|
- W trudnym momencie podjął się pan prowadzenia futbolistów Resovii.
- W bardzo trudnym. Jest szansa na to, że będzie lepiej. Miałem tydzień
na podjęcie decyzji o kierowaniu sekcją piłkarską Resovii i podjąłem
wyzwanie.
- Zapowiadał pan zmiany organizacyjne sekcji. Na czym będą one
polegać?
- Już nastąpiły zmiany w liczebnym stanie zarządu sekcji. W tej chwili
jest jedenaście osób w zarządzie sekcji, a z każdym dniem będzie ich
coraz więcej.
- Jaki jest podział zadań w sekcji, której szefuje Paweł Kalita?
- Każdy członek zarządu ma swoje zadania. Jeden odpowiada za sprawy
finansowe, drugi za sprawy organizacyjno-sprzętowe, poletko trzeciego to
przygotowanie obiektów do meczów, czwarty ma opiekować się młodzieżą,
piąty ma wyszukiwać w okolicy młodych zawodników do sekcji piłkarskiej
Resovii, szósty będzie do spraw kontaktów ze sponsorami itd.
- Znani są już pana zastępcy?
- Wiceprezesami sekcji piłkarskiej Resovii są: Jacek Pomykała, który
jest też szefem Stowarzyszenia Przyjaciół Sekcji Piłki Nożnej Resovii
oraz Wojciech Zając.
- Resovię nadal będzie prowadził trener Wiesław Gołda a kierownikiem
pozostanie Witold Walawender?
- Do końca rundy jesiennej nie będzie żadnych zmian personalnych w
drużynie i wśród osób funkcyjnych.
- Jaki cel stawia pan przed piłkarzami w tej rundzie?
- Teraz nie ma konkretnego celu. W poszczególnych spotkaniach chłopcy
mają walczyć o zwycięstwo. Każdy punkt, który ugramy do końca rundy
będzie dla nas ważny.
- Niektórzy zawodnicy boją się twardej ręki prezesa Kality?
- Nie wiem jak do tego się ustosunkować. Powiem krótko: ze mną nie ma
negocjacji. Proponuję zawodnikom określoną pulę na premie za mecze i
wypłacam je zaraz po spotkaniu. Jeżeli ktoś nie zaakceptuje tej kwoty,
która jest odpowiednia do gry w IV lidze to nie ma o czym ze mną
dyskutować. Każdemu przedstawię na co może liczyć w przyszłej rundzie.
Powtarzam: to nie będzie podlegać negocjacji.
- Był pan zadowolony z gry piłkarzy w meczu z Unią?
- Tak. Umiejętności były wprawdzie za małe by wygrać ten pojedynek.
Byłem jednak mile zaskoczony postawą piłkarzy. Walczyli do upadłego.
Dawno nie widziałem takiego poświecenia. Dziękuję im za to.
- Poprzedni działacze Resovii poważnie zastanawiali się nad
połączeniem Stali Rzeszów z Resovią?
- Pragnę uspokoić kibiców mojego klubu. Pod moimi rządami w sekcji nie
ma mowy o połączeniu Resovii ze Stalą Rzeszów. Oba kluby mają swoje
tradycje i powinny je kontynuować. Kibice Resovii mogą spać spokojnie.
- Paweł Kalita często w ostrych słowach wyrażał swoja opinie o pracy
arbitrów piłkarskich. Czy jako prezes zmieni pan swoja postawę?
- Nie. Zawsze mówię to co myślę. Wszyscy wiemy jacy są w Polsce
sędziowie piłkarscy i kwalifikatorzy. Niektórych panów z gwizdkiem
ostatnie wydarzenia w naszym kraju niczego nie nauczyły. Nadal fatalnie
prowadzone są zawody w IV lidze podkarpackiej.
- Jakie będą priorytety dla nowego zarządu sekcji piłkarskiej Resovii?
-Trzeba przede wszystkim odbudować pracę z piłkarską młodzieżą. To
zostało poważnie zaniedbane. Dwóch ludzi będzie pracować z młodzieżą.
Będą to: trener koordynator: Szymon Dusza i Maciej Bajorek, kierownik
koordynator grup młodzieżowych.
|