WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 







 

 

2010.05.05 | "Damy z siebie wszystko"  - Łukasz Morawski

- Trener Mirosław Hajdo na konferencji prasowej po ostatnim meczu stwierdził, że zadowolony jest tylko z trzech punktów a kibiców przeprasza, że musieli być świadkami tak słabej gry jego zespołu.
- Nie ma co ukrywać, że zagraliśmy słabe spotkanie, ale uważam, że lepiej zagrać słaby mecz i zdobyć trzy punkty, niż zagrać super i pozostać z niczym. Wpływ na naszą słabszą dyspozycję mógł mieć ostatni tydzień i dwa trudne wyjazdowe pojedynki. Później długi powrót, dwa dni odpoczynku i znów trudne spotkanie z zespołem, który był wyżej od nas w tabeli.

- Początek meczu mieliście jednak znakomity. Szybko zdobyty gol, wszystko pod kontrolą i wydawało się, że kolejna bramka będzie tylko kwestią czasu. Tymczasem Start w końcówce drugiej połowy napędził wam sporo strachu.
- No tak, szybko zdobyliśmy bramkę i mogliśmy pójść za ciosem, ale to tylko tak łatwo się mówi: strzelić drugą bramkę i spokojnie grać tylko na utrzymanie wyniku. Niemniej jednak dobrze, że tak się zaczęło. Szybko strzelona bramka spowodowała, że graliśmy trochę spokojniej, choć jak wszyscy widzieli, nie wszystko wyglądało tak, jakbyśmy sobie tego życzyli.

- W defensywie popełnialiście sporo błędów. Grając z mocniejszymi zespołami, jak choćby z Niecieczą wasza gra wyglądała dużo pewniej.
- Nie chciałbym tłumaczyć wszystkiego ostatnimi trudnymi pojedynkami w Iławie i Elblągu. Na naszą grę w obronie może miała też wpływ słabsza dyspozycja dnia kilku zawodników. Zakończmy to w ten sposób: dobrze, że nie straciliśmy bramki, a my wyciągniemy wnioski i w kolejnych spotkaniach do takich sytuacji nie będzie już dochodziło.

- Za kilka dni derby ze Stalą. Dla bardzo licznej grupy kibiców Resovii to najważniejszy mecz w rundzie, a to oznacza, że będziecie pod podwójną presją. Prestiżowy pojedynek i stawka o to, by utrzymywać się w ścisłej czołówce.
- Z pewnością tak będzie. Mogę jednak zapewnić, że zagramy o zwycięstwo. Nie będzie takiej sytuacji, że jedziemy na obcy stadion i satysfakcjonuje nas remis. Na pewno zrobimy wszystko, aby ten mecz wygrać, a co z tego wyjdzie, zobaczymy. Jestem przekonany w stu procentach, bardziej, niż przed każdym innym spotkaniem, że każdy z nas da z siebie wszystko, by w tym meczu zwyciężyć.

- Trener zmieniając po przerwie w linii pomocy Kamila Walaszczyka dał panu szansę gry w drugiej połowie. Jak ocenia pan swoje szanse na występ w kolejnym meczu?
- Dla mnie stuprocentowym pewniakiem na grę od pierwszych minut jest Kamil. Jeżeli chodzi o mnie, to muszę zaznaczyć, że wchodzę do zespołu po kontuzji i nie ma się co szarpać. Na pewno nie jestem jeszcze gotowy do gry przez pełne 90 minut.

Bartosz Zapaśnik, Super Nowości | 05.05.2010

 

 




































 

| ...do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by