WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 

 

 

2009.06.30 | Wywiad z Tomaszem Tułaczem byłym trenerem Resovii

Rozmowa z Tomaszem Tułaczem, trenerem II-ligowych piłkarzy Resovii, który zrezygnował z przedłużenia kontraktu na następny sezon.

Jak to możliwe, że trener, który wygrywa ligę, awansuje wyżej, rezygnuje z dalszej pracy w klubie?
- Stało się tak z jednej przyczyny - złej współpracy z członkami zarządu sekcji.

Brzmi enigmatycznie. O co konkretnie biega?
- Nie pozwolę sobie na deprecjonowanie wysiłku swojego i moich współpracowników przez niektórych działaczy. Atmosfera jaką tworzą uniemożliwia normalną pracę, osiąganie konkretnych celów, a ma nim być przecież awans do I ligi.

Po Rzeszowie krążą różne plotki o powodach pańskiej rezygnacji. Miał pan przedłożyć listę proponowanych transferów  działacze skreślili te nazwiska i wstawili swoje. Kierowano do pana także pretensje o forowanie niektórych zawodników, na przykład Pydycha kosztem Pietruchy. Dlatego pojawił się pomysł, by w następnym sezonie trener Tułacz co dwa tygodnie zdawał raport z personalnych decyzji. Ile w tym wszystkim prawdy?
- Nie potwierdzam tych rewelacji, aczkolwiek niektórzy członkowie sekcji wytwarzali klimat wiecznych pretensji, szukania problemów. Próbowano wchodzić mi na głowę, ale na takie coś nigdy nie pozwolę. Zaznaczam od razu, że głaskania po głowie, klepania po plecach nie potrzebuję. Ten zawód wiąże się z krytyką, ale ustawiczne szukanie dziury w cały po sezonie, w którym osiągnęliśmy wszystkie zakładane cele jest nie do przyjęcia.

Prezes sekcji piłkarskiej Adam Sadecki zapewnia, że nie maczał palców w pańskiej rezygnacji.
- I mówi prawdę. Zarówno on, jak i prezes klubu Aleksander Bentkowski zachowywali się wobec mnie fair, wspierali w pracy. Są jednak członkowie sekcji, którym wszystko, co robię, nie przypada do gustu. Nie zrezygnowałem pod wpływem emocji, chwili. Przemyślałem sprawę i uznałem, że jeśli wszyscy nie pchamy tego wózka w jedną stronę, to po co się męczyć.

Resovia już jutro ma pierwszy trening. Kto powinien ja objąć?
- Trener, który będzie miał w Resovii wiatr w plecy, chociaż na początku. Ja zawodnikom życzę jak najlepiej. Zespół da sobie radę, tylko potrzeba w klubie więcej przyjaznej atmosfery. Pewnym działaczom życzę natomiast, aby tyle samo energii, ile wkładali w szukanie u mnie wad, wkładali w polepszenie organizacji sekcji, bo na tym polu jest jeszcze niemało do zrobienia.

Działacze obiecywali, że do końca czerwca zamkną finansowo poprzedni sezon. Pan już dostał swoje zaległości?
- Ufam w tej kwestii prezesowi Bentkowskiemu. Coś w poprzednim sezonie udało się zrobić, więc na pewno nasz wysiłek zostanie doceniony. Przy okazji dziękuję moim współpracownikom, trenerom Pacanowskiemu i Mazurowi, dziękuje kibicom. Odchodzę z Resovii z podniesionym czołem. Będę jej kibicował w II lidze.

 

Nowiny, Tomasz Ryzner, foto: Krzysztof Kapica | 30.06.2009

 

 







 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



























 

| ...do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by