ARCHIWUM 7

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum


















































 

 

 

2007.03.28 | Resovia jedzie do Boguchwały

W następnej kolejce ligowej Resovia rozegra wyjazdowe spotkanie z Izolatorem Boguchwała. Drużyna z podrzeszowskiej Boguchwały przez lata gromadziła piłkarzy Resovii, którzy nie mogli znaleźć miejsca w ścisłej kadrze "pasiaków". Było to powodem dodatkowej mobilizacji piłkarzy Izolatora przed meczami z Resovią. Derbowe spotkania Resovii i Izolatora zawsze były zacięte i widowiskowe. W ciągu ostatnich trzydziestu lat Resovia rozegrała 19 meczów ligowych z Izolatorem  (5 zwycięstw, 7 remisów, 7 porażek). Najwyższe zwycięstwo Resovii to wynik  7-1,  w Boguchwale, w sezonie 01/02. W ostatnim pucharowym spotkaniu w Boguchwale "pasiaki" przegrały po dogrywce 3-6. W drużynie Izolatora gra obecnie tylko jeden wychowanek Resovii - Marcin Kopiec.

resoviacy.pl

2007.03.24 | Do jednej bramki

Resovia Rzeszów - Tłoki Gorzyce 7:0 (6:0)
 
Mazurkiewicz 7', Domoń 11', Jakubowski 12', Zieliński 19', 25', B.Bogacz 35', Biliński 72

Resovia: Pietryka, Mita, Kozubek, M. Bogacz, Polak, Szydełko (46' Grabowski), Zieliński     (46' Biliński), Domoń, Jakubowski (46' Oślizło), B. Bogacz (65' Przybyła), Mazurkiewicz
Tłoki:
Maksymiuk, Kędzierski, Kowalski, Czerwonka, Bernaś, Kaczmarski, Michalski (46'.Winiarski), Surma (76' Elżakowski), Pacholak (46' Teter), Samołyk (83'Stefański), Tarnowski

Resoviacy po 25 minutach gry prowadzili już 5:0. Młodzi piłkarze z Gorzyc walczyli w pierwszej połowie nie tylko z gospodarzami, ale również z porywistym wiatrem. Bardzo rzadko udawało się im przedostać na połowę gospodarzy. Swoją pierwszą w barwach Resovii bramkę strzelił Piotr Mazurkiewicz. Kibice mieli również okazję oglądać wyjątkowej urody bramki pomocnika Resovii Artura Zielińskiego. Po przerwie resoviacy mogli pokusić się o strzelenie jeszcze kilku bramek, ale Mazurkiewicz, Oślizło, Bartłomiej Bogacz, Przybyła czy Biliński uderzali niecelninie.


Jak padły gole
1-0 Artur Zieliński dośrodkował z wolnego w pole karne, a stojący tyłem do bramki Piotr Mazurkiewicz trącił piłkę głową.
2-0 Po podaniu Bartłomieja Bogacza Konrad Domoń przełożył sobie piłkę z prawej na lewą nogę i technicznym strzałem w róg nie dał bramkarzowi Tłoków szans.
3-0 Po strzale Zielińskiego z wolnego Mateusz Maksymiuk nie utrzymał piłki w dłoniach, a stojący przed nim Witold Jakubowski z 2 metrów wpakował ją do siatki.
4-0 Najładniejsze trafienie meczu. Zieliński przymierzył z wolnego z 35 metrów i z pomocą wiatru futbolówka wylądowała w górnym rogu bramki Tłoków.
5-0 Też efektownie i też "Zielak". Tym razem był to klasyczny "rogal".
6-0 Mazurkiewicz do Jakubowskiego, ten głową zgrał piłkę do B. Bogacza, który z bliska dopełnił formalności.
7-0 Podał Mazurkiewicz, strzelił z kilku metrów Maciej Biliński

 Dziennik Polski, resoviacy.pl

2007.03.17 | 3 punkty na początek

Sokół Nisko - Resovia Rzeszów 1:2 (1:1)
 
1:0 Orliński 4'  1:1 Juda 34'. (s.) 1:2 B.Bogacz 74'
Sokół: Michalak, Surma, Ryfczyński,Bartnik, Rybak ( 32' Tkacz, 76' Warchoł), Sobiło
 (78' Wala),Skiba, Lebioda,Juda, Niemiec, Orliński (80' Szeser)
Resovia: Pietryka,Mita, Kozubek,M.Bogacz, Polak, Szydełko (46' Przybyła), Zieliński, Domoń, Jakubowski, Mazurkiewicz (46' Biliński), B.Bogacz (90' Grabowski)
sędzia: M. Gumiński (Jarosław)
widzów: 600 / około 120 z Rzeszowa


Dopiero pod koniec I połowy Resovia zaczęła grać jak na lidera przystało. Wcześniej rzeszowianie razili niedokładnością i nonszalancją. Podawali piłkę przeciwnikom, a linia pomocy, która jest wizytówką drużyny, praktycznie nie istniała.
Było widać jak na dłoni, że goście nie potrafią się otrząsnąć z szoku po stracie gola. Kuriozalnego, bo Marcin Pietryka jeszcze nigdy w swojej przygodzie z piłką nie pomylił się tak okrutnie. Sokół zwietrzył szansę, grał rozsądnie, prostymi środkami. Dwa razy zakotłowało się w polu karnym Resovii i w powietrzu coraz bardziej pachniało niespodzianką. Jednak los gospodarzy nie oszczędzał. Po pół godzinie gry z boiska zszedł kontuzjowany Paweł Rybak, najstarszy zawodnik IV ligi (rocznik 1967), kierujący defensywą. Trener Janusz Gierach na ławce miał samych 20-latków, więc każdy wybór obarczony był sporym ryzykiem. Zdecydował się na nominalnego napastnika Marcina Tkacza, a rozgrywającego Artura Lebiodę przesunął na pozycję stopera. Cała operacja sprawiła, że Sokół stracił impet. Kilka chwil później także bramkę, również w kuriozalnych okolicznościach.
Pierwszą składną akcję "pasiaki" przeprowadziły w 45 minucie. Szymon Szydełko zagrał na skrzydło do Wiesława Kozubka, ten dośrodkował w pole karne, ale Piotr Mazurkiewicz nie trafił w piłkę.
Druga połowa to już dominacja lidera. Wprowadzeni na boisko Sławomir Przybyła i Maciej Biliński rozruszali kolegów, a gol był tylko kwestią czasu. Resovia powinna zresztą wygrać wyżej, ale doskonałych okazji nie wykorzystali wspomniani Biliński i Przybyła, natomiast po "bombie" Witolda Jakubowskiego bramkarz Sokoła o mało nie wpadł z piłką do bramki. Największą pomyłkę popełnił jednak Konrad Domoń. Rzeszowski pomocnik w 75 minucie pięknie wystartował do prostopadle zagranej piłki, a gdy stanął oko w oko z Marcinem Michalakiem i mógł się spytać, w który róg mu strzelić, posłał futbolówkę obok słupka.
Za marnotrawstwo lider mógł zapłacić wysoką cenę, ale pod koniec meczu Piotr Niemiec z kilku metrów
źle trafił głową w piłkę.

Maciej Huzarski (Resovia):
- Zawsze obawiam się pierwszego meczu po tak długiej przerwie. Moi zawodnicy wyszli na boisko trochę spętani i przez pół godziny ich nie poznawałem. Po bramce wyrównującej wszystko zaczęło wracać do normy, a już druga połowa toczyła się pod nasze dyktando. Zmiany okazały się trafione, choć trzeba przyznać, że Szydełko i Mazurkiewicz dobrze wywiązali się ze swoich zadań. Powtórzę raz jeszcze: największym atutem Resovii jest wyrównana kadra.

Dziennik Polski

2007.03.14 | Liga startuje

W sobotę piłkarze IV ligi podkarpackiej zaczynają rozgrywki rundy wiosennej. W pierwszym meczu rzeszowskie "pasiaki" jadą do Sokoła Nisko, który w Rzeszowie wygrał 1:0. Obydwie drużyny w ostatnich latach spotkały się tylko 5 razy (2 zwycięstwa Resovii, 1 remis, 2 zwycięstwa Sokoła). Ostatnią bramkę Resovia strzeliła niżańskiej drużynie w 2003 roku. W sobotnim spotkaniu nie wystąpi Maciej Dziwisz, który odbywa karę za czerwoną kartkę. Mecz na pewno nie będzie łatwy, ale czas poprawić statystyki..

resoviacy.pl

2007.03.10 | Podsumowanie sparingów

W przedsezonowych przygotowaniach do rundy wiosennej piłkarze Resovii rozegrali 11 meczów kontrolnych: 5 zwycięstw, 4 remisy i 2 porażki. Strzelili przeciwnikom 32 bramki, tracąc 19. W meczach zagrało 25 zawodników. Najwięcej- 6 bramek strzelił M. Biliński, po 4 B.Bogacz i nowy obrońca D. Polak, 3 razy trafiali do siatki M. Dziwisz i K.Oślizło, po 2 razy A. Zieliński, L.Latuszek i K. Domoń,  po 1 bramce zanotowali na koncie Sz. Grabowski, A.Wojtowicz, W. Kozubek, S. Przybyła, W. Jakubowski i Sz. Szydełko. Po raz pierwszy od wielu lat piłkarze Resovii mieli okazję trenować na dwóch obozach szkoleniowych w Czaszynie i Straszęcinie.

  resoviacy.pl

2007.03.10 | Ostatni sparing przed sezonem

Karpaty Krosno - Resovia Rzeszów 1:1 (1:1)
  Płoucha - Zieliński

Karpaty:
Such, Śliwiński, Bożek, Ginalski, Włodarski, Ziobro, D. Ruszała, Balasa, P. Ruszała, Płoucha, Zarzyka oraz Gębarowski, Gąsiorek.
Resovia: Pietryka, M. Bogacz, Kozubek, Rajzer, Polak, Grabowski, Zieliński, Szydełko, Jakubowski, B. Bogacz, Mazurkiewicz oraz Kut, Mita, Przybyła, Domoń, Latuszek, Kucharzyk, Wojtowicz, Oślizło, Biliński

                                                                       

 resoviacy.pl

2007.03.08 | Walkower za mecz w Mielcu

Rozgrywek o mistrzostwo IV ligi seniorów, przyznał drużynie CWKS Resovia Rzeszów 3 punkty walkowerem za mecz ze Stalą Mielec rozegrany 8 listopada ubiegłego roku. Jak się okazało w mieleckiej drużynie grał nieuprawniony do gry zawodnik.
Piłkarze Resovii nie liczą na regulaminowe potknięcia rywali i pracowicie przygotowują się do rundy wiosennej.

resoviacy.pl

2007.03.06 | Grad bramek w sparingu

Lechia Sędziszów Młp. - Resovia 3:6 (2:4)
Iwański, Idzik, Omiotek- Polak, Grabowski, B.Bogacz 2, Biliński, Domoń

Resovia: Pietryka, M. Bogacz, Kozubek, Rajzer, Polak, Grabowski, Zieliński, Szydełko, Jakubowski, B. Bogacz, Mazurkiewicz oraz Kut, Mita, Przybyła, Domoń, Latuszek, Kucharzyk, Wojtowicz, Oślizło, Biliński, Dziwisz.
Lechia: Kwaśny, Bąkowski, Doroba, Fitoł, Omiotek, Iwański, Graczyk, Majcher, Pazdan, Magdoń, Idzik oraz Szeliga, Płonka, Ciepiela, Babicz

 resoviacy.pl

2007.03.05 | Po powrocie ze Straszęcina

Piłkarze Resovii Bać-Pol wczoraj wieczorem wrócili z drugiego tej zimy zgrupowania. W tak komfortowych warunkach "pasiaki" nie przygotowywały się do ligi od dobrych kilku lat.
W Straszęcinie, dokąd zjeżdżają co roku także czołowe polskie zespoły, lider IV ligi podkarpackiej przebywał od czwartku. - Ćwiczyliśmy trzy razy dziennie, organizmy regenerowaliśmy w saunie i na basenie. Do tego dochodziły zajęcia z teorii. Na brak obowiązków nikt nie narzekał. Nie było czasu obejrzeć nawet wiadomości w telewizji - uśmiecha się Maciej Huzarski, szkoleniowiec Resovii, zachwalający ośrodek pod Dębicą.
Na tym etapie przygotowań piłkarze pracują nad szybkością i taktyką. - Po ciężkich treningach wytrzymałościowych zrobiliśmy badania i okazało się, że poszliśmy właściwą drogą - podkreśla Huzarski. Przyznaje, że w klubie już dawno nie panowała tak dobra atmosfera, a drużyna koncentruje się wyłącznie na podnoszeniu swoich umiejętności. Trener nie chce rozmawiać o tym, co udało mu się zrobić, a na co jeszcze musi zwrócić uwagę. - Powiem tylko, że wiosną nadal będziemy prezentować ofensywny styl. Chcemy strzelać jak najwięcej goli, bo one są solą futbolu. Sparingi w naszym wykonaniu były różne. Raz lepsze, raz gorsze. Jestem człowiekiem, który pragnie zwyciężać zawsze, choćby na treningu, ale mam świadomość, iż w środku zimy nie należy oczekiwać od drużyny pięknej gry - tłumaczy.
O konkurentach do awansu "Huzar" wypowiada się lakonicznie. - Skłamałbym mówiąc, że nie czytam gazet, lecz koncentruję się głównie na swoich zadaniach. Na szczęście, drużynę ominęły kontuzje. Jedynie Jarosław Mita skręcił staw kolanowy. Komfort pracy wynika nie tylko ze stabilnej sytuacji finansowej sekcji, ale i niesamowitej rywalizacji piłkarzy o miejsce w podstawowym składzie. - I o to w tym wszystkim chodzi - cieszy się Maciej Huzarski. - W kadrze jest 22 równorzędnych zawodników i gdybyśmy dziś z Markiem Kramarzem musieli wybierać jedenastkę, mielibyśmy duży ból głowy.

Dziennik Polski

 

 


6  8


























































































































































































 

| ...do strony głównej |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by