|
-
Już w piątek Resovia podejmie Okocimskiego Brzesko, z którym przegrała w
Pucharze Polski.
- To był początek sezonu i dopadł nas problem z motoryką. Szybko się z nim
uporaliśmy i teraz mamy za sobą dziewięć meczów bez porażki. Poza tym wtedy nie
zagrało pięciu podstawowych zawodników. Teraz to będzie całkiem inny mecz.
- W ataku braknie pauzujących za kartki Sebastiana Hajduka
i Piotra Kamińskiego. Nie obawia się pan o skuteczność?
- Nie robię z tego tragedii. Pewnie, szkoda, że obaj nie zagrają, ale po to
jest szeroki skład, żeby w takich sytuacjach sobie radzić. Szanse dostaną inni i
mają pokazać co potrafią, jeśli chcą zostać w Resovii.
- Kto wystąpi w ataku?
- Prawdopodobnie Darek Kantor i Rafał Zawiślan.
- Deszczowa pogoda nie przeszkadza w przygotowaniach do
meczu.
- Właśnie jesteśmy po treningu. Okazuje się, że z tym naszym boiskiem nie
jest tak źle. Nie ma błota, da się na nim grać.
- To już finisz rundy, więc pewnie mniej pan daje w kość
piłkarzom.
- Nigdy długo nie trenujemy. Zajęcia, które właśnie się skończyły trwały z
rozgrzewką równo godzinę. Oczywiście w tej fazie rundy zmniejszyliśmy
intensywność treningów.
- Będzie pan podsumowywał grę zespołu po ostatniej 17
kolejce, czy po kolejnych dwóch meczach rozegranych awansem z wiosny.
- Raczej po ostatnim meczu, co nie zmienia faktu, że wolałbym, aby tych dwóch
dodatkowych spotkań nie było.
- To ciężki wyjazd do Olsztyna i mecz z mocnym Świtem.
- Nie o to chodzi, po prostu zawodnicy czują już w kościach trudy sezonu. Po
wszystkich świętych powinni mieć już spokojne głowy. Można by spokojnie rozegrać
te dwie kolejki wiosna w środy. A tak przedłuża się grę na siłę.
- Jeśli Resovia wygra w piątek, wskoczy na szóste, a może
i piąte miejsce.
- My na miejsca nie patrzymy, chcemy po prostu wygrywać. Wtedy siłą rzeczy
pozycja w tabeli będzie odpowiednia.
- "Piwosze” na wyjazdach idą va banque, cztery razy
wygrali i tyle samo przegrali. Można się spodziewać, że odważnie ruszą do
przodu.
- Nie wiem jak zagra Okocimski. Ważne, żebyśmy my zrealizowali to, co sobie
założymy. Musimy narzucić im swój styl gry. Gdy to zrobimy, sposób gry
przeciwnika nie będzie nas interesował. |