WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 













 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2013.08.08 | "Młodych uczę, czasem stawiam do pionu" - Marcin Pietryka

Rozmowa z Marcinem Pietryką, bramkarzem Resovii.

W sobotę początek zmagań w III lidze lubelsko-podkarpackiej. Faworytem do zwycięstwa jest Resovia, która po karnej degradacji z II ligi zdołała utrzymać kilku kluczowych zawodników i zmontowała bardzo ciekawy skład (Pietryka, Kozubek, Szkolnik, Domoń, Nikanowycz, Brągiel, Ogrodnik, Madeja). “Pasiaków” poprowadzi nowy trener, Roman Borawski. Pomagać mu będzie Bogusław Pacanowski, który kilka lat temu był w rzeszowskim klubie asystentem Tomasza Tułacza. Reforma rozgrywek oznacza, iż dla większości drużyn ten sezon będzie wyjątkowo trudny. Z podkarpackich drużyn groźne powinny być Izolator Boguchwała, Stal Sanok i Karpaty Krosno.

- Jak wygląda Resovia po przejściach?
- Obiecująco. Po spadku zawsze jest ciężko, ale jesteśmy dobrze przygotowani. Wygrywaliśmy w sparingach, w lidze też zamierzamy wygrywać. Dzisiejsza Resovia to mieszanina doświadczenia z młodzieżą, która dopiero wkracza w dorosłą piłkę. Zapewniam jednak, że nikt nie odstawi nogi. O konkretnym celu porozmawiamy po rundzie, ale nie wyobrażam sobie, iż nie mielibyśmy się znaleźć w czubie tabeli.

- Kadra prezentuje się imponująco, choć Resovię latem opuściło aż 11 zawodników.
- Trzon drużyny pozostał, to jest najważniejsze. Humory też dopisują. Bardzo ważny będzie początek sezonu. Z doświadczenia wiem, że nie zawsze udaje się “odpalić”. Jednak trzeba robić swoje, jak Wisła Płock, która w cuglach awansowała w tamtym sezonie do pierwszej ligi, choć zaczęła bodajże od trzech porażek.

- W szatni czuje się pan dziadkiem? Gdy pan bronił w zespole seniorów, wielu z tych, którzy są dziś w kadrze, podawało piłki.
- Czasem w żartach żądam na treningu od 16-latka, by wołał na mnie “tata” (śmiech). Od razu przypomina mi się, gdy jako 17-latek wkraczałem do drużyny i do Marka Amarowicza mówiłem proszę pana. – Młody, zwariowałeś? “Azja” jestem – odpowiedział. Teraz sam skracam dystans.

- Młodzież wie, czego chce od życia, czy to jednak pokolenie zmanierowanych lekkoduchów?
- Dawniej rzeczywiście było inaczej. Chodziliśmy jak w zegarku, a teraz młodzieżowiec musi grać, więc roztacza się nad nim parasol ochronny. Nawet na treningu trzeba uważać, by nie zrobić młokosowi krzywdy. Mam wrażenie jednak, że resoviacka młodzież nie buja w obłokach. My, starsi zawodnicy, skutecznie chłodzimy im głowy.

- W klubie jest nowe rozdanie, zmieniła się liga, ale nie cel, którym jest awans.
- To Resovia, nie może być inaczej (uśmiech). Nie udało się sforsować bram pierwszej ligi, może uda się wrócić do drugiej. Jesteśmy przygotowani na twardą przeprawę. Rywale będą się mobilizować na mecz z Resovią, poza tym wygranie ligi nie oznacza w tym roku awansu. Trzeba się bić w barażach.

- Resovia to mocna wyjściowa “jedenastka”. Rezerwowi już takiej jakości drużynie nie dają, wciąż brakuje egzekutora w ataku i solidnego, drugiego bramkarza. Zgadza się pan z tym?
- Trener faktycznie nie ma wielkiego pola manewru, ale z młodzieży naprawdę możemy mieć pociechę. Widzę, jak starają się dorównać zawodnikom pierwszego składu. Co do bramkarzy – trener z działaczami podjęli decyzję, że nie szukamy po Polsce, tylko stawiamy na swoich chłopaków. Powierzyli mi zadanie opieki nad bramkarzami, z którymi pracuję już od roku w tutejszej Szkole Mistrzostwa Sportowego. Dobrze, że dbamy o własnych wychowanków.

- Gdy okazało się, że Resovia nie zagra w drugiej lidze i nastąpił exodus trenerów i zawodników, ani przez chwilę nie pomyślał pan, żeby dołączyć do tej grupy?
- Dla mnie kluczowa była decyzja o tym, że otrzymujemy licencję na grę w trzeciej lidze. Bo w czwartej nie chciałem występować. Na własną rękę sondowałem rynek, dowiadywałem się, gdzie mógłbym zahaczyć. Ale na szczęście nie było takiej potrzeby. Nie musiałem rzucać szkoły ani Resovii, do której mam osobisty stosunek.

Rozmawiał Tomasz Szeliga, Super Nowości | 08.08.2013

 

 












































 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| ...do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by