|
|
|
2019.06.01
| Piłkarki nadal w grze o ekstraklasę
|
|
Resovia Rzeszów - MUKS Dargfil Tomaszów Maz. 2:1 (1:0)
3' 61' Bednarz- 54' Wójciak
Resovia:
Pieniążek, Czyż, Niemczycka (67' Fluder), Dziura, Łach (82' Kurasz),
Michalska Florek ,
Antos, Matuszek, Kaput, Bednarz
(70' Jużecka)
MUKS: Pierzchała, Okrój, Buk, Wójciak, Sieczkarek (78' Kaluszka),
Fałek, Jasnowska, Witoń ,
Jaroszewska, Maciaszczyk, Dąbrowska
Widzów: 50
Piłkarki Resovii pokonały na własnym boisku
outisdera pierwszoligowych rozgrywek 2:1 i korzystając z porażki lidera,
wróciły do gry w walce o awans do ekstraklasy. Rzeszowianki o
historyczny sukces powalczą w ostatniej kolejce w Głogówku, gdzie
rozgrywa swoje mecze główny rywal do awansu - Rolnik Biedrzychowice.
Podopieczne trenera Pawła Szurgocińskiego stoją przed trudnym zadaniem,
bo tylko zwycięstwo daje im wymarzony sukces.
Kibice zgromadzeni w skromnej liczbie na stadionie przy ul.
Wyspiańskiego nie czekali długo na pierwszą bramkę. Już w 3 minucie
meczu Karolina Bednarz technicznym strzałem posłała piłkę nad wychodzącą
z bramki Karoliną Pierzchałą.
Przyjezdne najlepszą okazję do wyrównania miały w 32 minucie meczu, ale
w sytuacji sam na sam z bramkarką Resovii nie popisała się Daria
Dąbrowska. 23-letnia wychowanka Ceramiki Opoczno posłała piłkę
kilkanaście centymetrów obok słupka.
Piłkarki Dargfilu wcale nie ograniczały się do defensywy. W 54 minucie
po jednej z akcji ofensywnych Aleksandra Wójciak zmusiła do kapitulacji
golkiperkę Resovii. Kilka minut później bramkę na wagę zwycięstwa
zdobyła ponownie Karolina Bednarz.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.26
| Pogubiona defensywa
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Błękit Żołynia 0:6 (0:1)
9' 84' Walawender, 50' 59' 72' Sobuś, 66' Działo
Resovia
II: Wróbel, Byra (46' Mucha), Słoma, Piestrak, Żyszkiewicz,
Tarnowski, Drążek, Pluta, Bajda (46' Ząbkiewicz), Lubera, Pecko
Błękit: Gwizdak, Bieniasz, Noworol (70' Jagustyn), Urban, Miazga
(83' Pawlik), Dudek, Działo (80' Pszona), Sołek, Nowak, Sobuś,
Walawender
Widzów: 60
Kolejny słaby mecz zanotowali piłkarze
rezerw Resovii, którzy na swoim boisku stracili pół tuzina goli.
Rzeszowianie w niczym nie przypominają rewelacyjnej drużyny, która
jeszcze niedawno walczyła o awans do IV ligi.
Przyjezdni odwżnie zaatakowali już od pierwszego gwizdka i na pierwsze
trafienie nie trzeba było długo czekać. W 9 minucie meczu worek z
bramkami rozwiązał Przemysław Walawender. "Biało-czerwoni" do przerwy
starali się dotrzymywać kroku silniejszym fizycznie gościom. Mieli dwie
okazje do wyrównania, ale żadnej nie wykorzystali. Po przerwie defensywa
Resovii kompletnie się pogubiła. Rzeszowianie stracili jeszcze pięć
bramek.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.25
| Bolesna porażka piłkarek
|
|
Rekord Bielsko-Biała - Resovia Rzeszów 2:1 (0:0)
82' Midor, 90' Moskała - 47' Antos
Rekord:
Kuś, Skolarz, Chrząscz, Polnik, Chóras, Mandla (63' Bysko), Kaim,
Franaszek (75' Marchewka), Nowacka (63' Madeja), Moskała, Chwastek (45'
Midor )
Resovia: Pieniążek, Michalska (62' Aleksandra Ząbek), Niemczycka
(79' M. Marszał), Czyż, Dziura (86' Kurasz), Florek, Łach (72' Fluder),
Matuszek, Bednarz, Antos, Kaput (62' Jużecka)
Ogromne emocje towarzyszyły spotkaniu
piłkarek Rekordu Bielsko-Biała i Resovii, które walczą o awans do
ekstraklasy. Do 82 minuty spotkania rzeszowianki były bliskie dopisania
kolejnych punktów w tabeli. "Biało-czerwone" wyszły na prowadzenie po
golu Natalii Antos w 47 minucie meczu. Akcję bramkową zainicjowała
Karolina Bednarz, która posłała piłkę wzdłuż linii bramkowej, a tam
Natalia Antos wślizgiem wbiła piłkę do siatki.
W 82 minucie spotkania gospodynie doprowadziły do wyrównania po strzale
Żanety Midor. Podopieczne Pawła Szurgocińskiego do lidera rozgrywek
(Rolnik Biedrzychowice) miały punkt straty i zainteresowane były
zdobyciem w Bielsku-Białej tylko kompletu "oczek". Po stracie bramki
rzuciły się do desperackich ataków i w doliczonym czasie gry straciły
kolejną bramkę. Skuteczny kontratak piłkarek Rekordu wykończyła Moskała.
Rzeszowianki zebrały duże pochwały ze strony trenera gospodarzy, ale do
Rzeszowa wracały w minorowych nastrojach.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.22
| Hokejowy wynik w meczu rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów
- Strumyk Malawa 4:5 (2:1)
2' 71' Pluta, 25' Skoczylas, 51' Tarnowski - 13' Lelek, 66' Put, 78'
Odrzywolski, 82' Kwolczak, 88' Lew
Resovia
II: Wróbrl, Żyszkiewicz, Słoma, Łaski (60' Byra), Kmiotek, Drążek
(60' Lubera), Szczybyło, Pecko, Tarnowski, Pluta, Skoczylas
Strumyk: Szczepański, Kwolczak, Lech (19' Odrzywolski ),
Ślęzak, Laskoś ,
Szczepanik (68' Gaweł), Hniłka (46' Lew), Put, Kędzior, Lelek, Pilip
W zaległym spotkaniu rzeszowskiej "okręgówki"
piłkarze rezerw Resovii przegrali z walczącym o utrzymanie się w lidze
Strumykiem Malawa 4:5. O wygranej gości zadecydowały ostatnie fragmenty
meczu. W niespełna kwadrans podopieczni Sławomira Czudca stracili trzy
bramki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.19
| "Pasiaki" kończą udany sezon
|
|
Resovia Rzeszów - Rozwój Katowice 1:3 (1:1)
32' Feret -
20' (k) Baranowicz, 61' Chmarek, 90' Gancarczyk
Resovia:
Banek, Geniec, Zalepa, Makowski
(71' Kmiotek), Kantor (47' R. Adamski), Feret, Domoń ,
Świechowski (84' Obłoza), Hajduk, Antonik, Twardowski
Rozwój: Szczuka, Olszewski, Gałecki, Gancarczyk ,
Kowalski ,
Kamiński (67' Woźniak), Baranowicz, Lazar, Andrzejczak (58' Chmarek),
Paszek (77' Kaletka), Gembicki
Sędzia: Szrek (Kielce), Widzów: 705
Nie udało się "Pasiakom" zakończyć sezonu
ligowego z przytupem. Pożegnali drugoligowe rozgrywki porażką z
katowickim Rozwojem, ale za postawę w całym sezonie 2018/19
zasłużyli na
gratulacje. To był dla Resovii dobry sezon.
Mecz Resovii z katowickim Rozwojem niewiele wnosił do ligowej tabeli.
Rzeszowianie starali się zakończyć sezon powyżej 10 miejsca, a goście
(pogodzeni z rolą spadkowicza) chcieli pokazać się z jak najlepszej
strony. Niedzielne spotkanie było też sprawdzianem dla młodzieżowców. Z
uwagi na rywalizację w klasyfikacji Pro Junior System, w zespole Szymona
Grabowskiego pojawiła się spora grupa młodych talentów. Tych również nie
brakowało w kadrze Rozwoju.
O tym, że goście nie przyjechali do Rzeszowa na wycieczkę kibice
przekonali się już na początku spotkania. Sygnał do ataku dał Marcin
Kowalski. W 15 minucie mocnym strzałem przeegzaminował Bartłomieja
Banka, a pięć minut później szarżował z piłką w polu karnym. Przy tej
drugiej akcji starał się go powstrzymać Sebastian Zalepa. Arbiter uznał,
że obrońca Resovii zagrał nieprzepisowo i odgwizdał rzut karny.
"Jedenastkę" na bramkę zamienił techniczną podcinką Bartosz Baranowicz.
Na wyrównanie rzeszowianie nie czekali długo. W 32 minucie precyzyjnym
dośrodkowaniem w pole karne popisał Mateusz Świechowski, a Szymon Feret
dostawił głowę i efektownym strzałem pokonał golkipera gości.
Druga połowa spotkania toczyła się w strugach rzęsistego deszczu i
murawa stadionu przy ul. Hetmańskiej nie sprzyjała budowaniu koronkowych
akcji.
Rzeszowska jedenastka ruszyła do natarcia, ale jej akcje były równie
prowizoryczne, jak przeciekający na całej długości dach stadionu
miejskiego. Mecz toczył się głównie na połowie gości, którzy na
grząskiej murawie czekali na kontratak. Szansa nadarzyła się w 61
minucie meczu. Goście przejęli piłkę w środkowych rejonach boiska po
niedokładnym podaniu jednego z piłkarzy "sovii" i Mateusz Chmarek
soczystym strzałem pokonał Banka.
Rzeszowianie nie tracili ochoty do gry.
W 75 minucie "biało-czerwoni" mieli najlepszą okazję do zmiany
rezultatu. Po rzucie rożnym uderzał głową Zalepa, a po chwili dobijał
Domoń. Za każdym razem futbolówka trafiała w nogi defensorów Rozwoju.
Kilka minut później Sebastian Zalepa kończący spotkanie w roli
napastnika uderzał na bramkę, leżąc na murawie. Tym razem refleksem
popisał się golkiper gości, który przy słupku wyłapał piłkę.
Na bramkę gości uderzali jeszcze: Świechowski, Antonik, Kmiotek i
Twardowski, ale 17-letni Patryk Szczuka za każdym razem wychodził z
opresji.
W 90 minucie przypomniał o sobie Seweryn Gancarczyk. Pochodzący z Dębicy
były reprezentant Polski przymierzył precyzyjnie z rzutu wolnego i piłka
po raz trzeci wylądowała w bramce rzeszowskiego zespołu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Dziękuje trenerowi zespołu gości za
miłe słowa. Znaczą dla nas bardzo dużo. Czasem tak bywa, że ludzie
związani z klubem nie docenią tego co zrobiliśmy, a miłe słowa docierają
do nas z ust trenera. Dziś Rozwój był zespołem lepszym. Są tam piłkarze
z rocznik 2002, 2003, 2004 i dzisiaj ich rolę było widać. Wygrali
zasłużenie. Słowa podziękowania kieruję zawodników, działaczy i kibiców,
którzy nas wspierali w tej lidze. Myślę, że przed sezonem w ciemno
wszyscy wzięliby takie miejsce w tabeli. Jest to nasz dobry sezon.
Pewnie, że mogło być jeszcze lepiej. Jest to jednak jakiś dobry sygnał
na przyszłość. Myślę, że o Resovii jeszcze będzie głośno. Nie jestem
szczęśliwy z powodu spadku Siarki. Oczywiście dla mnie liczy się tylko
Resovii, ale na pewno szkoda. Nasz region jest pewnym zaściankiem
piłkarskim. Mam nadzieję, że Siarka za rok wróci. |
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Rozwój |
| bramki |
1 |
3 |
| strzały celne |
6 |
7 |
| strzały niecelne |
8 |
3 |
| rzuty rożne |
13 |
2 |
| na spalonym |
0 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
1 |
| rzuty wolne |
19 |
16 |
| żółte kartki |
2 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
3. Kamil Antonik (napastnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
21 |
| strzały celne |
2 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
1 |
| podania celne |
10 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
4 |
|
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.18
| Piłkarki nie zwalniają tempa
|
|
Resovia Rzeszów - ROW Rybnik 2:1 (1:1)
17' Bednarz, 45' Czyż - 90' Adamek
Resovia:
Pieniążek, Niemczycka, (61' Aleksandra Ząbek), Czyż, Florek, Marszał
(75' Fluder), Bednarz
(80' Mroczka), Łach (83' Jużecka), Matuszek, Michalska, Antos (65'
Kurasz), Kaput
ROW: Bzowska, Botor, Rosak, Pluta (46' Miś) Guzik, Fuchs ,
Sobota, Siwek (73' Parzych), Garcarczyk (46' Adamek), Kubik, Sroka (43'
Lizoń)
Piłkarki Resovii nie zwalniają tempa i w
sobotę ósmy raz z rzędu dopisały komplet punktów do ligowej tabeli.
Podopieczne Pawła Szurgocińskiego od pierwszego gwizdka mocno ruszyły do
ataku i już w 17 minucie Karolina Bednarz wpisała się na listę
strzelców. Młodzieżowa reprezentantka kraju już wcześniej miała dwie
okazje bramkowe. Snajperskim nosem wykazała się w myśl powiedzenia: "Do
trzech razy sztuka..."
W 45 minucie wynik spotkania podwyższyła doświadczona Katarzyna Czyż.
Defensorka Resovii trafiła do siatki uderzeniem piłki głową po
dośrodkowaniu Wioletty Florek.
Piłkarki z Rybnika bramkę kontaktową zdobyły w ostatnich sekundach
doliczonego czasu gry. Bramkę na 2:1 zdobyła Klaudia Adamek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.18
| Rezerwy bez punktów w Stobiernej
|
|
KS Stobierna - Resovia II SMS Rzeszów
2:1 (2:0)
34' 43' Jakubowski - 73' Skoczylas
Stobierna:
Fabiński, Sołtys, Lech (46' Dworak), Drzał, Grabiec (73' D. Uram ),
Bednarz
(89' Młynarczyk), Grzesik (56' M. Uram), Krzemiński (62' Bal), Warzocha ,
Jakubowski
Resovia II: Wróbel, Byra, Słoma, Sondej (46' Piestrak) Tarnowski,
Żyszkiewicz, Drążek, Bizoń (46' Kaczor), Krężel, Pecko, Skoczylas
Do przerwy miejscowi prowadzili 2:0 po
trafieniach Kamila Jakubowskiego, który ma już na swoim koncie 16 bramek
w sezonie. Asysty przy golach zaliczył Bartosz Grzesik. Odmłodzona ekipa
Resovii po przerwie starała się ratować wynik. Gola kontaktowego w 73
minucie zdobył Aleksy Skoczylas.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.12
| Kolejne zwycięstwo piłkarek
|
|
Gol Częstochowa - Resovia Rzeszów 1:2 (1:1)
43' Krawczyk - 7' Matuszek, 78' Kaput
Gol:
Ciupa, Miniak, Czaja, Kępa, Woszczyńska, Wójcik, Przybylska, Rusek,
Jeziorska, Pająk, Krawczyk
Resovia:
Pieniążek, Dziura (70' Kurasz), Czyż, Florek, Niemczycka
(46' Marszał), Michalska, Matuszek, Łach, Antos, Bednarz ,
Kaput (82' Wilowska)
Przeżywające problemy kadrowe piłkarki z
Częstochowy postawiły w meczu z Resovią na defensywę. Ich obrona została
jednak rozmontowana przez rzeszowski zespół już w 7 minucie.
Pierwsza na listę strzelców wpisała się Karolina Matuszek, która trafiła
do siatki po rzucie rożnym. Jeszcze przed przerwą bramkę dającą nadzieje
gospodyniom na dobry wynik zdobyła Natalia Krawczyk.
W drugiej połowie meczu
na boisku rządziły już jednak podopieczne Pawła Szurgocińskiego.
"Biało-czerwone" miały mnóstwo okazji do pokonania Klaudii Ciupy, ale
szwankowała skuteczność. Dopiero w 78 minucie meczu Gabriela Kaput
efektowną akcją i strzałem do pustej bramki, zapewniła Resovii
zwycięstwo.
Piłkarki Resovii są rewelacją rozgrywek i ich szanse na awans do
ekstraklasy są bardzo duże.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.11
| Sebastian Zalepa - pewny w obronie, skuteczny w ataku
|
|
Olimpia Elbląg - Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
52' Zalepa
Olimpia:
Madejski, Jurek (78' Sedlewski), Lewandowski ,
Wenger, Balewski, Demianiuk (67' Prytulak), Nowicki, Kuczałek
(90' Korkliniewski), Bojas, Szuprytowski, Fidziukiewicz
Resovia:
Daniel, Kantor (78' R. Adamski),
Zalepa, Makowski, Geniec ,
Hajduk, Frankiewicz ,
Domoń ,
Feret, Buczek
(70' Hass), Twardowski (88' Pyrdek)
Sędzia: Białek (Drezdenko), Widzów: 1076
W meczu 33. kolejki II ligi podopieczni Szymona
Grabowskiego pokonali w Elblągu miejscową Olimpię 1:0 i tym samym umocnili swoją
pozycję w środku tabeli.
Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Sebastian Zalepa. Środkowy obrońca Resovii był
tego dnia nie tylko pewnym filarem obrony, ale również skutecznym strzelcem. W
52 minucie meczu swoim stylu znalazł się dokładnie tam, gdzie lądowała
piłka wrzucona z autu przez Konrada Domonia. Rzeszowianie zwycięstwo
zawdzięczają też Wojciechowi Danielowi, który dwukrotnie ratował swój zespół
przed stratą bramki.
W pierwszej połowie niewiele działo się na boisku. W 9 minucie górną piłkę w
pole karne dogrywał Dariusz Frankiewicz, a tam Zalepę uprzedził interweniujący
Madejski. Resoviacy w pierwszym kwadransie zmuszeni byli do prowadzenia ataku
pozycyjnego i nie specjalnie kwapili się do ofensywnych akcji.
Po 15 minutach gry odważniej do ataków rzucili się gospodarze. W ich szeregach
wyróżniali się dwaj piłkarze: Cezary Demianiuk i Michał Fidziukiewicz. Ten
pierwszy w 20 minucie z łatwością ograł Mateusza Kantora i uruchomił Jakuba
Bojasa. 28-letni wychowanek bydgoskiej Zawiszy na szczęścia dla "Pasiaków"
nieczysto trafił w piłkę. Fidziukiewicz w 36 minucie uderzył futbolówkę głową i
tylko dzięki interwencji golkipera Resovii piłka nie wylądowała w siatce, a
trafiła w poprzeczkę.
Rzeszowianie okazji bramkowych mieli przed przerwą jak na lekarstwo. W 34
minucie na bramkę Madejskiego uderzał Karol Twardowski (po podaniu Hajduka), ale
lekki strzał nie sprawił kłopotów bramkarzowi Olimpii.
Druga część spotkania świetnie zaczęła się dla "biało-czerwonych". W 52 minucie
Konrad Domoń wrzucił piłkę z autu w pole karne, a tam nogę dostawił Sebastian
Zalepa i rzeszowianie wyszli na prowadzenie.
Kwadrans później uspokoić grę mógł Szymon Feret. Młodzieżowiec Resovii miał
świetną okazję, aby z kilku metrów wbić piłkę do siatki, uderzył piłkę mocno,
jednak bardzo niecelnie.
Mający nóż na gardle gospodarze rzucili się do desperackich ataków i jeśli w
bocznych rejonach boiska jakoś sobie radzili z rzeszowską defensywą, to na
środkowych obrońców Resovii nie mieli sposobu. Pewnym punktem Resovii był
również tego dnia bramkarz "biało-czerwonych". Wojciech Daniel, który jeszcze
niedawno bronił barw Olimpii Elbląg, w 66 minucie wygrał pojedynek sam na sam z
Jakubem Bojasem.
W ostatnich minutach spotkania gospodarze zasypali pole karne Resovii
dośrodkowaniami z rzutów rożnych, wolnych i autów. Rzeszowianie nie dali sobie
jednak zrobić większej krzywdy i mecz zakończył się wygraną "Pasiaków".
Los drużyny z Elbląga rozstrzygnie się w ostatniej kolejce. Obecnie Olimpia ma 1
punkt przewagi nad Siarką Tarnobrzeg i 2 punkty nad ROW-em Rybnik. Tylko jedna z
tych drużyn w przyszłą niedzielę cieszyć się będzie z utrzymania. Awans na
zaplecze ekstraklasy zapewniły sobie już dziś: Radomiak Radom i Olimpia
Grudziądz.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Jestem dumny z moich zawodników za
to, jak podeszli do tego spotkania. Resovia jest biednym klubem, ale ma
charakter. Pieniądze nie są najważniejsze. Z takimi ludźmi chce się
pracować. Myślę, że oglądaliśmy dzisiaj piłkarskie szachy. Wygrał
zespół, który zdobył jedną bramkę. |
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.08 | Kara
finansowa i walkower za mecz rezerw
|
|
Komisja
Wydziału Gier Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej na posiedzeniu w dniu
7 maja br. dokonała weryfikacji wyniku meczu klasy okręgowej: Resovii II
- Głogovia Głogów Młp., rozegranego w dniu 1 maja.
Mecz, który zakończył się wynikiem 4:0 zweryfikowano na walkower 0:3 na
korzyść Głogovii. Powodem weryfikacji wyniku spotkania jest występ dwóch
zawodników Resovii: Pawła Hassa i Michała Ogrodnika, którzy nie powinni
wystąpić w drużynie rezerw ze względu na rozegranie więcej niż połowy
meczu w pierwszym zespole w dniu 28 kwietnia (GKS Bełchatów -
Resovia).
Podstawa prawna - Regulamin Rozgrywek
IV ligi i niższych klas rozgrywkowych na sezon 2018/19
§11
(...)
2. Klub posiadający drużyny w kilku klasach
rozgrywkowych, może wstawić swoich zawodników do gry o mistrzostwo
poszczególnych klas, zgodnie z następującymi zasadami:
(...)
b) jeżeli drużyna klasy wyższej nie rozgrywa w danym
terminie zawodów o mistrzostwo, zawodnicy tej drużyny, którzy brali
udział w poprzedniej kolejce mistrzostw więcej niż połowę meczu nie mogą
uczestniczyć w zawodach klasy niższej w tym terminie. Prawo do gry w
drużynie klasy niższej przysługuje tym zawodnikom dopiero w następnej
kolejce (terminie) mistrzostw, nie więcej jednak jak 3 zawodników.
Ponadto na podstawie
§10 ust. 18 wyż. wym. Regulaminu, Komisja Gier nałożyła na Resovię karę
finansową w wysokości 600 zł.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.05 | Resovia
wiceliderem I ligi
|
|
Resovia Rzeszów - Respekt Myślenice 1:0 (1:0)
29' Florek
Resovia:
Pieniążek, Dziura, Antos, Michalska (58' Fluder), Aleksandra Ząbek ,
Niemczycka ,
Florek, Czyż, Łach, Kaput (79' Jużecka), Bednarz (58' Kurasz)
Respekt: Socha, Dziadkowiec, Stojeba, Jurka, Rypel (83' Furman),
Bobkowska (74' Martinczak), M. Topa, N. Topa ,
Karolina Topa ,
Kamila Topa, Węglarz
Piłkarki Resovii dopisały kolejne punkty do ligowej
tabeli, ale mecz z Respektem nie był dla nich łatwy. W 22 minucie spotkania
przyjezdne miały świetną okazję, aby wyjść na prowadzenie, ale sytuację ratowały
dwie Katarzyny (Pieniążek i Czyż), które desperacko wybijały piłkę z pustej już
bramki.
W 29 minucie Wioletta Florek popisała się precyzyjnym uderzeniem z rzutu
wolnego i piłka po koźle wpadła do siatki gości.
Po przerwie ponownie zaatakowały piłkarki z Myślenic i kilka razy
bramkarka Resovii była w opałach. Zachowała jednak czyste konto i rzeszowianki
przy potknięciu Rekordu Bielsko-Biała awansowały na 2 miejsce w tabeli.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.04
| Porażka rezerw w Tyczynie
|
|
Strug Tyczyn - Resovia II SMS Rzeszów 1:0 (0:0)
49' Żuczek
Strug:
Jamrozik, Pączek, Murias (64' Ferenc), Nizioł (90' W. Domino),
Nowiński, K. Domino, Janik, Zawadzki (72' Stanio), Żuczek (75' Pasierb),
Banaś, Wrona
Resovia II: Wróbel, Żyszkiewicz, Chwałka, Górka, Mucha (78'
Sondej), Drążek, Krężel, Pluta (46' Lubera ),
Byra, Szczybyło, Skoczylas
Piłkarze rezerw Resovii wrócili z Tyczyna
bez punktów. Bramkę dającą zwycięstwo miejscowemu Strugowi zdobył Kamil
Żuczek. Było to 15 trafienie 22-letniego napastnika Strugu w sezonie.
Rzeszowianie po rozegraniu 24. kolejki zajmują 3. miejsce w tabeli.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.04 | Zbyt
dużo błędów
|
|
Resovia Rzeszów - Olimpia Grudziądz 0:2 (0:2)
21' Marzec, 38 (k) Papikjan
Resovia:
Daniel, Geniec, Domoń, Zalepa,
Kantor ,
Feret, Świechowski ,
Frankiewicz (58' Makowski), Buczek, (46' Kwiek), Hajduk (78' Hass),
Twardowski
Olimpia: Muzyk ,
Ciechanowski,
Očenáš,
Žitko , Wawszczyk,
Marzec, Kona, Handzlik (79' Poręba), Ruiz (48' Ziętarski )
Papikjan (62' Kaczmarek), Alves
(86' Skibicki)
Sędzia: Szrek (Kielce), Widzów: 730
Piłkarze Olimpii Grudziądz zdobyli w
Rzeszowie komplet punktów i potwierdzili, że są jednym z głównych
kandydatów do awansu. Rzeszowianie, którzy mają już zapewniony status
drugoligowca, szybko oddali sprawy w ręce (a właściwie nogi) gości. Po
38 minutach gry przegrywali 0:2, a od 45 minuty grali w dziesięciu.
Kilkanaście sekund przed gwizdkiem na przerwę plac gry opuścił
ukarany czerwoną kartką Mateusz Świechowski. Pomocnik Resovii dwa
"żółtka" zarobił w niespełna pięć minut.
Szansa na ratowanie wyniku pojawiła się w 55 minucie, bo po faulu na
Karolu Twardowskim, arbiter przyznał "Pasiakom" rzut karny. Niestety
"jedenastkę" zmarnował Dariusz Frankiewicz i właściwie było po meczu.
Przyjezdni już w 4 minucie mieli dobrą okazję do zdobycia gola. Po
błędzie Dariusza Frankiewicza na bramkę "Pasiaków" uderzał Tiago Alves,
ale na posterunku był Wojciech Daniel. Bramkarz Resovii mógł tego dnia
mieć sporo pretensji do kolegów z zespołu, którzy popełniali błędy i nie
stanowili większej przeszkody przed rzeszowską bramką.
Resoviacy po raz pierwszy pod bramkę gości zapuścili się w 18 minucie.
Akcję starał się zakończyć Mateusz Świechowski, ale posłał piłkę obok
celu.
Trzy minuty później przeprowadzili skuteczny kontratak, po którym
Mateusz Marzec pokonał strzał Wojciecha Daniela.
Niekorzystny rezultat starał się odwrócić Szymon Feret. Młodzieżowiec
Resovii w 28 minucie z narożnika pola karnego uderzył na bramkę, ale
piłka przeszła kilkanaście centymetrów obok słupka.
W 38 minucie Mateusz Kantor niepotrzebnie faulował Aghwana Papikjana i
arbiter wskazał "na wapno". Jedenastkę na bramkę zamienił sam
poszkodowany.
Po przerwie grający w dziesięciu rzeszowianie starali się zdobyć gola
kontaktowego. Brakowało jednak lidera, który przeniesie ciężar gry pod
bramkę gości. Taką postacią nie był tego dnia Dariusz Frankiewicz.
Rozgrywający Resovii w 55 minucie wykonywał rzut karny i uderzył na tyle
flegmatycznie, że Wojciech Muzyk piłkę skierowaną w środek bramki odbił
nogami.
W końcowych fragmentach spotkania goście mieli jeszcze 2-3 sytuacje, po
których mogli pokusić się o wyższe zwycięstwo. Na przeszkodzie stanął im
jednak bramkarz Resovii, który miał tego dnia sporo pracy.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Olimpia |
| bramki |
0 |
2 |
| strzały celne |
3 |
6 |
| strzały niecelne |
4 |
5 |
| rzuty rożne |
2 |
6 |
| na spalonym |
1 |
1 |
| rzuty karne |
1 |
1 |
| rzuty wolne |
14 |
14 |
| żółte kartki |
3 |
4 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
9. Karol Twardowski (napastnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
16 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
7 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
8 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Podchodziliśmy do tego meczu z wiarą,
że uda się nam wygrać. Początek meczu należał do przeciwnika, który miał
więcej z gry i jego przewaga była widoczna. Największe pretensje mam do
tego co zrobiliśmy później. Mateusz Świechowski przy swojej okazji
powinien skupić się na uderzeniu w światło bramki. Później trzy błędy
spowodowały to, że schodziliśmy do szatni w dziesięciu i dwoma bramkami
straty. Uczulałem zawodników na to, co może się stać w drugiej połowie,
ale też nie chciałem tylko bronić, już i tak niekorzystnego rezultatu.
Jeśli mamy sytuację z rzutu karnego - trzeba to strzelić. Poszczególne
błędy zadecydowały, że zostajemy bez punktów. |
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2019.05.01 | Lider
zostawił punkty w Rzeszowie
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Głogovia Głogów Młp. 4:0 (1:0)
39' 59' Kwiek, 61' Ogrodnik, 85' Górka
Resovia
II: E. Adamski, Mac (46' Skoczylas), Słoma, Makowski ,
Szafar ,
Ogrodnik (77' Chwałka), Krężel (60' Lubera), Górka, Kmiotek, Kwiek,
Hass (65' Obłoza)
Głogovia: Lipka, Cynar, Kłak, Kozicki, Franczyk ,
Chamera (76' Filip), Codello ,
Ochalik
(71' Rusin), Urbaniak, Delekta, Hajkowicz,
Widzów: 150
Lider z Głogowa Małopolskiego niewiele miał
do powiedzenia na sztucznym boisku w Rzeszowie, bo "biało-czerwoni" do
meczu wytoczyli ciężkie działa. W kadrze "Pasiaków" zaroiło się tego
dnia od piłkarzy z pierwszego zespołu, którzy urządzili sobie strzelecki
koncert. Pierwsze skrzypce w orkiestrze trenera Sławomira Czudca grali
David Kwiek i Michał Ogrodnik. Obydwaj piłkarze trafiali do siatki i
zaliczali efektowne asysty.
Pierwsi na prowadzenie mieli okazję wyjść goście, ale przy strzale
Adriana Chamery z rzutu wolnego, piłka wylądowała na poprzeczce.
W 39 minucie David Kwiek precyzyjnym strzałem po ziemi pokonał Piotra
Lipkę. Dwadzieścia minut później ten sam zawodnik ponownie uderzył po
ziemi i piłka po raz drugi zatrzepotała w siatce.
W 61 minucie Michał Ogrodnik podwyższył wynik meczu na 3:0. W 85 minucie
Górka ustalił wynik spotkania na 4:0, a asystę przy tej akcji zaliczył
David Kwiek. Rzeszowianie mieli w tym meczu mnóstwo okazji bramkowych.
Przy kilku akcjach brakowało wykończenia, a dwukrotnie (po strzałach
Kwieka i Lubery) piłka lądowała na słupku.
W zespole gości zagrało tego dnia pięciu byłych piłkarzy Resovii: Piotr
Lipka, Sebastian Cynar, Piotr Codello, Adrian Chamera i Jakub Delekta.
Wystąpić natomiast nie mógł Piotr Szkolnik, który pauzował za żółte
kartki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.04.28 | Resovia
goni lidera
|
|
Tarnovia Tarnów - Resovia Rzeszów 1:4 (0:1)
75' Białoszewska - 23' A. Ząbek, 60' (sam.) Piwowarczyk, 62' Kaput, 85'
Bednarz
Tarnovia:
Latawska, Stańdo, Piwowarczyk, Gajdur (60' Skrzyniarz), Gębica, Wałaszek
(73' Kopacz), Trytek, Krawczyk, Łucek (65' Wzorek), Derus ,
Białoszewska
Resovia: Pieniążek, Dziura, Antos, A. Ząbek, Bednarz, Pyrcz (80'
Mroczka), Florek, Kaput, Czyż, Łach (70' Jużecka), Michalska (65' Kurasz)
Podopieczne Pawła Szurgocińskiego pokonały
w wyjazdowym spotkaniu Tarnovię 4:1 i przy potknięciu Rekordu
Bielsko-Biała (remis w meczu z Golem) zmniejszyły dystans od lidera.
Rzeszowianki zasłużyły na słowa uznania, bo w Tarnowie wykazały się
sporą skutecznością.
Pierwsza na listę strzelców wpisała się w 23 minucie Aleksandra Ząbek.
Na przerwę "biało-czerwone" schodziły z jednobramkowym prowadzeniem. W
drugiej połowie rzeszowianki przeprowadzały zabójcze kontrataki i
jeszcze trzykrotnie Latawska sięgała po piłkę do siatki. Honorowe
trafienie dla miejscowych zanotowała w 75 minucie Katarzyna Białoszewska.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.04.28
| Przerwana seria zwycięstw
|
|
GKS Bełchatów - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
76' Ryszka
GKS:
Lenarcik, Grzelak, Grolik ,
Michalski, Szymorek, Czajkowski, Ryszka, Biel, Mularczyk (90' Bociek),
Putin (68' Tylec), Zdybowicz (46' Golański)
Resovia: Daniel, Adamski (83' Kwiek), Zalepa, Domoń, Geniec,
Ogrodnik (77' Kantor), Frankiewicz, Świechowski ,
Feret (83' Hajduk), Hass ,
Twardowski (65' Pyrdek)
Sędzia: Kos (Gdańsk), Widzów: 1410
Walczący o awans do I ligi GKS przerwał
trwającą od trzech kolejek serię zwycięstw Resovii. Podopieczni Szymona
Grabowskiego wracają z Bełchatowa z ogromnym niedosytem, ale z
podniesionymi głowami. Pomimo bardzo dobrego występu nie udało im się
przywieźć punktów, bo te odebrał im efektownym trafieniem Marcin Ryszka.
Miejscowi od pierwszego gwizdka ruszyli do zdecydowanego natarcia i już
w 3 minucie na bramkę "Pasiaków" uderzał Patryk Mularczyk. Po kwadransie
piłka wylądowała w rzeszowskiej bramce po uderzeniu Pawła Czajkowskiego,
ale sędzia odgwizdał faul na jednym z piłkarzy Resovii.
"Biało-czerwoni" przetrwali napór i po dwudziestu minutach gry
zaczęli coraz pewniej poczynać sobie na bełchatowskim stadionie. W 23
minucie przed szansą na zdobycie gola stanął Michał Ogrodnik. Skrzydłowy
Resovii uderzył na bramkę Pawła Lenarcika, ale naciskany przez Wiktora
Putina, przeniósł piłkę nad poprzeczką. Rzeszowianie poukładali szyki i
przejęli inicjatywę w tym meczu. W 35 minucie koronkową akcją popisał
się Radosław Adamski, a po chwili piłkę wzdłuż linii bramkowej posłał
Szymon Feret. Pilkarze Szymona Grabowskiego dwoili się i troili w ataku
pozycyjnym, ale ciężko było im zdemontować szyki obronne GKS-u.
Miejscowi czekali na swoje okazje, a jedna z nich nadarzyła się w 45
minucie. Po szybkim kontrataku i dośrodkowaniu Mularczyka, na bramkę
głową uderzał Biel. Wszystko wyjaśnił Wojciech Daniel, który stał tam
gdzie powinien i ze spokojem wyłapał piłkę.
Po zmianie stron obydwa zespoły nie zwalniały tempa i kibice nie mogli
narzekać na brak emocji. Rzeszowianie częściej byli przy piłce i oddali
sporo strzałów. Brakowało jednak precyzji i doświadczenia. W 53 minucie
pudłował Konrad Domoń, a kilka minut później Paweł Hass po dośrodkowaniu
Michała Ogrodnika. Miejscowi odpowiedzieli strzałami Bartosza Biela i
Pawła Czajkowskiego.
Kluczowym momentem spotkania okazała się 76 minuta. Gospodarze wyrzucali
piłkę z autu i moment zagapienia się Mateusza Geńca wystarczył, aby
Hubert Tylec dośrodkował piłkę w pole karne. Tam w zapaśniczym uścisku
powalczyli o futbolówkę Dariusz Frankiewicz i Bartosz Biel. Ostatecznie
piłka trafiła pod nogi wbiegającego w pole karne Marcina Ryszki.
21-letni pomocnik GKS-u atomowym strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik
spotkania.
W końcowych minutach meczu rzeszowianie rzucili się do desperackich
ataków i gra toczyła się głownie pod bramką gospodarzy. W rolę
napastnika wcielił się nawet środkowy obrońca Sebastian Zalepa. Na
bramkę strzelali jeszcze Paweł Hass i Szymon Hajduk, ale najlepsza
okazję do wyrównania miał Przemysław Pyrdek. Skrzydłowy Resovii w
ostatniej minucie meczu, podobnie jak jego koledzy wcześniej, posłał
piłkę nad poprzeczką.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Piłka nożna nigdy nie była i nie
będzie sprawiedliwym sportem, bo w mojej opinii najbardziej sprawiedliwy
dziś byłby remis. Na pewno bardzo żałujemy, że nie udało nam się dziś
zdobyć tu punktu. Liczyliśmy nawet na więcej, bo jesteśmy drużyną na
tyle odważną i z takim potencjałem, że możemy myśleć o tym że możemy
wygrywać z takimi rywalami jak GKS Bełchatów. Dziś nam to nie wyszło i
wracamy bez punktów. Możemy mieć pretensje głównie do siebie. Mając dwie
stuprocentowe sytuacji nie trafiamy w światło bramki, więc nie ma szansy
na gola. Pomijam już kontrowersje, o których mówili mi zawodnicy, a
których z kolei ja nie dostrzegłem. Nie ma co szukać usprawiedliwień,
tylko uderzyć się w pierś i skoncentrować na tym, cośmy popsuli. Dzisiaj
byłem z moich zawodników dumny, bo powiesiliśmy rywalowi wysoko
poprzeczkę. Rywalowi, który jest jednym z głównych kandydatów do awansu.
Tego życzę trenerowi, bo przez cały sezon pokazują, ze są drużyną
trzymająca formę. Swoim zawodnikom gratuluję postawy, bo mogą być dumni
i zadowoleni z tego, co tu pokazali. Wracamy jednak do domu bez punktów. |
|
resoviacy.pl
|
|
2019.04.27 | Remis
rezerw w Niechobrzu
|
|
Jedność Niechobrz - Resovia II SMS Rzeszów 1:1 (1:0)
44' (k) Kłeczek - 66' Wilczak
Jedność:
Jodłowski, D. Rak ,
G. Rak (57' Lib), Szeliga (52' Rachwalski ),
Bednarski, Guzek, Kalandyk (68' Micał), Kocurek D. Szeliga (80' Byjoś),
Wrona, Kłeczek
Resovia II:
Wróbel, Żyszkiewicz ,
Mac, Wilczak (78' Drążek), Łaski (65' Chwałka), Skoczylas, Kmiotek,
Kwarciński (46' Bizoń), Szczybyło, Pasternak (46' Lubera), Twardowski
Jedność przed tygodniem urwała punkty
Sokołowi Sokołów Młp., a dzisiaj podzieliła się punktami z rezerwami
Resovii. Do przerwy miejscowi prowadzili 1:0. W 44 minucie spotkania za
faul na Łukaszu Kalandyku (wychowanek Resovii), arbiter odgwizdał rzut
karny. Jedenastkę na bramkę zamienił Sebastian Kłeczek.
Po przerwie rzeszowianie rzucili się do odrabiania strat i w 66 minucie
doprowadzili do wyrównania. Bramkę dająca "biało-czerwonym" punkt zdobył
strzałem głową po rzucie rożnym Damian Wilczak.
W doliczonym czasie gry miejscowi domagali się kolejnego rzutu karnego.
W polu karnym runął na murawę Rachwalski, ale arbiter ukarał go żółtą
kartką za symulowanie faulu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.04.24
| Pracowite "Pasiaki"
|
|
Resovia Rzeszów - Ruch Chorzów 1:0 (0:0)
76' Domoń
Resovia:
Daniel, Kantor, Domoń, Zalepa, R. Adamski, Hajduk ,
Świechowski, Frankiewicz, Ogrodnik (90' Feret), Buczek
(77' Hass), Twardowski
Ruch: Smug, Lechowicz, Duriska, Wiech ,
Kulejewski (66' Duchowski), Bartolewski, Zieliński, Mokrzycki,
Foszmańczyk (76' Walski), Podgórski, Kędziora (68' Idzik)
Sędzia: Kawałko (Białystok), Widzów: 1533
Tak ciężko pracującą na boisku Resovię chciałoby
się oglądać zawsze. Rzeszowianie obawiali się meczu z 14-krotnym Mistrzem
Polski. Wiedzieli, że walczący o utrzymanie w lidze przyjezdni, pod okiem nowego
szkoleniowca zrobią wszystko, aby z Rzeszowa przywieźć chociażby punkt. Na tak
zdesperowanego rywala odpowiedzieli ogromnym zaangażowaniem, a w końcowych
fragmentach meczu sięgnęli po zasłużone zwycięstwo. Bramkę dającą
"biało-czerwonym" komplet punktów zdobył w 76 minucie Konrad Domoń.
Rzeszowianie mogli ułożyć sobie mecz już w 2 minucie, ale Bartłomiej Buczek (po
świetnym zagraniu Michała Ogrodnika) nieczysto trafił w piłkę i po swoim strzale
mógł tylko złapać się za głowę, bo futbolówka dostała dziwnej rotacji i
poszybowała na.... aut.
W pierwszej połowie spotkania obydwa zespoły uparły się, że bramkę zdobędą ze
stałego fragmentu gry. Mnożyły się dośrodkowania z autów, rzutów wolnych i
rożnych, ale zamiast goli mieliśmy rozbite głowy i sporo zamieszania pod
bramkami. Po jednym ze starć o piłkę mocno ucierpieli Sebastian Zalepa i
Bartłomiej Buczek, którzy zderzyli się głowami.
Po przerwie mecz nabrał kolorów. Pierwszy do ataków dał sygnał Szymon Hajduk.
Filigranowy pomocnik z ogromnym sercem do gry nieprzypadkowo otrzymał od kibiców
przydomek "Pan Wołodyjowski". 20-letni wychowanek krakowskiej Bronowianki w 47
minucie wpakował piłkę do siatki, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną. Po
chwili ponownie zmusił do interwencji środkowych obrońców Ruchu, po której
"biało-czerwoni" domagali się rzutu karnego.
Nie minęło 10 minut od wznowienia gry, a na bramkę gości uderzali: Adamski,
Buczek i Domoń. W 55 minucie goście mieli pierwszą wyśmienitą okazję bramkową,
ale snajperskich zdolności zabrakło Mateuszowi Lechowiczowi. Stojący dwa metry
od bramki obrońca Ruchu źle dostawił stopę i piłka zamiast do siatki przeszła
koło słupka.
Trzy minuty później na bramkę Wojciecha Daniela uderzał Łukasz Wiech, ale i tym
razem bez efektu bramkowego.
Rzeszowianie przetrzymali kilkuminutowy napór gości i ponownie przenieśli grę na
połowę "niebieskich". W 61 minucie piłka po strzale Hajduka wylądowała na
słupku, ale kwadrans później na stadionie zapanowała euforia. Dariusz
Frankiewicz posłał piłkę z rzutu wolnego w pole karne rywali, a tam Bartłomiej
Buczek głową skierował ją koło słupka. Dawid Smug popisał się refleksem i odbił
instynktownie futbolówkę, ale przy dobitce Konrada Domonia był juz jednak
bezradny.
Obrońca Resovii potrzebował ułamek sekundy, aby doskoczyć do piłki, wbić ją do
siatki i gola zadedykować siedzącym na trybunie żonie i córce.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Ruch |
| bramki |
1 |
0 |
| strzały celne |
4 |
1 |
| strzały niecelne |
9 |
5 |
| rzuty rożne |
6 |
6 |
| na spalonym |
2 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
11 |
12 |
| żółte kartki |
2 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
11. Bartłomiej Buczek (napastnik) |
|
 |
czas gry |
77 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
21 |
| strzały celne |
3 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
11 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
3 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Obawialiśmy się tego meczu, bo
wiedzieliśmy w jakiej sytuacji jest Ruch Chorzów i po jak dobrym meczu z
ROW-em do nas przyjeżdża. Wiedzieliśmy, że Ruch będzie na fali. Te nasze
obawy były jednak trochę wygórowane, bo mieliśmy przewagę, szczególnie
po przerwie. Udokumentowaliśmy to bramką, po stałym fragmencie gry. Na
pewno mam niedosyt, jeśli chodzi o pierwszą połowę. Niedosyt mam również
po sytuacji klarownej Bartka Buczka. Powinien ją wykorzystać. Patrząc na
całokształt uważam, że wykonaliśmy dobrą robotę. Szczególnie jeśli
chodzi o defensywę. W trzecim meczu nie tracimy bramki. Gratuluję
zwycięstwa mojej drużynie, bo zwycięstwo nad taką firmą zawsze będzie
cieszyć. Ruchowi życzę utrzymania, bo na to zasługuje ta drużyna. |
|
resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
ARCHIWUM:
|