|
-
Doczekał się pan wreszcie stałego miejsca w zespole Resovii.
- Dosyć długo na to czekałem. Grałem w rundzie wiosennej w trzeciej lidze a
obecnie w czwartej.
- Wcześniej trener Henryk Rożek nie stawiał na Jakubowskiego.
- Byłem tym nieco zdziwiony. Debiutowałem jeszcze u trenera Jerzego Daniły.
Trener Rożek sporo mówił, że trzeba stawiać na wychowanków. Niestety w moim
wypadku nie miało to pokrycia w faktach.
- Zupełnie inna politykę kadrowa prowadzi obecny szkoleniowiec, Maciej
Huzarski.
- Trener Huzarski stawia na wychowanków. Stworzył też doskonałą atmosferę w
zespole.
- Początek czwartoligowych rozgrywek nie był jednak najlepszy w waszym
wykonaniu.
- Coś nie zaskoczyło. Musieliśmy się przestawić na inny styl gry w czwartej
lidze. Od meczu z Siarka gramy jednak coraz lepiej.
- Duża jest różnica w poziomie gry pomiędzy trzecią a czwarta ligą?
- Spora. W trzeciej lidze dominuje futbol techniczny. Piłkarze mają swobodę
prowadząc piłkę. Inaczej jest w czwartej. Tutaj przeważa gra kontaktowa, ale i
chaotyczna.
- Czwarta liga podkarpacka to silna klasa rozgrywkowa.
- Powszechnie mówi się, że jest to najsilniejsza czwarta liga w kraju. Występują
w niej kluby, które grały wcześniej w pierwszej i drugiej lidze. Wsród nich i
Resovia.
- Nie martwi cię , że tak pięknym spotkaniom jak derby Rzeszowa towarzyszą
burdy na trybunach?
- Niestety nie buduje to dobrego klimatu dla futbolu w moim mieście. Niektórych
kibiców nie interesuje widowisko piłkarskie, oni przychodzą na trybuny w innym
celu. Jako piłkarze nie mamy na to wpływu. Osobiście wole kulturalny doping niż
zamieszki na meczu.
- Zaskoczony jesteś decyzją Wiktora Solarza o przejściu do Stali Rzeszów?
- Szkoda, że tak późno dowiedzieliśmy się o decyzji naszego byłego kapitana.
Wiktor nie wspomniał wcześniej ani słowem o zamiarze przejścia do lokalnego
rywala. Trzeba jednak uszanować jego decyzję. kolegom z zespołu.
- Poza piłką nożną masz ciekawe hobby.
- Moja pasją są komputery. Nie opieram swojej wiedzy na literaturze z tego
zakresu. Jestem samoukiem. Do wszystkiego doszedłem metodą prób i błędów.
Obecnie chyba pół osiedla Krakowska Południe ma komputery składane przeze mnie.
|