WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 













 

 

2009.02.02 | Wywiad z Tomaszem Tułaczem, trenerem piłkarzy Resovii


Tomasz Szeliga (Dziennik Polski) rozmawiał z Tomaszem Tułaczem, trenerem piłkarzy Resovii, który wyciska z zawodników siódme poty.

Od piątku przebywacie na zgrupowaniu w Straszęcinie. Jak wygląda harmonogram zajęć?

- Pobudka o 7.15, kwadrans później udajemy się na pierwszy trening - biegamy w terenie albo zaglądamy na siłownię. Na boisku ćwiczymy przed i popołudniu. Potem mamy odnowę czyli basen, solankę bądź saunę. O 20.30 spotykamy się w hali, gdzie pracujemy nad doskonaleniem techniki. Co drugi dzień mamy odprawę taktyczną z pokazem multimedialnym. Oglądamy wybrane fragmenty meczów, analizujemy naszą grę. Grafik napięty jest do granic możliwości. Przyjechaliśmy do Straszęcina na sześć dni i nie wolno nam zmarnować ani godziny. Od 26 lutego do 2 marca przebywać będziemy na obozie w Dukli. Tam jest duże boisko ze sztuczną trawą.

Tej zimy Resovia nie kupuje zawodników na prawo i lewo. Nie ma takiej potrzeby?
- Nie ma. Staramy się pozyskać tylko tych, którzy będą wzmocnieniem. Do transferów podchodzimy w sposób bardzo rozsądny.

Wypożyczony z Zagłębia Sosnowiec Paweł Cygnar może zostać liderem drużyny?
- Ma do tego predyspozycje. Dużo widzi na boisku, jest dobrze wyszkolony technicznie. Bardzo na niego liczymy.

Jak wygląda sprawa z Ukraińcem Witalijem Tyrkałą?
- O jego wizę bym się nie martwił, to się da załatwić. Jeszcze nie podjęliśmy decyzji, czy zostanie z nami, choć prezentuje się bardzo obiecująco. Witalij to wszechstronny napastnik. Nieustępliwy, szukający kontaktu z piłką, niezły technicznie. Nie jest postacią anonimową - kilka lat temu zbierał dobre recenzje w Tomasovii i Hetmanie Zamość.

O Rafała Turczyna z Hetmana będziecie ponoć mocno zabiegać.
- Warto w niego zainwestować. To młodzieżowiec, ale już z doświadczeniem, bo w Hetmanie grał regularnie. Zamojski klub nie zgodził się, aby Rafał mógł się z nami przygotowywać, lecz tak łatwo z niego nie zrezygnujemy.

Jak radzą sobie rekonwalescenci - Michał Bogacz, Konrad Domoń i Piotr Mazurkiewicz?
- Trenują na pełnych obrotach. Wprawdzie każdy z nich jest na innym etapie, lecz do marca pewnie zdążą się przygotować. Pytanie tylko, w jak dużym stopniu pomogą wiosną Resovii?

Jest też trochę kłopotów. Marek Kusiak doznał kontuzji, Przemysława Pałkusa zaatakowała tajemnicza choroba stawów.
- Wiadomość o Przemku strasznie mnie zasmuciła. Liczyłem, że zimą naładuje akumulatory i w rundzie rewanżowej pokaże swoje duże możliwości. Z Markiem sytuacja nie jest tak skomplikowana - wróci do treningów za kilka dni.

Resovia zyskała właśnie dwóch poważnych sponsorów, w klubie mówi się wyłącznie o drugiej lidze. Czy Pan i drużyna czujecie już presję?
- Presja towarzyszy mi, odkąd rozpocząłem pracę w Resovii. W tym klubie zawsze będą duże oczekiwania, kibice żądają zwycięstw. Staramy się o tym nie myśleć, bo najważniejsze to odpowiednio przygotować się do sezonu. Co chwilę słyszę, że jesteśmy faworytem, że mamy korzystny układ gier. Ale przecież rywale zadania nam nie ułatwią.

Rozmawiał Tomasz Szeliga, Dziennik Polski | 02.02.2009

 

 


















































 

| ... do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by