ARCHIWUM 23

  klub
strona główna
aktualności
informacje
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum


















































 

 

 

2008.11.18 | Wywiad z trenerem Tomaszem Tułaczem

- Resovia jest pierwsza na półmetku, czyli trudno się do czegoś przyczepić?
- Cel został w pełni zrealizowany. Strzeliliśmy najwięcej goli, najmniej straciliśmy. A przyczepić się można do końcówki rundy. Wtedy styl gry nie był dobry i parę punktów uciekło.

- Sporo tych remisów było.
- Pewnie, że jak się remisuje 6 meczów, to znaczy, że można je było wygrać. Ba, mogliśmy zgarnąć 45 punktów i świętować awans. Nie było tak cudownie, co nie zmienia faktu, że byliśmy jesienią najlepsi. Ani razu nie daliśmy się zdominować rywalom, to my narzucaliśmy swój styl gry.

 - Dlaczego w końcówce nie było tak różowo jak na początku rundy?
- Siła Resovii brała się z trzech rzeczy: motoryki, taktyki i mentalnego przygotowania. Jak któregoś elementu brakło, pojawiał się problem. We znaki dawały się także kontuzje takich graczy jak Mazurkiewicz, czy Jakubowski. Brakowało drugiego szeregu zawodników. Praktycznie o grze decydowało 13 piłkarzy, nie zawsze mieli dobry dzień, czasem szwankowała skuteczność.

 więcej | Nowiny

2008.11.17 | Sezon 1992/93, Resovia w II lidze (cz.16)

Sytuacja Resovii przed sezonem 1992/93 była bardzo trudna. Przedsiębiorstwa branży budowlanej ze względu na przekształcenia i zmiany gospodarcze przestały wspierać rzeszowski klub, a działacze Resovii nie mieli pomysłu na nowe źródła finansowania sekcji. Tymczasowym rozwiązaniem miało być przejście poszczególnych sekcji sportowych Resovii na autonomię finansową. Od 1 lipca sekcja piłki nożnej zaczęła działać na zasadach autonomicznych.
Patrząc realnie na ówczesną sytuację klubu, trener Alojzy Matysiak zapowiadał, że optymalnym wynikiem będzie zdobycie przez piłkarzy środkowych, bezpiecznych rejonów tabeli.  Przed sezonem z kadry "pasiaków" ubyli: Rumiński, Kosiek i Ozga. Kadrę uzupełniono wychowankami (Kozicki, Sakowski, Opaliński, Szafar, Golec, Nieć). W klubie nie było środków na spektakularne wzmocnienia kadrowe, a jedynym zawodnikiem, który mógł zasilić podstawową "11" był środkowy pomocnik, Marek Haber z Zelmeru Rzeszów.

 więcej | resoviacy.pl 

2008.11.17 | Resovia po rundzie jesiennej

Podopieczni Tomasza Tułacza pokonali Avię Świdnik, Górnika II Łęczna, Orlęta Radzyń Podlaski i Wisłokę Dębica. W hicie rundy rozbili rzeszowską Stal na jej terenie 4-1. W meczach z przeciętniakami resoviakom już tak dobrze nie szło. Dlatego ich przewaga nad drugą w tabeli Stalą wynosi zaledwie 4 punkty. - To jedyna rzecz, do której się można przyczepić - przyznaje trener lidera Tomasz Tułacz - Ale proszę też pamiętać, jak bardzo wyrównana jest liga. Zespoły z dołu tabeli praktycznie co kolejkę odbierały punkty faworytom. Rzeszowianie tylko zremisowali w Szarowoli i Tomaszowie Lubelskim, ale bardziej zaskakujące były wpadki na własnym boisku: 2-2 z Orłem Przeworsk, 1-1 z Orlętami Łuków, 0-0 ze Stalą Kraśnik. Łącznie te drużyny zdobyły na wyjazdach 12 punktów - dokładnie tyle, ile jedna Resovia. - W drugiej części rundy straciliśmy skuteczność. Nie potrafiliśmy otworzyć wyniku, ułożyć meczu po swojemu. Wraz z upływającym czasem moi zawodnicy stawali się coraz bardziej nerwowi i podejmowali coraz więcej złych decyzji - analizuje przyczyny niepowodzeń Tomasz Tułacz.

więcej | TSz, Dziennik Polski

2008.11.11 | Pucharowe zwycięstwo

Pogoń Leżajsk - Resovia Rzeszów 1:2 (1:1)
15' K.Padiasek - 42' (k) Walaszczyk, 65' Danielak

Pogoń: Rauza, Krawczyk, Rogala, S. Padiasek, Myćka (60' Krasowski), K. Padiasek, Warzocha, Szmuc (75' Lach), Bujniak (46' Kędzierski), Gosa, Dejnaka (80' Kaszowski)
Resovia:
Pietryka, Pydych, M. Baran, Kozubek, Szkolnik (46' Kusiak), Piątkowski, Grabowski, Walaszczyk, Oślizło (60' Jakubowski), Danielak, Pałkus (54' Adamczyk)
Sędzia: Kuczaj (Dębica), Widzów: 300

- Walczyliśmy do momentu, w którym starczyło nam sił. Ale Resovia była lepsza. Utrzymywała się przy piłce, stwarzała sytuacje - przyznawał opiekun Pogoni Tomasz Szmuc. Lider III ligi przegrywał po strzale Kamila Padiaska, ale potem w roli głównej wystąpił były zawodnik "piwoszy" Andrzej Danielak. W 42 minucie został sfaulowany w polu karnym przez bramkarza gospodarzy, po przerwie strzelił głową do siatki po akcji Witolda Jakubowskiego i dośrodkowaniu Rafała Pydycha. W rzeszowskiej ekipie nie wystąpił Mariusz Wiktor, który w niedzielę, kilkanaście godzin po ligowym meczu ze Stalą Kraśnik, przeszedł operację usunięcia wyrostka robaczkowego.

TSz, Dziennik Polski

Tomasz Tułacz (trener Resovii): To był trudny mecz. Trzeba powiedzieć że jeśli chodzi o zaangażowanie, to zawodnicy Pogoni włożyli w mecz mnóstwo ambicji i łatwo pola nie oddali. My szczególnie do przerwy graliśmy bardzo niefrasobliwie w obronie i przeciwnik to wykorzystał. Dobrze ze wyrównaliśmy do przerwy bo w drugiej połowie mielibyśmy większe problemy. Jednak nasza przewaga fizyczno - taktyczna w drugiej części spotkania dala nam możliwość strzelenia kolejnej bramki. Mieliśmy także kilka okazji, których nie wykorzystaliśmy.

Andrzej Danielak (napastnik Resovii): To miła i ciekawa sytuacja - powrót na "stare śmiecie" na mecz pucharowy, po roku czasu. Milo spotkać tych ludzi z którymi spędziłem tutaj cztery i pół roku. A sam mecz nie był wybitny, ale to spowodowane tym że już po sezonie. Dużo walki,  mało sytuacji podbramkowych. Cieszymy się przede wszystkim ze wygraliśmy i gramy dalej.
 

resoviacy.pl

2008.11.08 | Kolejny remis

Resovia Rzeszów - Stal Kraśnik 0:0

Resovia: Król, Szkolnik, Kusiak, M.Baran, Kozubek, Pałkus, Walaszczyk, Fryc, Piątkowski (79' Grabowski), Wiktor (48' Korab), Danielak (60' Oślizło)
Stal: Beszczyński, Binkiewicz, Wojtysiak, Ławryszyn, Piasecki, Gołębiowski (46' Beszczyński), Gutek, Iracki (75' Ręba), Słoniewski, Dydo (89' Pacek), Jacenkiw (78' Jasik)
Sędzia: Mołodzinski (Mielec) Widzów: 600

W konfrontacji z ligowym średniakiem Resovia znów zagrała słabo. Wprawdzie już od pierwszych minut rzeszowianie przeważali, ale nie potrafili znaleźć sposobu na udokumentowanie golem swojej przewagi. Mimo nie najlepszej gry, okazji do pokonania bramkarza Stali rzeszowscy piłkarze mieli co najmniej kilka. Szczególnie w pierwszej połowie. W tym okresie resoviacy egzekwowali sporą liczbę stałych fragmentów gry i kilkakrotnie była szansa na objęcie prowadzenia. Zabrakło jednak precyzji. Ponadto bardzo pewnie w bramce gości spisywał się Kamil Beszczyński. Również próby zaskoczenia golkipera gości z dystansu nie przyniosły powodzenia. W 10. min techniczny strzał Kamila Walaszczyka niewiele minął światło bramki, a dwie minuty później po mocnym uderzeniu zza pola karnego tego samego zawodnika piłka trafiła w poprzeczkę.


                                                             foto: Dziennik Polski

Natomiast w grze gości, którzy ograniczali się do zabezpieczania własnej bramki, kilka sytuacji, stworzonych pod bramką Tomasza Króla było raczej dziełem przypadku niż efektem przemyślanych zagrań.
W drugiej połowie rzeszowianie nadal posiadali przewagę, ale nadal nic z tego nie wynikło. W poczynaniach lidera było znów za dużo niecelnych podań i nerwowości. Mimo to były okazje, aby pokonać Beszczyńskiego. Bramkarza gości szczęście jednak nie opuszczało. W 56. min po strzale Przemysława Pałkusa z kilku metrów futbolówkę praktycznie z linii bramkowej wybił jeden z obrońców gości, a pięć minut przed końcem techniczny strzał Kamila Oślizły trafił w słupek, po czym piłka przeszła wzdłuż bramki.

Super Nowości

Tomasz Tułacz (trener Resovii) - Nie pierwszy raz nie umiemy otworzyć sobie wyniku, mimo sytuacji, które stwarzamy. Po przerwie zabrakło nam spokoju - graliśmy niedokładnie, zawodnicy zapomnieli o czym rozmawialiśmy w szatni. Nie zamierzam się usprawiedliwiać, ale kilku piłkarzy wybiegło na boisko na własną prośbę. Jeden z nich w nocy z piątku na sobotę wylądował na pogotowiu, na nogi postawiły go zastrzyki, a mimo to postanowił zagrać ze Stalą. Dlatego z przykrością wysłuchałem niewybrednych okrzyków z trybun. Przepraszam panów malkontentów, że Resovia prowadzi w tabeli z kilkupunktową przewagą. A tak w ogóle, na naszym stadionie od jakiegoś czasu nie ma atmosfery. Podczas derbów Rzeszowa nasi kibice zachowywali się fantastycznie, ale ich doping potrzebny jest także w meczach ze Stalą Kraśnik. Gdy drużynie nie idzie.
Wojciech Stopa (trener Stali Kraśnik) - Resovia była lepsza, dłużej utrzymywała się przy piłce, stworzyła sobie więcej okazji do zdobycia gola, dlatego remis jest naszym sukcesem. Mieliśmy trochę szczęścia, zwłaszcza w końcówce, gdy piłka odbiła się od słupka i przeleciała wzdłuż bramki, ale na ten punkt zasłużyliśmy. Od strony taktycznej zagraliśmy bardzo dobrze. Łukasz Piasecki skwapliwie zajął się Markiem Kusiakiem, przypilnowaliśmy również skrzydłowych Resovii Jarosława Piątkowskiego i Kamila Walaszczyka.

  TSz, Dziennik Polski

Z Kamilem Walaszczykiem (pomocnikiem Resovii) rozmawiał Tomasz Szeliga (Dziennik Polski):
Miało być radosne zakończenie sezonu, tymczasem po raz kolejny przyszło przełknąć gorzką pigułkę?

- Ten remis jest naszą porażką. Przed meczem powtarzaliśmy sobie, że liczą się tylko 3 punkty, ale na boisku znów nie potrafiliśmy postawić kropki nad i. Szkoda.
W szatni nie było głośno, ale męskich rozmów chyba nie unikniecie?
- We wtorek gramy puchar z Pogonią Leżajsk, trzeba się jeszcze zmobilizować i poprawić sobie humory. Nie ulega jednak wątpliwości, iż nasza gra musi się zmienić. Z drużynami pokroju Stali Kraśnik lider powinien spokojnie wygrywać, a nie męczyć się.
Gdyby Pan trafił przed przerwą, byłoby zapewne inaczej.
- Piłka zatrzymała się na poprzeczce, tak się zdarza... W pierwszej połowie wykonywaliśmy mnóstwo rzutów rożnych i wolnych. Aż dziw, że żadnego nie potrafiliśmy zamienić na gola.

TSz, Dziennik Polski

2008.11.06 | Resoviacy zaproszeni na 80-lecie Unii Tarnów

Piłkarze Resovii zostali zaproszeni na piłkarski turniej halowy organizowany przez ZKS Unię Tarnów. Turniej będzie częścią obchodów 80- lecia tarnowskich "jaskółek". Udział w turnieju potwierdziły również: KSZO Ostrowiec, Górnik Łęczna, Siarka Tarnobrzeg, Kmita Zabierzów, Motor Lublin oraz Karpaty Krosno.
Zawody rozegrane zostaną 22 listopada w hali widowiskowo - sportowej "Jaskółka" w Tarnowie.
Początek turnieju zaplanowano na godz. 9.45 Uczestnicy rozegrają mecze (2x12 min) w dwóch grupach: A-Unia, Siarka, KSZO, Górnik; B- Resovia, Kmita, Motor, Karpaty. Mecz finałowy rozegrany zostanie ok. godz. 17.00             

resoviacy.pl

2008.11.04 | Tadeusz Hogendorf w ratuszu

Na 40 nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Rzeszowa wręczono tytuł Honorowego Obywatela miasta Rzeszowa przedwojennemu piłkarzowi Resovii – Tadeuszowi Hogendorfowi.
Tadeusz Hogendorf: „Zbliżam się do setki, ale mam nadzieję, że doczekam 105 urodzin mojej ukochanej Resovii. Miałem w życiu trzy pasje: sport, muzykę i turystykę. Zwiedziłem trochę świata, byłem w cudownej Metropolitan Opera w Nowym Jorku, mam poczucie spełnienia. Korzystając z okazji, chciałbym prosić pana prezydenta o zakup organów dla rzeszowskiej Filharmonii. Oddam nawet ze swojej emerytury. Bo, jak to mówią, "muzyka gra, życie trwa".


                                                       oto: Dziennik Polski

Nowy honorowy rzeszowianin to były piłkarz Resovii, Warszawianki i Łódzkiego Klubu Sportowego, reprezentant kraju, jeden z najlepszych przedwojennych prawoskrzydłowych. Znakomity piłkarz i pedagog jest także wielkim miłośnikiem muzyki poważnej i teatru, aktywnie bierze udział w życiu kulturalnym Rzeszowa. W Filharmonii Rzeszowskiej ma swoje stałe miejsce, od kilkudziesięciu lat stara się być na każdym koncercie. Regularnie bywa w teatrze i jest stałym gościem Muzycznego Festiwalu w Łańcucie. Wniosek o nadanie tytułu honorowego obywatela Rzeszowa złożył klub Resovia, w którym Hogendorf był gwiazdą w latach 30. Razem z Stanisławem Baranem, późniejszym reprezentantem Polski i Józefem Wróblem tworzyli niezapomniany atak Resovii.

resoviacy.pl

2008.11.02 | Kozubek uratował 1 punkt

Tomasovia Tomaszów Lub. - Resovia Rzeszów 3:3 (2:0)
16' Ł. Chwała, 28' Kusiak (sam.), 63' Ciećko - 49' Pałkus, 87' Walaszczyk, 93' Kozubek

Tomasovia: Bartoszyk, Banaś (87' Kasperek), Sioma, Joniec, Myszkowski (72' Wójcik), I. Baran (90' Brytan), Stefanik, Ciećko, Ł. Chwała, Zatorski, Głaz (86' Raczkiewicz)
Resovia: Pietryka, Szkolnik, Kusiak, M. Baran
(46' Madeja), Kozubek, Pydych, Walaszczyk, Fryc, Piątkowski (83' Danielak), Adamczyk (46' Korab), Pałkus
Sędzia: Śledź (Biała Podlaska), Widzów: 1000 (w tym 200 z Rzeszowa)

Resoviacy jechali do Tomaszowa w roli faworyta, ale z dużymi obawami. Rzeszowianom gra z „ogonem tabeli” nie idzie, a gospodarze nie przegrali meczu od pięciu kolejek. Jak się później okazało obawy biało- czerwonych okazały się uzasadnione. Rzeszowianie niewątpliwie odczuwają już trudy sezonu i ciężkiej roli lidera rozgrywek. Dobre okresy gry „pasiaków” przeplatają się z przestojami. Tak było i w tym meczu.


                                                                                                              foto: Tomasovia

Pierwsze minuty spotkania to ostrożna gra piłkarzy jednej i drugiej drużyny. Strzały Walaszczyka (9 min.) i Pałkusa (11 min.) nie sprawiły bramkarzowi gospodarzy kłopotu. Początek nieszczęść Resovii nastąpił już w 16 minucie. Napastnik gospodarzy Chwała z bliskiej odległości pokonał Pietrykę i pokazał kolegom z zespołu, że nie taki lider straszny jak się spodziewano. Resoviacy ruszyli do odrabiania straty bramkowej, ale swoich szans nie wykorzystali Piątkowski i Adamczyk (18 min.). Również w 26 minucie meczu nie udało się Pydychowi to... co udało się w chwilę później gospodarzom. Z prawej strony boiska w pole karne dograł pomocnik gospodarzy Baran, a 17- letni napastnik Głaz zdołał z trudnej pozycji oddać strzał na bramkę Pietryki. Piłka po odbiciu od nóg jednego z obrońców Resovii wpadła do bramki. Przed przerwą z rzutu wolnego strzelał Walaszczyk, ale bramkarz gospodarzy wybił piłkę na rzut rożny. W przerwie nie obyło się bez męskiej rozmowy w szatni resoviaków. Trener Resovii dokonał również zmian. Goście do drugiej połowy wyszli z trzema obrońcami i ostro zabrali się za odrabianie strat. W 49 minucie Pałkus odebrał piłkę środkowemu obrońcy gospodarzy i zdobył bramkę kontaktową. W 59 minucie rzeszowian po strzale Stefanika uratowała poprzeczka. Dwie minuty później piłka po strzale Pałkusa z 25 metrów minimalnie przeszła obok słupka. Resoviacy postawili wszystko na jedna kartę i atakowali coraz śmielej. Niestety zostali skarceni w 63 minucie meczu. Głaza zagrał do niepilnowanego Ciećki, a ten bez trudu umieścił piłkę pod poprzeczką. Do końca meczu pozostało 27 minut, a „pasiakom” nie pozostało nic innego jak atakować i szukać szans na bramkę kontaktową. Wiele zamieszania na polu karnym gospodarzy sprawiały dośrodkowania aktywnego pomocnika gości Walaszczyka. Środkowy pomocnik Resovii był tego dnia najlepszym piłkarzem „pasiaków” i to jemu udało się zdobyć bramkę kontaktową w 87 minucie meczu. Gospodarze zaczęli grac nerwowo, a goście nie tracili wiary w odzyskanie chociaż jednego punktu. W doliczonym czasie gry z rzutu wolnego dośrodkowywał Madeja, a Kozubek zrobił to co większości kibicom na stadionie wydawało się niemożliwe, czyli strzelił bramkę na 3-3. Był to 11 gol dla Resovii w karierze tego młodego środkowego obrońcy i nie pierwszy jego gol zdobyty w doliczonym czasie gry. Kolejny raz opłaciło się „pasiakom” walczyć do ostatniej minuty meczu i kolejny raz z opresji wyszli po dobrze wykonanym stałym fragmencie gry.

 resoviacy.pl

2008.10.31 | Resoviak wśród "11 dzielnych"

Narodowe Centrum Kultury w Warszawie oraz Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej  wspólnie z rozgłośnią radiową „Polskie Radio Rzeszów” prowadzi akcję „11 dzielnych ludzi”. Liczba „11” jest symboliczna i wiąże się z datą 11 listopada i 90 rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.
W ramach akcji opublikowano okolicznościową książkę oraz prowadzona jest audycja radiowa, w której prezentowani są zapomniani bohaterowie zasłużeni dla kraju i tworzący jego historię.
Serwis resoviacy.pl zgłosił do audycji sylwetkę ppor. Jana Tondery przedwojennego sportowca Resovii, który zginął na rzeszowskim zamku w 1940 r. Odcinek audycji radiowej poświęcony Janowi Tonderze zostanie wyemitowany na antenie radiowej dzisiaj (31.10) o godz. 11.05. Sylwetkę Jana Tondery przedstawi historyk dr hab. Andrzej Olejko.
Więcej o akcji „11 dzielnych ludzi” na    http://www.niepodleglosc.nck.

 resoviacy.pl

2008.10.30 | Z Pogonią w Pucharze Polski

W ćwierćfinale Okręgowego Pucharu Polski rzeszowskie "pasiaki" zmierzą się z drużyną Pogoni Leżajsk. Wcześniej piłkarze Pogoni wyeliminowali z rozgrywek PP Koronę Rzeszów i Włókniarza Rakszawa. W kadrze czwartoligowej drużyny leżajskich "piwoszy" znajduje się były piłkarz Resovii - Piotr Krawczyk. Mecz odbędzie się w Leżajsku, 11 listopada o godz. 13.00
Pozostałe pary rozgrywek Pucharu Polski:
Wisłok Wiśniowa - Dynovia Dynów, Kolbuszowianka - Wisłoka Dębica, Igloopol Dębica - Stal Rzeszów

resoviacy.pl

2008.10.30 | Resovia II - podsumowanie rundy jesiennej

Reaktywowana drużyna rezerw Resovii zakończyła rundę jesienną w rozgrywkach klasy B. Podopieczni trenera Dariusza Warchoła zajęli bezapelacyjnie 1 miejsce w swojej grupie zdobywając komplet 33 punktów. Resoviacy z drugiej drużyny w 11 meczach uzyskali stosunek bramkowy 59 - 13. W całej rundzie jesiennej pojawiło się na boisku 26 piłkarzy Resovii, w tym trzech bramkarzy. W wszystkich spotkaniach zagrali: Tutak, Rybak oraz Bryk. Najlepszym strzelcem drużyny i całej ligi na półmetku rozgrywek jest strzelec 17 goli - Marcin Bryk. Mimo, że gra w tej klasie rozgrywkowej nie należy do przyjemności to młodej drużynie Resovii nie zabrakło charakteru i motywacji. W meczach na tym szczeblu rozgrywek nie trudno o kontuzje i wpadki organizacyjne. Największą bolączką trenera Dariusza Warchoła jest fatalny stan murawy na bocznym boisku Resovii oraz problemy kadrowe.

W meczach rundy jesiennej sezonu 2008/09 zagrali (w nawiasach ilość meczów/goli strzelonych):
bramkarze: Szyszko (9/0), Superson (1/0), Król (1/0)
obrońcy: Rybak (11/1), Warchoł (9/1), Tutak (11/1), Bednarz (10/4), Pietrucha (8/3), Świst (8/0), Krupa (9/1), Szkolnik (1/1)
pomocnicy: Barłowski (7/3), Złotek (9/5), Polończyk (2/0), J.Baran (7/3), Szalacha (6/0), Oślizło (2/0), Jakubowski (4/2), Grabowski (1/0)
napastnicy: Mościński (3/6), M.Bryk (11/17), Niemczyński (3/2), Adamczyk (3/4), Wnęk (1/0), Korab (2/4), Kusz (1/0)

 resoviacy.pl

2008.10.26 | Rezerwy Resovii mistrzem jesieni

Junak Rzeszów - Resovia II Rzeszów 1:5 (0:2)
77' Podgórski - 25' 84' Barłowski, 45' Pietrucha, 60' Złotek, 66' M. Bryk

Junak:
Różański, Ziaja, Szczepański (46' Pomianek), Bukała, Gancarz, Czyż, P. Podgórski, Kuśnierz (65' Jandziś), Wisz, Cieplik, Szela
Resovia II: Król, Pietrucha, Świst, Bednarz, Krupa (65' Rybak), Barłowski, Jakubowski (70' Tutak), Złotek, Baran, Warchoł, M. Bryk
Sędzia: Petela (Rzeszów)

Piłkarze rezerw Resovii zakończyli rundę jesienną cennym zwycięstwem z Junakiem Słocina i bezapelacyjnie zostali mistrzami na półmetku rozgrywek. Najlepszym piłkarzem na boisku w derbowym pojedynku był pomocnik "pasiaków" Andrzej Barłowski.
 

więcej |  resoviacy.pl

2008.10.26 | Resovia mistrzem jesieni !

Resovia Rzeszów - Izolator Boguchwała  1:0 (0:0)
74' Kusiak

Resovia: Pietryka, Kozubek, Kusiak, M. Baran, Szkolnik, Piątkowski, Fryc
, Walaszczyk (87' Madeja), Pydych (76' Adamczyk), Danielak (65' Pałkus), Wiktor(91' Korab)
Izolator: Kwaśny, Kopiec, Iwanowski
, Woźniak90', Szpond, Brocki, Kuter (76' Skiba), Cupryś, Domin, Karwat, Kawa(76' Porada)
Sędzia: Żurawski (Mielec), Widzów: 800


                                                                                  foto: Łukasz Milewski

- Pora, by wrócić do efektownej gry - zapowiadał przed meczem pomocnik Resovii Kamil Walaszczyk. Na chęciach się skończyło. Lider zwyciężył, ale nie zachwycił. Decydującego gola zdobył Marek Kusiak i było to już czwarte trafienie doświadczonego stopera w tej rundzie.
To była bramka dla rzeszowian charakterystyczna. Z rogu dośrodkowywał Jarosław Piątkowski, a doskonale grający głową Kusiak uderzył z kilku metrów nie do obrony. Odkąd Mariusz Wiktor zatracił skuteczność, stałe fragmenty są najgroźniejszą bronią Resovii. Rywale o tym wiedzą, ale ciągle dają się zaskakiwać. W meczu z Izolatorem "pasiaki" dopięły swego dopiero przy czternastym dośrodkowaniu z kornera. Drużyna z Boguchwały wywalczyła trzy rzuty rożne i choćby ta statystyka pokazuje, kto w sobotę przeważał.
W polu karnym Izolatora kotłowało się zwłaszcza przed przerwą. Obrońcy gości fatalnie się ustawiali, bramkarz Witold Kwaśny miał problem z utrzymaniem piłki w dłoniach. Po jednej z takich niepewnych interwencji trzy metry od pustej bramki znalazł się Andrzej Danielak. I trafił, tyle, że w słupek podtrzymujący siatkę. - Niepotrzebnie uderzałem prawą nogą. Tak czy siak, nie miałem prawa spudłować - kajał się napastnik Resovii. - Gdybyśmy zremisowali, miałbym za swoje. Dlatego Markowi Kusiakowi winny jestem duże piwo - dodawał już z uśmiechem.
Trener Tomasz Tułacz nie zmył Danielakowi głowy, bo ten grał całkiem przyzwoicie. Dużo widział, dokładnie podawał do kolegów. Tak było w 38 minucie, lecz Wiktor nie bardzo wiedział, co zrobić z piłką i okazja na gola przepadła.
Druga połowa zaczęła się od błędu Kusiaka i przytomnej reakcji Marcina Pietryki, który musiał się też gimnastykować po zaskakującym uderzeniu z dystansu Kamila Kawy. Ale to miejscowi ciągle rozdawali karty, bo to oni utrzymywali się przy piłce. Cudów w bramce zaczął jednak dokonywać Kwaśny i niespodzianka wisiała w powietrzu. Bramkarz Izolatora wyciągał się jak struna po strzałach Walaszczyka, Oskara Fryca i Rafała Pydycha. Po "główce" Kusiaka uratowała go poprzeczka, tyle, że wtedy Resovia już prowadziła.
Piłkarze Izolatora nie odstawiali nóg, w końcówce ruszyli nawet śmielej do przodu, ale mieli kłopot z wykończeniem akcji. Dziś widać, ile dla tego zespołu znaczył Tomasz Walat i jak trudno znaleźć jego następcę.

TSz, Dziennik Polski

Tomasz Tułacz (trener Resovii): - Mieliśmy okazje, piłka nie chciała wpaść do siatki, ale moi zawodnicy wykazali godną podziwu cierpliwość i w końcu dopięliśmy swego. Prawdą jest, że chłopakom na boisku czasem brakuje spokoju. To syndrom pierwszego miejsca. Odpowiedzialności za wynik oraz chęci sprostania oczekiwaniom kibiców, którzy chcieliby, aby Resovia prowadziła w lidze z przewagą 12 punktów i w każdym meczu strzelała po 6 goli. Trener Opaliński mówi, że są w lidze drużyny lepsze od Resovii? Ja nie wiem, które są lepsze albo gorsze od Izolatora. Nie zajmuję się tak zwanym komentarzem, lecz skupiam na pracy ze swoim zespołem. Tego życzę wszystkim szkoleniowcom.

Z Markiem Kusiakiem (obrońcą Resovii) rozmawiał Tomasz Szeliga (Dziennik Polski)
Nie pierwszy raz ratuje Pan Resovię.
- Proszę tak nie mówić. Gola strzeliłem, ale na zwycięstwo zapracowała drużyna. Wszyscy zapierniczamy po boisku. Trener zwraca nam uwagę na potrzebę wykorzystywania stałych fragmentów. Posłuchaliśmy go i mamy 3 punkty.

Ale dumni z tego meczu raczej nie będziecie...
- Nie będziemy. Powinniśmy zdobyć bramkę jeszcze przed przerwą, bo okazji mieliśmy mnóstwo. Nie zrobiliśmy tego, a później wkradła się jakaś nerwowość i musieliśmy drżeć o wynik. Sytuacja powtarza się od jakiegoś czasu: jeśli szybko nie strzelimy gola, zaczynamy mieć kłopot z rozegraniem akcji, wymianą kilku podań. Nie gramy tak dobrze, jak na początku rundy. Nie wiem, z czego to wynika.

W obronie też popełnialiście błędy. Przy lepiej dysponowanym rywalu mogło to się źle skończyć.
- Graliśmy nerwowo, ale przynajmniej wybijaliśmy piłki do przodu. A tak na poważnie: trudno przez kilka miesięcy utrzymywać stały, wysoki poziom. W końcu przychodzą słabsze spotkania. Sztuką jest wówczas wygrać.

TSz, Dziennik Polski

2008.10.22 | Zwycięstwo po dogrywce

Chemik Pustków - Resovia Rzeszów 1:3 po dogrywce (0:1, 1:1)
65' Balasa - 42' M. Baran, 102' Kozubek, 117' Pałkus

Chemik: Kochan, Pociask, Bełko, Cyran (90' Popiela), Rudny110', Kura, Wielgus (95' Sędłak), Banaś, Czerkies, Hajnas (46' Wicher), Balasa
Resovia: Król, M. Baran, Kozubek, Jakubowski, Szkolnik, Piątkowski (46' Złotek), Madeja, Grabowski
, J. Baran (46' Walaszczyk), Adamczyk (85' Pałkus), Korab (76' Danielak)
Sędzia: Lipczyński (Dębica) Widzów: 400

Resoviacy chcieli pokonać lidera dębickiej A-klasy minimalnym nakładem sił. Jednak piłkarze z Pustkowa zagrali wyjątkowo ambitnie i do rozstrzygnięcia potrzebna była regulaminowa dogrywka. Do 62 minuty resoviacy prowadzili 1-0, po bramce strzelonej przez środkowego obrońcy Mirosława Barana. W 62 minucie po rzucie wolnym pośrednim wyrównał na 1-1 Kamil Balasa. W dogrywce dało znać o sobie większe doświadczenie i lepsze przygotowanie kondycyjne rzeszowian. Efektem tego były bramki Kozubka (95’) i Pałkusa (117’). W drugiej części dogrywki grający trener gospodarzy Rafał Rudny został ukarany czerwoną kartką za dyskusje z arbitrem i gospodarze kończyli pucharowe spotkanie w osłabieniu.

resoviacy.pl

2008.10.19 | Podział punktów w Krośnie

Karpaty Krosno - Resovia Rzeszów 1:1 (0:1)
47' Buczek - 38' Walaszczyk

Karpaty: Korbecki, Gąsiorek, Zych, Gonet, Śliwiński, Przybyła
, Jurczak, Ochmański (46' Zima), Buczek (88' Macnar), Biliński (90' Ruszała), Bogacz(80' Ziobro)
Resovia: Pietryka, Pydych, Kozubek, Kusiak, Oślizło (60' Szkolnik), Piątkowski, Fryc, Walaszczyk, Pałkus (71' Grabowski), Wiktor (65' Korab), Danielak
Sędzia: Kuczaj (Dębica), Widzów: 1500 (250 z Rzeszowa)

Po klęsce w Tomaszowie Lubelskim, remis Karpat z liderem, należy uznać za wyśmienity wynik. Natomiast Resovia, tracąca punkty w Krośnie, nie może mieć powodów do zadowolenia. Zarówno z wyniku jak i przede wszystkim z gry. Nie wiadomo czy otoczka meczu, trenerzy Tomasz Tułacz i Maciej Huzarski oraz trzech byłych resoviaków (Maciej Biliński, Bartłomiej Bogacz, Sławomir Przybyła) w barwach Karpat, czy też stawka meczu, tak usztywniły piłkarzy obu drużyn, że ładnej gry było jak na lekarstwo. Nie brakowało tylko walki.


                                                            foto: Dziennik Polski

Prawie każdy zalążek płynnej akcji był przerywany faulem. W I połowie częściej naruszali przepisy gry goście. Wiele było też niecelnych podań, niezbyt udanych zagrań, jakaś irracjonalna nerwowość i brak odwagi na bardziej zdecydowany atak pętały nogi piłkarzy. Obie drużyny odczuwały respekt przed sobą, co w przypadku Resovii dziwi bardziej. W bramce krośnieńskiej bardzo niepewnie zachowywał się Marcin Korbecki, ale Resovia tego nie wykorzystała. Aktywny Maciej Biliński, ikona Resovii, grający chyba po raz drugi w swoim życiu przeciwko macierzystemu klubowi, w 17 min oddał pierwszy celny strzał na bramkę. Zagrywał mu Bartłomiej Bogacz, ale Marcin Pietryka bardzo pewnie obronił. Słynny "Bilu", pokrzykujący na swoich partnerów z drużyny i mobilizujący do walki, w 21 min uderzał z wolnego (ponad 20 m), ale tym razem piłka poszybowała wysoko nad bramką. Drugi raz przed przerwą zagroził bramkarzowi gości dobrze grający i absorbujący obronę Resovii Bartłomiej Buczek. Po centrze z wolnego Sławomira Przybyły, wysoki zawodnik Karpat uderzył piłkę głową, ale nie na tyle aby Pietryka mógł skapitulować. To jednak Resovia objęła prowadzenie, a Kamil Walaszczyk miał powody do zadowolenia.
Druga połowa zwiastowała, jeżeli nie duże, to przynajmniej spore emocje, bo Karpaty wyrównały niemal błyskawicznie, w czym zasługa zarówno mającego coś do udowodnienia w tym meczu Bilińskiego (po jego akcji i dośrodkowaniu padł gol) jak i Buczka, który sfaulował Jarosława Piątkowskiego, a Walaszczyk z wolnego trafił do siatki. Był to bardzo ładny kontratak zakończony pełnym powodzeniem, zarazem pierwszy i ostatni przeprowadzony w takim stylu. Nadzieje kibiców, że zaczyna się wreszcie mecz, a nie ciąg dalszy piłkarskich szachów, podtrzymała także Resovia. Goście próbowali przeprowadzić kilka ofensywnych akcji. W 58 min po strzale Przemysława Pałkusa, piłka skozłowała w polu karnym i Korbecki miał znów problemy. Po chwili znów z boiska wiało nudą do tego stopnia, że fani gości zaczęli skandować: Resovia grać! Resovia grała, ale nie tak jakby należało tego oczekiwać od lidera. W 61 min goście zmarnowali super okazję. Po centrze Piątkowskiego, Andrzej Danielak z 3 metrów nie trafił do pustej bramki, posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką. Jeszcze w 76 min Piątkowski strzelał niecelnie z boku pola karnego. Natomiast w 86 min zabawa z piłką Pietryki w polu karnym omal nie zakończyła się katastrofą dla gości. Niewiele brakowało a szybki Biliński dobił by Resovię.

Dziennik Polski

Jak padły gole
0-1
Bartłomiej Buczek sfaulował z boku boiska, kilka metrów za narożnikiem pola karnego Jarosława Piątkowskiego. Z rzutu wolnego Kamil Walaszczyk w swoim stylu uderzył na bramkę. Piłka odbiła się jeszcze od murawy w polu karnym i całkowicie zaskoczyła Marcina Korbeckiego.
1-1 Po akcji prawą stroną boiska Macieja Bilińskiego i zagraniu na przeciwległą stronę pola karnego, Bartłomiej Buczek przejął piłkę i natychmiastowym strzałem z kilkunastu metrów nie dał szans na obronę Marcinowi Pietryce.

Bogusław Pacanowski (II trener Resovii): - Mecz nie stał na najwyższym poziomie. Nie zgadzam się z trenerem Karpat, że byli zespołem lepszym. Obie drużyny zagrały na przeciętnym poziomie. Szkoda, że nie wygraliśmy tego meczu. Byliśmy - może nie stroną dominującą - ale mieliśmy więcej sytuacji w II połowie. Chaos i mnóstwo niecelnych podań zadecydowało, że zremisowaliśmy. Karpaty wypracowały sobie jedną sytuację i zdobyły bramkę po ewidentnym błędzie obrony. Karpaty nie były łatwym przeciwnikiem. Bardzo dużo było otoczki wokół tego meczu i to trochę zadecydowało, że nie zagraliśmy na naszym poziomie. Wkradło się dużo nerwowości, przepychanek, niecelnych podań. Jesteśmy zawiedzeni, bo liczyliśmy na więcej w tym meczu

  Dziennnik Polski

2008.10.19 | Emocje w Klasie b

Resovia II - Jasionka 4-3 (2-1)
16' Pietrucha, 25' Warchoł, 66' 72 (k) Jakubowski - 31' Jucha, 63' 90' R.Gdula

Resovia II: Szyszko, Rybak, Pietrucha, Świst, Bednarz, Złotek, Jakubowski, Barłowski (65' Tutak), Krupa, M. Bryk, Warchoł
Jasionka: T. Walat, Mroczka, M. Gdula, Panek, Mierzwa, Rakuś, R. Gdula, Kornak, Ślemp, Jucha, W. Walat

Mecz jak na tą klasę rozgrywkową był wyjątkowo emocjonujący.  Gości byli najtrudniejszym rywalem z jakim zmierzyli się w tym sezonie piłkarze rezerw Resovii. 
Piłkarze z Jasionki przegrywali 2-0, ale nie poddali się łatwo i w 63 minucie udało się im wyrównać. Resoviacy mieli jednak w swoich szeregach powracającego po kontuzji piłkarza pierwszej drużyny- Witolda Jakubowskiego, który pod koniec meczu strzelił dwie bramki dające "pasiakom" 3 punkty.

 więcej | resoviacy.pl

2008.10.14 | Chemik Pustków rywalem Resovii w Pucharze

Przeciwnikiem Resovii w IV rundzie Pucharu Polski Podkarpackiego ZPN (Podokręg Rzeszów - Dębica) będzie A-klasowy zespół Chemika Pustków. Drużyna z poddębickiego Pustkowa wyeliminowała w poprzednich rundach PP m.in. Stal II Mielec i Zryw Dzikowiec. Termin meczu: 22 października godz. 15.00
 

resoviacy.pl

2008.10.12 | Drużyna rezerw Resovii mistrzem jesieni

Rudnianka Rudna Wielka - Resovia II Rzeszów 1:5 (0:2)
75' Kula - 7' J. Baran, 30' M. Bryk, 55' Bednarz, 58' Krupa, 76' Szkolnik (k)

Rudnianka:
Dymas, J. Dziągwa, Jajko, Kurdziel, W. Kula, D. Kula, Trzeciak, Salach, K. Kula, Pańczyszyn, Pokrywa.
Resovia II: Superson, Rybak (65' Tutak), Świst, Pietrucha, Bednarz, Grabowski, Szalacha, Jakubowski (46' Krupa), Szkolnik, M. Bryk, Baran
Widzów: 90

Piłkarze rezerw Resovii zdobyli kolejny komplet punktów w meczu z Rudnianką i na dwie kolejki przed zakończeniem rundy jesiennej zostali mistrzami jesieni. Gospodarze od pierwszych minut próbowali nawiązać równorzędną walkę z liderem. Resoviacy wzmocnieni czterema piłkarzami z pierwszej drużyny nie dali gospodarzom szans na sprawienie niespodzianki. Najlepszym piłkarzem na boisku był grający w pomocy Piotr Szkolnik.

resoviacy.pl

 

 


22  24












































































































































































































































































































































































































































































































































































 

| ...do strony głównej |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by