WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 

















 

 

2008.06.17 | Wywiad z Aleksandrem Bentkowskim, prezesem Resovii


Zapowiadał Pan w przerwie zimowej, że piłkarze Resovii mają awansować do nowej II ligi. Cel nie został osiągnięty.
-Niestety, nie. Można mieć tylko pretensje do drużyny. My stworzyliśmy im optymalne warunki do pracy. Musimy się teraz zastanowić, co dalej. Z każdym piłkarzem będziemy indywidualnie rozmawiać. Na pewno będą obniżone kontrakty w porównaniu do tego sezonu. W najbliższym czasie okaże się, kto zostaje, a kto nie.

Był Pan orędownikiem zmian w zespole w zimie, ale te na niewiele się zdały. Drużyna zdobyła co prawda więcej punktów, ale efekt jest mizerny.
- Można mieć pretensje, że te zmiany zostały zrobione za późno. Runda jesienna zawsze jest łatwiejsza od wiosennej. My na jesieni zdobyliśmy tylko 19 punktów, co było wynikiem mizernym. Tym bardziej że mieliśmy korzystny układ gier.

Znowu po rocznym pobycie na trzecioligowym froncie Resovia spada.
- Nominalnie nie, ale faktycznie tak. Taki sam los spotkał także inne kluby z naszego regionu. To pokazuje, jaka jest różnica między zespołami z Podkarpacia i Małopolski. Z tamtego regionu weszło sześć drużyn, a od nas żadna.

Jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy?
- Główną przyczyną jest to, że brakuje pieniędzy. Jeśli chodzi o szkolenie, to na Podkarpaciu jest ono na najwyższym poziomie, ale już w seniorskiej piłce brakuje nam pieniędzy, żeby zatrzymać najlepszych zawodników. Ci rozjeżdżają się po Polsce.

W rundzie wiosennej w Resovię zainwestowano sporo pieniędzy.
- Zgadza się. Podobnie zrobiła Sandecja, ale oni okazali się o te dwa punkty lepsi. Trzeba jednak zauważyć, że przed startem rundy wiosennej też byli przed nami.

Rzeszów znowu będzie się musiał obejść smakiem. Nie mamy zespołu ani w ekstraklasie, ani w I, ani w II lidze. Nie stać nas na przyzwoity futbol?
- Rzeszów stać było na piłkę nożną na dobrym poziomie, gdy ta finansowana była przez wielkie zakłady, jak WSK w Stali czy firmy budowlane w Resovii. Teraz nasz region jest dość ubogi, a utrzymanie drużyny np. w nowej I lidze kosztuje około 2 mln zł.

Widzi Pan jakieś lekarstwo na odwrócenie tej spadkowej tendencji? Co trzeba zrobić, by kibice mogli na Resovii znowu oglądać choćby drugoligowe zmagania?
- Ja wcale się nie wycofuję z wprowadzenia zespołu do II ligi. Będę takie zadania stawiał przed zarządem sekcji i przed trenerami. Na razie muszą się określić, kogo koniecznie chcą zatrzymać, a kogo dokupić. Duży problem pojawił się przez to, że w zespole będzie musiało grać trzech młodzieżowców. Przez ostatnie lata szkolenie u nas było słabe, dlatego musimy przede wszystkim zadbać o młodzieżowców.

Rozmawiał Marcin Lew, GW | 17.06.2008

 

 















































 

| ...do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by