|
Przejąłeś drużynę na trzy mecze. Wszystkie wygrałeś, ale mimo to nie
zdecydowałeś się, by pozostać na stanowisku szkoleniowca Resovii.
Dlaczego?
– Wpływ na to miało wiele czynników. Podstawowy to organizacja
klubu. Nie mówię, że jest ona zła, ale bardzo chwiejna. Wcześniejsze
przedsezonowe ustalenia nie są realizowane wobec piłkarzy i to jest
bardzo złe. W trakcie rozgrywek zawodnicy nie mogą dopytywać się o
pieniądze czy o inne pozaboiskowe kwestie. Oni mają wtedy trenować i
grać, jak tylko potrafią najlepiej.
Nie widziałeś perspektyw na to, że sytuacja organizacyjna w
klubie ulegnie poprawie?
– Niestety, nie. Ponadto zdawałem sobie sprawę z tego, że trudno mi
będzie pogodzić inne obowiązki. Przecież na co dzień pracuję zawodowo.
Ponadto szkolę juniorów młodszych w Resovii i jestem grającym trenerem
A-klasowych Czarnych Kraczkowa. Szczególnie nie chciałem rezygnować z
czynnej gry w piłkę, bo nadal sprawia mi to dużą przyjemność. Teraz mam
jeszcze czas i siły do gry, a w przyszłości będzie już z tym znacznie
gorzej.
Myślisz jednak chyba o tym, by kiedyś spróbować sił jako
trener w seniorskiej piłce z prawdziwego zdarzenia.
– Na pewno. Nie zamierzam jednak się z tym spieszyć. Chcę nabierać
powoli doświadczenia, pracując z młodzieżą i z seniorami w niższej
klasie rozgrywkowej. Te trzy mecze w Resovii dały mi bardzo wie-
wiele materiału do przemyśleń. Nasunęły mi szereg wniosków, a z drugiej
strony pokazały, że jeszcze sporo muszę się nauczyć, by być należycie
przygotowanym do pracy w czwartej lidze. O wyższych ligach nie wspomnę.
Jakie wspomnienia zachowasz z tego epizodu w roli pierwszego
trenera Resovii, czyli klubu, z którym jesteś związany niemal
przez całe swoje życie?
– Fenomenalne. Chciałem jeszcze raz podziękować wszystkim zawodnikom
za to, że w bardzo trudnym momencie potrafili się zmobilizować, pokazali
charakter i olbrzymi hart ducha. Jestem pełen podziwu dla nich.
Czy Resovia nie będzie miała wiosną problemów z utrzymaniem?
– Jeśli działacze staną na wysokości zadania na niwie organizacyjnej
i w zespole będzie panowała dobra atmosfera, to piłkarze bez problemów
zachowają czwartoligowy byt. Mało tego, ten zespół jest w stanie
powalczyć o miejsce w czołowej szóstce. Jego kadrę należy przede
wszystkim utrzymać, a dobrze byłoby ją także wzmocnić trzema piłkarzami,
po jednym w każdej formacji. Po to, by podnieść rywalizację.
Kto twoim zdaniem powinien teraz przejąć drużynę?
– Bardzo trudne pytanie i tak naprawdę nie do mnie należy je
kierować. Kto by jednak nie został trenerem Resovii, zadanie będzie miał
bardzo trudne. W tym momencie jeszcze raz muszę wrócić do organizacji
klubu – Resovii obecnie najbardziej potrzebne jest minimum stabilizacji
w tej kwestii. Obecnie jej piłkarzom nie jest w stanie pomóc nawet Fabio
Capello.
|