|
-
Dlaczego zdecydował się pan przyjąć ofertę Resovii?
- Rzeszowski klub szukał obrońcy. W zimowej przerwie dostałem od
działaczy Resovii konkretną ofertę i zdecydowałem się na przejście do
Rzeszowa. Podpisałem umowę do końca wiosennej rundy spotkań. Kontrakt
jest tak skonstruowany, że zawiera opcję przedłużenia, więc nic nie stoi
na przeszkodzie, abym w Resovii został na dłużej.
- Jakie
pierwsze wrażenia z pobytu w nowym klubie?
- Wrażenia jak najbardziej pozytywne. Widać, że chłopakom zależy, że
wkładają w przygotowanie wiele serca. Jest zdrowa rywalizacja o miejsce
w wyjściowym składzie, a to tylko podnosi poziom gry. Zostałem bardzo
dobrze przyjęty przez nowych kolegów, tak więc wszystko jest w jak
najlepszym początku.
- Od jak dawna trenuje pan z drużyną Resovii?
- Uczestniczę w zajęciach od początku stycznia. Na początku
przygotowywaliśmy się na własnych obiektach, później byliśmy na
tygodniowym obozie. Obecnie powróciliśmy do treningów na własnych
obiektach i powoli wkraczamy w boiskowy rytm, rozgrywając serię
sparingów.
- Jak do tej pory przebiegała pana kariera piłkarska?
- Kariera to chyba jak na razie zbyt duże słowo. Określiłbym to raczej
jako przygoda z piłką nożną. Jestem wychowankiem Stali Mielec i w tym
klubie spędziłem większą część mojego sportowego życia. Były jedynie dwa
wyjątki. Na pół roku byłem wypożyczony do IV-ligowego klubu z Radomyśla,
a ostatnio grałem w V-ligowym Tuszowie Narodowym.
- Dlaczego nie zdecydował się na kontynuowanie gry w mieleckiej
Stali?
- W Mielcu jest taka polityka kadrowa, że stawia się na młodych
zawodników. Znając zamiary i plany działaczy, wiedziałem, że w Stali nie
znajdzie się dla mnie miejsce. Dlatego też zdecydowałem się na przejście
do Ikarusa, a teraz gdy nadarzyła się okazja do ponownej gry w IV lidze
w barwach Resovii, postanowiłem spróbować swoich sił.
- Celem Resovii na wiosenną rundę spotkań jest awans do III ligi. Jak
pan myśli, czy jesteście w stanie do zadanie zrealizować i kto
ewentualnie może być waszym największym konkurentem w walce o awans?
- IV liga, a szczególnie czołowe drużyny są bardzo mocne i awansować do
III ligi na pewno nie będzie łatwo. Są zespoły, które mocno się zbroją.
Przykładowo Galicja Cisna, czy Siarka Tarnobrzeg mają bardzo mocne i
wyrównane kadry i te zespoły na pewno będą chciały awansować. My również
i dlatego zapowiadają się duże emocje w wiosennej rundzie spotkań.
|