WYWIADY

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum

 







 

 

2009.02.16 | "W Polsce mam szansę ..." - Witalij Tyrkało

Urodziłem się 25 lat temu we Lwowie. Jestem wychowankiem Karpat i w barwach tego klubu debiutowałem w ukraińskiej ekstraklasie. W Karpatach poznałem Maćka Nalepę. Ostatnio grałem w Arsenale Biała Cerkiew - to drugoligowy zespół o wielkich ambicjach. Powstał niedawno, ale jego szefowie chcą, żeby wdarł się przebojem do ekstraklasy.
- Problem w tym, że na Ukrainie mamy kryzys gospodarczy. Bardzo wielu piłkarzy wyjeżdża zarabiać pieniądze do Polski. Niektórym, jak mojemu kumplowi Igorowi Migalewskiemu, udaje się podpisać dobry kontrakt. Od wiosny Igor występować będzie w GKS Bełchatów.
- Bardzo się cieszę, że trafiłem do Resovii. To poukładany klub z szansami na drugą ligę. Treningi są dużo fajniejsze, niż na Ukrainie, gdzie przez cały czas się biega. W Rzeszowie ćwiczymy z piłką, nie brakuje też taktyki.
   foto: Jacek Czochara (Dziennik Polski)  - Samo miasto bardzo mi się podoba, choć na zwiedzanie przyjdzie jeszcze czas. Nie bez znaczenia jest fakt, iż do Lwowa mam stąd zaledwie 160 kilometrów. Rozłąka z bliskimi nie będzie bolesna.
- Ukraina ma lepsze stadiony i kluby występujące w Lidze Mistrzów, ale rzeczywistość jest dużo smutniejsza. Dynamo Kijów i Szachtar Donieck zatrudniają trenerów z zagranicy i Brazylijczyków za ogromne pieniądze, ale coraz więcej klubów staje się niewypłacalnych. Generalnie w Polsce jest większy porządek.
- Byłem u was pięć lat temu. W czternastu meczach Tomasovii strzeliłem 7 goli. Szło mi tak dobrze, że menedżer zabrał mnie z powrotem na Ukrainę, do Metalurga Zaporoże. Nie przebiłem się jednak do składu pierwszoligowca i trafiłem do Hetmana Zamość. Ówczesny trener Tomasovii Tomasz Orłowski to były piłkarz Resovii, a kibice śpiewają o nim piosenki? Nie wiedziałem...
- Gdy wszystko zaczynało się układać, złapałem kontuzje. Lekarze postawili złą diagnozę, sprawa się ciągnęła. Dziś próbuję wrócić do poważniejszego futbolu, pożegnałem się z menedżerem, sam decyduję o swoim losie. Jestem optymistą. Wyszedłem z dobrej szkoły, więc nie ma różnicy, czy kopię piłkę lewą czy prawą nogą. W Arsenale grałem w pomocy na obu skrzydłach, czasem też na środku. Mogę być również napastnikiem.

Tomasz Szeliga, Dziennik Polski | 16.02.2009

 

 




































 

| ...do wywiady |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by