WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 

 

 

2012.09.06 | Wywiad z Michałem Bogaczem

Michał Bogacz, obrońca Resovii, o zesłaniu do drużyny rezerw, niełatwej walce o odzyskanie dawnej pozycji i życiu po groźnej chorobie.
W Resovii od 2006 roku, przez lata filar zespołu, człowiek, od którego trenerzy rozpoczynali ustalanie składu. Tego lata obniżył loty i znalazł się w IV-ligowej drużynie rezerw.

Tomasz Szeliga (Super Nowości): Michał Bogacz w Resovii II. Ciężko się przyzwyczaić…
Michał Bogacz: Cóż, taka kolej rzeczy. Trzeba to zaakceptować.

- Był pan zaskoczony decyzją trenera?
- Rozegrałem bardzo słaby mecz w Pucharze Polski z Okocimskim Brzesko, w sparingach też nie wyglądałem najlepiej. Przegrałem rywalizację z Mirkiem Baranem i Konradem Domoniem, a sprawę komplikuje dodatkowo fakt, iż na kluczowej pozycji środkowego obrońcy rzadko dokonuje się zmian.

- Trenuje pan z pierwszą drużyną, więc tak szczerze – bardzo odstaje pan poziomem od kolegów występujących na co dzień w II lidze?
- Wielkiej różnicy nie dostrzegam. Mam jednak świadomość, że w trakcie rundy ciężko będzie wskoczyć nawet na ławkę rezerwowych, bo do zespołu dołączył kolejny stoper (Bartłomiej Makowski – red.). W zimie otwiera się okienko transferowe i możliwe, że odejdę z Resovii. Choć łatwo się nie poddam.

- Trener Tomasz Tułacz podkreśla, że wciąż na pana liczy. A rywalizacja o miejsce w składzie może wyjść drużynie na dobre.
- Dlatego na zajęciach nie odpuszczam chłopakom. Nie mówię, że muszą uciekać z nogami, gdy przebiegam obok, ale czasem bywa ostro. Robię co mogę, by wrócić do formy, bo samymi występami w IV lidze wiele nie zdziałam.

- Obrońcy z długim stażem nie mają ostatnio w Resovii lekkiego życia. Kłopoty mieli wcześniej Mirosław Baran, Wiesław Kozubek, teraz do “dwójki” zesłany został także Piotr Szkolnik…
- Nie zapominajmy o Konradzie Domoniu. Koledzy pocieszają, że trzeba się przemęczyć, a ja się śmieję, że po sześciu latach i na mnie przyszła kolej.

- Jakie to uczucie oglądać kolegów z wysokości trybun?
- Nie ma co udawać – boli. Widziałem triumf nad Radomiakiem, cały zespół wniósł się na bardzo wysoki poziom. Pomyślałem wtedy, że nie miałbym szans, by się gdzieś wcisnąć.

- Skąd u pana, przez lata podpory defensywy, taka obniżka formy? Czyżby wesele, podróż poślubna, nowe życiowe plany tak bardzo przeszkodziły w przygotowaniach do sezonu?
- Sprawy osobiste nie mają tu nic do rzeczy. Zawsze potrafiłem oddzielić życie prywatne od zawodowego.

- Dlaczego nie zdecydował się pan na zmianę klubu. Trener Unii Tarnów powiedział, że zachował się pan jak dzieciak.
- To prawda, że praktycznie byłem dogadany z działaczami Unii. Kiedy jednak zacząłem się dowiadywać od zaufanych osób, związanych z “Jaskółkami”, co dzieje się w klubie, wycofałem się z obietnicy. Na transferze nie zyskałbym ani finansowo, ani sportowo, bo klub organizacyjnie kuleje.

- Kilka lat temu wykryto u pana nowotwór. Po operacji długo dochodził pan do siebie, ale w końcu wrócił do uprawiania sportu. Zapomniał pan już o problemach ze zdrowiem?
- Odpukać, jest dobrze. Ale co 6-8 miesięcy melduję się na kontroli w Centrum Onkologii w Krakowie. Przechodzę tomografię komputerową, badanie krwi. Wcześniej leczyłem się w Warszawie, ale Kraków ma lepszą opiekę. Zawsze będę pamiętał, że w tym trudnym okresie Resovia bardzo mi pomogła.

- Po takich doświadczeniach człowiek inaczej spogląda na otaczający go świat.
- Dokładnie. Kocham piłkę nożną, ale uświadomiłem sobie, że są rzeczy ważniejsze od futbolu. Nawet po chemii nie usłyszałem od żadnego specjalisty, abym dał sobie spokój z wyczynowym uprawianiem sportu. Gdyby tak się jednak stało, nie rozpaczałbym.

- Jak daleko zajdzie Resovia w tym sezonie?
- Widzę ją w czołowej czwórce. Liga nie ma zdecydowanych faworytów, więc kto wie, może właśnie teraz ziści się marzenie kibiców o awansie do I ligi?

Tomasz Szeliga (Super Nowości) | 06.09.2012

 

 




































































 

| ...do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by