piłkarzy. Strzałem w dziesiątkę działaczy Resovii było sprowadzenie do zespołu Andrzeja Kazneckiego. 25-letni wychowanek Błękitnych Ropczyce szybko stał się liderem i najlepszym strzelcem drużyny. Ponadto linię pomocy wzmocnił Filip Peliszko, utalentowany wychowanek Zelmeru Rzeszów. Do grona bramkarzy Resovii dołączył Grzegorz Nalepa, którego młodszy brat Maciej też kiedyś bronił barw "Pasiaków". Pochodzący z piłkarskiej rodziny 23-letni wychowanek Stali Rzeszów w bramce rywalizować miał z Marcinem Pietryką i Łukaszem Kutem. Dotychczasowy bramkarz nr 1, Grzegorz Gniewek rozpoczął sezon z drużyną, ale wiadomo było, że w trakcie rozgrywek wyjechać ma do Wielkiej Brytanii.

więcej | resoviacy.pl

2017.10.09 | Seniorzy jadą do Kolorado, piłkarki zagrają z Sokołem

W drugiej rundzie Pucharu Polski na szczeblu podokręgów Rzeszów-Dębica piłkarze Resovii zmierzą się w wyjazdowym pojedynku z Kolorado Wola Chorzelowska.
Rywale "Pasiaków" to zespół z siedzibą w podmieleckiej Woli Chorzelowskiej, grający w dębickiej lidze okręgowej.
Mecz rozegrany zostanie w środę 11 października o godz. 18.00.
Tymczasem I-ligowe piłkarki Resovii w rozgrywkach okręgowego Pucharu Polski podejmować będą na własnym stadionie zespół kolbuszowskiego Sokoła. Mecz rozegrany zostanie na boisku ze sztuczną nawierzchnią o godz. 16.30.

resoviacy.pl

2017.10.07 | Sensacja w Tyczynie

Strug Tyczyn - Resovia II SMS Rzeszów 1:3 (0:2)
55' Domino - 4' Ostrzywilk, 12' Skoczylas, 80' Czech

Strug: Jamrozik, Janik (68' Banaś), Karwowski, Pączek, Rzońca (73' W. Zawadzki), Stanio (50' B. Zawadzki), Wrona, Nizioł, Domino, Ferenc (80' Rychlik), Pikiel
Resovia: A. Cynar, Kasia, Tarnowski (80' K. Baran), Bizoń, Mucha, Skoczylas, Pluta
, Pecko, Czachor, Czech, Ostrzywilk (46' Pałka)
Widzów: 120

Za sporą niespodziankę można uznać wyjazdowe zwycięstwo młodych resoviaków z wiceliderem rzeszowskiej okręgówki. Rzeszowianie zaskoczyli rywali skutecznością i już po 12 minutach gry prowadzili 2:0. Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 4 minucie meczu Daniel Ostrzywilk. W kolejnej akcji 17-letni Aleksy Skoczylas zmusił po raz drugi do kapitulacji Jamrozika.
Nadzieje gospodarzy na ratowanie punktów po golu Krzysztofa Domino, który w 55 minucie pokonał Cynara. Resoviacy świetnie sobie radzili tego dnia na grząskim boisku i w 80 minucie kolejnym trafieniem przypieczętowali swoją przewagę.

resoviacy.pl

2017.10.07 | Piłkarki bez punktów

Gol Częstochowa - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
60' J. Ciupa

Gol: K. Ciupa, Kalarus, Pająk, Uchnast, Sikorska (46' Knejska, 65' Drapacz), Klyta, Wodarz, Wójcik, J. Ciupa, Woszczyńska (85' Janus), Jeziorska
Resovia: Byczek, Czyż, Florek, Murias, Kiełtyka, Matuszek (74' Aleksandra Ząbek),  Dziura (58' Bednarz),
Fluder, Janas (46' Furdak), Antos (46' Kaput), Balicka,

Piłkarki Resovii wróciły z Częstochowy bez punktów. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobyła 18-letnia Julia Ciupa. Rzeszowianki toczyły z miejscowym zespołem równorzędny pojedynek, ale popełniły jeden błąd przy wyprowadzeniu akcji i stratę piłki opłaciły trzema punktami.

resoviacy.pl

2017.10.07 | Nieudana przeprawa przez Wisłę

Resovia Rzeszów - Wisła Sandomierz 0:0

Resovia: Gnatek, Drobot (35' Cach), Makowski (59' Pawlak), Domoń, Barszczak, Pyrdek (66' Adamski), Kwiek, Frankiewicz (9' Kmiotek), Ogrodnik, Hass (79' Bieniasz), Buczek
Wisła: Drzymała, Korona, Wilk, Górski, Jakóbczyk (60' Ziółek), Piątkowski, Mokrzycki (85' Siudak), Sudy, Siepierski (75' Tur), Juda (90' Piechniak), Michalski (46' Drapsa)
Sędzia: Kantor (Dębica), Widzów: 500

Podczas przeprawy przez sandomierską Wisłę "Pasiakom" zardzewiały strzelby. Rzeszowianie przez większą część spotkania mieli zdecydowaną przewagę, ale nie potrafili jej przełożyć na gole. Przyznać też trzeba, że okazje bramkowe stworzyli sobie dopiero w ostatnich minutach spotkania.
"Biało-czerwoni" mieli tego dnia pod górkę. Przed meczem z kadry wypadł Szymon Kaliniec. W trakcie spotkania do grona kontuzjowanych dołączyli kolejni piłkarze. W 9 minucie meczu murawę opuścił Dariusz Frankiewicz, który miał tego dnia budować akcje "Pasiaków". Jeszcze przed przerwą do szatni powędrował (a właściwie został zaniesiony przez Radosława Adamskiego) trzymający się za nogę Aleksander Drobot.
Gra ofensywna rzeszowskiego zespołu opierała się na rajdach Michała Ogrodnika, który rządził w bocznych rejonach boiska. To jednak za mało na uważnie grających defensorów Wisły.
Przyjezdni zagrali tego dnia bez Andrija Nikanovycza (kartki) i Daniela Choroby (kontuzja). Zaczęli mecz odważnie, bo już w 8 minucie minimalnie niecelnie na bramkę uderzał Damian Juda. Później skupiali się głownie na pilnowaniu bezbramkowego remisu.
W pierwszej połowie meczu poza kontuzjami gospodarzy niewiele działo się na boisku. W 12 minucie mocnym strzałem na bramkę Drymały popisał się Michał Ogrodnik.
Po zmianie stron resoviacy nacierali na bramkę gości głównie prawą stroną boiska, gdzie dwoił się i troił Ogrodnik.
Akcje Resovii nabrały rumieńców po wejściu na boisko Radosława Adamskiego. W 88 minucie piłka po strzale rezerwowego "Pasiaków" wylądowała na słupku. W doliczonym czasie gry rzeszowianie mieli najlepszą okazję do zmiany rezultatu. W zamieszaniu podbramkowym piłkę na ósmym metrze dopadł któryś z resoviaków, ale ostatecznie strzał został zablokowany przez obrońcę Wisły.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Wisła
 bramki 0 0
 strzały celne 4 1
 strzały niecelne 8 1
 rzuty rożne 6 1
 na spalonym 1 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 10 8
 żółte kartki 2 2
 czerwone kartki 0 0

 

10. Michał Ogrodnik (prawy pomocnik)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 24
 strzały celne 1
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 6
 podania celne 9
 podania niecelne 2
 faulował 0
 faulowany 0
 odbiory piłki 0
 straty piłki 3

 resoviacy.pl



foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

 resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Ten punkt nas nie zadowala, ale go szanujemy. Zagraliśmy najsłabszy mecz od początku ligi. Musimy inaczej funkcjonować na boisku, bo stać nas na to. Trochę pokrzyżowały nam szyki braki kadrowe. Chodzi tu  szczególnie o nieobecność w 18-tce meczowej Szymona Kalińca i Arkadiusza Staszczaka.

 resoviacy.pl

2017.10.03 | Pół tuzina goli w Pucharze Polski

Grodziszczanka Grodzisko Dln. - Resovia Rzeszów 0:6 (0:3)
17' Kaput, 19' 62' Fluder, 36' 86' Matuszek, 65' Aleksandra Ząbek

Grodziszczanka: Gorący, Leniart (70' Sołek), Okoń (50' Bartnik), Kuźniar (45' Rączka), Rachwał, Kawalec (30' Mazur), Trojnar, Ochab (55' Zygmunt), Żak, Szałapska (39' Rynasiewicz), Krysa (60' Sobala)
Resovia:
Niemiec, Czyż, Kiełtyka, Pyrcz, Rzeszut, Furdak, Matuszek, Fluder, Chorzempa, Kaput, Aleksandra Ząbek

Stadion w Grodzisku Dolnym był bardzo gościnny dla piłkarek Resovii, które w okręgowym Pucharze Polski urządziły sobie festiwal strzelecki. Rzeszowianki pokonały III-ligowy zespół Grodziszczanki 6:0.
Pierwszoligowe piłkarki z Rzeszowa zapewniły sobie awans do dalszego etapu pucharowych rozgrywek właściwie już w pierwszej połowie spotkania, po bramkach Gabrieli Kaput i Gabrieli Fluder (dwa gole).
Po przerwie kolejne trafienia dołożyły Karolina Matuszek i Aleksandra Ząbek.

resoviacy.pl

2017.10.02 | I liga kobiet w okrojonym składzie

Działacze ULKS Bogdańczowice podjęli decyzję o wycofaniu zespołu żeńskiego z rozgrywek południowej grupy I ligi.
Po rozegraniu trzech meczów i przełożeniu jednego spotkania outsider I ligi zrezygnował z dalszej rywalizacji w rozgrywkach. Piłkarki ULKS-u na poziomie I ligi grały nieprzerwanie od pięciu lat.
Dotychczasowe wyniki drużyny w sezonie 2017/18 zostały anulowane. Wycofanie się zespołu z ligi spowodowało, że z I ligi nie spadnie żadna z ekip. Piłkarki Resovii miały się zmierzyć z ULKS-em  4 listopada, w ostatniej kolejce rozgrywek.

resoviacy.pl

2017.10.01 | Patryk Czech dał zwycięstwo rezerwom

Resovia II SMS Rzeszów - Strumyk Malawa 1:0 (0:0)
62' Czech

Resovia II:  Bieleń, Delekta (46' Czech), Leśniak (46' Krężel), Pawlak, Cach, Pałys-Rydzik, Lorenc, Sowa (46' Szafar), Bieniasz, Adamski, Kmiotek
Strumyk: Szyszko, Mateusz Micał, Odrzywolski, Ślęzak, Marcin Micał (82' M. Gaweł), Lech, Pytel (86' Pilip), Baran, Bereś, Put
, Smoleń (65' R. Gaweł)

Widzów: 50

Strumyk pokazał na stadionie przy ul. Wyspiańskiego solidny futbol, ale do Malawy wrócił bez punktów. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył rezerwowy "Pasiaków" 18-letni Patryk Czech. Resoviacy kończyli mecz w okrojonym składzie. W 65 minucie meczu plac gry opuścił ukarany drugą żółtą kartką Dawid Pałys-Rydzik.
W kadrze gości wystąpiło sześciu eks-resoviaków i wiadomo było, że będą oni chcieli coś udowodnić na murawie.
Obydwa zespoły starały się narzucić swoje warunki gry i do przerwy kibice oglądali wyrównany pojedynek. Po zmianie stron odważnie zaatakowali goście i Hubert Put dwukrotnie miał okazje wpisać się na listę strzelców. Pomocnik gości trafił jednak będacego w wyśmienitej formie bramkarza Resovii. Jakub Bieleń bronił rzeszowskiej bramki tego dnia jak natchniony.
Decydującą o losach meczu bramkę rzeszowianie zdobyli po szybki kontrataku. Goście w końcowych fragmentach meczu napierali mocno rzeszowska defensywę, ale nie potrafili zmienić rezultatu.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.10.01 | Pewne zwycięstwo Tarnovii

Resovia Rzeszów - Tarnovia Tarnów 1:5 (0:2)
74' Janas - 16' 66' Derus, 21' 77' 78' Białoszewska

Resovia: Byczek, Florek, Czyż, Murias, Kiełtyka, Kaput (46' Fluder), Matuszek (73' Ząbek), Balicka, Furdak (46' Janas), Łach (46' Bednarz), Antos (70' Dziura)
Tarnovia:
Solarova (72' Turczyn), Hynek (69' Wojtaszek), Gajdur, Derus, Trytek, Wałaszek (81' Wołek),  Stańdo, Gębica
,  Piwowarczyk, Kapustka (81' Bator),   Białoszewska
Widzów: 60

Pierwsze zaatakowały rzeszowianki i już w 4 minucie meczu Gabriela Kaput mogła pokusić się o zdobycie bramki, ale Tamara Solarova wykazała się kunsztem bramkarskim. Po kwadransie gry do głosu doszły piłkarki Tarnovii.  W kolejnych minutach posiadały one zdecydowaną przewagę na boisku i komplet punktów zapewniły sobie dwoma trafieniami właściwie już w pierwszej połowie.
Po przerwie piłkarki z Tarnow nie zwalniały tempa i kolejne bramki odnotowały Agnieszka Derus i Katarzyna Białoszewska.
Honorową bramkę dla piłkarek Resovii zdobyła strzałem z rzutu wolnego Karolina Janas.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.09.29 | Remis w Skawinie

Wiślanie Jaśkowice - Resovia Rzeszów 0:0 / mecz w Skawinie

Wiślanie: Ropek,  Węgrzyn, Galos,  N. Morawski, P. Morawski, Kuliszewski (75' Labut), Żaba (75' Czarnecki), Michał Morawski (46' Białek), Bębenek (86' Grzesicki), Krasuski (46' Wcisło)   Popiela
Resovia: Gnatek, Barszczak, Makowski, Domoń, Staszczak, Ogrodnik (60' Pyrdek), Kaliniec, Frankiewicz (90' Lorenc), Drobot, Kwiek (52' Hass), Buczek (90' Pałys-Rydzik)
Sędzia: Burak (Zamość), Widzów: 600

Bezbramkowym remisem zakończyło się  rozegrane w podkrakowskiej Skawinie spotkanie Wiślan Jaśkowice z Resovią,  Rzeszowianie kończyli mecz w okrojonym składzie, bo plac gry opuścić musiał ukarany drugą żółtą kartką Arkadiusz Staszczak.
W dniu jutrzejszym Soła Oświęcim podejmuje Motor Lublin i w przypadku ewentualnej wygranej Motoru, rzeszowianie na rzecz lublinian stracą fotel lidera.
Podopieczni Szymona Grabowskiego liczyli na komplet punktów, ale beniaminek nie po raz pierwszy pokazał, że jest wymagającym III-ligowcem.
Początek należał do "Pasiaków". W pierwszym kwadransie spotkania Bartómiej Buczek groźnym strzałem zmusił do interwencji bramkarza gospodarzy. Po 20 minuta do głosu doszli Wiślanie.
Po przerwie ponownie na bramkę uderzał Buczek, ale i tym razem nie zdołał pokonać Ropka. W 89 refleksem wykazał się Piotr Gnatek, który ratował swój zespół przed stratą bramki.

resoviacy.pl

2017.09.24 | Piłkarki przywożą punkty z Podhala

Rysy Bukowina Tatrzańska - Resovia Rzeszów 1:2 (1:1)
27' Półtorak - 29' Matuszek, 46' Antos

Rysy: Dulak (50' Kulpa), Nowobilska, Kukuczka, Darda, Jurkowska, Martinczak, Kornaś, Misiura, Szostak, Toporkiewicz, Półtorak
Resovia: Byczek, Czyż (88' Pajda), Murias, Florek, Kiełtyka, Balicka, Matuszek (60' Fluder), Furdak (46' Janas), Kaput (67' Dziura), Łach (74' Wilowska), Antos (85' Ząbek)

Kompletem punktów przywiozły piłkarki Resovii z Nowego Targu. W zespole z Nowego Targu zabrakło czołowej strzelczyni ligi Klaudii Maciążki, ale nie umniejsza to sukcesu rzeszowianek. Podopieczne Sabiny Wargackiej zagrały dobry mecz. Już w pierwszych minutach Gabriela Kaput dwukrotnie stanęła przed szansą wpisania się na listę strzelców. Niewykorzystane szanse zemściły się na rzeszowiankach, bo w 27 minucie Halina Półtorak zmusiła Aleksandrę Byczek do kapitulacji.
Na odpowiedź Resovii nie trzeba było długo czekać, bo już dwie minuty później Karolina Matuszek doprowadziła do wyrównania efektownym strzałem z linii pola karnego.
W 46 minucie piłkarki Resovii wyszły na prowadzenie. Bramkę na wage trzech punktów zdobyła Natalia Antos, po podaniu Wioletty Florek.
W zespole Resovii po raz pierwszy w tym sezonie zagrała liderka zespołu Katarzyna Czyż. Nieobecność defensorki "Pasiaków" spowodowana była kilkumiesięcznym pobytem w Szwajcarii.

resoviacy.pl

2017.09.23 | Brakło boiskowego cwaniactwa

Iskra Jawornik Polski - Resovia II SMS Rzeszów 2:1 (2:1)
28' Pawełek, 37' Rybiński - 32' Antonik

Iskra: Mazjanis, Rybiński, Chmiel, Tereszkiewicz (16' K. Warchoł, 86' Słupek),  P. Warchoł, Banaś,  Makara,  M. Olejarz,Pawełek, Ł. Pieniądz, Potoczny
Resovia II: A. Cynar, K. Baran, Pałka (70' Tarnowski), Żyszkiewicz, Kasia, Czachor, Pluta, Geniec, Adamski, Czech, Antonik

Piłkarze Sławomira Czudca wrócili z Jawornika Polskiego bez punktów. Na grząskim boisku liczyły się warunki fizyczne piłkarzy i boiskowe cwaniactwo. Tych atutów brakuje młodym piłkarzom rzeszowskiej "Malty".
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 28 minucie po strzale Józefa Pawełka. Cztery minuty później Kamil Antonik doprowadził do wyrównania po strzale z rzutu wolnego.
Po pięciu minutach miejscowi przeprowadzili kontratak, po którym cieszyli sięz drugiego trafienia. Tym razem na listę strzelców wpisał się Adam Rybiński.
"Biało-czerwoni" starali się narzucić swój styl gry i momentami udało im się zmusić rywali do defensywy. W 44 minucie Maris Mazjanis faulował jednego z resoviaków w polu karnym i sędzia wskazał na wapno. Bramkarz Iskry naprawił jednak swój błąd w świetnym stylu broniąc strzał Antonika z jedenastu metrów.
Po przerwie rzeszowianie zaatakowali większą liczbą graczy, ale nie udało im się doprowadzić do wyrównania.

resoviacy.pl

2017.09.23 | Czapla katem "Pasiaków"

Resovia Rzeszów - Soła Oświęcim 1:2 (0:0)
81' Buczek - 46' Kasolik, 90' Czapla

Resovia: Pietryka, Barszczak (65' Bieniasz), Makowski, Pawlak, Kowal, Ogrodnik, Kaliniec, Kmiotek (70' Kwiek), Drobot (88' Cach), Pyrdek (56' Hass), Buczek (88' Pałys-Rydzik)
Soła:
Gargasz, Kasolik, Wadas, Drzymont, Jamróz, Gleń, Wawoczny, Szewczyk (80' Szymczak), Cygnar, Hałgas (88' Snadny), Knapik (75' Czapla)
Sędzia:
Szczółko (Lublin), Widzów: 250

Resoviacy pierwszy raz w tym sezonie poznali gorzki smak porażki. "Biało-czerwoni" schodzili po ostatnim gwizdku do szatni w fatalnych nastrojach, bo bramkę na wagę zwycięstwa goście zdobyli w doliczonym czasie gry.
Piłkarze rzeszowskiej "Malty" stracili punkty, ale zasłużyli na słowa pochwały, bo zagrali jedno z lepszych spotkań w tym sezonie.
Mecz był pojedynkiem ofensywnie grających zespołów, toczących bój o każdy metr boiska. O tym, że goście przyjechali do Rzeszowa z zamiarem pokonania lidera widać było już w pierwszych minutach. Przyjezdni dobrze radzili sobie na ciężkiej, nasiąkniętej murawie rzeszowskiego stadionu i starali się narzucić swoje warunki gry.
W 15 minucie przed szansą na bramkę stanął Paweł Cygnar. Były piłkarz Resovii, który uczestniczył w niemal każdej akcji oświęcimskiego zespołu, starał się ominąć z piłką interweniującego Marcina Pietrykę. Doświadczony bramkarz "Pasiaków" nie dał się zaskoczyć i wybił futbolówkę na róg.
Cztery minuty później groźną akcją odpowiedzieli rzeszowianie. Swoich szans próbował powracający po kontuzji do gry Damian Barszczak. Obrońca Resovii dwukrotnie uderzał na bramkę Gargasza i dwukrotnie golkiper Soły z niemałym trudem wybijał futbolówkę.
Resoviacy starali się grać skrzydłami i to właśnie po akcjach prowadzonych w bocznych rejonach boiska bito na alarm pod bramką Gargasza. W 30 minucie z linii pola karnego uderzał na bramkę Michał Ogrodnik, ale po raz kolejny udaną interwencją wykazał się golkiper gości. Skrzydłowy Resovii już dwie minuty później ponownie starał się zaskoczyć Gargasza, lecz tym razem piłka wylądowała na łączeniu słupka  poprzeczką.
Goście przeprowadzali groźne kontrataki, ale wydawało się, że rzeszowska lokomotywa wkracza na właściwe tory, bo po chwili na bramkę gości uderzał groźnie Buczek.
W 46 minucie meczu piłka trafiła pod nogi wbiegającego przed pole karne "Pasiaków" Konrada Kasolika i 19-letniemu obrońcy Soły wyszedł fantastyczny strzał pod poprzeczkę, po którym goście wyszli na prowadzenie.
Poirytowani stratą bramki resoviacy rzucili się do odrabiania strat, ale na nasiąkniętym wodą boisku trudno było przeprowadzać płynne akcje.
W 65 minucie w polu karnym rywali runął na murawę szarżujący z piłką Aleksander Drobot i rzeszowianie domagali się rzutu karnego, ale sędzia nie zareagował.
W 81 minucie meczu rzeszowianie w końcu zdobyli bramkę, na którą pracowali od dłuższego czasu. Z prawej strony boiska w pole karne zagrał piłkę Paweł Hass i wydawać się mogło, że defensorzy Soły wymiotą futbolówkę z trzeciego metra, ale tam jakimś cudem znalazł się Bartłomiej Buczek. Po desperackim wejściu na piłkę, napastnik Resovii razem z nią wpadł do siatki.
Najlepszy strzelec ligi ustawił szybko futbolówkę na środku boiska i był to znak, że gospodarzy interesuje tylko zwycięstwo. Tymczasem niespodziewanie do natarcia wzięli się piłkarze Sebastiana Stemplewskiego, którzy zasypali bramkę Marcina Pietryki groźnymi strzałami.
W 88 minucie "Cinek" dwukrotnie wykazać się musiał refleksem i ratował zespół przed stratą bramki. W doliczonym czasie gry odbił strzał Arkadiusza Czapli, ale przy dobitce tego samego zawodnika nie mógł już nic zrobić.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

 resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Soła
 bramki 1 2
 strzały celne 9 6
 strzały niecelne 9 4
 rzuty rożne 8 6
 na spalonym 1 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 12 12
 żółte kartki 3 1
 czerwone kartki 0 0

 

24. Aleksander Drobot (prawy pomocnik)

 czas gry 88
 bramki 0
 kontakty z piłką 14
 strzały celne 0
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 2
 podania celne 6
 podania niecelne 1
 faulował 0
 faulowany 1
 odbiory piłki 1
 straty piłki 2

 resoviacy.pl

2017.09.21 | Cudu w Krośnie nie było, czyli lata 90. (cz.6)

Rzeszowianie pod wodzą doświadczonego trenera Stanisława Skiby przystępowali do sezonu 1997/98 z postanowieniem powrotu do III ligi. Klub nawiązał współpracę z rzeszowską ICN-Polfą i pojawienie się sponsora pozwoliło działaczom po cichu liczyć, że zespół włączy się do walki o powrót na wyższy szczebel rozgrywkowy. Poza Resovią apetyty na awans mieli również działacze krośnieńskich Karpat i Unii Nowa Sarzyna.
Przed sezonem "biało-czerwoni" wzięli udział w dwóch towarzyskich turniejach piłkarskich. W Nowej Wsi ulegli Stali Rzeszów (0:1) i w rzutach karnych pokonali polonijny zespół z Kanady, natomiast w Przybyszówce (również po karnych) z kwitkiem odesłali Zimowit Zalesie.
Z kadrą zespołu pożegnało się kilku piłkarzy stanowiących wcześniej o sile zespołu. Karierę piłkarską zakończył Adam Tutak, który przez kilka lat pełnił funkcję kapitana zespołu. Kontuzja wyeliminowała z gry utalentowanego wychowanka Łady Biłgoraj Marcina Murę. Ponadto na zmianę klubu zdecydowali się Grzegorz Łuczyk, Artur Zieliński, Krzysztof Chwałka i Piotr Róg.
Resoviacy zaczęli ligowe rozgrywki od remisów w Brzozowie i Ropczycach. Pierwszy komplet punktów "biało-czerwoni" przywieźli z Jasła, wygrywając w meczu 3. kolejki z miejscową Naftą.
W meczu z pretendującą do awansu Unią Nowa Sarzyna zadebiutował w barwach Resovii Edward Jodłowski. 33-letni wychowanek Stali Rzeszów miał być mocnym punktem zespołu, na którym opierać miała się gra rzeszowskich "Pasiaków".

więcej | resoviacy.pl

2017.09.17 | Zmarnowali szansę

Resovia II SMS Rzeszów - Korona Rzeszów 1:2 (1:0)
43' Antonik - 55' Weres, 80' Zieliński

Resovia II: Gnatek, Czech, Leśniak, S. Cynar, Cach Krężel (46' Pałys-Rydzik), Sowa (75' Czachor), Lorenc, Bieniasz, Adamski, Antonik (65' Brzozowski)
Korona: Szczepański, Ferenc, Gołda, Kozicki
, Weres, Zieliński, Filip (90' Grega), Omiotek (75' Staroń),Bigus, Tłuczek, Smalarz (67' Linek)
Sędzia: Paul (Nowa Sarzyna), Widzów: 50

Rzeszowianie mieli świetną okazję, aby po raz pierwszy w tym sezonie poznać smak wygranej na własnym stadionie. Zmarnowali jednak szansę na komplet punktów, a zwycięstwo powinni zapewnić sobie już w pierwszej połowie.
Było to wyrównane spotkanie, w którym trudno było wskazać, który z zespołów jest liderem, a który rozsiadł się w ogonie tabeli.
"Biało-czerwoni" wyszli do meczu wzmocnieni piłkarzami, walczącymi o powrót do jedenastki III-ligowego zespołu i trzeba przyznać
, że to dzięki ich grze mecz mógł się podobać.
W 43 minucie "biało-czerwoni" wyszli na prowadzenie po solowej akcji Kamila Antonika, który w swoim stylu zabrał się z piłką w polu karnym i precyzyjnym trafieniem nie dał szans Szczepańskiemu.
Dwie minuty później w polu karnym faulowany był Radosław Adamski i sędzia odgwizdał rzut karny. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany i po chwili żałował swojej decyzji, bo piłka po jego strzale minęła cel.
24-letni skrzydłowy "Pasiaków" w drugiej połowie starał się zrehabilitować za niewykorzystaną jedenastkę i dwukrotnie uderzał na bramkę Korony, ale za każdym o kilkanaście centymetrów mijała bramkę.
W 55 minucie bramkarz Resovii złapał futbolówkę w polu karnym i sędzia uznał, że interwencja była po podaniu jednego z piłkarzy Resovii. Rzut wolny pośredni wykonany przez gości z 15 metrów zakończył się strzałem Weresa, po którym piłka wylądowała w siatce.
Po godzinie gry goście coraz pewniej czuli się w polu karnym Resovii. Dwukrotnie na bramkę rzeszowskiego zespołu uderzał Tomasz Zieliński, ale piłkę łapał Gnatek. 40-letni napastnik Korony przy trzeciej próbie zdobył bramkę, która pozwoliła piłkarzom Zdzisława Napieracza cieszyć się ze zwycięstwa.
Gospodarze przed meczem odebrali z rąk działaczy OZPN puchar za zwycięstwo w klasyfikacji gry "fair play" w sezonie 2016/17.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2017.09.16 | Podział punktów w Trzebini

MKS Trzebinia/Siersza - Resovia Rzeszów 1:1 (0:0)
59' Mizia - 63' Buczek

MKS: Szymala, Stokłosa (90' Michalec), Kalinowski, Ochman, Sawczuk (65' Jagła), Kowalik, Cichy, Górka (81' Kłusek), Mizia (79' Świętek), Porębski (89' Małodobry), Stanek
Resovia: Pietryka, Kowal, Makowski, Domoń
, Staszczak, Kmiotek (60' Kwiek), Kaliniec, Drobot (84' Antonik), Pyrdek, Buczek, Hass (60' Ogrodnik)
Sędzia: Kowalski (Kielce), Widzów: 300

W meczu 8. kolejki III-ligowych rozgrywek piłkarze rzeszowskiej "Malty" podzielili się w Trzebini punktami z miejscowym MKS-em. "Biało-czerwoni" pozostają jedyną niepokonaną ekipą w lidze.
Gospodarze odważnie weszli w mecz i już w 6 minucie groźnie na bramkę Marcina Pietryki uderzał Witold Cichy. Kwadrans później Marek Mizia dograł piłkę w pole karne do wbiegającego Stanka, ale 24-letni napastnik nie zdołał wykończyć akcji.
Z czasem do głosu doszli rzeszowianie. W 32 minucie mocnym strzałem na bramkę gospodarzy popisał się Paweł Hass, ale świetną interwencją wykazał się Szymala. Pięć minut później resoviacy stanęli przed kolejną szansą. Tym razem uderzał Bartłomiej Buczek i ponownie piłka wylądowała w rękawicach bramkarza.
Po przerwie ponownie zaatakowali "biało-czerwoni". W 50 minucie ze swoich snajperskich umiejętności starał się skorzystać Aleksander Drobot, ale został zablokowany przez defensora.
Miejscowi przetrwali napór rzeszowskiego zespołu i w 59 minucie przeprowadzili akcję, po której wyszli na prowadzenie. Drogę do bramki otworzyli sobie prostopadłym podaniem, po którym Marek Miizia strzałem w długi róg pokonał Pietrykę.
Radość miejscowych nie trwała jednak długo. W 63 minucie meczu Bartłomiej Buczek dostał górną piłkę od Staszczaka i doprowadził do wyrównania strzałem głową.
W końcowych fragmentach meczu piłkarze Szymona Grabowskiego mocno zaatakowali bramkę gospodarzy, ale nie mieli tego dnia szczęścia, bo futbolówka dwukrotnie (po strzałach Pyrdka i Ogrodnika) lądowała na poprzeczce.
Gospodarzom udało się trafić do siatki w 73 minucie meczu, ale arbiter (pomimo protestów strzelca) dopatrzył się spalonego i gola nie uznał.

resoviacy.pl

 

ARCHIWUM:

 

71  72  73

65  66  67  68  69  70

59  60  61  62  63  64

53  54  55  56  57  58

47  48  49  50  51  52

41  42  43  44  45  46

35  36  37  38  39  40

29  30  31  32  33  34

23  24  25  26  27  28

17  18  19  20  21  22

11  12  13  14  15  16

1  2  3  4  5  6  7  8  9  10

-------------------------

2016/17
2015/16
2014/15
2013/14
2012/13
2011/12
2010/11
2009/10
2008/09
2007/08
2006/07
2005/06
2004/05
2003/04
2002/03
2001/02
2000/01
1999/00
1998/99
1997/98
1996/97
1995/96
1994/95
1993/94
1992/93
1991/92
1990/91
1989/90
1988/89
1987/88
1986/87
1985/86
1984/85
1983/84
1982/83
1981/82
1980/81
1979/80
1978/79
1977/78
1976/77
1975/76
1974/75
1973/74
1972/73
1971/72
1970/71
1969/70
1968/69
1967/68
1966/67
1965/66
1964/65
1963/64
1962/63
1961/62
1960/61
1960
1959
1958
1957
1956
1955
-------------------------
1905-1939

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| ...do strony głównej |

 
© 2006-2017 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by