WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 

 

 

2004.11.16 | Wywiad z Markiem Kramarzem, trenerem i byłym piłkarzem Resovii


Przejąłeś drużynę na trzy mecze. Wszystkie wygrałeś, ale mimo to nie zdecydowałeś się, by pozostać na stanowisku szkoleniowca Resovii. Dlaczego?

– Wpływ na to miało wiele czynników. Podstawowy to organizacja klubu. Nie mówię, że jest ona zła, ale bardzo chwiejna. Wcześniejsze przedsezonowe ustalenia nie są realizowane wobec piłkarzy i to jest bardzo złe. W trakcie rozgrywek zawodnicy nie mogą dopytywać się o pieniądze czy o inne pozaboiskowe kwestie. Oni mają wtedy trenować i grać, jak tylko potrafią najlepiej.
 
Nie widziałeś perspektyw na to, że sytuacja organizacyjna w klubie ulegnie poprawie?

– Niestety, nie. Ponadto zdawałem sobie sprawę z tego, że trudno mi będzie pogodzić inne obowiązki. Przecież na co dzień pracuję zawodowo. Ponadto szkolę juniorów młodszych w Resovii i jestem grającym trenerem A-klasowych Czarnych Kraczkowa. Szczególnie nie chciałem rezygnować z czynnej gry w piłkę, bo nadal sprawia mi to dużą przyjemność. Teraz mam jeszcze czas i siły do gry, a w przyszłości będzie już z tym znacznie gorzej.

Myślisz jednak chyba o tym, by kiedyś spróbować sił jako trener w seniorskiej piłce z prawdziwego zdarzenia.

– Na pewno. Nie zamierzam jednak się z tym spieszyć. Chcę nabierać powoli doświadczenia, pracując z młodzieżą i z seniorami w niższej klasie rozgrywkowej. Te trzy mecze w Resovii dały mi bardzo wie-
wiele materiału do przemyśleń. Nasunęły mi szereg wniosków, a z drugiej strony pokazały, że jeszcze sporo muszę się nauczyć, by być należycie przygotowanym do pracy w czwartej lidze. O wyższych ligach nie wspomnę.

Jakie wspomnienia zachowasz z tego epizodu w roli pierwszego trenera Resovii, czyli klubu, z którym jesteś związany niemal
przez całe swoje życie?
– Fenomenalne. Chciałem jeszcze raz podziękować wszystkim zawodnikom za to, że w bardzo trudnym momencie potrafili się zmobilizować, pokazali charakter i olbrzymi hart ducha. Jestem pełen podziwu dla nich.

Czy Resovia nie będzie miała wiosną problemów z utrzymaniem?

– Jeśli działacze staną na wysokości zadania na niwie organizacyjnej i w zespole będzie panowała dobra atmosfera, to piłkarze bez problemów zachowają czwartoligowy byt. Mało tego, ten zespół jest w stanie powalczyć o miejsce w czołowej szóstce. Jego kadrę należy przede wszystkim utrzymać, a dobrze byłoby ją także wzmocnić trzema piłkarzami, po jednym w każdej formacji. Po to, by podnieść rywalizację.

Kto twoim zdaniem powinien teraz przejąć drużynę?

– Bardzo trudne pytanie i tak naprawdę nie do mnie należy je kierować. Kto by jednak nie został trenerem Resovii, zadanie będzie miał bardzo trudne. W tym momencie jeszcze raz muszę wrócić do organizacji klubu – Resovii obecnie najbardziej potrzebne jest minimum stabilizacji w tej kwestii. Obecnie jej piłkarzom nie jest w stanie pomóc nawet Fabio Capello.

 

Super Nowości | 16.11.2004

 

 











































 

| ...do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by