WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 













 

 

2009.01.12 | Wywiad z Pawłem Cygnarem, nowym piłkarzem Resovii


Z pomocnikiem Resovii rozmawiał, Tomasz Szeliga (Dziennik Polski):
Dlaczego Resovia?

- Dlatego, że złożyła ciekawą propozycję, że wiele dobrego słyszałem o trenerze Tomaszu Tułaczu, że sam chciałem zmienić klimat i wyjechać na pół roku z Sosnowca. W podjęciu decyzji pomógł mi Jarosław Piątkowski, z którym wspólnie występowałem w ekstraklasowym Zagłębiu.

Nie było innych propozycji? Pytam, bo jednak przechodzi Pan do niższej ligi.
- Propozycje były, także z klubów pierwszoligowych. Wybrałem Resovię, ponieważ zależało mi na tym, by grać w drużynie walczącej o konkretny cel i takiej, która ma przed sobą przyszłość. W Rzeszowie chcą budować silną piłkę i to jest dla mnie ważna wskazówka.

Latem 2007 roku zadebiutował Pan w ekstraklasie i szybko przebił się do składu Zagłębia Sosnowiec, potem dziennikarze okrzyczeli Pana jednym z większych talentów na Śląsku i Zagłębiu, interesował się Panem mistrz Polski - Zagłębie Lubin. Ale ostatnio pańska kariera nieco przyhamowała. Z jakiego powodu?
- Jesienią 2008 roku zagrałem jedynie w 9 meczach Zagłębia. Wszystko układało się dobrze, dopóki trenerem był Piotr Pierścionek. Po przyjściu Miroslava Copjaka moja sytuacja się zmieniła. Nie pasowałem Czechowi do koncepcji. Złapałem też kontuzję, ale to była w sumie błahostka.
 

   
       Paweł Cygnar (Zagłębie S.) w starciu z Rafałem Boguskim (Wisła K.) | foto: PAP

 

Jest Pan dobrze wyszkolony technicznie i stworzony do kreowania gry. To prawda?
- Niech ocenią mnie trenerzy i kibice. W Zagłębiu występowałem na obu skrzydłach i w środku pomocy, gdzie czuję się najlepiej. Lubię być pod piłką. Wiadomość o tym, że Resovia preferuje techniczny sposób gry bardzo mnie ucieszyła.

Co Pan wiedział o zespole "pasiaków" przed przyjazdem do Rzeszowa?
- Wiedziałem, że Resovia to najstarszy polski klub.

Talent odziedziczył Pan po ojcu Bohdanie, znanym napastniku klubów śląskich?
- Dużo mi do niego brakuje. Tata zawsze będzie moim idolem i największym autorytetem.

Żyje Pan futbolem czy posiada też inne zainteresowania?
- Piłka jest numerem jeden. Ale jak już pyta pan o życie prywatne, to zdradzę, że w lipcu biorę ślub. Narzeczona właśnie przyjechała do Rzeszowa i mimo, że studiuje, będzie ze mną przez dłuższy czas.

Rozmawiał Tomasz Szeliga, Dziennik Polski | 12.01.2009

 

 















































































 

| ...do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by