ARCHIWUM 10

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum


















































 

 

 

2007.06.16 | Koniec sezonu, Resovia w III lidze !

Resovia Rzeszów - Stal Mielec 2:1 (0:0)
66' Zieliński 88' Biliński - 90' Kamiński (k)

Resovia: Dawid Polak, Mita, Rajzer (54' M. Bogacz), Kozubek, Wojtowicz, Grabowski, Szydełko,Zieliński, Oślizło (64' Jakubowski), Mazurkiewicz (74' Dziwisz), Biliński
Stal: Witkowski, Pydych (46' Getinger), Czarny, Szajna, Marszałek, Jędryka (73' Szymański),Ryniewicz, Fryc (75' Korab), Skiba,Ziomek (46' Kędzior), Kamiński
Sędzia
: Marek Guzik z Krosna.
Widzów:
1000


                                                             foto: Dziennik Polski

Zlani szampanem, odarci z koszulek, wyściskani przez kibiców i pijani ze szczęścia schodzili w sobotę do szatni piłkarze Resovii. Po trzech latach wracają do III ligi. Mecz ze Stalą to była formalność - rzeszowianie awans zapewnili sobie na cztery kolejki przed końcem sezonu. Ciężko na niego pracowali. Wiosną obronili pozycję lidera i choć w końcówce formą nie zachwycali, w najważniejszych chwilach stanęli na wysokości zadania. Nie przegrali na wyjeździe z Izolatorem, Polonią i Kolbuszowianką, czołowymi drużynami ligi, a Siarkę na swoim boisku pokonali. W nagrodę trenerzy i piłkarze wraz z rodzinami następny weekend spędzą w bieszczadzkim ośrodku w Bystrem. Czasu na świętowanie jest jednak niewiele. Beniaminka czeka gorące lato, bo zespół potrzebuje wzmocnień na każdej pozycji. Kłopot może być z mało funkcjonalnym stadionem, należącym do Uniwersytetu Rzeszowskiego. Brakuje m.in. wydzielonego sektora dla kibiców przyjezdnych. Bez niego obiekt nie otrzyma licencji.
Osobną sprawą jest bezpieczeństwo na trybunach i komfort "normalnych" kibiców. W sobotę trwała feta, ale granice zostały chyba przekroczone. Gryzący dym z rac i fajerwerków wygonił spod krytej trybuny wielu sympatyków i zasnuł część boiska. O wulgaryzmach nie ma co wspominać, bo po co kopać się z koniem? Pierwsza połowa meczu była przeraźliwie nudna. Resoviacy grali beznadziejnie, tylko raz, po dośrodkowaniu Macieja Bilińskiego i rykoszecie zrobiło się gorąco pod bramką Stali. Gości uratowała jednak poprzeczka. Mielczanie szybciej biegali i widać było, że mają pomysł. Z jego realizacją też nie szło im jednak najlepiej. Po przerwie obudził się Artur Zieliński i rzeszowianie odzyskali skuteczność. Najpierw "Zielak" strzelił głową po dośrodkowaniu z rogu Witolda Jakubowskiego. Potem zagrał na nosie obrońcom Stali i wyłożył piłkę jak na tacy Maciejowi Bilińskiemu. Mielczanie walczyli do końca i ambicja się opłaciła. Piotr Kamiński strzelił 26 gola w sezonie, pieczętując zdobycie tytułu najskuteczniejszego w lidze.

Rafał Rajzer, z boiska do szpitala:
Gdy na początku II połowy obrońca Resovii zderzył się z Krystianem Getingerem i padł na murawę, kibicom stanęły przed oczyma obrazki sprzed miesiąca i kontuzja bramkarza "pasiaków" Marcina Pietryki. Starcie Rajzera z mielczaninem było przypadkowe i nie wyglądało groźnie. Piłkarz został jednak trafiony w skroń, stracił przytomność i został odwieziony karetką do szpitala. - Pierwsze wiadomości mówią o wstrząśnieniu mózgu - informował kilka minut po meczu trener Maciej Huzarski.

Maciej Huzarski (trener Resovii): - Awans z Resovią to mój największy sukces, ale mam nadzieję, że nie ostatni. Pracowałem już w tym klubie w trzeciej lidze, lecz zawsze w roli ratownika i z nie najlepszym skutkiem. Oby to się zmieniło. Długich wakacji nie planujemy, bo czasu do rozpoczęcia nowego sezonu jest niewiele. Muszę się jeszcze odnieść do samego meczu - podziwiam sposób, w jaki Stal buduje swój zespół. Drużyna złożona z samych młodzieżowców gra piłkę na tyle fajną, że wartą naśladowania

Włodzimierz Gąsior (trener Stali): - Gratuluję Resovii, awansowała zasłużenie. To był ciekawy pojedynek z ładnym finałem. Trochę żałujemy, że nie udało się zremisować, ale prawdę mówiąc, myślami jesteśmy już przy meczu mistrzostw Polski juniorów z Gwarkiem Zabrze. To dla nas priorytet, więc kilku zawodnikom dałem odpocząć.

Bartłomiej Bogacz (Resovia):
Znam smak awansu, nie tak dawno wywalczyłem w barwach Zagłębia Sosnowiec przepustki do drugiej ligi. Nie wiem, czy zostanę w Resovii. Kusi mnie, żeby spróbować sił gdzieś wyżej, pojechać na testy. Czasu na podjęcie decyzji mam niewiele, bo działacze Resovii jak najszybciej chcieliby mieć skompletowaną kadrę. Żałuję, że nie zdobyłem tytułu króla strzelców. To zawsze byłoby coś.

Jarosław Mita (Resovia):  
Zależało nam na zwycięstwie nad Stalą. Ostatnio nie szło nam najlepiej i nie chcieliśmy, żeby ktoś z tego powodu podważał nasz sukces. Każdy awans jest inny i mam nadzieję, że nasza przygoda z trzecią ligą tym razem potrwa dłużej, niż sezon. Dla mnie bardzo ważna była atmosfera w klubie. Mówienie o wielkiej rodzinie nie jest w tym przypadku nadużyciem.

Marcin Pietryka (Resovia): Ciągnie mnie na boisko, od tygodnia truchtam, w lipcu mam zamiar wznowić prawdziwe treningi. Nastąpi to oczywiście po konsultacji z lekarzami, choć z powodu strajków w służbie zdrowia moje leczenie może się przedłużyć. Wiem, że działacze szukają dobrego bramkarza, ale to normalne. Ja się rywalizacji nie boję. Dzięki niej podniosę swoje umiejętności.

Maciej Biliński (Resovia): Tydzień temu mówiłem, że prawdopodobnie opuszczę zespół, ale sytuacja się zmieniła i raczej zostanę w Resovii. Co takiego się wydarzyło, iż zmieniłem zdanie? Porozmawiałem z prezesem i trenerami (śmiech). Świętować będziemy kulturalnie. Jesteśmy dużymi chłopcami i na pewno nie zgłupiejemy (śmiech).

Artur Zieliński (Resovia): Trudno w to uwierzyć, ale to mój pierwszy awans z Resovią. A przecież gram w tym klubie, z przerwami, ładnych kilkanaście lat. Wcześniej wchodziłem do drugiej ligi z Wawelem Kraków, dwukrotnie do trzeciej z Izolatorem i z tą samą drużyną do czwartej. Zostaję w Resovii na następny sezon. Konkurencji się nie boję, bo w piłkę grać umiem. Trzecia liga to wyższa półka, więc nie obejdzie się bez wzmocnień. Potrzeba nam doświadczonych ludzi na środek obrony, do pomocy i ataku. Wiem jednak, że transfery będą przeprowadzane z głową. Tak jak odbywało się to do tej pory.

Dziennik Polski

2007.06.14 | Przed meczem ze Stalą Mielec

Rzeszowianie już dwa tygodnie temu zapewnili sobie awans do trzeciej ligi, ale z jego świętowaniem mieli poczekać doostatniego spotkania. W sobotę na stadion przy ulicy Wyspiańskiego przyjedzie mielecka Stal, a po spotkaniu rzeszowianie rozpoczną świętowanie. Aby humory piłkarzom, kibicom i działaczom dopisywały, ci pierwsi muszą postarać się o zwycięstwo, bowiem w ostatnich trzech meczach "pasiakom" nie udało się zgarnąć trzech punktów. - Przydałoby się zwycięstwo, bo ono się należy jako podziękowanie dla kibiców i działaczy. Zawodnicy na pewno zrobią wszystko, aby ten mecz wygrać. Nie chcemy, żeby w takim dniu coś zepsuło nam świętowanie - mówi Witold Walawender, kierownik Resovii, który jednak zdaje sobie sprawę, że mecz z mielecką Stalą łatwy nie będzie. - Stal na pewno nie "położy się" i specjalnie nie przegra, bo my chcemy świętować. Na pewno będą chcieli zdobyć u nas jakieś punkty i zepsuć nieco to święto - dodaje.Resoviakom w odniesieniu zwycięstwa przeszkodzić mogą nieco absencje, choć zmiennicy już nieraz pokazali, że grać potrafią. W spotkaniu kończącym sezon nie zagrają kontuzjowani Marcin Pietryka, Łukasz Kut i Damian Polak oraz pauzujący za kartki Bartłomiej Bogacz. - Na pewno każdy zawodnik chciałby w takim meczu zagrać. Ja myślę jednak, że szansę dostaną ci, którzy do tej pory nie mieli wielu okazji do grania - zakończył Walawender.

   Dziennik Polski

2007.06.13 | Kolejne stracone punkty Resovii

Żurawianka Żurawica - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
38' Tyrawski, 48' Duński - 59' Biliński

Żurawianka: Kurosz, M. Bąk,G. Gierczak, Mach,Gorczyca  Kumah-Doe, Harłacz (75' Olech), Ł. Bąk, Tyrawski, Gawłowski (90' Przybyszek), Duński (89' Domina)
Resovia: Polak,  Rajzer, Kozubek, M. Bogacz, Szydełko (54'Grabowski), Przybyła (54'Biliński), Domoń,B. Bogacz, Jakubowski (54'Oślizło),Wojtowicz, Mazurkiewicz
Sędzia: Piotr Chmura (Stalowa Wola)

Lepiej mecz ułożył się dla gospodarzy. Po akcji oraz strzale Gawłowskiego piłka odbiła się od jednego z obrońców i trafiła pod nogi Tyrawskiego. Ten z kolei uderzył bez namysłu, zaś futbolówka otarła się jeszcze o nogi jednego z defensorów Resovii i wpadła do bramki. Tuż po zmianie stron Duński przymierzył niemal spod linii końcowej boiska i piłka, ku radości miejscowych kibiców, wylądowała w długim górnym rogu rzeszowskiej bramki. Świeżo wprowadzony na plac gry Biliński popisał się technicznym uderzeniem z rzutu wolnego. W samej końcówce, kiedy to Resovia uzyskała wyraźną przewagę, groźne strzały Oślizły i Bilińskiego obronił Kurosz.

 resoviacy.pl

2007.06.09 | Lider rozczarował

Resovia Rzeszów- Pogoń Leżajsk 1:2 (1:1)
0-1 Danielak 8', 1-1 Biliński 14', 1-2 Dejnaka 76'

Resovia: Dawid Polak, Wojtowicz,Rajzer, Kozubek, M. Bogacz, Szydełko (46' Grabowski),Zieliński  (68' Przybyła), Domoń, Oślizło (56' Jakubowski), B. Bogacz (46' Mazurkiewicz), Biliński
Pogoń: Rauza,Rogala  (70' Serafin), Pazdan,Orzech, Kaznecki,Szmuc, Błotni (46'Kaszowski), Lach,Bujniak  (88' Wylaz),Danielak, Dejnaka (83'  Rudziński)
Sędzia: Maciej Gumiński (Jarosław)

Pierwszy raz od miesięcy na Wyspiańskiego śpiewem rozbrzmiewała szatnia gości. Wiosną na swoim stadionie Resovia nie przegrała i nie straciła gola. Imponującą statystykę przerwała drużyna, która od tygodni ciułała punkty, wyczekując upragnionego końca sezonu. Większa chęć zwycięstwa i ambicja były w sobotę po stronie "piwoszy", którzy już w pierwszej akcji zagrali na nosie całej rzeszowskiej obronie - Andrzej Danielak znalazł się przed Dawidem Polakiem i ze stoickim spokojem umieścił piłkę w siatce. Gospodarze szybko wyrównali, po podaniu Artura Zielińskiego i strzale Macieja Bilińskiego z metra, choć wydawało się, że - podobnie jak przy golu dla Pogoni - sędzia powinien odgwizdać spalonego. Resoviacy grali źle, ale przy odrobinie koncentracji
 uniknęliby kompromitacji. Sam Biliński zmarnował trzy wyborne okazje, swojego dnia nie miał Bartłomiej Bogacz, a wprowadzony za niego po przerwie Piotr Mazurkiewicz mógł przeklinać los. W 76 minucie pięknie podkręcił piłkę z 20 metrów, ta jednak trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Chwilę później Jacek Bujniak kapitalnie zagrał ze skrzydła do Sławomira Dejnaki i trybuny ucichły. Gol padł, bo bramkarz i obrońcy Resovii niezbyt sumiennie podeszli do swoich obowiązków. Gdyby na podstawie meczu z Pogonią oceniać szanse "pasiaków" w trzeciej lidze, od razu należałoby dać na mszę. Wzmocnienia składu są niezbędne. Potrzebny jest doświadczony bramkarz, takiż środkowy obrońca, rozgrywający z otwartą głową i sercem do walki oraz napastnik z wysokim współczynnikiem skuteczności. Czasu jest niewiele, pieniędzy na transfery również, a to oznacza, że przed beniaminkiem gorące lato.    

Maciej Huzarski (trener Resovii): Nie ma usprawiedliwienia dla naszej słabej gry. Plan był prosty: mieliśmy w trzech ostatnich meczach z Pogonią, Żurawianką i Stalą zdobyć 9 punktów, ale już wiadomo, że go nie zrealizujemy. Chęci i ambicja były po stronie Pogoni, my graliśmy bez ikry i strasznie niedokładnie.  

 Dziennik Polski

2007.06.02 | Awans przypieczętowany

Polonia Przemyśl- Resovia Rzeszów 1:1 (0:0)
1-0 Padiasek 61', 1-1 Szydełko 73'

Polonia: Cisek, Mosewicz (46' Stępień), Rogowski, Strzałkowski, Sałek,Padiasek, Szczygieł, Kot, Hajduk (56' Gierczak), Telka, Rybkiewicz (46' Quaye)
Resovia: Dawid Polak, Mita, M. Bogacz, Kozubek (72' Biliński), Damian Polak (46' Rajzer), Grabowski (46' Przybyła), Zieliński, Domoń, Jakubowski (57' Szydełko), Mazurkiewicz, B. Bogacz
Sędzia: Dawid Wierdak (Krosno)
Widzów: 1,5 tys. (w tym ponad 500 z Rzeszowa)
 


                                                             foto: Dziennik Polski


Zgodnie z tradycją, resoviacy na boisku Polonii nie wygrali. Mało kto się tym jednak przejmował, bo remis w sobotę smakował bardziej, niż niejedno zwycięstwo. Pieczętował awans "pasiaków" do III ligi. Po trzech latach przerwy. Niezwykle umotywowani rzeszowianie natarli od początku i już w 4 minucie zapachniało golem. Piotr Mazurkiewicz strzelił mocno, ale obok słupka. Goście częściej byli przy piłce, ale z optycznej przewagi nic nie wynikało, bo poloniści wzorowo grali w defensywie. I czekali na okazję do kontry. W 39 minucie Andrzej Kot przejął piłkę i po kilkumetrowym sprincie uderzył z narożnika pola karnego. Debiutujący w bramce gości Dawid Polak, który jeszcze w czwartek bronił w V-ligowym Ikarusie Tuszów Narodowy, odbił piłkę wprost pod nogi Marka Rybkiewicza. Doświadczony napastnik Polonii, naciskany przez obrońcę Resovii, fatalnie przestrzelił. Po zmianie stron w rolach głównych wystąpili rezerwowi. Najpierw Lee Quaye kapitalnym podaniem uruchomił Kamila Padiaska, a 20-latek, niczym weteran boisk, spokojnie umieścił piłkę w siatce. Potem z prostopadłego zagrania Mazurkiewicza użytek zrobił Szymon Szydełko. Pomocnik Resovii wykorzystał niezdecydowanie obrońców rywala i plasowanym strzałem z 15 metrów nie dał Piotrowi Ciskowi szans. Ostatnią w tym meczu okazję zaprzepaścił Quaye. Do Przemyśla specjalnym pociągiem i samochodami przyjechało ponad pół tysiąca kibiców Resovii i, niestety, nie było spokojnie. Zamieszki zaczęły się w przerwie meczu, gdy chuligani z Rzeszowa ukradli i spalili flagę polonistom. Ci zapałali rewanżem, wybiegli na murawę, potem w kierunku trenerów i zawodników rezerwowych Resovii posypały się kamienie i butelki. Ochrona nie reagowała, więc szalikowców zaczął uspokajać prezes Polonii Jerzy Miśkiewicz. Dostał "z byka", zalał się krwią i stracił zęba. Sędzia nie zdecydował się przerwać zawodów, piłkarze wrócili na boisko po pół godzinie.



                                                                                           foto: arch.resoviacy.pl

Dawid Polak ( nowy bramkarz Resovii ):
- Pierwszy twój występ w Resovii i od razu mistrzowski tytuł..
- Rzeczywiście. Może to i ewenement ale tak wyszło.
- Jak znalazłeś się w rzeszowskim klubie
- Broniłem ostatnio w V - ligowym Ikarusie Tuszów Narodowy. Kiedy w Resovii doznali kontuzji bramkarze - M. Pietryka i Ł. Kut, kluby dogadały się i zostałem wypozyczony do końca sezonu.
- Chciałnbys zostać w Resovii dłużej?
- Jasne, żebym chciał. W końcu to III liga i miałbym szanse pokazać się na większych stadionach. A poza tym w Resovii gra mój brat Damian


Ryszard Federkiewicz (Polonia): -
Gratuluję Resovii, zasłużyła na awans, bo przez cały sezon grała najrówniej. Moi zawodnicy wyszli na boisko chyba nieco usztywnieni, dopiero po przerwie zaczęliśmy grać to, co potrafimy. Z remisu z trzecioligowcem jestem zadowolony.
Maciej Huzarski (trener Resovii): - Druga połowa kosztowała mnie sporo zdrowia, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Lepiej graliśmy do przerwy, choć nie udało się wykorzystać sytuacji, jakie wówczas stworzyliśmy.

Dziennik Polski

2007.06.01 | Nowy bramkarz "w trybie awaryjnym"

W związku z kontuzjami dwóch bramkarzy Marcina Pietryki i Łukasza Kuta, działacze Resovii wypożyczyli do zespołu nowego bramkarza- Dawida Polaka. Nowy zawodnik jest wychowankiem Stali Mielec i o rok młodszym bratem obrońcy "pasiaków" Damiana Polaka. Ostatnio reprezentował klub ligi okręgowej- Ikarus Tuszów Narodowy. Na początku rundy jesiennej z Tuszowa do Resovii trafili Kamil Oślizło i Damian Polak.

resoviacy.pl

2007.06.01 | Przed meczem z przemyską Polonią

Piłkarzy Resovii czeka trudny pojedynek z przemyską Polonią. Do awansu potrzeba rzeszowskim "pasiakom" jednego punktu. Do kontuzjowanego bramkarza Resovii, Marcin Pietryki dołączył drugi bramkarz- Łukasz Kut, który ma podejrzenie naderwania wiązadeł krzyżowych w kolanie. W bramce Resovii stanie junior Rafał Bąk, lub sprowadzony w trybie awaryjnym bramkarz z innego klubu. W przemyskiej drużynie wystąpi Andrzej Kot, którego pamiętamy dzięki bramkom jakie strzelał Resovii grając w barwach Polonii i Żurawianki. Należące do najstarszych polskich klubów Polonia i Resovia pierwszy raz spotkały się w 1914 r. (Polonia grająca pod szyldem San, wygrała w stosunku 2-1). Na przestrzeni ostatnich 30 lat odnotowano 4 zwycięstwa Resovii, 2 remisy i 7 zwycięstw Polonii. W drużynie przemyskiej nie wystąpią eks-resoviacy Mirosław Jabłoński, Paweł Załoga oraz Mirosław Gwóźdź.

resoviacy.pl

2007.05.30 | 1 punkt do III ligi, na cztery kolejki przed końcem

Biorąc pod uwagę formę Resovii w całym sezonie 2006/07 to praktycznie nic nie powinno stanąć na przeszkodzie awansu "pasiaków" do III ligi. Teoretycznie jednak Siarka Tarnobrzeg ma jeszcze szanse na awans. Do takiego scenariusza potrzebne jest spełnienie trzech warunków:

- Resovia musiałaby przegrać wszystkie mecze, nie zyskując ani jednego punktu
- Siarka Tarnobrzeg musiałaby wygrać wszystkie mecze, zyskując 12 punktów
- Siarka Tarnobrzeg musiałaby wygrać z  Resovią w  dodatkowym meczu barażowym


 Regulamin rozgrywek o mistrzostwo IV ligi se
niorów
Podkarpacki Związek Piłki nożnej w Rzeszowie sezon 2006/07
(frag.)
§ 15
1. W rozgrywkach IV ligi i w rozgrywkach drużyn młodzieżowych kolejność zespołów w tabeli ustala się według liczby zdobytych punktów.
W przypadku uzyskania równej liczby punktów przez dwie lub więcej drużyn, o zajętym miejscu decydują:
1). przy dwóch zespołach:
a.) liczba zdobytych punktów w spotkaniach między tymi drużynami,

b.) przy równej liczbie punktów korzystniejsza różnica między zdobytymi i utraconymi bramkami w spotkaniach tych drużyn,
c.) przy dalszej równości, według obowiązującej reguły UEFA, że bramki strzelone na wyjedzie liczone są podwójnie, korzystniejsza różnica między zdobytymi i utraconymi bramkami w spotkaniach tych drużyn,
d.) przy dalszej równości, korzystniejsza różnica bramek we wszystkich spotkaniach z całego cyklu rozgrywek,
e.) przy dalszej równości, większa liczba bramek zdobytych we wszystkich spotkaniach z całego cyklu,
f.) w przypadku, gdy dwoma zespołami o jednakowej ilości punktów są zespoły zajmujące pierwsze i drugie miejsce w tabeli, a także zespoły których kolejność decyduje o spadku
, stosuje się wyłącznie zasady określone w punktach a, b i c, a jeżeli one nie rozstrzygną o kolejności, zarządza się spotkanie barażowe na neutralnym boisku wyznaczonym przez właściwy związek piłki nożnej prowadzący rozgrywki IV ligi.

Dziennik Polski

 

 


9  11























































































































































































































































































































































 

| ...do strony głównej |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by