ARCHIWUM 21

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum


















































 

 

 

2008.09.14 | Kolejne zwycięstwo rezerw Resovii

KP Zabajka - Resovia II Rzeszów 1:3 (0:2)
68' Żmuda - 30' Złotek, 40' M. Bryk, 73' Adamczyk

Meblosystem: Mosiężny, Kotula, Kot (75' Demitraszek), Poźniak, Lewicki, Gut (46' Grygiel), Żmuda, Bis, Biały, Kłeczek (65' Drozd), Kogut
Resovia II: Szyszko, Pietrucha, Rybak, Tutak, Świst, Szalacha, Barłowski, Złotek (75' Krupa), Adamczyk, Warchoł, Bryk
Sędzia: Ząbczyk (Rzeszów)  Widzów: 80


Drużyna rezerw Resovii odniosła piąte z rzędu zwycięstwo i nadal zajmuje fotel lidera. W 68 minucie czerwoną kartką został ukarany obrońca "pasiaków" Marcin Pietrucha. Najlepszymi zawodnikami Resovii w tym meczu byli: Bryk i Szyszko.
 

  więcej | resoviacy.pl

2008.09.13 | Ofensywni obrońcy

Resovia - Wisłoka Dębica 2-0 (2-0)
37' Kusiak, 40' Kozubek
Resovia: Pietryka, Kozubek, M. Baran, Kusiak, Szkolnik, Pydych (81' Złotek), Fryc (85' Oślizło), Madeja, Walaszczyk, Wiktor (90' J. Baran), Pałkus (73' Korab)
Wisłoka: Zarychta, Michał Wolański (46' Barycza), Konrad, Jędrusiak, Król, M. Kantor, Pokrywka, Bielatowicz (46' Kalita), S. Kantor, Królikowski, D. Kantor
Sędzia: Żurawski (Mielec)  Widzów: 1000



                                               foto: Łukasz Milewski | photohormone.com


Pierwszy raz w tym sezonie o zwycięstwie rzeszowian decydowały gole obrońców. Wisłoka, która na stadionie Resovii regularnie obrywa, zrobiła bardzo niewiele, by zerwać ze złą tradycją. Po zakończeniu meczu dębiczanie największe pretensje mieli do sędziego.
Ich zdaniem to niedopuszczalne, by spotkanie prowadził człowiek z Mielca, skoro trener Resovii Tomasz Tułacz i połowa jego zespołu pochodzi właśnie z tego miasta, a w następnej kolejce Wisłoka gra ze Stalą. Opiekun "pasiaków" przyznał, że dla niego to również sytuacja niezręczna. - W takich okolicznościach przeciwnik zawsze znajdzie usprawiedliwienie dla swojej słabej postawy - stwierdził. Najwyższa pora zatem, by Podkarpacki ZPN przy doborze arbitrów kierował się większą wyobraźnią. A tak na marginesie, Gerard Żurawski nie sędziował źle.
 


                                                                foto: Łukasz Milewski | photohormone.com


Goście sami są sobie winni. Mierzyli się z Resovią poturbowaną niepowodzeniami w meczach z Orłem i Unią, drużyną o nadwątlonym morale, ale zamiast odważnie zaatakować, czekali na to, co zrobi rywal. Rzeszowianom zabawa w szachy się nie podobała, więc Marcin Zarychta dość szybko zaczął bywać w opałach. Po strzale Piotra Szkolnika i rykoszecie interweniować jeszcze nie musiał, ale po akcjach Mariusza Wiktora i Kamila Walaszczyka momentalnie wyrósł na bohatera swojego zespołu. Paradoksalnie to jednak Wisłoka mogła prowadzić. Wyjątkowo nieporadny tego dnia w obronie Marek Kusiak podał piłkę do Dariusza Kantora, jednak ten uderzył metr od słupka, potwierdzając, iż jest napastnikiem tyleż zdolnym, co chorobliwie nieskutecznym. Kusiak zrehabilitował się dziesięć minut później, strzelając przy słupku. Akcja była dość kuriozalna. Zaczęło się od faulu Roberta Króla na Oskarze Frycu (kapitan Wisłoki zarzekał się, że przewinienia nie było). Po mocnym dośrodkowaniu Przemysława Pałkusa piłka wróciła przed "szesnastkę", trzech zawodników Wisłoki nie potrafiło jej wybić, za to tam gdzie powinien znalazł się Fryc, który podał do Kusiaka. Zanim dębiczanie otrząsnęli się z szoku, przegrywali 0-2. Po centrze Bartosza Madei z rogu, stojący przy "dłuższym" słupku Wiesław Kozubek głową wpakował piłkę do siatki.
Trener Wisłoki Mirosław Kalita widząc nieporadność swoich piłkarzy po przerwie sam pojawił się na boisku, ale sytuacji nie uzdrowił. Resoviacy też nie dążyli specjalnie do zmiany wyniku, oszczędzając siły na niedzielne derby ze Stalą.

TSz, Dziennik Polski

Tomasz Tułacz (trener Resovii): Mieliśmy grać skrzydłami, wykorzystywać stałe fragmenty i bronić daleko od własnego pola karnego. Udało się to zrealizować, a mnie cieszą nie tylko punkty, ale i zaangażowanie piłkarzy. Widać było, że pod względem mentalnym drużyna znów zaczęła się prezentować tak, jak na początku sezonu.



Oskar Fryc (pomocnik Resovii): W meczach z Orłem i Unią zawiedliśmy na całej linii i zależało nam, by udowodnić kibicom, że nadal potrafimy walczyć i zdobywać punkty. Nie powiem jednak, że było łatwiej, niż się spodziewaliśmy, bo łatwo nigdy nie jest. Wygraliśmy jednak zasłużenie. Wisłoka nie miała przecież tylu dobrych okazji, co my. Z tym podaniem do Marka Kusiaka to ciekawa sprawa. Zawziąłem się, przepchałem z piłką, trochę mi odskoczyła, ale na tyle szczęśliwie, że trafiła do Marka. Ten gol był

TSz, Dziennik Polski

Wywiad z Bartoszem Madeją pomocnikiem Resovii:

- Wisłoka nie zawiesiła poprzeczki zbyt wysoko...
- Nieprawda. Tej drużyny nigdy nie można lekceważyć. Gdybyśmy nie zagrali agresywnie od początku, moglibyśmy mieć problemy. Odpowiednio podeszliśmy jednak do swoich obowiązków, nie daliśmy Wisłoce pograć piłką i zasłużenie wygraliśmy.

- Z tym zaangażowaniem ostatnio było różnie. Marek Kusiak zdradził, że po meczu z Unią w szatni nie brakowało męskich rozmów.
- Jasno i wyraźnie powiedzieliśmy sobie, że takie mecze nie mają prawa się powtórzyć. Pojedynek z Wisłoką był okazją do rehabilitacji i cieszę się, że stanęliśmy na wysokości zadania. Udowodniliśmy, iż porażka w Nowej Sarzynie była jedynie wypadkiem przy pracy.

- Spotkanie z Wisłoką stanowi też przykład na przemianę Bartosza Madei. Walczy Pan w parterze, cofa się do obrony, nie odstawia nogi.
- Takie są wytyczne trenera, a ja chcę się poświęcać dla drużyny. Nie tylko rozgrywam, ale i odbieram piłki.

- Czego Resovii brakuje?
- Wiele rzeczy musimy poprawić. Przydałaby się szybsza gra dołem, na jeden-dwa kontakty. Coraz lepiej wychodzą nam za to rzuty wolne i rożne. W dzisiejszym futbolu to podstawa.
- W niedzielę derby Rzeszowa. Mecz wyjątkowy, w którym Resovia dawno nie odniosła sukcesu.
- Wszyscy w klubie wierzymy, że tym razem los się do nas uśmiechnie.

Rozmawiał Tomasz Szeliga | Dziennik Polski

2008.09.10 | Sezon 1989/90, Resovia w II lidze (cz.13)

Resoviacy do nowego sezonu przystąpili z nowym sztabem szkoleniowym. Pierwszy zespół objął Jan Domarski, dotychczasowy asystent Józefa Piechy. Asystentem Domarskiego został doświadczony fachowiec Alojzy Matysiak, który był trenerem rzeszowskiej drużyny sprzed 8 lat. W kadrze zawodniczej znalazło się trzech nowych piłkarzy: Witold Winiarski (Karpaty Krosno), Grzegorz Wilk (Stal Nowa Dęba) i Dariusz Dubiel (Budowlani Radymno). Do składu wrócił Stefan Kawalec po wyleczeniu dolegliwości serca. Włączono do kadry również trzech młodych wychowanków: Grzegorza Gniewka, Wojciecha Zielińskiego i Krzysztofa Syńca. Opuścił drużynę Jerzy Podbrożny, który ostatecznie wybrał Igloopol Dębica i temu klubowi został przez Resovię wypożyczony.

 więcej | resoviacy.pl

2008.09.08 | Fatalny mecz Resovii

Unia Nowa Sarzyna - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
47' Bednarz

Unia: Ząbczyk, Mierzwa, Gaca, Bartnik, Telka, Radawiec, Brusik, Szafran (90' Klimek), Wtorek (78' Gap), Sobiło, Bednarz (73' Juda)
Resovia: Król, Kozubek, Kusiak, M. Baran, Szkolnik, Grabowski (60' Adamczyk), Fryc (67' Madeja), Walaszczyk, Pałkus (79' Korab), Danielak (51' Oślizło), Wiktor
Sędzia: Wierdak (Krosno) Widzów: 1000

W środę Resovia pogubiła pierwsze punkty, wczoraj doznała pierwszej porażki i straciła pozycję lidera. Mecz nie był ciekawy, a jedyny gol padł po błędzie obrony - najbardziej solidnej dotąd formacji rzeszowian.
Zdobył go weteran boisk Stanisław Bednarz, którego trener Unii Piotr Brzeziński nazywa lisem pola karnego. - Jak dostanie piłkę w "szesnastce" to za nic nie poda - śmiał się po meczu. Bednarz imponuje regularnością. Izolatorowi wbił gola w 48 minucie, Tomasovii w 49, Resovii - w 47. Wszystkie te spotkania zakończyły się wygraną "chemików", którzy po niemrawym początku sezonu potwierdzają swoje wysokie aspiracje.



                                                                             foto: Unia Nowa Sarzyna


Sekundy przed golem Bednarza, przed szansą stanęli resoviacy, ale Mirosław Baran minął się z piłką po centrze Kamila Walaszczyka. W 83 minucie rozgrywający "pasiaków" znów dośrodkował z kornera, piłka wpadła do siatki, lecz sędzia gola nie uznał. Jego zdaniem, przy tej akcji ucierpiał bramkarz Unii Dominik Ząbczyk.
Trener Resovii Tomasz Tułacz nie szukał po meczu usprawiedliwień i po męsku stwierdził, że jego zespół zawiódł na całej linii. - Nerwowych ruchów nie będziemy wykonywać, co nie znaczy, że nad porażką przejdziemy do porządku dziennego. Mam do pogadania z zespołem. Miło na pewno nie będzie - grzmiał szkoleniowiec.

Dziennik Polski

Tomasz Tułacz (trener Resovii): Jestem ogromnie rozczarowany. Resovia w Świdniku, a Resovia w Nowej Sarzynie to dwie zupełnie inne drużyny. Moim piłkarzom zabrakło zaangażowania, entuzjazmu i pomysłu. Mieliśmy plan do zrealizowania, ale po wyjściu na boisko zawodnicy zapomnieli o ustaleniach. Mam nadzieję, że to jednorazowa wpadka. Przecież nie jest możliwe, by zespół z dnia na dzień stracił formę. Brakowało nam Jarka Piątkowskiego (nie zagrał z powodu kontuzji - red.), lecz przecież zmiennicy są właśnie od tego, by wykorzystywać swoje pięć minut. Nie pozwolę na to, by Resovia przegrywała mecze w tak słabym stylu!

Dziennik Polski

2008.09.07 | Kolejne punkty rezerw Resovii

Resovia II Rzeszów- Orzeł Wysoka Głogowska 4:0 (1:0)
25' 50' 66' (k) 85' M. Bryk

Resovia II: Szyszko, Rybak, Warchoł, Pietrucha, Bednarz,  Złotek, Szalacha, Barłowski, Krupa (46' Świst), M. Bryk, Wnęk (70' Tutak)
Orzeł: Koza, T. Pietrucha, Rogala (60' Woliński), Zieliński, Węglowski, Drzał (75' Grygiel), Orzech (46' Bida), Bułaś, Krzyśko, Rębisz (85' Bielecki), Duda
Sędzia: Wiech (Rzeszów)

Grająca w okrojonym składzie (brak Niemczyńskiego i Mościńskiego) drużyna rezerw Resovii dość gładko poradziła sobie z Orłem i umocniła się na pozycji lidera b klasy. Piłkarzom gości kondycji wystarczyło tylko na 45 minut meczu. Najlepszym piłkarzem na boisku po raz kolejny okazał się napastnik gospodarzy - Bryk.

 więcej |  resoviacy.pl

2008.09.03 | Pierwsza strata punktów

Resovia Rzeszów- Orzeł Przeworsk 2:2 (1:1)
45' Wiktor, 52' Pałkus - 44' 84' Sierżęga

Resovia: Pietryka, Szkolnik, Kusiak, M. Baran, Pydych, Piątkowski (68' Grabowski), Walaszczyk, Fryc (46' Madeja), Oślizło (46' Korab), Pałkus, Wiktor (84' Adamczyk)
Orzeł: Jankowski, Tworzydło, Łuczyk, Misiło, Skała, Majcher (60' Wojtas), Rajzer, Laska (81' Jagieła), Sierżęga, Szymański (81' Jarosz), Boratyn (88' Zieliński)
Sędzia: Małodziński (Mielec)   Widzów: 1200

W piątej kolejce rozgrywek III ligi lider pogubił punkty na własnym boisku, remisując z Orłem Przeworsk. Zespół "pasiaków" bliski był wygranej, lecz na przeszkodzie stanął grający trener Orła Bogusław Sierżęga, który golem z rzutu wolnego pozbawił gospodarzy zwycięstwa. Notabene pierwszą bramkę strzelił on także egzekwując wolnego.

   
      foto: Ł.Milewski | photohormone.com

Lider stracił pierwsze punkty w rozgrywkach, lecz wszakże każda seria ma swój kres... Przyznać jednak trzeba, że resoviacy wcale nie musieli tego meczu zakończyć remisem, z drugiej jednak strony Orzeł pokazał, że słusznie uznawany jest za resoviacy mieli zupełnie inne cele w tym meczu aniżeli tylko jedynie oczko.
Pretensje o to, że nie wgrali tego meczu, rzeszowianie mogą mieć wyłącznie do siebie. W pierwszych dwudziestu minutach "pasiaki" mogły prowadzić już co najmniej 1-0, lecz najpierw Wiktor przegrał pojedynek sam na sam (po idealnym podaniu Walaszczyka), zaś w 19 min egzekwujący rzut wolny Przemysław Pałkus posłał piłkę wprost do rąk Jankowskiego. Odpowiedź gości nadeszła szybko, w 22 min gry groźnie strzelał Szymański, jednakże futbolówka minęła cel.

   
      foto: Ł.Milewski | photohormone.com

Ciekawiej na boisku zrobiło się dopiero po kwadransie. Najpierw rajd lewą stroną przeprowadził Piątkowski, strzelił z ostrego kąta na krótki słupek, lecz Jankowski był na posterunku i sparował piłkę na róg. Za moment golkiper Orła znów pokazał swój kunszt, broniąc na raty strzał Walaszczyka z wolnego, z odległości niemal 30 metrów. Co się nie udało Resovii, dokonał tego grający trener gości Bogusław Sierżęga, który w 44 min kąśliwym strzałem sfinalizował rzut wolny i było 0-1.
Radość przyjezdnych nie trwała długo; tuż przed przerwą Przemysław Pałkus urwał się prawą stroną, pociągnął z piłką pod pole karne, zacentrował w stronę bramki, a tam nadbiegający Mariusz Wiktor musnął futbolówkę nogą, myląc wychodzącego bramkarza Orła i było 1-1. Po zmianie stron mocnym akcentem rzeszowska obronę obudził Bogusław Sierżęga, jedna z kluczowych postaci tego meczu. Ponownie bił wolnego i tym razem niewiele zabrakło, by piłka zatrzepotała w siatce; w tym przypadku ostemplowała jedynie słupek. Na miano gracza meczu zasłużył także Przemysław Pałkus. Asystował przy pierwszej bramce dla Resovii, strzelił drugą, uderzając w 51 z pierwszej piłki po ziemi tuż przy prawym słupku.
Kiedy Resovia spokojnie prowadziła grę, licząc że już nic złego się nie stanie, szyki pokrzyżował im bohater Orła. W 84 min potężnie przymierzył z wolnego i Pietryka tylko odprowadził piłkę wzrokiem. "Pasiaki" mogły wyrównać tuż przed końcowym gwizdkiem - Pałkus wypuścił lewą stroną Szkolnika, ten dograł wzdłuż linii na pole karne, tam jednak Adamczyk rozminął się z piłką, przez co rezultat nie uległ już zmianie. Na marginesie można przytoczyć taka ciekawostkę, że w tym meczu "pasiaki" nie zagrały w swoich tradycyjnych koszulkach. Stroje w biało-czerwone pasy ubrali bowiem goście, "udając" resoviaków.

 Dziennik Polski

Przemysław Pałkus (Resovia): goście poza stałymi fragmentami gry praktycznie nie stworzyli sobie okazji, nie mieli jakichś konkretnych akcji. Przy drugim golu źle ustawiliśmy mur i stało się. Byliśmy na pewno lepsi, ale nie graliśmy składnie i mimo szans, nie strzeliliśmy kolejnych bramek. Szkoda. Mieliśmy rywala na widelcu, ale musimy zadowolić się jednym punktem.

 

Dziennik Polski

2008.08.31 | Kolejne wysokie zwycięstwo rezerw

Mrowlanka Mrowla - Resovia II Rzeszów 1:8 (0:4)
53'(k) Marcin Surowiec - 15' 45' 72' Bryk, 21' Bednarz, 27' 47'(k) 70' Mościński, 76' Barłowski

Mrowlanka: Lis, Krawiec (47' Miąsik), Sieradzki (85' Mat. Surowiec), Cieśla, Łagowski, Przybyło, B.Różański, H.Rózański, Mar.Surowiec, Stachurski (78' Bąk), Noworól
Resovia II: Szyszko, Rybak, (60' Tutak), Pietrucha, Warchoł, Bednarz, Szalacha, Barłowski, Złotek (46' Krupa), J.Baran (46' Niemczyński), Mościński, Bryk
Sędzia: Chmiel (Rzeszów) Widzów: 300

Trwa zwycięski marsz rezerw Resovii. Tym razem piłkarze "pasiaków" rozgromili Mrowlankę 8-1. Licznie zgromadzona publiczność podrzeszowskiej Mrowli miała okazję zobaczyć efektowną grę rzeszowskiej młodzieży. Resoviacy przeważali w całym meczu pod względem kondycyjnym i technicznym. Najlepszymi zawodnikami na boisku byli Bryk i Mościński.

więcej | resoviacy.pl

2008.08.30 | Resovia na fali

Avia Świdnik - Resovia Rzeszów 1:3 (1:2)
12' Białek - 17' Wiktor, 31' Piątkowski, 92' Madeja

Avia:
Mazur, Kleszcz (8' Paluszek), Pielach, Grzegorczyk
, Połeć, Orzędowski (60' Kamiński), Gralewski, Pranagal, Popajewski (46' Rusiecki), Boniecki (78' Nowiński), Białek
Resovia: Pietryka, Pydych, Kozubek, Baran, Szkolnik, Piątkowski, Fryc (85' Madeja), Walaszczyk, Pałkus (83' Adamczyk), Danielak (65' Oślizło), Wiktor
(80' Korab)
Sędzia: Mariusz Śledź (Biała Podlaska). Widzów: 600


Pierwszy raz w sezonie Resovia musiała odrabiać straty, ale z zadania wywiązała się perfekcyjnie. Do siatki trafiali obaj superstrzelcy - Wojciech Białek i Mariusz Wiktor.
Białek zdobył gola-marzenie: w pełnym biegu uderzył z woleja w górny róg bramki. Marcin Pietryka tylko pokręcił głową z niedowierzaniem. Wydawało się, że lider napotka w Świdniku twardy opór, jednak z każdą kolejną minutą rosła przewaga "pasiaków". Od chwili, gdy Wiktor strzelił na 1-1, resoviacy całkowicie przejęli kontrolę nad wydarzeniami. Kwadrans później już prowadzili. Skutecznie z wolnego przymierzył Jarosław Piątkowski, który dostrzegł, iż bramkarz Krzysztof Mazur stanął za daleko od słupka.
 

Strzelec bramki dla Resovii, M.Wiktor | foto: Dziennik Polski
 

Piłkarze Avii bezradnie biegali za piłką, ich obrona popełniała kosmiczne błędy, a trener Wiesław Kołodziej zieleniał ze złości. Tuż przed przerwą debiutant Patryk Grzegorczyk podał do... Andrzeja Danielaka, jednak napastnik rzeszowian z prezentu nie skorzystał. Na początku II połowy bliski szczęścia był pomocnik Avii Damian Rusiecki i była to ostatnia w tym meczu okazja dla gospodarzy. Szybko stracili oni zresztą ochotę do walki i zrezygnowani snuli się po murawie. Dobił ich Bartosz Madeja, zaledwie cztery minuty po wejściu na boisko.

TSz, Dziennik Polski

Tomasz Tułacz (Resovia): - Mieliśmy przed meczem trochę problemów w defensywie, bo z powodu wysokiej gorączki nie mógł wystąpić Marek Kusiak. Na szczęście Wiesław Kozubek godnie go zastąpił i gospodarze zagrażali nam sporadycznie. Cieszy to, że drużyna błyskawicznie podniosła się po stracie gola. Od stanu 1-1 dominowaliśmy na boisku. Rzadko wystawiam indywidualne laurki, ale tym razem zrobię wyjątek dla Kamila Walaszczyka. Chłopak zagrał tak, że ręce same składały się do oklasków.

 Dziennik Polski

2008.08.27 | Sezon 1988/89, Resovia w II lidze (cz. 12)

Rzeszowianie byli zespołem, który od kliku już lat regularnie notował ubytki w swoim składzie. W miejsce odchodzących zawodników z reguły pozyskiwał młodych piłkarzy wymagających sporego nakładu pracy. Tak było też przed nadchodzącym sezonem 1988/89. Drużynę opuścili doświadczeni piłkarze: Jan Dembiczak (Karpaty Krosno) i Dariusz Zagórski (Stal Mielec). W ich miejsce sprowadzono z wypożyczenia w Izolatorze Boguchwała wychowanków: Marka Kramarza i Roberta Pikiela. Ponadto pozyskany został z Polnej Przemyśl Mariusz Rop.
Trener Józef Piecha zdawał sobie sprawę z wagi nadchodzącego sezonu. Celem rzeszowskiej drużyny było zajęcie miejsca w pierwszej ósemce. Początek sezonu to wspaniała gra duetu napastników: Kopcia i debiutanta Ropa. Resoviacy po rundzie jesiennej zajmowali 8 pozycję i mieli tyle samo punktów co szósta drużyna ligi - Stal Stalowa Wola. W przerwie zimowej nastąpiło dodatkowe osłabienie zespołu. Z kadry zespołu ubył doświadczony pomocnik Stefan Kawalec, który w powikłaniu pogrypowym nabawił się zapalenia mięśnia sercowego. Dodatkowo po kontuzji do pełnej formy nie wrócił jeszcze napastnik Jerzy Skowronek, a nowo sprowadzony ze Stali Mielec Dariusz Perydzyński doznał kontuzji tuż przed sezonem i kilka pierwszych meczów rundy wiosennej miał "z głowy".

więcej | resoviacy.pl

2008.08.24 | Rezerwy Resovii gromią rywali

Novi Nosówka - Resovia II 0:5 (0:3)
8' Adamczyk, 10' (k), 20' Mościński 60' J.Baran 86' Pietrucha

 
Novi: Więcek, Świder, Sworst, Ciupak, Dymek, Staćkowicz, A. Baran, Stachowicz, Żuczek, Byjoś, Kaszuba
Resovia II: Szyszko, Barłowski (55' Polończyk), Pietrucha, Warchoł, Bednarz, J. Baran (65' Tutak), Mościński, Szalacha, M. Bryk, Złotek (46' Niemczyński), Adamczyk (46' Rybak)

Resovia II nie zwalnia tempa. Rzeszowianie tym razem rozgromili 5-0 piłkarzy z Nosówki i bez straty bramki prowadzą w tabeli. Dotrzymać im kroku próbują Rudnianka i Junak, które także nie zaznały jeszcze porażki. Junak po zaciętym boju wygrał 4-3 z Zabajką. Bramkę na wagę kompletu punktów, po dograniu Kuśnierza, dla rzeszowian zdobył Podgórski.

więcej | Dziennik Polski

2008.08.23 | Kolejny gol Wiktora

Resovia Rzeszów- Górnik II Łęczna 1:0 (0:0)
70' Wiktor

Resovia: Pietryka, Pydych (84' Kozubek), Kusiak, Baran, Szkolnik, Piątkowski (85' Grabowski), Walaszczyk, Fryc, Pałkus (84' Korab),  Danielak (62' Madeja), Wiktor
Górnik: Witkowski, Kosiec, Stefaniuk, Klajda, Jędrzejuk, Klimkiewicz, Sołdecki, Flis (46' Wójcik), Jankowski, Krakiewicz, Gromba (60' Grozdek)
Sędzia: Antosz (Tarnobrzeg) Widzów: 1000
 

- Gdyby przed sezonem ktoś powiedział mi, że po trzech meczach będę miał na koncie 5 strzelonych goli, uznałbym go za wariata. Sam marzyłem po cichu o trzech trafieniach w rundzie - zwierzał się po meczu z Górnikiem strzelec zwycięskiej bramki Mariusz Wiktor. Przyznawał, że w sobotę dopisało mu szczęście. - Ten gol to był fuks. Ledwo zdołałem musnąć piłkę, która chyba otarła się jeszcze o słupek. Potem miałem znacznie lepszą okazję, mogłem podawać do Łukasza Koraba, jednak zdecydowałem się na strzał i bramkarz Górnika odbił piłkę.
Resovia wygrała trzeci mecz i pozostała liderem. Tym razem rywal nie leżał na łopatkach, lecz bił się dzielnie do samego końca. - Przyjechaliśmy do Rzeszowa po punkty. Niestety, jeden błąd zniweczył plany - żałował kapitan Górnika Łukasz Jankowski. Błąd o którym wspomniał przytrafił się gościom w 70 minucie. Przemysław Pałkus mocno dośrodkował z wolnego w pole karne, a stojący przy "dłuższym" słupku Wiktor tylko dostawił nogę. - Piłka przeszła całą linię obrony, a jakby tego było mało, kolega odpowiedzialny za pilnowanie napastnika Resovii przysnął - opowiadał kapitan łęcznian. - Tylko w tej akcji rzeszowianie nas zaskoczyli. Na ich ataki oraz agresywną grę byliśmy przygotowani.
Gospodarze zdobyli bramkę, gdy w defensywie Górnika zabrakło Sebastiana Klajdy. Jeszcze przed przerwą zawodnik doznał urazu głowy, a na początku II połowy zasłabł we własnym polu karnym i z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu został odwieziony karetką do szpitala. Cytowany Łukasz Jankowski cofnął się z pomocy do obrony, co skutkowało tym, iż resoviacy mieli więcej swobody w środkowej strefie boiska. Ich akcje z minuty na minutę stawały się coraz groźniejsze. Spora w tym zasługa Pałkusa, który po zejściu z boiska Andrzeja Danielaka zajął miejsce w ataku. Na lewej flance pojawił się Kamil Walaszczyk, w środku pomocy Bartosz Madeja.
Gdyby Danielak wykorzystał choć jedną z trzech wybornych okazji, jakie miał, zmiany nie byłyby potrzebne. Żal zwłaszcza sytuacji z 59 minuty. Trzy podania wystarczyły rzeszowianom do rozmontowania górniczej defensywy, Danielak ładnie wyszedł na pozycję i w sytuacji sam na sam z bramkarzem huknął obok słupka. Jakby nie zdawał sobie sprawy, że od atomowej próby lepsze są spryt i precyzja. Równie doskonałych okazji nie wykorzystali Wiktor i Walaszczyk, również Jarosław Piątkowski mógł zaskoczyć bramkarza Górnika.
Goście potwierdzili, że są zespołem poukładanym taktycznie, dobrze wyszkolonym technicznie, a także tracącym głowy w ważnych momentach. Gdyby na początku spotkania Damian Flis strzelał, a nie podawał, Marek Kusiak nie zażegnałby niebezpieczeństwa. W końcówce Krystian Wójcik z 17 metrów posłał piłkę na wysokość ósmego piętra.
Resovia wygrała skromnie, ale zasłużenie. Została nagrodzona za nieustępliwość i umiejętność wykorzystania szansy, jaka pojawia się zawsze przy okazji rzutów wolnych i rożnych. Stałe fragmenty, pressing na całym boisku i dobra gra w defensywie nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz pozwoliły "pasiakom" cieszyć się z kompletu punktów.

Dziennik Polski

Tomasz Tułacz (Resovia): - Górnik wysoko zawiesił poprzeczkę. To dobrze zorganizowana w defensywie drużyna, potrafiąca przechodzić do szybkiego ataku. Grało się nam trudniej, bo - inaczej niż w poprzednich meczach - nie zdobyliśmy szybko gola. Okazji wprawdzie nie brakowało, lecz zawodziła skuteczność. Jestem zdziwiony, że sędzia pokazał aż tyle kartek, choć mam też do pogadania z niektórymi swoimi piłkarzami. Przynajmniej w dwóch przypadkach tych kartek powinni uniknąć.

Dziennik Polski

2008.08.17 | Resovia liderem

Łada Biłgoraj - Resovia Rzeszów 0:5 (0:3)
7' Kusiak, 25' 88' Wiktor, 35' Fryc, 50' Danielak

Łada: Kozak, Skrzypek, Sawczuk, Kasiak, Góra (77' Rozwadowski), Bubiłek, Blicharz (46' Dycha), Chomicz, Pawlis, Myszka (46' Fulara), Zarczuk
Resovia: Pietryka, Szkolnik, Kusiak, M. Baran, Pydych (65' Korab), Piątkowski (80' Oślizło), Fryc (77' J. Baran), Walaszczyk, Pałkus (65' Kozubek), Danielak, Wiktor
Sędzia: Pastusiak (Lublin) Widzów: 800

Piłkarze Resovii zrehabilitowali się za porażkę jaką odnieśli w ubiegłym roku w Biłgoraju. 5-0 to najniższy wymiar kary jaki mieli okazję zafundować biało-czerwoni miejscowym. W pierwszym kwadransie meczu nie zapowiadało się jednak  na taki rezultat końcowy. Resoviacy zaczęli bardzo nerwowo i gospodarze coraz groźniej atakowali na bramkę Pietryki. Obrona „pasiaków” przetrwała jednak  ten okres gry i już w 7 minucie padła pierwsza bramka po strzale Marka Kusiaka. Dwadzieścia minut później idealnie koło słupka uderzył najmłodszy z resoviaków Mariusz Wiktor i było 2-0. Od tej pory resoviacy mogli grać spokojniej, dokładniej rozgrywać piłkę i to oni zaczęli napór na bramkę przeciwnika. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Bramkę na 3-0 w 35 minucie strzelił kolejny młodzieżowiec Oskar Fryc, który rozegrał bardzo dobre spotkanie. Po przerwie resoviacy nie zwalniali tempa i na listę strzelców wpisali się jeszcze: Danielak w 50 min. i Wiktor w 88 minucie. Wynik spotkania byłby jeszcze wyższy gdyby nie błąd sędziego liniowego, który po prawidłowo strzelonej przez Danielaka bramce „doszukał” się spalonego. W ostatnich minutach meczu swoje okazje bramkowe mieli jeszcze: Korab i Piątkowski, który trafił piłką w słupek. Piłkarze Łady w drugiej połowie mieli dwie szanse na strzelenie kontaktowych goli, ale dwukrotnie udanymi interwencjami popisał się Marcin Pietryka. Po meczu liczna grupa kibiców Resovii miała  niedosyt wrażeń sportowych i udała się dopingować mecz tenisa ziemnego rozgrywany na kortach sąsiadujących ze stadionem Łady.

resoviacy.pl

2008.08.18 | Udany debiut rezerw Resovii

Resovia II Rzeszów- LKS Biała 6:0 (1:0)
30' 50' M.Bryk, 54' 70' Niemczyński, 82' Mościński 88' Złotek

Resovia II:
Szyszko, Rybak, Warchoł, Tutak, Bednarz, Barłowski, Złotek, Mościński, Polończyk, M.Bryk, Niemczyński
Biała: Czech, Kotula, Grzebyk, Szczepanik, Kruczek, Micał Januszczak, Wierzbiński, Gaweł, Środa, Gibała (60' Szczepanik)
Sędzia: Janusz Wiech (Rzeszów) Widzów: 100

Po pięciu latach nieobecności w ligowych rozgrywkach udanie zadebiutowali piłkarze rezerw Resovii. Reaktywowana drużyna Resovii II rozgromiła LKS Białą 6:0. W Resovii dobre spotkanie rozegrali Bryk, Złotek i Mościński. Piłkarzom z Białej zabrakło w drugiej połowie kondycji. Jedynie grający trener Piotr Wierzbiński dorównywał resoviakom w elementach rzemiosła piłkarskiego.

 więcej | resoviacy.pl

2008.08.13 | Puchar nie dla Resovii

GKS Pniówek Pawłowice - Resovia Rzeszów 2:1 (0:0)
68' Woniakowski, 83' Maroszek- 89' Kozubek

Pniówek: Michałowski, Przybyła, Mazur, Goik, Bujok, Tomala (46' Szczęsny), Taraszkiewicz, Mazurek (84' Wojciechowski), Zyzak, Dudek (46' Maroszek), Woniakowski
Resovia: Pietryka, Szkolnik, Kozubek, Baran, Kusiak, Grabowski (80' Złotek), Pałkus (83' Adamczyk), Madeja, Walaszczyk, Mazurkiewicz (75' Wiktor), Danielak
Sędzia: Płoskonka (Tarnów) Widzów: 300

Resoviacy w pierwszej połowie nie ustępowali niczym gospodarzom, a gra była wyrównana. Rzeszowianie mieli nawet okazje do strzelenia gola, ale ani Piotr Mazurkiewicz, ani Andrzej Danielak nie potrafili skierować piłki do siatki. Gospodarze tylko raz zagrozili bramce Marcina Pietryki, ale strzał Pawła Woniakowskiego zablokował Wiesław Kozubek.
W drugiej połowie resoviakom nie udało się już jednak powstrzymać Woniakowskiego, który dał prowadzenie miejscowym. Drugą bramkę kwadrans później dołożył Piotr Maroszek i było po meczu. Ambitna pogoń resoviaków zakończyła się jedynie honorowym trafieniem Kozubka. Wcześniej jednak rzeszowianie stracili Mazurkiewicza, który z podejrzeniem zerwania ścięgna Achillesa, po kopnięciu bez piłki przez jednego z przeciwników, został odwieziony do szpitala.

Gazeta Wyborcza

2008.08.13 | Sezon 1987/88, Resovia w II lidze (cz. 11)

Do 11 sezonu w II lidze piłkarze Resovii przystępowali z dużymi obawami. Skład został w dużej części osłabiony, a młodzi wychowankowie nie zawsze radzili sobie w drugoligowej walce na boisku. W formacji defensywnej zabrakło Siorka i Skorwidra. Pierwsze dwa mecze z mocnymi rywalami (Stal Mielec, Zagłębie Sosnowiec) resoviacy przegrali 0:1. W dalszej części rozgrywek było już minimalnie  lepiej. Zwycięstwa z Gwardią w Szczytnie i w derbowym pojedynku ze Stalą Rzeszów uplasowały Resovię na 8 pozycji po 4 kolejkach. W kolejnych meczach rzeszowianie grali nieskutecznie i na własnym boisku remisowali ze słabymi Błękitnymi Kielce i Motorem Lublin. Zwycięstwo nad Olimpią Elbląg 3:0 w 10 kolejce rundy jesiennej dało Resovii regulaminowe 3 punkty

więcej | resoviacy.pl

2008.08.09 | Mielec znokautowany

Resovia Rzeszów - Stal Mielec 6:0 (5:0)
12' 21' Wiktor, 37' Piątkowski, 40' Walaszczyk, 42' Mazurkiewicz, 88' Kozubek

Resovia: Król, Kozubek, Baran, Kusiak, Pydych, Piątkowski (46' Grabowski), Walaszczyk, Madeja, Oślizło (75' Fryc), Mazurkiewicz (63' Danielak), Wiktor (66' Adamczyk)
Stal:
Ćwiczak, Gorzelany (44' Mroziński), Czarny, Podstolak, Faka,  Jędryka, Szymański (70' Bajorek), Popielarz, Sekuła, Ryguła (60' Sedlaczek), Pruchnik (81' Korzępa)
Sędzia:
Rafał Krężałek (Krosno) Widzów: 1300



                                     foto: Jacek Czochara, Dziennik Polski

"Pasiaki” na inaugurację rozgrywek udzieliły bardzo surowej lekcji mieleckiej młodzieży. Jednym z bohaterów meczu został Mariusz Wiktor, który w debiucie strzelił dla Resovii dwa gole.
To była różnica dwóch klas. Mielczanie wyszli na boisko onieśmieleni, przed pauzą mieli problem z wymianą kilku podań, z trudem dochodzili do strefy środkowej, sporadycznie gościli pod bramką. Resovia rozkręcała się kilkanaście minut, a jak już zaskoczyła, zrobiła sobie strzelecki trening. Resoviakom bardzo dobrze wychodziły akcje oskrzydlające, szczególnie te po prawej stronie, gdzie błyszczał Jarosław Piątkowski. Pomocnik gospodarzy chwilami mijał rywali jak dzieci i co chwilę posyłał centry na pole karne. Dwie z nich sfinalizował Mariusz Wiktor, który przy uderzeniu głową popisał się dużą precyzją.
Sam Piątkowski zaliczył ciekawego gola - po świetnym podaniu od Marka Kusiaka pociągnął niemal do linii końcowej boiska, uśpił czujność naciskającego go obrońcy i sprytnym niesygnalizowanym strzałem wycelował idealnie w długi róg (bramkarz Stali trochę przysnął). Także z ostrego kąta, tyle że z wolego, do siatki trafił rządzący wspólnie z Bartoszem Madeją w środku pola Kamil Walaszczyk. W tej sytuacji także nie popisał się Łukasz Ćwiczak, który miał "udział” i przy golu Piotra Mazurkiewicza.
Po zmianie stron rzeszowianie stracili nieco rozmach i rytm gry, ale Stal wiele z tego powodu nie wskórała. Raz tylko Tomasz Król miał problem, gdy z dystansu huknął Paweł Sekuła. W końcówce oprócz Wiesława Kozubka, powinien trafić (także głową) Andrzej Danielak. W tym wypadku także centrował wszędobylski Walaszczyk.
W Resovii brakło Przemysława Pałkusa, który w sobotę zmieniał stan cywilny.

TR | Nowiny

Tomasz Tułacz (trener Resovii): Tak efektowne zwycięstwo w premierze ligi cieszy, ale zabawa dopiero się zaczyna, więc nie ma co popadać w zachwyt. Dwa gole Mariusza Wiktora w debiucie to fantastyczna sprawa i sygnał dla innych młodych zawodników Resovii. Im też nie brak talentu, na pewno otrzymają swoją szansę. Po przerwie już tak skuteczni nie byliśmy, bo na śliskiej i grząskiej murawie budowaliśmy koronkowe akcje, zamiast dokonywać prostych wyborów. Serce mam rozdarte. Wiadomo - Stal Mielec to mój klub. Życzę mu powodzenia i gratuluję awansu. Jestem przekonany, że gdy ci chłopcy nabiorą doświadczenia, zaczną sprawiać niespodzianki.

TSz | Dziennik Polski

2008.08.08 | Fryc i Korab w Resovii

Według informacji podanej na oficjalnej stronie internetowej CWKS Resovia, młodzieżowcy z Mielca: Oskar Fryc i Łukasz Korab zasilili drużynę rzeszowskich "pasiaków". W 2007 roku z drużyną juniorów starszych Stali Mielec zdobyli tytuł wicemistrza Polski.
Oskar Fryc (1989 r.) gra na pozycji pomocnika. W sezonie 2007/08 strzelił 4 gole dla Stali Mielec. Łukasz Korab (1989 r.) gra na pozycji środkowego napastnika. W poprzednim sezonie strzelił 13 goli.

resoviacy.pl

2008.08.05 | Gerard Górnicki nie żyje

Dzieląc się smutkiem z pogrążoną w żałobie rodziną informujemy, że w dniu 31 lipca 2008 roku w Poznaniu zmarł śp. Gerard Górnicki, sportowiec i pisarz, jeden z ostatnich przedwojennych piłkarzy Resovii. Był bramkarzem Resovii w latach 1934- 39, kolegą z boiska m.in. Saneckiego, Hogendorfa, Wróbla i Kotelnickiego.
W latach 1966-75 pełnił funkcję prezesa poznańskiego oddziału Związku Literatów Polskich. W 2005 otrzymał nagrodę literacką miasta Rzeszowa. O rzeszowskiej Resovii pamiętał do ostatnich lat życia. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 6 sierpnia w Poznaniu.

resoviacy.pl

2008.08.04 | Paweł Adamczyk w Resovii

Nowym piłkarzem rzeszowskich "pasiaków" został utalentowany młodzieżowiec Paweł Adamczyk. 20-letni wychowanek Stali Nowa Dęba w meczach kontrolnych strzelił dla Resovii 3 bramki. W poprzednim sezonie grał w rozgrywkach V ligi, strzelając 22 gole.


 

 resoviacy.pl

2008.08.04 | "Pasiaki" po liftingu powalczą o awans

Rzeszowski zespół wygląda na mocniejszy i lepiej zorganizowany od tego, któremu nie udało się sforsować bram II ligi. Trener Tomasz Tułacz, nauczony doświadczeniem, woli jednak zachować ostrożność.
Ostatnie pół roku dla "pasiaków" było wybitnie nieudane. Drużyna grała bez polotu i miała kolosalne problemy ze zdobywaniem goli. Jednak gdyby nie plaga kontuzji, która dosięgła zespół już na starcie rundy i towarzyszyła mu do samego końca, rzeszowianie pewnie osiągnęliby cel i dziś występowaliby klasę wyżej. Po zakończeniu sezonu w klubie nie szukano winnych i nie rozdzierano szat. Wzięto się do pracy, zmieniając nieco politykę transferową. Resovia przestała sprowadzać piłkarzy z różnych zakątków kraju za wielkie pieniądze, lecz postawiła na zdolną młodzież z mniejszych ośrodków. Takie działanie miało sens i było koniecznością w sytuacji, gdy własne źródło wyschło (kryzys w zespołach juniorskich), a po latach reaktywowano drużynę rezerw. Dla Jakuba Barana, Waldemara Złotka, Mariusza Wiktora i Pawła Adamczyka gra w Resovii to ogromny przeskok - o dwie klasy rozgrywkowe. Szczęśliwie dla nich, mają się od kogo uczyć.

więcej | Dziennik Polski

2008.08.02 | Resoviacy w formie

Resovia Rzeszów - Unia Tarnów 3:0 (0:0)
Piątkowski, Pałkus, Adamczyk

Resovia: Król, Kusiak, Baran, Kozubek, Pydych ,Piątkowski, Oślizło, Madeja, Danielak, Wiktor, Mazurkiewicz oraz Pietryka, Szkolnik, Grabowski, Barłowski, Adamczyk, Złotek, Korab, Fryc, Baran, Walaszczyk, Pałkus
Unia: Lisak, Drozdowicz, Niewola, D. Bartkowski, Pawlak, Radliński, Kafel, Szczytyński, Węgrzyn, Witek, Hajduk oraz Maj, Rodak, Ł. Bartkowski, Maciosek, Ocłoń, Wolański

Sparing rozegrany w poddębickiej Pustyni zakończył się wysokim zwycięstwem "pasiaków". W drugiej połowie resoviacy nie wykorzystali rzutu karnego.

 resoviacy.pl   

 

 


20  22
































































































































































































































































































































































































































































































































































































































 

| ...do strony głównej |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by