ARCHIWUM 68

  klub
strona główna
aktualności
informacje
stadion
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2016.05.31 | Lider pokonany na Arenie Lublin

Motor Lublin - Resovia Rzeszów 0:2 (0:0)
84' Pałys-Rydzik, 89' Kaliniec

Motor: Socha, Tadrowski, Dykyj, Gieraga (46' Komor), Prusinowski, Tymosiak, Piekarski (68' Bednara), Kamiński (77' Kowalczyk), Wolski, Mroczek, Drozd (58' Martynek)
Resovia: Pietryka, Adamski, Żmuda, Domoń, Kmiotek, Bieniasz (78' Mołdoch), Kaliniec, Świst, Kasza (68' Daniel), Pałys-Rydzik (90' Gwóźdź), Buczek
(85' Natkaniec)
Sędzia: Jagieła (Krosno), Widzów: 3329

Piłkarze III-ligowej Resovii zakończyli sezon 2015/16 w dobrym stylu, pokonując lidera rozgrywek na jego własnym stadionie. Motor zapewnił sobie grę w barażach o II ligę już w poprzedniej kolejce i do meczu mógł podejść na luzie. Resoviacy również jechali do Lublina bez nadmiernej presji i trener Szydełko mógł sobie pozwolić na posadzenie na ławce rezerwowych takich zawodników jak Mirosław Baran, Tomasz Ciećko i Piotr Szkolnik. To miał być mecz nie tyle o punkty, co o prestiż.
Gospodarze zaczęli spokojnie, długo utrzymywali się przy piłce i nie rzucili się do ataków na bramkę "Pasiaków". Przyjezdnym zdarzały się zbyt częste straty i niedokładne podania, ale to oni w pierwszej połowie meczu częściej zagrażali bramce rywali.
W 13 minucie po jednym z kontrataków w polu karnym Motoru padł na murawę Bartłomiej Buczek i dosadnym gestem domagał się rzutu karnego, ale sędzia nie przerwał gry. W 19 minucie głową miał szansę zdobyć efektowną bramkę Łukasz Świst, ale minął się z piłką dograną z rzutu rożnego.
W 32 minucie zakotłowało się w polu karnym Resovii i na bramkę "Pasiaków" uderzał Wolski, ale jego strzał zablokowany został przez jednego z defensorów Resovii. Kilka minut później na bramkę Sochy uderzał mocno Dawid Bieniasz i Socha nie dał się zaskoczyć.
W 42 minucie ponownie dał o sobie znać Bieniasz, który znalazł się w polu karnym z piłką dograną przez Buczka. Skrzydłowy Resovii minął bramkarza, ale przy  strzale stracił równowagę i uderzył nieczysto na bramkę.
 


foto: Ł. Kaczanowski (Kurier Lubelski)

Po przerwie zaatakował Motor, który długo przygotowywał się do zadania decydującego ciosu. W 50 minucie meczu Julien Tadrowski uderzył z dystansu i futbolówka odbiła się od zewnętrznej strony słupka. Kilkadziesiąt sekund później nieco ospałą Resovię próbował obudzić Mroczek. Piłkę po jego strzale nie bez trudu wyłapał Marcin Pietryka.
Od 60 minuty meczu gospodarze coraz częściej zagrażali bramce "biało-czerwonych", ale ich akcje były dosyć chaotyczne i piłka lądowała na bocznej siatce, albo na trybunach.
W ostatnich minutach miejscowi myślami byli już przy barażach z Olimpią Elbląg i rzeszowianie postanowili trochę popsuć im świętowanie mistrzostwa.
W 84 minucie Dawid Pałys-Rydzik strzałem z dystansu zaskoczył Sochę i zdobył swoją 5 bramkę w sezonie. Pięć minut później ten sam zawodnik miał swój współudział przy kolejnej bramce. Dograł precyzyjną piłkę za plecy obrońców do wbiegającego w pole karne Kalińca, a wywodzący się z rzeszowskiej Baranówki playmaker "Pasiaków" efektownym strzałem ustalił wynik meczu na 0:2. 
Resovia zakończyła sezon na trzecim miejscu w tabeli.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Motor Resovia
 bramki 0 2
 strzały celne 5 5
 strzały niecelne 7 3
 rzuty rożne 2 3
 na spalonym 3 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 12 15
 żółte kartki 2 1
 czerwone kartki 0 0

resoviacy.pl

2016.05.31 | 6. miejsce piłkarek Resovii na Mistrzostwach Polski U-16

Juniorki młodsze Resovii zajęły ex aequo z Bielawianką Bielawa 5 miejsce na Mistrzostwach Polski U-16. Regulamin imprezy nie przewidywał rozgrywania meczów o miejsca od 5 do 8.
Turniej w obecnej formie rozgrywany jest od 2011 roku. Dla piłkarek Resovii były to drugie z rzędu mistrzostwa. W poprzednim roku rzeszowianki zajęły 8 lokatę.
W imprezie rozgrywanej w dniach 24-29 maja we Włocławku uczestniczyło 8 zespołów podzielonych na dwie grupy: Medyk Konin, Bielawianka Bielawa, Bronowianka Kraków, Stomil Olsztyn (grupa A) oraz Sztorm Gdynia, UKS SMS Łódź, Praga Warszawa, Resovia Rzeszów (grupa B).
Mistrzostwo Polski zdobyły zawodniczki UKS SMS Łódź, które w finale pokonały faworyzowany Medyk Konin po rzutach karnych 3:1. W regulaminowym czasie mecz finałowy zakończył się wynikiem bezbramkowym.
W meczu o 3 miejsce drużyna Pragi Warszawa pokonała Bronowiankę Kraków 2:0.
Piłkarki Resovii przegrały dwa mecze grupowe z UKS SMS-em Łódź 1:4 i Pragą Warszawa 0:2. W ostatnim meczu grupowym rzeszowianki pokonały Sztorm Gdynia 2:0. Była to spora niespodzianka, bo gdynianki w poprzednim roku przegrały dopiero w finale, a dwa lata wcześniej zdobyły złoto.
Tytuł najlepszej piłkarki turnieju zdobyła Paulina Filipczak (UKS SMS Łódź). Najlepszą bramkarką wybrana została Wiktoria Cisowska (Medyk Konin), a koronę najlepszej snajperki zabrała Alicja Materek (Praga Warszawa).

więcej | resoviacy.pl

2016.05.29 | Lider pewnie kroczy po awans

Głogovia Głogów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (0:0)
50' Rzucidło, 65' 80' Siudy

Głogovia: Romanow, Wisz, Kłak, Rzucidło (82' Bednarz), Wiącek, Opoń (70' Staroń), Grygiel, Bereś (80' Bazan), Jaśkiewicz (62' Linek), Kawa, Siudy
Resovia II: Bieleń, Cynar, Salwach, Smoleń, Pelc, Guzek, Gogola, Lelek (55' Budzyła), Kmiotek, Ostrzywilk, Pikiel (68' Rajzer)
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 120

W pierwszej połowie meczu rzeszowianie zaskoczyli lidera odważnymi akcjami, po których Dominik Pikiel dwukrotnie znalazł się w sytuacji sam na sam z Romanowem. Napastnik Resovii za każdym razem przegrywał pojedynki z rywalem. Okazję bramkową miał też Gogola, ale w 40 minucie fatalnie przestrzelił z 10 metrów od linii bramkowej.
Po przerwie gra resoviaków kompletnie się nie układała i z każdą kolejną minuta rosła przewaga gospodarzy. W 50 minucie miejscowi wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale głową osamotnionego Rzucidły.
Kwadrans później było już 2:0. Resovia wyprowadzała piłkę i po raz kolejny w tym sezonie doszło do nieporozumienia przy rozegraniu. Piłkę po niedokładnym podaniu bramkarza przechwycił Siudy, który nie mógł zmarnować prezentu.
W 77 minucie groźnie nba bramkę Bielenia uderzał wychowanek Resovii Wojciech Grygiel. Kilka minut później Siudy z łatwością ograł Smolenia i strzałem z boku pola karnego ustalił wynik meczu na 3:0.
Rzeszowianie do Głogowa przyjechali w 13-osobowym składzie i w ostatnich minutach brakowało sił, aby zmniejszyć rozmiary porażki. W doliczonym czasie gry Bielenia przed stratą kolejnej bramki ratował słupek.
W zespole gospodarzy wystąpiło trzech byłych piłkarzy Resovii: Bartosz Bereś, Wojciech Grygiel i Jakub Bednarz.


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.05.28 | Piłkarki zostają w I lidze!

Resovia Rzeszów - Wanda Kraków 3:0 (1:0)
44' Kurasz, 57' Furdak, 68' Janas

Resovia: Niemiec, Czyż, Murias, Kudła (82' Jamka), Kiełtyka, Prugar, Chorzempa (46' Burek), Furdak (58' Błażejowska), Matuszek (75' Pajda), Janas (80' Paterek), Kurasz (70' Rzeszut)
Wanda: Tataruch, Klima (21' Piotrowska), Karcz, Kaźmierowska (80' Wilgocka), Górecka (87' Pyrz), Król, Zaporowska, Kamieńska, Nieroda (70' Nowak), Adler (86' Choińska), Nalepka
Widzów: 50

Rzeszowianki wzięły sprawy w swoje ręce i nie czekając na wiadomości z Łaszczowa (tam miejscowi walczyli o utrzymanie się w lidze z AZS-em), zaatakowały bramkę Katarzyny Tataruch od pierwszego gwizdka.
W 11 minucie meczu miały jednak trochę szczęścia, bo piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wylądowała na słupku rzeszowskiej bramki.
Podopieczne Sabiny Wargackiej tego dnia walczyły na całej długości i szerokości boiska i nie przeszkadzał im nawet tropikalny upał.
W 14 minucie meczu efektownym strzałem na bramkę krakowianek popisała się Karolina Janas, która była tego dnia wyróżniającą się postacią na boisku. Kilka minut później po jednym ze stać ucierpiała Urszula Piotrowska i z rozciętym łukiem brwiowym udała się na ławkę rezerwowych krakowskiego zespołu. W 28 minucie strzałem głową bramkarkę gości próbowała zaskoczyć Barbara Furdak, ale skończyło się tylko na rzucie rożnym.
Minutę przed gwizdkiem na przerwę piłkarki Resovii oszalały z radości, bo po kolejnej akcji Karolina Kurasz zmusiła do kapitulacji bramkarkę Wandy.
Po przerwie resoviaczki grały jak natchnione i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 57 minucie Barbara Furdak wykazała się snajperskim nosem i dobitką podwyższyła wynik spotkania na 2:0. Jedenaście minut później Karolina Janas ustaliła wynik spotkania na 3:0 wykorzystując dokładne dośrodkowanie z lewej strony boiska.
Walcząca o utrzymanie się w lidze Resovia zakończyła sezon na wysokim 6 miejscu w tabeli.


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

więcej | resoviacy.pl

2016.05.28 | Remis na finiszu rozgrywek

Resovia Rzeszów - Chełmianka Chełm 0:0

Resovia: Pietryka, Adamski (86' Gwóźdź), Żmuda, Baran, Ciećko, Bieniasz (63' Daniel), Kaliniec (69' Domoń), Świst, Kasza (80' Kmiotek), Pałys-Rydzik, Buczek
Chełmianka: Kijańczuk, Kwiatkowski, Sękowski, Krzyżak, Wójcik, Jankowski, Kobiałka
, Uliczny, Prytuliak, Tomalski, Koprucha (61' Poczwardowski)
Sędzia: Pożarowszczyk (Lublin), Widzów: 450

Bezbramkowym remisem pożegnali się ze swoją publicznością III-ligowi piłkarze Resovii i był to trzeci remisowy pojedynek "Pasiaków" z rzędu. O tym, czy rzeszowska "Malta" zakończy rozgrywki na trzecim miejscu w tabeli, dowiemy się we wtorek. Wówczas "biało-czerwoni" zmierzą się w Lublinie z pewnym gry w barażach Motorem. O miejsce na pudle rzeszowianie rywalizują z Orlętami Radzyń Podlaski, które w ostatniej kolejce jadą do Boguchwały na mecz z Izolatorem.
Mimo tropikalnych warunków mecz toczył się w szybkim tempie, ale akcji strzeleckich żadne z zespołów zbyt wielu sobie nie stworzył. Zaczęło się od akcji gości. Już w 3 minucie meczu Hubert Tomalski ograł Tomasza Ciećkę i strzałem po ziemi sprawdził refleks Marcina Pietryki.
Po kwadransie do głosu doszli miejscowi. W 16 minucie Szymon Kaliniec z okolic linii końcowej boiska wycofał futbolówkę do wbiegającego w pole karne Bieniasza, a ten huknął jak z armaty, ale 6 metrów nad bramką.
Kilka minut przed gwizdkiem na przerwę efektownym wolejem popisał się Dawid Pałys-Rydzik i bramkarz z trudem wybił piłkę na róg.
Po przerwie sytuacja na boisku niewiele się zmieniła. Atakowali i jedni i drudzy, piłkarze sporo biegali zmieniali pozycję, ale większego efektu nie było.
W 70 minucie po raz kolejny dał się we znaki Tomalski, który przeegzaminował bramkarza "Sovii".
Pięć minut później niecelne podanie Łukasza Śwista omal nie zakończyło się bramką. W ostatniej chwili sytuację wślizgiem zażegnał Przemysław Żmuda.
W 85 minucie Łukasz Gwóźdź uruchomił Michała Daniela, a ten zatańczył z piłkąw polu karnym i ograł bramkarza, ale z wykończeniem akcji było już gorzej. Młodzieżowiec Resovii zamiast uderzyć na bramkę podał piłkę do jednego z kolegów i skończyło się na stracie.
W zespole gości z dobrej strony pokazał się były piłkarz Resovii Łukasz Sękowski. Trafił nawet do siatki rzeszowskiej bramki, ale na szczęście z pozycji spalonej.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl


 

statystyki meczu
  Resovia Chełmianka
 bramki 0 0
 strzały celne 3 2
 strzały niecelne 5 6
 rzuty rożne 4 1
 na spalonym 3 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 12 13
 żółte kartki 2 1
 czerwone kartki 0 0

 

17. Bartłomiej Buczek (napastnik)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 15
 strzały celne 0
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 5
 podania celne 4
 podania niecelne 3
 faulował 0
 faulowany 2
 odbiory piłki 0
 straty piłki 2

resoviacy.pl

Szymon Szydełko (trener Resovii): Robię wszystko, by drużyna była do końca "pod prądem", ale każdy gdzieś tam z tyłu głowy ma, e to koniec sezonu. Nie ukrywam, że chcę dać jak najwięcej minut młodzieży. Dziś było może trochę tego mniej, niż ostatnio, ale spowodowała to klasa rywala. Chełmianka? Aż dziw, że ta drużyna spada z ligi.

resoviacy.pl

2016.05.26 | Zmarł Józef Dyląg

21 maja zmarł w wieku 70 lat Józef Dyląg - działacz, członek Komisji Rewizyjnej  i długoletni sympatyk CWKS Resovia. Pochodził z zasłużonej naszemu klubowi rodziny, był synem Bronisława - kapitana przedwojennego zespołu piłkarskiego Resovii.
Urodził się 27 kwietnia 1946 r. w Rzeszowie. Od 1967 r. związany był z Rzeszowskim Przedsiębiorstwem Budownictwa Przemysłowego, a później spółką Resbud S.A., która była przez lata głównym sponsorem Resovii.
Od 1980 r. wiceprzewodniczący Komisji Oddziałowej NSZZ "Solidarność" RPBP. W stanie wojennym brał udział w organizowaniu pomocy dla internowanych działaczy "Solidarności". Za działalność w "Solidarności" szykanowany przez funkcjonariuszy Milicji. W ostatnich latach Prezes Klubu Historycznego im. ppłk. Łukasza Cieplińskiego przy IPN Oddz. w Rzeszowie. Pełnił ponadto funkcję Towarzystwa Społeczno-Historycznego "Nasza Tozsamość" w Rzeszowie.
Uroczystości pogrzebowe śp. Józefa Dyląga odbyły się 25 maja na cmentarzu komunalnym w Wilkowyji.

resoviacy.pl

2016.05.25 | Ważne punkty rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Błażowianka Błażowa 2:0 (2:0)
15' Michalik, 25' Mołdoch

Resovia II: Gnatek, Cach (73' Salwach), Socha, Piskorowski (73' Cynar), Cyc, Michalik, Gogola (60' Lorenc), Kowal,  Pękala, Mołdoch (46' Daniel), Skuba (60' Natkaniec)
Błażowianka: Jamrozik, Bober, R. Kanach, Chuchla (90' Ząbek), Ostafiński, Drewniak (67' Rzepecki), Serwatka, Borkowski,  P. Kanach, Kuśnierz (65' Wyskiel), Woźniak
Widzów: 80

"Dwójka" Resovii w meczu z Błażowianką zdobyła punkty, które na finiszu rozgrywek mogą decydować o utrzymaniu się zespołu w lidze. Rzeszowianie przez cały mecz posiadali zdecydowaną przewagę.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Rafał Michalik, który strzałem z pierwszej piłki pokonał Jamrozika.
Błażowianka w niczym nie przypominała czwartego zespołu ligi. Przyjezdni wolno rozgrywali piłkę i nie radzili sobie z kombinacyjną grą "Pasiaków".
Wynik spotkania na 2:0 strzałem głową ustalił Adrian Mołdoch, który na mecz przybiegł prosto z III-ligowego spotkania seniorów rozgrywanego na płycie głównej.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.05.25 | Przekombinowali

Resovia Rzeszów - Lewart Lubartów 3:3 (3:0)
9' 22' Bieniasz, 44' Buczek - 64' 65' Zuber, 70' Pikul

Resovia: Pietryka (64' Bujak), Kmiotek (54' Pelc), Gwóźdź, Żmuda, Adamski, Bieniasz, Kaliniec, Domoń, Kasza (57' Daniel), Pałys-Rydzik, Buczek (87' Mołdoch)
Lewart: Szulc, Jezior, Paździor, Mitura, Michna
, Kotowicz, J. Niewęgłowski (46' Wiącek), Zuber, D. Niewęgłowski (83' Pęksa), Kompanicki, Pikul (61' Kuzioła)
Sędzia: Wąsik (Lublin), Widzów: 200

Resovia ostatnio rozdaje punkty w meczach, w których bez wznoszenia się na wyżyny piłkarskiego rzemiosła może pokusić się o zwycięstwo. Tym razem rzeszowianie zremisowali ze spadkowiczem z Lubartowa.
Po 45 minutach "Biało-czerwoni prowadzili 3:0 i wydawać się mogło, że rozgromią rywali z Lubartowa. Jednak po przerwie w szeregach "Sovii" zapanowała nonszalancja i wystarczyło kilka minut, aby goście sprowadzili rzeszowski zespół na ziemię.
Trener Szymon Szydełko do meczu z Lewartem mocno przemeblował kadrę i w wyjściowej jedenastce zabrakło kluczowych postaci: Tomasza Ciećki, Mirosława Barana i Piotra Szkolnika.
Odmłodzony zespół "Pasiaków" od pierwszych minut odważnie zaatakował bramkę Szulca i już w 9 minucie Dawid Bieniasz efektownym i precyzyjnym lobem umieścił piłkę w siatce. Wychowanek Stali Łańcut wykazał się w pierwszej połowie meczu 100% skutecznością i w 22 minucie strzałem głową (po dośrodkowaniu Adamskiego) ponownie zmusił do kapitulacji Szulca.
W ostatnich minutach pierwszej połowy gospodarze zaczęli pozwalać rywalom na zbyt wiele i i kilka razy w pole karne "Pasiaków" przedarł się wszędobylski Zuber.
W 44 minucie Szymon Kaliniec uruchomił po raz kolejny Dawida Bieniasza i skrzydłowy "Pasiaków" wychodząc do sytuacji "sam na sam" z bramkarzem został podcięty przez Michnę. Arbiter z Lublina okazał się bardzo pobłażliwy dla faulującego i ukarał go jedynie żółtą kartką.
Do rzutu wolnego podszedł etatowy wykonawca Bartłomiej Buczek i strzałem z 17 metrów zmusił po raz kolejny do kapitulacji bezradnego Szulca.
Po przerwie kibice zacierali ręce w nadziei, że resoviacy będą zadawać kolejne ciosy i mocno się rozczarowali, bo gole padały, ale tylko do bramki rzeszowskiego zespołu.
W 51 podopieczni trenera Grzegorza Białka przeprowadzili pierwszą groźną akcję. W pole karne gospodarzy przedarł się Zuber i Marcin Pietryka z dużym trudem ratował swój zespół przed stratą bramki.
Kilka minut później na murawie pojawił się debiutujący w zespole Resovii 16-letni Jan Pelc, a w 64 minucie Marcina Pietrykę zastąpił kolejny debiutant Piotr Bujak.
Rezerwowy bramkarz "Pasiaków" długo nie zachował czystego konta bramkowego, bo już przy pierwszej interwencji musiał skapitulować. Bramkę dla gości zdobył po akcji prawą stroną boiska najaktywniejszy tego dnia piłkarz gości Michał Zuber.
W 65 minucie meczu ten sam zawodnik strzałem z dystansu po raz kolejny pokonał Bujaka i goście zaczęli się czuć coraz pewniej na placu gry.
Tymczasem resoviacy (z sześcioma młodzieżowcami na murawie) nonszalancko tracili piłkę w ofensywie i kompletnie zapomnieli o grze obronnej. W 70 minucie Dawid Pikul wykorzystał nieporadność rzeszowskiej defensywy i pewnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do wyrównania.
Przy stanie 3:3 ponownie do ataku ruszyli miejscowi, ale strzały Żmudy i Mołdocha nie mogły zrobić wielkiej krzywdy rywalom.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Lewart
 bramki 3 3
 strzały celne 5 5
 strzały niecelne 3 1
 rzuty rożne 6 1
 na spalonym 1 1
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 13 16
 żółte kartki 5 3
 czerwone kartki 0 0

 

21. Dawid Kasza (boczny pomocnik)

 czas gry 57
 bramki 0
 kontakty z piłką 16
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 3
 podania celne 10
 podania niecelne 0
 faulował 3
 faulowany 0
 odbiory piłki 1
 straty piłki 1

resoviacy.pl

2016.05.21 | Roztrwonili zaliczkę

Astra Medynia Głogowska - Resovia II SMS Rzeszów 3:3 (2:3)
17' Put, 19' Szeliga, 70' Ślęzak - 2' 14' Gogola, 13' Lipniarski

Astra: Szyszko, Wałczyk, Baran, Ślęzak, Kojder,  Kowal, Szeliga, Odrzywolski, Put, Wołk (46' Rzeszutek), Bać (46' Hundz),
Resovia II: Raczek, Cynar, Szczepański, Guzek, Pelc, Cyc, Lelek (65' Budzyła), Lipniarski (57' Salwach), Gogola (70' Rajzer), Michalik (82' Kot), Ostrzywilk (46' Kądziołka)
Widzów: 100

Rezerwy Resovii od jakiegoś czasu są autorami piłkarskich dreszczowców. Rzeszowianie po niespełna kwadransie prowadzili w Medyni Głogowskiej 3:0, aby po 5 minutach gry roztrwonić wysoką zaliczkę.
Rzeszowianie już w 2 minucie meczu rozklepali defensywę Astry i 17-letni Piotr Gogola nie miał problemów, aby precyzyjnym strzałem umieścić piłkę w siatce. W 13 minucie meczu Kamil Lipniarski soczystym strzałem z 25 metrów zaskoczył bramkarza gospodarzy (wychowanka Resovii) i było 2:0 dla "Pasiaków". Minutę później rzeszowianie świętowali kolejne trafienie. Ponownie dał znać o sobie Piotr Gogola, który wykorzystał błąd defensywy gospodarzy i strzałem pod poprzeczkę zdobył kolejną bramkę.
Resoviacy zaskoczeni tak łatwym prowadzeniem, zaczęli popełniać błędy. Zaczęło się od nieporozumienia pomiędzy Raczkiem i Guzkiem przy wyprowadzaniu piłki. Futbolówkę przechwycił Hubert Put (kolejny wychowanek Resovii) i bez zbędnych ceregieli trafił do siatki. Ten sam zawodnik miał duży udział przy kolejnych golach. W 19 minucie uruchomił wychodzącego na czystą pozycję kolegę z zespołu i przy pierwszym strzale Raczek odbił piłkę, ale przy dobitce Szeligi musiał skapitulować.
Gospodarze po kontaktowej bramce odzyskali wiarę w ratowanie wyniku. W 70 minucie meczu piłkę z rzutu rożnego zagrywał Put, a Paweł Ślęzak (trzeci wychowanek Resovii) strzałem głową doprowadził do wyrównania. Rzeszowianie sygnalizowali faul na bramkarzu, ale sędzia wskazał na środek boiska.
W końcowych fragmentach meczu obydwa zespoły mogły sięgnąć po komplet punktów. Na bramkę Astry strzelali Rafał Rajzer i Jakub Kądziołka, ale Szyszko udanymi interwencjami zrehabilitował się za błąd przy drugiej bramce.
Dodatkowe emocje zaczęły się w 85 minucie meczu.
Rzeszowianie wyczerpali limit zmian i kontuzjowanego Raczka w bramce zastąpić musiał zawodnik z pola Radosław Salwach. W doliczonym czasie gry próbował go pokonać strzałem głową Ślęzak, ale piłka przeszła kilkanaście centymetrów obok słupka.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.05.21 | Gol zostaje w lidze, Resovia jeszcze walczy

Gol Częstochowa - Resovia Rzeszów 0:0

Gol: Rokosa, Jeziorska, Wójcik, Rak (65' Michalska), Lenart, Knejska, Wodarz, Woszczyńska, Sikorska (70' Miniak), Sulisz, J. Ciupa
Resovia:
Niemiec, Czyż, Murias, Kudła, Chorzempa, Balicka (45' Pajda), Prugar,  Janas (80' Burek), Matuszek, Furdak (75' Błażejowska), Kurasz

Rzeszowianki kolejny mecz zakończyły bezbramkowym remisem. Z punktu cieszyć się mogły tylko piłkarki z Częstochowy, bo zagwarantowały sobie utrzymanie się w lidze. Podopieczne Sabiny Wargackiej o status pierwszoligowca walczyć będą jeszcze za tydzień w korespondencyjnym pojedynku z Koroną Łaszczów.
Resovia miała mnóstwo okazji bramkowych, ale po raz kolejny szwankowała skuteczność. Gospodynie wystąpiły tego dnia bez swojej najlepszej zawodniczki Darii Tarabasz i tylko sporadycznie zapędzały się pod pole karne rzeszowskiego zespołu.
Rzeszowianki za tydzień zmierzą się z Wandą Kraków i będzie to mecz decydujący o tym, w której lidze jesienią zagrają. W przypadku straty punktów będą musiały liczyć na zwycięstwo AZS-u Kraków w meczu z Koroną Łaszczów.

resoviacy.pl

2016.05.21 | Bezbramkowy remis w Przemyślu

Polonia Przemyśl - Resovia Rzeszów 0:0

Polonia: Krzanowski, Mikulec, Kuźniar, Sukhotskyy, Tur (66' Kalawski), Barszczak, Kazek, Skała,   Wanat, Sedlaczek (76' Kocój), Gosa (76' Jaroch)
Resovia:
Pietryka, Szkolnik (46' Kmiotek), Żmuda, Baran, Ciećko, Kasza (75' Gwóźdź), Świst, Kaliniec
, Pałys-Rydzik (85' Mołdoch), Bieniasz (65' Daniel), Buczek
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 1200

Mecz Resovii z Polonią rozegrany w Przemyślu nie był wielkim widowiskiem. Rzeszowianie przy odrobinie szczęścia mogli przywieść do Rzeszowa 3 punkty, ale w trzech sytuacjach bramkowych nie potrafili postawić kropki nad "i".
 Pierwszą okazję do pokonania Krzanowskiego mieli "biało-czerwoni" w 18 minucie spotkania. Bartłomiej Buczek szukał dogodnej pozycji do oddania strzału i Skała uprzedził go, wybijając piłkę na rzut rożny. Dziesięć minut później ponownie snajper Resovii miał okazję pokazać swoje umiejętności strzeleckie. Przymierzył z rzutu wolnego, ale piłka nieznacznie minęła cel.
Miejscowi odpowiedzieli akcją Barszczaka i Gosy, ale na stanowisku był niezawodny Marcin Pietryka. W 31 minucie meczu w pole karne Polonii wpadł Łukasz Świst. Pomocnik "Pasiaków" poradził sobie z obrońcami i uderzył na bramkę, ale piłka trafiła na Skałę, który po raz kolejny ratował swój zespół.
Miejscowi groźnie byli przy stałych fragmentach gry. W 37 minucie rzut rożny Polonii zakończył się uderzeniem Sedlaczka, po którym piłka przeszła nad poprzeczką.
 


foto: Ł. Solski (Nowiny)

Po przerwie na boisku było sporo walki, ale mało składnych akcji i kibice mogli skupić się na wymianie "uprzejmości".
W ostatnich fragmentach meczu rzeszowianie podkręcili tempo gry i od razu pod bramką Krzanowskiego zrobiło się groźniej. Michał Daniel z ostrego kąta uderzył na bramkę rywali, ale Krzanowski popisał się udaną interwencją.
Ostatnim akcentem spotkania był strzał Przemysława Żmudy, po którym piłka poszybowała nad bramką.

resoviacy.pl

Szymon Szydełko (trener Resovii): W końcówce sezonu chcemy ogrywać młodzież. O samym meczu można powiedzieć, że boisko przeszkadzało jednej i drugiej stronie. Nikt nie chciał stracić bramki, bo każdy wie jak na takim ciężkim boisku odrabia się straty. Sytuacji nie było zbyt wiele. Jeżeli już się nadarzyły, to najczęściej po stałych fragmentach gry. Jeżeli ktoś by jedną okazję wykorzystał, to pewnie wygrałby ten mecz 1:0.

resoviacy.pl

2016.05.15 | Emocje w ostatnich sekundach

Resovia II SMS Rzeszów - KS Stobierna 2:2 (0:1)
57' 90' Antonik - 40' Dworak, 90' Jakubowski

Resovia: Bujak, Cynar (55' Kądziołka), Cyc, Gwóźdź (76' Gralec), Pelc, Ostrzywilk, Guzek (63' Smoleń), Gogola, Kmiotek, Antonik, Mołdoch
Stobierna: Jaskuła, Chmiel (30' Jakubowski), Dziedzic
, Drzał, Jagusiak, Kamiński, Kuca, Lepionka (52' Gdula), Sałagaj, Uram (43' Lepionka), Dworak (75' Grzesik, 85' Wiech)
Widzów: 100

Mecz sąsiadujących ze sobą w tabeli zespołów był spotkaniem dla ludzi o mocnych nerwach. Nawet znany z wyjątkowo spokojnego usposobienia trener Stobiernej (były piłkarz Resovii) Marek Amarowicz w ostatnich minutach rwał włosy z głowy i pokrzykiwał mocno na swoich podopiecznych.
Resoviacy zagrali dobre spotkanie, ale popełnili kilka fatalnych w skutkach błędów, które miały wpływ na losy spotkania.
Pierwszą groźną akcję "biało-czerwoni przeprowadzili w 17 minucie. Piłka po dośrodkowaniu Antonika potoczyła się wzdłuż linii bramkowej i tylko kilkanaście centymetrów zabrakło Mołdochowi, aby butem wbić ją do siatki. Goście "setkę" mieli w 25 minucie spotkania, ale nie popisał się Jagusiak, który spudłował w pojedynku "sam na sam" z bramkarzem Resovii.
Przyjezdni wyszli na prowadzenie wykorzystując nieporozumienie Bujaka z Guzkiem. Bramkarz niezbyt precyzyjnie podawał do kolegi z zespołu i piłkę przechwycił Patryk Dworak. 18-letni wychowanek Stobiernej nie mógł zmarnować takiego prezentu i umieścił piłkę w siatce.
Resoviacy doprowadzili do wyrównania po fantastycznej akcji Mołdocha i Antonika. Ten pierwszy w pełnym biegu dośrodkował z prawej strony boiska w pole karne, a ten drugi idealnie zamknął akcję i strzałem głową pokonał Jaskułę.
Rzeszowianie kończyli mecz w dziesięciu, bo w 76 minucie Adrian Mołdoch za faul na rywalu otrzymał kolejną kartkę i opuścił plac gry.
Wydawać się mogło, że gospodarze będą chcieli bronić wyniku, ale nic z tych rzeczy. Podopieczni trenera Rajzera nadal odważnie atakowali bramkę rywali. W 75 minucie przed kolejną szansą stanął Antonik, ale przegrał pojedynek z Jaskułą. Kilka minut później piłkę po strzale Kądziołki z pustej bramki wybił jeden z obrońców Stobiernej. Goście też mieli swoje okazje do zmiany rezultatu. W 82 minucie Bujak piąstkował piłkę, która wylądowała na poprzeczce, a minutę później świetną interwencją ratował swój zespół przed stratą gola. W doliczonym czasie gry Kamil Kmiotek wdał się w niepotrzebny drybling i stracił piłkę. Szybki kontratak zakończył się strzałem Jakubowskiego i goście zaczęli świętować zwycięstwo.
Okazało się jednak, że zbyt wcześnie dopisali sobie punkty do tabeli. Kilkadziesiąt sekund później piłka wrzucona w pole karne trafiła w rękę jednego z defensorów Stobiernej i sędzia nie zawahał się odgwizdać "jedenastki". Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Kamil Antonik, który doprowadził do wyrównania.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.05.15 | Remis ze wskazaniem na "Sovię"

Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 0:0

Resovia: Niemiec, Czyż, Murias, Kudła, Chorzępa, Kiełtyka, Balicka, Prugar (63' Błażejowska), Janas, Furdak (75' Pajda), Kurasz
Sokół:
Stróż, Krystel, Olejarczyk, Dobrzańska, Kaznecka (58' Dudziak), Mokrzycka, Motyka, Wdowiak (85' Krysa), Korab, Bochenek, Kot (55' Sztuka)
Widzów: 100

W I-ligowych derbach Podkarpacia piłkarki Resovii podzieliły się punktami z rywalkami z Kolbuszowej. Bezbramkowy remis znacznie skomplikował sytuację walczących o utrzymanie się w lidze rzeszowianek. O tym, czy utrzymają status I-ligowca zadecydują mecze na finiszu rozgrywek z Wandą Kraków i Golem Częstochowa.
Podopieczne Sabiny Wargackiej w pojedynku z wyżej notowanym Sokołem zaprezentowały się bardzo dobrze. Walczyły na całej długości i szerokości boiska i przy odrobinie szczęścia mogły pokusić się o komplet punktów. Resoviaczki przeprowadzały groźne akcje głównie lewą stroną boiska, gdzie szalała Barbara Furdak.
W końcowych fragmentach meczu Patrycja Motyka za drugą żółtą kartkę opuściła plac gry i grające w przewadze resoviaczki mocno przycisnęły defensywę Sokoła. Kilka razy w polu karnym przyjezdnych "bito na alarm". Na bramkę Sokoła uderzały Agnieszka Kiełtyka i Maria Prugar, ale nie udało im się zmienić wyniku.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.05.14 | Do przerwy wszystko szło zgodnie z planem

Resovia Rzeszów - Orlęta Radzyń Podlaski 1:2 (1:0)
40' Buczek - 50' Łakomy, 61' Szpak

Resovia: Pietryka, Szkolnik, Żmuda, Baran, Adamski, Bieniasz (87' Gwóźdź), Domoń, Kaliniec (77' Ciećko), Świst, Kasza (82' Daniel), Buczek
Orlęta:
Wójcicki, Ebert
(75' Konaszewski), Zarzecki, Łakomy, Szymala, Rycaj (70' Kot), Melnychuk, Borysiuk, Groborz, Zmorzyński, Szpak
Sędzia: Iwanowicz (Kraśnik), Widzów: 300

Orlęta utarły nosa Resovii, która popełniła błędy decydujące o losach spotkania. Rzeszowianom nie można było odmówić zaangażowania i do przerwy wszystko szło po ich myśli. Kłopoty gospodarzy zaczęły się w drugiej połowie meczu.  
"Biało-czerwoni" od pierwszego gwizdka odważnie zaatakowali bramkę Wójcickiego i kilkoma efektownymi strzałami zachęcili swoich kibiców do oklasków.
W 11 minucie meczu wolejem popisał się Piotr Szkolnik, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Jeszcze większej urody było uderzenie Bieniasza, który kilkadziesiąt sekund później (po dośrodkowaniu Buczka) uderzył jak z armaty. Tym razem piłka trafiła prosto w Wójcickiego.
Oczekiwanego efektu nie było również po strzałach Bartłomieja Buczka (17 min.) i Szymona Kalińca (23. min.).
Goście również nie ograniczali się do do defensywy, a w ataku mieli po swojej stronie główny atut w postaci Damiana Szpaka. Czołowy strzelec ligi napsuł sporo krwi obrońcom Resoviii i nie przeszkadzała (a nawet pomogła) mu tego dnia zalana wodą murawa. W 38 minucie meczu postraszył Marcina Pietrykę strzałem głową, ale bramkarz "Sovii" nie dał się zaskoczyć.
Dwie minuty później resoviacy udokumentowali swoją przewagę golem, którego autorem był  Bartłomiej Buczek. Napastnik Resovii po krótkiej szarży prawym skrzydłem, wpadł z piłką w pole karne i mocnym strzałem koło słupka nie dał szans Wójcickiemu na interwencję.


foto: W. Hadło (Super Nowości)

W przerwie nad stadionem przeszła ulewa i murawa w dużej części pokryła się kałużami, które skutecznie utrudniały grę po wznowieniu. Piłka co chwila zatrzymywała się w wodzie i piłkarze mieli trudności z konstruowaniem akcji. Lepiej w takich warunkach radzili sobie przyjezdni.
Dodatkowo niemal całą drugą połowę grali z przewagą jednego zawodnika, bo Łukasz Świst wyrzucony został przez arbitra z boiska. Wychowanek Resovii uznał, że jest faulowany przez rywala i zatrzymał grę, łapiąc piłkę w ręce. Ukarany został żółtą kartką, a było to jego drugie przewinienie i w konsekwencji otrzymał czerwony kartonik.
W 50 minucie meczu goście doprowadzili do wyrównania. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła do Łakomego, a ten z 2 metrów wbił ją do siatki. Grający w przewadze przyjezdni  poczuli, że są w stanie w Rzeszowie powalczyć o więcej niż 1 punkt i mocniej naciskali rzeszowską defensywę
W 53 minucie pierwszy błąd przytrafił się Przemkowi Żmudzie. Piłka po jego zagraniu stanęła w wodzie i bliski przechwytu był Szpak, ale obrońca Resovii naprawił swoją wpadkę.


foto: W. Hadło (Super Nowości)

W 60 minucie meczu resoviacy mieli ogromną szansę, aby wyjść na prowadzenie. Stojący kilka metrów przed linią bramkową Bartłomiej Buczek miał ułamek sekundy, aby uderzyć na bramkę i trafił piłką w nogę jednego z obrońców.
Niewykorzystana sytuacja zemściła się na gospodarzach kilkadziesiąt sekund później. Przemysław Żmuda po raz kolejny starał się wycofać futbolówkę do Pietryki i nie przewidział, że ta zatrzyma się w połowie drogi w wodzie. Przewidział to jednak Damian Szpak, który dopadł do piłki i precyzyjnym strzałem koło słupka zdobył 22 bramkę w rozgrywkach.
W ostatnich minutach spotkania groźnie na bramkę z rzutu wolnego strzelał jeszcze Piotr Szkolnik, ale bramkarz nie dał się zaskoczyć i goście po ostatnim gwizdku mogli odtańczyć taniec radości.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Orlęta
 bramki 1 2
 strzały celne 7 8
 strzały niecelne 6 2
 rzuty rożne 4 5
 na spalonym 0 1
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 12 17
 żółte kartki 6 4
 czerwone kartki 1 0

 

18. Przemysław Żmuda (środkowy obrońca)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 16
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 0
 podania celne 10
 podania niecelne 4
 faulował 0
 faulowany 0
 odbiory piłki 1
 straty piłki 2


 

resoviacy.pl

2016.05.07 | Kolejna porażka rezerw

Dynovia Dynów - Resovia II SMS Rzeszów 3:1 (2:1)
12' 27' Rebizak, 60' Goleś - 16' Kądziołka

Dynovia: Migut, Domin (68' Smyrski), Gierula, Goleś,  Hadam,  Kozioł (73' Baran), Pantoł (58' Szczepański),  Pindak,  Rebizak,   Szczawiński (68' Mielniczek), Winiarz,
Resovia II: Gnatek, Budzyła,  Cynar, Kądziołka (46' Pelc), Kot (46' Guzek), Kowalski, Lichwała (62' Rajzer), Lipniarski, Lorenc, Natkaniec, Smoleń
Widzów: 120

Ciągłe rotacje kadrowe nie służą zespołowi rezerw Resovii, które po raz kolejny musiały uznać wyższość rywali. Miejscowi wyszli na prowadzenie w 12 minucie meczu po błędzie Gnatka i strzale Pawła Rebizaka. Na odpowiedź "biało-czerwonych" nie trzeba było długo czekać, bo już 4 minuty później Jakub Kądziołka doprowadził do wyrównania.
Podopieczni Wiesława Gołdy jeszcze przed przerwą stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji bramkowych i w 27 minucie meczu wyszli na prowadzenie. Ponownie dał znać o sobie Rebizak, który strzałem z rzutu wolnego zaskoczył bramkarza Resovii.
Po przerwie zaatakowali rzeszowianie i kilka razy zakotłowało się w polu karnym gospodarzy. Dwukrotnie swój zespół przed strata bramki ratował Krystian Migut.
W 60 minucie meczu Andrzej Goleś strzałem głową ustalił wynik meczu na 3:1.

resoviacy.pl

2016.05.07 | Przerwana seria zwycięstw

Avia Świdnik - Resovia Rzeszów 1:0 (1:0)
25' Mazurek

Avia: Zacharski. Kazubski, Maciejewski, Barański, Grzegorczyk, Bogusz, Orzędowski, Oziemczuk, Nowak (80' Wołos), Białek (90' Feret), Mazurek (86' Podstawka)
Resovia:
Pietryka, Szkolnik, Domoń, Baran, Ciećko, Adamski, Świst, Kaliniec, Kasza (77' Daniel), Pałys-Rydzik, Buczek
Sędzia: Łamasz (Jarosław), Widzów: 700

Świdnicka Avia przerwała serię zwycięstw Resovii. Gola na wagę trzech punktów miejscowi zdobyli w 25 minucie meczu po strzale Bartłomieja Mazurka.
Miejscowi dali o sobie znać po raz pierwszy w 10 minucie meczu. Wówczas piłka po uderzeniu Wojciecha Białka z rzutu wolnego o centymetry minęła cel. Dziesięć minut później w polu karnym "Pasiaków" szarżował Bartłomiej Mazurek. Rajd kapitana gospodarzy zatrzymany został dopiero przez Marcina Pietrykę.
W kolejnej akcji Marcin Pietryka musiał już jednak skapitulować.  Białek zagrał futbolówkę do Adama Nowaka, a skrzydłowy Avii wpadł w szesnastkę i wyłożył futbolówkę do Mazurka. Kapitanowi Avii pozostało tylko skorzystać z prezentu i umieścić piłkę w siatce.
W 37 minucie rzeszowianie byli bliscy wyrównania, ale Szymon Kaliniec fatalnie spudłował z bliskiej odległości.
Druga część meczu wyglądała już lepiej w wykonaniu "Pasiaków". Resoviacy mocniej zaatakowali i gra częściej toczyła się na połowie gospodarzy. Na bramkę Zacharskiego strzelali Kaliniec i Buczek, ale efektu bramkowego nie było. Gospodarze grali dosyć pewnie w obronie i udało im się dowieźć punkty do końca.
Avia zrobiła duży krok w kierunku utrzymania się w lidze, a szanse rzeszowian na złapanie lubelskiego Motoru są już tylko teoretyczne.

resoviacy.pl

2016.05.07 | Ważne punkty piłkarek

Widok Lublin - Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
90' Furdak

Widok: Smolińska, Michalak, Pochroń, Goś, Deaki, Dymowska, Barczak, Szewczyk, Przewłoka (88' Bielak), Włodarczyk (77' Koss), Szabała
Resovia:
Niemiec, Czyż, Murias, Kiełtyka, Kudła, Balicka
, Prugar (46' Błażejowska), Janas, Matuszek, Kurasz, Furdak

O zwycięstwie piłkarek Resovii zadecydował strzał w doliczonym czasie gry. Akcję bramkową zainicjowała Karolina Kurasz, która minęła kilka rywalek i dograła do Barbary Kurasz. Uderzenie na raty tej ostatniej zmusił do kapitulacji bramkarkę Widoku.
Mecz kosztował trenerkę Resovii sporo nerwów, bo rzeszowianki grały bardzo chaotycznie i miały problem z konstruowaniem akcji.
Podopieczne Sabiny Wargackiej wróciły do Rzeszowa z kompletem punktów, który zwiększa ich szanse na utrzymanie się w lidze. O ligowy byt rzeszowianki rywalizują z Golem Częstochowa, Koroną Łaszczów i Wandą Kraków. Miejscowy Widok przez porażkę z Resovią stracił już szansę na zachowanie statusu I-ligowca.

resoviacy.pl

2016.05.03 | Zadecydował jeden błąd

Resovia II SMS Rzeszów - Wisłok Strzyżów 0:1 (0:1)
39' Śliwa

Resovia II: Raczek, Pelc, Cyc, Smoleń, Cynar (82' Rajzer), Michalik, Lorenc, Kądziołka (51' Natkaniec), Pikuła (15' Gogola), Lelek (55' Ostrzywilk), Feret
Wisłok: Toporowski, Draga, Pasek, Ostruvka
(46' Wójtowicz), Włodyka, Krok, Śliwa, Grodzki, Piechowiak, Pałys (76' Durek), Bukała
Sędzia: Pryga (Mielec), Widzów: 90

Rzeszowianie nie przestraszyli się wyżej notowanego rywala i na boisku radzili sobie całkiem nieźle. Niestety popełnili jeden błąd, który pozwolił Wisłokowi zabrać punkty do Strzyżowa.
Mecz zaczął się od mocnego uderzenia Rafała Michalika na bramkę Toporowskiego. Po 20 minutach do głosu doszli goście, którzy dwukrotnie zagrozili bramce "Pasiaków". W 39 minucie meczu rzeszowianie dosyć anemicznie wyprowadzali piłkę z własnego pola karnego i skończyło się stratą. Piłka trafiła do Sławomira Śliwy, który niesygnalizowanym uderzeniem z 16 metrów zmusił do kapitulacji Raczka.
W 48 minucie meczu podopieczni Szymona Grabowskiego byli bliscy podwyższenia wyniku, ale piłka po strzale Adama Bukały wylądowała na poprzeczce.
Rzeszowianie w ostatnich fragmentach meczu mocno przycisnęli i przy odrobinie szczęścia mogli doprowadzić do wyrównania. W 75 minucie meczu z lewej strony boiska dogrywał Feret i Kamil Natkaniec uderzył piłkę głową, ale trafił w słupek.
Ten sam zawodnik pod koniec meczu domagał się rzutu karnego po odważnej interwencji Toporowskiego.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.05.03 | Kołyska, ambulans i (tylko) dwa gole

Resovia Rzeszów - Orzeł Przeworsk 2:0 (2:0)
32' Buczek, 40' Adamski

Resovia: Pietryka, Szkolnik, Baran, Żmuda, Ciećko, Daniel (75' Mołdoch), Domoń (57' Świst), Kaliniec, Adamski (85' Kmiotek), Pałys-Rydzik (80' Bieniasz), Buczek
Orzeł: Kurosz, Górak
, Franczyk, Jarosz, Broda (72' Kyć), Boratyn,  Kudła, Szela, Gurak, Struś (72' Stępień), Czyrny
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 450

Resoviacy dwukrotnie trafiali do siatki, zdobyli komplet punktów i wykonali plan. Kibice mogą czuć jednak niedosyt, bo tych goli powinno być więcej. Tego dnia najbardziej zapracowaną osobą na stadionie przy ul. Wyspiańskiego był bramkarz gości Robert Kurosz. Spisywał się na swoim posterunku bardzo dobrze i kilka razy ratował swój zespół przed wyższą porażką. Faktem jest jednak, że resoviacy mieli tego dnia wyjątkowo rozregulowane celowniki.
Rzeszowianie ruszyli do natarcia od pierwszego gwizdka sędziowskiego. Już w trzeciej minucie spotkania mieli idealną szansę na zdobycie bramki, ale piłka po wślizgu Bartłomieja Buczka na piątym metrze zamiast trafić do siatki, poszybowała niemal pionowo w górę. Po kilku minutach dwukrotnie na bramkę Kurosza uderzał Szymon Kaliniec i ponownie futbolówka mijała cel.
W 25 minucie w polu karnym z piłką znalazł się Dawid Pałys-Rydzik. Uderzył mocno, ale wychodzący z bramki Kurosz zdołał wybić futbolówkę na rzut rożny. Efektu bramkowego nie przyniósł również atomowy wolej Buczka w 31 minucie spotkania.
Minutę później defensywa Orła w końcu skapitulowała. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła pod nogi Buczka, a ten z bliskiej odległości skorzystał z prezentu i wbił ją do siatki. Resoviacy zdobytą bramkę uczcili symboliczną kołyską, zadedykowaną urodzonej wczoraj córce Konrada Domonia.
W 35 minucie Tomasz Ciećko zakończył swój rajd z piłką dośrodkowaniem idealnie na głowę wbiegającego Pałysa-Rydzika, ale strzał po raz kolejny nie trafił do celu. Młodzieżowiec "Pasiaków" kilka minut później zrehabilitował się precyzyjnym podaniem, po którym Radosław Adamski efektownym lobem podwyższył wynik spotkania na 2:0.
W drugiej połowie meczu resoviacy nadal dyktowali warunki gry.
W 51 minucie meczu po raz kolejny pojedynek sam na sam z bramkarzem gości przegrał Dawid Pałys-Rydzik. Dziesięć minut później na bramkę gości uderzał Przemysław Żmuda i ponownie bramkarz popisał się refleksem.
W 72 minucie meczu po jednym ze starć mocno ucierpiał Patryk Broda i na murawę wezwano ambulans, który odwiózł pomocnika gości do szpitala.
Kanonada "Pasiaków" na bramkę gości trwała do ostatnich minut meczu, ale wyniku nie udało im się zmienić.
Efektu nie przyniósł soczysty strzał Tomasza Ciećko (88 min.), ani przewrotka Łukasza Śwista (89 min.). W doliczonym czasie gry Piotr Szkolnik wrzucił półgórną piłkę w pole karne a Bartłomiej Buczek uderzył bez przyjęcia i piłka wylądowała na słupku.

 


foto: K. Kapica (Nowiny)


foto: K. Kapica (Nowiny)


foto: K. Kapica (Nowiny)


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Orzeł Przeworsk
 bramki 2 0
 strzały celne 13 1
 strzały niecelne 10 2
 rzuty rożne 10 1
 na spalonym 3 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 9 10
 żółte kartki 1 1
 czerwone kartki 0 0

 

17. Bartłomiej Buczek (napastnik)

 czas gry 90
 bramki 1
 kontakty z piłką 21
 strzały celne 4
 strzały niecelne 3
 dośrodkowania 0
 podania celne 7
 podania niecelne 2
 faulował 3
 faulowany 0
 odbiory piłki 0
 straty piłki 3

 

resoviacy.pl

2016.04.30 | Porażka rezerw w Sokołowie

Sokół Sokołów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 4:1 (1:1)
1' Karol Nowak, 55' 63' Darocha, 60' Głowacki - 20' (k) Ł. Świst

Sokół: Kwiecień, Nizioł, P. Świst, S. Świst, Wilk, Uram, Codello, Głowacki (70' Bandura), Brzychczy, Darocha (72' Kacper Nowak), Karol Nowak (84' Mika)
Resovia II: Bujak,  Kmiotek, Ł. Świst (65' Lelek), Gwóźdź,  Cynar, Bieniasz
(65' Kowalski), Budzyła (57' Michalik), Smoleń, Gogola (60' Gralec), Kądziołka (72' Rajzer), Lipniarski
Widzów: 80

Kibice Sokoła jeszcze nie zdążyli zająć miejsc na trybunie, a ich zespół prowadził już 1:0. Strzelcem bramki w 23 sekundzie meczu był Karol Nowak, który dopisał 19 trafienie w sezonie.
Rzeszowianie doprowadzili do wyrównania w 20 minucie po strzale Łukasza Śwista z rzutu karnego. Obrońca "Pasiaków" rywalizował tego dnia z dwoma braćmi (Sławomirem i Patrykiem), którzy reprezentują miejscowy Sokół.
W zespole gospodarzy zagrało tego dnia jeszcze dwóch innych wychowanków Resovii: Piot Codello i Tomasz Głowacki. Ten drugi w 61 minucie spotkania wpisał się na listę strzelców.
W drugiej połowie meczu piłkę w siatce gości umieścił jeszcze dwukrotnie Piotr Darocha.
Rzeszowianie w drugiej połowie również mieli swoje okazje do zmiany wyniku, ale piłka za każdym razem mijała cel. Nie pomogło także pojawienie się na boisku w 72 minucie trenera Rafała Rajzera, który poirytowany grą swojego zespołu postanowił mu pomóc.

resoviacy.pl

2016.04.30 | Lider zabrał punkty do Krakowa

Resovia Rzeszów - AZS UJ Kraków 0:1 (0:0)
62' Bartosiewicz

Resovia: Niemiec, Czyż, Kiełtyka,  Murias, Kudła,   Balicka (46' Burek), Furdak (85' Pasterek), Matuszek, Janas,  Błażejowska (78' Ruiz Ayala), Kurasz,
AZS UJ: Knysak, Wilk, Malota, Dul, Bartosiewicz, Ładocha (65' Refecka), Bryzek (82' Howińska), Gozdecka, Bolko, Sitarz, Zapała
Widzów: 80

W meczu z głównym kandydatem do awansu na szczebel ekstraklasy piłkarki Resovii walczyły dzielnie, ale musiały ostatecznie uznać wyższość rywalek.
Rzeszowianki przez 60 minut meczu dotrzymywały kroku doświadczonym piłkarkom z grodu Kraka. W 61 minucie meczu piłka po niezbyt mocnym strzale Małgorzaty Bartosiewicz wylądowała w siatce.
Akademiczki z Krakowa po czternastu kolejkach rozgrywek I ligi nie straciły jeszcze bramki. W meczu z Resovią krakowianki wystawiły w bramce zawodniczkę z defensywy Magdalenę Knysak.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.04.29 | Horror z happy endem

Piast Tuczempy - Resovia Rzeszów 1:2 (0:1)
76' Gil - 22' Pałys-Rydzik, 90' Buczek

Piast: P. Strawa, Kwaśny, Jaroch, Kubas, B. Noga (61' Gil),  R. Noga, Wota, Sas (41' Stopyra), Wielgosz, Karkovskyi, Tołpa (52' Pigan)
Resovia: Pietryka, Ciećko
, Żmuda, Baran, Szkolnik, Adamski (82' Bieniasz), Domoń, Kaliniec (72' Świst),  Kasza (76' Mołdoch), Pałys-Rydzik, Buczek
Sędzia: Jagieła (Krosno), Widzów: 450

W meczu 27 kolejki III ligi lubelsko-podkarpackiej Resovia pokonała Piast Tuczempy 2:1. Spotkanie w Tuczempach to był mecz dla ludzi o mocnych nerwach. Decydującą o zwycięstwie Resovii bramkę zdobył w doliczonym czasie gry Bartłomiej Buczek.
Sygnał do ataku dał "Pasiakom" Dawid Kasza, który w 11 minucie uderzył mocno na bramkę Patryka Strawy. Gospodarze odpowiedzieli strzałem Rafała Nogi, który trafił w Marcina Pietrykę i zyskał rzut rożny dla swojego zespołu.
W 19 minucie meczu piłka po atomowym strzale Karkovskyi'ego minęła nieznacznie cel.
Po kilku groźnych akcjach gospodarzy do głosu doszli rzeszowianie i już w 21 minucie meczu cieszyć się mogli z pierwszej bramki. Jej autorem był Dawid Pałys-Rydzik, który wykorzystał złe ustawienie bramkarza gospodarzy i fantastycznym strzałem z ponad 25 metrów umieścił piłkę w siatce.
Po przerwie goście ruszyli na bramkę Strawy i w 48 minucie meczu w polu karnym padł poturbowany przez bramkarza gospodarzy Pałys-Rydzik. Na ławce rezerwowych Resovii zawrzało, bo rzeszowianie domagali się rzutu karnego, ale sędzia był innego zdania i na wapno nie wskazał.
W 70 minucie swoje snajperskie umiejętności chciał pokazać Tomasz Ciećko. Boczny obrońca Resovii, a jeszcze niedawno najlepszy strzelec zespołu, potężnym strzałem przeegzaminował Strawę.
 


foto: Ł. Solski (Nowiny)

W drugiej części spotkania bramkarz Piasta miał sporo pracy, bo rzeszowianie starali się udokumentować swoją przewagę kolejnym trafieniem. To jednak gospodarze niespodziewanie doprowadzili do wyrównania. W 75 minucie meczu Tomasz Ciećko faulował w okolicach pola karnego i rzutu rożnego Radosława Gila i sam poszkodowany precyzyjnym strzałem od słupka zmusił do kapitulacji Marcina Pietrykę.
Rzeszowianie po stracie bramki ruszyli do odrabiania strat. W 83 minucie meczu przed szansą stanął Bartłomiej Buczek. Napastnik Resovii po podaniu Piotra Szkolnika wpadł z piłką w pole karne, ale pospieszył się z uderzeniem i fatalnie przestrzelił.
Rzeszowianie w ostatnich minutach meczu atakowali prawie całym zespołem i zapomnieli o defensywie. W 89 minucie meczu gospodarze wyszli z szybkim kontratakiem, po którym Karol Wota miał szansę na bramkę decydującą o zwycięstwie. 26-letni kapitan Piasta źle przyjął sobie futbolówkę i Marcin Pietryka nie dał się zaskoczyć.
W doliczonym czasie gry (93 minuta) rzeszowianie wykonywali rzut wolny. Do piłki ustawionej 18 metrów przed bramką Strawy podszedł Bartłomiej Buczek i fantastycznym "rogalem" pod poprzeczkę pokonał bramkarza, dając swojemu zespołowi 3 punkty.

resoviacy.pl

2016.04.24 | Podział punktów w meczu rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 2:2 (1:1)
23' Gogola, 79' (sam.) Przeszło - 41' S. Duda, 53' (sam.) Raczek

Resovia II: Bujak (46' Raczek), Kmiotek, Cynar, Gwóźdź (46' Gralec), Cyc, Bieniasz, Gogola (71' Kądziołka), Lelek (56' Panek), Lipniarski (46' Feret), Szczepański, Ostrzywilk
Grodziszczanka: Markocki,  Marcin Pałys, Przeszło, Błotni,  Konieczny, A. Duda, Miazga,  Wnęk (66' Gdański),  Mateusz Pałys, Kędzierski (82' Usowski),  S. Duda (89' Bosak)
Widzów: 50

Gospodarze wyszli na prowadzenie w 23 minucie po strzale Piotra Gogoli. Środkowy pomocnik "Pasiaków" wykorzystał podanie za plecy obrońców i precyzyjnym strzałem pokonał Markockiego. Kilkanaście minut później goście byli bliscy wyrównania, ale kapitalną interwencją popisał się Piotr Bujak.
Bramkarz Resovii nie miał jednak szans na reakcję w 41 minucie meczu. Rzeszowianie zgubili piłkę przed własnym polem karnym i piłka po strzale Sylwestra Dudy odbiła się od słupka i wpadła do siatki.
W 53 minucie meczu doszło do niecodziennej sytuacji, po której goście wyszli na prowadzenie. Andrzej Błotni z okolic linii końcowej boiska wstrzelił futbolówkę w pole bramkowe, a ta po odbiciu od bramkarza Resovii wpadła do siatki. Gospodarze sygnalizowali, że piłka wcześniej opuściła plac gry, ale mielecki arbiter wskazał na środek boiska.
Rzeszowianie rzucili się do odrabiania strat, ale mieli problemy z rozbiciem  poukładanej defensywy rywali. W 79 minucie ich starania przyniosły jednak zamierzony efekt. Piłka po strzale jednego z piłkarzy Resovii odbiła się od Andrzeja Przeszło i po rękach Markockiego wpadła do siatki.

resoviacy.pl

2016.04.23 | Buczek zapewnił zwycięstwo

Resovia Rzeszów - Lublinianka Lublin 1:0 (0:0)
67' Buczek

Resovia: Pietryka, Adamski, Baran, Żmuda, Szkolnik, Daniel (70' Bieniasz), Kaliniec, Domoń, Kasza (85' Kmiotek), Pałys-Rydzik (88' Gwóźdź), Buczek (90' Natkaniec)
Lublinianka:
Żuber, Wołos, Mazurek, Kosiarczyk, Świech, Kaganek, Gutek (72' Sadowski), Czułowski (76' Skoczylas), Sobiech, Wróbel (43' Buzała
), Majewski (80' Banachiewicz)
Sędzia:
Burak (Zamość), Widzów: 350

Resoviacy kolejnym zwycięstwem pokazali, że nie rezygnują z walki o najwyższą pozycję w lidze. "Biało-czerwoni" zagrali bardzo dobre spotkanie, a ich wygrana była jak najbardziej zasłużona.
Pierwszy na bramkę Maksymiliana Żubera uderzał w 10 minucie Szymon Kaliniec, ale mocno spudłował. W pierwszej połowie meczu resoviacy odważnie atakowali skrzydłami i kilka razy zmusili do sporego wysiłku bramkarza gości. W 25 minucie piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na głowę Przemysława Żmudy i strzał był precyzyjny, ale zbyt lekki, aby zaskoczyć dobrze spisującego się w bramce Żubera.
Goście dobrze operowali piłką i kilkoma szybkimi podaniami starali się przenosić grę pod bramkę "Pasiaków". Wielkiej krzywdy jednak gospodarzom nie zrobili. Największe zagrożenie pod bramką Marcina Pietryki stworzyli w 42 minucie. Wówczas piłka dośrodkowana w pole karne zmierzała do osamotnionego Majewskiego, ale refleksem popisał się Radosław Adamski, który w ostatniej chwili wybił ją na rzut rożny.
Drugą połowę resoviacy zagrali z ogromnym zaangażowaniem. Receptą na dobrze zorganizowaną defensywę gości miała być gra skrzydłami i po takiej akcji w 67 minucie meczu zdobyli jedynego gola meczu.
Akcję bramkową zainicjował Michał Daniel, który uruchomił prawą stroną boiska aktywnego Radosława Adamskiego. Prawy obrońca "Pasiaków" posłał mocną piłkę wzdłuż linii bramkowej, a Bartłomiej Buczek dostawił nogę i zmusił do kapitulacji bramkarza gości.
Kilka minut później w idealnej sytuacji do podwyższenia wyniku znalazł się Dawid Pałys-Rydzik. Młodzieżowiec Resovii znalazł się z piłką przed bramkarzem gości i mógł uderzać na wiele sposobów, ale zabrakło doświadczenia i przymierzył prosto w bramkarza.
W tej części gry na bramkę gości uderzali jeszcze Dawid Bieniasz i Mirosław Baran, ale 18-letni bramkarz Lublinianki popisał się udanymi interwencjami, ratując swój zespół przed wyższą porażką. 
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl
 

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Lublinianka
 bramki 1 0
 strzały celne 5 0
 strzały niecelne 8 2
 rzuty rożne 8 2
 na spalonym 1 3
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 8 11
 żółte kartki 2 1
 czerwone kartki 0 0

 

11. Radosław Adamski (prawy obrońca)

 czas gry 90
 bramki 0
 kontakty z piłką 32
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 9
 podania celne 21
 podania niecelne 3
 faulował 1
 faulowany 0
 odbiory piłki 2
 straty piłki 1

resoviacy.pl

2016.04.22 | Piłkarki przywiozły z Kluczborka remis

ULKS Bogdańczowice - Resovia Rzeszów 0:0

ULKS: Jaksy, Paruch, Bielska, Kaczerewska, Augustyniak, Garbicz, Gaweł, Kowalczyk, Bar, Małycha, Banach (89' Kos)
Resovia: Niemiec,  Czyż, Kiełtyka,  Murias, Kudła, Balicka, Furdak (86' Burek), Prugar, Błażejowska (65' Matuszek),  Janas,  Kurasz
Widzów: 100

Mecz piłkarek Resovii rozegrany w Kluczborku zakończył się bezbramkowym remisem. Rzeszowianki wróciły do strefy spadkowej, bo Gol Częstochowa pokonał ousidera ligi lubelski Widok 2:0. Punkt zdobyty na terenie wyżej notowanych rywalek może w ostatecznym rozrachunku ligowym okazać się jednak bardzo cenny.

resoviacy.pl

2016.04.20 | Rewanż za jesienną porażkę

Wólczanka Wólka Pełkińska - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
45' Pałys-Rydzik, 59' Kasza

Wólczanka: Furtak, Bożek, Khorolskyi, Misiło, B. Poprawa, Jurczak, Podstolak, Milishchuk (67' Wójcik), M. Gwóźdź, Kocur, Pietluch
Resovia: Pietryka, Szkolnik
, Baran, Żmuda, Ciećko, Adamski (70' Buczek), Świst, Domoń, Kaliniec (90' Ł. Gwóźdź), Kasza (77' Daniel), Pałys-Rydzik (82' Mołdoch)
Sędzia: Mroczek (Mielec), Widzów: 250

Rzeszowianie w rundzie jesiennej przegrali z Wólczanką na własnym stadionie (0:1) i do Wólki Pełkińskiej jechali z chęcią rewanżu. Cel osiągnęli, ale łatwo nie było, bo gospodarze pokazali się z dobrej strony.
Resoviacy bliscy zdobycia bramki byli juz w 24 minucie spotkania, kiedy to Damian Misiło z linii bramkowej wybijał futbolówkę po strzale Domonia. W 44 minucie soczystym strzałem popisał się Szymon Kaliniec, ale golkiper Wólczanki nie dał się zaskoczyć.
Kilkadziesiąt sekund później Dawid Pałys-Rydzik udowodnił, że jest w formie, zdobywając trzecią bramkę w trzecim spotkaniu. Młodzieżowiec "Pasiaków" z łatwością ograł ukraińskiego obrońcę Wólczanki i uderzeniem z rogu pola karnego zmusił do kapitulacji Furtaka. Bramka "do szatni" miała duży wpływ na losy spotkania. Rzeszowianie mogli uspokoić grę i czekać na kolejne szanse.
Gospodarze ruszyli do natarcia już na początku drugiej połowy, ale tuż po wznowieniu gry arbiter na  kilka minut przerwał spotkanie z powodu intensywnej ulewy.
W 52 minucie Meczu Krzysztof Pietluch sprytnym podaniem uruchomił Milischuka, a ten w dogodnej sytuacji uderzył wprost w wychodzącego z bramki Marcina Pietrykę.
Resoviacy w 59 minucie meczu zadali kolejny cios. Tym razem Dawid Kasza uderzył prostym podbiciem futbolówkę, która koło słupka wpadła do bramki Furtaka. Kilka minut później gospodarze zmarnowali kolejną świetną okazję. Ponownie asystował Pietluch, ale pudłował tym razem Mateusz Kocur. Szczęście nie sprzyjało gospodarzom do ostatniego gwizdka. W 72 minucie meczu bliski zmiany wyniku był Mateusz Podstolak, ale piłka po strzale byłego resoviaka uderzyła w słupek. W doliczonym czasie gry na bramkę Pietryki strzelał jeszcze Krzysztof Pietluch.
"Biało-czerwoni" do Rzeszowa wrócili z kompletem punktów, ale dopisali do swojego rachunku również 6 żółtych kartek.

resoviacy.pl

2016.04.17 | Sensacja w Rzeszowie

Resovia Rzeszów - Rolnik B. Głogówek 3:2 (1:1)
20' Kurasz, 60' Janas, 78' Czyż - 25' Hadelko, 71' Luty

Resovia: Mścisz, Czyż, Kiełtyka, Murias, Kudła, Balicka, Furdak (46' Matuszek), Prugar, Błażejowska (75' Ruiz), Janas,  Kurasz
Rolnik: Religa, Stroka (85' Dannheisig), Sukiennik, Kościelniak, Sotor, Pawłowska, Gogolin (76' Wojdyło), Luty, Kiersztajn (46' Duda), Hadelko, Ejzel
Widzów: 60

Do dużej sensacji doszło w meczu 12 kolejki I ligi południowej kobiet. Piłkarki Resovii pokonały na własnym boisku dotychczasowego lidera rozgrywek 3:2.
Rzeszowianki ustępowały rywalkom pod względem warunków fizycznych, ale wykazały się ogromną ambicją i od pierwszych minut starały się udowodnić, że nie są na pozycji straconej.
Pierwsza na listę strzelców wpisała się w 20 minucie meczu Karolina Kurasz. Wyróżniająca się piłkarka Resovii uprzedziła wychodzącą z bramki Religę i strzałem pod poprzeczkę skierowała futbolówkę do siatki.
Ślązaczki odpowiedziały bardzo szybko. W 25 minucie rewelacyjnym wolejem popisała się Maria Hadełko, która wykorzystując złe ustawienie bramkarki Resovii, doprowadziła do wyrównania.
Po przerwie "biało-czerwone" ponownie wyszły na prowadzenie. Tym razem błąd defensywy rywalek wykorzystała w 60 minucie Karolina Janas. Przyjezdne również nie dawały za wygraną i w 71 minucie Patrycja Luty doprowadziła do wyrównania.
Ostatnie słowo należało jednak tego dnia do podopiecznych Sabiny Wargackiej. W 78 minucie meczu Katarzyna Czyż po zamieszaniu podbramkowym skierowała piłkę do siatki i stała się bohaterką weekendu.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.04.16 | Trener pomógł gospodarzom

KS Dąbrówki - Resovia II SMS Rzeszów 3:2 (2:0)
16' Lech, 21' Gwizdak, 86' Patryn - 60' Feret, 80' Cynar

Dąbrówki: Naróg, G. Sobuś, Bartoszek, Kotwica, Sądelski, Gwizdak (68' Wierzbicki), Patryn, Śledź (85' Szmuc), Baran, P. Sobuś, Lech
Resovia II: Raczek, Cynar, Pikuła, Gwóźdź, Lelek (36' Sz. Kowalski),  Kot (65' Rajzer), Gogola (55' Polucha),  Lipniarski, Kądziołka, Ostrzywilk, Feret

Pierwsza połowa spotkania należała do gospodarzy, którzy stworzyli sobie kilka okazji bramkowych i dwukrotnie (16 min. Lech, 21' min. Gwizdak) zmusili do kapitulacji Raczka. Rzeszowianie też mieli swoje okazje bramkowe, ale zaczęli mecz bojaźliwie.
W 35 minucie meczu doszło do ostrej przepychanki pomiędzy Piotrem Lechem i Sebastianem Pikułą na co zareagował arbiter, wyrzucając krewkich zawodników z boiska.
Obraz gry po przerwie zdecydowanie się zmienił. Resoviacy zaatakowali odważniej i w 60 minucie Szymon Feret zdobył bramkę kontaktową.
Podopieczni trenera Rajzera złapali wiatr w żagle i w 80 minucie Sebastian Cynar strzałem z rzutu wolnego doprowadził do wyrównania. Wydawać się mogło, że mecz zakończy się podziałem punktów, ale na murawie pojawił Marcin Szmuc.
Doświadczony trener gospodarzy w 86 minucie meczu dośrodkował piłkę z rzutu rożnego precyzyjnie na głowę Patryna i gospodarze zdobyli bramkę na wagę 3 punktów.

resoviacy.pl

2016.04.16 | Fantastyczny gol Buczka

Resovia Rzeszów - Hetman Zamość 2:0 (2:0)
27' Buczek, 34' Pałys-Rydzik

Resovia: Pietryka, Ciećko, M. Baran, Żmuda, Adamski, Kasza (73' Mołdoch), Domoń, Kaliniec, Pałys-Rydzik (77' Antonik), Daniel (67' Bieniasz), Buczek (90' Natkaniec)
Hetman:
Sasin, J. Baran (60' Bukowski), Czarnecki (86' Płotnikiewicz), Rogalski, Bubeła, Myszka, Kaznokha, Kita, Daszek (52' Fidler), Daszkiewicz (89' Nowak), Karaszewski
Sędzia:
Iwanowicz (Kraśnik), Widzów: 450

Resovia pokonała na własnym stadionie ligowego outsidera 2:0 i do spółki ze Stalą bierze udział w pościgu za lubelskim Motorem.
Statystyki były zdecydowanie po stronie "Pasiaków", ale  mecz nie był porywającym widowiskiem. Rzeszowianie punkty zapewnili sobie w pierwszej połowie spotkania. 
Ozdobą meczu był fantastyczny gol Bartłomieja Buczka. Napastnik "Pasiaków" w 27 minucie popisał się rewelacyjnym uderzeniem z rzutu wolnego i pomimo dużej odległości od bramki trafił w samo okienko z odpowiednią precyzją, rotacją i mocą.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

Kilka minut później rzeszowianie po raz drugi trafili do siatki. Tym razem po zamieszaniu w polu karnym. Buczek wycofał piłkę na szesnastkę do wbiegającego Pałysa-Rydzika, a ten plasowanym strzałem zmusił do kapitulacji bramkarza gości.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

Przed przerwą na bramkę Sasima uderzali jeszcze Kasza, Żmuda i Kaliniec. Po zmianie stron gospodarze nadal dyktowali warunki gry na boisku, lecz nie potrafili wykorzystać swojej przewagi. Wdawali się w niepotrzebne dryblingi i większość akcji kończyła się na szesnastce.
Goście do 75 minuty meczu ograniczali się do bronienia dostępu do własnego pola karnego. Na bramkę "Pasiaków" oddali tego dnia jeden (mocno niecelny) strzał.
W ostatnich minutach meczu trener Szymon Szydełko dał szansę pokazania się kilku młodzieżowcom. Debiut w barwach Resovii zaliczył tego dnia 20-letni Kamil Natkaniec.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Hetman
 bramki 2 0
 strzały celne 6 0
 strzały niecelne 11 1
 rzuty rożne 6 1
 na spalonym 4 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 10 10
 żółte kartki 0 2
 czerwone kartki 0 0

 

16. Dawid Pałys-Rydzik (pomocnik)

 czas gry 77
 bramki 1
 kontakty z piłką 20
 strzały celne 3
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 0
 podania celne 12
 podania niecelne 3
 faulował 1
 faulowany 0
 odbiory piłki 1
 straty piłki 2

resoviacy.pl

2016.04.10 | Grad goli w meczu rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - LKS Trzebownisko 7:3 (2:0)
15' Feret, 20' Ostrzywilk, 51' Gralec, 53' Lipniarski, 57' Cynar, 72' 84' Kądziołka - 64' 66' Machej, 81' Mitka

Resovia II: Raczek, Cynar, Gogola (60' Lichwała), Gralec, Kot (58' Wraga), Lipniarski,  Pelc (46' Sz. Kowalski), Pikuła, Smoleń (48' Rajzer), Ostrzywilk, Feret (46' Kądziołka)
Trzebownisko: Guzek, T. Pukała (75' Płonka),  Miś, Rzeszutek (65' Ząbek), Piędel (46' Cyrek),  Surowiec (46' Kamiński), P. Tomaka, B. Tomasik (46' Mitka), Machej, Worek
Widzów: 50

Podopieczni trenera Rafała Rajzera urządzili sobie strzelecki koncert i dopisali do ligowej tabeli komplet punktów. Trener rezerw Resovii sięga po coraz większą liczbę piłkarzy z rocznika '99, którzy wykazują ogromne zaangażowanie na boisku i po raz kolejny zdali egzamin z gry w seniorskiej piłce. 
Początek spotkania należał do gości, którzy w pierwszym kwadransie mieli trzy setki, ale na ich przeszkodzie stanął Krzysztof Raczek. Bramkarz Resovii prezentował tego dnia wysoką formę.
 


foto: resoviacy.pl

Podopieczni Zbigniewa Pieczonki w 15 minucie meczu przekonali się, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Szymon Feret otrzymał piłkę za plecy obrońców i pewnym strzałem pokonał Guzka. Kilka minut później resoviacy przeprowadzili podobną akcję, po której Daniel Ostrzywilk przelobował bramkarza i mógł odbierać gratulacje od kolegów.
 


foto: resoviacy.pl

W 32 minucie rzeszowianie byli bliscy zdobycia kolejnej bramki, ale Kamil Lipniarski zaspał w polu karnym i z kilku metrów uderzył futblówkę prosto w bramkarza.
Po przerwie resoviacy zagrali jeszcze odważniej. W 51 minucie meczu akcję przeprowadzoną prawym skrzydłem wykończył Ernest Gralec i było 3:0. Dwie minuty później koronkowa akcja "Pasiaków" zakończyła się kolejnym trafieniem. tym razem na listę strzelców wpisał się Kamil Lipniarski.
 


foto: resoviacy.pl

Kolejne trafienia "Pasiaków" skutecznie odbierały ochotę do gry przyjezdnym. Gospodarzom było ciągle mało i w 57 minucie po najładniejszej akcji spotkania piłkę do siatki skierował 17-letni Sebastian Cynar.
 


foto: resoviacy.pl

Gości obudził z letargu arbiter. W 64 minucie meczu nie zauważył zagrania ręką jednego z piłkarzy Trzebowniska i kilkanaście sekund później odgwizdał rzut karny dla przyjezdnych. Pewnym wykonawcą jedenastki był Tomasz Machej.
Dwie minuty później sędzia ponownie wskazał na wapno w polu karnym "Pasiaków". Tym razem jeden z zawodników Resovii zagrał ręką. Ponownie skutecznym wykonawcą karnego był Machej.
 


foto: resoviacy.pl

Rzeszowianie odpowiedzieli bramką Jakuba Kądziołki, który dostawił nogę i wpakował piłkę do siatki.
Emocji nie brakowało do ostatnich minut meczu. W 81 minucie efektowną główką popisał się Mateusz Mitka, który zmusił do kapitulacji Raczka.
Wynik spotkania w 84 minucie ustalił Jakub Kądziołka, który po raz kolejny pokonał Guzka.

resoviacy.pl

2016.04.10 | Zwycięstwo na trudnym terenie

Sokół Sieniawa - Resovia Rzeszów 2:3 (1:3)
42' Trawka, 53' Haas - 14' Kasza, 16' Adamski, 24' Pałys-Rydzik

Sokół: Ćwiczak, Kapusciński, Makowski, Padiasek, Skała, Bursztyka, Lubiński (46' Szewc), Trawka, Sowiński, Walat (46' Gnatek), Hass
Resovia:
Pietryka, Szkolnik
, Żmuda, Baran, Ciećko, Adamski (70' Daniel), Domoń, Swist, Kaliniec (90' Mołdoch), Kasza (90' Gwóźdź), Pałys-Rydzik (77' Kmiotek)
Sędzia:
Jagieła (Krosno), Widzów: 500

Rzeszowianie jechali do Sieniawy, aby zrehabilitować się za derbową porażkę i osiągnęli zamierzony cel. Od pierwszych minut starali się narzucić swój styl gry i na efekty nie trzeba było długo czekać. Pierwszą akcję bramkową zainicjował Dawid Pałys-Rydzik, który z łatwością ograł dwóch rywali i wyłożył futbolówkę Dawidowi Kaszy. Pomocnik "Pasiaków" precyzyjnym strzałem z 11 metrów zaskoczył zdezorientowanego bramkarza gospodarzy.
Po upływie dwóch minut resoviacy cieszyli się z kolejnej bramki. Tym razem dogrywał Dawid Kasza, a Radosław Adamski precyzyjnym strzałem ulokował futbolówkę w siatce. "Biało-czerwoni" w pierwszej połowie spotkania nie pozwalali rywalom na zbyt wiele. Kontrolowali wydarzenia na boisku i w 24 minucie meczu swoją przewagę udokumentowali kolejnym trafieniem. Po raz kolejnym pokazał się Dawid Kasza, który precyzyjnym zagraniem uruchomił Pałysa-Rydzika. Młodzieżowiec Resovii ograł Ćwiczaka i skierował futbolówkę do pustej bramki.
Wydawać się mogło, że jest już właściwie po meczu, ale  końcowych fragmentach pierwszej połowy gospodarze przeprowadzili skuteczny kontratak, po którym Mateusz Trawka pokonał Marcina Pietrykę.
Po przerwie gospodarze rzucili się do odrabiania strat i pod bramką "Pasiaków" coraz częściej bito na alarm. W 52 minucie rzeszowska defensywa pękła po raz drugi. Paweł Haas zakręcił obrońcami Resovii i niesygnalizowanym strzałem pokonał Marcina Pietrykę.
Rzeszowianie poirytowani stratą kolejnej bramki starali się odzyskać przewagę na boisku. Udało im się stworzyć kilka akcji, po których zapachniało golem. Największe szanse do zmiany rezultatu mieli Szymon Kaliniec i Dawid Kasza. Ten pierwszy trafił piłką w słupek, a drugi nie zdążył zamknąć akcji po zagraniu Adamskiego.
W 75 minucie w obozie Resovii zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo, bo Piotr Szkolnik za kolejny faul  ujrzał drugą żółtą kartkę i opuścił plac gry.
Grający w dziesiątkę "biało-czerwoni" starali się dowieźć wynik do ostatniego gwizdka i to zadanie udało im się wykonać.

resoviacy.pl

2016.04.10 | Piłkarki wróciły ze Śląska bez punktów

LKS Goczałkowice-Zdrój - Resovia Rzeszów 1:0 (1:0)
44' Wołczyk

LKS: Kuś, Dzida, Nowok (80' Przemyk), Wołczyk, Zientek, Piwowarczyk (70' Matanog), Wachulec, Polnik, Piesiur (60' Madeja), Skaba, Mandla
Resovia: Niemiec, Balicka Błażejowska (73' Giera), Chorzempa, Czyż, Furdak, Janas, Kudła, Kurasz, Murias, Prugar

Piłkarki Resovii walczyły dzielnie, ale musiały po raz kolejny uznać wyższość rywalek z Goczałkowic. Bramkę na wagę trzech punktów zdobyła 21-letnia Patrycja Wołczyk. Rzeszowianki, aby wyrwać się ze strefy spadkowej muszą poprawić skuteczność. W jedenastu spotkaniach ligowych sześciokrotnie trafiały do siatki.

resoviacy.pl

2016.04.03 | Powtórka z historii

Bratek Bratkowice - Resovia II SMS Rzeszów 2:0 (1:0)
45' Czaja, 72' M. Hejnig

Bratek: Kozak, Kowal, Łagowski, Nosek, K. Hejnig, (75' Stankevych),  Kurowski (77' Sochacki),   Jucha, P. Hejnig,  M. Hejnig, Bednarz (65' Maksymiak), Czaja (85' Tarczyński)
Resovia II: Raczek, Kmiotek
, Piecuch, Pikuła, Cynar, Gogola (72' Rajzer), Gralec (46' Ostrzywilk), Smoleń, Lelek (61' Lichwała), Mołdoch (46' Feret), Antonik

Rezerwy Resovii od kilku sezonów wracają z Bratkowic bez punktów. Nie inaczej było i tym razem. Rzeszowianie po raz kolejny z rzędu przegrali z Bratkiem 0:2.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Paweł Czaja, który w 45 minucie zmusił do kapitulacji Raczka.
Po przerwie resoviacy dążyli do odrabiania strat, ale doświadczony zespół gospodarzy nie pozwolił na zbyt wiele resoviackiej młodzieży. W 72 minucie Marcin Hejnig ustalił wynik spotkania na 2:0.

resoviacy.pl

2016.04.02 | Cenne zwycięstwo piłkarek

Korona Łaszczów - Resovia Rzeszów 0:3 (0:3)
6' Murias, 10' Kurasz, 11 Czyż

Korona: Krawczyńska (16' Dumicz), Szkałuba, Struszewska, Kaziuk, Kukiełka, Klimczuk, Boba (82' Warmińska), Pieniący, Wnuk, Rząd
Resovia: Niemiec, Balicka, Błażejowska (85' Paterek), Czyż, Furdak (69' Giera), Janas (75' Burek), Kiełtyka, Kurasz (80' Ruiz Ayala), Murias, Prugar

Piłkarki Resovii odnotowały pierwsze zwycięstwo na zapleczu ekstraklasy. Rzeszowianki zapewniły sobie komplet punktów już w pierwszym kwadransie meczu. Wszystkie bramki padły po stałych fragmentach gry i błędach bramkarki Korony.
Obydwa zespoły walczą o utrzymanie się w lidze i punkty zdobyte w Łaszczowie mogą okazać się bardzo cenne.

resoviacy.pl

2016.04.02 | Zespół związanych nóg

Resovia Rzeszów - Stal Rzeszów 0:3 (0:1)
15' Szczoczarz, 53' Prędota, 90' Zieliński

Resovia: Pietryka, Szkolnik, Baran, Żmuda, Ciećko, Daniel (65' Bieniasz), Domoń (69' Świst), Kaliniec, Kasza (54' Mołdoch), Pałys-Rydzik (32' Adamski), Buczek
Stal: Kaszuba, Szymański, Baran (67' Wandzik), Drelich, Maślany, Jędryas
(77' Zieliński), Kanach, Szeliga, Lisańczuk (86' Gil), Szczoczarz
Sędzia: Wąsik (Lublin), Widzów: 999

W derbach Rzeszowa rozegranych na stadionie przy ul. Wyspiańskiego Resovia przegrała ze Stalą 0:3. "Biało-czerwoni" rozegrali najsłabszy mecz w sezonie, a jeden z kibiców skomentował postawę gospodarzy jako przypadłość o nazwie "Zespół związanych nóg". Rywale "Pasiaków" wygrywali większość piłek, byli skoczniejsi, szybsi i bardzo skuteczni.
Mecz idealnie ułożył się dla przyjezdnych. Już w 3 minucie Piotr Prędota stanął przed szansą wpisania się na listę strzelców, ale klasę pokazał Marcin Pietryka, który wyszedł z bramki i nogami odbił futbolówkę. Po kwadransie gry było już 0:1. Maślany posłał rogala w pole karne "Pasiaków" i do piłki wyskoczyli Piotr Szkolnik i Łukasz Szczoczarz. Ten pierwszy źle obliczył lot futbolówki, a drugi skorzystał z okazji i uderzył ją głową na dalszy słupek.


foto: K. Kapica (Nowiny)

Resoviacy niby chcieli konstruować akcje, ale szybko tracili piłkę i gra im się kompletnie nie kleiła. Po zmianie stron częściej gościli na połowie rywali, ale nie wynikało to raczej z przewagi na boisku, a z taktyki stalowców. Rywal chciał mieć więcej miejsca pod bramką Resovii i czekał na kolejne okazje do podwyższenia wyniku.
W 53 minucie spotkania Szczoczarz posłał piłkę w kierunku linii końcowej. Rzeszowianie zignorowali zagrożenie, Lisańczuk dośrodkował na 10 metr, a tam Prędota jak rasowy środkowy napastnik uderzył z trudnej pozycji w światło bramki.
 


foto: K. Kapica (Nowiny)

"Biało-czerwoni" mieli tylko jedną okazję do zmiany wyniku spotkania. Dawid Bieniasz uderzył z lewej strony boiska mocno i precyzyjnie, ale Kaszuba nie dał się zaskoczyć i wyłapał piłkę. Pozostałe strzały na bramkę Kaszuby nie mogły zrobić piłkarzom trenera Wołowca wielkiej krzywdy.
W doliczonym czasie gry w defensywę Resovii rozmontował Patryk Zieliński (syn Artura Zielińskiego, byłego piłkarza Resovii). Wychowanek Resovii zatańczył w polu karnym "Pasiaków" i mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał najmniejszych szans na interwencję Marcinowi Pietryce.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Stal
 bramki 0 3
 strzały celne 4 3
 strzały niecelne 1 3
 rzuty rożne 3 2
 na spalonym 1 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 16 30
 żółte kartki 3 1
 czerwone kartki 0 0

 

13. Michał Daniel (boczny pomocnik)

 czas gry 65
 bramki 0
 kontakty z piłką 14
 strzały celne 0
 strzały niecelne 0
 dośrodkowania 0
 podania celne 10
 podania niecelne 2
 faulował 1
 faulowany 1
 odbiory piłki 0
 straty piłki 1

resoviacy.pl

Szymon Szydełko (trener Resovii): Przede wszystkim chcę przeprosić licznie zgromadzonych kibiców za ten występ. Uważam, że nie udźwignęliśmy ciężaru gatunkowego meczu. Byliśmy przemotywowani, presja nas przerosła, a piłkarze nie wyglądali nawet w połowie tak jak we wcześniejszych meczach. To nie jest tak, że drużyna w ciągu tygodnia zapomina jak się gra w piłkę. Nie wytrzymały głowy.

resoviacy.pl

2016.03.31 | Derby Rzeszowa już w sobotę

W sobotę (2 bm.) odbędzie się piłkarskie święto Rzeszowa, czyli spotkanie derbowe Resovia - Stal. Mecz derbowy po raz pierwszy od czterech lat odbędzie się na stadionie Resovii. W efekcie negatywnej opinii policji klub nie otrzymał zgody na zorganizowanie imprezy masowej, a więc stadion może przyjąć na ten mecz tylko 999 widzów.
Kibice pomimo utrudnień od pierwszych godzin ruszyli do klubowego budynku po bilety, które rozchodzą się jak świeże bułeczki.
Wszystko wskazuje na to, że widzowie na brak emocji nie będą narzekać. Zespoły mają po 41 punktów w ligowej tabeli i obok lubelskiego Motoru należą do ligowej czołówki.
Zarówno jedni jak i drudzy narzekają na ubytki kadrowe. W Resovii kilku zawodników mecz obejrzy z trybun. Radosław Adamski po raz ostatni pokutuje za czerwoną kartkę za dyskusję z arbitrem po jesiennym meczu derbowym. Ponadto kontuzje leczą piłkarze, którzy mieli być motorem napędowym zespołu: Michał Ogrodnik i Adrian Chamera.
W Stali zabraknie pauzujących za kartki:  Sebastiana Brockiego i Petera Suswama (strzelca efektownej bramki w ostatnim meczu derbowym).
Siłą Resovii jest poukładana defensywa i solidny bramkarz, którzy w 21 meczach dali sobie wbić tylko 13 bramek. Gorzej sytuacja wygląda w przodzie, gdzie najmocniejszym punktem jest Bartłomiej Buczek. Tymczasem stalowcy mają odwrotny problem. Zespół posiada skutecznych snajperów, którzy wiedzą jak zachować się w polu karnym rywali, ale defensywa nie stanowi monolitu.
Bilety w cenie 20 zł można nabyć w budynku klubowym na stadionie Resovii. Jednocześnie mecz będzie można obejrzeć w transmisji internetowej przeprowadzonej przez telewizję NOVA na stronie www.tvnova.pl. Transmisja przeprowadzona będzie w formacie pay per view - koszt dostępu:  7 zł (płatność internetowa), 9 zł+vat (płatność sms).
Początek meczu o godz. 15.00.

resoviacy.pl

2016.03.27 | Kamil Oślizło nie żyje

W dniu dzisiejszym na skutek odniesionych urazów zmarł w szpitalu Kamil Oślizło. Był jednym z uczestników i kolejną śmiertelną ofiarą wczorajszego wypadku samochodowego w drodze na mecz piłkarski.
28-letni wychowanek Stali Mielec w latach 2007-2008 był piłkarzem Resovii. W sezonie 2008/09 przyczynił się do awansu "Pasiaków" do II ligi.

 

resoviacy.pl

2016.03.26 | Tragedia w drodze na mecz

W drodze na mecz III ligi lubelsko-podkarpackiej pomiędzy Wólczanką Wólka Pełkińska i Avią Świdnik doszło do wypadku samochodowego, w konsekwencji którego zginęło czterech piłkarzy Wólczanki: Rafał Pydych (były piłkarz Resovii), Kamil Pydych, Patryk Szewczak oraz Mariusz Korzępa. Pozostałych czterech pasażerów samochodu przebywa w szpitalu.
Rafał Pydych (na zdj.) był piłkarzem Resovii w latach 2007-2009. Z rzeszowskim zespołem awansował do II ligi. Wcześniej odnosił sukcesy w Stali Mielec (srebrny i brązowy medal na Mistrzostwach Polski juniorów).
Kamil Pydych przed rundą wiosenną rozegrał mecz sparingowy w barwach Resovii. Ostatecznie trafił jednak (podobnie jak jego brat i koledzy z Mielca) do klubu z Wólki Pełkińskiej.

resoviacy.pl

2016.03.26 | Obrońcy dali zwycięstwo

JKS 1909 Jarosław - Resovia Rzeszów 0:2 (0:2)
13' Baran, 27' (k) Szkolnik

JKS: Guziewicz, Gliniak, Sobol, Sokolenko, Kuliga, Raba (89' Pawlak), Krzysztoń, Daszyk (57' Kycko), Surmiak (46' Jamrozik), Rop (60' Zaborowski), Dziedzic
Resovia: Pietryka, Ciećko, Baran, Żmuda (70' Świst), Szkolnik, Daniel (75' Mołdoch), Domoń, Kaliniec (90' Gwóźdź), Kasza (80' Kmiotek), Pałys-Rydzik, Buczek
Sędzia: Szelc (Krosno), Widzów: 700

Resoviacy przywieźli komplet punktów z Jarosławia i wykorzystując potknięcia Stali i Karpat, umocnili swoją pozycję w czubie tabeli.
Siłą rzeszowskiego zespołu jest defensywa. Obrońcy "Pasiaków" nie tylko stanowią mocną zaporę w dostępie do własnego pola karnego, ale śmiało biorą  udział w akcjach bramkowych.
Nie inaczej było i tym razem. Wynik spotkania otworzył Mirosław Baran. Środkowy obrońca "Pasiaków" wykorzystał zamieszanie po rzucie rożnym i precyzyjnym lobem pokonał Guziewicza.
W 27 minucie meczu bramkarz gospodarzy faulował w polu karnym Bartłomieja Buczka i arbiter odgwizdał rzut karny. Skutecznym wykonawcą "jedenastki" był Piotr Szkolnik.
Po przerwie rzeszowianie dążyli do kolejnych goli. W 49 minucie meczu na bramkę Guziewicza uderzał Pałys-Rydzik, ale piłka minęła cel.
Szczęście nie sprzyjało tego dnia również Michałowi Danielowi. Młodzieżowiec "Pasiaków", który ma duże szanse, aby zostać odkryciem sezonu, dwukrotnie (w 60 min. i 63 min.) ostemplował poprzeczkę gospodarzy.
Miejscowi szczególnie groźni byli za sprawą Sebastiana Dziedzica. Wychowanek Resovii w końcowych fragmentach gry starał się zmienić losy spotkania, ale piłka po jego strzałach mijała światło bramki. Gola kontaktowego nie udało się zdobyć również innym eksresoviakom: Rafałowi Surmiakowi i Kacprowi Ropowi.

resoviacy.pl

Marcin Pietryka (bramkarz Resovii): W drugiej połowie boisko zrobiło się bardzo ciężkie i było dużo walki. Mogliśmy podkręcić wynik, ale JKS też miał okazje do bramek. Cieszymy się, że będziemy mieli spokojne święta. Fajnie, że udało się wygrać drugi mecz pod rząd.


 

resoviacy.pl

2016.03.26 | Rezerwy zaczęły od zwycięstwa

Resovia II SMS Rzeszów - KS Przybyszówka 3:1 (2:0)
22' 27' Rurak, 50' Lipniarski - 53' Haber

Resovia II: Raczek,  Pikuła, Pękala (46' Cyc), Piskorowski (54' Rajzer), Cynar,  Lelek,  Gogola, Kowal (46' Pikiel), Smoleń,  Rurak (46' Lipniarski), Skuba (46' Feret)
Przybyszówka: Brzychc,  Lechowicz
, Brusik (75' Bazylak), Urbaniak, Dworak, Guzek, Kot (60' Wybraniec), Kubik (65' Ogryzek),  Zabawski (46' Sitek),  Dudek, Haber (78' Kloc), Widzów: 50

W swoim pierwszym meczu rundy wiosennej piłkarze rezerw Resovii pokonali KS Przybyszówkę 3:1. "Biało-czerwoni" wyszli na prowadzenie w 22 minucie meczu po uderzeniu Macieja Ruraka, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego skorzystał z okazji i strzałem z 15 metrów zmusił bramkarza gości do kapitulacji.
Kilka minut później w polu karnym gości faulowany był Patryk Pękala i arbiter odgwizdał rzut karny. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" był Maciej Rurak, który dopisał kolejne trafienie na swoje konto.
Podopieczni Rafała Rajzera przez większą część meczu posiadali znaczną przewagę na boisku i w 49 minucie po raz kolejny Tomasz Brzychc wyjmował piłkę z siatki. Tym razem błąd defensorów Przybyszówki wykorzystał Kamil Lipniarski.
W 53 minucie po raz pierwszy dali znać o sobie przyjezdni. Do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył 44-letni Marek Haber i efektownym strzałem głową pokonał Raczka. Kilka minut później były piłkarz Resovii miał dogodną okazję do kolejnego trafienia, ale jego dobitkę wybronił Raczek.
Resoviacy w ostatnich fragmentach meczu również mieli okazje do zmiany wyniku. W 70 minucie piłka po strzale Maksymilana Smolenia wylądowała na poprzeczce.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2016.03.19 | Zwycięstwo w meczu do jednej bramki

Resovia Rzeszów - Izolator Boguchwała 2:0 (1:0)
45' Buczek, 65' Daniel

Resovia: Pietryka, Ciećko, Żmuda, Baran, Szkolnik (90' Kmiotek), Kasza (87' Bieniasz), Pałys-Rydzik (84' Antonik), Świst, Domoń, Daniel (68' Mołdoch), Buczek
Izolator:
Lewandowski, Zych, Chmielowski
, Kardyś, Lekki, Hajnas, Cupryś, Karwat, Szymański (89' Wilk), Sitek (87' Szela), Domin (59' Karwacki)
Sędzia:
Mroczek (Mielec), Widzów: 800

Udanym występem na własnym stadionie zainaugurowali rundę wiosenną piłkarze Resovii, którzy dopisali do ligowej tabeli komplet punktów. Rzeszowianie pokonali walczący o ligowy byt Izolator Boguchwała 2:0. Przez 90 minut gospodarze pisali scenariusz meczu i śmiało można przyznać, że dwubramkowa przewaga był najniższym wymiarem kary.
Taktyka gości była do przewidzenia. Podopieczni trenera Matuły od pierwszego gwizdka skupiali się na bronieniu dostępu do własnej bramki i po przechwycie piłki starali się przeprowadzić skuteczne kontry. Było ich jednak jak na lekarstwo. W całym spotkaniu mieli tylko jedną okazję, po której zagrozili bramce Marcina Pietryki.
W kadrze Resovii zabrakło pauzujących za kartki Szymona Kalińca i Radosława Adamskiego. Brak kluczowych postaci drugiej linii sprawił, że w pierwszej połowie zespół trochę męczył się z prowadzeniem ataku pozycyjnego. Po powrocie na boisko tej dwójki "biało-czerwoni" mają szansę być zespołem groźnym dla każdego rywala w lidze.
Bohaterem pierwszej połowy był Tomasz Ciećko, który w dniu meczu obchodził 28 urodziny. Prawy obrońca "Pasiaków" szalał z piłką na całej długości boiska, był nie do zatrzymania i pozostawił na murawie sporo zdrowia.
Sygnał do ataku dał debiutujący w barwach Resovii
Bartłomiej Buczek. Były piłkarz krośnieńskich Karpat w 11 minucie meczu kąśliwym strzałem przeegzaminował bramkarza gości.
W 25 minucie gospodarze domagali się rzutu karnego. W polu karnym rywali po jednym ze starć padł na murawę Michał Daniel, ale sędzia dał sygnał do kontynuowania gry, po raz pierwszy narażając się publiczności na gwizdy.
W 28 minucie meczu pokazał się Dawid Kasza. Kolejny debiutant w zespole Resovii stanął przed wyśmienitą okazją do pokonania Lewandowskiego. 20-letni skrzydłowy "Pasiaków" miał przed sobą jedynie golkipera i oddał mocny strzał, ale trafił prosto w rywala. Kilkanaście minut później ponownie na bramkę Izolatora uderzał Buczek, ale i tym razem Lewandowski nie dał się zaskoczyć.
Przełomowym momentem była 45 minuta meczu. Bartłomiej Buczek zdecydował się na desperacką szarżę na bramkę rywali i w starciu z czterema rywalami został faulowany na 17 metrze od bramki Lewandowskiego. Do rzutu wolnego podszedł sam poszkodowany i technicznym strzałem nad murem zmusił do kapitulacji bramkarza gości.
 


foto: B. Frydrych (Nowiny)

W drugiej połowie  również na murawie panowali rzeszowianie. W 58 minucie meczu bliski szczęścia był Przemysław Żmuda. środkowy obrońca Resovii po rzucie rożnym oddał strzał głową, ale minimalnie spudłował. Po kilkudziesięciu sekundach Pałys-Rydzik uderzył mocno na bramkę, ale ponownie Lewandowski popisał się refleksem.
W 65 minucie Michał Daniel wykorzystał precyzyjne podanie i strzałem po ziemi ustalił wynik spotkania na 2:0.
W końcowych fragmentach meczu miejscowi mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku, ale brakowało szczęścia i precyzji. Dwukrotnie na bramkę gości uderzał Pałys-Rydzik. Piłka po jego strzałach trafiała w poprzeczkę i bramkarza.
W 83 minucie meczu atomowym strzałem z 25 metrów popisał się Adrian Mołdoch i po raz kolejny bramkarz gości z niemałym trudem wychodził z opresji.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Izolator
 bramki 2 0
 strzały celne 12 1
 strzały niecelne 3 1
 rzuty rożne 7 0
 na spalonym 4 3
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 12 16
 żółte kartki 1 2
 czerwone kartki 0 0

 

17. Bartłomiej Buczek (napastnik)

 czas gry 90
 bramki 1
 kontakty z piłką 27
 strzały celne 3
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 0
 podania celne 18
 podania niecelne 1
 faulował 2
 faulowany 3
 odbiory piłki 1
 straty piłki 1

 

resoviacy.pl

Bartłomiej Buczek (napastnik Resovii): Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa. Jest to pierwszy mecz po ciężkiej pracy w zimie. Obawialiśmy się trochę, bo właściwie po raz drugi wyszliśmy na murawę z naturalną nawierzchnią. Zaczęliśmy od zwycięstwa i oby tak dalej. Wiadomo jak działa na rywala bramka do szatni.

 

 

Szymon Szydełko (trener Resovii): Był to ciężki gatunkowo mecz po powrocie na boiska ligowe. Stawiano nas w roli faworyta, ale my wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie. Wiadomo było, że do pierwszej bramki będzie ciężko i ta bramka w pierwszej połowie tym bardziej nas ucieszyła. Przy innym wyniku ta druga połowa mogłaby się inaczej układać. Bardzo się cieszę z młodzieży, która wchodzi coraz mocniej do drużyny. Dzisiaj młodzieżowcy pokazali się z dobrej strony. Jest to dla nas kolejny sygnał, że szkoła wykonuje dobrą robotę i na tych chłopaków trzeba stawiać. Co do gry to mogę powiedzieć, że jeszcze dużo pracy przed nami. Nie było to wszystko tak idealnie jak byśmy sobie tego życzyli. Dobrze, że mecz zakończył się naszym zwycięstwem.

Przemysław Matuła (trener Izolatora, były piłkarz i trener Resovii): Gratuluję trenerowi gospodarzy zwycięstwa. Nie da się ukryć, że Resovia była zespołem lepszym. My przyjechaliśmy tu przede wszystkim po to, aby dobrze się bronić, szybko się organizować i przeszkadzać, licząc na to, że będziemy mieć jedną lub dwie sytuacje w meczu, które uda się wykorzystać. W pierwszej połowie dobrze bronił Miłosz Lewandowski i trochę mieliśmy szczęścia. Szkoda, że tak na koniec straciliśmy bramkę do tzw. szatni. Chciałem, żeby zawodnicy nie ryzykowali w pierwszym meczu. Moja drużyna potrafi grać piłką, ale nie chciałem, żeby to robiła, żeby nie było strat w środkowej strefie. Chciałem, żebyśmy wybierali proste rozwiązania. W drugiej połowie goniliśmy wynik i ciężko nam było wrócić do naszej gry.

resoviacy.pl

2016.03.16 | Kamil Natkaniec w kadrze Resovii

Do kadry Resovii przed rundą wiosenną dołączył Kamil Natkaniec. 20-letni piłkarz grający na pozycji napastnika karierę piłkarską zaczynał w grupach młodzieżowych Wisły Kraków i Puszczy Niepołomice. W rundzie jesiennej sezonu 2015/16 reprezentował IV-ligowy Garbarz Zembrzyce. W barwach tego zespołu rozegrał 12 meczów ligowych i 2 mecze w Pucharze Polski. W rozgrywkach pucharowych dwukrotnie trafiał do siatki. W Resovii zagrał w 7 meczach sparingowych.

resoviacy.pl

2016.03.15 | Msza św. w intencji "Pasiaków"

W czwartek (17 bm.) o godz. 16.45 w kościele pw. Świętego Józefa na osiedlu Staromieście odbędzie się Msza św. w intencji piłkarzy, trenerów, pracowników i działaczy Cywilno-Wojskowego Klubu Sportowego Resovia.
Mszę poprowadzi ks. dr Ireneusz Folcik, który od 1995 r. jest proboszczem parafii Świętego Józefa. Kapłan zasłużony dla miasta Rzeszowa, wieloletni sympatyk Resovii, obecny na wszystkich jej meczach.

 

resoviacy.pl

 

ARCHIWUM:

 

67   69

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| ...do strony głównej |

 
© 2006-2017 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by