|
|
|
KADRA
trener:
Adam Bukała
asystent trenera: Maciej Jarosz
trener bramkarzy: Marcin Pietryka
kierownik drużyny: Tadeusz Kieżun
bramkarze: Bartosz
Siryk (2002), Albert Olko (2005), Konrad Wojtiuk (2003)
obrońcy:
Bartosz Szymański (2002), Michał Sitek (2002), Dawid Różański (2003), Kacper
Mikuła (2003), Marcin Kumorek (2003), Eryk Kiełbasa (2003), Bartłomiej Fluda
(2002), Maksymilian Ecker (2002), Karol Chuchro (2003), Jakub Drozd (2002)
pomocnicy: Filip Ząbkowicz (2002), Igor Wódz (2003), Jakub Wolański
(2002), Kyrylo Tolmachov (2003), Kacper Szymkiewicz (2003), Damian Szary (2003),
Maciej Sonciński (2002), Gabriel Kyciński (2002), Bartosz Krzysztofek (2003),
Kacper Kojder (2003), Jakub Kałaska (2002), Maciej Grabowski (2003), Karol
Cholewa (2002)
napastnicy: Kamil Wędrocha (2003), Sebastian Usarz (2002), Filip
Mikrut (2003), Kacper Jakim (2003), Kacper Bomba (2002)
odeszli przed sezonem: Łuczyk (trener), Sypek (Błękitni Ropczyce), Kurek
(Błękitni Ropczyce)
przybyli przed sezonem: Bukała (trener), Jarosz (II trener)
-
Resovia II rozgrywa mecze ligowe na boisku ze sztuczną nawierzchnią
- w sezonie 2020/21 mecze rezerw Resovii na stadionie przy ul. Wyspiańskiego
odbywają się bez udziału publiczności
- kadra zespołu opiera się na zawodnikach Szkoły Mistrzostwa Sportowego Resovia i jest
uzupełniana piłkarzami z zespołu seniorów |
|
Błękitni Ropczyce - Resovia II SMS Rzeszów 2:2 (0:1)
67' Majcher, 75' A. Ogrodnik -
3' Czernysz, 48' Ząbkowicz
Błękitni: Kosiba, Świętoń, Szczybło (68' A. Ogrodnik), Gdowik,
Delekta (68' Waszczuk), Siepierski (65' Bęben), Sulisz (46' Piwowar),
Majcher, Fornek, Majka, Darłak (46' Zawiślak)
Resovia II: Siryk (46' Stodolak), Chuchro, Czernysz, Krzysztofek
(60' Fronk), Tolmachov (46' Bomba), Dziubiński, Ostrowski
(46' Fluda), Ząbkowicz, Jabłoński, Sypek
(70' Cholewa), Wiernik
Sędzia: Myszka (Stalowa Wola),
Widzów: 100
Piłkarze rezerw Resovii zakończyli sezon ligowy remisem w Ropczycach z
miejscowymi Błękitnymi. Rzeszowianie dobrze zaczęli to spotkanie, bo już
w 3 minucie Jarosław Czernysz pierwszy wpisał się na listę strzelców. W
48 minucie Filip Ząbkowicz podwyższył rezultat spotkania na 0:2 i
podopieczni Adama Bukały powinni kontrolować mecz. Mieli kolejne okazje
do zdobycia bramek, ale szwankowała skuteczność.
Wkrótce do głosu doszli piłkarze Marka Ormiańskiego i w 67 minucie
Szymon Majcher zdobył bramkę kontaktową. Miejscowi odważnie zaatakowali
w końcowych fragmentach i w 75 minucie Alan Ogrodnik doprowadził do
wyrównania.
Później okazję na zapewnienie kompletu punktów dla swojego zespołu
zmarnował Zawiślak i mecz zakończył się podziałem punktów.
Rzeszowianie zakończyli rozgrywki na odległym 20. miejscu w tabeli i w
przyszłym sezonie rywalizować będą z zespołami ligi okręgowej.
|
resoviacy.pl
|
|
Start Pruchnik - Resovia II SMS Rzeszów 0:4 (0:1)
7'
Feret, 64' 87' Dziubiński, 90' Czernysz
Start:
Rożek ,
Stecko, M. Mikłasz, K. Mikłasz, Bochnak, Parawa (75' Czura), Jarosz, Gemra,
Drzymała, Rabczak (65' Pilch), Kubas (46' Czarnecki)
Resovia II: Daniel, Kumorek, Krzysztofek (75' Zięba), Czernysz, Tolmachov
(65' Sypek), Fluda (46' E. Kiełbasa), Dziubiński, Feret, Dubniewicz (62'
Ostrowski), Szymański
(46' Sitek), Podsiadły (46' Wolański)
Sędzia: Kublas (Jarosław),
Widzów: 150
W meczu rozegranym awansem piłkarze rezerw Resovii pokonali w Pruchniku
miejscowy Start 4:0. Było to spotkanie o przysłowiową pietruszkę, bo obydwa
zespoły już nie mają szans na utrzymanie się w lidze.
"Biało-czerwoni" już w 7 mnucie wyszli na prowadzenie po golu Szymona Fereta i
mogli spokojnie ustawiać warunki spotkania. Gospodarze starali się doprowadzić
do wyrównania, ale Wojciech Daniel był przeszkodą nie do przejścia i na przerwę
rzeszowianie schodzili z jednobramkową zaliczką.
Po przerwie rzeszowianie urządzili sobie mocne strzelanie. W 64 i 87 minucie
Adrian Dziubiński dwukrotnie pokonał Rożka, a w doliczonym czasie gry swoje trzy
grosze do wyniku dołożył Jarosław Czernysz.
|
resoviacy.pl
|
|
Pauza: Stal
II Mielec, Partyzant Targowiska, Sokół Kolbuszowa Dolna, Resovia II, Ekoball
Sanok, Start Pruchnik, Polonia Przemyśl, Lechia Sędziszów Małopolski, Orzeł
Przeworsk, Sokół Nisko, Błękitni Ropczyce, Stal II Stalowa Wola, Legion Pilzno,
Czarni 1910 Jasło
|
resoviacy.pl
|
|
Sokół Nisko - Resovia
II SMS Rzeszów 2:0 (2:0)
15'
Tur - 35' Marut
Sokół: Drozd, Drelich, Stępień ,
Telak, Tabaka ,
Stypa (85' Przepłata), Marut, Szewczyk, Dziopak, Tur
(75' Soboń), Juda (90' Krasoń)
Resovia
II: Daniel, Sypek
(71' Modrzejewski), Mroziński, Jabłoński, Ostrowski (46' Ząbkowicz), Feret,
Rusinek, Radulj, Czernysz, Fluda (46' Piestrak ),
Dziubiński
Widzów:
150
Wszystko wskazuje na to, że zespół Adama Bukały pogodził się ze spadkiem do
rzeszowskiej "okręgówki". Rzeszowianie nie finiszu rozgrywek nie rozpieszczają
swoich kibiców formą i nie inaczej było w spotkaniu z Sokołem Nisko.
Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 15 minucie spotkania. Dariusz Drelich
dośrodkował futbolówkę w pole karne, a Patryk Tur wykończył akcję skutecznym
trafieniem do siatki.
W 35 minucie było już 2:0 po akcji Patryka Maruta. 18-letni wychowanek Stali
Stalowa Wola strzałem z dystansu pokonał Wojciecha Daniela.
Po przerwie Sokół mógł spokojnie kontrolować wydarzenia na boisko, a przy
odrobinie szczęścia pokusić się o wyższe zwycięstwo. W brame Resovii świetnie
jednak spisywał się Wojciech Daniel, który do ostatniego gwizdka prezentował
wysoki kunszt bramkarski.
|
resoviacy.pl
|
|
Resovia
II SMS Rzeszów - Lechia Sędziszów Młp. 1:1 (1:0)
5'
Czernysz - 72' Posłuszny
Resovia II: Olko, Chuchro, Sypek, Fluda, Feret, Czernysz ,
Radulj (60' Daniel), Jabłoński ,
Bielenda (60' Cygan), Dziubiński, Podsiadły (60' Ząbkowicz)
Lechia: Ł. Ćwiczak, Linek, Lesiński, Malisiewicz, Am. Czółno (75'
Tęczar), Róg, Osztreicher, Potwora
(79' Reichel), B. Posłuszny, O. Ćwiczak (60' Branas), Urbaniak (60' Al. Czółno)
Sędzia: Tomczyk (Jarosław), Widzów: mecz bez udziału publiczności
Piłkarze rezerw Resovii podzielili się punktami z Lechią Sędziszów Małopolski.
Mecz dobrze zaczął siędla piłkarzy Adama Bukały, bo już w 5 minucie Jarosław
Czernysz wpisał sięna listę strzelców. Asystę przy trafieniu zanotował Szymon
Feret, który był wyróżniającą się postacią tego spotkania.
Do przerwy "biało-czerwoni" byli zespołem przeważajacym i powinni pokusić się o
kolejne trafienia. Gole jednak nie padły i na przerwę obydwa zespoły schodziły z
jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy.
Po zmianie stron do głosu doszli podopieczni Jakuba Słomskiego. W 72 minucie
doprowadzili do wyrównania po golu Bartłomieja Posłusznego.
|
resoviacy.pl
|
|
Resovia
II SMS Rzeszów - Ekoball Stal Sanok 0:2 (0:1)
24'
Kalemba, 70' K. Słysz
Resovia II: Daniel ,
Sypek (76' Fluda),
Chuchro, Piestrak, Ostrowski (53' Ząbkowicz), Feret, Tolmachov (46' Krzysztofek  ),
Radulj, Czernysz
(87' Zięba), Podsiadły (53' Bomba), Dziubiński
Ekoball Stal: Krzanowski ,
Sz. Słysz, Lorenc, Kar. Adamiak, Kaczmarski (65' K. Słysz
),
Tabisz ,
Baran, Jaklik (83' Pielech), Ząbkiewicz ,
Kalemba (80' Gąsior), Kam. Adamiak (75' Szomko)
Sędzia: Mroczek (Mielec),
Widzów: bez udziału publiczności
Podopieczni Adama Bukały na finiszu czwartoligowych rozgrywek
doznali kolejnej porażki i chyba już pogodzili się ze spadkiem do "okręgówki".
Sanoczanie nie byli zespołem, który dominował na boisku, ale w grze
rzeszowskiego zespołu trudno było doszukiwać się pozytywów. Tego dnia widać
było, że mieszanka doświadczonych seniorów zesłanych do zespołu rezerw z
juniorami nie może znaleźć zrozumienia.
Goście wyszli na prowadzenie po strzale Kalemby w 24 minucie spotkania. Kilka
minut później Kamil Radulj stanął przed szansą na wyrównanie, ale doświadczony
bramkarz sanockiego zespołu w dobrym stylu wybronił mocne uderzenie rywala.
Po przerwie nie tylko rzeszowianom gra się nie kleiła, ale i sędzia z Mielca nie
miał dobrego dnia. Zagranie ręką jednego z defensorów Stali w polu karnym widać
było z oddalonego o kilkanaście metrów budynku klubowego Crasnovii (mecz
rozgrywano w Krasnem). Stojący kilka metrów od uczestników akcji arbiter nie
spostrzegł przewinienia i nie użył gwizdka.
Po przerwie rzeszowianie starali się doprowadzić do wyrównania, ale indywidualne
akcje Jarosława Czernysza i Adriana Dziubińskiego były przerywane przez
defensorów. Swoich kolegów starał się motywować Wojciech Daniel, który
dwukrotnie ratował zespół przed stratą kolejnych bramek. W 70 minucie
skapitulował jednak po kontrze sanockiego zespołu i strzale Kacpra Słysza.
Obydwa zespoły kończyły mecz w okrojonym składzie, bo arbiter w ostatnich
minutach spotkania dwukrotnie sięgał po czerwony kartonik. Nie miało to już
jednak większego wpływu na losy spotkania.
|
resoviacy.pl
|
|
Orzeł Przeworsk - Resovia II SMS Rzeszów 2:0 (1:0)
27' Boratyn, 61' Czyrny
Orzeł: Kurosz, Broda, Salwach, Lech, Flis, Dec (90' Pieczek), Obłoza ,
Boratyn (90' Szewczyk), Wilk, Czyrny (79' Bogacz), Bednarz
Resovia
II: Daniel, Chuchro (62' Cygan), Sypek (46' Sowa), Tolmachov (62'
Zbyradowski), Bomba (46' Szymkiewicz), Radulj, Dziubiński (86' Pikuła),
Ostrowski, Feret, Piestrak, Rusinek
Sędzia: Kublas
(Jarosław),
Widzów:
200
W zaległym meczu 4 ligi podkarpackiej podopieczni Adama Bukały nie dopisali
punktów niezbędnych do utrzymania się na tym poziomie rozgrywek. Rzeszowianie
mogli ułożyć sobie to spotkanie, bo już w 5 minucie piłka trafiła w rękę
stojącego w polu karnym Dawida Obłozę i arbiter odgwizdał rzut karny na korzyść
"Pasiaków". "Jedenastki" jednak nie wykorzystał Kamil Radulj i po chwili do
natarcia ruszyć mogli gospodarze.
Pierwszy na bramkę Resovii uderzał Marcin Dec, a po chwili do interwencji zmusił
golkipera Resovii Piotr Boratyn. W 27 minucie ta dwójka piłkarzy dała
prowadzenie swojej drużynie. Dec dośrodkował futbolówkę z bocznych rejonów
boiska, a doświadczony Boratyn wykończył akcję skutecznym trafieniem.
Resovia odpowiedziała uderzeniem Adriana Dziubińskiego z rzutu wolnego, po
którym Kurosz wybił piłkę na słupek.
Po przerwie ponownie do wyrównania miał okazję doprowadzić "Dziubek", ale w
sytuacji sam na sam z rywalem pojedynek wygrał golkiper Orła.
Piłkarze Pawła Załogi byli konkretniejsi w wykańczaniu akcji i w 61 minucie
Dawid Czyrny ustalił wynik spotkania na 2:0.
|
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Stal II Stalowa Wola 3:0 (2:0)
11' Sypek, 15' Czernysz, 56' Feret
Resovia
II: Daniel (60' Siryk), Chuchro , Sowa (46' Gnap), Sypek, Czernysz,
Krzysztofek (60' Bomba), Tolmachov (67' Wiernik), Podsiadły (78' Ząbkowicz),
Ostrowski, Feret, Piestrak
Stal II:
Siudak, Bosak, B. Gnatek, Stelmach, Białas (64' Burdzy), El Bouh, S. Gnatek (82'
Fedejko), F. Moskal (88' Popek), Hascak, Lebioda, Tłuczek (88' Świerad)
Sędzia:
Kogut (Przemyśl),
Widzów: mecz bez udziału publiczności
Pewnym zwycięstwem rezerw Resovii zakończył się mecz z drugim garniturem Stali
Stalowa. Rzeszowianom dobrze gra przeciwko ekipie z hutniczego miasta. W tym
sezonie zaaplikowali "zielono-czarnym" tuzin bramek. Szkoleniowiec "Pasiaków"
Adam Bukała po spotkaniu podkreślał, że w końcu dało się widzieć w rzeszowskim
zespole: kolektyw, motywację i determinację.
"Biało-czerwoni" już po kwadranise prowadzili 2:0. Pierwszy na listę strzelców
wpisał się Mikołaj Sypek, który strzałem zza pola karnego pokonał Siudaka. W 15
minucie Jarosław Czernysz zdecydował się na strzał z dystansu i piłka po odbiciu
od jednego z graczy Stali - wylądowała w siatce.
Jeszcze przed przerwą gospodarze mogli powyższyć rezultat spotkania.
Szarżującego w polu karnym Oskara Sowę faulował Bartłomiej Gnatek i przemyski
arbiter odgwizdał rzut karny. Do "jedenastek" ostatnio w ekipie Resovii
podchodzi Wojciech Daniel. Golkiper Resovii uderzył jednak niezbyt precyzyjnie i
Maciej Siudak zdołał odbić futbolówkę.
Po przerwie rzeszowianie mieli znaczną przewagę na boisku i niepowodzenie
golkipera chcieli zrehabilitować kolejnym trafieniem. W 56 minucie na listę
strzelców wpisał się Szymon Feret. Wychowanek Lechii Sędziszów Młp. strzałem z
ostrego kąta zaskoczył golkipera Stali.
Rzeszowianie dopisali komplet punktów w tabeli, ale ich sytuacja w walce o
utrzymanie statusu czwartoligowca nadal jest bardzo trudna.
|
resoviacy.pl
|
|
Sokół Kolbuszowa Dln. - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (1:0)
23' K. Dziedzic, 65' (k) Kołacz, 70' B. Dziedzic
Sokół:
Bieleń, Skowron, Darłak, Ilnycki, Szkolnik, K. Dziedzic
(75' Serwon), Sroka (80' Korab), Kołacz, Prokop (63' B. Dziedzic), Mazurek (63'
Gorzelany), Duszkiewicz (75' Niśko)
Resovia II:
Daniel, Bomba (46' Gnap), Czernysz, Feret, Golec (24' Ecker ),
Kapłan, Krzysztofek
(80' Sowa), Ostrowski (82' Mikuła), Sypek (78' Piatnoczka), Tolmachov, Wiernik
(78' Ząbkiewicz)
Sędzia: Tomasiewicz (Dębica),
Widzów: mecz bez udziału publiczności
Sytuacja rezerw Resovii po porażce w Kolbuszowej staje się
coraz trudniejsza. Rzeszowianie wystawili do meczu z Sokołem eksperymentalny,
mocno odmłodzony skład i niewiele wskórali w starciu z doświadczonym rywalem.
Sokół objłął prowadzenie w 23 minucie po strzale Klaudiusza Dziedzica. Przewaga
gospodarzy (w składzie eksresoviacy: Piotr Szkolnik i Jakub Bieleń) była
niewątpliwa, ale i rzeszowianie mieli w pierwszej połowie okazje bramkowe.
Po przerwie gospodarze byli konkretniejsi i przypieczętowali przewagę dwoma
trafieniami. W 65 minucie strzałem z rzutu karnego pokonał golkipera Resovii
Kornel Kołacz, a 5 minut później wynik spotkania na 3:0 ustalił Brian Dziedzic.
Rzeszowianie na kilka kolejek przed końcem sezonu stanęli przed widmem spadku do
"okręgówki". |
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Stal II Mielec 2:3 (0:2)
70' Feret, 76' Wolański - 15' 25' Bajorek, 62' Pawłowski
Resovia
II: Daniel, Feret, Cholewa (60' Sypek), Szymański ,
E. Kiełbasa (46' Ostrowski), Czernysz, Tolmachov, Sitek (46' Kałaska), Kyciński
(46' Wolański), Szymkiewicz (46' Kojder), Dziubiński (68' Mikrut)
Stal II: Dudek, Bakowski, Lisowski, Łyszko, Maj (62' Kramarz ),
Wyparło (90' Woś), Pawłowski, Kardyś (80' D. Pyryt), M. Pyryt (65' Czop),
Bajorek, Zięba (70' Kron)
Sędzia: Kijowski (Krosno),
Widzów: mecz bez udziału publiczności
W zaległym meczu 4. ligi podkarpackiej podopieczni Adama Bukały przegrali z
rezerwami Stali Mielec 2:3. Rzeszowianie słabo zaprezentowali się w pierwszej
połowie i już po 25 minutach mielczanie z dwubramkowym prowadzeniem myśleli o
powrocie do Mielca na ekstraklasowe spotkanie z Rakowem.
Bramki w 15 i 25 minucie zdobył Bartosz Bajorek. 22-letni reprezentant kadry
młodzieżowej Polski pierwszego gola zdobył po kontrataku, a później po rzucie
wolnym wykorzystał ospałość rzeszowskiej defensywy i strzałem obok słupka
pokonał Wojciecha Daniela.
Druga połowa spotkania była już lepsza w wykonaniu "biało-czerwonych", a
prawdziwe emocje zaczęły się w końcowych fragmentach meczu. Gospodarzy
rozruszała potężna ulewa, która rozpętała się nad stadionem Crasnovii.
Rzeszowianie starali się golem kontaktowym nawiązać walkę o punkty z wyżej
notowanym rywalem.
W 62 minucie kolejny kontratak zakończył się trzecią bramką mieleckiego zespołu.
Tym razem strzałem obok słupka pokonał golkipera Resovii inny piłkarz kadry
młodzieżowej Damian Pawłowski.
Wydawać się mogło, że jest już po meczu, ale "biało-czerwoni" atakowali bramkę
Dudka. Okazję bramkową miał Szymański, a w 70 minucie gola na 1:3 zdobył Szymon
Feret.
Po chwili faulowany w polu karnym był jeden z piłkarzy Resovii i arbiter
odgwizdał rzut karny. Strzałem z jedenastu metrów nie popisał się jednak
Jarosław Czernysz, który posłał piłkę obok celu.
Już w kolejnej akcji resoviacy zaskoczyli mielecką defensywę i bramkę na 2:3
zdobył Jakub Wolański.
Gospodarze atakowali do ostatniego gwizdka i w końcówce mieli jeszcze szansę,
aby ugrać chociażby punkt. Szczęścia jednak nie mieli strzelający na bramkę
gości: Filip Mikrut i Kyrylo Tolmachov.
|
resoviacy.pl
|
|
Partyzant Targowiska - Resovia II SMS Rzeszów 0:1 (0:0)
73' (k) Daniel
Partyzant:
Kozak, Szczurek, Chmielowski, Suszko
,
Penar (46' Pelczar), Głód, Śliwiński, Stodolak (68' Filar), Kozubal (81'
Haznar), Szubrycht (57' Prykhodko), Nikitchuk

Resovia II:
Daniel,
Feret, Sitek ,
Szymański, E. Kiełbasa ,
Czernysz (86' Krzysztofek), Dziubiński, Szymkiewicz (81' Tolmachov),
Kałaska, Kojder, Podsiadły (57' Wolański)
Sędzia:
Mastaj (Dębica),
Widzów: mecz bez udziału publiczności
O zwycięstwie "Pasiaków" w Targowiskach zadecydował strzał z rzutu
karnego wykonany przez bramkarza Wojciecha Daniela. Golkiper
rzeszowskiego klubu pewnym strzałem w lewy róg bramki nie dał szans na
skuteczną reakcję Patrykowi Kozakowi.
To było ważne spotkanie dla obydwu zespołów, które walczą o utrzymanie w
lidze. Duży wpływ na wydarzenia boiskowe miał stan murawy, która po
ulewnym deszczu przypominała pole ryżowe.
Obydwa zespoły miały swoje okazje do zdobycia kolejnych bramek.
Rzeszowianie częśćiej byli przy piłce, ale nasiąknięta wodą murawa
skutecznie utrudniała budowanie akcji. Miejscowi również wykazywali się
ogromną determinacją. Trafili tego dnia jednak na bramkarza, który nie
tylko zdobywa bramki, ale jest niezawodny we własnym polu karnym.
|
resoviacy.pl
|
|
Legion Pilzno - Resovia II SMS Rzeszów 0:4 (0:3)
2' 27' 67' Dziubiński, 7' Feret
Legion:
Kochan, Tragarz, Mazur, Misztal (87' Turczyn), Buras, Pęcak, Kędzior
(69' Kuczek), Nalepka (67' Gliwa), Barycza (78' Chmura), Sztuka (62'
Kozioł), Dereń (57' Menzo
Resovia II: Daniel, Wolański (72' Wiernik), Golec, Szymański, Ostrowski (46'
Bomba), Feret, Tolmachov, Sypek
(55' Mikrut), Czernysz (82' Ecker), Podsiadły (63' Krzysztofek),
Dziubiński
Sędzia: Kozner (Krosno),
Widzów: mecz bez udziału publiczności
Bohaterem meczu rezerw Resovii z Legionem Pilzno był Adrian Dziubiński,
strzelech trzech bramek, który poprowadził ekipę "Pasiaków" do zwycięstwa.
Podopieczni Adama Bukały dobrze zaczęli to spotkanie i już w 2 minucie "Dziubek"
pokonał Kochana. Pięć minut później kolejne trafienie autorstwa Szymona Fereta
ułożyło ten mecz. Dwubramkowe prowadzenie dodało "Pasiakom" pewności i na małym,
specyficznym boisku w Pilźnie rzeszowianie byli zespołem zdecydowanie lepszym.
Swoją przewagę rresoviacy udokumentowali kolejnymi trafieniami. W 27 minucie
ponownie na listę strzelców wpisał się Dziubiński, a po przerwie ustalił wynik
meczu na 0:4.
W zespole Adama Bukały zadebiutowała tego dnia trójka młodzieżowców: Kacper
Golec, Łukasz Ostrowski i Igor Podsiadły.
|
resoviacy.pl
|
|
Czarni Jasło - Resovia II SMS Rzeszów 1:1 (0:0)
70' (k) Urban - 82' Kojder
Czarni:
Lepucki, Setlak, Sabik, Remut, Szydło, Florian, Urban, Mastaj, Sowa, Szopa (40'
Krajewski), Fryc
Resovia II: Daniel , Kałaska, Sitek, Sypek (46' Kojder),
Szymański (46' Usarz), Wódz (58' E. Kiełbasa), Feret, Radulj,
Szymkiewicz, Czernysz, Dziubiński
Sędzia: Koza (Dębica),
Widzów: mecz bez udziału publiczności
Podziałem punktów zakończyło się czwartoligowe spotkanie rezerw Resovii z
Czarnymi Jasło. Rzeszowianie po wpadce organizacyjnej z poprzedniej kolejki
bardzo chcieli sięgnąć w Jaśle po komplet punktów, jednak do ostatnich minut
walczyć musieli o ratowanie remisu. Po golu Kojdera udało im się doprowadzić do
wyrównania i po ostatnim gwizdku obydwa zespoły schodziły do szatni z dużym
niedosytem.
Miejscowi w pierwszej połowie mieli dogodną okazję, aby wyjść na prowadzenie,
ale golkiper Resovii świetnie wybronił strzał z przewrotki Bartosza
Szopy.
Po przerwie rzeszowianie długo utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili
wykończyć sytuacji podbramkowych.
W 65 minucie Kacer Szymkiewicz strzelał do
pustej bramki, ale piłkę zdołał wślizgiem wybić Remut.
Pięć minut później
gospodarze wyszli na prowadzenie po strzale z rzutu karnego Łukasza Urbana.
Strzelec bramki wcześniej zderzył się w "szesnastce" z Szymkiewiczem i i arbiter
dosyć pochopnie wskazał na wapno.
Piłkarze Adama Bukały do ostatnich minut starali się ratować niekorzystny dla
nich wynik. W 82 minucie Kacper Kojder dośrodkowywał z 26 metrów w pole karne i
wyszedł mu fantastyczny strzał, dający "Pasiakom" punkt.
|
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Polonia Przemyśl 3:0 (2:0)
/ wynik spotkania zweryfikowano na 0:3 wo.
28' 41' Kiełbasa, 90' Kyciński
Resovia
II: Daniel, Czernysz (65'
Kyciński), Drozd, Persak, Kiełbasa,
Kałaska, Feret, Radulj, Antonik (70' Kojder), Dziubiński, Usarz
(46' Szymkiewicz)
Polonia: Kuźma, Solarz, Zanko, Kuźniar, Szpilka, Janas (67'
Janas), Błahuciak, Kazek, Wanat, Kowalski, Stopa (62' Sedlaczek)
Sędzia: Kantor (Dębica),
Widzów: mecz bez udziału publiczności
Z przytupem wznowili czwartoligowe rozgrywki podopieczni Adama Bukały,
którzy pokonali przemyską Polonię 3:0. Rzeszowianie mieli zdecydowaną
przewagę i mecz był dosyć jednostronnym widowiskiem. Z bardzo dobrej
strony pokazał się w tym spotkaniu Bartłomiej Kiełbasa i jego dyspozycja
nie powinna umknąć uwadze trenera Mroczkowskiego.
Przemyślanie najlepszy okres gry mieli w pierwszym kwadransie, bo to
wówczas zdołali sobie stworzyć dwie sytuacji bramkowe. Przed szansą
wpisania się na listę strzelców stanęli Kamil Janas i Mateusz Kowalski,
ale trafili na broniącego rzeszowskiej bramki Wojciecha Daniela,
który pokazał, że zna swój fach i nawet w sytuacji sam na sam z rywalem
potrafił wyjść z opresji.
Gospodarze długo utrzymywali się przy piłce, ale przez pierwsze 15 minut
spotkania starali się raczej zapoznać z murawą obiektu w Krasnem (na
stadionie Crasnovii rozgrywać będzie w rundzie wiosennej mecze domowe
zespół rezerw).
Pierwszą koronkową akcję rzeszowianie przeprowadzili w 28 minucie. Kamil
Antonik z prawego skrzydła zagrał piłkę w pole karne, a akcję zamknął
wszędobylski Bartłomiej Kiełbasa. Z przyjemnością oglądało się grę tego
zawodnika i jego radość po zdobytej bramce.
Cztery minuty przed przerwą golkiper Polonii skapitulowa po raz drugi.
Tym razem Antonik podawał do Adriana Dziubińskiego, a ten wypatrzył na
drugim słupku Kiełbasę. Piłka była dograna tak precyzyjnie, że
pochodzący z Brzozowa 20 latek nie miał problemów, aby ponownie wpisać
się na listę strzelców.
Po przerwie rzeszowianie zagrali z jeszcze większym animuszem, ale długo
nie mogli przypieczętować przewagi kolejnym trafieniem. W 57 minucie
Adrian Dziubiński strzałem z rzutu wolnego ostemplował bramkę gości,
którzy po godzinie gry zaczęli tracić wiarę w korzystny rezultat.
W 72 minucie ponownie pokazał się Adrian Dziubiński. Ofensywny piłkarz
Resovii minął z piłką bramkarza Polonii jednak nie zdołał wykończyć
akcji trafieniem do siatki. Piłka po jeg uderzeniu wyladowała na bocznej
siatce.
Trzy minuty później przed szansą na hat-tricka stanął Bartłomiej
Kiełbasa uruchomiony prostopadłym podaniem przez Kamila Radulja.
Niestety również po jego strzale piłka przeszła minimalnie obok celu.
W ostatniej minucie meczu swoje trzy grosze do wyniku dołożył Gabriel
Kyciński, który strzałem pod poprzeczkę, podwyższył rezultat na 3:0.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po niedzielnym spotkaniu czwartoligowych zespołów (zakończyło się
wynikiem 3:0 na korzyść "Pasiaków") Podkarpacki Związek Piłki Nożnej
zweryfikował wynik meczu jako walkower na korzyść gości.
Powodem decyzji jest gra nieuprawnionego zawodnika w zespole
"biało-czerwonych". Chodzi o Kamila Antonika, który w meczu rezerw
zagrał 70 minut, a dzień wcześniej wystąpił w pierwszoligowym spotkaniu
Resovii z Łódzkim Klubem Sportowym. Był to trzeci występ 22-letniego
piłkarza w rundzie wiosennej w meczu seniorów, który odebrał mu
uprawnienia do gry w zepole niższej klasy rozgrywkowej.
W Regulaminie Rozgrywek IV ligi i niższych klas rozgrywkowych na sezon
2020/21 z dnia 22 czerwca 2020 r. znaleźć możemy:
§ 11 ust. 3 pkt. c "w przypadku
klubów posiadających dwie drużyny, z których przynajmniej jedna
uczestniczy w rozgrywkach Ekstraklasy, I i II ligi: zawodnik, który w
roku kalendarzowym w którym następuje zakończenie danego sezonu
rozgrywkowego kończy 23 rok życia lub starszy, rozegrał w danym sezonie,
w okresie po 1 stycznia 3 mecze z udziałem drużyny wyższej klasy
rozgrywkowej (mistrzowskie lub pucharowe), nie może występować w meczach
z udziałem drużyny klasy niższej (mistrzowskich lub pucharowych).
|
resoviacy.pl
|
|
Głogovia Głogów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (3:0)
20' Pyrdek, 26' Tarała, 30' Kądziołka
Głogovia:
Lipka, Bożek
(46' Brogowski), Frankiewicz, Hus, Kłak, Pyrdek, Chamera, Pałys-Rydzik,
Kądziołka
(75' Codello), Szymański (80' Sarzyński)
Resovia II: Siryk, Chuchro, Kumorek (57' Sitek), Usarz, Kojder,
Kyciński, Fluda, Wolański (72' Bomba), Szymański, Wódz (46' Mikrut),
Cholewa
Sędzia: Kantor (Dębica),
Widzów: mecz bez udziału
publiczności
W ostatnim spotkaniu rundy jesiennej Głogovia Głogów Młp. pokonała
rezerwy Resovii 3:0. Miejscowi, w których składzie zaroiło się od byłych
piłkarzy Resovii - zwycięstwem przypieczętowali awans do ósemki.
Rzeszowianie razem ze Startem Pruchnik i Lechią Sędziszów Młp. zamykają
ligową tabelę.
Już w 20 minucie meczu nieporozumienie obrońców Resovii wykorzystał
Przemysław Pyrdek, który pokazał swój strzelcki instynkt.
Sześć minut później "biało-czerwoni" stracili kolejną bramkę. Tym razem
na listę strzelców wpisał się Igor Tarała. To nie koniec dziecinnych
błędów w defensywie, które popełniali podopieczni Adama Bukały. W 30
minucie kolejną bramkę zdobył Jakub Kądziołka.
Po przerwie resoviacy próbowali jeszcze odmienić rezultat spotkania. Nie
potrafili jednak wykorzystać świetnych okazji bramkowych. Sytuacji sam
na sam z bramkarzem nie wykorzystał jednak Kacper Kojder, a po chwili
Bartłomiej Fluda nie wykorzystał rzutu karnego.
|
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Karpaty Krosno 0:2 (0:2)
3' Stańko, 10' Czelny
Resovia II: Siryk, Chuchro, Kumorek (46' Szymański), Drozd ,
Usarz, Kyciński (60'
Bomba), Tolmachov (33' Kojder), Fluda (80' Gnap), Wolański (70' Mikrut),
Wódz (46' Sitek), Cholewa
Karpaty: Krawczyk, Gierlasiński, Blezień (72' Majewski), Pelczar
,
Król ,
Wojtasik (87' K. Głód), Stańko, Dziados (84' R. Głód), Fundakowski (46'
Sęp), Sikorski, Czelny (58' Wajs)
Sędzia: Ciak (Stalowa Wola), Widzów: mecz bez udziału
publiczności
Mecz z Karpatami był dla "Pasiaków" ostanim występem rundy jesiennej na
stadionie przy ul. Wyspiańskiego. Krośnianie zaczęli kapitalnie to
spotkanie, bo już w 10 minucie prowadzili 2:0. W 3 minucie pierwszy na
listę strzelców wpisał się 18-letni Sylwester Stańko, a 7 minut później
kolejnym trafieniem popisał się Karol Czelny.
Rzeszowianie mieli swoje okazje w drugiej połowie meczu, ale brakło
wykończenia i chyba trochę wiary w lepszy rezultat. Okazje strzeleckie
mieli: Chuchro, Kojder i Wolański.
"Sami sobie strzelaliśmy bramki, nie doskakiwaliśmy do piłki, nie
powalczyliśmy o nią. Nie daliśmy z siebie 100 procent w tym spotkaniu"
- utyskiwał po meczu trener Resovii Adam Bukała.
|
resoviacy.pl
|
|
Stal II Mielec - Resovia II SMS Rzeszów 13:0 (5:0)
1'
8' 35' Wróbel, 25' 69' Seweryn, 40' Zjawiński, 47' 55' Maj, 52' 80' 84'
Lisowski, 76' Pawłowski, 90' Kramarz
Stal II: Gliwa, Lisowski, Skrzyniak, Maj, Seweryn, Pawłowski,
Chorbadzhiyski (63' Załucki), Wyparło, Zjawiński (63' Szumilas),
Kramarz, Wróbel (63' Chmielowiec)
Resovia II: Wanat, Fluda, Drozd, Cholewa, Szymański (61' Sitek),
Bomba (46' Wolański), Kumorek, Tolmachov (60' Kojder), Grabowski (74'
Ząbkowicz), Kyciński (82' Gnap), Usarz
Takiego lania resoviacy nie pamiętają od czasów reaktywacji zespołu
rezerw w 2002 roku. Mielczanie wzmocnieni kilkoma zawodnikami z
pierwszego zespołu zapewnili sobie punkty właściwie po 30 minutach gry.
Już pierwsza akcja gospodarzy zakończyła się golem. Pierwszy na listę
strzelców wpisał się Jakub Wróbel. Wracający po kontuzji do gry
napastnik Stali dołożył w ty meczu jeszcze dwa trafienia. Na przerwę
miejscowi schodzili do szatni z pięciobramkową zaliczką. W drugiej
połowie zdobyli jeszcze 8 bramek.
|
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 3:0 (1:0)
38' 62' Kumorek, 68' Usarz
Resovia II: Siryk, Różański (58' Grabowski), Drozd ,
Kumorek ,
Kyciński (78'
Mikrut), Tolmachov, Fluda (86' Ząbkowicz), Usarz (86' Wiernik),
Szymański, Szymkiewicz (81' Krzysztofek), Cholewa (90' Szary)
Sokół: Gnatek, Skowron, Ilnytskyi ,
Darłak ,
Szkolnik, Mazurek (60' K. Dziedzic), Kołacz ,
Miazga
(80' Mokrzycki), Bik (75' Płudowski), Aab (60' Adrianowicz), Prokop (65'
Korab)
Sędzia: Pająk (Mielec), Widzów: mecz bez udziału
publiczności
W końcu powody do radości mają podopieczni Adama Bukały, którzy pokonali
Sokół Kolbuszową Dln. 3:0. Wynik spotkania można uznać za niespodzianką,
bo rzeszowianie zagrali w juniorskim składzie, który dotychczas raczej
nie dopisywał punktów do ligowej tabeli.
Pierwszy na listę strzelców przed przerwą wpisał się Marcin Kumorek,
który pokonał Piotra Gnatka. Znany z występów w Resovii i absolwent
tutejszego SMS-u bramkarz Sokoła w 62 minucie po raz kolejny musiał
skapitulowac po strzale Kumorka.
W 68 minucie wynik spotkania ustalił Sebastian Usarz.
|
resoviacy.pl
|
|
2020.10.21 | IV runda Podokręg Rzeszów/Dębica -
Puchar Polski
|
|
Heiro Rzeszów - Resovia II SMS Rzeszów 1:0 (1:0)
32' Głowacz
Heiro: Zając, Naumov, Warzybok
(63' Ryba), Wojnarowski, Haligowski, Wojtowicz, Wdowik, Depta ,
Boruta, Krupa, Głowacz 
Resovia
II: Siryk, Wódz (46' Szary), Drozd (46' Szymański), Cholewa (46'
Usarz ),
Sitek, Kumorek (46' Krzysztofek), Szymkiewicz (66' Kyciński), Fluda (46'
Ząbkowicz), Grabowski, Tolmachov, Mikrut
Widzów: mecz bez udziału
publiczności
Rezerwy Resovii w środowe popołudnie rywalizowały z Heiro Rzeszów (klasa
B) w meczu IV rundy Pucharu Polski na szczeblu Rzeszów-Dębica. O
zwycięstwie gospodarzy zadecydowała bramka Krzysztofa Głowacza, który
strzałem głową pokonał Siryka.
Resoviacy mocno zaatakowali po przerwie, ale świetnie w bramce Heiro
spisywałsię Paweł Zając. Golkiper gospodarzy w ostatniej minucie
spotkania obronił rzut karny i "biało-czerwoni" pożegnali się z
rozgrywkami Pucharu Polski.
|
resoviacy.pl
|
|
JKS Jarosław - Resovia II SMS Rzeszów 1:0 (0:0)
73' Rączka
JKS:
T. Siryk, Ptaszkin
Szakiel, Saramak, Bartnik, Soczek (69' Socha), Sobolewski
Borowski (46' Brodowicz), Kopcio (46' Stankiewicz), Raba, Rączka 
Resovia II: B. Siryk, Wódz, Drozd, Cholewa, Kumorek (80'
Krzysztofek), Szymański, Szymkiewicz (80' Ząbkowicz), Kyciński, Rusinek (53'
Tolmachov), Fluda, Bomba (52' Karcz)
Sędzia: Wais (Krosno), Widzów: mecz bez udziału publiczności
Wygrana JKS-u z rezerwami Resovii nie jest niespodzianką, ale rzeszowianie długo
dotrzymywali kroku wyżej notowanemu rywalowi i za mecz w Jarosławiu zebrali
pochwały od szkoleniowców.
Gospodarze mieli dwie dobre okazje do zdobycia już w pierwszej połowie. W 12
minucie w zamieszaniu podbramkowym piłkę otrzymał Maciej Saramak, ale piłka po
jego strzale przeszła nad poprzeczką. Poźniej obok słupka futbolówkę posłał
Raba.
Po przerwie gospodarze byli w natarciu, jednak rzeszowska defensywa dzielnie się
broniła. W 73 minucie miejscowi przeprowadzili akcję meczu. Michał Stankiewicz
podał do Kacpra Rączki, a ten w sytuacji "sam na sam" z golkiperem Resovii,
skierował piłkę do siatki.
|
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Igloopol Dębica 1:2 (0:2)
56' Rusinek - ' 14'
P. Nalepka, 18' Stańczyk
Resovia II:
Łakota, B. Kiełbasa, Kantor, Drozd ,
Wódz, Ząbkowicz (46' Rusinek ),
Kałaska (51' Faron), Kyciński, Feret, Grabowski (69' Gnap), Twardowski
Igloopol:
Psioda, Wanat, Ligęzka, Stefanik, Wiszyński, Lamparty (60' Pyskaty), T.
Nalepka ,
Janus, Syguła, P. Nalepka, Stańczyk
(90' Homik)
Sędzia: Kijowski (Krosno),
Widzów: mecz bez udziału publiczności
Z kompletwm punktów wyjechał z Rzeszowa dębicki Igloopol, który w meczu
16. kolejki IV ligi rozegranym na stadionie przy ul. Wyspiańskiego
pokonał rezerwy Resovii 2:1.
Goście szczególnie przed przerwą pokazali konkretniejszy, skuteczniejszy
futbol i po trafieniach Przemysława Nalepki i Mateusza Stańczyka
ustawili sobie warunki spotkania.
Bramkarz Resovii Paweł Łakota od początku spotkania miał sporo
pracy. Już w 14 minucie meczu na rzeszowską bramkę uderzał Sebastian
Wanat, ale piłka minęła cel. Minutę później futbolówka wrzucona z autu w
pole karne Resovii trafiła do Przemysława Nalepki, a ten z bliskiej
odległości pokonał bramkarza Resovii.
Przyjezdni przed przerwą grali szybko i bardzo ambitnie. W 18 minucie
Mateusz Stańczyk ośmieszył defensywę gospodarzy i strzałem pod
poprzeczkę podwyższył wynik meczu.
Goście mieli jeszcze dwie świetne okazje do podwyższenia rezultatu
jeszcze przed przerwą. W 35 minucie po raz kolejny świetną współpracę w
ataku pokazali Stańczyk z Przemysławem Nalepką. Po koronkowej akcji
dwóch ofensywnych piłkarzy Igloopolu sytuację ratował desperackim
wślizgiem Igor Wódz. Dwie minuty później wychodzącego z bramki Łakotę
lobować starał się Stańćzyk. Tym razem piłka o kilkanaście centymetrów
minęła cel.
Po przerwie do pracy zabrali się gospodarze i Szymon Feret dwoma
strzałami na bramkę dał sygnał, że mecz jeszcze się nie zakończył.
W 56 minucie debiutujący w zespole rezerw 16-letni Wojciech Rusinek
oddał ładny strzał z dystansu i Psioda musiał skapitulować. Bramka
kontaktowa dodała skrzydeł rzeszowianom i końcowe minuty rozgrywano
głównie pod bramką gości.
Dwoił się i troił na lewej stronie Bartłomiej Kiełbasa, a Mateusz Kantor
zasypał pole karne gości wrzutkami. Defensywa Igloopolu grała jednak
uważnie i dowiozła wynik meczu do ostatniego gwizdka. Rzeszowianie
przegrali kolejne spotkanie i zamykają ligową tabelę
resoviacy.pl
|
|
2020.10.06 | III runda Podokręg Rzeszów/Dębica -
Puchar Polski
|
|
Strumyk Malawa - Resovia II SMS Rzeszów 3:5
(0:3)
63' Stawarz, 88' 89' Kierepka - 11' 33' Twardowski, 34' Feret, 80'
B.Kiełbasa, 86' Kantor
Strumyk:
Szczepański (65' Migut), Mendoń, Stawarz, Ślęzak, Ziemiński,
Szczepanik, Laskoś (46' Kierepka), Gaweł ,
Fąfara (56' Stawarz), Lech (38' Ferenc), Tłuczek  
Resovia II: Daniel (46' Łakota), Loshi, B. Kiełbasa, Persak,
Piestrak (56' Wędrocha), Kantor, Feret (46' Fluda), Cholewa (56'
Kojder), Sitek
(46' Szymański), Wódz (46' Grabowski), Twardowski
Rezerwy Resovii w zaległym spotkaniu Pucharu Polski pokonały Strumyk Malawę 5:3
i awansowały do 4 rundy regionalnego Pucharu Polski na szczeblu podokręgu
Rzeszów/Dębica.
Gospodarze na specyficznym boisku w Malawie od 25 minuty grali w osłabieniu, bo
murawę opuścił ukarany czerwoną kartą Patrycjan Tłuczek. Rzeszowianie wzmocnieni
piłkarzami z zespołu seniorów potraktowali sprawę poważnie i już w 11 minucie
Karol Twardowski pierwszy wpisał się na listę strzelców. Napastnik Resovii w 33
minucie zdobył kolejną bramkę, a kilkadziesiąt sekund później Szymon Feret
podwyższył wynik meczu na 0:3.
Po przerwie gra toczyła się pod dyktando "Pasiaków", jednak w 63 minucie Dawid
Stawarz pokonał Pawła Łakotę i tym samym dał sygnał, że spotkanie się jeszcze
nie zakończyło. Emocji nie brakowało również w końcowych fragmentach meczu. W 70
minucie Jakub Persak doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. Rzeszowianie
dokonali już wcześniej wszystkich regulaminowych zmian i obydwa zespoły kończyły
mecz w okrojonych składach.
W 80 minucie na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Kiełbasa, a sześć minut
póżniej kolejną bramkę dl Resovii zdobył Mateusz Kantor.
Miejscowi dzielnie walczyli do ostatniego gwizdka, i w ostatnich minutach meczu
rozmiary porażki zmniejszył Dawid Kierepka. 29-letni wychowanek LKS-u Nakło
dwukrotnie pokonał Pawła Łakotę i mecz zakończył się hokejowym wynikiem 3:5.
resoviacy.pl
|
|
Izolator Boguchwała - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (0:0)
66' Dudek, 78' Kowal, 88' Worosz
Izolator:
Ziobro, Gajdek, Bogacz, Cach
,
Worosz, Ciemierkiewicz (68' Buda), Edosomwan
(46' Dobrzański), K. Wilk (64' Łeń), Kowal (85' Mazur), Dudek
,
Daniel (84' Penar)
Resovia II: Łakota, Loshi (81' Wódz), Chuchro, Drozd, E. Kiełbasa (17'
Cholewa), Grabowski (64' Bomba), Kałaska
,
Kyciński (74' Kumorek), Kojder
 ,
Feret, Usarz (87' Gnap)
Sędzia: Łącz (Tarnobrzeg), Widzów: 100
Do przerwy rzeszowianie dotrzymywali kroku gospodarzom. Sytuacja podopiecznych
Adama Bukały skomplikowała się w 55 minucie, bo plac gry opuścił ukarany drugim
żółtym kartonikiem Kacper Kojder. Izolator podkręcił tempo i w 66 minucie
defensywa "Pasiaków" pękła po raz pierwszy. Piłka po dośrodkowaniu
Michała Cacha doszła do Marcina Dudka, któy głową pokonał Pawła Łakotę.
Dwanaście minut później Konrad Kowal zdecydował się na strzał z dystansu i
rzeszowski bramkarz skapitulował po raz drugi. Przy dwubramkowym prowadzeniu
miejscowi mogli ozwolić sobie na większy luz na boisku, ale nie poprzestawali na
atakowaniu bramki gości. W 88 minucie Michał Worosz wykończył akcję Łenia i mecz
zakończył się trzybramkowym prowadzeniem gospodarzy.
Rzeszowianie mieli swoje okazje bramkowe, jednak piłka po uderzeniu Sebastiana
Usarza wylądowała na słupku, a przy strzale Szymona Fereta sytuację ratował
Krystian Wilk.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Czarni 1910 Jasło 4:0 (3:0)
8' 14' 44' Persak, 70' Kyciński
Resovia II:
Łakota, Kantor, Persak, Drozd, Czernysz
(46'
Tolmachov), B. Kiełbasa, Feret
(46' Sitek), Kałaska, Kyciński (74' Krzysztofek), Grabowski
(65' Piestrak), Twardowski (76' Gnap)
Czarni: Niemczyński, Krzysztof Szydło, Myśliwiec, Sabik, Sowa
,
Setlak (62' Mchedlidze), Musiał (72' Karol Szydło), Wietecha (72'
Frączek), Majka (62' Kulish), R. Mastaj, Kiełtyka
Sędzia: M. Mastaj (Dębica),
Widzów: mecz bez udziału
publiczności
Podopieczni Adama Bukały zaczęli punktować. W meczu 14 kolejki rozegrywk
4 ligi "biało-czerwoni" pokonali zespół Czarnych Jasło 4:0. To był pokaz
umiejętności środkowego obrońcy Resovii Jakuba Persaka. Wychowanek
Igloopolu Dębica swoje strzeleckie "show" zaczął już w 8 minucie
uderzając piłkę do siatki głową.
20-letni piłkarz "Pasiaków" sześć minut później po raz kolejny pokonał
Niemczyńskiego. Tym razem do bramki wbił futbolówkę nogą, uprzedzając
przymierzającego się do uderzenia Karola Twardowskiego.
Rzeszowianie przez cały mecz byli zespołem dyktującym warunki gry i
kolejne trafienia były kwestią czasu. W 22 minucie Gabriel Kyciński
ostemplował poprzeczkę bramki gości uderzając z okolic "szesnastki".
W ostatnich sekundach pierwszej części meczu ponownie dał o sobie znać
Jakub Persak. Obrońca Resovii wyskoczył do piłki dośrodkowanej z lewej
strony przez Bartłomieja Kiełbasę i atomowym strzałem z główki zaskoczył
bezradnego Niemczyńskiego.
Gospodarzom ciągle było mało i mecz toczył się głównie na połowie gości.
W 45 minucie piłkę ośrodkowaną przez Mateusza Kantora uderzył głową
Karol Twardowski. Napastnik Resovii nie miał jednak tyle szczęścia co
Persak, bo futbolówka wylądowała na poprzeczce.
Goście najlepszą okazję do zmiejszenia rozmiaru porażki mieli w 69
minucie. Emihrad Mchedlidze idealnym podaniem uruchomił Pavlo Kulisha i
akcja obcokrajowców pewnie zakończyłaby się golem, gdyby nie świetna
forma Pawła Łakoty. Golkiper Resovii wykazał się bramkarskim wyczuciem i
wygrał pojedynek sam na sam z rywalem.
Rzeszowianie kilkadziesiąt sekund później odpowiedzieli akcją po której
cieszyć się mogli z kolejnego gola. Ponownie świetnym dośrodkowaniem
popisał się Bartłomiej Kiełbasa, a akcję bramkową celnym strzałem
wykończył Gabriel Kyciński.
resoviacy.pl
|
|
Stal II Stalowa Wola - Resovia II SMS Rzeszów 0:9 (0:5)
6' 34' 52' 88' Twardowski, 9' Wasiluk, 16' Kantor, 36' Mikulec, 56' 74'
Płatek
Stal
II: Konefał, Bosak, S. Gnatek, Popek, Mścisz (46' Buczek), Lebioda
(46' F. Moskal), Stępniowski (67' K. Moskal), Szifer, Świerad,
Piotrowski (46' Wojtak)
Resovia II: Zapytowski (46' Łakota), Kantor, Persak,
Wasiluk (70' Sitek), Mikulec (46' Szymański ),
Drozd (46' Czernysz), Kałaska (60' Cholewa), B. Kiełbasa (60' Kyciński),
Loshi, Płatek, Twardowski
Sędzia: Koza (Dębica),
Widzów: 100
Kanonadę strzelecką urządzili sobie piłkarze rezerw Resovii, którzy w
starciu beniaminków pokonali rezerwy Stali 9:0. Rzeszowianie wzmocnieni
piłkarzami z pierwszego zespołu kilka dni temu mocno zawiedli
przegrywając z Błękitnymi Ropczyce, ale tym razem pdoeszli do meczu bez
zbędnych ceregieli i już po 16 minutach trzykrotnie Łukasz Konefał
wyjmował piłkę z siatki.
Motorem napędowym rzeszowskiego zespołu był Mateusz Kantor, który
zainicjował pierwszą akcję bramkową w 6 minucie. Wychowanek Wisłoki
Dębica ograł jednego rywali i wyłożył futbolówkę Karolowi
Twardowskiemu. "Twardy" miał swój dzień bo wbił piłkę do siatki, a w
dalszych fragmentach meczu dołożył jeszcze 3 gole!
W 9 minucie rezultat spotkania podwyższył Bartłomiej Wasiluk, a kolejne
trafienie należało do Kantora, który dobijał strzał Twardowskiego. W
pierwszej połowie na listę strzelców wpisali się jeszcze Twardowski i
Mikulec.
Po przerwie rzeszowianom było ciągle mało i nadal dążyli do kolejnych
bramek. W 52 minucie swoją trzecią bramkę zdobył Twardowski, a pięc
minut później na 0:7 podwyższył Grzegorz Płatek. Pomocnik Resovii w 74
minucie po raz kolejny pokonał Konefała, a ostatnie słowo należało do
"Twardego". Napastnik Resovii w 88 minucie ustalił wynik meczu na 0:9.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 0:2 (0:0)
49' (k) Kot, 67'
Majcher
Resovia
II: Daniel, Loshi (68' Bomba),
Persak, Wasiluk, Mikulec ,
Kantor, Kałaska, Szymkiewicz (46' Grabowski), Płatek, Feret (68'
Cholewa
), Brychlik (46' Twardowski)
Błękitni:
Albrycht, Szczybyło , Kmiotek, Majka
(87' Darłak),
Majcher, Bęben (51' Kurek), Kukla (46' Świętoń ), Piwowar
(70' Sypek ),
Sulisz, Gdowik, Kot (76' Zawiślak)
Rezerwy Resovii
wzmocnione w dużej grupie piłkarzami z pierwszego zespołu mocno zawiodły
w meczu 12. kolejki IV ligi podkarpackiej. Rzeszowianie po słabym
występie przegrali z Błękitnymi Ropczyce 0:2.
Była to dziewiąta porażka "biało-czerwonych", którzy spadli na
ostatnie miejsce w tabeli.
Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy praktycznie
nie opuszczali połowy rywali. Z akcji "Pasiaków" niewiele jednak było
pożytku, bo kilka świetnych okazji do zdobycia bramki nie zostało
wykorzystanych.
Po przerwie goście pokazali skuteczność i to oni odnieśli zasłużone
zwycięstwo. W 49 minucie faulowany w polu karnym był Szymon Majcher i
arbiter pokazał na wapno. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" okazał się
były piłkarz Resovii Tomasz Kot.
Po straconej bramce rzeszowianie ruszyli do natarcia, ale ich gra
pozostawiała sporo do życzenia. W 67 minucie goście przeprowadzili
kontratak, po którym Majcher ustalił wynik meczu na 0:2. Asystę przy tej
bramcę zaliczył Tomasz Kot.
resoviacy.pl
|
|
Polonia Przemyśl - Resovia II SMS Rzeszów 1:0 (0:0)
90' Popynaka
Polonia:
Cisek, Czuryk, Solarz
,
Stopa (12' Gielarowski, 82' Hajduk), Wanat, Zanko, Janas (73'
Babieczko), Kowalski ,
Valihura (87' Popynaka), Głuszko  ,
Sedlaczek (90' Dzidek)
Resovia II: Łakota, Kantor,
Drozd
, Persak, E. Kiełbasa, B. Kiełbasa (46' Cholewa), Kałaska ,
Szymkiewicz, Wolański (57' Szymański), Grabowski (70' Bomba), Twardowski
(46' Usarz)
Podopieczni Adama Bukały doznali
bolesnej porażki w Przemyślu, bo bramkę decydującą o zwycięstwie
gospodarzy stracili w doliczonym czasie gry. Ostatnie fragmenty spotkania
obydwa zespoły kończyły w ograniczonych składach. Arbiter tego dnia
trzykrotnie sięgał po czerwone kartki. Polonia kończyła mecz w
dziewiątkę po kartkach Krystiana Solarza (68 min.) i Jakuba Głuszko (80
min.).
W szeregach Resovii czerwony kartonik ujrzał Jakub Drozd (52 min.). Był
to kolejny mecz, w którym rzeszowianie nie ustrzegli się sporych błędów.
Po jednym z nich gospodarze przeprowadzili skuteczny kontratak
zakończony golem na wagę 3 punktów.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów -
Legion Pilzno 0:2 (0:1)
32' (sam.) E. Kiełbasa, 53' Wolański
Resovia: Łakota, Kantor, Szymański, Drozd, E. Kiełbasa (60'
Fluda), Cholewa, Szymkiewicz (79' Wiernik), Kałaska, Grabowski, Kojder
(46' Tolmachov), Usarz (60' Krzysztofek)
Legion: Kochan Bieszczad, Buras, Pęcak, Wolański (90' Czyjt),
Manzo (80' Słota), Barycza (90' Barszcz), Sikora (46' Pierzchała),
Mazur, Sztuka (60' Dereń), Misztal
Sędzia: Kozner (Krosno), Widzów: mecz bez udziału
publiczności
To było słabe spotkanie w wykonaniu podopiecznych Adama Bukały, którzy
coraz mocniej rozsiadają się w ogonie ligowej tabeli. Rzeszowianie
zaczęli odważnie i na początku meczu mieli okazję, aby postraszyć
doświadczonego rywala. Swoje okazje mieli Karol Cholewa i Maciej
Grabowski. Poźniej do głosu doszli przyjezdni.
Goście wyszli na prowadzenie po golu samobójczym Eryka Kiełbasy w 32
minucie. Po przerwie gola na 0:2 zdobył Wolański i było już chyba po
meczu. "Pasiakom" brakowało wiary w zwycięstwo i przyjezdni kontrolowali
sytuację na boisku.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Orzeł Przeworsk 3:2 (3:0)
3' Wasiluk, 33' Rogalski, 35' Kantor - 47' 67' (k) Czyrny
Resovia
II:
Łakota, Wódz (55' Sitek), Chuchro (65' Kumorek), Persak,
M. Kantor, Kyciński (55' Mikrut), Wasiluk, Szymkiewicz (75' Tolmachov),
Czernysz, Twardowski, Rogalski
Orzeł: Mikus, Najsarek, Salwach (65' Andreasik ),
Pikuła, Broda, Bednarz (46' Dec), Lech ,
Obłoza (88' Słoma), Flis, Boratyn (65' Bogacz), Czyrny
Sędzia: P. Kantor (Dębica),
Widzów: mecz bez udziału
publiczności
Pierwszy komplet punktów w ligowej tabeli dopisali podopieczni Adama
Bukały po meczu z Orłem Przeworsk. Na rozgrzewce przedmeczowej trener
gości Grzegorz Sitek nie był zbyt zadowolony, bo w kadrze gospodarzy
wypatrzył kilku graczy z pierwszego zespołu Resovii. Do przerwy wszystko
szło zgodnie z planem.
Już w 3 minucie rzeszowianie rozklepali defensywę gości i Bartłomiej
Wasiluk strzałem po ziemi z okolic narożnika pola karnego pokonał
Mikusa.
Pół godziny później Dawid Rogalski przeprowadził solową akcję w stylu
Andrzeja Szarmacha i z sytuacji wydawałoby się przegranej powalczył o
piłkę i pewnym strzałem zaliczył swoje pierwsze trafienie dla nowego
klubu.
"Biało-czerwoni" rozkręcali się na dobre, bo nie mineło dwie minuty od
drugiej bramki, a na listę strzelców wpisał się Mateusz Kantor.
Pracowity piłkarz Resovii strzałem do pustej bramki pokonał golkipera
gości.
Rzeszowianie na przerwę schodzili z trzybramkową zaliczką i wydawalo
się, że jest już właściwie po meczu. W drugiej połowie gra "Pasiakom"
przestała się kleić i do głosu doszli przyjezdni.
W 47 minucie Dawid Czyrny zmieścił piłkę między słupkiem, a debiutującym
w barwach Resovii Pawłem Łakotą i było 3:1. Rzeszowianie niby prowadzili
grę, ale ich indywidualne akcje i holowanie piłki nie przynosiły
zamierzonego rezultatu. Tymczasem goście coraz śmielej radzili sobie pod
bramką gospodarzy. W 55 minucie bramkarz Resovii miał sporo szczęścia,
bo piłka po strzale jednego z piłkarzy Orła wylądowała na slupku.
Resovia odpowiedziała strzałem Rogalskiego z dystansu i wolejem Sitka. W
67 minucie Łakota podciął szarżującego w polu karnym Boratyna i uważnie
sędziujący to spotkanie arbiter Paweł Kantor odgwizdał "jedenastkę".
Gola z wapna pewnym strzałem zdobył sam poszkodowany i na łąwce Resovii
zrobiła się nerwowo.
Uspokoić mecz miał okazję Bartłomiej Wasiluk, ale piłka po jego strzale
w 80 minucie wylądowała na slupku.
Goście w końcowych fragmentach tego spotkania starali się wszelkimi
sposobami doprowadzić do remisu. Niewiele jednak wskórali, bo gospodarze
mądrze oddalali grę od własnej bramki.
resoviacy.pl
|
|
Piast Tuczempy - Resovia II SMS Rzeszów 3:1 (1:0)
15' (k), 78' Kloc, 51' Kogut - 60' (k) Kantor
Piast: Buła, Stopyra (73' Strawa), Demski, Sobol, Pasaj, Buczkowski
(86' Krzesiński), Kloc, Wota (58' Czub), Wielgosz, Barszczak, Kogut
Resovia II: Wanat, Kantor, Drozd, Kumorek, Fluda, Bomba (62' Gnap),
Kyciński (78' Wiernik), Kojder (81' Krzysztofek), Tolmachov, Grabowski
(62' Wódz), Twardowski (46' Mikrut)
Sędzia: Szczur (Krosno),
Widzów: 150
Piast Tuczempy nie miał większych problemów z pokonaniem rezerw Resovii.
Już w 4 minucie przed szansą na bramkę stanął Kogut, ale zamiast uderzać
na bramkę zdecydował się podawać do kolegi z zespołu i rzeszowianie
wyszli z opresji.
W 15 minucie meczu po rzucie rożnym rozegranym przez Tomasza Pasaja
jeden z obrońców Resovii dotknął piłkę ręką i arbiter przyznał
gospodarzom "jedenastkę". Rzut karny na bramkę zamienił Jakub Kloc.
Druga połowa meczu dobrze zaczęła się dla Piasta. Po wrzutce Kloca piłkę
do bramki skierował Kacper Kogut.
Rzeszowianie bramkę kontaktową zdobyli w 60 minucie meczu po strzale z
rzutu karnego Mateusza Kantora. Wcześniej w polu karnym gospodarzy
faulowany był Maciej Grabowski.
W 78 minucie rzeszowska defensywa zaspała przy stałym fragmencie gry.
Piłkę dogrywał znany z występów w Resovii Damian Barszczak, a wynik
spotkania na 3:1 ustalił Kloc.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Nisko 1:3 (1:2)
6' Szymkiewicz - 17' M. Tur, 37' Tyczyński, 64' Stypa
Resovia
II:
Olko, Kantor, Persak, Chuchro (46' Drozd),
Usarz, Mikrut (58' Grabowski), Kojder (71' Kyciński), Kałaska, Bomba
(78' Kumorek
), Szymkiewicz,
E. Kiełbasa

Sokół: Drzymała, Maciorowski,
Tetlak, Tabaka (85' Szpyra), Przepłata
,
Drelich
(58' Wojtak), Stępień (85' Rutyna),
Stypa (88' Szewczyk), Tyczyński (62' Buda),
P.Tur (68' Soboń), M.Tur
Sędzia: Kozner (Krosno),
Widzów: mecz bez udzału
publiczności
Początek meczu zapowiadał się obiecująco, bo efektowną bramkę już w 6
minucie zdobył Kacper Szymkiewicz. W kolejnych minutach rzeszowianie
popełniali jednak już tylko błędy, które przyjezdni skrupulatnie
wykorzystali.
Radość "Pasiaków" po zdobytej bramce nie trwała długo. Już 17 minucie
nieporozumienie bramkarza Resovii z jednym z defensorów wykorzystał
Marcin Tur, który trafił do pustej bramki. Jeszcze przed przerwą goście
wyszli na prowadzenie. Piłka dośrodkowana z lewej strony boiska trafiła
w pole bramkowe gospodarzy, gdzie rządzić powinien golkiper "Pasiaków".
Niestety bramkarza Resovii uprzedził Tyczyński, który szpicem buta wbił
piłkę do siatki.
Druga połowa spotkania była słaba w wykonaniu rzeszowskiego zespołu i
więcej z gry mieli piłkarze Rafała Leśniowskiego. W 64 minucie Stypa
strzałem po ziemi po raz kolejny zmusił do kapitulacji Olkę.
Rzeszowianie z każdą kolejną minutą tracili wiarę w korzystny dla nich
rezultat. W 75 minucie Usarz starał się strzałem z dystansu zaskoczyć
Drzymałę, ale niewiele wskórał. Goście spokojnie pilnowali korzystnego
wyniku i odnieśli zasłużone zwycięstwo.
resoviacy.pl
|
|
Wisłok Wiśniowa - Resovia II SMS Rzeszów 4:1 (2:0)
8' Nowak, 42' 50' Wiktor, 90' Zięba - 78' Bomba
Wisłok:
Dziok, Koczela (60' Peret), Zięba, Stanek (75' Kuta), Złamaniec ,
Krok, Kovtok , Orzech, Wiktor (68' Oliwa), Nowak (90' Szypuła), Złotek
Resovia II: Olko, Chuchro, Drozd, Usarz (65' Bomba), Kojder (80'
Wiernik), Grabowski (65' Mikrut), Tolmachov (90' Kapłan), Fluda (65'
Ząbkowicz), Szymkiewicz, Kiełbasa, Cholewa (87' Różański)
Sędzia: Pająk (Mielec),
Widzów: 50
Wynik spotkania otworzył w 8 minucie Adrian Nowak Piłkarz Wisłoka
precyzyjnym strzałem po raz pierwszy zmusił do kapitulacji bramkarza
Resovii. Przed przerwą przewagę gospodarzy kolejnym trafieniem
udokumentował znany z występów w Resovii snajper - Mariusz Wiktor. Ten
piłkarz jeszcze na początku drugiej połowy dopisał kolejne trafienie i
gospodarze spokojnie mogli dyktować warunki tego spotkania.
Na przeszkodzie chciał stanąć gospodarzom Kacper Bomba. Młody piłkarz
Resovii w 78 minucie ratował honot zespołu i lobem zdobył bramkę na 3:1.
Druga połowa w wykonaniu "Pasiaków" była odrobinę lepsza. Rzeszowiaie
dzielnie walczyli w pojedynkach o piłkę, ale i tak nie ustrzegli się
kolejnego błędu. W 90 minucie stracili kolejnego gola, a na listę
strzelców wpisał się tym razem Jakub Zięba.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Korona Rzeszów 1:4 (0:2)
53' (k) Kantor - 26' 32' 76' Piątek, 90' Buczek
Resovia II: Siryk, Cholewa, Drozd, Chuchro, Kiełbasa, Bomba, Kałaska
(77' Usarz), Szymkiewicz (84' Tolmachov), Kojder (70' Wolański), Kantor, Mikrut
(46' Grabowski
)
Korona: Pawlus, Kardyś (79' Dziedzic), Kocój, Konefał ,
Padiasek, Maślany (75' Sitek), Skiba, Karwacki (66' Buczek), Jędryas (55'
Wawrylak ),
Przybyło (77' Puzon), Piątek (79' Syvyi)
Sędzia: Szelc (Krosno),
Widzów: mecz bez udziału publiczności
"Pod górkę mam..." mogliby zacytować słowa jednej z polskich piosenkarek
piłkarze rezerw Resovii, którzy nie zapunktowali w kolejnym meczu. Młodzi
resoviacy zagrali najlepsze zawody w tym sezonie i na tle doświadczonego
(walczącego o awans do wyższej ligi rywala) pokazali się z dobrej strony. Na
komplet punktów muszą jednak liczyć w kolejnych meczach, bo rywale mieli w
swoich szeregach Pawła Piątka. Napastnik Korony miał swój dzień i zanotował
hat-trick.
Natomiast w składzie gospodarzy pojawił się tego dnia Mateusz Kantor. Piłkarz z ekipy
Szymona Grabowskiego zagrał na lewej pomocy i był mocnym wsparciem dla młodszych
kolegów. Układał grę, ustawiał defensywę i w odpowiednich momentach zagrywał
precyzyjne piłki do napastników. Wpisał się też na listę strzelców, a przy
odrobinie szczęścia mógł pokusić się o więcej trafień.
W pierwszych 30 minutach mecz był wyrównany i wydawać się mogło, że piłkarze
Adama Bukały nie stoją na straconej pozycji. Jednak w 26 minucie Paweł Piątek
poradził sobie z defensorami Resovii i na raty pokonał Bartosza Siryka. Po kilku
minutach było już 0:2 i ponownie "Pasiakom" zagrał na nosie Piątek. Szanse na
trafienie miał też przed przerwą Maślany, ale minimalnie spudłował.
Po zmianie stron zaatakowali resoviacy i kilka minut po przerwie mieli spory żal
do arbitra. Piłka zagrana w pole karne uderzyła w rękę jednego z piłkarzy Korony
i "biało-czerwoni" domagali się rzutu karnego. Arbiter jednak nie dopatrzył się
przewinienia.
W 53 minucie nie miał już wątpliwości, bo ewidentnie w polu karnym faulowany był
Kacper Bomba. Bramkę z rzutu karnego pewnym strzałem zdobył Mateusz Kantor i
gospodarze poczuli, że mogą coś w tym spotkaniu osiągnąć. Atakowali odważnie
bramkę przyjezdnych, ale w 76 ponownie przypomniał o sobie Piątek, który po raz
trzeci pokonał Siryka. W odpowiedzie Kantor z wolnego przymierzył piłką w
słupek.
W końcowych fragmentach meczu gra mocno się zaostrzyła i arbiter się
pogubił w swoich decyzjach. Obydwa zespoły miały sporo pretensji do pracy
sędziego, któremu kilka razy zabrakło zdecydowania, aby użyć gwizdka, czy
też sięgnąć po kartonik. W 84 minucie wykluczył jednak z gry Macieja Grabowskiego i
gospodarze kończyli mecz w dziesięciu.
W 66 minuci na murawie pojawił się Bartłomiej Buczek. Do niedawna czołowy
snajper II-ligowej Resovii, który ekipie z rzeszowskiego Załęża ma pomóc w
awansie. Ze względu na kłopoty zdrowotne zagrał w tym meczu niewiele minut, ale
i tak zdążył dołożyć swoje trzy grosze w historię tego spotkania. W 90 minucie
nie wykorzystał rzutu karnego, ale w doliczonym czasie gry efektowną główką
zdołał się zrehabilitować i ustalił wynik meczu na 1:4. Przy tym trafieniu sporo
winy było golkipera Resoovii, który kilka sekund wcześniej zamiast łapać piłkę,
wybił ją z bramki pod nogi rywala.
resoviacy.pl
|
|
Ekoball
Stal Sanok - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
80' Tabisz
Ekoball-Stal: Krzanowski, Ząbkiewicz, Karol Adamiak, Niemczyk (18'
K. Słysz), Kamil Adamiak (90' Władyka), Sobolak (71' Kalemba),
Kaczmarski, Lorenc, Jaklik (35' Baran), Posadzki (46' S. Słysz), Tabisz 
Resovia: Siryk, Kiełbasa, Drozd ,
Chuchro, Kyciński (55' Ecker), Kałaska (60' Szymański), Szymkiewicz (50'
Kojder), Cholewa, Tolmachov, Mikrut (77' Wolański), Bomba (65' Fluda)
Sędzia: Kublas (Jarosław),
Widzów: 200
Zespół Ekoballu Stali Sanok pokonał rezerwy Resovii 1:0 w meczu czwartej
kolejki IV ligi podkarpackiej. Bramkę na wagę kompletu punktów zdobył w
80 minucie doświadczony pomocnik gospodarzy Łukasz Tabisz, który po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu podbramkowym z 3
metrów wbił piłkę do siatki.
Sanoczanie byli najgroźniejszym rywalem Resovii w dotychczasowych
rozgrywkach, ale zwycięstwo gospodarzom wcale łatwo nie przyszło.
Rzeszowska młodzież zaskoczyła gospodarzy szczególnie w pierwszej
połowie konsekwentną, uważą grą w defensywie. Do przerwy piłkarze Adama
Bukały skutecznie rozbijali akcje miejscowych i od czasu do czasu
starali się przeprowadzić szybkie kontrataki. Po przerwie sanoczanie
podkręcili tempo gry i w polu karnym "biało-czerwonych" zaroiło
się od sytuacji bramkowych. Najlepszych okazji do wpisania się na listę
strzelców nie wykorzystali Szymon Słysz i Damian Baran.
Po stronie Resovii najlepszą szansę na trafienie miał Filip Mikrut.
Napastnik Resovii po jednym kontrataków pospieszył się jednak ze
strzałem i Piotr Krzanowski wyłapał mocno uderzoną piłkę.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Partyzant Targowiska 0:0
Resovia: Olko, Sitek
(56' Fluda), Drozd, Chuchro, Kiełbasa, Kałaska, Szymkiewicz, Cholewa
(62' Bomba), Tolmachov (77' Wolański), Mikrut (52' Kojder), Usarz
Partyzant: Niemiec, Haznar (8' Śliwiński), Chmielowski, Suszko,
Penar (83' Pelczar), Kozioł (89' Jurczak), Kavatsiuk, Moskalets
(64' Stodolak ),
Szubrycht (77' Czok), Borowczyk, Nikitchuk
Sędzia: Koza (Dębica),
Widzów: mecz bez udziału publiczności
Bezbramkowym remisem zakończył się pojedynek rezerw Resovii z
Partyzantem Targowiska. Resovia była zespołem zdecydowanie lepszym i
goście z tego wyniku powinni być mocno zadowoleni.
Piłkarze Adama Bukały sporo biegali, ale więcej w ich grze było
juniorskiej piłki niż boiskowego cwaniactwa. Brakowało przede wszystkim
chłodnej głowy, wyrachowania i wykończenia akcji.
Najlepsze okazje do pokonania Niemca mieli: Karol Cholewa i Kamil
Mikrut. Pierwszy nie wykorzystał sytuacji sam n sam z bramkarzem, a
drugi trafił w poprzeczkę.
resoviacy.pl
|
|
Lechia Sędziszów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 4:3 (3:1)
25' (k) 41' (k) Al. Czółno, 26' Potwora, 56' Urbaniak
- 8' Cholewa, 64' Bomba, 90' Mikrut
Lechia:
Ł. Ćwiczak, Łagowski (65' J. Posłuszny), Lesiński, Rogóż , Aleksander
Czółno (72' Linek), Róg (80' Malisiewicz), Salamon (55' B. Posłuszny ),
Potwora, Am. Czółno (55' Osztreicher), Urbaniak, Makuch (50' O. Ćwiczak)
Resovia
II: Siryk ,
Chuchro, Ecker (46' Mikrut), Drozd, Usarz (60' Wolański ), Kojder (80'
Kolmachov), Krzysztofek (23' Kiełbasa), Kałaska, Szymkiewicz (60'
Bomba), Fluda (40' Olko), Cholewa
Sędzia: Kogut (Przemyśl), Widzów: 300
W pojedynku beniaminków komplet punktów dopisali piłkarze Jakuba
Słomskiego. Rzeszowianie pierwsi trafili tego dnia do siatki już w 8
minucie meczu, ale w kolejnych fragmentach mieli mocno pod górkę.
Pierwszy na listęstrzelców wpisał się Karol Cholewa. Miejscowi
doprowadzili do wyrównania po strzale z rzutu karnego Aleksandra Czółno
w 25 minucie. Po chwili bład rzeszowskiej defensywy pomógł gospodarzom
wyjśćna prowadzenie. W 26 minucię Siryk skapitulował po strzale Potwory.
Jeszcze przed przerwą arbiter podyktował kolejną "jedenastkę" i ponownie
Aleksander Czółno wpisał sięna listę strzelców. Wcześniej czerwoną
kartkę ujrzał bramkarz Resovii Bartosz Siryk i sytuacja rzeszowskich
piłkarzy mocno się skomplikowała. W bramce gości stanął rezerwowy
bramkarz 15-letni Albert Olko.
Po przerwie miejscowi przypieczętowali swoją przewagę kolejnym
trafieniem. W 56 minucie piłkę dośrodkował 20-letni Aleksander Czółno, a
Szymon Urbaniak pokonał bramkarza Resovii.
Ambitni rzeszowianie chcieli jednak udowodnić, że nie powiedzieli
jeszcze ostatniego słowa. W 64 minuice "biało-czerwoni" zdobyli druga
bramkę po strzale Kacpra Bomby.
W 67 minucie doszło do przykrej sytuacji. Mecz został przerwany na około
15 minut. Powodem było zasłabnięcie kierownika zespołu gospodarzy. Na
boisku pojawiła się karetka i interwencja służb medycznych wstrzymała
zawody sportowe.
W 90 minucie rzeszowianie po trafieniu Filipa Mikruta zdobyli bramkę
kontaktową. Na więcej zabrakło jednak już czasu i chyba sił.
resoviacy.pl
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Start Pruchnik 0:0
Resovia
II: Siryk ,
Ecker, Drozd, Chuchro, Fluda, Kałaska, Szymkiewicz, Kojder (55' Mikrut),
Cholewa (81' Kiełbasa), Usarz (55' Bomba), Krzysztofek (46' Wolański )
Start: Czerwiński, Bieniasz, Bochnak, Strączek, Drzymała, Jarosz
(67' Czarniecki), Kubas (65' Czura), K. Mikłasz, Parawa ,
Ziętek (70' Kochanowicz), Znamieńczyków (89' Tuleja)
Sędzia: Wolan (Tarnobrzeg), Widzów: bez udziału
publiczności
Bezbramkowym remisem w meczu ze Startem Pruchnik zainaugurowali
czwartoligowe rozgrywki piłkarze rezerw Resovii. Było to wyrównane
spotkanie, w którym niewiele było okazji bramkowych. Rzeszowianie
częściej byli przy piłce i wykazywali ogromną chęć zwycięstwa. Brakowało
jednak zdecydowania pod bramką gości.
Goście w 89 minucie mieli świetną okazję, aby zgarnąć komplet punktów.
Nie wykorzystali jednak rzutu karnego. Piłka dośrodkowana z rzutu
wolnego trafiła w rękę jednego z defensorów Resovii i arbiter
odgwizdał "jedenastkę". Po chwili Radosław Strączek z jedenastu metrów
posłał piłkę w poprzeczkę.
Resoviacy nie mieli klarownych sytuacji do pokonania Czerwińskiego. Na
uwagę zasługuje fantastyczny strzał Kacpra Szymkiewicza. Piłka uderzona
z 22 metrów szybowała idealnie w okienko bramki, ale Czerwiński nie dał
się przechytrzyć.
resoviacy.pl
|
|
|