ARCHIWUM 70

  klub
strona główna
aktualności
informacje
stadion
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 












 

 

 

2016.11.19 | Demolka w Strzyżowie

Wisłok Strzyżów - Resovia II SMS Rzeszów 7:1 (5:0)
10' Włodyka, 22' Szyszka, 26' K. Baran, 28' Krok, 36' 57' Rusin, 54' Draga - 77' (k) Szafar

Wisłok: Kukulski, Draga (88' Nowak), Włodyka, Śliwa, Durek, Pałys (83' Piechowiak), Szyszka (69' Margański), Krok, Wójtowicz, Rusin (61' Jamróg), Krystian Baran (74' Ćwiklik)
Resovia II: Bieleń, Karol Baran, Noga, Kasia
, Sołek, Kot (54' Czachor), Lichwała, Andreasik (46' Szafar), Świst, Czech, Mołdoch
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 100

Podopieczni trenera Szurgocińskiego nie będą dobrze wspominać wyjazdu do Strzyżowa. Miejscowy Wisłok w meczu ostatniej kolejki rundy jesiennej pokonał rzeszowskie rezerwy 7:1.
Kibice od pierwszych minut nie mogli narzekać na brak emocji. W 5 minucie meczu arbiter odgwizdał rzut karny dla "Pasiaków". "Jedenastkę" zmarnował jednak Adrian Mołdoch, po którego strzale piłka trafiła w słupek. Minutę później "jedenastki" nie wykorzystali gospodarze. Tym razem nieskutecznym strzelcem okazał się Jakub Krok.
W 10 minucie meczu miejscowi wyszli na prowadzenie po strzale głową Mateusza Włodyki. Po stracie bramki defensywa rzeszowskiego zespołu kompletnie się pogubiła. W 22 minucie Adrian Szyszka zmienił wynik spotkania na 2:0, a cztery minuty później Krystian Baran kolejnym trafieniem zaskoczył Bielenia. Przed przerwą do bramki "Pasiaków" trafiali jeszcze Krok i Rusin.
Druga połowa spotkania również należała do gospodarzy, którzy swoją przewagę przypieczętowali kolejnymi bramkami. W 54 minucie pokonał Bielenia Kamil Draga, a trzy minuty później siódmą bramkę zdobył Rusin.
Honorowego gola dla "biało-czerwonych" zdobył strzałem z rzutu karnego Jakub Szafar, który zadebiutował tego dnia w zespole rezerw.

resoviacy.pl

2016.11.19 | Porażka w meczu z IV-ligowcem

Izolator Boguchwała - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
39' Zieliński, 90' Róg - 86' (k) Buczek

Izolator: Ćwiczak, Lusiusz, Bogacz, Kozicki, Szkolnik, Gajdek, Cupryś, Domin, Tarasenko, Zieliński (79' Fundakowski), Szymański (69' Róg)
Resovia: Lipka, Baran
, Żmuda (75' Chamera), Makowski, Barszczak (67' Bieniasz), Pałys-Rydzik, Domoń (60' Ogrodnik), Kaliniec, Staszczak, Dziedzic (60' M. Kmiotek), Buczek
Sędzia: Tomoń (Rzeszów), Widzów: 100

Wicelider IV ligi pokonał Resovię w meczu 1/4 finału okręgowego Pucharu Polski i awansował do dalszego etapu rozgrywek. Tradycją powoli staje się fakt, że "biało-czerwoni" tracą decydująca bramkę w doliczonym czasie gry. Nie inaczej było i tym razem. Katem Resovii okazał się wychowanek "Pasiaków" Patryk Róg.  20-letni napastnik efektownym strzałem w 92 minucie zmusił Piotra Lipkę do kapitulacji.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

Początek meczu należał do "biało-czerwonych", którzy już w pierwszej połowie meczu kilka razy starali się zagrozić bramce Ćwiczaka, ale ich strzały były niecelne.
W 39 minucie meczu miejscowi odgryźli się skuteczną akcją, po której Patryk Zieliński w sytuacji sam na sam z Lipką wpisał się na listę strzelców.
Po przerwie obydwa zespoły starały się grać ofensywną piłkę. W 65 minucie do gry włączył się również arbiter, który wyrzucił z boiska Krzysztofa Domina. Grający w przewadze liczebnej rzeszowianie, zepchnęli miejscowych do obrony. W 85 minucie w polu karnym Izolatora faulowany był Bartłomiej Buczek i arbiter odgwizdał rzut karny. "Jedenastkę" na bramkę zamienił sam poszkodowany i kibice zaczęli myśleć o dogrywce.
Niespodziewanie w doliczonym czasie gry miejscowi zdobyli bramkę dającą im awans do dalszego etapu rozgrywek. Marek Fundakowski dograł piłkę w pole karne do wbiegającego Patryka Roga, a ten strzałem głową pokonał Lipkę.

resoviacy.pl

2016.11.12 | Niedosyt po meczu w Lublinie

Motor Lublin - Resovia Rzeszów 1:1 (0:1)
79' (k) Gieraga - 38' Pałys-Rydzik

Motor: Socha, Kożuchowski, Tadrowski, Gieraga, Dykyy, Tymosiak, Piekarski, Stachyra (46' Szpak), Kaczmarek, Michota (46' Szysz), Zaniewski (76' Myśliwiecki)
Resovia:
Pietryka, Baran, Makowski, Żmuda, Barszczak, Staszczak, Kaliniec (70' Domoń), M. Kmiotek, Pałys-Rydzik, Dziedzic (72' Ogrodnik), Buczek (82' Świst)
Sędzia: Ubożak (Kielce), Widzów: 1784

"Biało-czerwoni" zremisowali w Lublinie z miejscowym Motorem 1:1. Dla podopiecznych Szymona Szydełki był to ostatni mecz ligowy w tym roku. Resoviacy mogą czuć duży niedosyt, bo byli bliscy wywiezienia z Areny Lublin kompletu punktów. O remisie przesądził rzut karny wykonywany w 79 minucie przez Artura Gieragę.
W pierwszej połowie spotkania gospodarze nie potrafili poważnie zagrozić bramce Marcina Pietryki. Rzeszowianie zaczęli spotkanie mocno ofensywnie. Długo rozgrywali piłkę i strzałami z dystansu kilka razy postraszyli Pawła Sochę. W 32 minucie z rzutu wolnego przymierzył Sebastian Dziedzic, ale posłał piłkę w środek bramki i Socha bez trudu wybronił ten strzał. Kilka minut później po solowym rajdzie Buczka na bramkę uderzał Makowski, ale jego strzał został skutecznie zablokowany przez jednego z lubelskich defensorów.
W 38 minucie meczu fantastycznym trafieniem popisał się Dawid Pałys- Rydzik. Piłka po jego strzale z 30 metrów odbiła się od słupka i pomimo interwencji Sochy wylądowała w siatce.
Po przerwie trener Jacek Magnuszewski dokonał dwóch zmian. Na murawie pojawili się Damian Szpak i Patryk Szysz. Motor zaczął grać agresywniej i po godzinie gry piłka coraz częściej rozgrywana była pod szesnastką gości. w 61 minucie na czysta pozycję wychodził najaktywniejszy w szeregach gospodarzy Paweł Kaczmarek. 31-letni pomocnik Motoru uderzył na bramkę z ostrego kąta, ale Marcin Pietryka nie dał się zaskoczyć.
W 77 minucie meczu przed szansą na kolejną bramkę dla "Pasiaków" stanął Mirosław Baran. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na głowę stojącego na 7 metrze obrońcy Resovii, ale jego strzał pozostawiał wiele do życzenia.
Dwie minuty później gospodarze doprowadzili do wyrównania. Świetną akcję prawą stroną boiska przeprowadził Damian Szpak, który poradził sobie z trzema obrońcami Resovii. Dopiero czwarty (Przemysław Żmuda) spóźnionym wślizgiem powalił na murawę szarżującego w polu karnym piłkarza Motoru. Sędzia odgwizdał rzut karny, który na bramkę zamienił Artur Gieraga.
Przed wykonaniem "jedenastki" sędzia wyrzucił z boiska Bartłomieja Makowskiego, który miał sporo pretensji do pracy arbitra. Nie miało to już jednak większego wpływu na losy spotkania i "biało-czerwoni" wrócili do Rzeszowa z jednym punktem.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Motor Resovia
 bramki 1 1
 strzały celne 3 2
 strzały niecelne 2 3
 rzuty rożne 5 1
 na spalonym 1 1
 rzuty karne 1 0
 rzuty wolne 13 11
 żółte kartki 1 6
 czerwone kartki 0 1

 

11. Bartłomiej Buczek (napastnik)

 czas gry 82
 bramki 0
 kontakty z piłką 11
 strzały celne 0
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 3
 podania celne 2
 podania niecelne 2
 faulował 0
 faulowany 1
 odbiory piłki 0
 straty piłki 2

resoviacy.pl

Szymon Szydełko (trener Resovii): Mamy spory niedosyt po tym meczu, bo rozegraliśmy dobre zawody, a do tego mieliśmy sporo sytuacji. Niestety jeden błąd w końcówce spowodował, że straciliśmy dwa punkty. Wydawało się, że do momentu gola na 1:1 wszystko kontrolowaliśmy. Było blisko kompletu punktów, ale trzeba się pogodzić z jednym. Czy widzę szanse, żeby Motor powalczył jeszcze o awans? Bardzo znikome. Nie chodzi nawet o to, że nie wierzę, że drużyna z Lublina jest w stanie to zrobić. Po prostu czołówka jest tak mocna, że nie wyobrażam sobie, żeby te zespoły zgubiły kilkanaście punktów na wiosnę, a i tak Motor musiałby wszystko wygrywać.

resoviacy.pl

2016.11.10 | Kolejne zwycięstwo rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Astra Medynia Głogowska 2:1 (1:0)
26' Gralec, 47' Natkaniec - 62' Szeliga

Resovia II: Bieleń, Cynar (65' Sołek), Noga, Cyc, Mateusz Micał, K. Kmiotek (46' Bieniasz), Gralec (46' Świst), Smoleń, Gogola, Ostrzywilk (60' Kot), Mołdoch (46' Natkaniec)
Astra: Łyko, Marcin Micał, Bojda, B. Głowiak, Prucnal (76' Ulhurski), Pawluk (53' M. Głowiak
), Wołk, Pyziak, Rzeszutek, Szeliga,  Adamczyk
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 30

W meczu, który nie stał na najwyższym poziomie rzeszowianie odnieśli zasłużone zwycięstwo. Mogli pokusić się o więcej bramek, ale ich ataki były bardzo chaotyczne. Ambitnie walczący goście do ostatnich minut starali się ratować niekorzystny rezultat.
Pierwszy na bramkę gości strzelał w 15 minucie Adrian Mołdoch i piłka nieznacznie minęła cel. Kilka minut później z woleja przymierzył Szeliga i tym razem futbolówka  przeszła koło rzeszowskiej bramki.
W 26 minucie meczu podopieczni trenera Szurgocińskiego wyszli na prowadzenie po efektownym strzale Ernesta Gralca. Piłka uderzyła w poprzeczkę i po odbiciu za linią bramkową wyskoczyła z bramki. Dobił jeszcze skutecznie Ostrzywilk, ale sędzia słusznie bramkę zaliczył Gralcowi.
Rzeszowianie losy spotkania rozstrzygnąć mogli juz w pierwszej połowie, ale nie potrafili skutecznie wykończyć akcji. W 29 minucie mocno szpicem buta, ale niecelnie uderzał Kamil Kmiotek, a w ostatnich sekundach pierwszej połowy szarżę Mołdocha skutecznie zatrzymał bramkarz gości.
Jak postawić kropkę nad "i" pokazał wprowadzony do gry po przerwie Kamil Natkaniec. Napastnik Resovii otrzymał piłkę od Smolenia, sprytnie obrócił się w polu karnym i plasowanym strzałem podwyższył wynik spotkania na 2:0.
Mniej szczęścia miał tego dnia Dawid Bieniasz. Kolejny rezerwowy "Pasiaków" wprowadzony na murawę po przerwie miał trzy dogodne okazje do podwyższenia wyniku. Skrzydłowy Resovii dwukrotnie pudłował i raz trafił w poprzeczkę.
Nerwowo w szeregach Resovii zrobiło się w 62 minucie meczu. Goście po strzale Szeligi zdobyli bramkę kontaktową i rzucili się do desperackich ataków na bramkę gospodarzy. Nie mieli zbyt wiele okazji bramkowych, ale w 90 minucie meczu piłka po strzale jednego z piłkarzy Astry wylądowała na poprzeczce.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.11.06 | Dąbrówki odprawione z kwitkiem

Resovia II SMS Rzeszów - KS Dąbrówki 2:1 (1:0)
30' Ostrzywilk, 62' Mołdoch - 65' Szmuc

Resovia II: Zięba, Kasia, Sałata (60' Mołdoch), Cyc, K. Kmiotek K. Baran (55' Czachor), Ostrzywilk (60' Bieniasz), Gogola (60' Chamera), Rząsa, Sochacki (72' Kwoka), K. Panek
Dąbrówki: Naróg, Gwizdak, Kotwica, Lech, Sądelski
, G. Sobuś, P. Sobuś, Szeliga (86' P. Panek), J. Tomczyk, Wierzbicki, Szmuc
Sędzia: Sęk (Mielec), Widzów: 30

Mecz rezerw Resovii z Dąbrówkami był wyrównanym pojedynkiem, w którym młodzi resoviacy wykazali się większą skutecznością. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Daniel Ostrzywilk. Pomocnik Resovii dośrodkowywał piłkę w pole karne na tzw. aferę i wyszedł mu skuteczny strzał, po którym mógł odbierać gratulacje od kolegów.
W drugiej połowie meczu na murawie pojawiło się trzech zawodników z zespołu seniorów, którzy wrócili prosto z meczu III-ligowców (Bieniasz, Chamera, Mołdoch). Ten ostatni już w pierwszym kontakcie z piłką pokonał bramkarza gości i wydawać się mogło, że resoviacy spokojnie pilnować powinni dwubramkowego wyniku.
Mieli jednak apetyty na więcej goli i zapomnieli o defensywie. Przyjezdni wrzucali piłkę za plecy obrońców i mieli kilka okazji, aby skarcić gorące głowy "Pasiaków".
Po jednej z takich akcji bramkę kontaktową zdobył Marcin Szmuc. Grający trener Dąbrówek wykorzystał Podanie Piotra Lecha i strzałem po ziemi pokonał Ziębę.
Rzeszowianie odpowiedzieli akcją Adriana Chamery i strzałem Dawida Bieniasza, po którym piłka trafiła w nogi jednego z obrońców Dąbrówek.
W 72 minucie meczu plac gry opuścił mocno poturbowany Marcin Sochacki, który tego dnia debiutował w zespole rezerw. W ostatnich minutach spotkania trwał napór gości. Losy meczu miał szansę zmienić Marcin Gwizdak, ale Zięba udaną interwencją ratował gospodarzy przed stratą bramki.
 


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.11.06 | Michał Ogrodnik wraca do gry

Cosmos Nowotaniec - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
26' Pałys-Rydzik, 90' Świst

Cosmos: Krawczyk, Mikulec, Sobota, Sowiński, Maślejak (85' Małysiak), Dymowski (46' Jakubowski), Laskowski, Pidvirnyi, Pluskwik, Wójcik, Zarzyka (78' Misiak)
Resovia:
Pietryka, Baran, Żmuda, Makowski, Barszczak, Staszczak, M. Kmiotek, Kaliniec, Pałys-Rydzik (90' Świst), Buczek (90' Mołdoch), Dziedzic (70' Ogrodnik)
Sędzia: Mroczek (Mielec), Widzów: 350

Po 372 dniach przerwy na murawę powrócił nękany kontuzjami Michał Ogrodnik. Skrzydłowy Resovii zagrał w Nowotańcu tylko 20 minut, ale zdążył zaliczyć asystę i przeprowadzić akcję, po której mógł się pokusić o bramkę.
Rzeszowianie przez większą część spotkania posiadali nieznaczną przewagę na boisku, stworzyli sobie kilka okazji bramkowych i odnieśli zasłużone, ale niełatwe zwycięstwo.
W pierwszym kwadransie akcje "Pasiaków" kończyły się jednak głównie rzutami rożnymi. Po piętnastu minutach gry miejscowi zaczęli groźnie kontratakować. Najlepszą okazję do pokonania Marcina Pietryki zmarnował Ireneusz Zarzyka, Grający trener Cosmosu w sytuacji sam na sam z Marcinem Pietryką wdał się w niepotrzebny drybling i stracił piłkę.
W 26 minucie meczu rzeszowianie wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i strzale głową Dawida Pałysa-Rydzika. Pomocnik Resovii zmienił kierunek lotu piłki, tym samym zmylił wychodzącego z bramki Krawczyka i futbolówka wylądowała w siatce.
 


foto: T. Jefimow (Nowiny)

W 36 minucie meczu bliski zdobycia gola był Sebastian Dziedzic, ale Krawczyk pewnym wyjściem z bramki ratował sytuację. W ostatnich fragmentach pierwszej połowy gra się zaostrzyła i arbiter coraz częściej sięgać musiał po kartoniki. Po jednym z fauli groźnie na bramkę "Pasiaków" uderzał Maślejak.
Druga połowa rozgrywana była w strugach ulewnego deszczu. W 50 minucie meczu Arkadiusz Staszczak uruchomił Buczka, a ten mocnym strzałem trafił w słupek. Na dobitkę rzeszowianie nie mieli okazji, bo sędzia przerwał akcję, odgwizdując spalonego.
W 70 minucie meczu na murawie pojawił się Ogrodnik, który ożywił grę "Pasiaków". W 82 minucie uderzał na bramkę rywali głową, ale nieczysto uderzył w piłkę i spudłował. Dwie minuty później popisał się efektownym rajdem. Na skrzydle ograł rywala i z ostrego kąta uderzył na bramkę i piłka wylądowała na bocznej siatce.
Dokładność poprawił w doliczonym czasie gry i zaliczył asystę. Precyzyjnym podaniem obsłużył wbiegającego w pole karne (prosto z ławki rezerwowych) Łukasza Śwista, po którym wychowanek Resovii ustalił wynik meczu na 0:2.

resoviacy.pl

2016.11.05 | Dwa oblicza piłkarek

Resovia Rzeszów - AZS II Wrocław 2:3 (2:0)
9' Janas, 45' Czyż - 73' Parka, 80' Wąsowska, 90' Czudecka

Resovia: Niemiec (90' Byczek), Murias, Czyż, Florek, Balicka, Janas, , Pyrcz (53' Błażejowska), Bednarz (80' Rzeszut),  Kiełtyka, Kudła (53' Furdak), Markowicz (68' Krzemińska)
AZS II:
Kosińska, Bober, Parka, Bagińska, Nowacka, Kwapisz, Urbaniak (46' Ślusarczyk), Senkow (46' Kutna), Jurczenko, Czudecka, Wąsowska

Do przerwy wszystko szło zgodnie z planem. Piłkarki Resovii prowadziły z akademiczkami 2:0 po strzałach Katarzyny Czyż i Karoliny Janas. Po przerwie rozsypała się defensywa resoviaczek i losy meczu odwróciły się na korzyść "Akademiczek". W 73 minucie meczu przyjezdne zdobyły pierwszą bramkę po strzale Aleksandry Parki. Siedem minut później do wyrównania doprowadziła Karolina Wąsowska. W doliczonym czasie gry Kamila Czudecka zakończyła 45 minutowy marsz "Akademiczek" po zwycięstwo.
Podopieczne Sabiny Wargackiej zakończyły rundę jesienną w fatalnym stylu i kiepskich nastrojach.

resoviacy.pl

2016.11.03 | Karolina Bednarz w kadrze Polski U-17

Trenerka Nina Patalon zaprosiła 22 piłkarki na zgrupowanie reprezentacji Polski U-17, które w dniach 18-20 listopada odbędzie się w Pruszkowie.
W gronie wyróżnionych piłkarek znalazła się reprezentantka Resovii Karolina Bednarz. 15-letnia piłkarka rzeszowskiego klubu zadebiutowała w I-ligowym zespole seniorów w tym sezonie (6 meczów ligowy, 1 gol). Ma już na swoim koncie powołania do kadry Polski U-15.
Kadra U-17 przygotowuje się do zaplanowanej na wiosnę 2017 r. II rundy eliminacji Mistrzostw Europy.

resoviacy.pl

2016.10.30 | Gol ma patent na Resovię

Gol Częstochowa - Resovia Rzeszów 1:0 (1:0)
21' Wodarz

Gol: K. Ciupa, Miniak, Woszczyńska, Jeziorska, J. Ciupa (46' Czaja), Sulisz (46' Rokosa), Uchnast, Sikorska, Knejska (72' Klyta), Wodarz, Wójcik
Resovia: Niemiec, Murias, Czyż, Chorzempa, Florek, Balicka, Janas, Bednarz, Furdak (63' Rzeszut), Markowicz (46' Błażejowska), Kiełtyka

Zespół z Częstochowy ma patent na Resovię, z która w dotychczasowej historii jeszcze nie przegrał. Podopieczne Sabiny Wargackiej nie potrafią zmienić niekorzystnych statystyk nawet w sytuacji, gdy zespół ten jest czerwoną latarnią ligi.
Bramkę na wagę zwycięstwa zdobyła w 21 minucie meczu 17-letnia Stefania Wodarz.

resoviacy.pl

2016.10.30 | Twierdza w Sokołowie niezdobyta

Sokół Sokołów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (0:0)
60' Bałamut, 89' (k) 90' (k)  Uram

Sokół: Kwiecień, Pietroński (46' Darocha), P. Świst, S. Świst, Wilk, Głowacki (55' Nowak), Brzychczy, Nizioł, Uram, Rembisz (87' Mika)
Resovia II: Zięba (46' Raczek), K. Kmiotek, Cynar, Czech
, Micał, Gogola (69' Czachor), Ł. Świst, Lichwała, Noga, Rząsa (59' K. Baran), Smoleń

Od ponad roku żaden z IV-ligowców nie potrafi pokonać zespołu z Sokołowa Małopolskiego na jego własnym terenie. Zadania tego nie udało się zrealizować również piłkarzom Pawła Szurgocińskiego. Rzeszowianie nie zagrali złego spotkania, ale ani razu nie potrafili zmusić do kapitulacji Grzegorza Kwietnia. Dużo skuteczniejsi byli miejscowi. Wynik jednak nie do końca odzwierciedla sytuację na boisku, na którym sporo do opowiedzenia mieli również goście. Szczególnie w pierwszej połowie meczu "biało-czerwoni" mogli wyjść na prowadzenie, ale szwankowała skuteczność.
W 60 minucie  gospodarze zdobyli pierwszą bramkę po akcji Rembisza i strzale 18-letniego Bałamuta. Kolejne bramki miejscowi zdobyli w ostatnich fragmentach spotkania po rzutach karnych. W 89 minucie w polu karnym Resovii faulowany był Piotr Darocha i Michał Uram strzałem z jedenastu metrów pokonał Raczka. Minutę później Uram ponownym trafieniem z "jedenastki" ustalił wynik meczu.
Na murawie rywalizowali tego dnia trzej bracia. W zespole Sokoła zagrali byli piłkarze Resovii: Sławomir i Patryk Świst, a barwy "Pasiaków" reprezentował Łukasz.

resoviacy.pl

2016.10.29 | Rozdajemy punkty

Resovia Rzeszów - Soła Oświęcim 1:1 (0:0)
65' Staszczak - 90' Knapik

Resovia: Pietryka, Żmuda, Domoń, Makowski, Staszczak, Pałys-Rydzik, Kaliniec (89' Świst), M. Kmiotek (80' Chamera), Barszczak (90' Bieniasz), Buczek, Dziedzic (75' Mołdoch)
Soła: Gargasz, Szewczyk (86' Czapla), Dynarek, Drzymont, Jamróz, Gleń, Wadas, Kasolik, Cygnar, Hałgas (77' Snadny), Knapik
Sędzia: Kowalski (Kielce), Widzów: 300

Rzeszowianie po słabym występie podzielili się punktami z ambitnie walczącym zespołem Soły Oświęcim. Przyjezdni zdobyli bramkę w ostatnich sekundach meczu, ale nie był to gol przypadkowy. Pracowali na niego przez całe spotkanie i już wcześniej mieli kilka świetnych okazji do pokonania Marcina Pietryki.
Resoviacy starali się niepokoić rywali mocnymi wrzutkami w pole karne. Było jednak z tym różnie, bo porywisty wiatr miał spory wpływ na zachowanie się futbolówki. W 12 minucie piłka po dośrodkowaniu Barszczaka trafiła na głowę Pałysa-Rydzika i strzał z dużym trudem bronić musiał Gargasz. Dwadzieścia minut później dośrodkowywał Buczek i akcję starał się zamknąć Domoń, ale minął się z futbolówką. W 40 minucie groźnie na bramkę Soły uderzał Kmiotek i ponownie na posterunku był bramkarz Soły.
Przyjezdni najlepsza okazję do zmiany wyniku mieli w 45 minucie. Po zamieszaniu w polu karnym "Pasiaków" piłka trafiła do Pawła Cygnara. Były piłkarz Resovii uderzył z półobrotu na bramkę gospodarzy i trafił w słupek. Dobitkę Drzymonta z dużym trudem bronił jeszcze Marcin Pietryka i arbiter zaprosił piłkarzy na przerwę. 
Po zmianie stron rzeszowianie grali pod wiatr i rywale wykazywali więcej inicjatywy na boisku. To ich akcje były płynne, szybkie i z każdą kolejną minutą groźniejsze.
Rzeszowianie grali niemrawo, ale konsekwentnie wrzucali futbolówkę na szesnastkę. W 65 minucie piłka po dośrodkowaniu Barszczaka trafiła na głowę Arkadiusza Staszczaka i "biało-czerwoni" wyszli na prowadzenie.
Goście odpowiedzieli groźnym kontratakiem pięć minut później i sytuację ratować musiał Bartłomiej Makowski, który efektownym rzutem na piłkę zablokował strzał rywala.
W 78 minucie nieudaną pułapkę ofsajdową rzeszowianie omal nie przepłacili stratą bramki. Knapik ograł Konrada Domonia i sporo szczęścia miał Marcin Pietryka, bo futbolówkę na rzut rożny instynktownie wybił nogą.
W 85 minucie ponownie Knapik stanął przed szansą na zdobycie gola. Piłka dośrodkowana z rzutu rożnego trafiła pod jego nogi i strzał z 16 metrów byłby pewnie skuteczny, ale piłka trafiła w jednego z obrońców Resovii i poszybowała koło słupka.
W doliczonym czasie gry goście dopięli swego. "Biało-czerwoni" po raz kolejny starali się złapać rywali w pułapkę ofsajdową. Do piłki dopadł Przemysła Knapik i w sytuacji sam na sam z Pietryką skierował piłkę do siatki.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Resovia Soła
 bramki 1 1
 strzały celne 3 4
 strzały niecelne 6 6
 rzuty rożne 7 7
 na spalonym 1 4
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 8 16
 żółte kartki 1 0
 czerwone kartki 0 0

 

11. Bartłomiej Buczek (napastnik)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 22
 strzały celne 0
 strzały niecelne 4
 dośrodkowania 1
 podania celne 7
 podania niecelne 4
 faulował 0
 faulowany 1
 odbiory piłki 2
 straty piłki 7

resoviacy.pl

Szymon Szydełko (trener Resovii): Kolejny raz w 90 minucie tracimy punkty i to jest ogromny niedosyt. Mecz toczył się w fatalnych warunkach rozgrywany był w pasie 30 na100 metrów. Wiatr spychał piłkę do boku. Mamy 1:0, jest 90 minuta i tracimy bramkę. Są to punkty oddane za darmo i będą nam tkwiły w głowach długi czas.

resoviacy.pl

2016.10.25 | Koniec pucharowej przygody

Resovia Rzeszów (oldboje) - Głogovia Głogów Młp. 0:3 (0:2)
7' Kadłubkiewicz, 43' Bereś, 76' Worosz

Resovia (oldboje): Kowalik, Marek Amarowicz, Domoń, Matuła (35' Haber), Młynarczyk, Mateusz Amarowicz, Rajzer, Surówka (46' Rzepka), Chwałka, Grabowski, Bukała
Głogovia: Matusiak, Kłak (57' Bednarz), Dudek (46' Górak), Kawa (57' Chmiel), Tokarz (46' Dec), Opoń, Kmuk, Kadłubkiewicz (70' Wilk), Wącek, Bereś, Worosz
Sędzia: Pająk (Mielec), Widzów: 110

Oldboje Resovii walczyli dzielnie, ale musieli uznać wyższość IV-ligowców. Rzeszowianie zagrali bez kilku kluczowych zawodników i trzynastoosobowej kadrze oldbojów trudno było przeciwstawić się pomysłowo i szybko grającym piłkarzom z Głogowa Małopolskiego. "Biało-czerwoni" od pierwszych minut musieli gonić wynik i mieli kilka świetnych okazji, aby zmienić losy spotkania. Brakowało jednak nie tylko sił, ale również szczęścia.
Goście już w 7 minucie wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu z prawej strony boiska i strzale głową Artura Kadłubkiewicza. Resoviacy starali się odgryzać strzałami z dystansu. W 17 minucie mocnym uderzeniem popisał się Adam Bukała, ale golkiper gości był na posterunku.
W 40 minucie meczu w polu karnym Głogovii upadł po starciu z defensorem gości Szymon Grabowski i gospodarze domagali się rzutu karnego. Sędzia był innego zdania i nie użył gwizdka.
W 43 minucie meczu "biało-niebiescy" popisali się efektowną akcją, po której Bartosz Bereś podwyższył wynik spotkania na 0:2. Grający w zespole z Głogowa Małopolskiego wychowanek Resovii był tego dnia sporym zagrożeniem dla rzeszowskich oldbojów.
W 65 minucie przed szansą stanęli "biało-czerwoni". Szymon Grabowski popisał się atomowym strzałem i piłka odbita od poprzeczki zatańczyła na linii bramkowej.
W 75 minucie ponownie groźnie zrobiło się pod bramką przyjezdnych. Tym razem Adam Bukała uderzył w światło bramki, ale jakimś cudem golkiper gości wybił futbolówkę na rzut rożny.
Kolejną bramkę rzeszowianie stracili w pozornie niegroźnej sytuacji. Niepotrzebna zabawa z piłką Tomasza Kowalika i Roberta Domonia zakończyła się stratą i Michał Worosz pewnym strzałem ustalił wynik spotkania na 0:3.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.10.23 | Sensacja w Goczałkowicach

LKS Goczałkowice-Zdrój - Resovia Rzeszów 0:1 (0:1)
40' Bednarz

LKS: Kuś, Deda, Dzida (72' Przemyk), Piwowarczyk (80' Nowok), Polnik, Skaba, Wachulec, Wołczyk, Zientek, Madeja, Mandla
Resovia: Niemiec, Czyż, Murias, Florek,  Kudła, Janas (70' Pyrcz), Pajda (6' Markowicz, 55' Balicka),  Furdak, Kiełtyka, Prugar, Bednarz (86' Krzemińska)

Dużą sensację sprawiły swoim kibicom piłkarki Resovii, które przywiozły z Goczałkowic komplet punktów. Była to pierwsza porażka lidera, który ma ochotę walczyć o awans do wyższej ligi.
Bramkę na wagę zwycięstwa zdobyła w 40 minucie spotkania najmłodsza w zespole Resovii Karolina Bednarz.

resoviacy.pl

2016.10.22 | Przerwali dobrą passę JKS-u

JKS 1909 Jarosław - Resovia Rzeszów 1:3 (1:2)
37' Sobol - 20' Dziedzic, 25' M. Kmiotek, 90' Mołdoch

JKS: Strączek, Gliniak, Sobol, Sokolenko, Świech, Kaganek, Daszyk, Kycko (77' Kłusek), Raba, Surmiak (46' Aab), Hass (71' Rop)
Resovia: Pietryka, Żmuda, Domoń, Makowski, Barszczak (81' Bieniasz), Staszczak, Pałys-Rydzik (90' Chamera), Kaliniec, M. Kmiotek (86' Świst), Dziedzic (90' Mołdoch), Buczek
Sędzia: Iwanowicz (Lublin), Widzów: 500

"Biało-czerwoni" przerwali świetną passę gospodarzy, którzy nie przegrali od ośmiu kolejek. Trener Szymon Szydełko  wracał z gościnnego Jarosławia w dobrym nastroju, bo zwycięstwo rzeszowskiej jedenastce zapewnili młodzi piłkarze, którzy ostatnio raczej zawodzili.
Mecz wyśmienicie ułożył się dla "Pasiaków", którzy bardzo dobrze radzili sobie na grząskim boisku. W 20 minucie spotkania Bartłomiej Makowski z głębi pola dorzucił precyzyjną piłkę do stojącego w polu karnym Dziedzica. Napastnik Resovii, nie miał łatwej sytuacji, bo naciskany był przez Marcina Świecha, ale udało mu się skierować piłkę do siatki.
Pięć minut później rzeszowianie rozklepali jarosławską defensywę i było 0:2. Szymon Kaliniec zagrał piłkę do wbiegającego Staszczaka, a ten bez przyjęcia wyłożył ją Kmiotkowi. Młodzieżowiec Resovii skutecznie zamknął akcję i strzałem do pustej bramki zaliczył pierwsze w karierze trafienie dla rzeszowskich III-ligowców.
Strata dwóch bramek obudziła z głębokiego letargu gospodarzy, którzy największe zagrożenie stwarzali przy rzutach rożnych. W 37 minucie Rafał Kycko dośrodkował piłkę dokładnie na głowę Marcina Sobola, a ten precyzyjnym trafieniem zdobył kontaktową bramkę.
Po przerwie jarosławianie rzucili się do odrabiania strat, ale nasiąknięta wodą murawa skutecznie utrudniała im konstruowanie składnych akcji. Gry nie ułatwiali im również uważnie grający defensorzy Resovii.
W doliczonym czasie gry gospodarze stracili piłkę w środku pola i Bartłomiej Buczek uruchomił Adriana Mołdocha. Rajd młodzieżowca Resovii przez połowę boiska zakończył się trzecim trafieniem "Pasiaków", którzy dopisali komplet punktów w tabeli.
W zespole JKS-u zagrali tego dnia dwaj byli piłkarze Resovii: Rafał Surmiak i Kacper Rop. Ten ostatni miał szansę zmniejszyć rozmiary porażki, ale w końcowych fragmentach meczu z 16 metrów posłał piłkę nieznacznie nad poprzeczką.

resoviacy.pl

2016.10.19 | Piotr Lipka ratował honor "Pasiaków"

Stal II Mielec - Resovia Rzeszów 0:0, 3:4 po rzutach karnych

Stal II: Lis, Dubiel (60' Szot), Purski, Bober, Tall, D. Baran, Giermata (83' Bugaj), Przybycień (100' Weryński), Płudowski (80' Goliasz), Dec, Kużdżał
Resovia:
Lipka, Socha, M. Baran (46' Domoń), K. Kmiotek (60' Kaliniec
), Pelc, Daniel (46' Dziedzic), Kowal, Świst, Bieniasz, Natkaniec (46' Feret), Mołdoch (60' Chamera)
Sędzia: Kantor (Dębica), Widzów: 100

Resoviacy ostatnio wynikami nie rozpieszczają swoich kibiców. Po fatalnej wpadce w Radzyniu Podlaskim "biało-czerwoni" na stadionie mieleckiego Gryfa męczyli się z rezerwami Stali Mielec.
W meczu inaugurującym rywalizację Resovii w Pucharze Polski rzeszowianie do pokonania wicelidera dębickiej "okręgówki" potrzebowali rzutów karnych. W serii jedenastek honor Resovii ratował Piotr Lipka. Rezerwowy bramkarz "Pasiaków" obronił dwa rzuty karne i sprawił, że jego zespół przeszedł do dalszego etapu rozgrywek.
Trener Szymon Szydełko dał się wykazać młodym zawodnikom i debiut w "Pasiakach" zaliczyli tego dnia dwaj 17-latkowie: Krzysztof Socha i Szymon Feret.
Mecz rozgrywany na sztucznej murawie zakończył się bezbramkowym remisem. Rozstrzygnięcia nie przyniosła również dogrywka. W rzutach karnych bramki dla Resovii zdobyli: Konrad Domoń, Adrian Chamera, Sebastian Dziedzic i Łukasz Świst. Szymonowi Kalińcowi nie udało się pokonać mieleckiego bramkarza
. Dla gospodarzy jedną z bramek w serii rzutów karnych zdobył wychowanek Resovii Fabian Bober.

resoviacy.pl

2016.10.18 | Oldboje zagrają z IV-ligowcem

Oldboje Resovii dzielnie kroczący w drodze do finału rozgrywek o Puchar Polski w kolejnym meczu zmierzą się z IV-ligową Głogovią Głogów.
Mecz rozegrany zostanie na stadionie Resovii w dniu 25 października (wtorek) o godz. 18.00.

 

resoviacy.pl

2016.10.17 | Rezerwy Stali Mielec rywalem "Pasiaków"

W środę (19 bm.) III-ligowi piłkarze Resovii rozegrają mecz 1/8 Pucharu Polski podokręgów Rzeszów-Dębica.
Rywalem "Pasiaków" będzie zespół rezerw Stali Mielec, aktualnie zajmujący 2 miejsce w lidze okręgowej. Mecz rozegrany zostanie w Mielcu na stadionie Gryfa o godz. 14.00.
 

resoviacy.pl

2016.10.16 | Piłkarki cierpią na strzelecką niemoc

Resovia Rzeszów - Rolnik B. Głogówek 1:1 (0:1)
66' Matuszek - 24' Ejzel

Resovia: Niemiec, Czyż, Murias, Kiełtyka, Kudła, Janas, Matuszek, Furdak (71' Florek), Pyrcz (55' Markowicz), Prugar, Pajda (46' Bednarz)
Rolnik: Religa, Dubiel, Duda, Ejzel, Globisz (79' Dec), Gogolin, Kiersztajn, Kościelniak, Pawłowska, Rudner, Sotor
Widzów: 40

Piłkarki Resovii po meczu 6. kolejki mogą czuć spory niedosyt, bo Rolnik był zespołem do ogrania. Rzeszowianki od kilku kolejek cierpią na brak skuteczności i tym razem było nie inaczej.
O dużym pechu w pierwszej połowie może mówić Barbara Furdak, która w 18 minucie w dogodnej sytuacji trafiła w stojącą na linii bramkowej rywalkę.
Więcej snajperskich umiejętności miały w tym okresie gry rywalki. W 24 minucie Kinga Ejzel wykorzystała nieporozumienie defensorek Resovii i strzałem po ziemi pokonała Natalię Niemiec.
Po stracie bramki "biało-czerwone" rzuciły się do natarcia i w 32 minucie Natalia Pajda skierowała piłkę do siatki. Sędzina dopatrzyła się jednak spalonego i bramki nie uznała. Dwie minuty później rzeszowianki po raz kolejny umieściły piłkę w siatce. Tym razem trójka sędziowska zasygnalizowała przewinienie jednej z "Pasiaczek".
Niestety sędziowski gwizdek milczał w sytuacji zagrania piłki ręką przez stojąca w polu karnym Katarzynę Rudner. Sporo uwag do pracy trójki sędziowskiej miały tego dnia obydwa sztaby szkoleniowe.
W 45 minucie piłkarki z Głogówka przeprowadziły groźny kontratak, po którym Karolina Gogolin minimalnie spudłowała i podopieczne Stanisława Dyji schodziły na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. Po zmianie stron gra się zaostrzyła i sporo pracy miały służby medyczne.
W 66 minucie meczu rzeszowianki w końcu zdobyły długo oczekiwaną bramkę. Karolina Matuszek strzałem pod poprzeczkę uprzedziła wychodzącą z bramki Magdalenę Religę.
W ostatnich minutach meczu dużym zagrożeniem dla rywalek były młode piłkarki Resovii, wprowadzone na plac gry po przerwie. Karolina Bednarz w dogodnej sytuacji zbyt długo zwlekała ze strzałem, a Oliwa Markowicz kilka razy postraszyła bramkarkę Rolnika szarżami w polu karnym.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.10.15 | Punkty przeszły koło nosa

Orlęta Radzyń Podlaski - Resovia Rzeszów 2:1 (0:1)
67' Mazurek, 90' Majewski - 41' Dziedzic

Orlęta: Wójcicki, Szymala, Konaszewski (64' Iwańczuk), Mazurek, Leszkiewicz, Wrzesiński, Zmorzyński, Rycaj, Borysiuk, Piątek (68' Romaniuk), Majewski
Resovia: Pietryka, Barszczak, Żmuda, Makowski, Bieniasz (75' Chamera), Domoń,  Kailiniec, M. Kmiotek (68' Daniel),  Staszczak
(49' Świst), Pałys-Rydzik (65' Mołdoch), Dziedzic
Sędzia: Burak (Zamość), Widzów: 250

Rzeszowianie w kolejnym meczu nie wykorzystali zaliczki bramkowej i doznali w Radzyniu Podlaskim porażki, która przyprawić może ich kibiców o ból głowy. Bramkę na wagę trzech punktów miejscowi zdobyli w ostatnich sekundach spotkania.
W związku z nieobecnością w kadrze Bartłomieja Buczka, pierwsze skrzypce w ataku "Pasiaków" grał tego dnia Sebastian Dziedzic. Napastnikowi Resovii, który po wypadku wrócił na boiska, brakuje ogrania i skuteczności. W pierwszej połowie miał szansę zostać bohaterem spotkania, ale dwukrotnie pudłował w dogodnych sytuacjach (w 13 i 29 minucie meczu).
Zrehabilitował się w 41 minucie spotkania wykorzystując niecodzienny błąd rywali. Piłkę do Konaszewskiego podawał Wójcicki i obrońca Orląt pośliznął się na tyle niefortunnie, że futbolówkę przechwycił Dziedzic. Ze skierowaniem piłki do pustej bramki nie było problemu i rzeszowianie wyszli na prowadzenie.
Problemy Resovii zaczęły się w drugiej połowie meczu, po zejściu z boiska kontuzjowanego Staszczaka. W 67 minucie Borysiuk dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego idealnie na głowę Mazurka, który strzałem z 5 metrów doprowadził do wyrównania.
W końcowych fragmentach meczu gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i atakowali bramkę "Pasiaków" większą liczbą graczy.
W polu karnym Resovii "zaroiło" się od piłek wrzucanych z rzutu rożnego, autu i rzutów wolnych. W 93 minucie meczu Patryk Szymala dośrodkował w szesnastkę Resovii i rzeszowska defensywa po raz kolejny odpuściła krycie. Do piłki wyskoczył Mateusz Majewski i strzałem głową zapewnił Orlętom 3 punkty.

resoviacy.pl

2016.10.15 | "Bandyta" grasuje po przerwie

Dynovia Dynów - Resovia II SMS Rzeszów 0:4 (0:0)
49' Czech, 51' 90' Antonik, 73' Kowal

Dynovia: Juszczyński, P. Baran, Chudzikiewicz (49' Wandas), Kozioł, Kulon (85' Kasprowicz),  P. Szczawiński, Tworzydło (55' Szczepański), Paszko (65' Wojdyło), Gierula, Pantoł Winiarz
Resovia II: Zięba, 
Sołek, Noga, Kowal, Micał, K. Baran (46' Smoleń), Gralec, Rząsa (46' Antonik),  Guzek, Panek, Czech
Sędzia: Fil (Leżajsk), Widzów: 150

Sobota była wyjątkowym dniem dla Kamila Antonika. 17-letni wychowanek Startu Lisie Jamy  noszący przekorny pseudonim "Bandyta" w dwóch spotkaniach zaliczył tego dnia trzy trafienia. Nie przeszkadzało mu nawet, że w meczach Centralnej Ligi Juniorów i ligi okręgowej wchodził na murawę jako rezerwowy. Efektownymi bramkami pokazał, że powinien dostać ponownie szansę na grę w zespole seniorów.
W Dynowie mecz do przerwy był w miarę wyrównany. Po zmianie stron warunki gry dyktowała rzeszowska młodzież. W 49 minucie spotkania bramkę na raty po rzucie karnym zdobył Patryk Czech. Cztery minuty później pokazał się Antonik, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego pokonał Juszczyńskiego.
W 73 minucie spotkania wynik na 0:3 podwyższył Kamil Kowal. Podopieczni Pawła Szurgocińskiego w kolejnym spotkaniu pokazali, że rozkręcają się w końcowych fragmentach meczu. Swoją przewagę przypieczętowali w 90 minucie spotkania kolejnym trafieniem, a na listę strzelców wpisał się po raz kolejny "Bandyta".

resoviacy.pl

2016.10.12 | Remis w derbach na miejskim kartoflisku

Stal Rzeszów - Resovia Rzeszów 2:2 (1:2)
12' Giel, 57' Brocki - 8' Pałys-Rydzik, 41' Staszczak

Stal: Wieczerzak, Skała, A. Baran (71' Zięba), Drelich, Maślany, Gil (71' Lisańczuk), Szeliga, Reiman, Giel (82' Więcek), Brocki, Prędota
Resovia: Pietryka, M. Baran
, Barszczak (76' Bieniasz), Żmuda, Makowski, Domoń, Kaliniec (71' Dziedzic), Pałys-Rydzik (87' Świst), M. Kmiotek (68' Daniel), Staszczak, Buczek
Sędzia: Nowak (Stalowa Wola), Widzów: 1200

Derby Rzeszowa rozegrane na stadionie przy ul. Hetmańskiej zakończyły się remisem 2:2. Mecz rozgrywany w strugach padającego deszczu i na pokrytej grząskim błotem murawie przypominającej kartoflisko, nie mógł być atrakcyjnym widowiskiem.
Faworyzowany zespół gospodarzy w 8 minucie spotkania dostał niespodziewanego prztyczka w nos. Dawid Pałys-Rydzik swój samotny rajd prawą stroną boiska zakończył niezbyt mocnym strzałem z narożnika pola karnego i Wieczerzak pokazał, że nie jest w najwyższej formie, puszczając piłkę po rękach do siatki.
Krótko trwała radość "Pasiaków". W 12 minucie "biało-czerwoni" pozwolili rywalom na zbyt wiele i skończyło się bramką dla gospodarzy. Piłka dośrodkowana w pole karne trafiła pod nogi Prędoty i z jego strzałem Pietryka sobie poradził, ale przy dobitce Giela był już bezradny.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

W kolejnych minutach spotkania na boisku niewiele było płynnych akcji. Stalowcy starali się przedrzeć pod bramkę "Pasiaków", a "Biało-czerwoni" długimi podaniami szukali osamotnionego z przodu Bartłomieja Buczka.
W 17 minucie resoviacy mieli sporo szczęścia. Kontratak gospodarzy zakończyłby się golem, gdyby piłki zmierzającej do pustej bramki nie wybił w ostatniej chwili Mirosław Baran.
W 21 minucie meczu ponownie z dobrej strony pokazał się Pałys-Rydzik. Wychowanek Grodziszczanki Grodzisko Dolne z łatwością ograł bocznego obrońcę Stali, ale gorzej było z wykończeniem akcji, bo przed bramką zbyt daleko wypuścił sobie futbolówkę i Wieczerzak go uprzedził.
W 41 minucie smętny stadion miejski ożywił się po raz kolejny, bo resoviacy wyszli ponownie na prowadzenie. Akcję bramkową zainicjował Bartłomiej Buczek, który dograł piłkę z rzutu wolnego w pole karne. Futbolówka w zamieszaniu spadła pod nogi Arkadiusza Staszczaka, a ten płaskim strzałem po ziemi zdobył swoją pierwszą bramkę dla rzeszowskiego klubu.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

Po zmianie stron stalowcy zmuszeni do ataku pozycyjnego długo starali się rozgrywać piłkę, ale ich akcje nie stanowiły żadnego zagrożenia dla resoviackiej defensywy.
W 57 minucie meczu udało im się jednak uśpić czujność "Pasiaków". Prawą stroną boiska w okolice pola karnego przedarł się Damian Skała. Obrońca Stali miał zbyt wiele swobody i pomimo towarzystwa Staszczaka i Kalińca zdołał dograć dokładną piłkę w pole karne. Tam akcję skutecznie zamknął Sebastian Brocki, który strzałem głową nie dałszans na reakcję Marcinowi Pietryce.
Stan murawy po godzinie gry wykluczał przeprowadzenie akcji po ziemi i obydwa zespoły skupiały się na dogrywaniu górnych piłek w pole karne. Dużym zagrożeniem dla "Pasiaków" były szczególnie dośrodkowania Skały, który dobrze radził sobie pod polem karnym Resovii. Po stronie "Pasiaków" szczególnie aktywny był Arkadiusz Staszczak.
W ostatnich minutach meczu stalowcy rzucili większe siły w pole karne "Pasiaków". Mieli w tym okresie gry kilka rzutów rożnych i wszelkimi środkami starali się zdobyć bramkę na wagę trzech punktów. Resoviacy spokojnie rozbijali ich akcje i szukali okazji w tym co lubią najbardziej, czyli w kontratakach. Żaden z zespołów nie potrafił jednak zmienić wyniku spotkania i mecz zakończył się podziałem punktów.

resoviacy.pl

Szymon Szydełko (trener Resovii): Chcę podziękować zawodnikom za to jak pracowali w dzisiejszym meczu na boisku. Wiadomo, że na derby nie trzeba było nikogo specjalnie mobilizować. W pamięci mieliśmy mecz wiosenny i bardzo chcieliśmy się zrewanżować. Mecz był taki na jaki pozwalało boisko. Walczyć trzeba było i z murawą i z przeciwnikiem. Wiele było przypadku. Żałuję, że kolejny raz na meczu derbowym przy ul. Hetmańskiej zostaje na m nie uznana bramka. Jedna i druga drużyna miała swoje okazje do zdobycia bramki.

Arkadiusz Staszczak (pomocnik Resovii): Szkoda, że mój gol nie dał zwycięstwa. Nie ważne jednak kto strzela. Niestety nie udało się wygrać. Szkoda meczu, bo wyprzedzilibyśmy Stal. Jest jednak jeszcze kilka kolejek i mam nadzieję, że ich dogonimy. Ciężko grać w takich warunkach. Bramkę zdecydowanie chcę zadecydować rodzicom. Będziemy walczyć do ostatniego meczu zawsze o 3 punkty.

resoviacy.pl

2016.10.11 | Rezerwy zakończyły przygodę z pucharem

Strug Tyczyn - Resovia II SMS Rzeszów 6:1 (1:0)
28' Murias, 50' Zawadzki, 58' 63' Góra, 64' Gajdek, 88' Nizioł - 60' Noga

Strug: Kowal, Gajdek (65' Zawadzki), Góra, Janik, Murias (54' Rychlik), Nizioł, Pasierb, Pawlik (69' Kucharzyk), Rzońca (76' Nowiński), Wrona, Zawadzki (60' Ferenc)
Resovia:
Bieleń (55' Pyka), K. Baran, Cyc (60' Kowalski), Czech (46' Kwoka), Gralec, Kot, Lichwała, Micał, Noga, Rząsa (46' Panek), Sałata (46' Kasia)

Piłkarzom rezerw Resovii nie udał się mecz II rundy rozgrywek okręgowego Pucharu Polski. Rzeszowianie doznali wysokiej porażki z A-klasowym Strugiem Tyczyn. Do przerwy "biało-czerwoni" dotrzymywali kroku gospodarzom i Jakub Bieleń tylko raz kapitulował w 28 minucie.
Druga połowa spotkania należała już tylko do miejscowych, którzy w niespełna 40 minut pięciokrotnie trafiali do siatki.
Honor rzeszowskiej młodzieży ratował Arkadiusz Noga, który w 60 minucie zmniejszył nieznacznie rozmiary porażki.

resoviacy.pl

2016.10.09 | Rezerwy rewelacją "okręgówki"

Resovia II SMS Rzeszów - Strumyk Malawa 3:0 (1:0)
40' Daniel, 63' Guzek, 70' Smoleń

Resovia II: Lipka, Sołek, Noga, Cyc, K. Kmiotek, M. Kmiotek, Smoleń, Daniel, Guzek, Gogola (57' Pikiel, 73' Rząsa), Feret (46' Domoń)
Strumyk: Ł. Szczepański, Lelek (71' Lech), Ślęzak, Odrzywolski, Mendoń (76' M. Gaweł), Baran
, Kędzior (64' Bartman), Put, Paśkiewicz (51' Ćwikła), R. Gaweł (51' Krzeczowski), Krawczyk
Widzów: 70

Piłkarze Pawła Szurgocińskiego rozegrali bardzo dobre spotkanie i po jedenastu kolejkach zasiedli na fotelu wicelidera.
Początek meczu nie zapowiadał jednak wysokiej porażki Strumyka. W zespole gości wystąpiła liczna grupa eks-resoviaków (Lelek, Ślezak, Mendoń, Put, Krawczyk), którzy na bocznym boisku Resovii czuli się bardzo dobrze.
Mecz ułożyłby się lepiej dla gości, gdyby nie świetna interwencja Piotra Lipki w 21 minucie. Bramkarz Resovii efektowną paradą ratował swój zespół przed stratą bramki.
Początek należał do gości, ale po 40 minutach gry na boisku rządzili rzeszowianie. W 34 minucie spotkania dał znać o sobie Michał Daniel. Środkowy pomocnik Resovii dobijał strzał Fereta i udało mu się umieścić piłkę w siatce, ale arbiter odgwizdał spalonego.
Kilka minut później ten sam zawodnik wykorzystał złe ustawienie Szczepańskiego i strzałem z dystansu wpisał się na listę strzelców.
Po zmianie stron resoviacy podkręcili tempo gry i w 63 minucie
wynik meczu podwyższył Dawid Guzek. Kolejną akcję bramkową rzeszowianie rozegrali siedem minut później. Do piłki dogranej z prawej strony boiska dopadł Maksymilian Smoleń i strzałem z 8 metrów pokonał Szczepańskiego.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.10.08 | Piłkarki pokonane w okręgowym finale Pucharu Polski

Sokół Kolbuszowa Dln. - Resovia Rzeszów 5:2 (4:0)
9' 36' Dobrzańska, 29' 52' Wdowiak, 44' Kot - 80' Markowicz, 87' Mroczka

Sokół: Koman, Kaznecka, Mokrzycka, Krystel, Bocheek, Nazarko, Motyka, Wdowiak, Korab, Dobrzańska (46' Urban), Kot
Resovia: Byczek, Posłuszna (46' FLorek), Krzemińska, Chorzempa, Kudła, Balicka, Pajda (63' Michalska), Rzeszut (46' Mroczka), Pyrcz (70' Blech), Paterek (46' Markowicz), Dziura
Sędzia: Kokoszka (Mielec)

Piłkarki Resovii zakończyły przygodę z Pucharem Polski na szczeblu województwa. W finale wojewódzkim rzeszowianki przegrały z Sokołem Kolbuszowa Dolna 5:2.
O tym, że do ogólnopolskich rozgrywek awansują kolbuszowianki wiadomo było już po 45 minutach gry, bo Sokół prowadził stosunkiem czterech bramek.
Podopieczne Sabiny Wargackiej w końcówce meczu ratowały swój honor dwoma trafieniami. Na listę strzelców wpisały się Oliwia Markowicz (80 min.) i Izabela Mroczka (87 min.).

resoviacy.pl

2016.10.08 | Centymetry do zwycięstwa

Resovia Rzeszów - Unia Tarnów 0:0

Resovia: Pietryka, Makowski, Żmuda, Baran, Barszczak, Świst, Kaliniec, Pałys-Rydzik (69' M. Kmiotek), Staszczak (69' Dziedzic), Buczek, Mołdoch (69' Bieniasz)
Unia: Lisak, Witek, Bartowski, Kazik, Węgrzyn, Tyl (77' Nytko), Wrzosek (62' Lubera), Hebda (89' Niemiec), Drozdowicz, Popiela, Sojda (81' Nowak)
Sędzia: Mroczek (Mielec), Widzów: 800

Mecz był wyrównanym spotkaniem zespołów, które stawiają na ofensywny futbol i kibice mieli okazję oglądać ciekawe widowisko. To jednak rzeszowianie stworzyli sobie więcej okazji do zdobycia bramki i po meczu długo nie mogli pogodzić się z podziałem punktów.
Do szczęścia "Pasiakom" brakowało kilkunastu centymetrów, bo dwukrotnie rywale wybijali futbolówkę z linii bramkowej.
"Biało-niebiescy" już w 6 minucie spotkania przeprowadzili kontratak, po którym Drozdowicz miał szansę wpisać się na listę strzelców. 29-letni napastnik tarnowskich "Jaskółek" uderzył futbolówkę mocno po ziemi, ale piłka minimalnie minęła cel. Dwie minuty później Adrian Mołdoch soczystym strzałem postraszył Lisaka.
W 31 minucie meczu piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na głowę Przemysława Żmudy. Środkowy obrońca Resovii uderzył na bramkę i piłka trafiła w stojącego na linii bramkowej obrońcę Unii. Kilkadziesiąt sekund później ponownie przed szansą stanął Żmuda, który starał się zdobyć zgubioną przez Lisaka futbolówkę.
Rzeszowianie zasypywali pole karne rywali piłką dorzucaną z autu przez Barszczaka. Wszystkich dośrodkowań boczny pomocnik Resovii odnotował aż 19. Po jednym z takich zagrań w 51 minucie meczu zakotłowało się na polu bramkowym Unii i piłkę zmierzającą do siatki po raz drugi tego dnia wybijał z linii bramkowej Robert Witek.
W ostatnich fragmentach meczu rzeszowianie prowadzili atak pozycyjny, który nie przynosił im większego efektu. W 79 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Dawid Bieniasz i po raz kolejny piłka minęła cel.
Kolejną doskonałą okazję do zdobycia bramki rozstrzygającej losy spotkania miał w 87 minucie Sebastian Dziedzic. Powracający po kontuzji do gry napastnik Resovii  w dogodnej sytuacji uderzył nieczysto w piłkę i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl


 

statystyki meczu
  Resovia Unia
 bramki 0 0
 strzały celne 3 0
 strzały niecelne 5 2
 rzuty rożne 5 4
 na spalonym 3 1
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 13 11
 żółte kartki 4 3
 czerwone kartki 0 0

 

17. Damian Barszczak (lewy pomocnik)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 31
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 19
 podania celne 6
 podania niecelne 3
 faulował 1
 faulowany 0
 odbiory piłki 1
 straty piłki 2

 

resoviacy.pl

2016.10.05 | Na kłopoty: Rafał Rajzer

Resovia Rzeszów (oldboje) - Wisłok Strzyżów 2:1 (1:0, 1:1) pod dogr.
14' Biliński, 98' Rajzer - 64' Kwaśniczko

Resovia (oldboje): Kowalik, Marek Amarowicz, Domoń, Matuła (55' Mateusz Amarowicz), Młynarczyk, Rajzer (116' Pikiel), Chwałka (46' Bukała), Skiba (75' Surówka), Grabowski, Huzarski (65' Rzepka) Biliński
Wisłok: Zimny, Śliwa, Wójtowicz, Kwaśniczko, Durek, Pałys, Szyszka (80' Sz. Margański), Jamróg (55' Grodzki), Włodyka (99' Nowak), Ćwiklik (46' Krok), Baran (106' W. Margański)
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 70

Mnóstwo emocji dostarczyli swoim kibicom oldobje Resovii, którzy wykluczyli z rozgrywek Pucharu Polski lidera rzeszowskiej "okręgówki". Katem Wisłoka okazał się Rafał Rajzer, który jeszcze niedawno prowadził ten zespół.
"Biało-czerwoni" doskonałą okazję do pokonania Zimnego mieli już w 7 minucie meczu. Maciej Biliński posłał górną piłkę w pole karne do wbiegającego Szymona Grabowskiego, ale ten minął się z futbolówką. Goście odpowiedzieli kilka minut później trafieniem w słupek.
W 14 minucie meczu zakotłowało się pod bramką gości. Piłka dograna przez Marka Amarowicza trafiła do stojącego w szesnastce Krzysztofa Chwałki. "Chwała" trafił w poprzeczkę, ale przy dobitce snajperskim nosem popisał się Maciej Biliński, który pokonał Zimnego.
W 32 minucie ponownie szczęścia nie miał Szymon Grabowski. Tym razem piłka po jego strzale głową wylądowała na poprzeczce. Po 40 minutach gry do głosu doszli przyjezdni. Dwie minuty przed przerwą aktorskie umiejętności wykazał Paweł Pałys. 25-letni piłkarz Wisłoka upadł z krzykiem w polu karnym i na ławce trenerskiej gości zawrzało po raz pierwszy. Sędzia jednak nie dał się nabrać i po gwizdek nie sięgnął.
Po przerwie widać było, że oldboje zaczynają odczuwać trudy spotkania i napór gości narastał z każdą kolejną minutą. Coraz częściej pole do popisu miał bramkarz Resovii Tomasz Kowalik. Kilka razy ratował swój zespół przed stratą bramki, ale w 64 minucie musiał skapitulować. W zamieszaniu pod bramką "biało-czerwonych" piłkę do siatki skierował Patryk Kwaśniczko.
Po godzinie gry zaczęło się obustronne polowanie na kości i sędzia nie radził sobie z krewkimi piłkarzami. W 89 minucie meczu czerwień ujrzał Damian Grodzki, który bezpardonowym wejściem powstrzymał jednego z piłkarzy Resovii.
W dogrywce piłkarze Wisłoka zmusili rzeszowski zespół do obrony, ale bojowi oldboje odgryzali się groźnymi kontratakami. Po takich akcjach doskonałe okazje do zdobycia bramki mieli Adam Bukała, Paweł Rzepka i Szymon Grabowski.
W 98 minucie stadion oszalał. Piłka dośrodkowana z rzutu rożnego przez Marka Amarowicza, trafiła idealnie do Rafała Rajzera. Obrońca Resovii stał tyłem do bramki, ale nie przeszkodziło mu to, aby... ni to wolejem, ni to przewrotką, pokonać Zimnego.
Dwie minuty później goście wykonywali rzut wolny i Tomasz Kowalik fantastyczną paradą uchronił rzeszowski zespół przed rzutami karnymi.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.10.04 | Mecz rezerw odwołany

Zaplanowane na dzisiaj spotkanie II rundy Pucharu Polski Okręgu Rzeszów-Dębica pomiędzy Strugiem Tyczyn i  rezerwami Resovii zostało po raz kolejny odwołane.
Powodem jest zły stan murawy na stadionie w Tyczynie. Ponowny termin rozegrania meczu zostanie wyznaczony w najbliższych dniach.

resoviacy.pl

2016.10.01 | Porażka piłkarek w Radomiu

Sportowa Czwórka Radom - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
53' Zielińska

Sportowa: Snopczyńska, Mućka, Dobrowolska, Stefańska, Marcinkowska, Chrzanowska (60' Wiaderna), Pieniący (80' Nowakowska), Gołębiowska (70' Okrój), Szydło, Zielińska, Płóciennik
Resovia: Niemiec, Czyż, Murias, Kudła, Florek, Janas, Matuszek, Furdak (88' Chorzempa), Błażejowska (65' Balicka), Bednarz (80' Rzeszut), Kaziuk (35' Markowicz)

Piłkarki Resovii musiały uznać wyższość rywalek z Radomia. Punkty liderowi zapewniła 23-letnia Aleksandra Zielińska, która w 53 minucie meczu pokonała Natalię Niemiec. Rzeszowianki borykają się z kontuzjami i mają spore problemy ze skutecznością.

resoviacy.pl

2016.10.01 | Sebastian Dziedzic wraca do gry

Błażowianka Błażowa - Resovia II SMS Rzeszów 3:2 (2:1)
10' P. Chuchla, 19' 71' M. Kruła
- 12' Bieniasz, 85' M. Kmiotek

Błażowianka: Jamrozik, Ząbek, Bober, Ostafiński, Serwatka,  P. Kruła (79' Rzepecki), Kanach,  Kuśnierz (85' Drewniak), Woźniak,  P. Chuchla (89' Sobczyk), M. Kruła
Resovia II: Bieleń, Cyc, K. Baran, Świst, K. Kmiotek, Bieniasz (60' Czech), Kot (73' Rząsa), Daniel, Gralec, M. Kmiotek, Dziedzic (60' Czachor)

Rzeszowianie do Błażowej wybrali się w składzie wzmocnionym zawodnikami z pierwszego zespołu, ale punktów nie przywieźli. Miejscowi chcą wyjść ze strefy spadkowej i wykazali w meczu spora determinację. Już w 10 minucie spotkania Paweł Chuchla wpisał się na listę strzelców, pokonując Bielenia.
Na odpowiedź "Pasiaków" nie trzeba było jednak długo czekać. Dawid Bieniasz już dwie minuty później doprowadził do wyrównania.
W 19 minucie spotkania ponownie na prowadzenie wyszli gospodarze. Tym razem dał o sobie znać 17-letni Maciej Kruła.
Ten sam zawodnik w 71 minucie meczu ponownie wpisał się na listę strzelców i podopieczni Tomasza Ostafińskiego starali się dowieźć wynik meczu do ostatniego gwizdka. W 85 minucie spotkania "biało-czerwoni" zdobyli bramkę kontaktową po strzale Mirosława Kmiotka. Na więcej nie starczyło "Pasiakom" czasu i punkty dopisali gospodarze.
W zespole Resovii wystąpił Sebastian Dziedzic powracający do gry po kontuzji.

resoviacy.pl

2016.09.25 | Wicelider nie zawiódł

Resovia II SMS Rzeszów - Grom Handzlówka 3:2 (2:1)
31' 38' Daniel, 53' Michalik
- 33' 65' Kwater

Resovia II: Raczek (46' Bieleń), K. Kmiotek, Noga, Szczepański, Micał, Delekta (46' M. Kmiotek), Guzek, Michalik (60' Czech), J. Pelc, Daniel (57' Kot), Antonik
Grom: Bąk, S. Pelc, Mijalny, Chmiel, Kozicki (65' Cyrul), Fara,  Leśniak, Patryn,  Bekierski (60' Gaweł), Czarnota (74' Chrzan), Kwater
Sędzia: Paul (Nowa Sarzyna), Widzów: 50

Bardzo dobry występ odnotowali piłkarze rezerw Resovii, którzy pokonali Grom Handzlówkę 3:2. Rzeszowianie wyszli na prowadzenie w 31 minucie spotkania po solowej akcji i technicznym strzale Michała Daniela.
Przyjezdni już dwie minuty później doprowadzili do wyrównania po strzale Tomasza Kwatera, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym "Pasiaków". W 35 minucie Wojciech Leśniak postraszył Raczka strzałem w poprzeczkę i po tym uderzeniu do głosu ponownie doszli podopieczni Pawła Szurgocińskiego.
Kilka minut później ponownie dał znać o sobie Michał Daniel. Środkowy pomocnik Resovii strzałem z dystansu zaskoczył Wojciecha Bąka i rzeszowianie schodzili na przerwę z przewagą jednej bramki.
Po zmianie stron na murawie rządzili "biało-czerwoni". Szczególnie Kamil Antonik napsuł sporo krwi defensorom Gromu. Bramki nie udało mu się strzelić, ale 18-letni piłkarz Resovii był tego dnia nie do zatrzymania i z dużą łatwością ogrywał rywali. 
W 53 minucie spotkania Pelc przerzucił piłkę na prawą stronę do Mirosława Kmiotka, a ten wyłożył futbolówkę do wbiegającego Michalika. Koronkowa akcja zakończona strzałem tego ostatniego dała rzeszowianom kolejną bramkę.
Goście nie tracili wiary w korzystny rezultat i w 65 minucie ponownie Kwater skierował piłkę do siatki. Tym razem snajper Gromu wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego.
W ostatnich fragmentach meczu przyjezdni nacierali na bramkę Resovii, ale w bramce "Pasiaków" bardzo dobrze radził sobie 17-letni Jakub Bieleń.
W ostatniej minucie meczu Tomasz Kwater za faul na rywalu otrzymał czerwoną kartkę i przyjezdni kończyli mecz w dziesięciu. Nie miało to już jednak większego wpływu na losy spotkania. W zespole Gromu wystąpił wychowanek Resovii Grzegorz Bekierski.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.09.25 | Niedosyt w obozie piłkarek

Resovia Rzeszów - Rysy Bukowina Tatrzańska 1:1 (0:1)
63' Furdak - 8' Morawczyńska

Resovia: Niemiec, Czyż, Murias, Kiełtyka, Kudła, Janas,  Matuszek,   Prugar, Błażejowska (54' Markowicz), Furdak,  Kaziuk (75' Rzeszut)
Rysy: Dulak, Nowobilska,  Kukuczka, Darda,  Jurkowska, Misiura, Biel, , Martinczak,  Morawczyńska, Półtorak, Maciążka
Widzów: 50

W meczu 4. kolejki I ligi kobiet piłkarki Resovii podzieliły się punktami z góralkami z Bukowiny Tatrzańskiej i mogą czuć duży niedosyt. Rzeszowianki po ostatnim gwizdku schodziły z murawy mocno niezadowolone, bo przez większą część meczu posiadały dużą przewagę i przy odrobinie szczęścia powinny rozstrzygnąć losy spotkania na własną korzyść.
Przyjezdne wyszły na prowadzenie w 8 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale Barbary Morawczyńskiej.
Podopieczne Sabiny Wargackiej jeszcze przed przerwą starały się doprowadzić do wyrównania, ale ich akcje skutecznie przerywane były przez dobrze poukładaną defensywę rywalek.
Prawdziwe emocje zaczęły się po przerwie. Rzeszowianki rzuciły się do natarcia na bramkę Patrycji Dulak. W 63 minucie meczu Barbara Furdak strzałem po ziemi z pola karnego doprowadziła do wyrównania.
Dwie minuty rzeszowianki był bliskie wyjścia na prowadzenie, ale piłkę po strzale Marii Prugar jakimś cudem wybroniła bramkarka gości.  Kilka minut później rzeszowianki skierowały piłkę do siatki, lecz sędzina dopatrzyła się pozycji spalonej i bramki nie uznała.
Przyjezdne odpowiadały zabójczymi kontratakami, po których kilka razy była w opałach bramkarka "Sovii". Szczególnie dużym zagrożeniem dla rzeszowskiej defensywy była dwukrotna mistrzyni Polski i była kadrowiczka Kamila Darda.
Końcowe minuty spotkania należały zdecydowanie do Resovii, ale brakowało wykończenia akcji. Kolejne strzały na bramkę nie przynosiły efektu (75 min. Matuszek, 82 min. Czyż, 86 min. Furdak) i mecz zakończył się remisem.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.09.24 | Odprawili z kwitkiem outsidera

Resovia Rzeszów - Karpaty Krosno 2:1 (0:1)
50' 85' Buczek - 26' Gabrych

Resovia: Pietryka, Baran, Domoń, Makowski, Staszczak, Świst (46' Żmuda), Kaliniec, M. Kmiotek (46' Pałys-Rydzik), Bieniasz (46' Barszczak), Mołdoch (61' Daniel), Buczek
Karpaty: Stępień, Kantor
, Pawlak, Nikanovych (74' Dąbek), Krupa, Siepierski (69' Sitek), Groborz, Wąsikowski (83' Mordec), Skiba, Szkatuła, Gabrych (58' Paszek)
Sędzia: Adamski (Ostrowiec Św.), Widzów: 850

Resoviacy w meczu z Karpatami pokazali charakter i odprawili krośnieńskiego outsidera z kwitkiem. Początek meczu należał jednak do gości. Rzeszowianie w pierwszej połowie spotkania na zbyt wiele pozwalali rywalom, którzy stworzyli sobie trzy groźne okazje bramkowe. Spore zamieszanie pod polem karnym "Pasiaków" w tym okresie gry robili szczególnie Szkatuła i Gabrych.
W 8 minucie meczu Przemysław Szkatuła zakończył swój rajd groźnym strzałem na dalszy słupek, po którym futbolówka przeszłą po nodze Marcina Pietryki i potoczyła się koło bramki. Rzeszowianie odpowiedzieli trafieniem do siatki, ale sędzia odgwizdał spalonego. Piłka po wrzucie z autu trafiła pod nogi Buczka i napastnik "Pasiaków" na bramkę uderzał głową i nogą. Po rykoszecie  futbolówka spadła pod nogi Staszczaka, który dobił ją do siatki z pozycji spalonej.
W 26 minucie przyjezdni wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Szkatuły i strzale głową Gabrycha.
Rzeszowianie ruszyli do natarcia, ale zmuszeni do ataku pozycyjnego nie mieli pomysłu na rozmontowanie krośnieńskiej defensywy. Najlepszą okazję do wyrównania mieli w 31 minucie meczu. Futbolówka wrzucona z rzutu rożnego przez Buczka trafiła pod nogi Adriana Mołdocha i Stępień z najwyższym trudem musiał wybijać futbolówkę na róg. Kilka minut później ponownie dośrodkowywał Buczek i po strzale głową Śwista po raz kolejny bramkarz Karpat ratował swój zespół przed stratą gola.
W 43 minucie "biało-czerwonym" nie wyszła pułapka ofsajdowa i groźnie zrobiło się w ich polu karnym. Gabrych był na spalonym i rzeszowianie czekali na gwizdek sędziego. Nie przewidzieli jednak, że do piłki dopadnie Szkatuła. Na szczęście dla gospodarzy napastnik Karpat zbyt lekko zagrał do wychodzącego na czystą pozycję kolegi z zespołu i piłkę wybił powracający Mirosław Baran. 
Po przerwie doszło do trzech zmian w jedenastce "Pasiaków". Na murawie pojawili się rezerwowi (Żmuda, Pałys-Rydzik, Barszczak), którzy wnieśli nową jakość w grze "Pasiaków". Szczególnie Damian Barszczak świetnie radził sobie na lewej stronie boiska.
Okazało się jednak, że bohaterem dnia zostanie tego dnia inny piłkarz Resovii.  W 50 minucie Bartłomiej Buczek precyzyjnie uderzył z rzutu wolnego na bramkę Stępnia i piłka po odbiciu od słupka wpadła do siatki. Były piłkarz krośnieńskich Karpat miał coś do udowodnienia swoim niedawnym pracodawcom.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

Przełomowym momentem spotkania była 54 minuta. Kamil Groborz za brzydki faul na jednym z rzeszowskich piłkarzy ukarany został żółtą kartką. 23-letni wychowanek Walki Makoszowy miał już na swoim koncie żółty kartonik i opuścić musiał plac gry. Tuż po faulu doszło jednak do małej przepychanki, w której uczestniczył również Konrad Domoń. Obrońca Resovii po kilku słowach skierowanych do sędziego podzielił los Groborza i zespoły kontynuowały mecz w ograniczonych składach.
Gra w "dziesiątkę" lepiej przypadła do gustu gospodarzom, którzy od 60 minuty spotkania dyktowali warunki gry na boisku. W 66 minucie atomowym uderzeniem z dystansu popisał się Bartłomiej Buczek, ale Stępień nie dał się zaskoczyć. Rzeszowianie zasypywali pole karne gości wrzutkami, po których kotłowało się pod bramką Karpat.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

W 76 minucie Barszczak posłał "rogala: w pole karne rywali, a Buczek głową wpakował piłkę do siatki. Po kilkudziesięciu sekundach braw, kibice zorientowali się jednak, że sędzia gola nie uznał, dopatrując się faulu rzeszowskiego piłkarza na rywalu przy wyskoku do piłki.
Rzeszowianie poirytowani decyzją sędziego nie ustawali w atakach i czuli, że są w stanie sięgnąć po komplet punktów. W 85 minucie spotkania ich przewaga przyniosła zamierzony efekt. Mirosław Baran znalazł się na pozycji skrzydłowego i posłał górną piłkę w pole karne do wbiegającego Bartłomieja Buczka. Czołowy strzelec ligi nie mógł zmarnować takiej okazji. Mocnym strzałem wpakował piłkę do siatki, nie dając żadnych szans zdezorientowanemu Stępniowi.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

Ostatnim akcentem spotkania był szybki kontratak gości, po którym Mateusz Kantor groźnie uderzał na bramkę Pietryki. Losów spotkania nie udało mu się jednak odwrócić i Karpaty wróciły do Krosna bez punktów.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Karpaty
 bramki 2 1
 strzały celne 5 3
 strzały niecelne 5 3
 rzuty rożne 9 6
 na spalonym 1 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 15 12
 żółte kartki 2 4
 czerwone kartki 1 1

 

11. Bartłomiej Buczek (napastnik)

 czas gry 90
 bramki 2
 kontakty z piłką 32
 strzały celne 3
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 8
 podania celne 3
 podania niecelne 1
 faulował 1
 faulowany 7
 odbiory piłki 3
 straty piłki 6

resoviacy.pl

Bartłomiej Buczek (napastnik Resovii): Mecz nie zaczął się po naszej myśli. Widać było dużą nerwowość. Karpaty z meczu na mecz tracą punkty i wiedzą o co grają. Jest na tej drużynie duża presja. Coś tu jest nie tak, ale to nie jest nasz problem. My robimy swoje, wygrywamy mecze i oby tak dalej. W Karpatach spędziłem 9 lat. Co by się nie działo to jakiś sentyment pozostał. Teraz jestem w Resovii i na to spotkanie czekałem.

 

 

Szymon Szydełko (trener Resovii): Chciałem bardzo podziękować za doping. Pomimo niekorzystnego wyniku i słabej gry do przerwy kibice nie stracili  wiary i wspomagali nas do końca. Jest to dla nas wartościowa sprawa. Przyczyniło się to do faktu, że dążyliśmy cały czas do zwycięstwa. Zawodnikom dziękuję za walkę, zaangażowanie i serce zostawione na boisku. W pierwszej połowie nie graliśmy agresywnie. Byliśmy mocno spóźnieni. Stad te trzy zmiany dokonane w przerwie. Cieszymy się, że udało się nam odmienić losy meczu.

resoviacy.pl

2016.09.17 | Rezerwy mieszają w ligowej tabeli

Korona Rzeszów - Resovia II SMS Rzeszów 1:2 (1:0)
44' Obuch - 46' Czech, 70' Delekta

Korona: Świder, Cieślik (67' Bazylak), Maca, Obuch, Karnasiewicz (48' Tłuczek),  Słaby, Gołda,  Smalarz,  Omiotek,  Ziobro, Kurosz (83' Łyszczarz)
Resovia II: Pyka (46' Bieleń), K. Baran (73' Rząsa), Micał, Noga, Budzyła, Czachor (70' Sołek), Szczepański, Ostrzywilk, Panek (77' Kasia), Delekta, Czech
Sędzia: Węgrzyn (Kolbuszowa), Widzów: 100

Młodzież Resovii pokazała, ze jest w stanie namieszać w lidze okregowej. Poczatek jednak należał do miejscowych. Piłkarze z Załęża wyszli na prowadzenie w 44 minucie spotkania po strzale Łukasza Obucha. Resoviacy zaspali przy rzucie rożnym i obrońca Korony wykorzystał okazję.
"Biało-czerwoni" na druga połowę spotkania wyszli mocno zmotywowani do odrobienia straty i już po 40 sekundach od wznowienia gry dopięli swego. Po błędzie bramkarza Korony piłkę w siatce umieścił Czech.
Miejscowi nie wykorzystali jedenastki, przy której refleksem popisał się bramkarz "Pasiaków" Jakub Bieleń.
W 70 minucie meczu piłkarze Pawła Szurgocińskiego wyszli na prowadzenie po strzale Jakuba Delekty. W końcowych fragmentach spotkania resoviacy mieli jeszcze cztery dogodne sytuacje do pokonania Świdra, ale pudłowali. Gospodarzom w 80 minucie udało się trafić do bramki, ale sędzia odgwizdał spalonego i wynik spotkania nie uległ zmianie.
W zespole gospodarzy zagrali byli piłkarze Resovii: Mikołaj Gołda i Norbert Słaby. Ponadto na ławce rezerwowych cały mecz spędził Shadi Hamdan.

resoviacy.pl

2016.09.17 | Pokonali "Sovię" i zostali liderem

KSZO 1929 Ostrowiec Św. - Resovia Rzeszów 1:0 (1:0)
35' Jamróz

KSZO: Wierzgacz, Pietrasiak, Stachurski, Podstolak , Łatkowski, Bełczowski (83' Mężyk), Czajkowski (46' Manowany), Burzyński, Gil, Grunt (60' Ferens), Jamróz
Resovia: Pietryka,  Barszczak
(80' Pelc),  Domoń, Baran, Makowski, Pałys-Rydzik, Świst, M. Kmiotek (55' Kaliniec), Staszczak, Mołdoch (80' Daniel), Buczek
Sędzia: Pożarowszczyk (Lublin), Widzów: 2000

W spotkaniu na szczycie III ligi KSZO pokonało Resovię i wskoczyło na pozycję lidera rozgrywek. Rzeszowianie od 40 minuty spotkania grali w przewadze liczebnej, ale nie potrafili jej wykorzystać i pomyślna wyjazdowa passa "Pasiaków" została przerwana.
W pierwszej połowie gra była wyrównana, ale to miejscowi konstruowali groźniejsze akcje. W 35 minucie przechwycili piłkę w środkowej strefie boiska i akcja zainicjowana przez Michała Grunta zakończyła się golem dla gospodarzy. 23- letni pomocnik uruchomił Rafała Gila, a ten obsłużył Łukasza Jamroza. Były piłkarz Arki Gdynia precyzyjnym strzałem tuż przy słupku zaskoczył Marcina Pietrykę i jak się okazało później zdobył bramkę na wagę trzech punktów.
Od 40 minuty meczu gospodarze grali w ograniczonym składzie, bo murawę za drugą żółtą kartkę opuścił eks-resoviak Mateusz Podstolak.
"Biało-czerwoni" rzucili się do natarcia na bramkę Wierzgacza, ale defensorzy KSZO  rozbijali akcje "Pasiaków", a ponadto skutecznie wyłączyli z gry najlepszego strzelca rzeszowskiego zespołu - Bartłomieja Buczka.
Niewiele pomogło też pojawienie się na murawie w 55 minucie meczu Szymona Kalińca. Etatowy rozgrywający Resovii starał się być motorem napędowym rzeszowskiego zespołu i gra toczyła się głównie na połowie rywala.
Rzeszowianie zepchnęli "pomarańczowo-czarnych" do defensywy, ale brakowało wykończenia. Podopieczni trenera Krawca odpowiadali szybkimi kontratakami. Po jednej z takich akcji Rafał Gil był bliski podwyższenia wyniku, ale posłał piłkę koło bramki.

resoviacy.pl

Szymon Szydełko (trener Resovii): Był dla nas karny, ale sędziemu chyba brakło odwagi, aby podjąć decyzję. Już gdy dał czerwoną  kartkę miejscowi kibice, go zastraszali, posądzali o stronniczość, skoro jest z Lublina. A sam mecz nie był w naszym wykonaniu zły. Granie w osłabieniu niby daje przewagę, ale KSZO schowało się na swojej połowie. Mimo to mogliśmy coś strzelić , więc jest niedosyt.

resoviacy.pl

2016.09.14 | Pech w ostatniej minucie

Resovia II SMS Rzeszów - Jedność Niechobrz 2:3 (2:2)
40' Feret, 45' (k) Daniel - 16' (k) D. Grzebyk, 28' Lib, 90' Kucharzyk

Resovia II: Lipka, Micał, Noga, Cyc, Pelc (46' Budzyła), Kot, Gralec, Daniel (60' Ostrzywilk), Polucha (60' Lichwała), Delekta, Feret (65' Natkaniec)
Jedność: Szyszko, G. Rak, Trznadel,  Lib,  Gorzelany,  Bać (46' Kocurek), Kalandyk (75' M. Grzebyk), D. Grzebyk, Kłeczek Bosek (46' Lelek),  Guzek (60' Kucharzyk)
Widzów: 90

Piłkarze rezerw Resovii niezbyt dobrze będą wspominać pojedynek ligowy z Jednością, bo w ostatniej minucie spotkania stracili bramkę decydującą o wygranej rywali. 
Marek Kramarz, który większa część sportowej kariery spędził w klubie z Rzeszowa, wiedział jak poukładać swój zespół i przyjezdni dosyć pewnie radzili sobie na sztucznej murawie rzeszowskiego stadionu. Już po 28 minutach meczu goście prowadzili 2:0.
W 16 minucie Dominik Grzebyk pokonał strzałem z rzutu karnego Piotra Lipkę. Jedenastkę arbiter podyktował po zagraniu Marcina Cyca piłki ręką w polu karnym. Kolejną bramkę goście zdobyli po błędzie defensorów Resovii, akcji prawą stroną boiska i strzale Pawła Liba.
Rzeszowianie wzięli się do roboty jeszcze przed przerwą. W 40 minucie spotkania trójkowa akcja Daniel-Pelc-Feret zakończyła się skutecznym strzałem tego ostatniego. Pięć minut później w polu karnym faulowany był Michał Daniel i sędzia po raz kolejny tego dnia wskazał na wapno. Jedenastkę na bramkę zamienił sam poszkodowany i walka o punkty zaczęła się od nowa.
W drugiej połowie spotkania rzeszowianie byli zespołem zdecydowanie lepszym, ale nie potrafili wykończyć okazji bramkowych. W 55 minucie meczu Mateusz Kot przegrał pojedynek z Mateuszem Szyszko, a kilkanaście minut później "setkę" zmarnował Polucha.
W ostatniej minucie spotkania "biało-czerwoni" niespodziewanie stracili bramkę, po zamieszaniu w polu karnym. Piłkę dośrodkowaną w jedenastkę starał się wybić jeden z piłkarzy Resovii, ale zrobił to na tyle nieudolnie, że ta trafiła do stojącego na dziesiątym metrze Michała Kucharzyka. 29-letni wychowanek Resovii skorzystał z prezentu i mocnym strzałem pod poprzeczkę zaskoczył zdezorientowanego Lipkę.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.09.13 | Wisłok i Strug rywalami "biało-czerwonych"

W siedzibie Podkarpackiego OZPN-u rozlosowano pary II rundy Pucharu Polski Podokręgów Rzeszów-Dębica. W rozgrywkach uczestniczą dwa zespoły Resovii, które 28 września (godz. 16.00) rozegrają swoje mecze.
Oldboje Resovii w losowaniu trafili na Wisłok Strzyżów, który zajmuje obecnie 3 miejsce w lidze okręgowej. Rezerwy Resovii w meczu wyjazdowym zmierzą się ze Strugiem Tyczyn (lider klasy A).
Rozlosowane pary: Resovia (oldboje) - Wisłok Strzyżów, Strug Tyczyn - Resovia II SMS Rzeszów, Stal Łańcut - Błażowianka, Strażak Lubzina/ Sokół Kolbuszowa Dln. - JednośćNiechobrz, Płomień - Zagorzyce - Wisłoka Dębica, Kamieniarz Golemki - Stal II Mielec, Wisłoka II Dębica - Brzostowianka Brzostek, Grunwald Padew Narodowa - Pitmark Jaślany.

resoviacy.pl

2016.09.10 | Bezbramkowy remis piłkarek

ULKS Bogdańczowice - Resovia Rzeszów 0:0

Bogdańczowice: Jaksy, Augustyniak, Banach, Dyllong (46' Bodnaruś), Garbicz, Gaweł, Jagieła, Kos (46' Jańczyk, 70' Rudzok), Kowalczyk, Latańska, Małycha
Resovia: Niemiec, Czyż, Murias, Kiełtyka, Kudła, Janas, Matuszek, Błażejowska (90' Florek), Furdak (80' Paterek), Rzeszut (46' Pajda), Markowicz (46' Bednarz)

Piłkarki Resovii przywiozły cenny punkt z Kluczborka, gdzie rozgrywa swoje mecze ULKS Bogdańczowice. Przy odrobinie szczęścia podopieczne Sabiny Wargackiej mogły pokusić się o zdobycie kompletu punktów. Dwie wyśmienite okazje do zdobycia bramki zmarnowała Julia Błażejowska, która nie popisała się w rywalizacji "sam na sam" z bramkarką ULKS-u.

resoviacy.pl

2016.09.10 | Rezerwy w czubie tabeli

KS Stobierna - Resovia II SMS Rzeszów 0:1 (0:1)
25' Feret

KS Stobierna: Fabiński,  Dziedzic, Drzał (77' D. Jagusiak),  Kuca, M. Lepionka, Gdula, K. Jagusiak, Wiech, Kamiński (55' Chmiel), Uram, Ł. Lepionka (60' Płonka)
Resovia II: Zięba, K. Baran, Cyc, Szczepański, Kasia (65' Rząsa), Gralec (70' Czachor), Guzek (46' Noga), Delekta, Kot, Polucha,  Feret (53' Czech)
Widzów: 150

Miejscowi mieli sporo okazji do pokonania Zięby, ale nie potrafili skutecznie zakończyć akcji. Podopieczni Pawła Szurgocińskiego w 25 minucie pokazali, jak strzelać bramki. Gola na wagę 3 punktów zdobył pewnym strzałem do siatki Szymon Feret.
Po przerwie gospodarze mocno przycisnęli, ale rzeszowska defensywa dzielnie się broniła. W ostatnich minutach spotkania miejscowi domagali się rzutu karnego za faul bramkarza "Pasiaków" na Łukaszu Lepionce, ale sędzia nie zdecydował się wskazać "na wapno".

resoviacy.pl

2016.09.10 | Avia nie poszalała w Rzeszowie

Resovia Rzeszów - Avia Świdnik 3:0 (0:0)
 47' 63' Buczek, 90' Kaliniec

Resovia: Pietryka, Baran, Domoń, Barszczak (65' Makowski), Bieniasz (83' Pelc), Świst, Mołdoch (71' Kaliniec), M. Kmiotek, Staszczak, Pałys-Rydzik (79' Daniel), Buczek
Avia:
Gieresz, Barański, Białek, Jeleniewski, Kalita, Kazubski, Maciejewski, Mroczek, Nowak (82' Wołos), Szymala, Herda (75' Skowroński)
Sędzia:
Kolak (Stary Sącz), Widzów: 450

Resoviacy pokonali świdnicką Avię 3:0 i wskoczyli na pozycję wicelidera ligi. Rywale przyjechali do Rzeszowa po komplet punktów, ale na stadionie przy ul. Wyspiańskiego nie poszaleli. Mieli kilka wyśmienitych okazji do pokonania Marcina Pietryki, lecz pudłowali na potęgę.
Już w 7 minucie meczu podopieczni Jacka Ziarkowskiego postraszyli "biało-czerwonych" szybkim kontratakiem, po którym Wojciech Białek w dogodnej sytuacji posłał piłkę nad poprzeczką. Trzy minuty później po raz drugi zrobiło się niebezpiecznie w polu karnym "Pasiaków", którym nie wyszła pułapka ofsajdowa. Tym razem niecelnie na bramkę Pietryki uderzał Karol Kalita.
W 19 minucie spotkania piłkę w środku pola stracił Łukasz Świst i jego błąd naprawiać musiał udaną interwencją Konrad Domoń. Obrońca Resovii w ostatniej chwili zdołał odebrać futbolówkę Białkowi.
Rzeszowianie po raz pierwszy bramce Gieresza zagrozili w 40 minucie spotkania. Bartłomiej Buczek dośrodkował piłkę z rzutu wolnego w szesnastkę, a tam Konrad Domoń starał się zaskoczyć Gieresza. Piłka po jego strzale poszybowała jednak nad bramką.
W przed gwizdkiem na przerwę rzeszowianie mieli jeszcze dwie okazje do pokonania bramkarza Avii. Na bramkę uderzali Buczek i Baran, ale Gieresz za każdym razem popisywał się udanymi interwencjami.
Resoviacy wyszli na prowadzenie w 47 minucie spotkania. Szarżujący z piłką w polu karnym rywali Mirosław Baran posłał górną piłkę do wbiegającego po przeciwnej stronie szesnastki Buczka i snajper "Sovii" mógł odbierać gratulacje od kolegów.
W 62 minucie meczu Wojciech Białek znalazł się z piłką przed Marcinem Pietryką i po raz kolejny zmarnował "setkę". Rzeszowianie w ekspresowym tempie odpowiedzieli akcją bramkową. Adrian Mołdoch obsłużył Buczka prostopadły podaniem za obrońców i napastnik Resovii po minięciu bramkarza, skierował piłkę do siatki.
W doliczonym czasie gry wynik meczu ustalił na 3:0 Szymon Kaliniec, który powrócił na boisko po kontuzji. Pomocnik "Pasiaków" znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem po efektownym podaniu Buczka.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Avia
 bramki 3 0
 strzały celne 4 0
 strzały niecelne 7 4
 rzuty rożne 5 0
 na spalonym 2 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 13 16
 żółte kartki 2 2
 czerwone kartki 0 0

 

23. Arkadiusz Staszczak (prawy pomocnik)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 17
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 3
 podania celne 8
 podania niecelne 2
 faulował 1
 faulowany 0
 odbiory piłki 6
 straty piłki 3

resoviacy.pl

Szymon Szydełko (trener Resovii): Obawialiśmy się tego spotkania, bo to nie jest przypadek, że Avia ma tyle punktów w tabeli. Pierwsza połowa była bezbarwna. Ani ja, ani zawodnicy nie byliśmy z niej zadowoleni. Bardzo się cieszę, że od samego początku drugiej połowy to my zaczęliśmy dyktować warunki na boisku. Pomogła nam w tym na pewno szybko zdobyta bramka.

resoviacy.pl

2016.09.07 | "W drodze na Narodowy" są nie do zatrzymania

Resovia Rzeszów (oldboje) - Astra Medynia Głogowska 2:1 (1:1)
34' Grabowski, 90' Rajzer - 29' Micał

Resovia (oldboje): Kowalik, Matuła, Marek Amarowicz, Domoń, Rajzer, Grabowski, Skiba (55' Surówka), Zieliński (60' Kajzer), Peliszko (55' Róg), Huzarski (80' Pikiel), Biliński
Astra: Wawro, Staszowski, Dudek
(65' Głowiak), Plizga (65' Ł. Rzeszutek), Witek (45' Wołk), Szeliga Prucnal (45' Pawluk), Pyziak, M. Rzeszutek (65' Bojda), Michno, Micał
Sędzia: Paul (Nowa Sarzyna), Widzów: 250

Oldboje Resovii dzielnie kroczą do celu jakim jest finał Pucharu Polski rozgrywany na Stadionie Narodowym w Warszawie. Tym razem rzeszowianie w świetnym stylu pokonali Astrę Medynia Głogowska.
"...Aaach-om" i "...oooch-om" w środowy wieczór nie było końca. To kibice Resovii licznie zgromadzeni na trybunie bocznego boiska stadionu przy ul. Wyspiańskiego nie kryli zachwytów, oglądając efektowne zagrania rzeszowskich dinozaurów.
Rywal "Pasiaków", grający na co dzień w okręgówce postawił wysoko poprzeczkę i mecz obfitował w sytuacje bramkowe, koronkowe akcje i techniczne zagrania.
Pierwszy cios w 29 minucie meczu zadali podopieczni trenera Pawła Adamczyka (byłego piłkarza Resovii). 22-letni Marcin Micał wykorzystał prostopadłe podanie i świetnie spisujący się w bramce Resovii Tomasz Kowalik nie miał szans na interwencję.
Na odpowiedź "Pasiaków" nie trzeba było długo czekać. Pięć miut później przeprowadzili błyskawiczny kontratak, po którym Szymon Grabowski zdobył fantastyczną bramkę.
Druga połowa spotkania to była prawdziwa wojna nerwów. Sygnał do ataku dał Maciej Huzarski, który w 47 minucie minimalnie przestrzelił uderzając z dystansu. Kwadrans później strzałem z rzutu wolnego postraszył bramkarza gości Marek Amarowicz. "Azja" uderzył z 22 metrów i piłka otarła się o poprzeczkę.
W końcówce spotkania oldboje Resovii postawili wszystko na jedną kartę i zaatakowali niemal całym zespołem. W 80 minucie Maciej Biliński przymierzył z rzutu wolnego i piłka trafiła w słupek.
W doliczonym czasie gry stadion oszalał. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dwukrotnie wybijana była przez piłkarzy Astry przed pole karne i dwukrotnie wracała "do kotła" na szesnastce. Za drugim razem do futbolówki wyskoczył Rafał Razjer i efektowną główką pokonał bramkarzowi gości.
Dawid Wawro nie zdążył wyjąć piłki z siatki, bo na stadionie zgasło sztuczne oświetlenie (mecz kończył się ok. godz. 21.00) i sędzia zakończył spotkanie.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


Maciej BILIŃSKI, foto: resoviacy.pl


Maciej HUZARSKI, foto: resoviacy.pl


Wojciech ZIELIŃSKI, foto: resoviacy.pl


Adam KAJZER, foto: resoviacy.pl


Marek SURÓWKA, foto: resoviacy.pl


Tomasz SKIBA, foto: resoviacy.pl


Piotr RÓG, foto: resoviacy.pl


Marek AMAROWICZ, foto: resoviacy.pl


Szymon GRABOWSKI, foto: resoviacy.pl


Przemysław MATUŁA, foto: resoviacy.pl


Filip PELISZKO, foto: resoviacy.pl


Robert DOMOŃ, foto: resoviacy.pl


Tomasz KOWALIK, foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.09.07 | Strumyk popłynął w Rzeszowie

Resovia II SMS Rzeszów - Strumyk Malawa 4:0 (1:0)
44' 79' Guzek, 59' Czech, 90' Kot

Resovia II: Pyka, Micał, Michał Szczepański, Noga (62' Cyc), K. Baran, Czachor (58' Lichwała), Polucha (68' Rząsa), Guzek, Gralec, Kot, Czech
Strumyk: Szybiak, P. Baran, Wałczyk, M. Gaweł (46' Paśkiewicz), Lelek, Put (65' Mateusz Szczepański), Kędzior (50' Pilip), Krzeczowski, R. Gaweł, Ćwikła (55' Kwolczak)
Widzów: 50

W meczu I rundy rozgrywek o Puchar Polski podopieczni trenera Szurgocińskiego nie mieli problemów z pokonaniem ligowego rywala z Malawy.
Rzeszowianie od pierwszego gwizdka przejawiali większą ochotę do gry i mecz toczył się głownie na połowie gości. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Dawid Guzek. 18-letni pomocnik Resovii strzałem pod poprzeczkę pokonał w 44 minucie zdezorientowanego Szybiaka.
Kwadrans później wynik poprawił 17-letni Patryk Czech, który również strzałem z dystansu pokonał golkipera gości. Rzeszowianie przy wyniku 2:0 kontrolowali sytuację na murawie i kolejne były kwestią czasu. W 79 minucie ponownie dał znać o sobie Guzek, a w doliczonym czasie gry wynik spotkania ustalił Mateusz Kot.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

 

ARCHIWUM:

 

69  71
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| ...do strony głównej |

 
© 2006-2017 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by