WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 













 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2015.01.08 | "Nikt nie powie, że Resovia nie chce awansować" - M. Huzarski

„Pasiaki” wznowiły w środę, 7 stycznia, zajęcia. Na boisku ze sztuczną trawą pojawiło się 25 piłkarzy. 31 stycznia rzeszowianie rozegrają pierwszy z 10 zimowych sparingów, z Polonią Przemyśl.

T. Szeliga (Super Nowości): W jakich nastrojach zaczęliście przygotowania do drugiej rundy?
M. Huzarski (trener Resovii): Trenowaliśmy już w grudniu, w przerwie międzyświątecznej, u nas zawodnicy nie mają laby (śmiech). Nastroje są oczywiście dobre, z optymizmem spoglądamy w przyszłość. Czekamy tylko na powrót Szymona Kalińca, brutalnie sfaulowanego w meczu z Wólczanką. No i zobaczymy co z kolanem Łukasza Sękowskiego.

- Możemy się spodziewać nowych twarzy? Nie jest tajemnicą, że szukacie wartościowego napastnika.
- Do 15 stycznia chcemy mieć zamkniętą kadrę. Przydałby się nie tylko napastnik, ale też obrońca i pomocnik. Tylko że budżet Resovii nie pozwala na szaleństwa. Zarząd otrzymał od nas listę z nazwiskami zawodników, których chętnie byśmy u nas widzieli. Jak przebiegają negocjacje, nie wiem. Ale każdy kto oglądał nasze spotkania przyzna, iż przydałby się napastnik strzelający w sezonie 13-15 goli.

- Resovia to dziś nie najgorszy pracodawca. Piłkarze nie zarabiają kokosów, ale otrzymują wypłaty na czas.
- Przez ostatnie pół roku tak było i to w sumie jest najważniejsze. Choć wiem, że część zawodników chciałaby zarabiać większe pieniądze. Złote czasy już jednak nie powrócą. Teraz wszystkie kluby zaciskają pasa, by przeżyć. Tną koszty, między innymi obniżając kontrakty.

- Doczekał pan czasów, że interesuje pana tylko i wyłącznie trening? Bo różnie z tym bywało.
- Współpraca z zarządem dobrze się układa. Najważniejsze, że klub jest stabilny. Nie żyjemy ponad stan. Chcielibyśmy pojechać na obóz, mamy termin i miejsce, ale nie wiadomo, czy uda się zebrać na ten cel pieniądze.

- W pierwszej części sezonu udowodnił pan, że jak mało kto, potrafi pracować z zawodnikami na dorobku. Jakby pan scharakteryzował grupę, którą dowodzi?
- Mam piłkarzy o charakterze zwycięzców. Oni chcą wygrać każdą gierkę, sparing i mecz o punkty. Natomiast jeszcze nie zawsze starcza umiejętności. Mamy w kadrze 10 juniorów, ale Resovia to nie tylko młodzież. Udało się stworzyć zbilansowaną grupę, gdzie weterani pomagają młodszym. Dzięki temu nasi juniorzy dość płynnie weszli do pierwszej drużyny.

- Nie należy pan do trenerów sypiących pochwałami, ale tak szczerze: który z tych chłopaków ma papiery na grę w wyższej lidze?
- U kilku z nich dostrzegam potencjał, ten charakterystyczny błysk. Jednak żaden z nich nie jest jeszcze przygotowany na występy w mocniejszym klubie. Powtarzam im, że muszą być ambitni, ale podkreślam też, jak ważna jest cierpliwość. Przed nimi mnóstwo pracy. Ot, taki przykład: oni chcą biegać do upadłego, wygrywać za wszelką cenę. Z taktyką są jednak na bakier i cierpi na tym cała drużyna. Każdy trener dąży do tego, żeby jego zespół funkcjonował w ramach pewnego systemu gry. Żeby tak się stało, każdy zawodnik musi sobie przyswoić żelazne zasady taktyczne. Pewne jest, że 11 juniorów miałoby wielkie problemy w meczu trzeciej ligi.

- Pana drużyny zawsze strzelały dużo goli, grały do przodu. Tymczasem obecna Resovia to głównie żelazna defensywa. Straciliście zaledwie 11 bramek, najmniej w lidze.
- Jeśli chodzi o filozofię futbolu, nic się u mnie nie zmieniło. Tylko że teraz umiejętność i doświadczenie są po stronie zawodników grających w bramce i na obronie. 11 goli straconych w 19 meczach to naprawdę godny wynik.

- Jesteście na trzecim miejscu w tabeli, macie tyle samo punktów co druga Stal Rzeszów. Rozbudziliście apetyty, więc na usta ciśnie się jedno pytanie: włączycie się do walki o awans?
- Dużo zależy od tego, czy uda się nam pozyskać dobrego napastnika. W piłce nożnej gra się albo o pierwsze miejsce albo o utrzymanie. Nikt nie powie, że Resovia nie chce awansować. Jednak tonuję hurraoptymistyczne nastroje. Zdaję sobie sprawę, iż mieliśmy jesienią zbyt dużo słabych występów. Młodzież to wahania formy, a druga runda będzie trudniejsza.

- A może jednak nie? Ci, którzy debiutowali jesienią w III lidze, już nie będą odczuwać tremy.
- Jeśli spojrzymy na to w ten sposób, to się z panem zgodzę. Ale jednak w rundzie rewanżowej większość rywali gra tak, jakby miała przystawiony nóż do gardła. Dla naszych żółtodziobów będzie to nowe doświadczenie.

- Słyszałem jednak, że w klubie nie ma „napinki” na awans. Działacze nie chcą powielać błędów, które doprowadziły do tego, że dziś trzeba spłacać długi. Dla Resovii chyba za wcześnie na II ligę?
- Ciśnienia nie ma, to fakt. Udaje się nam realizować cele jakie stawialiśmy przed sezonem: ogrywanie młodzieży, wprowadzanie do zespołu jak największej liczby wychowanków, ustabilizowanie sytuacji finansowej sekcji. Ambicja ambicją, ale wszyscy wiemy, ile kosztuje wyprawa na mecz do Kołobrzegu. Resovia nie jest jeszcze gotowa na grę w drugiej lidze, choć małymi kroczkami ją do tego przystosowujemy.

- Od lat pytam, czy nie korci pana, żeby stąd wyjechać, spróbować chleba w poważniejszej lidze? Człowiek z papierami PZPN-owskimi w czwartej klasie rozgrywkowej?
- Zaczynając przygodę z trenerką liczyłem, że uda mi się poprowadzić zespół na wyższym poziomie. Marzeń nie porzuciłem, czuję się kompetentny, ale nie jest łatwo wskoczyć na tę karuzelę. Trenerów na rynku jest mnóstwo.

- Tuż po świętach pojechał pan do Niemiec. Co pan tam robił?
- Pojechałem z najbliższymi na kilka dni do Drezna i Berlina. Mieszkałem kiedyś w Niemczech, była to więc po trosze podróż sentymentalna. A tak naprawdę kapitalna odskocznia od rzeczywistości. Pozwiedzaliśmy, zostawiliśmy na wyprzedażach trochę euro (śmiech). Może za rok to powtórzymy. Chcielibyśmy zobaczyć Monachium.

Rozmawiał Tomasz Szeliga (Super Nowości) | 08.01.2015

 

 













































 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

| ...do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by