ARCHIWUM 65

  klub
strona główna
aktualności
informacje
stadion
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum



 

 




 


 

 





























 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 








 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2015.11.08 | Porażka rezerw w Malawie

Strumyk Malawa - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (1:0)
22' Kojder, 53' Kozicki, 72' Ćwikła

Strumyk: Albrycht, P. Gaca,  Mendoń, Kędzior, Bartman, M. Gaweł, Bieda, Kozicki (85' D. Gaweł), Ćwikła,  Kojder,  Wiech (67' R. Gaweł)
Resovia II: Raczek, K. Kmiotek, Smoleń
, Świst, Pelc (75' Micał), Bieniasz (83' Lelek), Kowal, Sadecki (60' Lorenc), Pałys-Rydzik, M. Kmiotek, Pikiel (46' Rurak)
Sędzia: Paul (Nowa Sarzyna), Widzów: 80

W Malawie rezerwy Resovii poprowadził trener Dariusz Jęczkowski, który zastąpił  Rafała Rajzera (staż w Jagiellonii Białystok).
Resoviacy starali się budować akcje, wymieniali sporo podań i częściej byli przy piłce, ale na wyjątkowo małym i nierównym boisku ich gra nie przynosiła zamierzonego skutku. Tymczasem gospodarze prostymi środkami dosyć łatwo zapewnili sobie komplet punktów.
W 22 minucie meczu bramkarz "Pasiaków" skapitulował po raz pierwszy. Z zamieszania w polu karnym po wrzucie z autu skorzystał Michał Kojder, który strzałem z 13 metrów skierował piłkę do bramki.
W 53 minucie meczu gospodarze podwyższyli wynik na 2:0 po fatalnym błędzie Krzysztofa Raczka. Piłka uderzona z rzutu rożnego przez Kozickiego dostała odpowiedniej rotacji i pomimo starań piąstkującego bramkarza, wpadła do siatki.
W 72 minucie było już praktycznie po meczu. Rzeszowianie stracili futbolówkę w środkowych rejonach boiska i wystarczyły dwa podania, aby Damian Ćwikła znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej. 18-letni piłkarz precyzyjnym strzałem po ziemi na  3:0 ustalił wynik spotkania.
W końcowych fragmentach meczu resoviacy starali się zmniejszyć rozmiary porażki, ale ich strzały z dystansu były bardzo niecelne. Najlepsze okazje do pokonania Albrychta mieli Łukasz Świst i Mirosław Kmiotek. Ten ostatni z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2015.11.07 | Fedi. Nie do tej bramki!

Resovia Rzeszów - Motor Lublin 1:1 (0:0)
90' Pyrdek - 87' (sam.) Fedan

Resovia: Pietryka, Szkolnik, Baran, Żmuda, Ciećko (62' Adamski), Fedan, Domoń, Kaliniec, Słoma (55' Pałys-Rydzik), Pyrdek, Rusiecki (76' Jurczak)
Motor: Żukowski, Falisiewicz, Komor, Gieraga, Szywacz, Stachyra (81' Myśliwiecki), Tymosiak, Piekarski (81' Dykyy), Michota, Król, Drozd (90' Mroczek)
Sędzia: Sitkowski (Biała Podlaska), Widzów: 850

Słusznie określano mecz Resovia - Motor hitem 17 kolejki III ligi. Spotkanie czołowych zespołów mogło się podobać, bo rzeszowianie i lublinianie pokazali ofensywny, ciekawy futbol. Resoviacy zasłużyli na komplet punktów, ale biorąc pod uwagę dramatyczny przebieg spotkania, ostatecznie cieszyli się również z jednego punktu.
Pierwszy na bramkę gości ruszył Damian Rusiecki, który w 10 minucie meczu zmusił do interwencji Żukowskiego. Bramkarz lubelskiego zespołu nie dał się zaskoczyć i wyłapał futbolówkę. Goście odpowiedzieli groźną akcją w 20 minucie meczu, po której defensorzy "Pasiaków" ratowali się wybiciem piłki na rzut rożny. 
W 38 minucie spotkania zakotłowało się w polu karnym lubelskiego zespołu. Żukowski zbyt krótko piąstkował piłkę przed siebie i tym razem defensorzy Motoru musieli "wyczyścić" własne pole karne.
Dwie minuty później w polu karnym gości szarżował Przemysław Pyrdek. Udało mu się ominąć dwóch rywali, ale w starciu z kolejnym upadł na murawę. Rzeszowianie domagali się karnego, ale arbiter po gwizdek nie sięgnął.
W 41 minucie "biało-czerwoni" przeprowadzili kolejną ciekawą akcję, po której mogli pokusić się o bramkę. Tym razem w pole karne dośrodkowywał Kamil Słoma. Pyrdek odegrał futbolówkę klatką piersiową do wbiegającego Kalińca, a ten z woleja uderzył mocno, ale niecelnie.


foto: W. Hadło (Super Nowości)

Po zmianie stron ponownie do ataków ruszyli rzeszowianie, którzy nie ukrywali, że mają ochotę strącić Motor z pierwszego miejsca w tabeli. W 48 minucie meczu minimalnie koło słupka uderzał Tomasz Ciećko.
W 59 minucie zaatakowali przyjezdni. Piłka dośrodkowana w pole karne wylądowała  na głowie Kamila Stachyry, który trafił futbolówką w rękę Pałysa-Rydzika. Lublinianie ruszyli w stronę sędziego domagając się "jedenastki", ale nic nie wskórali.
Dwie minuty później na bramkę Marcina Pietryki groźnie uderzał Filip Drozd, ale rzeszowski bramkarz był na posterunku. "Biało-czerwoni" podkręcili tempo gry, ale nie mogli poradzić sobie z uważnie grającą defensywą Motoru. W 68 minucie Pyrdek uderzył piłkę na dalszy słupek, ale Żukowski po raz kolejny nie dał się zaskoczyć. Kwadrans później koronkową akcję przeprowadzili Adamski, Pyrdek i Fedan. Ten ostatni uderzył nocno, ale ponad poprzeczką.
W 77 minucie spotkania rzeszowianie mieli kolejną "setkę" i po raz kolejny zabrakło wykończenia. Pyrdek w polu karnym wyłożył futbolówkę wbiegającemu na 11 metr Kalińcowi. Pomocnik Resovii po raz kolejny uderzył nad bramką.
W 87 minucie meczu na stadionie przy ul. Wyspiańskiego padł gol, jakiego nie pamiętają najstarsi kibice Resovii. Piłka po zagraniu z prawej strony w pole karne zmierzała do Drozda. Napastnika Motoru starał się uprzedzić rozpędzony Sebastian Fedan, który wybił piłkę tak niefortunnie, że trafił idealnie koło słupka. Bezradny Marcin Pietryka mógł tylko wzrokiem odprowadzić piłkę, a pechowy strzelec runął na murawę jak rażony piorunem.
Rzeszowianie do ostatnich minut wierzyli, że są w stanie ratować wynik. W doliczonym czasie gry na bramkę uderzał Piotr Szkolnik, ale został skutecznie zablokowany przez rywali.
W 94 minucie spotkania stadion przy ul. Wyspiańskiego oszalał z radości. Przemysław Pyrdek otrzymał piłkę na 25 metrze i bez zbędnych ceregieli oddał fenomenalny strzał, po którym piłka wylądowała w sieci. Sędzia po tym trafieniu nie wznawiał już gry i mecz zakończył się podziałem punktów.

resoviacy.pl

Przemysław Pyrdek (napastnik Resovii): Z przebiegu meczu powinniśmy być zadowoleni. Bramka samobójcza dosyć przypadkowa. Opłacało nam się zagrać do końca. Mieliśmy swoje sytuacje i już wcześniej mogliśmy je wykorzystać. Szanujemy ten punkt i walczymy do końca. Przed rozpoczęciem sezonu bralibyśmy w ciemno taki wynik. Gonimy czołówkę i szkoda, że nie udało się wygrać, ale jeszcze są trzy mecze. Motor też ma trudne spotkania i wszystkie gra na wyjeździe, a więc zobaczymy.

resoviacy.pl

2015.10.31 | Remis piłkarek w Krakowie

Wanda Kraków - Resovia Rzeszów 1:1 (0:1)
76' (k) Król - 44' Rzeszut

Wanda: Tataruch, Kaźmierowska (66' Piotrowska), Karcz, Nieroda, Zaporowska (75' Górecka), Król, Kamieńska, Żak, Suchojad, Nalepka, Adler
Resovia: Niemiec,  Czyż, Mądro,  Murias, Chorzempa,  Janas,  Kurasz, Giera,  Kudła,  Pajda (41' Rzeszut), Balicka (88' Paterek)

Ostatnia kolejka rundy jesiennej przyniosła punkt piłkarkom Sabiny Wargackiej. Rzeszowianki wyszły na prowadzenie po strzale Anny Rzeszut, która trzy minuty po wejściu na murawę wykorzystała dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Piłkarki z Krakowa doprowadziły do wyrównania po strzale Magdaleny Król z rzutu karnego.  Punkt przywieziony z grodu Kraka pozwolił rzeszowiankom opuścić ostatnie miejsce w tabeli.

resoviacy.pl

2015.10.31 | Trwa pościg za Motorem

Chełmianka Chełm - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
37' Ciećko, 87' Kaliniec

Chełmianka: Pawlak, Bednarek, Grzywna (46' Wacewicz), Kwiatkowski, Fornal, Kobiałka, Prytulak, Tomalski, Wojcik, Koprucha (20' Krzyżak), Sołtysiuk
Resovia:
Pietryka, Szkolnik
, Baran, Żmuda, Ciećko, Adamski (20' Fedan), Kaliniec, Świst, Słoma (66' Pałys-Rydzik), Pyrdek (83' Kowal), Rusiecki (70' Jurczak)
Sędzia: Nowak (Stalowa Wola), Widzów: 400

Resovia na lubelszczyźnie wykonała plan maksimum. Kilka dni temu rzeszowianie pokonali Lewart 2:0, a w sobotę z identycznym bilansem bramkowym wrócili z Chełma. Trener Artur Łuczyk (Dariusz Jęczkowski przebywa na stażu w Lizbonie) ma powody do optymizmu, bo Resovia zmniejszyła dystans do lidera, z którym zmierzy się za tydzień.
Mecz toczył się pod dyktando rzeszowskiego zespołu, ale "biało-czerwoni" długo nie mogli przypieczętować przewagi na boisku trafieniem do siatki.
W 5 minucie spotkania goście domagali się rzutu karnego, bo Marek Grzywna w polu karnym poturbował szarżującego Radosława Adamskiego. Sędzia jednak nie dopatrzył się przewinienia i na wapno nie wskazał.
W 20 minucie meczu na murawie doszło do roszad. Kontuzjowanego Adamskiego zastąpił Sebastian Fedan, Tomasz Ciećko przesunięty został z prawej obrony do przodu. W 37 minucie spotkania okazało się, że trener miał nosa dokonując zmian. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Piotra Szkolnika trafiła na głowę Ciećki, a ten pewnym strzałem pokonał Pawlaka.
"Biało-czerwoni" zdobycie gola uczcili symboliczną kołyską, zadedykowaną nowonarodzonemu synowi Przemysława Żmudy, a szczęśliwy ojciec świetną grą w drugiej połowie meczu odwdzięczył się kolegom. Środkowy obrońca Resovii razem z Mirosławem Baranem po przerwie mieli więcej pracy, bo Chełmianka zaatakowała odważniej. Rzeszowska defensywa grała tego dnia bardzo pewnie i Marcin Pietryka do końca spotkania zachował czyste konto bramkowe.
Rzeszowianie w 87 minucie ustalili wynik na 0:2. Piłkę po rzucie autowym na 16 metr wycofał Tomasz Ciećko, a wbiegający Szymon Kaliniec fenomenalnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał zdezorientowanego Pawlaka.

resoviacy.pl

2015.10.31 | Mecz dla ludzi o mocnych nerwach

Sawa Sonina - Resovia II SMS Rzeszów 3:6 (2:2)
17' (sam.) Kowalski, 33' D. Woźniak, 78' (k) Kossak - 26' Put, 45' 46' Salwach, 49' M. Kmiotek, 79' K. Kmiotek, 86' Antonik

Sawa: Cisek,  G. Woźniak, Kruk (65' Florek), Dziedzic,  D. Woźniak (74' Dawid Baran), Szmuc (54' Kot), Borcz, M. Grad (79' Lekki), J. Baran, Graczyk (60' Olcha) Kossak, Borcz
Resovia II: Raczek, Salwach, Kowalski, Guzek, Pelc (55' Cach), Lelek, Lorenc
, Smoleń (60' Rajzer), M. Kmiotek (58' K. Kmiotek), Put (72' Lipniarski), Pikiel (67' Antonik)
Sędzia: Węgrzyn (Mielec), Widzów: 100

Trzynasta kolejka rzeszowskiej "okręgówki" była szczęśliwa dla podopiecznych trenera Rafała Rajzera. Piłkarze rezerw Resovii urządzili sobie strzelecki koncert i przywieźli z Soniny komplet punktów.
Mecz miał dosyć dramatyczny scenariusz, bo miejscowi dwukrotnie wychodzili na prowadzenie. W 17 minucie spotkania gospodarze przeprowadzili akcję prawą stroną boiska i Miłosz Kowalski naciskany przez Viktora Kossaka skierował piłkę do własnej bramki. . Resoviacy odpowiedzieli trafieniem Huberta Puta, który w 26 minucie meczu wykorzystał dośrodkowanie Radosława Salwacha.
Kibice zgromadzeni na kameralnym stadionie w Soninie nie mogli tego dnia narzekać na brak atrakcji. Już kilka minut po bramce "Pasiaków" po raz kolejny na prowadzenie wyszli gospodarze. Tym razem  piłka po dośrodkowaniu Grada trafiła na głowę Dariusza Woźniaka, a ten precyzyjnym trafieniem koło słupka pokonał Raczka.
W 45 minucie Radosław Salwach niesamowitym uderzeniem z linii końcowej boiska "zmieścił" piłkę między bramkarzem i słupkiem i "biało-czerwoni" doprowadzili do wyrównania.
Druga połowa meczu to był koncert gry rzeszowskiej "jedenastki". Już pierwsza akcja po przerwie przyniosła resoviakom kolejną bramkę, a jej autorem po raz kolejny był Salwach.
Kilkadziesiąt sekund później gospodarze odpowiedzieli mocnym strzałem  i piłka pewnie wylądowałaby w bramce Resovii, gdyby nie trafiła w twarz Maksymiliana Smolenia.
W 49 minucie meczu Mirosław Kmiotek strzałem koło słupka podwyższył wynik spotkania na 2:4. Z każdą kolejną minuta spotkania rosła przewaga Resovii i wydawać się mogło, że kolejne bramki są kwestią czasu. Plany rzeszowskiego zespołu w 78 minucie starał się pokrzyżować mielecki arbiter, który zbyt pochopnie ukarał gości rzutem karnym. Z prezentu od arbitra skorzystał Viktor Kossak, który pewnym strzałem z 11 metrów pokonał Raczka.
Decyzja sędziego Węgrzyna podrażniła rzeszowski zespół i po kilkudziesięciu sekundach resoviacy odpowiedzieli trafieniem Kamila Kmiotka.
W 82 minucie bliski podwyższenia wyniku meczu był Rafał Rajzer. Grający trener Resovii przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i w sytuacji sam na sam z bramkarzem Sawy postanowił go przelobować, ale fatalnie spudłował.
Jak radzić sobie w takich sytuacjach pokazał swojemu trenerowi kilka minut później Kamil Antonik. 16-letni napastnik Resovii w podobnej sytuacji ominął golkipera Sawy i strzałem do pustej bramki ustalił wynik spotkania.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2015.10.25 | GOLarki pokonały Resovię

Resovia Rzeszów - Gol Częstochowa 1:3 (0:2)
73' Czyż - 5' (sam.) Czyż, 27' Kubiak, 55' Klyta

Resovia: Prucnal, Chorzempa, Czyż, Mądro, Murias, Janas, Giera (52' Rzeszut), Prugar, Balicka (55' Furdak), Pajda (46' Kudła), Kurasz
Gol: Ciupa, Jeziorska, Wójcik, Rokosa, Łupierz (75' Miniak), kubiak, Wodarz (46' Rak), Tarabasz, Sulisz, Lenart, Klyta (80' Woszczyńska)

Podopieczne Sabiny Wargackiej liczył na pierwszy komplet punktów, ale po raz kolejny musiały uznać wyższość rywalek. Zespół "Golarek" z Częstochowy pokazał się nad Wisłokiem z bardzo dobrej strony. Mecz zaczął się bardzo pechowo dla Resovii, bo już w 5 minucie Katarzyna Czyż trafiła do własnej siatki.
W 27 minucie Karolina Kubiak podwyższyła wynik spotkania na 0:2. Po przerwie częstochowianki udokumentowały swoją przewagę kolejnym golem. tym razem na listę strzelców wpisała się Natalia Klyta. Resovia na otarcie łez zdobyła honorowego gola, a trafienie zaliczyła Katarzyna Czyż.

resoviacy.pl

2015.10.25 | Lider zbyt mocny

Resovia II SMS Rzeszów - Głogovia Głogów Młp. 0:2 (0:0)
59' Bereś, 63' Kawa

Resovia II: Raczek,  Lorenc, Kowalski, Lelek (60' Pelc), Micał, K. Kmiotek, Guzek (46' Lipniarski),  Smoleń, Salwach (68' Cach), M. Kmiotek (70' Put), Rurak (65' Pikiel)
Głogovia:
Romanow, Bednarz
, Wiącek, Kłak, Jaśiewicz (80' Żmuda), Kadłubkiewicz (86' Benedyk),  Staroń, Wisz, Dec (71' Bazan), Kawa (69' Maca), Bereś (88' Kadaj)
Widzów: 80

Rzeszowianie doznali pierwszej porażki na własnym terenie. Podopieczni Rafała Rajzera do przerwy dotrzymywali kroku liderowi tabeli. Po zmianie stron przyjezdni dwoma trafieniami potwierdzili, że będą walczyć w tym sezonie o IV ligę.
W zespole Krzysztofa Koraba pierwsze skrzypce grał Bartosz Bereś. Wychowanek Resovii w 59 minucie pokonał bramkarza gospodarzy, a cztery minuty później asystował przy bramce zdobytej przez Kamila Kawę.
W rezerwach Resovii debiut zaliczył wychowanek SMS-u Łódź 16-letni Jan Pelc.

resoviacy.pl

2015.10.25 | Pewny komplet Resovii

Lewart Lubartów - Resovia Rzeszów 0:2 (0:2)
9' Kaliniec, 41' Szkolnik

Lewart: Parzyszek, Michna, Bijan, Mitura, Kotowicz, Bujak, J. Niewęgłowski, Zuber (90' Pęksa), Kompanicki (85' Gorgol), D. Niewęgłowski (67' Kula), D. Pikul (46' Semchuk)
Resovia: Pietryka
, Szkolnik, Żmuda, Domoń, Fedan (68' Rusiecki), Słoma (71' Pałys-Rydzik), Świst, Kaliniec, Adamski (80' Jurczak), Pyrdek, Ciećko
Sędzia: Pych (Dębica), Widzów: 200

Po meczu u "Pasiaków" jedynie Konrad Domoń mógł mieć mieszane uczucia. Po pierwsze tuż przed przerwą nie wykorzystał karnego (bramkarz obronił), po drugie dostał żółtą kartkę i będzie pauzował w meczu przeciw Chełmiance.
Rzeszowianie wyszli na prowadzenie, gdy z 16 metrów uderzył Radosław Adamski, a z dobitką pospieszył Szymon Kaliniec. Gol Piotra Szkolnika padł po strzale z rzutu wolnego. Piłka poszła nad murem obok słupka i golkiper Lewartu był bez szans.
- W drugiej połowie przeciwnik podszedł wyżej, szukał kontaktowego gola, ale rozbijaliśmy jego ataki na 30 metrze - komentował Artur Łuczyk.
Marcin Pietryka tylko raz musiał się wykazać, gdy jeden z piłkarzy Lewartu huknął z ponad 30 metrów.
Gola na 3:0 mógł strzelić Damian Rusiecki, który wrócił do składu naszej ekipy po 2 tygodniach (sprawy rodzinne). Miał "setkę", ale lobując, uderzył za lekko i futbolówka znalazła się w rekach bramkarza.
- Cały zespół zagrał solidnie i zasłużenie wygraliśmy. Z boiska wcześniej zszedł Sebastian Fedan, ale to nic poważnego - zapewniał Łuczyk, który po raz drugi prowadził nasz zespół w zastępstwie Dariusza Jęczkowskiego (staż w Benfice Lizbona).

T. Ryzner (Nowiny)

2015.10.23 | "Na dobre i na złe" - rzecz o kibicach Resovii

Kibice Resovii znani są z przywiązania do swojego klubu. Jeżdżą za swoją drużyną po całym kraju. Znani są również z tego, że nie zawsze ich zachowanie na meczach jest odpowiednie i często organizator imprez z udziałem piłkarzy Resovii ICN czy tez koszykarzy tegoż klubu nie wpuszcza na obiekty sportowe szalikowców z Rzeszowa.
W środowe popołudnie przed halą ROSiR-u zbierają się grupki młodych ludzi owiniętych w biało-czerwone szaliki. Wtedy bowiem wyznaczono 27. kolejkę rozgrywek koszykarskiej II ligi, w której Resovia zmierzy się w Stalowej Woli ze Stalą. Na derbowym meczu nie może zabraknąć oczywiście wiernych kibiców Resovii, którzy również i tam wybierają się wynajętymi autokarami. O swoich przeżyciach związanych z dopingowaniem koszykarzy "bieszczadzkich wilków" opowiadają: "Mały", "Szałaj", "Rysio" i "Hakan".

więcej | R. Myśliwiec (Super Nowości - 1999 r.)

2015.10.18 | Derby dla Sokoła

Sokół Kolbuszowa Dolna - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
90' Wdowiak

Sokół: Koman, Dobrzańska, Olejarczyk, Sudoł, Kaznecka, Mokrzycka, Bochenek, Wdowiak, Kot (89' Nazarko), Sztuka (80' Krysa), Korab
Resovia: Prucnal, Czyż,  Mądro
, Chorzempa,  Murias (87' Czyrek), Janas,  Prugar, Balicka,  Kudła,  (46' Furdak),  Giera (74' Rzeszut), Kurasz

Piłkarki Resovii walczyły dzielnie, ale ostatecznie musiały uznać wyższość rywalek. O zwycięstwie zespołu z Kolbuszowej zadecydowała bramka zdobyta przez Iwonę Wdowiak w doliczonym czasie gry. Resovia po 7 kolejkach rozgrywek I ligi zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

resoviacy.pl

2015.10.18 | Głową w przemyski mur

Resovia Rzeszów - Polonia Przemyśl 0:0

Resovia: Pietryka, Fedan, Żmuda, Domoń, Ciećko, Adamski, Kaliniec, Ł. Świst, Słoma (68' Bieniasz), Pyrdek, Jurczak (77' Pałys-Rydzik)
Polonia: Krzanowski, Kocój, Skhotskyy,  Kuźniar,  Jaroch (68' Barszczak), Kalawski (72' Tur), Tabisz (62' Sedlaczek), M. Świst, Kazek,  Wanat, Gosa
Sędzia: Szelc (Krosno), Widzów: 500

„Pasiaki” wygrały tylko trzy z siedmiu meczów na własnym boisku. - Jest duży niedosyt, Resovia u siebie powinna zwyciężać – utyskiwał trener Artur Łuczyk, który przez 2 tygodnie będzie zastępował Dariusza Jęczkowskiego. Ten rozpoczął bowiem staż w słynnej Benfice Lizbona.
W niedzielnym meczu zabrakło nie tylko szkoleniowca „pasiaków”. Grze kolegów z trybun przyglądali się liderzy defensywy. Piotr Szkolnik pauzował za kartki, a Mirosław Baran na czwartkowych zajęciach naciągnął mięsień. W klubie nie ma już napastnika Damiana Rusieckiego, który przestał się pojawiać na treningach i został przez zarząd sekcji zawieszony. Łuczyk musiał więc poprzestawiać klocki; na bokach obrony pojawili się Tomasz Ciećko i Sebastian Fedan, na stoperze Konrad Domoń, przed nim natomiast rzadko grający dotychczas Łukasz Świst. Polonistów miał straszyć Mateusz Jurczak.
W jakimś stopniu eksperymenty rzutowały na naszą postawę, ale nie można się tym tłumaczyć. Z takim składem powinniśmy jednak sięgnąć po trzy punkty – nie owijał w bawełnę trener Łuczyk. – W pierwszej połowie za często graliśmy długą, górną piłką. W drugiej było lepiej, ale mogliśmy się jednak częściej utrzymywać przy piłce. Chłopakom brakowało nieco cierpliwości.
 


foto: W. Hadło (Super Nowości)

Prostopadłych zagrań próbował zwłaszcza Przemysław Pyrdek. W 56 minucie po takiej akcji w doskonałej sytuacji znalazł się Jurczak. Z pojedynku zwycięsko wyszedł jednak Piotr Krzanowski. Przed przerwą obronił on mocne uderzenie Pyrdka i generalnie przyciągał futbolówkę jak magnes.
- Od tego w tej drużynie jestem – komentował z uśmiechem bramkarz „Barcelonki”. Rzeszowianie niemal całą drugą połowę spędzili na połowie beniaminka, lecz bili głową w mur. Prawie dwumetrowy „Krzanek” wyłapał niezliczoną ilość dośrodkowań. – Nie uparliśmy się, żeby tak grać. Po prostu w polu karnym Polonii było tak ciasno, że każda próba kombinacyjnej akcji kończyła się niepowodzeniem. Próbowaliśmy różnych rozwiązań, niestety, nie udało się. Jesteśmy rozczarowani, to kolejna strata punktów na naszym boisku – żałował Fedan, który założył kapitańską opaskę i był najbardziej walecznym zawodnikiem Resovii.
- Jesteśmy zadowoleni. Punkt zdobyty na tym stadionie to duża sprawa – skwitował Paweł Załoga, szkoleniowiec Polonii, dla której był to dopiero drugi remis.

T. Szeliga (Super Nowości)

 

statystyki meczu
  Resovia Polonia
 bramki 0 0
 strzały celne 6 3
 strzały niecelne 8 3
 rzuty rożne 6 0
 na spalonym 4 1
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 11 16
 żółte kartki 1 2
 czerwone kartki 0 0

 

21. Mateusz Jurczak (napastnik)

 czas gry 77
 bramki 0
 kontakty z piłką 19
 strzały celne 1
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 6
 podania celne 9
 podania niecelne 1
 faulował 0
 faulowany 0
 odbiory piłki 1
 straty piłki 0

resoviacy.pl

2015.10.17 | Niedosyt po meczu w Błażowej

Błażowianka Błażowa - Resovia II SMS Rzeszów 3:1 (1:1)
12' Kuśnierz, 76' (sam.) Raczek, 78' P. Kanach - 18' Panek

Błażowianka: Jamrozik, Bober, Ostafiński, Drewniak, R. Kanach (88' Borkowski), P. Kanach, Serwatka, Sobkowicz, Wyskiel (60' Mijalny), B. Ząbek, Kuśnierz (85' M. Ząbek)
Resovia II:
Raczek, Guzek, Rajzer, Kowalski, Lichwała, Bełz, Smoleń, Piecuch, Panek (75' Sierżęga), Sałata (65' Kwoka), Wilk
Sędzia:
Krzak (Mielec), Widzów: 100

Resoviacy przewyższali gospodarzy w większości elementów piłkarskiego rzemiosła, ale wrócili do Rzeszowa bez punktów. Gospodarze bez zbędnych ceregieli grali długie piłki za plecy rzeszowskich obrońców i po takich akcjach kilka razy zakotłowało się w polu karnym "Pasiaków". Groźni byli także przy stałych fragmentach gry. Już w 11 minucie meczu po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bliski pokonania bramkarza Resovii był Hubert Serwatka.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Bartosz Kuśnierz, który strzałem po ziemi pokonał Raczka. Na odpowiedź rezerw Resovii nie trzeba było długo czekać. W 18 minucie na bramkę Jamrozika uderzał na raty Konrad Panek. Piłkę po jego strzale głową bramkarz zdołał obronić, ale przy dobitce był już bezradny.
Po zmianie stron rzeszowianie częściej byli przy piłce, ale zmuszeni do ataku pozycyjnego nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy gospodarzy. W 57 minucie meczu mocnym strzałem z dystansu popisał się Konrad Panek, ale golkiper gospodarzy nie dał się zaskoczyć.
W 75 minucie meczu gospodarze niespodziewanie wyszli na prowadzenie. Piłka dośrodkowana w pole karne z rzutu rożnego  zaskoczyła bramkarza Resovii i po jego niefortunnej interwencji wpadła do siatki.
Kilka minut później gospodarze rozklepali rzeszowską defensywę w polu karnym i Przemysław Kanach ustalił wynik spotkania na 3:1.
W ostatnich minutach spotkania rzeszowianie próbowali ratować wynik. W 89 minucie strzał Rafała Rajzera w efektownym stylu bronił Jamrozik. W doliczonym czasie na bramkę gospodarzy uderzał jeszcze Miłosz Kowalski, ale piłka po jego atomowym uderzeniu poszybowała koło słupka.

resoviacy.pl

2015.10.15 | Zmarł były Prezes Resovii prof. Kazimierz Obodyński

W dniu 14 października (bm.) zmarł wskutek tragicznego wypadku samochodowego prof. zw. dr hab. Kazimierz Obodyński. Był wieloletnim dziekanem Wydziału Wychowania Fizycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego, a w latach 1997-2001 Prezesem Resovii.
Prof. Kazimierz Obodyński był absolwentem warszawskiej AWF, nauczycielem i trenerem piłki siatkowej. Od kilkudziesięciu lat związany był z rzeszowskim uczelniami. Początkowo z Wyższą Szkołą Pedagogiczną, a od 2001 r. z Uniwersytetem Rzeszowskim. Był również kierownikiem Zakładu Turystyki i Rekreacji w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, Prezydentem Europejskiej Akademii na rzecz rozwoju Euroregionu Karpaty, Prezesem Podkarpackiego Towarzystwa Naukowego Kultury Fizycznej Wiceprezes Rzeszowskiego Komitetu Olimpijskiego.
Opublikował ponad 200 publikacji naukowych głównie z dziedziny wychowania fizycznego, sportu i turystyki.
Msza Św. żałobna i uroczystości pogrzebowe odbędą się 17 października 2015 r.  (sob.) godz. 10.30 na Cmentarzu Komunalnym Wilkowyja.

resoviacy.pl

2015.10.11 | Jak drużyna nie może, to trener pomoże

Resovia II SMS Rzeszów - Astra Medynia Głogowska 1:0 (0:0)
89' Bieniasz

Resovia II: Raczek, Czerski, Kowalski, Guzek, Mateusz Micał, Lelek (58' Lipniarski), Lorenc (75' Rajzer), Smoleń, Bieniasz, Pikiel, Rurak
Astra: Szyszko, Bać, Ślęzak, Chmiel, Kowal, Kucharzyk
, Marcin Micał,  Rzeszutek, Szeliga, Prucnal,  Bułaś
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 50

Rafał Rajzer miał tego dnia do dyspozycji tylko czternastu zawodników, ale udało mu się poukładać zespół, który pokonał doświadczonych rywali. Przyznać trzeba, że do zwycięstwa sam dołożył swoje "trzy grosze". Rzeszowianie dłużej utrzymywali się przy piłce i posiadali minimalną przewagę na boisku, ale mieli kłopoty z konstruowaniem akcji, po których mogliby pokusić się o zdobycie bramki.
W pierwszej połowie spotkania niewiele działo się na murawie. Było sporo walki i biegania, ale żaden z zespołów nie potrafił skierować piłki do siatki. Po przerwie do głosu zaczęli dochodzić "biało-czerwoni", którzy starali się grać skrzydłami i w ten sposób rozmontować defensywę rywali. W 60 minucie meczu na bramkę Szyszki groźnie uderzał Mateusz Lorenc, ale piłka nieznacznie minęła cel. W 73 minucie meczu "setkę" zmarnował Dawid Bieniasz, który w dogodnej sytuacji uderzył mocno, ale w sam środek bramki i bramkarz gości instynktownie wybił futbolówkę.
Poirytowany bezradnością swoich podopiecznych trener Rafał Rajzer postanowił przekształcić słowa w czyny i w 75 minucie meczu pojawił się na murawie. Wkrótce okazało się, że jego decyzja była "strzałem w dziesiątkę". W 89 minucie meczu z lewej strony boiska posłał mocną piłkę w pole bramkowe gości idealnie na głowę Dawida Bieniasza, który razem z piłką wpadł do bramki gości i tym samym zdobył bramkę na wagę trzech punktów.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2015.10.11 | A tyle było okazji...

Orlęta Radzyń Podlaski - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
47' Borysiuk

Orlęta: Wójcicki, Ebert, Konaszewski, Zarzecki, Szymala, Melnychuk (90' Nowacki), Borysiuk, Groborz (88' Milcz),  Król (70' Leszkiewicz), Zmorzyński, Szpak
Resovia: Pietryka, Szkolnik
, Baran, Żmuda, Fedan, Adamski, Domoń, Kaliniec, Słoma (73' Pałys-Rydzik), Pyrdek, Ciećko (68' Jurczak)
Sędzia: Woliński (Lublin),
Stężała (Orlęta, rezerwowy), Widzów: 400

Najdalszy z możliwych w tej grupie III ligi wyjazd zakończył się źle dla rzeszowian, choć nie musiał. - Rywale mieli dwie sytuacje, u nas na dobrą sprawę dwie trzecie zawodników mogło zdobyć gola - utyskiwał po meczu trener Dariusz Jęczkowski, który po raz pierwszy posmakował porażki jako coach "pasiaków".
Gol padł, gdy sędzia zastosował przywilej korzyści dla gości. - Po ostrym faulu na Piotrze Szkolniku kontynuowaliśmy akcję, ale poszła kontra i Borysiuk z 18 metrów przymierzył w górny róg. Piłka otarła się o poprzeczkę. Sędzia po tym dał kartkę zawodnikowi Orląt, który wcześniej faulował, ale marna to pociecha - dodał Jęczkowski.
Resovia przeważała, ale nie miała szczęścia. Konaszewski dwa razy wybijał piłkę sprzed linii bramkowej. Sędzia doliczył 5 minut. Nasi szli va banque, toteż Marcin Pietryka miał okazję wygrać pojedynek z Milczem. Potem nastąpiła seria wrzutek w pole karne Orląt, ale wszystko na nic. - Nabiliśmy kilometrów, zagraliśmy dobrze, ale punktów nie ma - dodał coach gości.
W kadrze Resovii nie znalazł się Damian Rusiecki. To sankcja za... nieobecności na treningach.

T. Ryzner (Nowiny)

2015.10.10 | Z Widokiem na remis

Resovia Rzeszów - Widok Lublin 0:0

Resovia: Prucnal, Czyż, Mądro, Chorzempa,  Murias, Janas,   Matuszek,   Prugar, Kudła (60' Giera), Kurasz, Pajda (25' Rzeszut)
Widok: Kopińska, Kasperek, Golian, Goś, Deaki, Kuziel (46' Dymowska), Barczak, Przewłoka (70' Pochroń), Bosak, Szewczyk
, Koss (70' Bielak)
Widzów: 40

Piłkarkom Resovii nie udało się pokonać lubelskiego Widoku i po sześciu kolejkach rzeszowianki pozostają bez zwycięstwa. Akcje ofensywne rzeszowianek kończyły się w większości na szesnastym metrze od bramki przyjezdnych i sytuacji bramkowych za wiele nie było. W 25 minucie meczu plac gry opuściła Natalia Pajda, która w starciu z rywalką doznała kontuzji. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2015.10.07 | Zabrakło doświadczenia

Resovia II SMS Rzeszów - Crasnovia Krasne 0:3 (0:1)
35' Kot, 86' Szyszka, 90' Rozborski

Resovia II: Gnatek,  Bieszczak, Czerski, Guzek, Lelek (46' Piecuch), Lorenc (66' Bełz), Put (46' Lipniarski), Pękala (56' Panek), Piskorowski,  Smoleń, Antonik (66' Pikiel)
Crasnovia: Wilk, Krzak,  Róg,  Dudek (46' Karnas), Chmiel, Szyszka, R. Szczepański, Gwizdak, Koszela (46' Baran),  Opoń, Kot (46' Rozborski)
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 40

Rzeszowska młodzież walczyła dzielnie, ale w pojedynku z IV-ligowcami z Krasnego musiała uznać wyższość rywali i po III rundzie rozgrywek pożegnała się z Pucharem Polski.
Pierwsza połowa spotkania była wyrównana. Goście częściej byli przy piłce, ale rzeszowianie również mieli w tym okresie gry wiele do powiedzenia. W 29 minucie meczu mocnym strzałem z dystansu popisał się Kamil Antonik, ale bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. W 35 minucie meczu podopieczni Jakuba Słomskiego wyszli na prowadzenie. Piłka dograna z prawej strony boiska trafiła do wbiegającego w pole karne Kamila Kota, a ten niesygnalizowanym strzałem po ziemi zaskoczył Gnatka.
Rzeszowianie odpowiedzieli solową akcją Kamila Antonika w 45 minucie. Napastnik Resovii przedarł się w okolice pola karnego i płaskim strzałem starał się pokonać bramkarza Crasnovii. Po raz kolejny Michał Wilk popisał się udaną interwencją i goście schodzili do szatni z jedną bramką przewagi.
Po przerwie trener gości wprowadził na plac gry doświadczonych piłkarzy: Sławomira Rozborskiego i Witolda Barana. Ten duet  zmienników miał duży wpływ na losy spotkania i goście zaczęli dyktować warunki gry na boisku.  W 86 minucie meczu przypieczętowali swoją przewagę kolejnym trafieniem. Tym razem na listę strzelców wpisał się Adrian Szyszka. W doliczonym czasie gry wynik meczu na 0:3 ustalił Rozborski.
W zespole z Krasnego zagrało tego dnia dwóch byłych piłkarzy Resovii: Grzegorz Krzak i Sławomir Rozborski.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2015.10.07 | Blamaż Resovii w Wiśniowej

Wisłok Wiśniowa - Resovia Rzeszów 3:0 (0:0)
64' Zimny, 73' Borowczyk, 84' Kozubek

Wisłok: Ząbik (53' Pociask), Zajchowski (53' Kozubek), Kuta, Bernacki,  Boruta (86' Długosz), Sajdak, Stanisz, Borowczyk, Zimny (90' Gabor),  Złotek, Pietrasiewicz
Resovia:
Kuszaj, Fedan (55' Szkolnik), Baran
, Świst, K. Kmiotek, Bieniasz (55' Adamski), Kaliniec (55' Domoń), Kowal (70' Żmuda), Jurczak, Pałys-Rydzik (55' Pyrdek), Ciećko

Wicelider trzeciej ligi lubelsko-podkarpackiej dał sobie strzelić wiceliderowi czwartej ligi trzy bramki i w bardzo słabym stylu pożegnał się z rozgrywkami o Puchar Polski. Trener Dariusz Jęczkowski zamieszał składem i dał szansę pokazania się kilku zawodnikom, którzy ostatnio mało przebywali na murawie. Przyznać jednak należy, że gospodarze trafiali do siatki w okresie meczu, gdy jedenastka Resovii składała się prawie w całości z ligowych rutyniarzy.
W 14 minucie spotkania na bramkę gospodarzy dwukrotnie uderzał Dawid Pałys, ale bramkarz nie dał się zaskoczyć. Dziesięć minut później golkipera z Wiśniowej przeegzaminował Szymon Kaliniec, ale i tym razem nie było efektu.
Po przerwie rzeszowianie podkręcili tempo gry, częściej byli przy piłce i starali się zmusić gospodarzy do kapitulacji. Efektów tej pozornej przewagi jednak nie było. W 52 minucie meczu po faulu na Kamilu Kmiotku w polu karnym sędzia wskazał "na wapno". Wydawać się mogło, że "Pasiaki" wyjdą na prowadzenie, a tym czasem Sebastian Fedan sygnalizowanym strzałem zmarnował jedenastkę i zaczęły się kłopoty "Pasiaków".
W 64 minucie meczu gospodarze przeprowadzili kontratak, po którym Dawid Zimny pokazał rzeszowianom jak trafiać do siatki. Miejscowi uwierzyli, że są w stanie sprawić niespodziankę i już pięć minut później przeprowadzili kolejną akcję, po której Mateusz Kuszaj z dużym trudem ratował swój zespół przed stratą bramki.
W 73 minucie spotkania gospodarze zadali kolejny skuteczny cios. Tym razem efektownym strzałem zza pola karnego popisał się Marcin Borowczyk i bramkarz Resovii po raz kolejny wyjmował piłkę z siatki.
W 84 minucie meczu gospodarze wykonywali rzut rożny. Do piłki dośrodkowanej w pole karne najwyżej wyskoczył nie kto inny jak... Wiesław Kozubek, który strzałem głową ustalił wynik spotkania. Obrońca Wisłoka jeszcze niedawno takie bramki zdobywał dla "Pasiaków", ale tym razem trafił do siatki zespołu, w którym spędził najlepsze lata swojej dotychczasowej kariery sportowej.

resoviacy.pl

2015.10.03 | Trwa dobra passa rezerw

KS Stobierna - Resovia II SMS Rzeszów 1:3 (0:0)
66' Jagusiak - 48' Czerski, 54' Bieniasz, 89' K. Kmiotek

Stobierna: Jaskuła, Lepionka, Płonka, Furdak, Śledź, Jagusiak, Widomski (30' Chmiel), Drzał, Kamiński, Jucha, Dworak
Resovia II: Raczek, Micał, Kowalski, Rajzer (65' Świst), Guzek, Lelek (57' Piecuch), Bieniasz (75' K. Kmiotek), Put (67' M. Kmiotek), Czerski, Antonik (60' Pałys-Rydzik), Pikiel
Widzów: 200

Podopieczni trenera Rafała Rajzera zdobyli kolejny komplet punktów i dołączyli do czołówki tabeli. Rzeszowianie do roboty wzięli się po przerwie. W 48 minucie meczu Hubert Put dograł do Damian Czerskiego i Jaskuła po raz pierwszy wyjmował piłkę z siatki. Kilka minut później Dawid Bieniasz znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy i podwyższył wynik meczu na 2:0. Miejscowi nie tracili nadziei na ratowanie wyniku i w 66 minucie meczu jedna z kolejnych akcji zakończyła się trafieniem Kamila Jagusiaka. Rzeszowianie wyczekali na odpowiedni moment i w ostatnich fragmentach meczu przypieczętowali swoją przewagę na murawie kolejnym trafieniem. Tym razem na listę strzelców wpisał się Kamil Kmiotek.

resoviacy.pl

2015.10.03 | Fenomenalne gole "Pasiaków"

Resovia Rzeszów - Avia Świdnik 4:0 (2:0)
37' Adamski, 42' 63' Pyrdek, 82' Kaliniec

Resovia: Pietryka, Fedan, Żmuda, Baran, Szkolnik, Adamski (78' Jurczak), Kaliniec (85' Świst), Domoń, Pyrdek, Słoma (76' Pałys-Rydzik), Rusiecki (73' Ciećko)
Avia: Zawiślak, Byszewski, Maciejewski, Grzegorczyk, Nowak, Wołos, Orzędowski
, Bogusz (81' Joć), Starok (58' Rovbel), Mazurek, Białek
Sędzia: Smyk (Biała Podlaska), Widzów: 250

Bardzo atrakcyjne widowisko zafundowali swoim kibicom piłkarze Resovii w meczu 12 kolejki III ligi. "Biało-czerwoni" już w pierwszej połowie spotkania sprowadzili rywali do parteru, a po przerwie rozłożyli na łopatki.
Rzeszowianie od pierwszego gwizdka dyktowali warunki gry na murawie i przez 90 minut nie pozwolili na zbyt wiele rywalom. Pierwszy bramkę Zawiślaka zaatakował w 2 minucie meczu Piotr Szkolnik, który postraszył bramkarza gości mocnym strzałem. Przyjezdni odwdzięczyli się kapitanowi Resovii faulami, po których trzykrotnie lądował na murawie już w pierwszym kwadransie gry.
W 12 minucie meczu piłka po raz pierwszy wylądowała w siatce, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną. Damian Rusiecki uderzył na bramkę z rzutu wolnego, a 19-letni bramkarz Avii dosyć nieporadnie zgubił futbolówkę. Z prezentu skorzystał Szymon Kaliniec, który uderzył pod poprzeczkę, ale sędzia gola nie uznał.
Bramkarz Avii miał tego dnia ręce pełne roboty, bo już 4 minuty później na bramkę uderzał Przemysław Pyrdek. Tym razem piłka o centymetry minęła cel.
Defensywa gości nie stanowiła tego dnia monolitu. Rzeszowianie z dużą łatwością przedzierali się na pole karne Avii i w 20 minucie po raz kolejny stanęli przed szansą na bramkę. Tym razem akcję Radosława Adamskiego zakończył strzałem Kamil Słoma.
 


foto: W. Hadło (Super Nowości)

W 37 minucie rzeszowianie po raz pierwszy zmusili Zawiślaka do kapitulacji po fantastycznym podaniu Rusieckiego i indywidualnej akcji Adamskiego. Bramka skrzydłowego Resovii była wyjątkowej urody, ale pięć minut później Przemysław Pyrdek podwyższył wynik na 2:0 jeszcze efektowniejszym uderzeniem. Piłka dośrodkowana z lewej strony boiska trafiła na głowę Adamskiego. a ten zgrał ją na pole bramkowe do Pyrdka. Młodzieżowiec Resovii  "nożycami" w stylu brazylijskiej capoeiry uderzył pod poprzeczkę.
W 44 minucie meczu przypomniał o sobie Sebastian Fedan, który pretenduje w tym sezonie do miana "złotej główki". W ostatnich meczach dwukrotnie trafiał do siatki uderzając piłkę głową. Tym razem spudłował o kilkanaście centymetrów.
Resovia zdominowała plac gry również w drugiej połowie meczu. Goście dosyć rzadko zapędzali się pod bramkę "Pasiaków". W 50 minucie meczu na bramkę Pietryki uderzał Maciejewski. Rzeszowianie odpowiedzieli w 56 minucie meczu strzałem Pyrdka, po którym piłka wylądowała na słupku. 19-letni wychowanek Lechii Sędziszów Młp. był tego dnia dla obrońców Avii nie do zatrzymania. W 63 minucie meczu ośmieszył czterech defensorów Avii i efektownym strzałem na lewy słupek po raz kolejny pokonał Zawiślaka.
W ostatnich minutach meczu obrońcy Avii kompletnie się pogubili i w 82 minucie trochę na własne życzenie stracili kolejnego gola. Szymon Kaliniec wykorzystał nieporadność rywali przy wyprowadzaniu piłki i strzałem z 16 metrów ustalił wynik spotkania na 4:0. Resoviacy mieli duże szanse na podwojenie tego efektownego wyniku, bo dobre okazje do wpisania się na listę strzelców mieli jeszcze: Fedan, Ciećko, Domoń i Rusiecki.

resoviacy.pl

Dariusz Jęczkowski (trener Resovii): Myślę, ze na swoim terenie pokazaliśmy prawdziwy resoviacki charakter. Liczę na to, że tak będzie do końca sezonu.  Nie wykorzystaliśmy wszystkich okazji, które mieliśmy. Żałujemy na pewno stałych fragmentów gry. Przeciwnik nam pozwolił dzisiaj na bardzo wiele.

 



Przemysław Pyrdek (napastnik Resovii): W końcu zagraliśmy dwie równe połowy i wydaje mi się, że mogło się skończyć o wiele wyższym wynikiem. Gratulacje należą się całej drużynie za walkę i zaangażowanie. Współpraca z trenerem przebiega bardzo dobrze i oby tak dalej. Każdy mecz gramy o trzy punkty.

resoviacy.pl

2015.10.01 | "Głowa zapchana futbolem" - Dariusz Jęczkowski

Rozmowa Tomasza Szeligi (Super Nowości) z Dariuszem Jęczkowskim, nowym trenerem Resovii.

W trybie awaryjnym zastąpił Szymona Szydełkę (zgodnie z przepisami PZPN, w jednej rundzie trener może prowadzić tylko jeden klub z tego samego poziomu rozgrywkowego, a Szydełko do połowy sierpnia pracował w Karpatach Krosno), ale jeśli się sprawdzi, to niewykluczone, iż zostanie w Resovii na dłużej. Początek 32-letni Dariusz Jęczkowski miał wymarzony, gdyż „pasiaki” wygrały z Orłem Przeworsk i podskoczyły w tabeli na 2. miejsce.

- Przejął pan drużynę z marszu, nawet nie zdążył przeprowadzić zajęć. Jak wyglądało samo wejście do szatni?
- Normalnie. Zawodnicy Resovii nie zamykają się w czterech ścianach, czytają prasę, Internet, więc doskonale wiedzieli, jaka jest sytuacja. Poza tym dobrze się znamy. Jestem trenerem juniorów starszych SMS Resovia, dostarczam do pierwszej drużyny swoich podopiecznych, często grywaliśmy sparingi. Zgodziliśmy się co do tego, że trzeba jak najlepiej przepracować najbliższe półtora miesiąca.

więcej | T. Szeliga (Super Nowości)

2015.09.28 | Rozlosowano pary III rundy Pucharu Polski

W meczu III rundy Pucharu Polski na szczeblu Podokręgów Rzeszów - Dębica Resovia zmierzy się w Wiśniowej z miejscowym Wisłokiem. Trenerem wicelidera IV ligi jest były szkoleniowiec bramkarzy Resovii - Mariusz Stawarz, a czołowymi zawodnikami są byli piłkarze Resovii: Wiesław Kozubek i Waldemar Złotek.
Rezerwy Resovii podejmować będą na własnym boisku z Crasnovię Krasne, która zajmuje po 9 kolejkach 5 miejsce w IV lidze. W zespole z Krasnego gra wychowanek Resovii - Sławomir Rozborski. Mecze odbędą się 7 października (śr.) o godz. 15.30.

resoviacy.pl

2015.09.27 | Wędrówka rezerw w górę tabeli

Resovia II SMS Rzeszów - Dynovia Dynów 2:0 (0:0)
71' Bieniasz, 74' Skuba

Resovia II: Raczek, Czerski, Rajzer (49' Świst), Kowalski, Micał, Smoleń (58' Kowal), Lelek (62' K. Kmiotek), Put (55' M. Kmiotek), Bieniasz, Mołdoch (68' Pikiel), Skuba
Dynovia: Kurdziel, Baran, Gierula, Winiarz, Siry, Wojdyło (65' Mielniczek), Mehmedovic, Szczawiński
, Pindak, Pantoł, Rebizak
Widzów: 60

Rzeszowianie od pierwszych minut odważnie zaatakowali bramkę rywali i po kwadransie powinni prowadzić dwoma bramkami. W 6 minucie meczu Hubert Put miał dobrą okazję do pokonania Kurdziela, ale nie opanował piłki i jedynie postraszył golkipera Dynovii. W 17 minucie meczu setkę miał Karol Skuba, ale jego lekki strzał koło słupka nie mógł zaskoczyć Kurdziela. Przyjezdni groźni byli zwłaszcza po rzutach rożnych. Dwukrotnie po wrzutkach w pole karne  przedpole bramkowe Resovii czyścił grający trener "Pasiaków" Rafał Rajzer. 
W 38 minucie meczu gospodarze przeprowadzili najładniejszą akcję spotkania, ale i tym razem piłka nie wylądowała w bramce. Karol Skuba zakończył swoją szarżę dośrodkowaniem z lewej strony boiska na głowę wbiegającego Puta, a ten w pełnym biegu uderzył z główki i piłkę instynktownie odbił ponownie Kurdziel. Minutę później z okolic linii końcowej boiska na bramkę uderzał ponownie Hubert Put. Tym razem futbolówka wylądowała na słupku.
Kwadrans gry po przerwie należał do przyjezdnych, którzy dwukrotnie przeegazminowali Raczka. Po godzinie gry ponownie doszli do głosu rzeszowianie. Na bramkę Kurdziela uderzali Mirosław Kmiotek i Karol Skuba. Za każdym razem na stanowisku był bramkarz Dynovii.
W 71 minucie meczu gospodarze zdobyli długo oczekiwaną bramkę. Koronkowa akcja duetu Skuba - Bieniasz zakończyła się atomowym strzałem tego drugiego, po którym bramkarz musiał skapitulować.
Trzy minuty później gospodarze cieszyli się z kolejnej bramki. Karol Skuba po raz kolejny oszukał defensywę z Dynowa i strzałem z ostrego kąta ustalił wynik spotkania na 2:0. Druga bramka skutecznie odebrała ochotę do gry przyjezdnym, którzy braki kondycyjne nadrabiali licznymi faulami. W zespole z Dynowa zagrał tego dnia były piłkarz Resovii Damir Mehmedovic.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2015.09.27 | Resovia z nowym trenerem wygrała w Przeworsku

Orzeł Przeworsk - Resovia Rzeszów 1:3 (1:2)
4' Gawłowski - 13' Żmuda, 16' Szkolnik, 90' Ciećko

Orzeł: Kurosz, Jarosz, Khorolskyi, Kmuk, Struś (57' Czyrny), Broda (84' Drożdżal), Gawłowski, Kołodziej (57' Boratyn), Skała, Guzior (78' Kudła), Piątek
Resovia:
Pietryka, Fedan, Baran, Żmuda, Szkolnik, Adamski (60' Ciećko), Kaliniec, Domoń, Pyrdek (89' K. Kmiotek), Słoma (82' Pałys-Rydzik), Rusiecki (71' Jurczak)
Sędzia: Szelc (Krosno), Widzów: 350

"Pasiaki" do wygranej w Przeworsku prowadził Dariusz Jęczkowski, trener juniorów, bo mający zastąpić Macieja Huzarskiego Szymon Szydełko nie może trenować Resovii.
Mecz rozpoczął się wyśmienicie dla gospodarzy. Nieporozumienie obrońcy Resovii z Pietryką wykorzystał Krzysztof Gawłowski, otwierając wynik. Resovia rzuciła się do ataku, ale w sytuacji sam na sam Szymon Kaliniec strzelił w Roberta Kurosza. W końcu z wolnego zacentrował Piotr Szkolnik, a Przemysław Żmuda trafił do siatki. Chwilę później Sebastian Fedan zagrał do Szkolnika, który pokonał Kurosza.
Wyrównać mógł Mateusz Skała, lecz posłał piłkę minimalnie obok słupka. Jeszcze w I połowie sytuację sam na sam zmarnował Radosław Adamski, a strzał Przemysława Żmudy na róg wybił Kurosz.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

Po przerwie Resovia miała przewagę, lecz niewiele pomysłow na rozklepanie obrony Orła. Z linii pola karnego w środek bramki strzelali Kamil Słoma i Pyrdek. W sytuacji sam na sam Damian Rusiecki trafił w słupek, zaś strzał Kalińca okazał się niecelny. Taka gra gości omal się na nich nie zemściła. Ze skrzydła dośrodkował Przemysław Kudła, a strzał na głowę Piotra Boratyna okazał się minimalnie niecelny. W końcu w doliczonym czasie gry Tomasz Ciećko postawił kropkę nad "i"; wykorzystał kolejny błąd defensywy gospodarzy i zdobył trzeciego gola dla gości (i swego pierwszego w sezonie).

Nowiny

2015.09.27 | Dariusz Jęczkowski zastąpi Macieja Huzarskiego

Przymierzany od kilku dni do roli szkoleniowca "Pasiaków" Szymon Szydełko nie będzie pełnić tej funkcji ze względów formalnych. Nie pozwalają na to przepisy związkowe regulujące stosunki klub-trener, a dokładnie Uchwała nr XII/189 z dnia 12 grudnia 2014 Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej , w świetle której:
"art. 9/ 1. Trener może w trakcie jednej rundy sezonu piłkarskiego świadczyć usługi trenerskie lub z nimi związane tylko w jednym klubie występującym w tej samej klasie rozgrywkowej, chyba że rozwiązanie z nim kontraktu nastąpiło przed pierwszym meczem ligowym w danej rundzie."
Przypomnieć należy, że Szymon Szydełko w obecnej rundzie prowadził Karpaty Krosno rywalizujące z Resovią w III lidze. W związku z tym w kolejnych meczach sezonu 2015/16 zespół III-ligowców Resovii poprowadzi Dariusz Jęczkowski, który jest 32-letnim szkoleniowcem pochodzącym z Sanoka. Jest absolwent Polskiej Szkoły Trenerów przy AWF Warszawa i trener I klasy UEFA A. Jego kariera piłkarska związana była z klubami: LKS Zarszyn, Stal Sanok, Przełom Besko, Cosmos Nowotaniec, Karpaty Krosno i LKS Pisarowce. Pracę w roli trenera rozpoczął w 2004 r. Prowadził zespoły młodzieżowe LKS-u Zarszyn i Ekoballu Sanok. W 2014 r. podjął pracę w Szkole Mistrzostwa Sportowego Resovia. W sezonie 2014/15 prowadzony przez niego zespół juniorów starszych Resovii zdobył mistrzostwo Podkarpackiej Ligi Juniorów.

resoviacy.pl

2015.09.26 | Porażka piłkarek w Krakowie

AZS II UJ Kraków - Resovia Rzeszów 4:0 (3:0)
14' 15' 38' Sitarz, 67' Knysak

AZS II UJ: Klabis (46' Popławska), Łagowska, Grzywińska, Knysak, Ładocha, Wilk,  Dul (60' Ferfecka), Zapała (80' Włodarz),  Maziarz, Deptuła (46' Porosło),  Sitarz (70' Howińska), 
Resovia: Prucnal,  Czyż, Słomka-Czyrek, Chorzempa, Janas, Kudła, Rzeszut (24' Giera, 46' Babula), Kurasz, Mądro, Matuszek, Paterek (70' Mik)

Piłkarki Resovii wróciły z Krakowa bez punktów i po pięciu kolejkach zajmują ostatnie miejsce w lidze. Akademiczki miały w swoich szeregach Natalię Sitarz, która trzykrotnie w pierwszej połowie wpisywała się na listę strzelców. Po przerwie rzeszowianki zagrały uważniej w defensywie, ale w 67 minucie spotkania Magdalena Prucnal skapitulowała po raz czwarty.

resoviacy.pl

2015.09.23 | Pucharowe zwycięstwo rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 2:1 (1:0)
42' Rurak, 59' Pękala - 76' A. Duda

Resovia II:  Raczek, Micał (70' Piecuch), Salwach Gwóźdź, Guzek, Lorenc (75' Rajzer), Cach (56' Piskorowski), Pękala, Put (46' Lelowski), Rurak, Skuba (67' Pikiel)
Grodziszczanka: Markocki, Przeszło, Konieczny, Miazga (46' Marcin Pałys), A. Duda, Filip, Gałusza (60' M. Szmuc), Usowski (46' Kędzierski), Koba, S. Duda, Wnęk
Sędzia: Sitek (Rzeszów), Widzów: 50

Podopieczni trenera Rafała Rajzera w meczu II rundy rozgrywek okręgowego Pucharu Polski pokonali Grodziszczankę Grodzisko Dln. 2:1 i awansowali do kolejnego etapu rozgrywek. Rzeszowianie zaskoczyli rywali odważną i kombinacyjną grą i stworzyli sobie kilka akcji, po których zasłużyli na słowa pochwały. W 30 minucie meczu bardzo ładnym strzałem na bramkę gości popisał się Hubert Put, ale Mateusz Markocki nie bez trudu wybił piłkę na rzut rożny. W 42 minucie meczu rzeszowianie cieszyli się z pierwszej bramki. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na głowę Macieja Ruraka i napastnik Resovii efektownym strzałem skierował ją do siatki.
W 59 minucie meczu z dystansu na bramkę gości uderzył Patryk Pękala i piłka po błędzie Markockiego po raz kolejny znalazła się w siatce.
W 76 minucie Arkadiusz Duda z łatwością oszukał defensywę rezerw Resovii i ładnym strzałem zdobył bramkę kontaktową. Piłkarze z Grodziska odzyskali nadzieję na ratowanie wyniku i w ostatnich minutach meczu kilka razy zakotłowało się w polu karnym Raczka. Bramkarz Resovii nie dał się jednak zaskoczyć i pewnym interwencjami pomógł swojemu zespołowi dowieźć wynik do końca.

resoviacy.pl

2015.09.23 | W Czarnej bez niespodzianki, 5 trafień do jednej bramki

Wisłok Czarna - Resovia Rzeszów 0:5 (0:2)
12' Ciećko, 33' Żmuda, 76' 88' Mołdoch, 86' Baran

Wisłok: Wygachiewicz,  Ivanovskyy, Nicpoń (46' Gaweł), Pawełek,  Gurak (72' Kula), Słonina,  Bróż,  Michno (78' Ząbek), Wawrzaszek,  Walkowicz, Bąba (54' Płoszaj)
Resovia:
Kuszaj, K. Kmiotek (65' Szkolnik), Żmuda, Świst, Fedan (46' Pałys-Rydzik), Słoma (72' Rusiecki), Domoń (60' Baran), Kaliniec (75' M. Kmiotek), Jurczak, Ciećko, Mołdoch
Sędzia: Charchut (Rzeszów)

Rzeszowianie w meczu II rundy okręgowego Pucharu Polski pokonali beniaminka rzeszowskiej okręgówki 5:0. Szkoleniowiec Resovii dał szansę pokazania się kilku rezerwowym piłkarzom, którzy potraktowali sprawę poważnie i nie pozwolili na zbyt wiele swoim rywalom.
Michał Wygachiewicz pięciokrotnie sięgał do siatki po piłkę, a przy odrobinie szczęścia "biało-czerwoni" mogli swój rezultat strzelecki podwoić. Już w 5 minucie meczu piłka po uderzeniu Kamila Słomy uderzyła w słupek bramki gospodarzy.
W 12 minucie meczu defensywa Wisłoka skapitulowała po raz pierwszy. Piłka po podaniu Szymona Kalińca trafiła do wbiegającego w pole karne Tomasza Ciećki, a ten pewnym strzałem umieścił ją w siatce. W 33 minucie meczu Przemysław Żmuda podwyższył wynik spotkania na 2:0.
Druga połowa meczu również należała do Resovii. W 76 minucie lewą stroną boiska szarżował Damian Rusiecki i jego podanie do Adriana Mołdocha zakończyło się kolejnym trafieniem "biało-czerwonych". Dziesięć minut później było juz 0:4. Ponownie asystę zaliczył Damian Rusiecki, który tym razem podawał do Mirosława Barana.
Nie minęła minuta i kolejna akcja III-ligowców dała im piątego gola. Tym razem z lewej strony boiska dośrodkowywał Piotr Szkolnik, a Adrian Mołdoch ustalił wynik spotkania. W ostatniej minucie meczu rzeszowianie za sprawą Piotra Szkolnika ponownie trafili do siatki, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną.

resoviacy.pl

2015.09.20 | Ciężkie życie beniaminka

Resovia Rzeszów - ULKS Bogdańczowice 0:3 (0:1)
31' Gaweł, 74' Hyra, 77' Bielska

Resovia: Prucnal, Czyż, Słomka-Czyrek, Kiełtyka, Murias, Janas (88' Chorzempa), Prugar, Kudła (55' Rzeszut), Kurasz, Balicka (78' Węgrzyn) Matuszek (85' Paterek)
ULKS: Bar, Stuligłowa (89' Kos), Kaczerewska, Bielska, Garbicz (79' Banach), Latańska, Małycha,  Kowalczyk (89' Tkaczuk), Gaweł,  Lech (85' Rudzok), Hyra
Widzów: 40

Nie wiedzie się zawodniczkom Resovii na I-ligowych boiskach. Rzeszowianki po raz kolejny musiały uznać wyższość rywalek i punkty powędrowały na Śląsk. Podopiecznym Sabiny Wargackiej trudno było zarzucić brak ambicji i woli walki, ale zaprezentowały dosyć archaiczny futbol, opierający się na długich piłkach do osamotnionej Natalii Kudły.
Rywalki starały się rozgrywać piłkę i konstruować akcje ofensywne, ale przez pół godziny nie mogły rozmontować rzeszowskiej defensywy.
Pierwszy gol padł po katastrofalnym błędzie bramkarki, która po dośrodkowaniu z rzutu rożnego minęła się z piłką i z prezentu skorzystała Katarzyna Gaweł.
Po przerwie piłkarki ze Śląska jeszcze dwukrotnie trafiały do siatki po strzałach: Olgi Hyry (74 min.) i Karoliny Bielskiej (77 min.).
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2015.09.20 | 10 minut, które wstrząsnęły "Dwójką"

Wisłok Strzyżów - Resovia II SMS Rzeszów 5:2 (1:2)
17' S. Śliwa, 55' Pałys, 56' 65' Krok, 62' Gorczyca - 22' 34' Słoma

Wisłok: N. Zimny, Draga, Włodyka, S. Śliwa, Durek (82' J. Śliwa), Pałys (86' Margański), Gorczyca, Grodzki (46' Warchoł), Wójtowicz, Krok, Adamczak (55' Majewski)
Resovia II:
Raczek, Micał, Kowalski, Świst, Czerski, K. Kmiotek (62' Wraga), Smoleń (72' Rajzer), Pałys-Rydzik, M. Kmiotek, Słoma (68' Lelek), Pikiel (46' Put)
Sędzia:
M. Krasowski (Leżajsk), Widzów: 100

Mecz rezerw Resovii z Wisłokiem Strzyżów miał bardzo dramatyczny przebieg. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 17 minucie meczu po strzale Sławomira Śliwy, który wykorzystał zamieszanie pod bramką rzeszowskiego zespołu. Kilka minut później do wyrównania doprowadził Kamil Słoma, który skutecznym strzałem zakończył kontratak rzeszowskiej jedenastki. W 34 minucie skrzydłowy Resovii po raz kolejny wpisał się na listę strzelców i do przerwy mecz układał się po myśli "biało-czerwonych".
Dramat gości zaczął się dziesięć minut po przerwie. W 55 minucie Paweł Pałys strzałem zza pola karnego zaskoczył bramkarza Resovii i doprowadził do wyrównania. Kilkadziesiąt sekund później miejscowi wyszli na prowadzenie po strzale Jakuba Kroka. W 62 minucie rzeszowska defensywa po raz kolejny zaspała przy rzucie rożnym i Łukasz Gorczyca zdobył kolejną bramkę dla Wisłoka. Festiwal strzelecki gospodarzy trwał niespełna 10 minut. W 65 minucie meczu dwójkowa akcja Pałysa i Kroka zakończyła się kolejnym skutecznym trafieniem.

resoviacy.pl

2015.09.19 | Punkty w cieniu trenerskich roszad

Resovia Rzeszów - Piast Tuczempy 2:0 (1:0)
25' Rusiecki, 82' Fedan

Resovia: Pietryka, Sadecki (36' Bieniasz, 75' Słoma), Żmuda, Baran, Szkolnik, Adamski (65' Jurczak), Kaliniec, Domoń, Fedan, Pyrdek, Rusiecki (81' Ciećko)
Piast: Strawa, Jaroch, Gil (84' Sobczak), Kud, Wota, Wielgosz, Noga, Karkovskyi (65' Bobak), Aab (89' Stopyra), Kubas (75' Noga), Tołpa
Sędzia: Mroczek (Mielec), Widzów: 250

Spotkanie Resovii z Piastem Tuczempy było dla Szymona Grabowskiego meczem pożegnalnym. Drugi trener "Pasiaków" poprowadził tego dnia zespół rzeszowskiej "Malty" i po ostatnim gwizdku, zgodnie ze złożoną kilka dni wcześniej rezygnacją, pożegnał się ze swoimi podopiecznymi. Maciej Huzarski z zespołem rozstał się kilka dni wcześniej, po meczu z Lublinianką.
Piłkarze starali się godnie pożegnać swoich szkoleniowców i od pierwszych minut spotkania zaatakowali bramkę ligowego beniaminka.
Już w 5 minucie meczu "biało-czerwoni" po raz pierwszy znaleźli się przed szansą na zdobycie bramki. Konrad Domoń prostopadłym podaniem uruchomił wbiegającego w pole karne Sebastiana Fedana i tylko dzięki desperackiej interwencji jednego z obrońców gości piłka nie wylądowała w siatce.
Kilkadziesiąt sekund później po raz kolejny zakotłowało się w polu bramkowym Piasta. Po akcji Radosława Adamskiego na bramkę rywali uderzał Piotr Szkolnik i futbolówka po interwencji Patryka Strawy wylądowała na poprzeczce.
Piłkarze z Tuczemp podeszli do tego spotkania chyba zbyt bojaźliwie i raz za razem pod bramką Strawy bito na alarm.
W 11 minucie meczu groźnym strzałem popisał się Przemysław Pyrdek i po raz kolejny Strawa ratował swój zespół przed stratą gola.
W 25 minucie rzeszowianie zdobyli bramkę, na którą pracowali od pierwszych minut. Piłka po dośrodkowaniu Adamskiego z prawej strony boiska trafiła do wbiegającego na 11 metr Damiana Rusieckiego i napastnik Resovii mocnym strzałem pokonał bezradnego Patryka Strawę.
Kolejną groźną akcję rzeszowianie przeprowadzili w 34 minucie meczu. W dogodnej sytuacji znalazł się Radosław Adamski, który z 7 metrów uderzył na bramkę, ale trafił nieczysto w piłkę, którą odbił nogą bramkarz Piasta.
W 36 minucie meczu plac gry opuścił kontuzjowany Adam Sadecki i zaczęły się kłopoty "Pasiaków". W ostatnich minutach pierwszej połowy spotkania przyjezdni zaczęli coraz odważniej atakować i wyprowadzać groźne kontrataki. Przed przerwą udało im się nawet skierować piłkę do siatki, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną.
W 45 minucie meczu przed szansą na wyrównanie wyniku stanął Kamil Aab, ale jego strzał nie bez problemów wybronił Marcin Pietryka. Po godzinie gry środek pola opanowali przyjezdni i okazało się, że są w stanie urwać punkty "Pasiakom". Podopieczni trenera Strawy podkręcili tempo gry i radzili sobie na murawie coraz lepiej. W 67 minucie meczu popełnili błąd, który mógł ich kosztować kolejną bramkę. Po niefortunnym zagraniu jednego z obrońców Piasta piłkę przejął Przemysław Pyrdek, który próbował ominąć wybiegającego bramkarza. Golkiper Piasta w ostatniej chwili wybił futbolówkę naprawiając błąd kolegi z zespołu.
Dwie minuty później kibice Resovii odetchnęli z ulgą, bo piłka po mocnym strzale Kamila Aaba uderzyła w boczną siatkę.
W 82 minucie meczu resoviacy przeprowadzili fantastyczną akcję, po której ustalili wynik spotkania na 2:0. Precyzyjnym dośrodkowaniem z okolic linii środkowej popisał się Tomasz Ciećko i wbiegający na 5 metr Sebastian Fedan głową umieścił piłkę w siatce. Rzeszowianie odnieśli zasłużone, ale niełatwe zwycięstwo. 
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Resovia Piast
 bramki 2 0
 strzały celne 7 2
 strzały niecelne 4 2
 rzuty rożne 5 1
 na spalonym 3 4
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 13 12
 żółte kartki 1 2
 czerwone kartki 0 0

 

8. Konrad Domoń (środkowy pomocnik)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 19
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 0
 podania celne 13
 podania niecelne 3
 faulował 0
 faulowany 0
 odbiory piłki 2
 straty piłki 2

 

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (II trener Resovii): Dawno nie wygraliśmy u siebie, więc trzy punkty były najważniejsze. Cel osiągnęliśmy po nie najgorszej grze. Były bolączki takie jak skuteczność, ale zespół pokazał, że chce wygrać. W szatni powiedziałem, iż wierzę, że będzie to początek dobrej serii.

resoviacy.pl

2015.09.18 | Sztab szkoleniowy Resovii złożył rezygnację

Potwierdziły się informacje, które od kilku dni krążyły w kuluarach stadionu przy ul. Wyspiańskiego. Sztab szkoleniowy Resovii złożył rezygnację i mecz Resovii z Lublinianką był ostatnim spotkaniem prowadzonym przez duet trenerski Macieja Huzarskiego i Szymona Grabowskiego.
Szymon Grabowski zobowiązał się jeszcze przygotować zespół, "Pasiaków" do meczu z Piastem Tuczempy, ale w sobotę na ławce trenerskiej Resovii zasiądzie po raz ostatni. Szczegółów i powodów rezygnacji rzeszowscy trenerzy nie chcą komentować.
Trenerzy prowadzili zespół Resovii od 22 kwietnia 2014 r. w 64 meczach (51 ligowych, 11 Puchar Polski, 2 baraże o II ligę), w których odnieśli 41 zwycięstw, 14 remisów i 9 porażek).

resoviacy.pl

 

ARCHIWUM:

 



64  66

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| ...do strony głównej |

 
© 2006-2014 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by