WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 













 

 

2008.06.19 | Wywiad z Michałem Mościńskim - " Potrafię strzelać ważne gole..."



foto: Łukasz Milewski | photohormone.com

W pierwszoligowej Jagiellonii nie zagrał ani minuty. Choć trenował z żółto-czerwonymi pozostały mu jedynie występy w młodej ekstraklasie. Zimą dość nieoczekiwanie zamienił kolory pasów na klubowej koszulce i przeniósł się do trzecioligowej Resovii Rzeszów. Rozmawiamy z jednym z najlepiej zapowiadających się podlaskich napastników minionego sezonu, Michałem Mościńskim, popularnym "Momo"

W przerwie zimowej dołączyłeś do zespołu Resovii Rzeszów. Zamieniłeś występy w młodej ekstraklasy na III ligę na Podkarpaciu. Jak z perspektywy oceniasz swój transfer?
-
Chciałem spróbować czegoś nowego. Były trener Płatek powoływał mnie na treningi do pierwszego zespołu, uczestniczyłem również w obozie w Kętrzynie. Podczas indywidualnej rozmowy w ostanim dniu obozu powiedział, że nie daje mi gwarancji na grę w Jagiellonii druzynie. Stwierdził również, że jeżeli mam perspektywę ogrywania się w piłce seniorskiej, nawet w  niższej lidze powinienem to uczynić. Takie jest życie piłkarza, że szuka się nowych wyzwań.

Jagiellonia Białystok, z zespołu której przeszedłeś do Resovii w przyszłym sezonie zagra znów w ekstraklasie. Nie żałujesz? W Białymstoku miałbyś chyba większe szanse na zauważenie?
- Co do zauważenia, to powiem tak, że na dzień dzisiejszy mam pewne propozycje, o których na razie nie chcę się wypowiadać. Mamy obecnie tzw. okienko transferowe, więc czas pokaże. W tej grupie III ligii, w której gram obecnie grały zespoły pierwszoligowe, takie jak Górnik Łęczna czy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski oraz inne silne ekipy, więc o pokazanie się nie jest trudno.

W Resovii zagrałeś zaledwie 7 spotkań ligowych. Nie strzeliłeś żadnej bramki. To chyba mizerna statystyka jak na młodego ambitnego napastnika?
-
W piątym meczu ligowym z Ładą Biłgoraj zostałem perfidnie sfaulowany, przeciwnik otrzymał czerwoną kartkę. W wyniku faulu i kontuzji musiałem pauzować pięć tygodni, co miało decydujący wpływ na moją dalszą dyspozycję zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Szybko wracałem do swojej normalnej dyspozycji, o czym świadczą kolejne występy ligowe i pucharowe. W meczach pucharowych zdobyłem cztery bramki, w tym jedną decydujacą na 3:2 w derbach Rzeszowa (Resovia-Stal - red.), które od zawsze cieszą się ogromnym zainteresowaniem.

Sezon się już skończył. Nie awansowaliście do nowej II ligi, choć taki był plan. Czego spodziewasz się w nowym sezonie?
- O rundzie wiosennej chciałbym jak najszybciej zapomnieć. Z optymizmem patrzę w przyszłość. Zamierzenia zarządu jak i piłkarzy są niezmienne - awans.

Czy jest szansa, że Michał Mościński zagra jeszcze na Podlasiu? Twój transfer do Rzeszowa nie przeszedł w środowisku piłkarskim bez echa. Komentarze były jednak negatywne. Zamiana, bądź co bądź, pierwszoligowego klubu na III ligę nie była trafnym wyborem w opinii wielu osób.

- Ze sztabem szkoleniowym i działaczami Jagielloni, uważam, że rozstałem się w bardzo cywilizowany sposób - nie paląc za sobą mostów. Z wielkim sentymentem wspominam grę w Jagielloni i ludzi których spotkałem na swojej drodze, zarówno działaczy, trenerów jak i piłkarzy. Często kontaktuję się z nimi. Na bieżaco śledzę sytuację Jagi. Mam nadzieję, że los sprawi, że jeszcze kiedyś zagram na Podlasiu w żółto-czerwonych barwach. Na zakończenie chciałbym podziękować wszystkim moim sympatykom za wsparcie oraz wyrazy sympatii na różnych stronach internetowych jak i bezpośrednio do mnie.

Rozmawiał Paweł Surynowicz, Sportowe Podlasie | 16.06.2008

 

 












































































 

| ...do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by