|
|

|
KADRA
trener: Rafał Rajzer, Paweł Szurgociński
kierownik drużyny: Zbigniew Bednarz
bramkarze: Krzysztof Raczek
(1998), Piotr Bujak (1997),
Piotr Gnatek (1997), Jakub Bieleń (1999),
Adrian Zięba (1999)
obrońcy:
Kamil Kmiotek (1996), Michał Bieszczak
(1997), Mateusz Micał (1998), Rafał Lelek (1997),
Rafał Rajzer (1983), Konrad Panek
(1998), Patryk Piecuch (1997), Dawid Guzek (1998), Sebastian Cynar (1999), Ernest Gralec (1999), Krzysztof Socha (1999)
pomocnicy: Michał Daniel (1997), Mikołaj Lelowski (1997), Maksymilian Smoleń (1998), Kamil Lipniarski
(1997), Mateusz Lorenc (1997),
Michał Cach (1997),
Radosław Salwach (1998),
Kamil Kowal (1998),
Łukasz Gwóźdź (1997),
Patryk Pękala (1997), Krzysztof Piskorowski (1997), Damian Czerski (1997),
Michał Lichwała (1998), Sebastian Pikuła (1998), Bartłomiej Sałata (1998),
Adrian Tabisz (1998), Patryk Fleszar (1997), Jacek Barczak (1997), Arkadiusz
Bełz (1997), Karol Sierżęga (1998), Paweł Kwoka (1998), Jan Pelc (1999), Marcin
Cyc (1998), Piotr Gogola (1998), Mateusz Kot (1999), Jakub Kądziołka (1999),
Szymon Kowalski (1999), Dawid Polucha (1998), Michał Szczepański (1998), Szymon
Budzyła (1999), Rafał Michalik (1999), Dawid Obłoza (2000), Stefan Krężel (2000)
napastnicy: Dominik Pikiel (1998), Oskar Wilk (1997), Maciej Rurak (1997),
Karol Skuba (1997),
Kamil Antonik (1998),
Konrad Wraga (1998), Szymon Feret (1999), Daniel Ostrzywilk (1999)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
odeszli przed rundą wiosenną:
Miłosz Kowalski
(Wisłoka Dębica), Hubert Put (Astra Medynia Głog.), Kamil Słoma (Ruch Chorzów), Mirosław Kmiotek
(Wisłoka
Dębica)
przybyli przed rundą wiosenną: Cyc (SMS Resovia), Cynar (SMS Resovia),
Gogola (SMS Resovia), Feret (SMS Resovia), Gralec (SMS Resovia), Ostrzywilk (SMS
Resovia), Kot (SMS Resovia), Zięba (1999), Kądziołka (1999), Sz. Kowalski (SMS
Resovia), Polucha (SMS Resovia), Szczepański (SMS Resovia), Budzyła (SMS Resovia),
Michalik (SMS Resovia), Socha (SMS Resovia), Obłoza (SMS Resovia), Krężel (SMS
Resovia)
odeszli przed sezonem: Dusza (trener/juniorzy Resovii),
Tomczyk (Stal Nowa Dęba),
Gąsior (JKS 1909 Jarosław), Ozimek
(Wisłoka Dębica), Konefał (Granit
Wysoka Strzyżowska), Zuchowski (SG Bad Soden, Niemcy), Różak
(Wolania Wola Rzędzińska),
Grygiel
(Głogovia Głogów Młp.)
przybyli przed sezonem: Rajzer (trener/ juniorzy Resovii), Raczek (SMS Resovia), Smoleń (SMS Resovia), Guzek (SMS Resovia), Słoma (SMS Resovia), Salwach (SMS
Resovia), Kowal (1998), Gwóźdź (SMS Resovia), Skuba (Resovia - seniorzy), Pękala
(SMS Resovia), Piskorowski (SMS Resovia), Bieleń (SMS Resovia), Antonik (SMS
Resovia), Lichwała (SMS Resovia), Pikuła (SMS Resovia), Sałata (SMS Resovia),
Piecuch (SMS Resovia), Tabisz (SMS Resovia), Fleszar (SMS Resovia), Wilk (SMS
Resovia), Wraga (SMS Resovia), Barczak (SMS Resovia), Bełz (SMS Resovia),
Sierżęga (SMS Resovia), Kwoka (SMS Resovia), Pelc (SMS Resovia)
-
Resovia II rozgrywa mecze ligowe na boisku ze sztuczną nawierzchnią
- kadra zespołu opiera się na zawodnikach Szkoły Mistrzostwa Sportowego Resovia i jest
uzupełniana piłkarzami z zespołu seniorów |
Jawor Krzemienica przed sezonem wycofał się z
rozgrywek. Miejsce tego zespołu zajęła Dynovia Dynów (spadkowicz z ligi w
sezonie 2014/15).
|
|
Wisłok Czarna - Resovia II SMS Rzeszów 0:2 (0:2)
36' Cyc, 40' Kot
Wisłok: Maykhrovych, Daraż, Nicpoń, Chrapek, Pawełek, Słonina
(85' Skoczylas), Michno (46' Wawrzaszek), Bróż, Rusyn, Płoszaj (66'
Buk), Bąba (78' Lęcznar)
Resovia II: Bieleń, Lelek (46' Pelc), Pikuła, Cyc, Cynar, Gralec,
Gogola (46' Kądziołka), Kot, (60' Krężel), Guzek (64' Obłoza), Salwach
(46' Szczepański), Pikiel
Piłkarze rezerw Resovii na zakończenie sezonu przywieźli z Czarnej
komplet punktów i uplasowali się na 9. miejscu w tabeli. Rzeszowianie
zapewnili sobie zwycięstwo w ostatnich minutach pierwszej połowy meczu
po bramkach Marcina Cyca i Mateusza Kota.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Strumyk Malawa 0:2 (0:2)
18' Tokarz, 30' Paśkiewicz
Resovia
II: Bieleń (46' Zięba), Kowalski, Smoleń, Pikuła (60' Szczepański),
Cynar, Bieniasz, Guzek, Gralec, Wraga (77' Obłoza), Pikiel, Wilk (67'
Krężel)
Strumyk: Albrycht, Bartman, Gaca, Gaweł (75' M. Szczepański),
Kędzior, Mendoń, Kmuk ,
Paśkiewicz, P. Szczepański, Tokarz
Widzów: 50
Piłkarze rezerw Resovii w meczu
przedostatniej kolejki rzeszowskiej klasy O przegrali na własnym boisku
ze Strumykiem Malawa 0:2.
Goście wyszli na prowadzenie w okresie gdy przewagę na boisku posiadali
"biało-czerwoni". W 16 minucie spotkania piłka po strzale Konrada Wragi
uderzyła w poprzeczkę, a dwie minuty później Strumyk odpowiedział celnym
trafieniem Adriana Tokarza.
Głownym zagrożeniem dla obrońców gości był tego dnia Dawid Bieniasz.
Skrzydłowy Resovii w 28 minucie meczu miał okazję, aby zmienić rezultat
spotkania, ale jego szarża zakończona była niedokładnym zagraniem wzdłuż
linii bramkowej.
Dwie minuty później było już 0:2. Tym razem do piłki zagranej z
lewej strony boiska wyskoczył Łukasz Paśkiewicz i strzałem głową pokonał
Jakuba Bielenia.
Po zmianie stron przewagę na boisku posiadali goście, ale rzeszowska
młodzież zmuszona do ataku pozycyjnego starała się zdobyć kontaktową
bramkę. W 53 minucie meczu fantastycznym uderzeniem popisał się Dawid
Guzek i Albrycht z trudem wybijał piłkę na róg.
W końcówce spotkania goście nie pozwolili na zbyt wiele "Pasiakom", a
sami byli bliscy podwyższenia wyniku.
W 63 minucie meczu po rzucie rożnym zakotłowało się w polu karnym
gospodarzy i rezerwowy bramkarz Zięba trzykrotnie odbijał piłkę po
strzałach rywali. Kilka minut później piłka lądowała na poprzeczce
rzeszowskiej bramki.
W rezerwach Resovii zadebiutowało tego dnia dwóch 16-latków: Stefan
Krężel i Dawid Obłoza.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sawa Sonina 6:0 (2:0)
16' Daniel, 36' Pękala, 50' Mołdoch, 60' Pelc, 77' Lelek, 90' Gogola
Resovia II: Gnatek, Cach (60' Pelc),
Salwach, Cyc, Piskorowski ,
Pękala (65' Lelek), Daniel (60' Gogola), Kowal (65' Lorenc), Michalik
(37' Mołdoch), Skuba, Antonik
Sawa: Cisek, Kruk, G. Woźniak, D. Woźniak ,
Paczocha, J. Baran, Nycz (58' Hepnar), Grad, Szpunar (45' Lekki), Olcha
(13' Kot), Sobek
Widzów: 60
Młodzi resoviacy w meczu z walczącą
o utrzymanie się w lidze Sawą Sonina urządzili sobie festiwal
strzelecki. Zdobyli sześć bramek, a w ostatnich fragmentach meczu przy
lepiej ustawionych celownikach mogli pokusić się jeszcze o drugie tyle.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Michał Daniel, który
niesygnalizowanym strzałem z 25 metrów zaskoczył Ciska.
W pierwszej połowie meczu goście starali się dostosować do szybkiego
tempa narzuconego przez "biało-czerwonych". W 20 minucie dwukrotnie w
opałach był Gnatek. Z prawej strony na bramkę uderzał Jakub Baran, a po
chwili dobijał z lewej Szymon Paczocha. Po tej akcji warunki gry zaczęli
dyktować już tylko rzeszowianie, których prowadził tego dnia duet
trenerów Szurgociński-Łuczyk.
W 32 minucie Pękala dograł w tempo do wbiegającego w pole karne Antonika
i napastnik "Pasiaków" mając przed sobą pustą bramkę fatalnie spudłował.
Cztery minuty później resoviacy zdobyli drugą bramkę. Piłkę dośrodkowaną
z rzutu rożnego zgrał głową do Pękali Karol Skuba, a skrzydłowy Resovii
z bliskiej odległości wbił ją do siatki. Patryk Pękala dwie minuty
później mógł zdobyć kolejną bramkę, ale przekombinował przy technicznym
strzale z rogu pola karnego i piłka poszybowała wysoko nad bramką.
W 50 minucie Adrian Mołdoch wykorzystał dośrodkowanie Skuby i trzecim
golem odebrał rywalom ochotę do gry.
Resoviakom ciągle było mało i w 60 minucie Radosław Cisek po raz kolejny
wyjmował piłkę z siatki. Tym razem Jan Pelc perfekcyjnie przymierzył z
rzutu wolnego i piłka po odbiciu od słupka wpadła dokładnie tam gdzie
chciał.
Festiwal strzelecki trwał na dobre, a goście ograniczali się właściwie
do obrony dostępu do własnej bramki. W 71 minucie na bramkę Ciska
uderzył po solowej akcji Adrian Mołodch i tylko dzięki interwencji
Jakuba Kruka (wybijał z linii bramkowej) piłka nie wpadła do siatki.
Sześc minut później Mołodch dograł piłkę do Lelka i było 5:0.
W ostatnich fragmentach meczu rzeszowska młodzież stworzyła sobie
jeszcze kilka świetnych okazji do podwyższenia rezultatu. Na bramkę
Ciska strzelał Antonik, Skuba i Mołdoch i za każdym razem piłka mijała
cel.
W 90 minucie efektownym uderzeniem z dystansu ustalił wynik spotkania
Piotr Gogola.
resoviacy.pl
|
|
Głogovia Głogów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (0:0)
50' Rzucidło, 65' 80' Siudy
Głogovia: Romanow, Wisz, Kłak, Rzucidło (82' Bednarz), Wiącek, Opoń
(70' Staroń), Grygiel, Bereś (80' Bazan ),
Jaśkiewicz (62' Linek), Kawa, Siudy
Resovia II: Bieleń, Cynar, Salwach, Smoleń, Pelc, Guzek, Gogola,
Lelek (55' Budzyła), Kmiotek, Ostrzywilk, Pikiel (68' Rajzer)
Sędzia: Krasowski (Leżajsk),
Widzów: 120
W pierwszej połowie meczu rzeszowianie zaskoczyli lidera odważnymi
akcjami, po których Dominik Pikiel dwukrotnie znalazł się w sytuacji sam
na sam z Romanowem. Napastnik Resovii za każdym razem przegrywał
pojedynki z rywalem. Okazję bramkową miał też Gogola, ale w 40 minucie
fatalnie przestrzelił z 10 metrów od linii bramkowej.
Po przerwie gra resoviaków kompletnie się nie układała i z każdą kolejną
minuta rosła przewaga gospodarzy. W 50 minucie miejscowi wyszli na
prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale głową
osamotnionego Rzucidły.
Kwadrans później było już 2:0. Resovia wyprowadzała piłkę i po raz
kolejny w tym sezonie doszło do nieporozumienia przy rozegraniu. Piłkę
po niedokładnym podaniu bramkarza przechwycił Siudy, który nie mógł
zmarnować prezentu.
W 77 minucie groźnie nba bramkę Bielenia uderzał wychowanek Resovii
Wojciech Grygiel. Kilka minut później Siudy z łatwością ograł Smolenia i
strzałem z boku pola karnego ustalił wynik meczu na 3:0.
Rzeszowianie do Głogowa przyjechali w 13-osobowym składzie i w ostatnich
minutach brakowało sił, aby zmniejszyć rozmiary porażki. W doliczonym
czasie gry Bielenia przed stratą kolejnej bramki ratował słupek.
W zespole gospodarzy wystąpiło trzech byłych piłkarzy Resovii: Bartosz
Bereś, Wojciech Grygiel i Jakub Bednarz.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Błażowianka Błażowa 2:0 (2:0)
15' Michalik, 25' Mołdoch
Resovia
II:
Gnatek, Cach (73' Salwach), Socha, Piskorowski (73' Cynar), Cyc,
Michalik, Gogola (60' Lorenc), Kowal, Pękala, Mołdoch (46'
Daniel), Skuba (60' Natkaniec)
Błażowianka: Jamrozik, Bober, R. Kanach, Chuchla (90' Ząbek),
Ostafiński, Drewniak (67' Rzepecki), Serwatka, Borkowski, P.
Kanach, Kuśnierz (65' Wyskiel), Woźniak
Widzów: 80
"Dwójka" Resovii w meczu z Błażowianką zdobyła punkty, które na finiszu
rozgrywek mogą decydować o utrzymaniu się zespołu w lidze. Rzeszowianie
przez cały mecz posiadali zdecydowaną przewagę.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Rafał Michalik, który strzałem z
pierwszej piłki pokonał Jamrozika.
Błażowianka w niczym nie przypominała czwartego zespołu ligi. Przyjezdni
wolno rozgrywali piłkę i nie radzili sobie z kombinacyjną grą
"Pasiaków".
Wynik spotkania na 2:0 strzałem głową ustalił Adrian Mołdoch, który na
mecz przybiegł prosto z III-ligowego spotkania seniorów rozgrywanego na
płycie głównej.
resoviacy.pl
|
|
Astra Medynia Głogowska -
Resovia II SMS Rzeszów 3:3 (2:3)
17' Put, 19' Szeliga, 70' Ślęzak - 2' 14' Gogola, 13' Lipniarski
Astra: Szyszko, Wałczyk ,
Baran, Ślęzak, Kojder, Kowal ,
Szeliga ,
Odrzywolski, Put, Wołk (46' Rzeszutek), Bać (46' Hundz),
Resovia II: Raczek, Cynar, Szczepański, Guzek, Pelc, Cyc, Lelek
(65' Budzyła), Lipniarski (57' Salwach), Gogola (70' Rajzer), Michalik
(82' Kot), Ostrzywilk (46' Kądziołka)
Widzów: 100
Rezerwy Resovii od jakiegoś czasu są
autorami piłkarskich dreszczowców. Rzeszowianie po niespełna kwadransie
prowadzili w Medyni Głogowskiej 3:0, aby po 5 minutach gry roztrwonić
wysoką zaliczkę.
Rzeszowianie już w 2 minucie meczu rozklepali defensywę Astry i 17-letni
Piotr Gogola nie miał problemów, aby precyzyjnym strzałem umieścić piłkę
w siatce. W 13 minucie meczu Kamil Lipniarski soczystym strzałem z 25
metrów zaskoczył bramkarza gospodarzy (wychowanka Resovii) i było 2:0
dla "Pasiaków". Minutę później rzeszowianie świętowali kolejne
trafienie. Ponownie dał znać o sobie Piotr Gogola, który wykorzystał
błąd defensywy gospodarzy i strzałem pod poprzeczkę zdobył kolejną
bramkę.
Resoviacy zaskoczeni tak łatwym prowadzeniem, zaczęli popełniać błędy.
Zaczęło się od nieporozumienia pomiędzy Raczkiem i Guzkiem przy
wyprowadzaniu piłki. Futbolówkę przechwycił Hubert Put (kolejny
wychowanek Resovii) i bez zbędnych ceregieli trafił do siatki. Ten sam
zawodnik miał duży udział przy kolejnych golach. W 19 minucie uruchomił
wychodzącego na czystą pozycję kolegę z zespołu i przy pierwszym strzale
Raczek odbił piłkę, ale przy dobitce Szeligi musiał skapitulować.
Gospodarze po kontaktowej bramce odzyskali wiarę w ratowanie wyniku. W
70 minucie meczu piłkę z rzutu rożnego zagrywał Put, a Paweł Ślęzak
(trzeci wychowanek Resovii) strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Rzeszowianie sygnalizowali faul na bramkarzu, ale sędzia wskazał na
środek boiska.
W końcowych fragmentach meczu obydwa zespoły mogły sięgnąć po komplet
punktów. Na bramkę Astry strzelali Rafał Rajzer i Jakub Kądziołka, ale
Szyszko udanymi interwencjami zrehabilitował się za błąd przy drugiej
bramce.
Dodatkowe emocje zaczęły się w 85 minucie meczu. Rzeszowianie
wyczerpali limit zmian i kontuzjowanego Raczka w bramce zastąpić musiał
zawodnik z pola Radosław Salwach. W doliczonym czasie gry próbował go
pokonać strzałem głową Ślęzak, ale piłka przeszła kilkanaście
centymetrów obok słupka.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KS Stobierna 2:2 (0:1)
57' 90' Antonik - 40' Dworak, 90' Jakubowski
Resovia: Bujak, Cynar (55'
Kądziołka), Cyc, Gwóźdź (76' Gralec), Pelc, Ostrzywilk, Guzek (63'
Smoleń ),
Gogola, Kmiotek, Antonik ,
Mołdoch 
Stobierna: Jaskuła, Chmiel (30' Jakubowski), Dziedzic ,
Drzał, Jagusiak, Kamiński, Kuca ,
Lepionka (52' Gdula), Sałagaj, Uram (43' Lepionka), Dworak (75' Grzesik,
85' Wiech)
Widzów: 100
Mecz sąsiadujących ze sobą w tabeli
zespołów był spotkaniem dla ludzi o mocnych nerwach. Nawet znany z
wyjątkowo spokojnego usposobienia trener Stobiernej (były piłkarz
Resovii) Marek Amarowicz w ostatnich minutach rwał włosy z głowy i
pokrzykiwał mocno na swoich podopiecznych.
Resoviacy zagrali dobre spotkanie, ale popełnili kilka fatalnych w
skutkach błędów, które miały wpływ na losy spotkania.
Pierwszą groźną akcję "biało-czerwoni przeprowadzili w 17 minucie. Piłka
po dośrodkowaniu Antonika potoczyła się wzdłuż linii bramkowej i tylko
kilkanaście centymetrów zabrakło Mołdochowi, aby butem wbić ją do
siatki. Goście "setkę" mieli w 25 minucie spotkania, ale nie popisał się
Jagusiak, który spudłował w pojedynku "sam na sam" z bramkarzem Resovii.
Przyjezdni wyszli na prowadzenie wykorzystując nieporozumienie Bujaka z
Guzkiem. Bramkarz niezbyt precyzyjnie podawał do kolegi z zespołu i
piłkę przechwycił Patryk Dworak. 18-letni wychowanek Stobiernej nie mógł
zmarnować takiego prezentu i umieścił piłkę w siatce.
Resoviacy doprowadzili do wyrównania po fantastycznej akcji Mołdocha i
Antonika. Ten pierwszy w pełnym biegu dośrodkował z prawej strony boiska
w pole karne, a ten drugi idealnie zamknął akcję i strzałem głową
pokonał Jaskułę.
Rzeszowianie kończyli mecz w dziesięciu, bo w 76 minucie Adrian Mołdoch
za faul na rywalu otrzymał kolejną kartkę i opuścił plac gry.
Wydawać się mogło, że gospodarze będą chcieli bronić wyniku, ale nic z
tych rzeczy. Podopieczni trenera Rajzera nadal odważnie atakowali bramkę
rywali. W 75 minucie przed kolejną szansą stanął Antonik, ale przegrał
pojedynek z Jaskułą. Kilka minut później piłkę po strzale Kądziołki z
pustej bramki wybił jeden z obrońców Stobiernej. Goście też mieli swoje
okazje do zmiany rezultatu. W 82 minucie Bujak piąstkował piłkę, która
wylądowała na poprzeczce, a minutę później świetną interwencją ratował
swój zespół przed stratą gola. W doliczonym czasie gry Kamil Kmiotek
wdał się w niepotrzebny drybling i stracił piłkę. Szybki kontratak
zakończył się strzałem Jakubowskiego i goście zaczęli świętować
zwycięstwo.
Okazało się jednak, że zbyt wcześnie dopisali sobie punkty do tabeli.
Kilkadziesiąt sekund później piłka wrzucona w pole karne trafiła w rękę
jednego z defensorów Stobiernej i sędzia nie zawahał się odgwizdać
"jedenastki". Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Kamil Antonik, który
doprowadził do wyrównania.
resoviacy.pl
|
|
Dynovia Dynów -
Resovia II SMS Rzeszów 3:1 (2:1)
12' 27' Rebizak, 60' Goleś - 16' Kądziołka
Dynovia: Migut, Domin
(68' Smyrski), Gierula, Goleś, Hadam, Kozioł (73' Baran), Pantoł
(58' Szczepański), Pindak, Rebizak, Szczawiński
(68' Mielniczek), Winiarz ,
Resovia II: Gnatek, Budzyła, Cynar, Kądziołka (46' Pelc),
Kot (46' Guzek), Kowalski, Lichwała (62' Rajzer),
Lipniarski, Lorenc, Natkaniec, Smoleń
Widzów: 120
Ciągłe rotacje kadrowe nie służą zespołowi
rezerw Resovii, które po raz kolejny musiały uznać wyższość rywali.
Miejscowi wyszli na prowadzenie w 12 minucie meczu po błędzie Gnatka i
strzale Pawła Rebizaka. Na odpowiedź "biało-czerwonych" nie trzeba było
długo czekać, bo już 4 minuty później Jakub Kądziołka doprowadził do
wyrównania.
Podopieczni Wiesława Gołdy jeszcze przed przerwą stworzyli sobie kilka
dogodnych sytuacji bramkowych i w 27 minucie meczu wyszli na
prowadzenie. Ponownie dał znać o sobie Rebizak, który strzałem z rzutu
wolnego zaskoczył bramkarza Resovii.
Po przerwie zaatakowali rzeszowianie i kilka razy zakotłowało się w polu
karnym gospodarzy. Dwukrotnie swój zespół przed strata bramki ratował
Krystian Migut.
W 60 minucie meczu Andrzej Goleś strzałem głową ustalił wynik meczu na
3:1.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Wisłok Strzyżów 0:1 (0:1)
39' Śliwa
Resovia
II: Raczek, Pelc, Cyc, Smoleń, Cynar (82' Rajzer ),
Michalik, Lorenc ,
Kądziołka (51' Natkaniec), Pikuła (15' Gogola), Lelek (55' Ostrzywilk),
Feret
Wisłok: Toporowski, Draga, Pasek, Ostruvka
(46' Wójtowicz), Włodyka, Krok, Śliwa, Grodzki, Piechowiak, Pałys (76'
Durek), Bukała
Sędzia: Pryga (Mielec),
Widzów: 90
Rzeszowianie nie przestraszyli się wyżej notowanego rywala i na boisku
radzili sobie całkiem nieźle. Niestety popełnili jeden błąd, który
pozwolił Wisłokowi zabrać punkty do Strzyżowa.
Mecz zaczął się od mocnego uderzenia Rafała
Michalika na bramkę Toporowskiego. Po 20 minutach do głosu doszli
goście, którzy dwukrotnie zagrozili bramce "Pasiaków". W 39 minucie
meczu rzeszowianie dosyć anemicznie wyprowadzali piłkę z własnego pola
karnego i skończyło się stratą. Piłka trafiła do Sławomira Śliwy, który
niesygnalizowanym uderzeniem z 16 metrów zmusił do kapitulacji Raczka.
W 48 minucie meczu podopieczni Szymona Grabowskiego byli bliscy
podwyższenia wyniku, ale piłka po strzale Adama Bukały wylądowała na
poprzeczce.
Rzeszowianie w ostatnich fragmentach meczu mocno przycisnęli i przy
odrobinie szczęścia mogli doprowadzić do wyrównania. W 75 minucie meczu
z lewej strony boiska dogrywał Feret i Kamil Natkaniec uderzył piłkę
głową, ale trafił w słupek.
Ten sam zawodnik pod koniec meczu domagał się rzutu karnego po odważnej
interwencji Toporowskiego.
resoviacy.pl
|
|
Sokół Sokołów Młp. -
Resovia II SMS Rzeszów 4:1 (1:1)
1' Karol Nowak, 55' 63' Darocha, 60' Głowacki - 20' (k) Ł. Świst
Sokół:
Kwiecień ,
Nizioł, P. Świst, S. Świst, Wilk, Uram, Codello ,
Głowacki (70' Bandura), Brzychczy, Darocha (72' Kacper Nowak), Karol
Nowak (84' Mika)
Resovia II: Bujak, Kmiotek, Ł. Świst (65' Lelek), Gwóźdź,
Cynar, Bieniasz
(65' Kowalski), Budzyła (57' Michalik), Smoleń, Gogola (60' Gralec),
Kądziołka (72' Rajzer), Lipniarski
Widzów: 80
Kibice Sokoła jeszcze nie zdążyli zająć miejsc na trybunie, a ich zespół
prowadził już 1:0. Strzelcem bramki w 23 sekundzie meczu był Karol
Nowak, który dopisał 19 trafienie w sezonie.
Rzeszowianie doprowadzili do wyrównania w 20 minucie po strzale Łukasza
Śwista z rzutu karnego. Obrońca "Pasiaków" rywalizował tego dnia z dwoma
braćmi (Sławomirem i Patrykiem), którzy reprezentują miejscowy Sokół.
W zespole gospodarzy zagrało tego dnia jeszcze dwóch innych wychowanków
Resovii: Piot Codello i Tomasz Głowacki. Ten drugi w 61 minucie
spotkania wpisał się na listę strzelców.
W drugiej połowie meczu piłkę w siatce gości umieścił jeszcze dwukrotnie
Piotr Darocha.
Rzeszowianie w drugiej połowie również mieli swoje okazje do zmiany
wyniku, ale piłka za każdym razem mijała cel. Nie pomogło także
pojawienie się na boisku w 72 minucie trenera Rafała Rajzera, który
poirytowany grą swojego zespołu postanowił mu pomóc.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 2:2 (1:1)
23' Gogola, 79' (sam.) Przeszło - 41' S. Duda, 53' (sam.) Raczek
Resovia II: Bujak (46' Raczek),
Kmiotek, Cynar, Gwóźdź (46' Gralec), Cyc, Bieniasz, Gogola (71'
Kądziołka), Lelek (56' Panek), Lipniarski (46' Feret), Szczepański ,
Ostrzywilk
Grodziszczanka: Markocki, Marcin Pałys, Przeszło, Błotni,
Konieczny ,
A. Duda, Miazga, Wnęk (66' Gdański), Mateusz Pałys,
Kędzierski (82' Usowski), S. Duda (89' Bosak)
Widzów: 50
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 23
minucie po strzale Piotra Gogoli. Środkowy pomocnik "Pasiaków"
wykorzystał podanie za plecy obrońców i precyzyjnym strzałem pokonał
Markockiego. Kilkanaście minut później goście byli bliscy wyrównania,
ale kapitalną interwencją popisał się Piotr Bujak.
Bramkarz Resovii nie miał jednak szans na reakcję w 41 minucie
meczu. Rzeszowianie zgubili piłkę przed własnym polem karnym i piłka po
strzale Sylwestra Dudy odbiła się od słupka i wpadła do siatki.
W 53 minucie meczu doszło do niecodziennej sytuacji, po której goście
wyszli na prowadzenie. Andrzej Błotni z okolic linii końcowej boiska
wstrzelił futbolówkę w pole bramkowe, a ta po odbiciu od bramkarza
Resovii wpadła do siatki. Gospodarze sygnalizowali, że piłka wcześniej
opuściła plac gry, ale mielecki arbiter wskazał na środek boiska.
Rzeszowianie rzucili się do odrabiania strat, ale mieli problemy z
rozbiciem poukładanej defensywy rywali. W 79 minucie ich starania
przyniosły jednak zamierzony efekt. Piłka po strzale jednego z piłkarzy Resovii odbiła się od Andrzeja Przeszło i po rękach Markockiego wpadła
do siatki. .
resoviacy.pl
|
|
KS Dąbrówki -
Resovia II SMS Rzeszów 3:2 (2:0)
16' Lech, 21' Gwizdak, 86' Patryn - 60' Feret, 80' Cynar
Dąbrówki: Naróg, G. Sobuś,
Bartoszek, Kotwica, Sądelski, Gwizdak (68' Wierzbicki ),
Patryn, Śledź (85' Szmuc ),
Baran, P. Sobuś, Lech
Resovia II: Raczek, Cynar, Pikuła ,
Gwóźdź, Lelek (36' Sz. Kowalski), Kot (65' Rajzer), Gogola (55' Polucha), Lipniarski,
Kądziołka, Ostrzywilk, Feret
Pierwsza połowa spotkania należała do gospodarzy, którzy stworzyli sobie
kilka okazji bramkowych i dwukrotnie (16 min. Lech, 21' min. Gwizdak)
zmusili do kapitulacji Raczka. Rzeszowianie też mieli swoje okazje
bramkowe, ale zaczęli mecz bojaźliwie.
W 35 minucie meczu doszło do ostrej przepychanki pomiędzy Piotrem Lechem
i Sebastianem Pikułą na co zareagował arbiter, wyrzucając krewkich
zawodników z boiska.
Obraz gry po przerwie zdecydowanie się zmienił. Resoviacy zaatakowali
odważniej i w 60 minucie Szymon Feret zdobył bramkę kontaktową.
Podopieczni trenera Rajzera złapali wiatr w żagle i w 80 minucie
Sebastian Cynar strzałem z rzutu wolnego doprowadził do wyrównania.
Wydawać się mogło, że mecz zakończy się podziałem punktów, ale na
murawie pojawił Marcin Szmuc.
Doświadczony trener gospodarzy w 86 minucie meczu dośrodkował piłkę z
rzutu rożnego precyzyjnie na głowę Patryna i gospodarze zdobyli bramkę
na wagę 3 punktów.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - LKS Trzebownisko 7:3 (2:0)
15' Feret, 20' Ostrzywilk, 51' Gralec, 53' Lipniarski, 57' Cynar, 72'
84' Kądziołka - 64' 66' Machej, 81' Mitka
Resovia II: Raczek ,
Cynar, Gogola (60' Lichwała), Gralec, Kot (58' Wraga), Lipniarski,
Pelc (46' Sz. Kowalski ),
Pikuła, Smoleń (48' Rajzer), Ostrzywilk, Feret (46' Kądziołka)
Trzebownisko: Guzek, T. Pukała (75' Płonka), Miś, Rzeszutek
(65' Ząbek), Piędel (46' Cyrek), Surowiec (46' Kamiński), P.
Tomaka, B. Tomasik (46' Mitka), Machej, Worek
Widzów: 50
Podopieczni trenera Rafała Rajzera
urządzili sobie strzelecki koncert i dopisali do ligowej tabeli komplet
punktów. Trener rezerw Resovii sięga po coraz większą liczbę piłkarzy z
rocznika '99, którzy wykazują ogromne zaangażowanie na boisku i po raz
kolejny zdali egzamin z gry w seniorskiej piłce.
Początek spotkania należał do gości, którzy w pierwszym kwadransie mieli
trzy setki, ale na ich przeszkodzie stanął Krzysztof Raczek. Bramkarz
Resovii prezentował tego dnia wysoką formę.
Podopieczni Zbigniewa Pieczonki w 15 minucie meczu przekonali się, że
niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Szymon Feret otrzymał piłkę za
plecy obrońców i pewnym strzałem pokonał Guzka. Kilka minut później
resoviacy przeprowadzili podobną akcję, po której Daniel Ostrzywilk
przelobował bramkarza i mógł odbierać gratulacje od kolegów.
W 32 minucie rzeszowianie byli bliscy zdobycia kolejnej bramki, ale
Kamil Lipniarski zaspał w polu karnym i z kilku metrów uderzył futblówkę
prosto w bramkarza.
Po przerwie resoviacy zagrali jeszcze odważniej. W 51 minucie meczu
akcję przeprowadzoną prawym skrzydłem wykończył Ernest Gralec i było
3:0. Dwie minuty później koronkowa akcja "Pasiaków" zakończyła się
kolejnym trafieniem. tym razem na listę strzelców wpisał się Kamil
Lipniarski.
Kolejne trafienia "Pasiaków" skutecznie odbierały ochotę do gry
przyjezdnym. Gospodarzom było ciągle mało i w 57 minucie po
najładniejszej akcji spotkania piłkę do siatki skierował 17-letni
Sebastian Cynar.
Gości obudził z letargu arbiter. W 64 minucie meczu nie zauważył
zagrania ręką jednego z piłkarzy Trzebowniska i kilkanaście sekund
później odgwizdał rzut karny dla przyjezdnych. Pewnym wykonawcą
jedenastki był Tomasz Machej.
Dwie minuty później sędzia ponownie wskazał na wapno w polu karnym
"Pasiaków". Tym razem jeden z zawodników Resovii zagrał ręką. Ponownie
skutecznym wykonawcą karnego był Machej.
Rzeszowianie odpowiedzieli bramką Jakuba Kądziołki, który dostawił nogę
i wpakował piłkę do siatki.
Emocji nie brakowało do ostatnich minut meczu. W 81 minucie efektowną
główką popisał się Mateusz Mitka, który zmusił do kapitulacji Raczka.
Wynik meczu w 84 minucie ustalił Jakub Kądziołka, który po raz kolejny
pokonał Guzka.
resoviacy.pl
|
|
Bratek Bratkowice -
Resovia II SMS Rzeszów 2:0 (1:0)
45' Czaja, 72' M. Hejnig
Bratek:
Kozak,
Kowal, Łagowski, Nosek, K. Hejnig,
(75' Stankevych), Kurowski
(77' Sochacki),
Jucha ,
P. Hejnig ,
M. Hejnig,
Bednarz (65' Maksymiak),
Czaja (85' Tarczyński)
Resovia II: Raczek, Kmiotek ,
Piecuch, Pikuła, Cynar, Gogola (72' Rajzer), Gralec
(46' Ostrzywilk), Smoleń, Lelek (61' Lichwała), Mołdoch (46' Feret),
Antonik
Rezerwy Resovii od kilku sezonów wracają z Bratkowic bez punktów. Nie
inaczej było i tym razem. Rzeszowianie po raz kolejny z rzędu przegrali
z Bratkiem 0:2.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Paweł Czaja, który w 45 minucie
zmusił do kapitulacji Raczka.
Po przerwie resoviacy dążyli do odrabiania strat, ale doświadczony
zespół gospodarzy nie pozwolił na zbyt wiele resoviackiej młodzieży. W
72 minucie Marcin Hejnig ustalił wynik spotkania na 2:0.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KS Przybyszówka 3:1 (2:0)
22' 27' Rurak, 50' Lipniarski - 53' Haber
Resovia
II: Raczek, Pikuła, Pękala (46' Cyc), Piskorowski (54'
Rajzer), Cynar, Lelek, Gogola, Kowal (46' Pikiel), Smoleń ,
Rurak (46' Lipniarski), Skuba (46' Feret)
Przybyszówka: Brzychc, Lechowicz ,
Brusik (75' Bazylak), Urbaniak, Dworak, Guzek, Kot (60' Wybraniec ),
Kubik (65' Ogryzek), Zabawski (46' Sitek), Dudek, Haber (78'
Kloc),
Widzów: 50
W swoim pierwszym meczu rundy wiosennej piłkarze rezerw Resovii pokonali
KS Przybyszówkę 3:1. "Biało-czerwoni" wyszli na prowadzenie w 22 minucie
meczu po uderzeniu Macieja Ruraka, który po dośrodkowaniu z rzutu
rożnego skorzystał z okazji i strzałem z 15 metrów zmusił bramkarza
gości do kapitulacji.
Kilka minut później w polu karnym gości faulowany był Patryk Pękala i
arbiter odgwizdał rzut karny. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" był
Maciej Rurak, który dopisał kolejne trafienie na swoje konto.
Podopieczni Rafała Rajzera przez większą część meczu posiadali znaczną
przewagę na boisku i w 49 minucie po raz kolejny Tomasz Brzychc wyjmował
piłkę z siatki. Tym razem błąd defensorów Przybyszówki wykorzystał Kamil
Lipniarski.
W 53 minucie po raz pierwszy dali znać o sobie przyjezdni. Do piłki
dośrodkowanej z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył 44-letni Marek Haber i
efektownym strzałem głową pokonał Raczka. Kilka minut później były
piłkarz Resovii miał dogodną okazję do kolejnego trafienia, ale jego
dobitkę wybronił Raczek.
Resoviacy w ostatnich fragmentach meczu również mieli okazje do zmiany
wyniku. W 70 minucie piłka po strzale Maksymilana Smolenia wylądowała na
poprzeczce.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Wisłok Czarna 3:2 (1:1)
23' M. Kmiotek, 67' Pelc, 88' (k) Salwach - 21' Walkowicz, 70' Pawełek
Resovia II: Bujak ,
K. Kmiotek (50' Pelc), Smoleń, Świst (36' Put), Salwach ,
Cach, Lelek (60' Pikiel), Lorenc, Sadecki, M. Kmiotek (87' Micał),
Mołdoch (75' Rajzer)
Wisłok: Buszta, Daraż, Ivanovskyy, Chrapek (70' Stafa), Pawełek, Słonina, Michno (46' Gaweł), Broż ,
Wawrzaszek, Walkowicz, Bąba (86' Grodzicki)
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 90
Początek meczu należał do gości, którzy
starali się rozbijać akcje rzeszowskiego zespołu juz na jego połowie.
Outsider z Czarnej zaskoczył gospodarzy ofensywną grą i już w 21 minucie
goście cieszyli się z niecodziennej bramki.
Mateusz Walkowicz z prawej strony boiska starał się dośrodkować piłkę w
pole karne i wyszedł mu fantastyczny gol. Piłka po długim locie wpadła
"za kołnierz" bramkarzowi rezerw Resovii.
Przyjezdni długo nie świętowali prowadzenia, bo już dwie minuty później
Mirosław Kmiotek wykorzystał złe ustawienie Buszty i strzałem po ziemi
zmusił go do kapitulacji.
Minutę później goście po raz kolejny postraszyli Bujaka strzałem z
dystansu. Tym razem piłka wylądowała na poprzeczce. W 36 minucie meczu
kontuzjowanego Łukasza Śwista zastąpił na placu gry Hubert Put. Wkrótce
okazało się, że to właśnie rezerwowi będą mieli tego dnia wpływ na losy
spotkania. W 38 minucie rzeszowianie domagali się rzutu karnego po
zagraniu ręką w polu karnym przez jednego z rywali, ale sędzia nie
sięgnął po gwizdek.
Kilkadziesiąt sekund przed przerwa rzeszowianie mieli dogodną okazję do
wyjścia na prowadzenie. Sadecki uruchomił w polu karnym Salwacha, a ten
zagrał mocną piłkę wzdłuż linii bramkowej. Niestety żaden z
podopiecznych trenera Rajzera nie zamknął akcji.
Druga połowa meczu była lepsza w wykonaniu "biało-czerwonych". W 55
minucie meczu bliski wpisania się na listę strzelców był aktywny Hubert
Put, ale piłkę po jego strzale wybił z linii bramkowej obrońca gości.
W 67 minucie rzeszowianie wyszli na prowadzenie po uderzeniu Jana Pelca.
Rezerwowy gospodarzy strzałem po ziemi pokonał Busztę.
Goście odpowiedzieli bramką już po trzech minutach. Przy biernej
postawie golkipera Resovii Wojciech Pawełek z bliskiej odległości wbił
piłkę do rzeszowskiej bramki.
Goście myślami byli już w drodze powrotnej do Czarnej, a tym czasem
rzeszowianie postanowili zagrać o komplet punktów. W ostatnich minutach
meczu na murawie pojawił się Rafał Rajzer i gospodarze zaatakowali z
większą determinacją. W 88 minucie spotkania w polu karnym nieprawidłowo
powstrzymywany był Hubert Put i sędzia nie miał wątpliwości, aby
odgwizdać jedenastkę. Bramkę na wagę 3 punktów strzałem z rzutu karnego
zdobył Radosław Salwach.
resoviacy.pl
|
|
Strumyk Malawa - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (1:0)
22' Kojder, 53' Kozicki, 72' Ćwikła
Strumyk:
Albrycht, P. Gaca, Mendoń, Kędzior, Bartman, M. Gaweł , Bieda,
Kozicki (85' D. Gaweł), Ćwikła, Kojder , Wiech
(67' R. Gaweł)
Resovia II:
Raczek, K. Kmiotek, Smoleń ,
Świst, Pelc
(75' Micał), Bieniasz (83' Lelek), Kowal, Sadecki (60' Lorenc),
Pałys-Rydzik, M. Kmiotek, Pikiel (46' Rurak)
Sędzia:
Paul (Nowa Sarzyna), Widzów:
80
W Malawie rezerwy Resovii poprowadził trener Dariusz Jęczkowski, który
zastąpił Rafała Rajzera (staż w Jagiellonii Białystok).
Resoviacy starali się budować akcje, wymieniali sporo podań i częściej
byli przy piłce, ale na wyjątkowo małym i nierównym boisku ich gra nie
przynosiła zamierzonego skutku. Tymczasem gospodarze prostymi środkami
dosyć łatwo zapewnili sobie komplet punktów.
W 22 minucie meczu bramkarz "Pasiaków" skapitulował po raz pierwszy. Z
zamieszania w polu karnym po wrzucie z autu skorzystał Michał Kojder,
który strzałem z 13 metrów skierował piłkę do bramki.
W 53 minucie meczu gospodarze podwyższyli wynik na 2:0 po fatalnym
błędzie Krzysztofa Raczka. Piłka uderzona z rzutu rożnego przez
Kozickiego dostała odpowiedniej rotacji i pomimo starań piąstkującego
bramkarza, wpadła do siatki.
W 72 minucie było już praktycznie po meczu. Rzeszowianie stracili
futbolówkę w środkowych rejonach boiska i wystarczyły dwa podania, aby
Damian Ćwikła znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej. 18-letni
piłkarz precyzyjnym strzałem po ziemi na 3:0 ustalił wynik spotkania.
W końcowych fragmentach meczu resoviacy starali się zmniejszyć rozmiary
porażki, ale ich strzały z dystansu były bardzo niecelne. Najlepsze
okazje do pokonania Albrychta mieli Łukasz Świst i Mirosław Kmiotek. Ten
ostatni z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę.
resoviacy.pl
|
|
Sawa Sonina - Resovia II SMS Rzeszów 3:6 (2:2)
17' (sam.) Kowalski, 33' D. Woźniak, 78' (k) Kossak - 26' Put, 45' 46' Salwach, 49' M.
Kmiotek, 79' K. Kmiotek, 86' Antonik
Sawa:
Cisek, G. Woźniak ,
Kruk (65' Florek), Dziedzic, D. Woźniak (74' Dawid Baran), Szmuc
(54' Kot), Borcz, M. Grad (79' Lekki), J. Baran, Graczyk (60' Olcha) Kossak,
Borcz
Resovia II: Raczek, Salwach, Kowalski, Guzek, Pelc (55' Cach),
Lelek, Lorenc ,
Smoleń (60' Rajzer), M. Kmiotek (58' K. Kmiotek), Put (72' Lipniarski ),
Pikiel (67' Antonik)
Sędzia: Węgrzyn (Mielec),
Widzów: 100
Trzynasta kolejka rzeszowskiej "okręgówki"
była szczęśliwa dla podopiecznych trenera Rafała Rajzera. Piłkarze
rezerw Resovii urządzili sobie strzelecki koncert i przywieźli z Soniny
komplet punktów.
Mecz miał dosyć dramatyczny scenariusz, bo miejscowi dwukrotnie
wychodzili na prowadzenie. W 17 minucie spotkania gospodarze
przeprowadzili akcję prawą stroną boiska i Miłosz Kowalski naciskany
przez Viktora Kossaka skierował piłkę do własnej bramki. . Resoviacy
odpowiedzieli trafieniem Huberta Puta, który w 26 minucie meczu
wykorzystał dośrodkowanie Radosława Salwacha.
Kibice zgromadzeni na kameralnym stadionie w Soninie nie mogli tego dnia
narzekać na brak atrakcji. Już kilka minut po bramce "Pasiaków" po raz
kolejny na prowadzenie wyszli gospodarze. Tym razem piłka po
dośrodkowaniu Grada trafiła na głowę Dariusza Woźniaka, a ten
precyzyjnym trafieniem koło słupka pokonał Raczka.
W 45 minucie Radosław Salwach niesamowitym uderzeniem z linii końcowej
boiska "zmieścił" piłkę między bramkarzem i słupkiem i "biało-czerwoni"
doprowadzili do wyrównania.
Druga połowa meczu to był koncert gry rzeszowskiej "jedenastki". Już
pierwsza akcja po przerwie przyniosła resoviakom kolejną bramkę, a jej
autorem po raz kolejny był Salwach.
Kilkadziesiąt sekund później gospodarze odpowiedzieli mocnym strzałem
i piłka pewnie wylądowałaby w bramce Resovii, gdyby nie trafiła w twarz
Maksymiliana Smolenia.
W 49 minucie meczu Mirosław Kmiotek strzałem koło słupka podwyższył
wynik spotkania na 2:4. Z każdą kolejną minuta spotkania rosła przewaga
Resovii i wydawać się mogło, że kolejne bramki są kwestią czasu. Plany
rzeszowskiego zespołu w 78 minucie starał się pokrzyżować mielecki
arbiter, który zbyt pochopnie ukarał gości rzutem karnym. Z prezentu od
arbitra skorzystał Viktor Kossak, który pewnym strzałem z 11 metrów
pokonał Raczka.
Decyzja sędziego Węgrzyna podrażniła rzeszowski zespół i po
kilkudziesięciu sekundach resoviacy odpowiedzieli trafieniem Kamila
Kmiotka.
W 82 minucie bliski podwyższenia wyniku meczu był Rafał Rajzer. Grający
trener Resovii przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i w sytuacji sam
na sam z bramkarzem Sawy postanowił go przelobować, ale fatalnie
spudłował.
Jak radzić sobie w takich sytuacjach pokazał swojemu trenerowi kilka
minut później Kamil Antonik. 16-letni napastnik Resovii w podobnej
sytuacji ominął golkipera Sawy i strzałem do pustej bramki ustalił wynik
spotkania.
resoviacy.pl
|
|
Resovia
II SMS Rzeszów - Głogovia Głogów Młp. 0:2 (0:0)
59' Bereś, 63' Kawa
Resovia II: Raczek, Lorenc, Kowalski, Lelek (60' Pelc), Micał,
K. Kmiotek, Guzek (46' Lipniarski), Smoleń, Salwach (68' Cach), M.
Kmiotek (70' Put), Rurak (65' Pikiel)
Głogovia: Romanow, Bednarz ,
Wiącek ,
Kłak, Jaśiewicz (80' Żmuda), Kadłubkiewicz (86' Benedyk), Staroń,
Wisz, Dec (71' Bazan), Kawa (69' Maca), Bereś (88' Kadaj)
Widzów:
80
Rzeszowianie doznali pierwszej porażki na własnym terenie. Podopieczni
Rafała Rajzera do przerwy dotrzymywali kroku liderowi tabeli. Po zmianie
stron przyjezdni dwoma trafieniami potwierdzili, że będą walczyć w tym
sezonie o IV ligę.
W zespole Krzysztofa Koraba pierwsze skrzypce grał Bartosz Bereś.
Wychowanek Resovii w 59 minucie pokonał bramkarza gospodarzy, a cztery
minuty później asystował przy bramce zdobytej przez Kamila Kawę.
W rezerwach Resovii debiut zaliczył wychowanek SMS-u Łódź 16-letni Jan
Pelc.
resoviacy.pl
|
|
Błażowianka Błażowa - Resovia II SMS Rzeszów 3:1 (1:1)
12' Kuśnierz, 76' (sam.) Raczek, 78' P. Kanach - 18' Panek
Błażowianka: Jamrozik, Bober, Ostafiński ,
Drewniak, R. Kanach (88' Borkowski ),
P. Kanach, Serwatka, Sobkowicz ,
Wyskiel (60' Mijalny), B. Ząbek,
Kuśnierz (85' M. Ząbek)
Resovia
II: Raczek, Guzek, Rajzer, Kowalski, Lichwała, Bełz, Smoleń,
Piecuch, Panek (75' Sierżęga), Sałata (65' Kwoka), Wilk
Sędzia: Krzak (Mielec), Widzów: 100
Resoviacy przewyższali gospodarzy w
większości elementów piłkarskiego rzemiosła, ale wrócili do Rzeszowa bez
punktów. Gospodarze bez zbędnych ceregieli grali długie piłki za plecy
rzeszowskich obrońców i po takich akcjach kilka razy zakotłowało się w
polu karnym "Pasiaków". Groźni byli także przy stałych fragmentach gry.
Już w 11 minucie meczu po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bliski pokonania
bramkarza Resovii był Hubert Serwatka.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Bartosz Kuśnierz, który strzałem
po ziemi pokonał Raczka. Na odpowiedź rezerw Resovii nie trzeba było
długo czekać. W 18 minucie na bramkę Jamrozika uderzał na raty Konrad
Panek. Piłkę po jego strzale głową bramkarz zdołał obronić, ale przy
dobitce był już bezradny.
Po zmianie stron rzeszowianie częściej byli przy piłce, ale zmuszeni do
ataku pozycyjnego nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy
gospodarzy. W 57 minucie meczu mocnym strzałem z dystansu popisał się
Konrad Panek, ale golkiper gospodarzy nie dał się zaskoczyć.
W 75 minucie meczu gospodarze niespodziewanie wyszli na prowadzenie.
Piłka dośrodkowana w pole karne z rzutu rożnego zaskoczyła
bramkarza Resovii i po jego niefortunnej interwencji wpadła do siatki.
Kilka minut później gospodarze rozklepali rzeszowską defensywę w polu
karnym i Przemysław Kanach ustalił wynik spotkania na 3:1.
W ostatnich minutach spotkania rzeszowianie próbowali ratować wynik. W
89 minucie strzał Rafała Rajzera w efektownym stylu bronił Jamrozik. W
doliczonym czasie na bramkę gospodarzy uderzał jeszcze Miłosz Kowalski,
ale piłka po jego atomowym uderzeniu poszybowała koło słupka.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów -
Astra Medynia Głogowska 1:0 (0:0)
89' Bieniasz
Resovia II: Raczek, Czerski ,
Kowalski, Guzek, Mateusz Micał, Lelek (58' Lipniarski), Lorenc (75'
Rajzer), Smoleń, Bieniasz, Pikiel, Rurak
Astra: Szyszko, Bać, Ślęzak, Chmiel, Kowal, Kucharzyk ,
Marcin Micał, Rzeszutek, Szeliga, Prucnal, Bułaś
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 50
Rafał Rajzer miał tego dnia do dyspozycji
tylko czternastu zawodników, ale udało mu się poukładać zespół, który
pokonał doświadczonych rywali. Przyznać trzeba, że do zwycięstwa sam
dołożył swoje "trzy grosze". Rzeszowianie dłużej utrzymywali się przy
piłce i posiadali minimalną przewagę na boisku, ale mieli kłopoty z
konstruowaniem akcji, po których mogliby pokusić się o zdobycie bramki.
W pierwszej połowie spotkania niewiele działo się na murawie. Było sporo
walki i biegania, ale żaden z zespołów nie potrafił skierować piłki do
siatki. Po przerwie do głosu zaczęli dochodzić "biało-czerwoni", którzy
starali się grać skrzydłami i w ten sposób rozmontować defensywę rywali.
W 60 minucie meczu na bramkę Szyszki groźnie uderzał Mateusz Lorenc, ale
piłka nieznacznie minęła cel. W 73 minucie meczu "setkę" zmarnował Dawid
Bieniasz, który w dogodnej sytuacji uderzył mocno, ale w sam środek
bramki i bramkarz gości instynktownie wybił futbolówkę.
Poirytowany bezradnością swoich podopiecznych trener Rafał Rajzer
postanowił przekształcić słowa w czyny i w 75 minucie meczu pojawił się
na murawie. Wkrótce okazało się, że jego decyzja była "strzałem w
dziesiątkę". W 89 minucie meczu z lewej strony boiska posłał mocną piłkę
w pole bramkowe gości idealnie na głowę Dawida Bieniasza, który razem z
piłką wpadł do bramki gości i tym samym zdobył bramkę na wagę trzech
punktów.
|
|
2015.10.07 | III runda - Puchar Polski (Podkarpacki
ZPN Rzeszów-Dębica)
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Crasnovia Krasne 0:3 (0:1)
35' Kot, 86' Szyszka, 90' Rozborski
Resovia
II:
Gnatek, Bieszczak, Czerski, Guzek, Lelek (46' Piecuch), Lorenc
(66' Bełz), Put (46' Lipniarski), Pękala (56' Panek), Piskorowski,
Smoleń, Antonik (66' Pikiel)
Crasnovia: Wilk, Krzak, Róg, Dudek (46' Karnas),
Chmiel, Szyszka, R. Szczepański, Gwizdak, Koszela (46' Baran),
Opoń, Kot (46' Rozborski)
Sędzia: Krasowski (Leżajsk),
Widzów: 40
Rzeszowska młodzież walczyła dzielnie, ale
w pojedynku z IV-ligowcami z Krasnego musiała uznać wyższość rywali i po
III rundzie rozgrywek pożegnała się z Pucharem Polski.
Pierwsza połowa spotkania była wyrównana. Goście częściej byli przy
piłce, ale rzeszowianie również mieli w tym okresie gry wiele do
powiedzenia. W 29 minucie meczu mocnym strzałem z dystansu popisał się
Kamil Antonik, ale bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. W 35 minucie
meczu podopieczni Jakuba Słomskiego wyszli na prowadzenie. Piłka dograna
z prawej strony boiska trafiła do wbiegającego w pole karne Kamila Kota,
a ten niesygnalizowanym strzałem po ziemi zaskoczył Gnatka.
Rzeszowianie odpowiedzieli solową akcją Kamila Antonika w 45 minucie.
Napastnik Resovii przedarł się w okolice pola karnego i płaskim strzałem
starał się pokonać bramkarza Crasnovii. Po raz kolejny Michał Wilk
popisał się udaną interwencją i goście schodzili do szatni z jedną
bramką przewagi.
Po przerwie trener gości wprowadził na plac gry doświadczonych piłkarzy:
Sławomira Rozborskiego i Witolda Barana. Ten duet zmienników miał
duży wpływ na losy spotkania i goście zaczęli dyktować warunki gry na
boisku. W 86 minucie meczu przypieczętowali swoją przewagę
kolejnym trafieniem. Tym razem na listę strzelców wpisał się Adrian
Szyszka. W doliczonym czasie gry wynik meczu na 0:3 ustalił Rozborski.
W zespole z Krasnego zagrało tego dnia dwóch byłych piłkarzy Resovii:
Grzegorz Krzak i Sławomir Rozborski.
|
|
KS Stobierna - Resovia II SMS Rzeszów 1:3 (0:0)
66' Jagusiak - 48' Czerski, 54' Bieniasz, 89' K. Kmiotek
Stobierna:
Jaskuła, Lepionka ,
Płonka, Furdak, Śledź, Jagusiak, Widomski (30' Chmiel ), Drzał, Kamiński,
Jucha ,
Dworak
Resovia II:
Raczek, Micał, Kowalski, Rajzer (65' Świst), Guzek,
Lelek (57' Piecuch), Bieniasz (75' K. Kmiotek), Put (67' M. Kmiotek ),
Czerski, Antonik (60' Pałys-Rydzik), Pikiel
Widzów: 200
Podopieczni trenera Rafała Rajzera zdobyli kolejny komplet punktów i
dołączyli do czołówki tabeli. Rzeszowianie do roboty wzięli się po
przerwie. W 48 minucie meczu Hubert Put dograł do Damian Czerskiego i
Jaskuła po raz pierwszy wyjmował piłkę z siatki. Kilka minut później
Dawid Bieniasz znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy
i podwyższył wynik meczu na 2:0. Miejscowi nie tracili nadziei na
ratowanie wyniku i w 66 minucie meczu jedna z kolejnych akcji zakończyła
się trafieniem Kamila Jagusiaka. Rzeszowianie wyczekali na odpowiedni
moment i w ostatnich fragmentach meczu przypieczętowali swoją przewagę
na murawie kolejnym trafieniem. Tym razem na listę strzelców wpisał się
Kamil Kmiotek.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Dynovia Dynów 2:0 (0:0)
71' Bieniasz, 74' Skuba
Resovia II: Raczek, Czerski, Rajzer
(49' Świst), Kowalski, Micał, Smoleń (58' Kowal), Lelek (62' K.
Kmiotek), Put (55' M. Kmiotek ),
Bieniasz, Mołdoch (68' Pikiel), Skuba
Dynovia: Kurdziel, Baran, Gierula, Winiarz, Siry, Wojdyło (65'
Mielniczek), Mehmedovic, Szczawiński ,
Pindak, Pantoł, Rebizak
Widzów: 60
Rzeszowianie od pierwszych minut odważnie zaatakowali bramkę rywali i po
kwadransie powinni prowadzić dwoma bramkami. W 6 minucie meczu Hubert
Put miał dobrą okazję do pokonania Kurdziela, ale nie opanował piłki i
jedynie postraszył golkipera Dynovii. W 17 minucie meczu setkę miał
Karol Skuba, ale jego lekki strzał koło słupka nie mógł zaskoczyć
Kurdziela. Przyjezdni groźni byli zwłaszcza po rzutach rożnych.
Dwukrotnie po wrzutkach w pole karne przedpole bramkowe Resovii
czyścił grający trener "Pasiaków" Rafał Rajzer.
W 38 minucie meczu gospodarze przeprowadzili najładniejszą akcję
spotkania, ale i tym razem piłka nie wylądowała w bramce. Karol Skuba
zakończył swoją szarżę dośrodkowaniem z lewej strony boiska na głowę
wbiegającego Puta, a ten w pełnym biegu uderzył z główki i piłkę
instynktownie odbił ponownie Kurdziel. Minutę później z okolic linii
końcowej boiska na bramkę uderzał ponownie Hubert Put. Tym razem
futbolówka wylądowała na słupku.
Kwadrans gry po przerwie należał do przyjezdnych, którzy dwukrotnie
przeegazminowali Raczka. Po godzinie gry ponownie doszli do głosu
rzeszowianie. Na bramkę Kurdziela uderzali Mirosław Kmiotek i Karol
Skuba. Za każdym razem na stanowisku był bramkarz Dynovii.
W 71 minucie meczu gospodarze zdobyli długo oczekiwaną bramkę. Koronkowa
akcja duetu Skuba - Bieniasz zakończyła się atomowym strzałem tego
drugiego, po którym bramkarz musiał skapitulować.
Trzy minuty później gospodarze cieszyli się z kolejnej bramki. Karol
Skuba po raz kolejny oszukał defensywę z Dynowa i strzałem z ostrego
kąta ustalił wynik spotkania na 2:0. Druga bramka skutecznie odebrała
ochotę do gry przyjezdnym, którzy braki kondycyjne nadrabiali licznymi
faulami. W zespole z Dynowa zagrał tego dnia były piłkarz Resovii Damir
Mehmedovic.
|
|
2015.09.23 | II runda - Puchar Polski (Podkarpacki
ZPN Rzeszów-Dębica)
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 2:1 (1:0)
42' Rurak, 59' Pękala - 76' A. Duda
Resovia II:
Raczek, Micał (70' Piecuch), Salwach Gwóźdź, Guzek, Lorenc
(75' Rajzer), Cach (56' Piskorowski), Pękala, Put (46' Lelowski), Rurak,
Skuba (67' Pikiel)
Grodziszczanka: Markocki, Przeszło, Konieczny, Miazga (46' Marcin
Pałys), A. Duda, Filip, Gałusza (60' M. Szmuc), Usowski (46'
Kędzierski), Koba, S. Duda, Wnęk
Sędzia: Sitek (Rzeszów),
Widzów: 50
Podopieczni trenera Rafała Rajzera w meczu II rundy rozgrywek okręgowego
Pucharu Polski pokonali Grodziszczankę Grodzisko Dln. 2:1 i awansowali
do kolejnego etapu rozgrywek. Rzeszowianie zaskoczyli rywali odważną i
kombinacyjną grą i stworzyli sobie kilka akcji, po których zasłużyli na
słowa pochwały. W 30 minucie meczu bardzo ładnym strzałem na bramkę
gości popisał się Hubert Put, ale Mateusz Markocki nie bez trudu wybił
piłkę na rzut rożny. W 42 minucie meczu rzeszowianie cieszyli się z
pierwszej bramki. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na
głowę Macieja Ruraka i napastnik Resovii efektownym strzałem skierował
ją do siatki.
W 59 minucie meczu z dystansu na bramkę gości uderzył Patryk Pękala i
piłka po błędzie Markockiego po raz kolejny znalazła się w siatce.
W 76 minucie Arkadiusz Duda z łatwością oszukał defensywę rezerw Resovii
i ładnym strzałem zdobył bramkę kontaktową. Piłkarze z Grodziska
odzyskali nadzieję na ratowanie wyniku i w ostatnich minutach meczu
kilka razy zakotłowało się w polu karnym Raczka. Bramkarz Resovii nie
dał się jednak zaskoczyć i pewnym interwencjami pomógł swojemu zespołowi
dowieźć wynik do końca.
|
|
Wisłok Strzyżów -
Resovia II SMS Rzeszów 5:2 (1:2)
17' S. Śliwa, 55' Pałys, 56' 65' Krok, 62' Gorczyca - 22' 34' Słoma
Wisłok:
N.
Zimny, Draga, Włodyka ,
S. Śliwa, Durek (82' J. Śliwa), Pałys (86' Margański), Gorczyca, Grodzki
(46' Warchoł), Wójtowicz, Krok, Adamczak
(55' Majewski)
Resovia II:
Raczek, Micał, Kowalski, Świst ,
Czerski, K. Kmiotek (62' Wraga), Smoleń (72' Rajzer), Pałys-Rydzik, M.
Kmiotek, Słoma (68' Lelek), Pikiel (46' Put)
Sędzia: M. Krasowski (Leżajsk),
Widzów: 100
Mecz rezerw Resovii z Wisłokiem Strzyżów miał bardzo dramatyczny
przebieg. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 17 minucie meczu po strzale
Sławomira Śliwy, który wykorzystał zamieszanie pod bramką rzeszowskiego
zespołu. Kilka minut później do wyrównania doprowadził Kamil Słoma,
który skutecznym strzałem zakończył kontratak rzeszowskiej jedenastki. W
34 minucie skrzydłowy Resovii po raz kolejny wpisał się na listę
strzelców i do przerwy mecz układał się po myśli "biało-czerwonych".
Dramat gości zaczął się dziesięć minut po przerwie. W 55 minucie Paweł
Pałys strzałem zza pola karnego zaskoczył bramkarza Resovii i
doprowadził do wyrównania. Kilkadziesiąt sekund później miejscowi wyszli
na prowadzenie po strzale Jakuba Kroka. W 62 minucie rzeszowska
defensywa po raz kolejny zaspała przy rzucie rożnym i Łukasz Gorczyca
zdobył kolejną bramkę dla Wisłoka. Festiwal strzelecki gospodarzy trwał
niespełna 10 minut. W 65 minucie meczu dwójkowa akcja Pałysa i Kroka
zakończyła się kolejnym skutecznym trafieniem.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Sokołów Młp. 4:1 (1:1)
40' 79' Słoma, 49' Skuba, 90' Pikiel - 43' Brzychczy
Resovia II: Raczek, K. Kmiotek,
Guzek, Ł. Świst, Kowalski, Micał (58' Piecuch), Lipniarski (65' Smoleń),
Słoma, M. Kmiotek (71' Lelowski), Pałys-Rydzik (82' Put), Skuba (86'
Pikiel)
Sokół: Kwiecień, P. Świst, Brzychczy, S. Świst ,
Wilk, Uram, Głowacki, Smężeń (46' Mika ),
Codello ,
Darocha (67' Rząsa), Rak
Sędzia: Potępa (Mielec), Widzów: 50
Piłkarze rezerw Resovii w meczu 6 kolejki
rzeszowskiej "okręgówki" pokonali Sokół Sokołów Młp. 4:1. Początek meczu
należał do gości, którzy groźni byli głównie przy stałych fragmentach
gry. Zwłaszcza po rzutach rożnych kilka razy zakotłowało się w polu
karnym Resovii.
"Biało-czerwoni" pieczołowicie budowali akcje, które kończyły się jednak
głównie na linii pola karnego. W 32 minucie meczu Piotr Codello mocnym
strzałem z dystansu przeegzaminował Raczka.
W 40 minucie meczu na prowadzenie wyszli rzeszowianie. Kamil Słoma
rozmontował defensywę Sokoła i pewnym strzałem koło słupka umieścił
piłkę w sieci.
Goście doprowadzili do wyrównania trzy minuty później. Piłka po
dośrodkowaniu z rzutu wolnego trafiła do Tomasza Brzychczego, a ten przy
biernej postawie rzeszowskich obrońców zmusił bramkarza Resovii do
kapitulacji. W 49 minucie meczu Brzychczy popełnił fatalny błąd, po
którym Karol Skuba skorzystał z prezentu i pokonał Kwietnia.
Rzeszowianie po raz kolejny wyszli na prowadzenie i z każdą kolejną
minutą meczu radzili sobie na murawie coraz odważniej. W 61 minucie
atomowym strzałem na bramkę gości popisał się Mirosław Kmiotek.
W 79 minucie Miłosz Kowalski prostopadłym podaniem uruchomił Kamila
Słomę i pomocnik Resovii po raz kolejny pokonał Kwietnia. W doliczonym
czasie gry wynik meczu na 4:1 ustalił Dominik Pikiel, który na murawie
pojawił się kilka minut wcześniej.
W zespole Sokoła zagrało tego dnia kilku byłych piłkarzy Resovii: Patryk
Świst, Sławomir Świst, Tomasz Głowacki, Marcin Smężeń, i Piotr Codello.
|
|
2015.09.09 | I runda - Puchar Polski (Podkarpacki ZN
Rzeszów-Dębica)
|
|
Wilga Widełka - Resovia II SMS Rzeszów 4:6 (2:2)
31' 32' Fryc, 51' 58' Pruś - 10' Put, 43' (sam.) Miazga 50' Barczak, 64'
Lelowski, 75' Tabisz, 90' Antonik
Wilga: Gniewek, Rzucidło, Pastuła, Skupiński, Wąsik, Kuczek (46'
Pruś ),
Fryc, Chruściel (46' Warzocha), Jastrzębski, Miazga (61' Zuber), Serafin
Resovia II: Bieleń, Czerski, Lelowski (64' Panek ),
Wilk (50' Szyszka), Lichwała, Pikuła, Put, Sałata (55' Piecuch), Tabisz
(85' Fleszar), Wraga (46' Barczak), Antonik
Zespół Rafała Rajzera składał się w przeważającej części z zawodników z
rocznika 1998. Młodzi resoviacy zagrali bez kompleksów i w pierwszej
rundzie okręgowego Pucharu Polski pokonali wicelidera dębickiej
okręgówki 6:4. W zespole gospodarzy wystąpili dwaj eks-resoviacy: Oskar
Fryc i Tomasz Warzocha. W kolejnej rundzie rozgrywek pucharowych
rezerwy Resovii podejmować będą na własnym stadionie Grodziszczankę
Grodzisko Dln.
|
|
Grodziszczanka Grodzisko Dln. - Resovia II SMS Rzeszów 6:1 (3:0)
23' 53' Koba, 34' Marcin Pałys, 36' Wnęk, 61' Bosak, 85' A. Duda - 70'
(sam.) S. Duda
Grodziszczanka: Fimiarz, Marcin Pałys, Przeszło, Konieczny
(62' Mateusz Pałys), Miazga, Drożdżal, Kędzierski (78' Filip), M.
Szmuc (17' Duda), Wnęk (60' Bosak), Koba, A. Duda
Resovia II: Bujak, K. Kmiotek ,
Kowalski, Lorenc (46' Kowal), Micał (12' Piskorowski), Cach (78' Put),
Grygiel ,
Gwóźdź (56' Salwach), M. Kmiotek, Rurak, Skuba (60' Pękala)
Po 36 minutach gry właściwie było już po meczu. Młodzież Resovii, która
miała dzień wcześniej inaugurację roku szkolnego myślami była jeszcze w
szkolnych murach. Po trafieniach Sylwestra Koby, Marcina Pałysa i Dawida
Wnęka rzeszowianie schodzili do szatni z trzybramkowym bagażem.
Po zmianie stron gospodarze dołożyli kolejne trzy trafienia, a w
70 minucie sami wbili sobie bramkę i mecz zakończył się wynikiem
6:1. Podopieczni Rafała Rajzera kończyli mecz w okrojonym składzie,
ponieważ plac gry za dwie żółte kartki opuścił Wojciech Grygiel.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KS Dąbrówki 0:0
Resovia
II: Raczek, K. Kmiotek (77' Rajzer ),
Kowalski, Świst, Bieszczak, Micał ,
Grygiel, Lipniarski (46' Put), Słoma (46' Pikiel), Smoleń (60' Guzek) M.
Kmiotek
Dąbrówki: Naróg ,
Gwizdak ,
Wierzbicki, Bartoszek ,
Sądelski, Janas ,
P. Sobuś ,
Kotwica, Baran, G. Sobuś (90' Panek), Hodur
Sędzia: Tomoń (Rzeszów), Widzów: 80
Po ostatnim gwizdku z remisu zadowoleni
byli tylko przyjezdni, którzy przyjechali do Rzeszowa w skromnym
12-osobowym składzie. Resoviacy częściej byli przy piłce i przez pełne
90 minut starali się zdobyć upragnioną bramkę, ale ich akcje kończyły
się głównie na linii pola karnego rywali.
Trener "Pasiaków" poirytowany postawą swojego zespołu w 77 minucie meczu
postanowił pomóc swoim podopiecznym i wszedł na plac gry. Niewiele
jednak wskórał, bo uważnie grająca defensywa z Dąbrówek nie dała sobie
zrobić krzywdy. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
|
|
LKS Trzebownisko - Resovia II SMS Rzeszów 1:2 (0:1)
65' Pukała - 31' K. Kmiotek, 80' Słoma
Trzebownisko: Guzek, Cyrek, Kamiński ,
Kloc, Panek (75' Worek), T. Pukała , K. Pukała (65' Machej), Rzeszutek, Surowiec (56' Tomasik),
Wojciechowski (46' Miś), Ząbek (46' Tomaka)
Resovia II: Raczek, K. Kmiotek (46' Słoma), Kowalski ,
Micał, Lorenc (56' Rurak), Cach, Świst (60' Salwach), Daniel (70' Put),
Grygiel, Mołdoch (56' Kowal)
Podopieczni trenera Rafała Rajzera zdobyli
pierwszy komplet punktów w tym sezonie. Rzeszowianie wyszli na
prowadzenie po strzale Kamila Kmiotka w 31 minucie meczu. Gospodarze w
drugiej połowie spotkania stworzyli sobie kilka okazji do wyrównania i w
65 minucie zmusili do kapitulacji bramkarza "Pasiaków" po strzale Kamila
Pukały. Kilka minut później plac gry opuścił obrońca Resovii Miłosz
Kowalski, który ujrzał drugi żółty kartonik. Grający w osłabieniu
rzeszowianie pokazali charakter i w 80 minucie Kamil Słoma zdobył
bramkę, na wagę zwycięstwa. W 81 minucie spotkania sędzia wyrzucił z
boiska kolejnego zawodnika. Tym razem drugą żółtą kartkę otrzymał Tomasz
Pukała.
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Bratek Bratkowice 3:3 (1:0)
35' M. Kmiotek, 55' Pikiel, 57' Kowalski - 59' 90' Łoboda, 67' Bednarz
Resovia II SMS:
Kuszaj, Bieszczak, Kowalski, Lipniarski, Micał, Daniel ,
Świst, Put (53' Grygiel ),
Guzek, Pikiel, M. Kmiotek
Bratek: Szybiak, Bednarz
(90' Sochacki), Tarczyński, Czaja (46' Łoboda), D. Hejnig (46' Maksymiak),
K. Hejnig ,
M. Hejnig ,
Kowal ,
Kurowski, Nosek
Widzów: 80
Piłkarze rezerw Resovii nie będą dobrze wspominać meczu z Bratkiem
Bratkowice. Rzeszowska młodzież po niespełna godzinie gry prowadziła w
meczu drugiej kolejki rzeszowskiej "okręgówki" 3:0 i wydawać się mogło,
że komplet punktów jest na wyciągnięcie ręki.
Przyjezdni od 59 minuty spotkania wzięli się do roboty i
udowodnili, że dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Odrobili
trzybramkową stratę, a bohaterem spotkania stał się rezerwowy Rafał
Łoboda - strzelec dwóch goli. W zespole z Bratkowic wystąpił wychowanek
Resovii Marcin Tarczyński.
|
|
KS Przybyszówka - Resovia II SMS Rzeszów 1:1 (0:1)
55' (sam.) Bieszczak - 29' M. Kmiotek
Przybyszówka: Brzychc, Maciej Micał ,
Kucharzyk ,
Młynarczyk, Sitek (34' Bazylak), Kuczma, Dworak (70' Bać), Guzek,
Wiśniewski (86' Prucnal), Pizło, Bukała (75' Lewicki)
Resovia II: Raczek, K. Kmiotek ,
Bieszczak, Kowalski, Mateusz Micał (50' Lelek), Grygiel, Świst, Daniel
(63' Put), Lelowski (65' Pikiel), Smoleń ,
M. Kmiotek
Widzów: 200
W meczu inaugurującym rozgrywki
rzeszowskiej "okręgówki" piłkarze rezerw Resovii podzielili się punktami
z beniaminkiem z Przybyszówki. Rzeszowianie prowadzeni przez Rafała
Rajzera w pierwszej połowie spotkania zyskali nieznaczną przewagę na
boisku. W 29 minucie meczu akcja przeprowadzona prawą stroną boiska
zakończyła się golem "Pasiaków". Piłka po podaniu Mateusza Micała
trafiła do wychodzącego na czystą pozycję Mirosława Kmiotka i napastnik
Resovii mógł odbierać gratulacje od kolegów za pierwsze trafienie w tym
sezonie. 19-letni napastnik Resovii wziął przykład z brata - Kamila,
który dzień wcześniej trafił do siatki w meczu seniorów.
W 40 minucie meczu gospodarze byli bliscy wyrównania, ale piłkę po
strzale Mateusza Bazylaka z linii bramkowej wybił jeden z obrońców
Resovii.
W drugiej połowie spotkania podopieczni Wiesława Gołdy rzucili się do
ataków na bramkę Raczka. W 55 minucie meczu zmusili rzeszowską defensywę
do kapitulacji. Piłkę po rzucie rożnym uderzył w stronę bramki Mateusz
Pizło, a Michał Bieszczak starając się wybić piłkę, niefortunnie
skierował ją do własnej siatki.
|
|
|