ARCHIWUM 82

  klub
strona główna
aktualności
informacje
stadion
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2021.01.03 | Asystenci odchodzą ze sztabu szkoleniowego

Działacze Resovii poinformowali o rozwiązaniu umów z trenerami: Tomaszem Kowalikiem i Mateuszem Ostrowskim.
Tomasz Kowalik był asystentem Szymona Grabowskiego i szkoleniowcem bramkarzy Resovii od 19 lutego 2019 r.
Mateusz Ostrowski dołączył do sztabu szkoleniowego "Pasiaków" w sierpniu 2020 r. Razem z Rafałem Rajzerem i Tomaszem Kowalikiem pełnił funkcję asystenta Szymona Grabowskiego w I-ligowym zespole Resovii.

resoviacy.pl

2021.01.02 | Mateusz Kantor odchodzi z Resovii

Z kadrą Resovii pożegnał się Mateusz Kantor. Boczny obrońca Resovii na zasadach porozumienia stron rozwiązał umowę z rzeszowskim klubem.
28-letni wychowanek Wisłoki Dębica w barwach Resovii rozegrał 63 mecze ligowe i 5 spotkań w Pucharze Polski (1 gol). Z "Pasiakami" świętował w sezonie 2017/18 awans do II ligi, a w sezonie 2019/20 na zaplecze ekstraklasy.

resoviacy.pl

2020.12.30 | Chorwacki pomocnik w kadrze Resovii

Pierwszym piłkarzem, który zasilił w przerwie zimowej kadrę pierwszoligowego zespołu Resovii jest 33-letni Josip Šoljić.
Pochodzący z Chorwacji piłkarz gra na pozycji defensywnego pomocnika, a w razie potrzeby na pozycji środkowego obrońcy.
Jest wychowankiem NK Zagreb, który grał również w innych chorwackich klubach: NK Lucko, HNSK Moslavina, NK Rudes, NK Inter Zapresic. W swoim piłkarskim CV ma ponadto występy w szwajcarskim FC Grossau, czeskim FC Zbrojovka Brno i rumuńskich Milsami Orhei, ACS Poli Timisoara.
W 2018 zadebiutował w lidze polskiej w barwach I-ligowej Stali Mielec. Ostatnio grał w Miedzi Legnica i Wigrach Suwałki. W tym ostatnim klubie zagrał w 9 meczach II ligi, w których zdobył 1 bramkę. Wcześniej na boiskach I ligi rozegrał 69  meczów, w których zaliczył 8 trafień.

resoviacy.pl

2020.12.23 | Resovia zmienia formę organizacyjno-prawną

W dniu dzisiejszym podpisano akt notarialny stanowiący pierwszy krok do zmian formy organizacyjnej Cywilno-Wojskowego Klubu Sportowego Resovia. Jest nim statut działalności nowego podmiotu: "CWKS Resovia Spółka Akcyjna".  Spółka ma przejąć prowadzenie pierwszoligowej drużyny Resovii i grup młodzieżowych Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Do grona udziałowców wstąpiło sześć podmiotów.
15 grudnia odbyło się 106. Walne Zgromadzenie sprawodawcze członków CWKS Resovia, które zgromadziło 21 delegatów uprawnionych do głosowania. Na zebraniu podjęto kluczowe dla funkcjonowania klubu uchwały, które umożliwiają przekształcenie Sekcji Piłki Nożnej oraz Sekcji Zespołów Młodzieżowych SMS w Sportową Spółkę Akcyjną.
Kolejnym etapem będzie wpis do Krajowego Rejestru Sądowego i zatwierdzenie go w poczet członków PZPN.

resoviacy.pl

2020.12.13 | Simon Loshi odchodzi z Resovii

Działacze Resovii poinformowali o rozwiązaniu kontraktu z Simonem Loshim. 20-letni piłkarz rozstał sięz kadrą "Pasiaków" na warunkach porozumienia stron. Nie udało mu się zadebiutować w zespole pierwszoligowców.
Kibice rzeszowskiego klubu mieli okazję oglądać jego grę w sparingu z Garbarnią Kraków i w 4 meczach rezerw Resovii.

resoviacy.pl

2020.12.12 | Koszmar trwa

Resovia Rzeszów - GKS 1962 Jastrzębie 1:2 (0:0)
 90' Adamski - 59' Rumin, 85' Ali

Resovia: Daniel, Geniec (80' Persak), Kuczałek, Zalepa, Adamski, Feret (68' Kiełbasa), Dziubiński (80' Hebel), Wasiluk , Czernysz, Brychlik (46' Płatek), Rogalski (58' Twardowski)
GKS:
Pawełek, Kulawiak, Szcześniak, Bondarenko, Witkowski (69' Słodowy), Jadach (90' Apolinarski), Bielak, Mróz , Feruga (69' Zejdler), Ali, Rumin (86' Sokół)
Sędzia:
Kruczyński (Żywiec), Widzów: mecz bez udziału publiczności

W koszmarnych nastrojach opuszczali murawę piłkarze Resovii po gwizdku arbitra kończącym rundę jesienną pierwszoligowych rozgrywek. Rzeszowianie nie zdołali przeciwstawić się ligowym średniakom z Jastrzębia-Zdroju i po 12. porażce w sezonie stali się głównym kandydatem do spadku.
To był bardzo ważny mecz dla podopiecznych Radosława Mroczkowskiego. Zwycięstwo pozwoliłoby "Pasiakom" złapać uciekający ogon ligowej tabeli i przede wszystkim dodać wiary piłkarzom, którzy już kilka kolejek wcześniej stracili radość z gry.
Przyjezdni nie grali wielkiego futbolu, ale byli kolejnym przeciwnikiem Resovii, który do miasta nad Wisłokiem przyjeżdża po punkty, jak po swoje.
Mecz zaczął się od strzału Sebastiana Zalepy na bramkę rywali, ale uderzenie piłki głową było zbyt lekkie, aby zaskoczyć doświadczonego Mariusza Pawełka. Przyjezdni odpowiedzieli akcją Farida Aliiego, któy po błędzie Mateusza Geńca starał się zaskoczyć Wojciecha Daniela akcją na lewym skrzydle.
Przed przerwą niewiele działo się na boisku. Było sporo walki w środkowych rejonach murawy. W rolę pierwszych skrzypiec w rzeszowskiej orkiestrze starał się wcielić Bartłomiej Wasiluk, który angażował się w rozgrywanie piłki, wykonywanie rzutów wolnych i dośrodkowania w pole karne. Brakowało jednak precyzji i wielkiego efektu z tego wszystkiego nie było, bo większość piłek lądowała w rękach 39-letniego golikpera gości. W 23 minucie pomocnik Resovii zdecydował się na strzał z dystansu, ale i tym razem uderzenie było z kategorii "na wiwat". Piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką.
W 38 minucie ponownie pokazał się Farid Ali. Razem razem sytuację ratował Wojciech Daniel, któy kąśliwy strzał 28-letniego pomocnika gości ,wybił na rzut rożny.
Po przerwie lepiej zaczęli rzeszowianie. W 55 minucie mocno głową uderzał na bramkę Sebastian Zalepa, ale Pawełek pokazał, że zna swój fach i stoper Resovii z grymasem niezadowolenia mógł tylko sprinetem wracać do defensywy.
W 58 minucie goście wyszli na prowadzenie. Rzeszowianie mieli rzut rożny i po dalekim wybiciu piłki przez Pawełka nie zdążyli poukładać szyków obronnych. Akcję i dośrodkowanie Kamila Jadacha wykończył strzałem głową Daniel Rumin.
"Pasiakom" nie pozostawało nic innego, jak rzucić się do desperackich ataków. Już kilkadziesiąt sekund po stracie gola na bramkę Pawełka uderzał Zalepa, ale i tym razem pojedynek wygrał golkiper gości. Piłkę starał się dobijać jeszcze Adrian Dziubiński, ale i on nie miał szczęścia tego dnia.
W 68 minucie na murawie pojawił się Bartłomiej Kiełbasa, który dodał nieco barw w grze rzeszowskiego zespołu. To akcje jego stroną sprawiały najwięcej problemów defensywie gości.
W 79 minucie za głowę złapał się Grzegorz Płatek. Rezerwowy Resovii z kilku metrów dobijał piłkę odbitą przez Pawełka (po strzale Dziubińskiego), ale futbolówka po jego uderzeniu tylko otarła się o poprzeczkę.
Mecz rozkręcił się na dobre w końcowych minutach. W 85 minucie Farid Ali dostał piłkę na lewej stronie boiska i zbiegając ze skrzydła do środka boiska uderzył prosto w okienko rzeszowskiej bramki. Wojciech Daniel starał się interweniować, ale uderzenie było kapitalne i zapewniło gościom dwubramkowe prowadzenie
Honor gospodarzy ratował Radosław Adamski, który w doliczonym czasie gry popisał się jeszcze ładniejszym strzałem. Piłka uderzona z 25 metrów otarła się o poprzeczkę i wpadła idealnie za kołnierz zdezorientowanego Mariusza Pawełka. To była 11 bramka w karierze wychowanka Resovii dla jego macierzystego klubu i bez wątpienia najładniejszy gol w jego CV. Niestety na twarzy strzelca nie zagościł uśmiech, bo arbiter po chwili zakończył spotkanie.
Rzeszowianie do rundy wiosennej przygotowywać będą się z pozycji ostatniego zespołu w lidze i do ratowania statusu pierwszoligowca potrzebować będą nie tylko solidnej pracy w okresie przygotowawczym, ale przede wszystkim wsparcia działaczy i kibiców.

resoviacy.pl


 

statystyki meczu
  Resovia GKS 1962 Jastrzębie
 bramki 1 2
 strzały celne 5 3
 strzały niecelne 4 1
 rzuty rożne 2 4
 na spalonym 4 1
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 17 11
 żółte kartki 1 1
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl

Radosław Mroczkowski (trener Resovii): To było ważne spotkanie dla nas. To podsumowanie naszego potencjału. Czwarte, które prowadzę i w każdym z tych spotkań praktycznie zespół ma pierwszy sytuację na 1:0. Nie ma kto tych bramek strzelać. Przykład Radka Adamskiego, który jest lewym obrońcą, ma 2 bramki i jest najlepszym strzelcem zespołu. Sytuacje były. Na pewno popełniliśmy błąd rzy pierwszej bramce, ale są okazje, któe musi się zamienić na gole. Brakuje bramki, dającej wiary w swoje umiejętności. Jesteśmy zblokowani w polu karnym. To jest cały problem. W ostatnich 4 meczach mamy 1 gol zdobyty i sporo straconych. Do bramki nie byliśmy zespołem gorszym. Boisko też nie było łatwe. Dla nas to była weryfikacja, podsumowanie i liczę, że powaznie podejdziemy do tematu wzmocnienia zespołu. Trzeba dać możliwość rywalizacji i na pewno będzie sporo zmian.

resoviacy.pl



foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2020.12.09 | Defensywa nie pękła

Resovia Rzeszów - Radomiak Radom 0:0

Resovia: Daniel, Geniec , Persak, Zalepa Mikulec (19' Czernysz), Adamski, Kuczałek, Dziubiński ,  Feret (82' Kiełbasa), Demianiuk , Brychlik (65' Twardowski)
Radomiak:
Kochalski, Jakubik, Cichocki, Bodzioch, Banasiak, Leandro (82' Ebwelle), Kaput , Radecki, Gąska (69' Kozak ), Angielski (89' Diane), Podliński
Sędzia:
Urban (Legionowo), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Podziałem punktów zakończył się mecz rzeszowskich "Pasiaków" z Radomiakiem, który ma apetyt na miejsce w czubie tabeli. Rzeszowianie wykazali się dużym zaangażowaniem i nieustępliwością, a ich defensywa nie pękła w tym spotkaniu i z punktu powinni się cieszyć.
Niestety po raz kolejny "biało-czerwoni" nie postraszyli rywali w ofensywie. Najlepszą okazję do pokonania Kochalskiego miał w 45 minucie Adrian Dziubiński, ale piłkę w ostatniej chwili sprzątnął mu jeden z rywali.
Resovia osłabiona kilkoma kontuzjami i brakiem pauzującego za kartki Wasiluka w 19 minucie straciła Rafała Mikulca. Boczny obrońca "Pasiaków" po starciu z rywalem opuścił plac gry z podejrzeniem złamania żebra.
Gra rzeszowskiego zespołu polegała na skrupulatnej defensywie i budowaniu kontrataków. Pierwszy element wychodził "biało-czerwonym" bez zarzutu, ale kontry były tego dnia bardzo chaotyczne.
Przyjezdni nie ukrywali, że zadowoli ich wyłącznie komplet punktów. Już w 14 minucie Wojciech Daniel ratował swój zespół przed stratą bramki po główce Mateusza Bodziocha. Kilkanaście minut później golkipera Resovii przeegzaminował strzalem po ziemi Damian Gąska. To ze strony 24-letniego skrzydłowego Radomiaka w pierwszej połowie rzeszowianie mogli czuć największe zagrożenie. Dwoił się i troił Mateusz Geniec wspierany przez Michała Kuczałka, ale Gąska miał sporo do powiedzenia na swojej lewej stronie boiska.
Rzeszowianie przed przerwą zdołali zbudować akcję po której byli bliscy trafienia. Szymon Feret w polu karnym precyzyjnie wyłożył futbolówkę Adrianowi Dziubińskiemu i wydawać się mogło, że ten uderzy do siatki, ale w ostatniej chwili jeden z defensorów uprzedził strzelca.
Po zmianie stron częściej przy piłce byli goście i to po ich stronie były wszystkie statystyki meczowe. W Resovii starał się pokazać Cezary Demianiuk, ale jego indywidualne akcje nie przynosiły zamierzonego rezultatu. Podopieczni Radosława Mroczkowskiego w tej części gry nie zagrozili bramce Kochalskiego.
Akcje Radomiaka był konkretniejsze, ale piłka dogrywana na głowę Karola Podlińskiego, a później Mateusza Bodziocha - nie znalazła drogi do siatki.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

Radosław Mroczkowski (trener Resovii): Dzisiaj dużo było koncentracji, której zabrakło w poprzednich występach. Nie ma co ukrywać, nie był to dobry mecz piłkarsko, ale próbowaliśmy taktycznie przeciwstawić się drużynie będącej w czołówce. Zespół od pierwszej minuty pracował ambitnie, dobrze się organizował. To są takie podstawowe elementy, ale jeśli one się pojawiają to jest coś, co może być fragmentem pozwalającym stworzyć jakieś sytuacje. Tych jednak mieliśmy mało. Koncentrowaliśmy się na defensywie i przejściu do ofensywy. W pierwszej połowie była taka sytuacja, z której coś można było zrobić. Kontry były dosyć chaotyczne. Zespół ostatnio nie punktuje. Zawsze będziemy patrzeć w kierunku innym, bardziej piłkarskim. Wiem w jakim momencie jest zespół. Dziś dobrze popracował i był skoncentrowany. Dziś nie było to ładne spotkanie. Bardziej wyrachowanie z naszej strony. Ten tydzień jest trudny. Wróciliśmy z Głogowa, dziś graliśy mecz i w sobotę kończymy rozgrywki. Wierzę, że w ostatnim meczu będą pozytywy.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Resovia Radomiak
 bramki 0 0
 strzały celne 0 5
 strzały niecelne 1 7
 rzuty rożne 2 9
 na spalonym 0 1
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 20 22
 żółte kartki 3 3
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl

2020.12.05 | Na równi pochyłej

Chrobry Głogów - Resovia Rzeszów 3:0 (2:0)
29' Banaszewski, 31' Bryła, 90' Cywka

Chrobry: Bieszczad, Stolc, Praznovsky, Stolc, Michalec, Oleksy , Bryła (87' Piotrowski), Cywka, Mandrysz (59' Kolenc) Banaszewski, Ziemann (86' Piła), Lebedyński
Resovia:
Zapytowski, Mikulec , Zalepa , Persak , Geniec, Adamski (78' Czernysz), Wasiluk , Kuczałek (78' Płatek), Demianiuk (80' Hebel), Dziubiński (46' Feret), Brychlik (56' Twardowski)
Sędzia:
Sulikowski (Gdańsk), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Rzeszowski walec jeszcze niedawno szturmem otworzył bramy I ligi, a po 16. kolejce rozgrywek stacza się po równi pochyłej w kierunku ostatniego miejsca w tabeli. Spotkanie "biało-czerwonych" z Chrobrym Głogów było w wykonaniu rzeszowskiego zespołu piłkarskim bublem. Zagrania "Pasiaków" bardziej mogły kłuć w oczy obserwatorów tego spotkania, niż stwarzać zagrożenie dla pewnych swego gospodarzy.
Mecz właściwie zakończył się w 31 minucie. Po dwóch koszmarnych błędach, resoviacy przegrywali to spotkanie 0:2. Pomysłu na wyjście z marazmu nie było do ostatniego gwizdka.
Początek meczu nie zapowiadał tak kiepskiej formy rzeszowskiego zespołu. Gospodarze częściej byli przy piłce, ale Resovia zapuszczała się pod pole karne miejscowych. Inna sprawa, że zbyt wiele pracy Kacper Bieszczad nie miał, bo dośrodkowania gości były niezbyt precyzyjne. Dwukrotnie górną piłkę w pole karne dogrywał Radosława Adamski, a wtórował mu Cezary Demianiuk.
Gospodarze pierwszą okazję do przeegzaminowania Marcela Zapytowskiego mieli w 11 minucie. Piłka dośrodkowana przez Pawła Oleksego trafiła na głowę Michała Michalca, ale lekki strzał nie zaskoczył golkipera Resovii.
Po kwadransie gry wydawać się mogło, że coś drgnęło w grze Resovii. Mocny wolej w 16 minucie i strzał z dystansu Przemysława Brychlika miały być zapowiedzią ofensywnej gry rzeszowskiego zespołu.
Wkrótce jednak okazało się, że presing gospodarzy będzie na tyle skuteczny, że taktyka Resovii rozsypie się jak domek z kart.
W 29 minucie naciskany przez rywala Mateusz Geniec podał niecelnie wzdłuż linii bocznej boiska i po chwili mógł tylko oglądać plecy pędzącego z piłką Marcela Ziemanna. Akcję Chrobrego wykończył perfekcyjnie Maksymilian Banaszewski. Typowany do roli najlepszego skrzydłowego ligi, były piłkarz Stali Mielec z łatwością ograł Sebastiana Zalepę i między nogami Zapytowskiego skierował piłkę do siatki.
Dwie minuty później miejscowi obnażyli całkowicie bezradność Resovii i jej problemy przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy.
Niepewne podanie Marcela Zapytowskiego do Michała Kuczałka okazało się raczej niedźwiedzią przysługą, bo pomocnik Resovii naciskany przez Ziemanna zgubił futbolówkę. Gracze Chrobrego skwapliwie skorzystali z prezentu. Marcel Ziemann podał do Patryka Bryły, a 30 letni pomocnik pewnym strzałem podwyższył rezultat meczu na 2:0.
Po chwili miejscowi mieli kolejną okazję bramkową. Piłka dograna w pole karne przez Ziemanna trafiła do Bryły, a jego wolej był mocny, ale niecelny.
Po przerwie rzeszowianie starali się coś wskórać strzałami z dystansu. Uderzenia Radosława Adamskiego i Michała Kuczałka blokowane był przez defensorów Chrobrego i po kwadransie Resovia całkowicie spuściła z tonu.
Tymczasem miejscowi wcale nie poprzestawali na pilnowaniu wyniku. W 55 minucie Ziemann po raz kolejny ograł rzeszowskich obrońców i słupek ratował gości przed stratą kolejnej bramki, a kilka minut później Jaka Kolenc przegrał pojedynek z Zapytowskim.
W końcowych fragmentach meczu rzeszowianie oddali całkowicie pole rywalom i pod bramką Zapytowskiego sporo się działo. W 67 minucie minimalnie niecelnym strzałem postraszył bramkarza Resovii Banaszewski, a kilkanaście minut później szarżę Lebedyńskiego faulem zakończył Rafał Mikulec.
W doliczonym czasie gry przewaga miejscowych została przypieczętowana kolejnym trafieniem. Kontratak gospodarzy zakończył dośrodkowaniem w pole karne Przemysław Stolc, a wbiegający w tempo akcji Tomasz Cywka mocnym wolejem ustalił wynik meczu na 3:0.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Chrobry Resovia
 bramki 3 0
 strzały celne 7 3
 strzały niecelne 8 2
 rzuty rożne 1 2
 na spalonym 2 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 13 18
 żółte kartki 3 4
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl

Radosław Mroczkowski (trener Resovii): Wypada mi pogratulować gospodarzom zwycięstwa. Wygrał zespół lepszy, który w całym swoim składzie dysponuje większą jakością, potencjałem i my się z tym zderzamy. W 16 minucie mieliśmy stuprocentową sytuację i mogliśmy sobie nią pomóc. My musimy być skoncentrowani, aby błędów nie popełniać. Do 30 minuty zespół funkcjonował poprawnie i ta dyscyplina była. Natomiast pierwsza bramka była stracona na własne życzenie. Po chwili moment dekoncentracji i popełniamy kolejny błąd. To przybiło zespół i widać to było na boisku. Prawda jest taka, że mamy zderzenie z wyższą ligą. Czy to mój poprzednik, czy ja - widzimy podobny obraz. Potrzeba jakości. Są chęci, jest zaangażowanie, ale to jest za mało na tą ligę. Jest to liga szybsza, która nie wybacza takich błędów. Nic nam nie pozostaje, jak uczyć ten zespół jakości, elementarnych rzeczy. Jest to dla nas przykra weryfikacja, ale prawdziwa. Zostały dwa mecze i musimy z większą koncentracją do nich podejść. Jest dużo do zmian i czeka nas sporo pracy. Bez rywalizacji w naszym zespole będzie trudno pójść do przodu.

resoviacy.pl

2020.12.03 | Dawid Kroczek w sztabie szkoleniowym Resovii

Do sztabu szkoleniowego I-ligowych piłkarzy Resovii dołączył Dawid Kroczek. 31-letni szkoleniowiec będzie pełnił funkcję asystenta Radosława Mroczkowskiego.
Jest trenerem z licencją UEFA A,  który ostatnio prowadził zespół III-ligowego Sokoła Aleksandrów Łódzki. Współpracował z łódzkim UKS SMS, gdzie prowadził zespoły CLJ U-19, U-17 i U-15. Prowadził również reprezentację Łódzkiego ZPN U-16.

resoviacy.pl

2020.12.01 | Mecz z Radomiakiem przełożony

Departament Rozgrywek PZPN przychylił się do wniosku CWKS Resovia o zmianę terminu meczu Resovia - Radomiak Radom 15. kolejki Fortuna 1 ligi.
Powodem decyzji są niekorzystne warunki atmosferyczne uniemożliwiające odpowiednie przygotowanie murawy na stadionie miejskim.
Mecz przełożono na 9 grudnia (śr.) godz. 12.00.

CWKS Resovia, resoviacy.pl

2020.11.28 | Efekt "nowej miotły" nie zadziałał

Korona Kielce - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
69' Thiakane

Korona: Kozioł, Szymusik, Tzimópoulos, Grzelak , Kordas, Podgórski, Petrović (67' Łysiak), Kaczmarski , Thiakane, Kiełb, Długosz (67' Firlej)
Resovia:
Zapytowski, Geniec, Persak , Zalepa, Mikulec , Demianiuk (62' Twardowski) Kuczałek (81' Dziubiński), Wasiluk, Hebel (52' Płatek), Adamski (62' Feret), Rogalski (46' Brychlik )
Sędzia:
Ostrowski (Szczecin), Widzów: mecz bez udziału publiczności

W Kielcach rzeszowianie wykazali się ogromną determinacją i chęcią zwycięstwa, ale nie było to wystarczające, aby pokonać równie zmotywowanych gospodarzy. Nowy szkoleniowiec "Pasiaków" nie miał zbyt wiele czasu, aby poznać swoich podopiecznych, nie zrewolucjonizował składu i w starciu z Koroną efekt "nowej miotły" nie zadziałał.
Mecz poprzedziła minuta ciszy poświęcona zmarłemu kilka dni temu Diego Mardonie. Legendę światowego futbolu pożegnano na stadionowym telebimie.
Najlepszym okresem gry "Pasiaków" było pierwsze 30 minut spotkania. Już w 2 minucie Maksymilian Hebel miał sporą chęć, aby sprawdzić formę doświadczonego bramkarza kielczan. Jednak piłka po jego uderzeniu z rzutu wolnego trafiła w mur ustawiony skrupulatnie przez golkipera.
Korona odpowiedziała akcją, którą sfinalizował strzałem Jacek Kiełb. To z jego strony można było spodziewać się największego zagrożenia. Były reprezentant kraju uderzył mocno, ale świetną interwencją wykazał się Marcel Zapytowski. Golkiper Resovii bardzo przeżywał powrót do bramki "Pasiaków". Bronił tego dnia wyśmienicie, ale czystego konta nie udało mu się zachować.
Rzeszowianie zagrali w otwarte karty, ofensywnie i odważnie. W 12 minucie Dawid Rogalski strzałem po ziemi starał się wpisać na listę strzelców. Piłka po jego uderzeniu nieznacznie minęła dalszy słupek. Na bramkę Korony uderzałj eszcze głową Michał Kuczałek, ale i on nie zdołał dać radości swojej ekipie.
Z czasem do głosu coraz mocniej zaczęli dochodzić miejscowi Podkręcili tempo spotkania, stosowali nieprzyjemny dla "biało-czerwonych" presing i zdołali opanowac środek boiska.
Groźnie zza pola karnego uderzał Emil Thiakane, a po chwili pudłował Kiełb.
W 42 minucie piłkę stracił Jakub Persak i Wiktor Długosz znalazł się w sytuacji sam na sam z Zapytowskim. 20-latek pośpieszył się jednak ze strzałem i posłał futbolówkę obok bramki.
Po przerwie miejscowi rozkręcili się na dobre i coraz częściej gorąco było w polu karnym Resovii. Rzeszowianie radzili sobie z defensywą, ale nie potrafili odgryzać się kontratakami.
W 69 minucie kielczanie w końcu dopięli swego. Piłka po dośrodkowaniu Jacka Podgórskie trafiła do Macieja Firleja. Napastnik Korony ograł Sebastiana Zalepę i uderzył na bramkę. Piłkę odbił Zapytowski, ale dobitka Emila Thiakane była precyzyjna i skuteczna. Do senegalskiego pomocnika starał się doskoczyć jeszcze Mateusz Geniec, ale wszystko działo się w ułamku sekund i nie zdołał przeszkodzić rywalowi.
Gospodarze po zdobytym golu nie skupiali się na pilnowaniu wyniku. Mieli kolejne sytuacje, aby przypieczętować przewagę.
W końcowym kwadransie do natarcia ruszyli "biało-czerwoni". Z trudem zapuszczali się pod pole karne gospodarzy, ale przy odrobinie szczęscia mieli okazje, aby doprowadzić do wyrównania.
W 76 minucie Grzegorz Płatek przestrzelił z kilku metrów. Jednak najwięcej żałować miał czego Przemysław Brychlik. Piłka dośrodkowana w 88 minucie przez Szymona Fereta trafiła na głowę wbiegającego w pole karne napastnika, a po jego mocznym uderzeniu wylądowała na poprzeczce.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Korona Resovia
 bramki 1 0
 strzały celne 7 3
 strzały niecelne 9 5
 rzuty rożne 7 2
 na spalonym 1 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 18 18
 żółte kartki 2 3
 czerwone kartki 0 0


 

resoviacy.pl

Radosław Mroczkowski (trener Resovii): Nie jesteśmy szczęśliwi z końcowego wyniku. Chcieliśmy przywieźć punkty z tego spotkania, ale widzieliśmy dzisiaj, że grając z zespołem Korony trafiliśmy na rywala, któy zmusił nas do tego, że sporo musieliśmy napracować się na swoje sytuacje. Nie moge swojemu zespołowi odmówić zaangażowania i ambicji. To wszystko jest. Brakuje nam trochę jakości i trzeba sobie to wszystko szczerze powiedzieć. Mieliśmy fragmenty, może nie dużo, ale np. sytuacje z pierwszej połowy, po których mogliśmy prowadzić. Były też momenty, kiedy Korona nas mocno zdominowała. Były fazy, że potrafimy coś zrobić, a później brakowało nam czegoś. Na tak przygotowanym boisku jest weryfikacja umiejętności piłkarskich. Pracujemy dalej, z pełną wiarą, bo w środę gramy kolejny pojedynek. Zespół się starał, ale musimy zadbać, aby podnieść rywalizację.

resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2020.11.25 | Radosław Mroczkowski trenerem Resovii

Zarząd Sekcji Piłki Nożnej CWKS Resovia poinformował o zmianie na stanowisku szkoleniowca I-ligowych piłkarzy Resovii. Obowiązki trenera powierzono Radosławowi Mroczkowskiemu i rozwiązano umowy z dotychczasowymi szkoleniowcami: Szymonem Grabowskim i Rafałem Rajzerem.
Radosław Mroczkowski to urodzony w Poddębicach (woj. łódzkie), 53-letni szkoleniowiec z licencją UEFA PRO, który karierę piłkarską zaczynał w Starcie Łódź.
W klubie tym również podjął pierwszą pracę w charakterze trenera. W późniejszych latach prowadził zespoły młodzieżowe Widzewa i UKS SMS Łódź.
W roku 2006 został szkoleniowcem kadry Polski U-18, a w kolejnych latach prowadził również reprezentacje U16, U-21 i U-23. W roku 2009 znalazł się w szerokim sztabie szkoleniowym reprezentacji Polski, gdzie był jednym z asystentów trenera Leo Benhakkera. W tamtym okresie ma również w swoim CV krótki epizod w roli trenera Dolcanu Ząbki. W latach 2011-14 prowadził Widzew Łódź, a później Raków Częstochowa. Kolejnym etapem jego kariery trenerskiej była Sandecja Nowy Sącz. Z klubem tym awansował w 2017 r. do ekstraklasy. Przed ostanim meczem sezonu 2017/18 zastąpił Franciszka Smudę na stanowisku trenera Widzewa Łódź. Zakończył sezon zwycięstwem z Sokołem Ostróda i przypieczętował awans łódzkiego zespołu do II ligi. Ostatnim jego klubem w dotychczasowej karierze trenerskiej było I-ligowe Zagłębie Sosnowiec, które prowadził przez 5 miesięcy 2019 r.
Dotychczasowi trenerzy, Szymon Grabowski i Rafał Rajzer prowadzili rzeszowskie "Pasiaki" od 19 czerwca 2017 r. W tym okresie udało im się zapisać złotymi zgłoskami w historii piłkarskiej sekcji Resovii. W krótkim okresie czasu z piątego zespołu trzeciej ligi zbudowali pierwszoligową drużynę. W sezonie 2017/18 awansowali z Resovią do II ligi, a w sezonie 2019/20 po pamiętnych meczach barażowych, powtórzyli sukces trenera Witolda Szyguły z sezonu 1976/77 - wprowadzając Resovię na zaplecze ekstraklasy!
Obydwaj trenerzy prowadzili Resovię w 128 meczach, w których ich zespół 61 razy wygrywał, 30 razy remisował i 37 razy przegrywał.
Już na przełomie września i października zostali poinformowani o rozwiązaniu z nimi umowy. Wówczas na skutek wsparcia i protestów kibiców, działacze wycofali się ze swojej decyzji. Trenerzy poprowadzili zespół jeszcze w siedmiu spotkaniach.

resoviacy.pl

2020.11.21 | Blisko sensacji

Resovia Rzeszów - Śląsk Wrocław 2:5, po dogr. (2:2, 1:1) / Puchar Polski
20' 64' Bednarz - 6' Wróblewska, 71' 109' Buś , 106' Czudecka, 112' Tracz

Resovia: Byczek, Kwoka (76' Pacuła), Dąbrowska, Florek, Gajdur (120' Andrea Ząbek), Litwin, Łach, Michalska, Bednarz, Antos (120' Jużecka), Kaput
Śląsk: Rydlewska (91' Bocian), Turowska, Tracz, Korda, Żurek, Kulig (110' Mularczyk), Martyna Buś (65' Jurczenko), Wróblewska , Pompa (46' Marcelina Buś), Przelicka (46' Czudecka), Iwaśko
Widzów: mecz bez udziału publiczności

W 1/16 Pucharu Polski kobiet piłkarki Pawła Szurgocińskiego musiały uznać wyższość rywalek, bo przegrały po dogrywce 2:5. Jednak przez większą część spotkania na stadionie przy ul. Wyspiańskiego pachniało sensacją. Rzeszowianki prowadziły z ekstraklasowym Śląskiem Wrocław 2:1 i miały spore szanse, aby wyeliminować wyżej notowany zespół z rozgrywek.
Pierwszą bramkę zdobyły wrocławianki. W 6 minucie meczu Joanna Wróblewska precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego dała prowadzeni ekipie "wojskowych". 24-letnia reprezentntka Polski znalazła dziurę w trzyosobowym murze ustawionym przez Aleksandrę Byczek.
W pierwszych minutach wrocławianki miały sporo do powiedzenia pod bramką Resovii, ale z czasem do głosu zaczęły dochodzić "biało-czerwone". Podopieczne Pawła Szurgocińskego o każdy metr boiska walczyły z ogromnym zaangażowaniem i w 20 minucie przekonały się o swoim dużym potencjale. Rzeszowianki przeprowadziły akcję, której nie powstydziłyby się najlepsze krajowe zespoły. Gabriela Kaput odebrała piłkę rywalce w polu karnym i odegrała piętą do Karoliny Bednarz. 19-letnia snajperka Resovii fantastycznym strzałem prawą noga umieściła  piłkę w samym okienku bramki.
Po zdobytym golu gospodynie nabrały jeszcze większej odwagi i mecz miał wyrównany przebieg. W 44 minucie rzeszowianki miały świetną okazję, aby zdobyć gola do szatni, ale karnego nie wykorzystała Gabriela Kaput.
Rzeszowianki nie traciły rezonu również w drugiej połowie i przyjezdne poczuły, że trafiły na wyjątkowo niewygodnego przeciwnika. W 64 minucie ponownie przypomniała o sobie Karolina Bednarz, która po raz kolejny obsłużona zostałą precyzyjnym podaniem przez Gabrielę Kaput. Obydwie piłkarki rozklepały defensywę Śląska i Bednarz pewnym strzałem po ziemi odwróciła losy meczu. Rzeszowianki wyszły na prowadzenie.
W 71 minucie do wyrównania doprowadziła Marcelina Buś.W regulaminowym czasie więcej bramek nie padło i o tym, który z zespołów zagrać miał w kolejnym etapie rozgrywek zadecydować miała dogrywka.
Pierwsze zaatakowały rzeszowianki i Karolina Bednarz miałą okazję do hat-tricka, ale tym razem zabrakło precyzji.
Przyjezdne wykorzystały swoją okazję w doliczonym czasie pierwszej połowy dogrywki. Kamila Czudecka przymierzyła z rzutu wolnego i futbolówka wylądowała w samym okienku rzeszowskiej bramki. Resovia powoli traciła siły, a tymczasem Śląsk rozkręcał się na dobre.
W 109 minucie Marcelina Buś wykończyła kontratak kolejnym trafieniem i szanse na zwycięstwo Resovii stały się minimalne.
W 112 podopieczne Piotra Jagieły piątym trafieniem potwierdziły, że to one grają w ekstraklasie. Dośrodkowanie z lewej strony boiska Amandy Turowskiej trafiło dokładnie do wbiegającej w pole karne Izabeli Tracz i była piłkarka Medyka Konin ustaliła wynik meczu.

resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2020.11.21 | Karny z kapelusza

Resovia Rzeszów - Arka Gdynia 1:2 (0:1)
90' Hebel - 43' Deja, 47' (k) Letniowski

Resovia: Daniel, Mikulec , Zalepa, Domoń, Persak, Płatek (74' Hebel), Kuczałek, Wasiluk, Adamski (64' Czernysz), Rogalski (74' Brychlik),  Twardowski (56' Demianiuk)
Arka: Kajzer, Danch, Kwiecień, Marcjanik, Marciniak , Żebrowski (84' Boniecki), Deja, Drewniak, Letniowski (87' Soszyński), Młyński  (84' Wawszczyk), Wolsztyński (76' Jankowski)
Sędzia: Kruczyński (Żywiec), Widzów: mecz bez udziału publiczności

W 13. kolejce rozgrywek I ligi "biało-czerwoni" nie sprostali trudnemu zadaniu pokonania gdyńskiej Arki. Rzeszowianie postawili się rywalom, którzy w tym meczu byli faworytem, ale po kontrowersyjnym rzucie karnym w 47 minucie, zdobycie punktów w tym meczu stało się "mission impossible".
Kandydat do awansu przyjechał do Rzeszowa z mocnym postanowieniem powrotu do rywalizacji o czołowe miejsce w tabeli i wydawać się może, że w mieście nad Wisłokiem zrobił w tym kierunku pierwszy krok. Tymczasem sytuacja niepunktującego rzeszowskiego zespołu na finiszu jesiennej rundy staje się coraz trudniejsza.
Arka rezultat spotkania miała okazję zmenić już w 2 minucie meczu, a sytuację ratował Konrad Domoń, który z pustej bramki wybijał futbolówkę. Rzeszowianie odpowiedzieli strzałami ostrzegawczymi: Domonia, Płatka i Twardowskiego. W 22 minucie w swoim stylu w pole karne przedarł się Radosław Adamski. Na wykończenie akcji zabrakło jednak i precyzji i szczęścia. Piłkę wyczyścili defensorzy Arki.
Rzeszowianie mieli swój plan na to spotkanie nieprzypadkowo cofnięta defensywa, gra trzema stoperami i pełna koncentracja pod własną bramką.
Mecz od pierwszego gwizdka miał odpowiednie tempo i Arkowcy długo nie mogli dokonać wyłomu w murze postawionym przez rzeszowski zespół.
Po 30 minutach gry przyjezdni mocniej przycisnęli. Świętną okazję bramkową miał Wolsztyński, który po dośrodkowaniu Żebrowskiego minimalnie spudłował głową.
W 43 minucie piłkę dośrodkowaną w pole karne wybijał głową Konrad Domoń. Nie miał zbyt wiele możliwości i naciskany przez rywala zbyt krótko wysłał futbolówkę przed pole karne. Tam piłkę dopadł Adam Deja, który bez zbędnych ceregieli uderzył mocno po ziemi zaskakując Wojciecha Daniela.
Druga połowa meczu fatalnie zaczęła się dla "biało-czerwonych". Piłka dośrodkowana z rzutu wolnego trafiła w pole karne a tam Bartosz Kwiecień runął na murawę. Arbiter dopatrzył się faulu Karola Twardowskiego na obrońcy Arki, ale po kilkukrotnym obejrzeniu powtórek trudno doszukać się nieregulaminowego zagrania. Długo trwały dyskusje poirytowanych rzeszowian z sędzią Kruczyńskim, ale ten był nieubłagany i wskazał na "jedenastkę".
22-letni Juliusz Letniowski to fachowiec przy egzekwowaniu rzutów karnych. Nie inaczej było i tym razem. Wojciech Daniel rzucił się w kierunku uderzonej piłki, ale strzał był wystarczająco mocny i precyzyjny, aby pomocnik Arki "odfajkował" szóstą trafioną "jedenastkę".
Resovia rzuciła się do odrabiania strat i teraz to przyjezdni ustawili szyki obronne. Mecz układał się po ich myśli i mogli spokojnie czekać na kontratak.
Rzeszowianie dwoili się i troili, aby coś wyszarpać z tego spotkania, ale trzeba przyznać, że rywal na zbyt wiele nie pozwalał. Atomowe uderzenia Wasiluka i Płatka zablokowali obrońcy, a rajdy Hebla i Demianiuka były odpowiednio powstrzymane.
W 61 minucie po jednym ze starć z rywalem w polu karnym runął na murawę Rafał Mikulec i "biało-czerwoni" z nadzieją skierowali wzrok w kierunku arbitra, pamiętając karnego z kapelusza w pierwszej połowie. Tym razem gwizdek milczał i sędzia nie przerwał gry.
W ostatniej akcji meczu bezpańską piłkę w polu karnym przejął Maksymilian Hebel i precyzyjnym strzałem zdobył bramkę kontaktową. Była to już jednak musztarda po obiedzie, bo arbiter kilka sekund później zakończył spotkanie.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Resovia Arka
 bramki 1 2
 strzały celne 2 4
 strzały niecelne 5 6
 rzuty rożne 2 4
 na spalonym 0 2
 rzuty karne 0 1
 rzuty wolne 22 22
 żółte kartki 4 2
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Zagadką było dla nas, jak będziemy wygladać pod względem fizycznym po meczu z Sandecją. Należy pochwalić zespół za walkę, determinację i chęci, bo cechy te było dziś widać od pierwszych minut.. Czy przez całe 90 minut? Może nie, ale po okresach gorszych wracali do gry. Z mojej perspektywy fajnie zaczeliśmy. Bez jakiegoś myślenia, że Arka nas może zdominować. Respekt do rywala był, ale w pierwszej połowie można było powiedzieć, że przewaga rywala była duża. Fajnie organizowaliśmy się w defensywie. Przejścia do ofensywy też można powiedzieć, że były takie, jakich dawno w naszych szeregach nie widzieliśmy. Były też momenty, że Arka zaczęła dochodzić do głosu i uderzenia z dystansu były tego potwierdzeniem. Tutaj widać było różnicę między gośćmi, a nami. Nasze strzały z dystansu nie były zagrożeniem. Nie znajdowały drogi do bramki. Jak zaczęła się druga połowa - wiemy. Nie chcę tego komentować, ale widać, że powietrze z nas uszło. Musiało upłynąć trochę czasu, abyśmy wrócili na właściwe tory. Graliśmy do końca i zdobyliśmy bramkę na 1:2. Na dzisiaj najwidoczniej nie było nas stać na więcej.

resoviacy.pl



foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2020.11.18 | Bez bramek w meczu z Sandecją

Resovia Rzeszów - Sandecja Nowy Sącz 0:0

Resovia: Daniel, Geniec, Domoń, Zalepa, Mikulec, Feret, Wasiluk, Kuczałek , Płatek (90' Brychlik), Adamski (70' Czernysz), Demianiuk (75' Twardowski)
Sandecja:
Pietrzkiewicz, Danek, Szufryn, Piter-Bučko, Dziwniel , Chmiel (68' Kałahur ), Walski, Kasprzak, Małkowski (69' Korzym ), Ogorzały, Rubio
Sędzia: Złotnicki (Lublin), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Po 26. latach nieobecności wróciła do Rzeszowa piłka nożna na zapleczu ekstraklasy. Po raz ostatni "biało-czerwoni" zagrali w mieście nad Wisłokiem w drugoligowych wówczas rozgrywkach mecz z Bugiem Wyszków 11 czerwca 1994. Spadek rzeszowskiego zespołu do III ligi był już przesądzony, ale spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 na korzyść Resovii. Bramkę z rzutu karnego zdobył Marek Haber, a "jedenastkę" wywalczył Maciej Biliński. Jeden z najlepszych strzelców w historii klubui (121 goli) w 40 minucie spotkania indywidualną szarżą przedarł się w pole karne rywali i w ostatniej chwili bezpardonowym wejściem został powstrzymany przez jednego z defensorów Bugu.
Dziś tak bramkostrzelnego, nietuzinkowego piłkarza brakowało w rzeszowskiej ekipie i dosyć monotonny pojedynek rozgrywany na stadionie miejskim, zakończył się bezbramkowym remisem.
Obydwa zespoły wyszły na to zaległe spodkanie 10. kolejki pierwszoligowych rozgrywek z mocnym postanowieniem, aby przede wszystkim meczu - "Nie przegrać!"
"Mocniej na nogach, przegrywamy walkę w środku pola!" -
strofował swoich podopiecznych szkoleniowiec Resovii Szymon Grabowski.
W obozie rywali trener Dariusz Dudek zapowiadał, że jego ekipa nabiera: "Sądeckiego charakteru". Widać to było od pierwszych minut, bo goście z Nowego Sącza nie tylko nie pękali w defensywie, ale w przodzie wykazywali więcej ikry od gospodarzy.
Rzeszowianie skupiali się na stałych fragmentach gry. Szukali szansy przy autach i dośrodkowaniach z rzutów wolnych. W 12 minucie po interwencji Michala Piter-Bućko w polu karnym padł na murawę Cezary Demianiuk, ale arbiter nie użył gwizdka i zachęcił napastnika Resovii do szybkiego powrotu do gry. Po kwadransie było jasne, że bedzie to typowy mecz walki, przerywany faulami i więcej będzie przeszkadzania rywalowi, niż szukania drogi do bramki.
W 18 minucie mocnym, lecz niecelnym strzałem zachęcił swoich kolegów do zaangażowania Michał Walski. Rzeszowianie odpowiedzieli akcją Demianiuka. Dośrodkowana przez niego w pole karne piłka trafiła do Szymona Fereta, a ten w zderzeniu z obrońcą chciał postarać się o "jedenastkę". Sędzia po raz kolejny nie dał się nabrać. W pierwszej połowie było sporo strzałów niecelnych, ale uderzenie Daniela Dziwniela w 31 minucie mogło sprawić kłopot Wojciechowi Danielowi.
Osiem minut później lekko za pola karnego uderzył Rafał Mikulec i ten strzał Pietrzkiewicz wyłapał bez problemu. Po chwili mocniej zza pola karnego uderzał pod poprzeczkę Feret i ponownie golkiper gości (już z większym trudem) wybił piłkę. 
Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił i na boisku trudno było dopatrzeć się akcji, po której możnaby złożyć ręce do oklasków. Mnożyły się faule i bezpardonowa walka o każdą piłkę. W 49 minucie Adrian Danek był bliski wpisania się na listę strzelców po rzucie rożnym, ale defensorzy Resovii wybili futbolówkę.
"Sovia" coraz częściej była w defensywie, ale w 52 minucie rozstrzygnąć to spotkanie mógł Sebastian Zalepa. Tradycyjnie piłka dośrodkowana z rzutu rożnego szukała w polu karnym defensora Resovii i adresat uderzył mocno z 9 metrów, ale minimalnie chybił.
Po stronie gości, bohaterem dnia miał szansę zostać Rubio. 25-letni hiszpański napastnik miał w końcowych fragmentach meczu dwie okazje, aby pokonać Wojciecha Daniela. Za pierwszym razem po rogu trafił w boczną siatkę, a kilka minut później uderzył z 8 metrów nad poprzeczką.
"Biało-czerwoni" w końcowym kwadransie nieczęsto zapuszczali się pod bramkę rywali. Ostatnim akordem w tym spotkaniu było niecelne uderzenie z rzutu wolnego Rafała Mikulca.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Resovia Sandecja
 bramki 0 0
 strzały celne 3 1
 strzały niecelne 6 9
 rzuty rożne 2 9
 na spalonym 4 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 25 21
 żółte kartki 1 3
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl



foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Mecz nie stałna niewiadomo jak wysokim poziomie piłkarskim. Był to typowy mecz walki, prowadzony do momentu, kiedy jedna z drużyn strzeli bramkę. Dużo zaangażowania, dużo stałych fragmentów gry. Było t ospowodowane naszą sytuacją. Wiedzieliśmy, że Sandecja to dobry zespół, pomimo tego, że ma tylko 1 punkt. Są w tej drużynie zawodnicy, którzy potrafią zdobywać gole i tylko kwestią czasu jest, kiedy oni będą punktować. Zdawaliśmy sobie sprawę jak bardzo gatunkowo jest to ważny mecz. Było widać, że staraliśmy się realizować to co zakładaliśmy sobie. W ofensywie mieliśmy problemy, stąd zero z przodu. Zawodnikom dziękuję za walkę.

resoviacy.pl

2020.11.15 | Piłkarki zakończyły rundę jesienną

Resovia Rzeszów - Piastovia Piastów 4:2 (1:2)
38' 64' (k) 74' Kaput, 77' Antos - 10' 23' (k) Boćkowska

Resovia: Byczek, Andrea Ząbek (63' Jużecka), Czyż , Florek, Gajdur, Michalska , Aleksandra Ząbek, Łach, Antos, Bednarz, Kaput (86' Mokrzycka)
Piastovia: Rosłonek, Dąbrowska , Chudy, Kaczmarczyk, Boćkowska, Bartman , Wasil, Falandysz-Zięcik (65' Jałocha), Kusiak (80' Hajduk), Mauryc, Bekker (56' Umilska)
Widzów: mecz bez udziału publiczności

Piłkarki Resovii niełatwym zwycięstwem zakończyły rundę jesienną. Rzeszowianki w zaległym spotkaniu I-ligowych rozgrywek pokonały ekipę Piastovii Piastów 4:2.
Podopieczne Pawła Szurgocińskiego źle zaczęły to spotkanie, bo po 23 minutach gry straciły dwa gole.
W 10 minucie Agnisezka Boćkowska atomowym strzałem z pola karnego wykorzystała zamiesanie pod bramką Resovii. Wszystko działo się po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Kilkanaście minut później po zagraniu ręką w polu karnym przez jedną z piłkarek Resovii sędzina przyznała przyjezdnym rzut karny. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" okazała się ponownie Boćkowska.
Konsternacja w zespole Resovii nie trwała długo. Rzeszowianki mocn wzięły się do odrabiania strat, a do zwycięstwa poprowadziła je najlepsza snajperka zespołu Gabriela Kaput. Napastniczka Resovii jeszcze przed przerwą skutecznym trafieniem wykończyła akcję Karoliny Bednarz.
Po przerwie "biało-czerwone" zyskały większą przewagę na boisku i w 64 minucie wywalczyły rzut karny. "Jedenastkę" na bramkę zamieniła Gabriela Kaput. Dziesięć minut później napastniczka Resovii zanotowała hat-trick, a jej zespół mógł spokojniej prowadzić grę. W 77 minucie Natalia Antos ustaliła wynik spotkania na 4:2 i zespół mógł po ostatnim gwizdku odetchnąć z ulgą.

resoviacy.pl

2020.11.14 | Mucha i Robak siłą Widzewa

Widzew Łódź - Resovia Rzeszów 2:0 (0:0)
64' Mucha, 82' Robak

Widzew: Mleczko, Kosakiewicz , Nowak, Tanżyna, Stępiński,  Michalski (79' Kun), Możdżeń, Poczobut (79' Ojamaa), Prochownik (88' Mąka), Fundambu (63' Mucha), Robak (88' Czubak)
Resovia: Daniel, Geniec, Zalepa, Domoń, Adamski, Feret (46' Demianiuk , 71' Czernysz), Kuczałek, Wasiluk (81' Rogalski), Płatek (77' Hebel), Mikulec, Brychlik (71' Twardowski)
Sędzia: Sulikowski (Gdańsk), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Bez punktów z trudnego, łódzkiego terenu wracają piłkarze Resovii, którzy przez godzinę grali z faworyzowanym Widzewem wyrównany pojedynek.
Rzeszowianie stracili rezon po pierwszym golu. W 64 minucie po niefortunnym zagraniu rzeszowskich defensorów snajperskim nosem wykazał się 23-letni Patryk Mucha. Osiem minut później miejscowi rozklepali w polu karnym rzeszowską defensywę i wynik spotkania ustalił Marcin Robak.
Szymon Grabowski po słabym występie "Pasiaków" w Bełchatowie dokonał sporych roszad w składzie. Szkoleniowiec "Pasiaków" nie mógł skorzystać z usług Dawida Kubowicza, Kamila Radulja i Adriana Dziubińskiego. Szansę pokazania się w meczu dostali od pierwszej minuty: Wojciech Daniel, Mateusz Geniec, Rafał Mikulec i Przemysław Brychlik.
Po pierwszej połowie rzeszowianie zasłużyli na słowa pochwały. Zaczęli mecz odważnie i sporo mieli do powiedzenia pod bramką Widzewa.
Gospodarze okazję strzelecką mieli już w 4 minucie, ale Mateusz Możdżeń w polu karnym nie opanował piłki i Wojciech Daniel mógł odetchnąć z ulgą. Po tej akcji więcej z gry mieli resoviacy. W 10 minucie groźnym dośrodkowaniem postraszył rywali Radosław Adamski, a kilkadziesiąt sekund później ten sam zawodnik głową posłał piłkę w poprzeczkę bramki.
W 20 minucie przed szansą wpisania się na listę strzelców stanął Szymon Feret. Skrzydłowy Resovii dostał piłkę od Grzegorza Płatka i strzałem z 10 metrów starał się pokonać Miłosza Mleczkę. Golkiper gospodarzy nie był jednak na straconej pozycji, bo Feret uderzał z ostrego kąta.
Kilkanaście sekund później po rzuce rożnym uderzał na bramkę Sebastian Zalepa. Tym razem zabrakło precyzji i piłka przeszła nad bramką, a okazja do wpisania się na listę strzelców była wyborna.
Mecz z wiadomych względów rozgrywany był bez udziału publiczności, ale kibice zgromadzeni przed telewizorami (relacja Polsat Sport) na brak emocji nie mogli narzekać. Z przyjemnością patrzyło się na pojedynki Mikulca z Michalskim i Fereta ze Stępińskim. Przyznać trzeba, że w bocznych rejonach boiska w pierwszej połowie meczu to gra rzeszowskiego zespołu wyglądała lepiej.
Sporo działo się również po stałych fragmentach gry. W 29 minucie piłkę z autu dorzucał w pole karne Konrad Domoń, a jeden z najaktywniejszych graczy Resovii - Michał Kuczałek brzuchem (!) starał się wbić piłkę do siatki.
Gospodarze długo budowali akcję, która pozwoliłaby im ułożyć spotkanie po ich myśli. W 31 minucie świetnym podaniem popisał się Marcin Robak. Po jego zagraniu "z klepki" w sytuacji sam na sam z Wojciechem Danielem znalazł się Mateusz Michalski. 29-letni pomocnik Widzewa przegrał ten pojedynek z bramkarzem Resovii, dla którego był to dopiero drugi mecz w sezonie.
Cztery minuty później golkiper Resovii zasłużył na miano bohatera zespołu. Najpierw w świetnym stylu odbił jedną ręką piłkę po mocnym strzale Daniela Tanżyny, a po chwili nogami wybronił strzał Krystiana Nowaka. Bramkarz zasłużył na słowa uznania, bo obydwa strzały wykonane były z okolic 9-11 metra.
Od 40 minuty gospodarze podkręcili tempo, ale rzeszowska defensywa starała się nie pozwalać na zbyt wiele ani Marcinowi Robakowi, ani pochodzącemu z Konga 21-letniemu pomocnikowi Mervilllovi Fundumbu.
W przerwie sporo chyba działo się w szatni gospodarzy, bo to oni mocno zaczęli drugą połowę. Pierwszą świetną okazję zaprzepaścił Robak, który po akcji Roberta Prochownika z 7 metrów posłał piłkę nad bramką.
Rzeszowianie starali się odgryzać strzałami z dystansu. Na bramkę Mleczki uderzali solidnie: Wasiluk, Adamski i Płatek, ale żadna z prób nie była precyzyjna.
W 63 minucie albański szkoleniowiec Widzewa, Enheleid Dobi wprowadził na plac gry Patryka Muchę i kilkadziesiąt sekund później były piłkarz Zagłębia Lublin odwdzięczył się golem. Zaczęło się od zagrania piłki w pole karne przez Roberta Prochownika. Futbolówkę starał się wybić Sebastian Zalepa, ale zrobił to na tyle niefortunnie, że trafił w Konrada Domonia. Odbita od nóg środkowego obrońcy Resovii piłka stała się prezentem dla Muchy. Takiej okazji nie mógł zmarnować i zmusił po raz pierwszy do kapitulacji Wojciecha Daniela.
Stracona bramka była przełomowym momentem meczu. Gospodarze złapali wiatr w żagle, a rzeszowianie powoli zaczęli tracić pewność. W 69 minucie z rzutu wolnego groźnie uderzał Robak, ale golkiper Resovii po raz kolejny tego dnia wykazał się bramkarskim kunsztem. Podobnie było po strzale Łukasza Kosakiewicza. Tym razem Daniel kozłującą piłkę wybijał na rzut rożny.
W 82 minucie miejscowi przeprowadzili koronkowy kontratak, po którym ustalili rezultat meczu na 2:0. Piłka po akcji Prochownika trafiła na prawą stronę boiska do Mateusza Możdżenia, a 29-letni pomocnik do spółki z Robakiem rozmontował jednym podaniem rzeszowską defensywę. Pięciu piłkarzy Resovii było w polu karnym, ale żaden z nich nie zdołał  zastopować Marcina Robaka, któremu do strzału wystarczył ułamek sekundy. Wszystko rozegrane w tempo, precyzyjnie i skutecznie.
Gospodarze przerwali serię trzech spotkań bez wygranej, a dla rzeszowskiego zespołu była to ósma porażka w sezonie.

resoviacy.pl

 
statystyki meczu
  Widzew Resovia
 bramki 2 0
 strzały celne 9 3
 strzały niecelne 9 6
 rzuty rożne 7 2
 na spalonym 0 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 21 19
 żółte kartki 2 3
 czerwone kartki 0 0

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Pretensje mamy przede wszystkim do siebie, bo w pierwszej połowie to było wyrównane spotkanie. Nie stało może na najwyższym poziomie, ale obydwie ekipy miały swoje okazje do zdobycia gola. Mamy do siebie żal o to, że straciliśmy takie bramki. Daniel obronił w niewiarygodnej sytuacji, w drugą część weszliśmy poprawnie, oddaliśmy kilka uderzeń z dystansu. Popełniliśmy jednak kuriozalne błędy, które zdarzają nam się w całym sezonie i kończą sięgolami/ Pierwsza bramka zabiła mecz. Wracamy do Rzeszowa z bagażem dwóch goli.

resoviacy.pl

2020.11.11 | Bez niespodzianki w Głogowie

Głogovia Głogów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (3:0)
20' Pyrdek, 26' Tarała, 30' Kądziołka

Głogovia: Lipka, Bożek (46' Brogowski), Frankiewicz, Hus, Kłak, Pyrdek, Chamera, Pałys-Rydzik, Kądziołka (75' Codello), Szymański (80' Sarzyński)
Resovia II: Siryk, Chuchro, Kumorek (57' Sitek), Usarz, Kojder, Kyciński, Fluda, Wolański (72' Bomba), Szymański, Wódz (46' Mikrut), Cholewa
Sędzia: Kantor (Dębica), Widzów: mecz bez udziału publiczności

W ostatnim spotkaniu rundy jesiennej Głogovia Głogów Młp. pokonała rezerwy Resovii 3:0. Miejscowi, w których składzie zaroiło się od byłych piłkarzy Resovii - zwycięstwem przypieczętowali awans do ósemki. Rzeszowianie razem ze Startem Pruchnik i Lechią Sędziszów Młp. zamykają ligową tabelę.
Już w 20 minucie meczu nieporozumienie obrońców Resovii wykorzystał Przemysław Pyrdek, który pokazał swój strzelcki instynkt.
Sześć minut później "biało-czerwoni" stracili kolejną bramkę. Tym razem na listę strzelców wpisał się Igor Tarała. To nie koniec dziecinnych błędów w defensywie, które popełniali podopieczni Adama Bukały. W 30 minucie kolejną bramkę zdobył Jakub Kądziołka.
Po przerwie resoviacy próbowali jeszcze odmienić rezultat spotkania. Nie potrafili jednak wykorzystać świetnych okazji bramkowych. Sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał jednak Kacper Kojder, a po chwili Bartłomiej Fluda nie wykorzystał rzutu karnego.

resoviacy.pl

2020.11.08 | Karpaty szybko załatwiły sprawę

Resovia II SMS Rzeszów - Karpaty Krosno 0:2 (0:2)
3' Stańko, 10' Czelny

Resovia II: Siryk, Chuchro, Kumorek (46' Szymański), Drozd , Usarz, Kyciński (60' Bomba), Tolmachov (33' Kojder), Fluda (80' Gnap), Wolański (70' Mikrut), Wódz (46' Sitek), Cholewa
Karpaty: Krawczyk, Gierlasiński, Blezień (72' Majewski), Pelczar
, Król , Wojtasik (87' K. Głód), Stańko, Dziados (84' R. Głód), Fundakowski (46' Sęp), Sikorski, Czelny (58' Wajs)
Sędzia: Ciak (Stalowa Wola), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Mecz z Karpatami był dla "Pasiaków" ostanim występem rundy jesiennej na stadionie przy ul. Wyspiańskiego. Krośnianie zaczęli kapitalnie to spotkanie, bo już w 10 minucie prowadzili 2:0. W 3 minucie pierwszy na listę strzelców wpisał się 18-letni Sylwester Stańko, a 7 minut później kolejnym trafieniem popisał się Karol Czelny.
Rzeszowianie mieli swoje okazje w drugiej połowie meczu, ale brakło wykończenia i chyba trochę wiary w lepszy rezultat. Okazje strzeleckie mieli: Chuchro, Kojder i Wolański.
"Sami sobie strzelaliśmy bramki, nie doskakiwaliśmy do piłki, nie powalczyliśmy o nią. Nie daliśmy z siebie 100 procent w tym spotkaniu" - utyskiwał po meczu trener Resovii Adam Bukała.

resoviacy.pl

2020.11.07 | Piłkarki bez punktów

Resovia Rzeszów - Stomilanki Olsztyn 1:3 (0:2)
76' Czyż - 28' Grzesik, 39' 89' Zawistowska

Resovia: Byczek, Gajdur, Czyż,  Florek,  Niemczycka (48' Pacuła), Michalska (75' Andrea Ząbek), Aleksandra Ząbek, Bednarz,Łach (60' Kwoka),  Antos (70' Marszał), Kaput
Stomilanki: Kaźmierczak, Krech, Kędzia, Sivakova, Mazurkiewicz, Bielińska (74' N. Lenard), Tkaczyk, Rosiak, Grzesik, Franaszek (65' Szóstko), Zawistowska (89' Cichowska)
Widzów: mecz bez udziału publiczności

W przedostatnim pojedynku rundy jesiennej piłkarki Pawła Szurgocińskiego musiały uznać wyższość ekipy z Warmii.
Do 28 minuty wszystko szło zgodnie z planem i Resovia starała się narzucić swój scenariusz gry na ten mecz. Niestety po błędzie rzeszowskiego zespołu przyjezdne wyszły na prowadzenie. Pierwsza na  listę strzelców wpisała się Katarzyna Grzesik. W 39 minucie Stomilanki po raz kolejny zmusiły Aleksandrę Byczek do kapitulacji po golu Pauli Zawistowskiej.
Po przerwie "biało-czerwone" próbowały zdobyć bramkę kontaktową i w 76 minucie nadzieję na ratowanie wyniku dała Katarzyna Czyż.
Niestety ostatnie słowo należało do przyjezdnych. W 89 minucie ponownie na listę strzelców wpisała się Zawistowska i mecz zakończył się wynikiem 1:3.

resoviacy.pl

2020.11.07 | Bez pomysłu, bez punktów

GKS Bełchatów - Resovia Rzeszów 3:0 (2:0)
6' Makuch, 41' Winsztal, 83' Magiera

GKS: Lenarcik, Sierczyński, Michalski, Magiera,  Szymorek, Wroński (49' Błanik), Gancarczyk, Witek (75' Najemski), Ejzenchart  (81' Bator), Makuch  (81' Zdybowicz),  Winsztal (75' Mas)
Resovia: Zapytowski, Kantor, Kubowicz (19' Zalepa ), Domoń, Adamski, Czernysz (46' Rogalski), Kuczałek, Wasiluk, Płatek (70' Kiełbasa), Feret (79' Hebel), Demianiuk
Sędzia: Urban (Siedlce), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Fatalną formę zaprezentowali piłkarze Resovii w Bełchatowie, przegrywając z miejscowym GKS-em 0:3. Gospodarze mają swoje problemy i nie przypominają już solidnej firmy, która jeszcze kilka sezonów temu walczyła o punkty w ekstraklasie, ale z rzeszowskim zespołem poradzili sobie bardzo łatwo.
Resoviacy nie mieli argumentów w ofensywie, a w obronie popełniali kuriozalne błędy. Już w 6 minucie po serii niefrasobliwych zagrań dali sobie wbić piłkę do siatki. Zaczęło się od niecelnego trącenia piłiki przez Jarosława Czernysza i przegranego pojedynku główkowego Bartłomieja Wasiluka z Patrykiem Winsztalem. Po chwili w polu karnym Resovii o piłkę walczył Łukasz Wroński z Radosławem Adamskim. W zamieszanie włączył się niepewnym wyjściem Marcel Zapytowski. Gdzieś w okolicach akcji był jeszcze Konrad Domoń i Dawid Kubowicz, ale najwięcej sprytu zachował Wroński, który praktycznie siedząc na murawie, podał do Patryka Makucha. 21-letni napastnik skorzystał z faktu, że w bramce nie było golkipera i precyzyjnym trafieniem umieścił piłkę w siatce.
Resoviacy przed przerwą mieli jedną okazję strzelcką. W 19 minucie po dośrodkowaniu Grzegorza Płatka głową na bramkę uderzał Szymon Feret.
"Biało-czerwoni" częściej niż w poprzednich meczach utrzymywali się przy piłce, ale ich akcje kończyły się w większości przed polem karnym gospodarzy. Nie mieli pomysłu na bełchatowian, którzy w przodzie mieli więcej miejsca.
W 40 minucie na bramkę znów uderzał Makuch. Napastnik GKS-u znalazł się w sytuacji sam na sam z Zapytowskim, ale tym razem golkiper Resovii spisał się jak należy.
Minutę później było już 2:0. Z wolnego mocno uderzył Seweryn Michalski i bramkarz Resovii z trudem odbił piłkę przed siebie. Dobijający Makuch trafił w poprzeczkę i ponownie w pole karne piłkę dogrywał Bartłomiej Ejzenchart. Sytuację wyjaśnić mógł Bartłomiej Wasiluk, ale tylko trącił piłkę głową i w dodatku pod nogi Makucha. Ten precyzyjnie dośrodkował na głowę  Patryka Winsztala i bramkarz Resovii ponownie sięgnąć musiał do siatki po piłkę.
W drugiej połowie rzeszowianie chcieli narzucić rywalpm swój styl gry. Niewiele jednak wskórali, bo skoncentrowani rywale nie pozwalali im na wiele. Jedną z nielicznych akcji resoviacy przeprowadzili w 56 minucie spotkania. Cezary Demianiuk wyłożył piłkę Szymonowi Feretowi, ale strzał młodzieżowca Resovii został zablokowany.
Goście nie ukrywali, że mają apetyt na kolejne trafienia. W 63 minucie Marcel Zapytowski z trudem obronił strzał z Mariusza Magiery z rzutu wolnego. "Stoimy i patrzymy" - krzyczał na swoich podopiecznych szkoleniowiec Szymon Grabowski. Miał rację, bo po raz kolejny piłka odbita przez bramkarza Resovii trafiła pod nogi jednego z rywali i po raz kolejny było blisko groźnej dobitki. Przestrzelił tym razem Mateusz Szymorek.
W ostatnim kwadransie w końcu coś drgnęło w grze ofensywnej rzeszowskiego zespołu i do interwencji zmusili Pawła Lenarcika dwaj zmiennicy: Dawid Rogalski i Maksymilian Hebel.
Jednak to gospodarze byli konkretniejsi i w 83 minucie po raz trzeci nosa "Pasiakom" utarł Mariusz Magiera. Doświadczony 36-letni obrońca przymierzył z rzutu wolnego i z okolic narożnika pola karnego posłał piłkę Marcelowi Zapytowskiemu idealnie "za kołnierz".
W doliczonym czasie gry rozmiary porażki miał okazję zmniejszyć Maksymilian Hebel, ale piłka po jego strzale głową trafiła prosto w bramkarza.
Siódma porażka Resovii sprawiła, że rzeszowski zespół coraz mocniej zagnieździł się w ogonie tabeli.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  GKS Bełchatów Resovia
 bramki 3 0
 strzały celne 7 4
 strzały niecelne 6 3
 rzuty rożne 9 3
 na spalonym 0 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 17 23
 żółte kartki 2 1
 czerwone kartki 0 0

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Zdawaliśmy sobie sprawę, że po spotkaniu w Sosnowcu, tutaj ta poprzeczka będzie zawieszona wyżej. Z kilku względów, nad którymi nawet nie będę się rozwodził. Wiadomo w jakim fragmencie sezonu jesteśmy, z jakimi problemami się mierzymy. Wiedzieliśmy, że rywal na 9 zdobytych punktów, 7 zdobył u siebie. 4 zdobyte bramki zostały strzelone u siebie. Wiadomo, że GKS dobrze na własnym stadionie się czuje. Potwierdzili to dziś. W kluczowych momentach byliśmy tłem dla przeciwnika, który był szybszy, skuteczniejszy, bardziej konkretny. Nam tego brakło. Byliśmy przygotowani na kilka może rozwiązań w tym spotkaniu. Niestety bramka, a później kontuzja Dawida Kubowicza pozamykała nam pewne rzeczy. Kadra z dwoma kontuzjowanymi graczami na ławce nie sprostała temu rywalowi. Trzymam kciuki za graczy, którzy w poniedziałek przejdą testy i mam nadzieję, że od poniedziałku będziemy mogli przygotowywać się w komplecie.

resoviacy.pl

2020.11.04 | Zwycięstwo w Sosnowcu

Zagłębie Sosnowiec - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
 22' Kuczałek, 52' Płatek

Zagłębie: Stępniowski, Turzyniecki, Duriska, Grudziński, Gojny, Kieca (59' Małecki), Korzeniecki (59' Karbowy), Maia, Antonik (70' Sangowski ), Pawłowski, Gregorio  (76' Nowak)
Resovia:
Zapytowski , Kantor , Kubowicz, Domoń, Adamski, Czernysz, Wasiluk, Kuczałek, Płatek (75' Hebel), Feret (84' Kiełbasa), Demianiuk (69' Rogalski)
Sędzia: Opaliński (Legnica), Widzów: mecz bez udziału publiczności

W zaległym meczu 9. kolejki pierwszoligowych rozgrywek piłkarze Resovii pokonali Zagłębie Sosnowiec 2:0. Ten mecz był wielką niewiadomą zarówno dla gospodarzy, jak również gości.
Obydwa zespoły wróciły do gry po przymusowej przerwie spowodowanej zakażeniami koronawirusem. Miejscowi treningi wznowili 25 października. W dużo gorszej sytuacji byli rzeszowianie, którzy na treningu spotkali się dopiero w poniedziałek (2 br.). W szerokiej kadrze meczowej znalazło się miejsce dla piłkarzy ostatnio odstawionych na boczne tory: Mateusza Kantora, Pawła Łakoty, Simona Loshiego.
Mecz mógł świetnie zacząć się dla gospodarzy, bo już w 5 minucie Szymon Pawłowski wycelował piłką w słupek. Rzeszowianie odpowiedzieli już kilkadziesiąt sekund później, ale strzał Bartłomieja Wasiluka był bardzo niecelny. Chwilę później Dawid Kubowicz po wolnym Grzegorza Płatka, uderzył piłkę głową i futbolówka wyladowała na poprzeczce. Akcję przerwał jednak arbiter, który zasygnalizował faul defensora Resovii.
Resovia zaczęła  to spotkanie odważnie i po chwili przed szansą stanął Michał Kuczałek. Piłka wrzucona z autu w pole karne trafiła na nogę pomocnika Resovii, ale jego wolej okazał sie zbyt lekki, aby zaskoczyć Stępniowskiego.
Obydwa zespoły swoich szans szukały przy stałych fragmentach gry: rzutach rożnych, autach i rzutach wolnych.  W 16 minucie piłka po strzale Goncalo Gregorio z 18 metrów przeszła nieznacznie obok prawego słupka.
W 22 minucie znany z występów w Resovii Kamil Antonik w środkowych rejonach boiska faulował Bartłomieja Wasiluka. Do stałego fragmentu gry podszedł Grzegorz Płatek, który po chwili 30-metrowym lobem posłał piłkę na głowę stojącego w polu karnym Konrada Domonia. Obrońca Resovii odegrał futbolówkę głową do wbiegajacego w pole bramkowe Michała Kuczałka, a ten precyzyjnym strzałem postawił kropkę nad "i".
Poirytowani takim obrotem sprawy gospodarze ruszyli do natarcia i już 5 minut później przed szansą stanął Gregorio. Portugalski napastnik Zagłębia miał sporo miejsca w polu karnym, aby wolejem przetestować formę Marcela Zapytowskiego. Ostatecznie bramkarz Resovii był na stanowisku i z trudem wyłapał piłkę.
W 28 minucie indywidualną akcję przeprowadził Szymon Feret. Skrzydłowy Resovii swoją szarżę zakończył kąśliwym strzałem, ale golkiper Zagłębia nie dał się zaskoczyć.
Po 40 minutach gry inicjatywę przejęli gospodarze, którzy częściej byli w posiadaniu piłki, ale to "biało-czerwoni" stwarzali sobie groźniejsze okazje do zmiany rezultatu. Na listę strzelców miał okazję wpisać się Jarosław Czernysz. W dogodnej sytuacji trochę jednak przekombinował, bo futbolówka uderzona zewnętrznym podbiciem nie mogła trafić do celu.
Po przerwie miejscowi jeszcze mocniej zepchnęli Resovię do defensywy, ale w 52 minucie okazało się, że "Pasiaki" mają jeszcze asa w rękawie. Był nim Cezary Demianiuk dotychczas niewidoczny i trochę osamotniony w indywidualnych akcjach. 28-letni napastnik Resovii popędził z piłką przez kilkadziesiąt metrów, aby ostatecznie w polu karnym wycofać futbolówkę do Grzegorza Płatka. Ten ostatni skorzystał z prezentu i precyzyjnym strzałem zmusił Stępniowskiego do kapitulacji .
Dwubramkowe prowadzenie dodało rzeszowianom pewności. Resoviacy zaczęli dłużej utrzymywać się przy piłce i mieli kolejne okazje bramkowe. Nie ustrzegli się jednak też błędów. W 54 minucie Michał Kuczałek stracił piłkę i przed szansą na pokonanie Zapytowskiego stanął Gregorio. Napastnik gospodarzy chciał jednak wymusić rzut karny i akcji nie wykończył skutecznym trafieniem.
W końcowych fragmentach meczu to rzeszowianie mogli podwyższyć wynik. W 73 minucie pracujący za dwóch Radosław Adamski był bliski udokumentowania swojej formy golem. Po akcji z lewej strony boiska wpadł z piłką w pole karne i piłka po jego strzale może trafiłaby do celu, gdyby nie ofiarna interwencja obrońcy, któy wybił piłkę głową na róg.
Swoje trzy grosze do wyniku chciał tego dnia dołożyć również Maksymilian Hebel. Powracający po kontuzji do gry 23-latek na murawie pojawił się w 75 minucie, ale i on miał szansę wpisania się na listę strzelców. Przy rzucie wolnym jego autorstwa zabrakło jednak 30 centymetrów do celu.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Zagłębie Resovia
 bramki 0 2
 strzały celne 5 6
 strzały niecelne 6 5
 rzuty rożne 14 4
 na spalonym 0 2
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 18 17
 żółte kartki 3 2
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Jestem bardzo szczęśliwy z tego, co zobaczyłem na boisku. Byliśmy drużyną, która od samego początku wie, po co tutaj przyjechała. Termin tego meczu był dla nas bardzo ciężki, ale daliśmy radę, pokazaliśmy charakter i ambicję. Mimo kwarantanny i tego, że dopiero w poniedziałek jedenastu zawodników dowiedziało się, że może wrócić do treningów, to widać było, że mamy pomysł na ten mecz.

resoviacy.pl

2020.11.03 | Zwycięstwo piłkarek w Pucharze Polski

Widok Lublin - Resovia Rzeszów 0:2 (0:2)
8' Aleksandra Ząbek, 20' Florek

Widok: Komanda , Żróbek, Weronika Dymowska , Wiktoria Dymowska, Głodek, Furmańczuk, Sprawka, Szabała Wójtowicz ,  Kosior (46' Stoma, 78' Hawryluk), Pielecha
Resovia:
Byczek, Gajdur, Czyż , Florek (80' Wodzińska),  Niemczycka (63' Pacuła), Bednarz, Łach (70' Jużecka), Michalska (63' Mroczka), Aleksandra Ząbek , Antos, Kaput

Piłkarki Resovii w meczu 1/32 Pucharu Polski pokonały II-ligowy Widok Lublin 2:0. Rzeszowianki na prowadzenie wyszły już w 8 minucie spotkania po trafieniu Aleksandry Ząbek. Jeszcze przed przerwą przewagę Resovii kolejnym trafieniem przypieczętowała Wioletta Florek.
"Biało-czerwone" kontrolowały to spotkanie, ale w 78 minucie plac gry opuściła ukarana drugim żółtym kartonikiem Katarzyna Czyż. Bez doświadczonej defensorki na placu gry zrobiło się nerwowo. ale defesywa Resovii zachowała czyste konto bramkowe i rzeszowianki awansowały do kolejnej rundy rozgrywek.

resoviacy.pl

2020.10.31 | Pewne zwycięstwo Rekordu

Rekord Bielsko-Biała - Resovia Rzeszów 5:1 (4:1)
13' 21' Nowacka, 24' 31' Karolina Czyż, 57' Adamek - 45' Bednarz

Rekord: Ciupa, Skolarz, Knysak, Palichleb, Gąsiorek, Włodarczyk, Cygan, Rosak (46' Madeja), Nowacka (46' Adamek), Moskała (80' Kłębek), Karolina Czyż (46' Chóras )
Resovia: Byczek, Gajdur (75' Andrea Ząbek), Wodzińska, Katarzyna Czyż (83' Jużecka), Niemczycka (36' Kwoka), Bednarz, Łach (71' Marszał), Michalska, Aleksandra Ząbek, Antos
, Kaput

Piłkarki Rekordu już w pierwszeł połowie ułożyły sobie to spotkanie według własnego planu. Autorką pierwszych dwóch goli była Klaudia Nowacka, która wykazała się snajperskim nosem. Jeszcze przed przerwą kolejne bramki dołożyła Karolina Czyż.
Honor piłkarek Pawła Szurgocińskiego starała się ratować Karolina Bednarz. Piłkarka Resovii w 45 minucie zmieniła rezultat na 4:1.
Po przerwie piłkarki Rekordu nie pozwoliły rzeszowiankom na zbyt wiele na boisku. W 57 minucie kolejną bramką przypieczętowały swoją przewagę. Akcję Katarzyny Moskały wykończyła celnym trafieniem Klaudia Adamek.

resoviacy.pl

2020.10.31 |  Nokaut!

Stal II Mielec - Resovia II SMS Rzeszów 13:0 (5:0)
1' 8' 35' Wróbel, 25' 69' Seweryn, 40' Zjawiński, 47' 55' Maj, 52' 80' 84' Lisowski, 76' Pawłowski, 90' Kramarz

Stal II: Gliwa, Lisowski, Skrzyniak, Maj, Seweryn, Pawłowski, Chorbadzhiyski (63' Załucki), Wyparło, Zjawiński (63' Szumilas), Kramarz, Wróbel (63' Chmielowiec)
Resovia II: Wanat, Fluda, Drozd, Cholewa, Szymański (61' Sitek), Bomba (46' Wolański), Kumorek, Tolmachov (60' Kojder), Grabowski (74' Ząbkowicz), Kyciński (82' Gnap), Usarz

Takiego lania resoviacy nie pamiętają od czasów reaktywacji zespołu rezerw w 2002 roku. Mielczanie wzmocnieni kilkoma zawodnikami z pierwszego zespołu zapewnili sobie punkty właściwie po 30 minutach gry. Już pierwsza akcja gospodarzy zakończyła się golem. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Jakub Wróbel. Wracający po kontuzji do gry napastnik Stali dołożył w ty meczu jeszcze dwa trafienia. Na przerwę miejscowi schodzili do szatni z pięciobramkową zaliczką. W drugiej połowie zdobyli jeszcze 8 bramek.

resoviacy.pl

2020.10.25 |  Wysokie zwycięstwo rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 3:0 (1:0)
38' 62' Kumorek, 68' Usarz

Resovia II: Siryk, Różański (58' Grabowski), Drozd  , Kumorek   , Kyciński  (78' Mikrut), Tolmachov, Fluda (86' Ząbkowicz), Usarz (86' Wiernik), Szymański, Szymkiewicz (81' Krzysztofek), Cholewa (90' Szary)
Sokół: Gnatek, Skowron, Ilnytskyi  , Darłak  , Szkolnik, Mazurek (60' K. Dziedzic), Kołacz , Miazga    (80' Mokrzycki), Bik (75' Płudowski), Aab (60' Adrianowicz), Prokop (65' Korab)
Sędzia: Pająk (Mielec), Widzów: mecz bez udziału publiczności

W końcu powody do radości mają podopieczni Adama Bukały, którzy pokonali Sokół Kolbuszową Dln. 3:0. Wynik spotkania można uznać za niespodzianką, bo rzeszowianie zagrali w juniorskim składzie, który dotychczas raczej nie dopisywał punktów do ligowej tabeli.
Pierwszy na listę strzelców przed przerwą wpisał się Marcin Kumorek, który pokonał Piotra Gnatka. Znany z występów w Resovii i absolwent tutejszego SMS-u bramkarz Sokoła w 62 minucie po raz kolejny musiał skapitulowac po strzale Kumorka.
W 68 minucie wynik spotkania ustalił Sebastian Usarz.

resoviacy.pl

2020.10.21 |  Niespodzianka w derbach Rzeszowa

Heiro Rzeszów - Resovia II SMS Rzeszów 1:0 (1:0)
32' Głowacz

Heiro: Zając, Naumov, Warzybok (63' Ryba), Wojnarowski, Haligowski, Wojtowicz, Wdowik, Depta , Boruta, Krupa, Głowacz
Resovia II:
Siryk, Wódz (46' Szary), Drozd (46' Szymański), Cholewa (46' Usarz ), Sitek, Kumorek (46' Krzysztofek), Szymkiewicz (66' Kyciński), Fluda (46' Ząbkowicz), Grabowski, Tolmachov, Mikrut
Widzów: mecz bez udziału publiczności

Rezerwy Resovii w środowe popołudnie rywalizowały z Heiro Rzeszów (klasa B) w meczu IV rundy Pucharu Polski na szczeblu Rzeszów-Dębica. O zwycięstwie gospodarzy zadecydowała bramka Krzysztofa Głowacza, który strzałem głową pokonał Siryka.
Resoviacy mocno zaatakowali po przerwie, ale świetnie w bramce Heiro spisywałsię Paweł Zając. Golkiper gospodarzy w ostatniej minucie spotkania obronił rzut karny i "biało-czerwoni" pożegnali się z rozgrywkami Pucharu Polski.

resoviacy.pl

2020.10.21 | Mecz Resovii z Sandecją odwołany!

W wyniku pozytywnych testów na obecność COVID-19 w zespole Resovii mecz 10. kolejki Fortuna 1 Ligi pomiędzy Resovią, a Sandecją Nowy Sącz został odwołany. Spotkanie rozegrane zostanie w innym terminie.

resoviacy.pl

2020.10.17 | W Jarosławiu bez niespodzianki

JKS Jarosław - Resovia II SMS Rzeszów 1:0 (0:0)
73' Rączka

JKS: T. Siryk, Ptaszkin Szakiel, Saramak, Bartnik, Soczek (69' Socha), Sobolewski Borowski (46' Brodowicz), Kopcio (46' Stankiewicz), Raba, Rączka
Resovia II:
B. Siryk, Wódz, Drozd, Cholewa, Kumorek (80' Krzysztofek), Szymański, Szymkiewicz (80' Ząbkowicz), Kyciński, Rusinek (53' Tolmachov), Fluda, Bomba (52' Karcz)
Sędzia: Wais (Krosno), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Wygrana JKS-u z rezerwami Resovii nie jest niespodzianką, ale rzeszowianie długo dotrzymywali kroku wyżej notowanemu rywalowi i za mecz w Jarosławiu zebrali pochwały od szkoleniowców.
Gospodarze mieli dwie dobre okazje do zdobycia już w pierwszej połowie. W 12 minucie w zamieszaniu podbramkowym piłkę otrzymał Maciej Saramak, ale piłka po jego strzale przeszła nad poprzeczką. Poźniej obok słupka futbolówkę posłał Raba.
Po przerwie gospodarze byli w natarciu, jednak rzeszowska defensywa dzielnie się broniła. W 73 minucie miejscowi przeprowadzili akcję meczu. Michał Stankiewicz podał do Kacpra Rączki, a ten w sytuacji "sam na sam" z golkiperem Resovii, skierował piłkę do siatki.

resoviacy.pl

2020.10.17 | Zwycięstwo w sparingu z Garbarnią

Resovia Rzeszów - Garbarnia Kraków 2:0 (1:0)
39' Kuczałek, 82' Rogalski

Resovia: Zapytowski (46' Daniel), Geniec (46' Loshi), Domoń, Zalepa, Mikulec (46' Kantor), Czernysz (46' Feret), Kuczałek (65' Wasiluk), Wasiluk (46' B. Kiełbasa), Płatek (46' Rogalski), Adamski (46' Brychlik), Demianiuk (46' Twardowski)
Garbarnia:
Kozioł (46' Kieliszek), Kowalski (80' Surma), Kardas (46' Pająk), Nakrosius (83' Niedzielski), Górecki (46' Laskoś), Duda (72' Serafin), Kołbon (46' Marszalik), Morys, Bąk (46' Kuczak), Wacławek (46' Feliks), Radwanek (46' Balicki)
Sędzia:
Charchut (Rzeszów), Widzów: mecz bez udziału publiczności

W meczu sparingowym rozegranym na stadionie Resovii rzeszowskie "Pasiaki" pokonały drugoligową Garbarnię Kraków 2:0. To było interesujące spotkanie, w którym nie odstawiano nóg, a obydwa zespoły stworzyły sobie kilka okazji bramkowych. Rzeszowianie byli jednak konkretniejsi, a przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się o wyższe zwycięstwo.
Mecze ligowe obydwu zespołów odwołano w związku z pozytywnymi wynikami testów na koronawirus u rywali. Rzeszowianie mieli grać z Zagłębiem Sosnowiec, a Garbarnia z Sokołem Ostróda. W związku z sytuacją epidemiologiczną panującą w kraju spotkanie odbyło się bez publiczności.
W pierwszej połowie resoviacy posiadali przewagę na boisku, ale nasiąknięta wodą murawa nie sprzyjała rozgrywaniu koronkowych akcji. Najwięcej działo się na lewym skrzydle rzeszowskiego zespołu, gdzie świetnie radziła sobie para Mikulec-Adamski. To z tej strony zainicjowana została akcja, po której Michał Kuczałek wpisał się na listę strzelców. Piłka dośrodkowana w "szesnastkę" spadła w okolice dalszego słupka, a tam wślizgiem akcję wykończył pomocnik Resovii.
W 42 minucie meczu wyśmienitą okazję do podwyższenia wyniku miał Cezary Demianiuk. Wychodzący z bramki golkiper Garbarni minął się z piłką i napastnik Resovii próbował z 19 metrów uderzać na pustą bramkę. Futbolówka toczyła się długo w kierunku celu na błotnistej murawie, ale po odbiciu od nierówności przeszła nieznacznie obok celu.
Przed gwizdkiem na przerwę doszło do szarpaniny pomiędzy piłkarzami obydwu zespołów, a główne role w incydencie brali Donatas Nakrosius i Jarosław Czernysz. Szczególnie krewki był litewski obrońca Garbarni. Sporo nasłuchał się z jego strony arbiter główny spotkania, który cierpliwie ukarał 29-latka tylko żółtą kartką.
Po przerwie mecz się wyrównał i kilka razy przyjezdni przedarli się pod bramkę Resovii. Najlepszą okazję bramkową miał Kacper Laskoś. Były piłkarz krakowskiej Wisły po dośrodkowaniu piłki z rzutu wolnego oddał mocny strzał na bramkę Resovii, ale minimalnie spudłował. W pozostałych sytuacjach bezbłędnie radził sobie Wojciech Daniel, który pewnymi interwencjami ratował zespół przed stratą bramki.
W końcowych fragmentach meczu okazje do zdobycia bramki mieli Karol Twardowski i Przemysław Brychlik. Pierwszego piłkarza uprzedził jednak golkiper Garbarni, a drugiemu zabrakło do szczęścia kilkudziesięciu centymetrów. Piłka po jego strzale (wślizgu) przeszła obok bramki.
W końcowych fragmentach meczu błotnista murawa mało wspólnego miała z boiskiem piłkarskim, ale resoviacy zdołali przeprowadzić widowiskową akcję. Z piłką szarżował po lewej stronie Simon Loshi, aby ostatecznie wyłożyć futbolówkę Dawidowi Rogalskiemu.
"Rogal" uderzył po ziemi z 25 metrów na bramkę, a zaskoczony Bartosz Kieliszek nie zdołał złapać piłki.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

 

resoviacy.pl

2020.10.15 | Odwołane mecze seniorów i seniorek Resovii

W wyniku pozytywnych testów na obecność COVID-19 w zespole Zagłębia Sosnowiec mecz. 9. kolejki Fortuna 1 Ligi pomiędzy Zagłębiem Sosnowiec, a Resovią został odwołany. Spotkanie rozegrane zostanie w innym terminie.
Odwołany został również mecz I-ligowych piłkarek Resovii, które w sobotę (17 bm.) miały się zmierzyć w meczu I ligi kobiet z Piastovią Piastów.

resoviacy.pl

2020.10.11 | Rezerwy zamykają tabelę

Resovia II SMS Rzeszów - Igloopol Dębica 1:2 (0:2)
56' Rusinek - ' 14' P. Nalepka, 18' Stańczyk

Resovia II: Łakota, B. Kiełbasa, Kantor, Drozd , Wódz, Ząbkowicz (46' Rusinek ), Kałaska (51' Faron), Kyciński, Feret, Grabowski (69' Gnap), Twardowski
Igloopol:
Psioda, Wanat, Ligęzka, Stefanik, Wiszyński, Lamparty (60' Pyskaty), T. Nalepka , Janus, Syguła, P. Nalepka, Stańczyk (90' Homik)
Sędzia: Kijowski (Krosno), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Z kompletwm punktów wyjechał z Rzeszowa dębicki Igloopol, który w meczu 16. kolejki IV ligi rozegranym na stadionie przy ul. Wyspiańskiego pokonał rezerwy Resovii 2:1.
Goście szczególnie przed przerwą pokazali konkretniejszy, skuteczniejszy futbol i po trafieniach Przemysława Nalepki i Mateusza Stańczyka ustawili sobie warunki spotkania.
Bramkarz Resovii Paweł Łakota  od początku spotkania miał sporo pracy. Już w 14 minucie meczu na rzeszowską bramkę uderzał Sebastian Wanat, ale piłka minęła cel. Minutę później futbolówka wrzucona z autu w pole karne Resovii trafiła do Przemysława Nalepki, a ten z bliskiej odległości pokonał bramkarza Resovii.
Przyjezdni przed przerwą grali szybko i bardzo ambitnie. W 18 minucie Mateusz Stańczyk ośmieszył defensywę gospodarzy i strzałem pod poprzeczkę podwyższył wynik meczu.
Goście mieli jeszcze dwie świetne okazje do podwyższenia rezultatu jeszcze przed przerwą. W 35 minucie po raz kolejny świetną współpracę w ataku pokazali Stańczyk z Przemysławem Nalepką. Po koronkowej akcji dwóch ofensywnych piłkarzy Igloopolu sytuację ratował desperackim wślizgiem Igor Wódz. Dwie minuty później wychodzącego z bramki Łakotę lobować starał się Stańćzyk. Tym razem piłka o kilkanaście centymetrów minęła cel.
Po przerwie do pracy zabrali się gospodarze i Szymon Feret dwoma strzałami na bramkę dał sygnał, że mecz jeszcze się nie zakończył.
W 56 minucie debiutujący w zespole rezerw 16-letni Wojciech Rusinek oddał ładny strzał z dystansu i Psioda musiał skapitulować. Bramka kontaktowa dodała skrzydeł rzeszowianom i końcowe minuty rozgrywano głównie pod bramką gości.
Dwoił się i troił na lewej stronie Bartłomiej Kiełbasa, a Mateusz Kantor zasypał pole karne gości wrzutkami. Defensywa Igloopolu grała jednak uważnie i dowiozła wynik meczu do ostatniego gwizdka. Rzeszowianie przegrali kolejne spotkanie i zamykają ligową tabelę.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2020.10.10 | Zabójcza końcówka

Sportowa Czwórka Radom - Resovia Rzeszów 2:2 (2:0)
18' (k) Szydło, 39' Barczak - 85' Al. Ząbek, 88' Bednarz

Czwórka: Snopczyńska, Rosińska, Mućka, Barczak, Molenda, Chmura, Stasikowska , Szydło, Zielińska , Płociennik (76' Mazurkiewicz), Kosiarska (60' Karoń)
Resovia:
Barszcz, Kwoka (75' An. Ząbek), Florek, Czyż, Marszał, Bednarz, Matuszek, Michalska (46' Łach), Al. Ząbek (90 Niemczycka), Antos, Kaput

To była zabójcza końcówka meczu w wykonaniu piłkarek Resovii. Rzeszowianki do 85 minuty spotkania przegrywały w Radomiu 0:2. Nie traciły jednak wiary w ratowanie wyniku i w ostatnich pięciu minutach doprowadziły do wyrównania. Bramki dla "biało-czerwonych" zdobyły Aleksandra Ząbek i Karolina Bednarz.
Po pierwszym gwizdku zaatakowały radomianki i już w 2 minucie na bramkę Resovii uderzała Amelia Chmura. Po chwili dwiema grożnymi akcjami odpowiedziały piłkarki Pawła Szurgocińskiego. Brakowało jednak wykończenia akcji i Anita Snopczyńska wyszła z opresji broniąc w sytuacji sam na sam.
W 18 minucie sędzina odgwizdała rzut karny dla radomskiego zespołu po faulu na Aleksandrze Zielińskiej. Skuteczną ekzekutorką "jedenastki" okazała się Aleksandra Szydło, która pewnym strzałem pokonała Alicję Barszcz.
W 39 minucie rzeszowianki zaspały przy rzucie rożnym i dośrodkowanie Amelii Chmury zakończyło się golem zdobytym przez Karolinę Barczak.
Po przerwie gra się zaostrzyła i sędzina musiała gwizdkiem i kartkami uspokajać krewkie piłkarki.
W 85 minucie Resovia zdobył bramkę kontaktową. Piłka dośrodkowana w pole karne po rzucie wolnym trafiła pod nogi Aleksandry Ząbek, a pochodząca z Dębicy piłkarka Resovii w końcu zmusiła Anitę Snopczyńską do kapitulacji.
Trzy minuty później snajperskim nosem wykazała się Karolina Bednarz. Skrzydłowa Resovii fantastycznym strzałem w okienko zapewniła Resovii cenny punkt.
W doliczonym czasie gry Aleksandra Zielińska opuściła plac gry za drugą żółtą kartkę i zespół z Radomia ostatnie sekundy spotkania kończył w okrojonym składzie. Nie miało oto już jednak wpływu na losy spotkania.

resoviacy.pl

2020.10.10 | Podział punktów w Olsztynie

Stomil Olsztyn - Resovia Rzeszów 1:1 (0:1)
90' Kuświk - 45' Wasiluk

Stomil: Skiba, Sierant (78' Straus), Szota, Biedrzycki, Byrtek , Carolina, Łuczak, Spychała (66' S. Loshi), Ogrodowski   (69' Sadowski), Hinokio, Kuświk
Resovia:
Zapytowski, Mikulec, Kubowicz (46' Domoń), Zalepa, Geniec, Adamski (87' Feret) Wasiluk , Kuczałek , Czernysz (87' Twardowski), Płatek (72' Radulj), Demianiuk (74' Rogalski)
Sędzia:
Rasmus (Toruń), Widzów: 647

Z jednym punktem z dalekiego Olsztyna wracają piłkarze Resovii, kórzy przed meczem 8. kolejki nie ukrywali, że chcą sięgnąć po pełną pulę. "Biało-czerwoni" mogą czuć ogromny niedosyt po tym meczu, bo do 90 minuty prowadzili 1:0. Do szczęścia "Pasiakom" zabrakło kilkudziesięciu sekund, a nastroje skutecznie im popsuł Grzegorz Kuświk, który w doliczonym czasie gry doprowadził do wyrównania.
Rzeszowianie na Warmii zaprezentowali się słabo. To gospodarze przez większą część spotkania chcieli grać w piłkę, mocno pracowali, aby zdobyć bramkę i mecz toczył się głównie na połowie "Pasiaków".
Już w 5 minucie Wojciech Łuczak z rzutu wolnego przeegzaminował Marcela Zapytowskiego. Olsztynianie grali wysokim pressingiem i podopieczni Szymona Grabowskiego mieli problem z przedostaniem się na połowę rywali. W 23 minucie zrobiło się groźnie w polu karnym rzeszowskiego zespołu, ale na posterunku był Rafał Mikulec, który wślizgiem wybił piłkę na rzut rożny.
W końcowych fragmentach pierwszej połowy z dystansu na bramkę Piotra Skiby uderzali Radosława Adamski i Rafał Mikulec.  Obydwa strzały były jednak bardzo niecelne.
Wydawać się mogło, że pierwsza część spotkania zakończy się bezbramkowym remisem, ale resoviacy wywalczyli rzut wolny. Piłka dośrodkowana w pole karne wybita została przed "szesnastkę" przez jednego z graczy Stomilu, a w okolicach 20 metra dopadł do niej Bartłomiej Wasiluk. 25-letni piłkarz Resovii idealnie złożył się do strzału i precyzyjnym trafieniem zaskoczył nie tylko golkipera gospodarzy, ale cały stadion.
Po przerwie pierwsi zaatakowali resoviacy. Ich kontratak mógł zakończyć się sukcesem, gdyby podanie Michała Kuczałka do wychodzącego Cezarego Demianiuka było dokładniejsze.
Po chwili dwukrotnie w polu karnym Resovii bito na alarm i defensorzy wybijać musieli futbolówkę na rzut rożny. W 53 minucie Damian Sierant postraszył Marcela Zapytowskiego. Piłka po jego strzale przeszła nad poprzeczką.
W 57 minucie przed szansą na kolejne trafienie stanął Bartłomiej Wasiluk, ale po dograniu przez Demianiuka, z 15 metrów fatalnie spudłował.
Olsztynianie częściej byli w posiadaniu piłki. Starali się rozmontować rzeszowską defensywę, która do czasu akcji Kuświka nie pękła ani razu.
Niestety w doliczonym czasie gry (arbiter doliczył 5 minut) miejscowi dopięli swego. Piłka zagrana w pole karne została wybita przed "szesnastkę", aby po chwili trafić do Kuświka. 33-letni napastnik Stomilu precyzyjnym strzałem do siatki potwierdził, że gospodarze w tym meczu wcale nie byli słabszym zespołem.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Stomil Resovia
 bramki 1 1
 strzały celne 3 3
 strzały niecelne 2 6
 rzuty rożne 7 1
 na spalonym 1 1
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 23 18
 żółte kartki 1 3
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Przyjeżdżając do Olsztyna nie kalkulowaliśmy ile punktów mamy wywieźć. Wiedzieliśmy, że my potrzebujemy punktów. W końcu chcieliśmy być pochwaleni nie tylko za grę dłuższymi fragmentami, ale przede wszystkim za wynik. Co mogę powiedzieć? Przed nami długa droga do Rzeszowa. Będzie czas na analizę tego, co wydarzyło się w 90 minucie. Stracić gola w 90 minucie w sytuacji, gdzie nie zanosiło się na to - jest sporą sztuką. Praktycznie mamy asystę przy bramce Kuświka, który miał niewiele miejsca. Wiadomo jaki to jest napastnik. Wykończył sytuację bramką i zapewnił punkt Stomilowi. Byliśmy blisko zgarnięcia trzech punktów po meczu konsekwentnym. Pierwsza połowa nie była najlepsza w naszym wykonaniu. Mieliśmy problemy szczególnie na bokach. Korekta w przerwie poprawiła sytuację i piłkę odbieraliśmy trochę wyżej. Pretensję można mieć nie tylko o tę sytuację w ostatnich sekundach, ale również o to, że nie ułożyliśmy tego meczu na 2:0. Takie sytuacje trzeba strzelać. Jak się nie wygrywa 2:0 to do końca trzeba drżeć o wynik. Bardzo duży żal, bardzo duża złość. Tej drużyny jednak nie złamały różne rzeczy, gdy miała pod górkę. Ta bramka też nas nie załamie.

resoviacy.pl

2020.10.06 | Zwycięstwo rezerw w Pucharze Polski

Strumyk Malawa - Resovia II SMS Rzeszów 3:5 (0:3)
63' Stawarz, 88' 89' Kierepka - 11' 33' Twardowski, 34' Feret, 80' B.Kiełbasa, 86' Kantor

Strumyk: Szczepański (65' Migut), Mendoń, Stawarz, Ślęzak, Ziemiński, Szczepanik, Laskoś (46' Kierepka), Gaweł , Fąfara (56' Stawarz), Lech (38' Ferenc),  Tłuczek
Resovia II: Daniel (46' Łakota), Loshi, B. Kiełbasa, Persak, Piestrak (56' Wędrocha), Kantor, Feret (46' Fluda), Cholewa (56' Kojder), Sitek (46' Szymański), Wódz (46' Grabowski), Twardowski

Rezerwy Resovii w zaległym spotkaniu Pucharu Polski pokonały Strumyk Malawę 5:3 i awansowały do 4 rundy regionalnego Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Rzeszów/Dębica.
Gospodarze na specyficznym boisku w Malawie od 25 minuty grali w osłabieniu, bo murawę opuścił ukarany czerwoną kartą Patrycjan Tłuczek. Rzeszowianie wzmocnieni piłkarzami z zespołu seniorów potraktowali sprawę poważnie i już w 11 minucie Karol Twardowski pierwszy wpisał się na listę strzelców. Napastnik Resovii w 33 minucie zdobył kolejną bramkę, a kilkadziesiąt sekund później Szymon Feret podwyższył wynik meczu na 0:3.
Po przerwie gra toczyła się pod dyktando "Pasiaków", jednak w 63 minucie Dawid Stawarz pokonał Pawła Łakotę i tym samym dał sygnał, że spotkanie się jeszcze nie zakończyło. Emocji nie brakowało również w końcowych fragmentach meczu. W 70 minucie Jakub Persak doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. Rzeszowianie dokonali już wcześniej wszystkich regulaminowych zmian i obydwa zespoły kończyły mecz w okrojonych składach.
W 80 minucie na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Kiełbasa, a sześć minut póżniej kolejną bramkę dl Resovii zdobył Mateusz Kantor.
Miejscowi dzielnie walczyli do ostatniego gwizdka, i w ostatnich minutach meczu rozmiary porażki zmniejszył Dawid Kierepka. 29-letni wychowanek LKS-u Nakło dwukrotnie pokonał Pawła Łakotę i mecz zakończył się hokejowym wynikiem 3:5.

resoviacy.pl

2020.10.04 | Bez punktów w meczu z liderem

UKS SMS II Łódź Resovia Rzeszów 2:1 (0:1)
58' Kałużna, 78' Glinka - 16' Kaput

UKS SMS II: Macała, Piórkowska, Sokołowska, Drej (56; Skrzypińska), Dyśkowska (56' Libera), Świątek (65' Malesa), Miś, Lulkowska (46' Orłowska), Glinka, Kałużna (75' Czartoryska), Mordel
Resovia:
Barszcz, Kwoka (75' Andrea Ząbek), Florek, Czyż, Marszał, Bednarz, Matuszek, Michalska, (78' Łach), Aleksandra Ząbek, Antos (68' Kurasz), Kaput

Podopieczene Pawła Szurgocińskiego zostawiły punkty w Łodzi, ale szkoleniowiec Resovii bardzo chwalił grę swoich podopiecznych. Rzeszowianki do przerwy prowadziły 1:0 z liderem rozgrywek po bramce Gabrieli Kaput. Mogły pokusić się o kolejne trafienia, ale brakło szczęścia i boiskowego cwaniactwa.
Po przerwie mocno przycisnęły łodzianki i w 58 minucie Katarzyna Kałużna strzałem głową doprowadziła do wyrównania. Stracona bramka wprowadziła w grę rzeszowskiego zespołu trochę nerwowości i akcje "biało-czerwonych" nie był już tak płynne jak przed przerwą.
W 78 minucie Agnieszka Glina wykorzystała dośrodkowanie Marty Czartoryskiej i pewnym strzałem ustaliła wynik spotkania na 2:1.

resoviacy.pl

2020.10.04 | Walczyli z liderem, przegrali z arbitrem

ŁKS Łódź - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
40' (k) 85' (k) Dominguez - 70' Adamski

ŁKS: Arndt, Klimczak, Sobociński, Dąbrowski, Dankowski (65' Sajdak), Nawotka (65' Kelechukwu), Trąbka, Rozwandowicz (58' Tosik), Dominguez, Wolski, Sekulski (46' Corral)
Resovia:
Zapytowski, Adamski (71' B. Kiełbasa), Zalepa, Kubowicz, Geniec , Płatek (84' Rogalski), Domoń (46' Mikulec), Kuczałek , Wasiluk, Czernysz, Twardowski (46' Demianiuk)
Sędzia:
Kawałko (Białystok), Widzów: 2621

Podopieczni Szymona Grabowskiego spodziewali się, że bardzo trudno będzie przywieźć punkty z Łodzi. Nie brali jednak pod uwagę sytuacji, że na przeszkodzie stanie im nieudolny arbiter, którego skandaliczne decyzje będą mieć znaczący wpływ na rezultat spotkania.
Rzeszowianie do przerwy postawili na heroiczną defensywę i ŁKS długo męczył się rozgrywając atak pozycyjny.
W 4 minucie miejscowi rozgrywali rzut rożny i Jan Sobociński po dośrodkowaniu uderzał piłkę głową na bramkę "Pasiaków". Posłał jednak piłkę kilkanaście centymetrów nad poprzeczką. Łodzianie zdecydowanie częściej byli w posiadaniu piłki, ale skoncentrowana na włąsnej połowie defensywa Resovii starała się rozbijać ich akcje.
W 20 miinucie na bramkę gości uderzał Adrian Klimczak, ale piłka została zablokowana przez jednego z rzeszowskich defensorów.
Z biegiem czasu akcje ŁKS-u traciły rozmach, a od czasu do czasu starali się odgryzać rzeszowianie. W 22 minucie lewą stroną boiska szarżował Jarosław Czernysz. 20-letni wychowanek JKS-u Jarosław zwlekał jednak z oddaniem strzału i zamiast postawić kropkę nad "i", stracił piłkę.
Po chwili na bramkę uderzał aktywny Michał Kuczałek. Pomocnik Resovii po rzucie rożnym starał się zaskoczyć Dawida Arndta wolejem, jednak nieczysto uderzył w futbolówkę. "Biało-czerwoni" przed przerwą nieczęsto zapędzali się pod bramkę gospodarzy, ale kilka okazji do pokazania się w ofensywie mieli. Brakowało jednak podobnie jak w poprzednich meczach wykończenia.
W 31 minucie Sebastian Zalepa spudłował po rzucie rożnym, a kilkadziesiąt sekund później wtórował mu Dawid Kubowicz, który półwolejem posłał piłkę obok słupka.
W 35 minucie resoviacy mieli sporo szczęśćia. Po koronkowej akcji łodzian piłkę odbitą od nogi Dawida Kubowicza dopadł Łukasz Sekulski. 29-letni napastnik gospodarzy starał się umieścić futbolówkę pod poprzeczką, lecz na przeszkodzie stanął golkiper Resovii, który desperackim rzutem utrudnił zadanie. Ostatecznie futbolówka uderzyła w poprzeczkę.
Kilka minut później Michał Trąbka dośrodkował piłkę w pole karne, a ta po odbiciu od uda Mateusza Geńca uderzyła go w rękę i arbiter popełnił pierwszy fatalny błąd, odgwizdując rzut karny.
Podobna sytuacja spotkała w meczu z Puszczą Niepołomice Dawida Kubowicza. Wówczas rzutu karnego nie było - zgodnie z zapisem opublikowanym w przepisach gry w piłkę nożną:
"Nie jest przewinieniem sytuacja, gdy piłka dotyka ręki/ramienia zawodnika: - bezpośrednio po kontakcie z głową lub ciałem (włączając stopę) zawodnika, u którego następuje kontakt piłki z ręką".
Co kierowało arbitra Grzegorza Kawałko do użycia gwizdka? Wie tylko on sam.
Karnego na gola pewnym strzałem zamienił Antonio Dominguez i strategia gry defensywnej "Pasiaków" straciła sens. W przerwie meczu trener Szymon Grabowski dokonał dwóch zmian i rzeszowianie na druga połowę wyszli z bardziej ofensywnym nastawieniem.
W 56 minucie po świetniej akcji z dystansu uderzał Radosław Adamski, a dobijać starał się Cezaty Demianiuk. Ostatecznie 19-letni bramkarz gospodarzy wyłapał futbolówkę, ale był to sygnał, że ten mecz jeszcze się nie zakończył. Po godzinie gry to na bramkę lidera ciągnęły groźne ataki. W 63 minucie po akcji Grzegorza Płątka soczystym strzałem popisał się Rafał Mikulec i widać było, że w grze Resovii w końcu coś zaczęło się układać.  Po chwili rzeszowianie zdołali wyrównać.
W 70 minucie fantastycznym trafieniem zaskoczył cały stadion Radosław Adamski. To nie był pierwszy rajd w tym meczu piłkarza Resovii, ale tym razem boczny obrońca wykończył swoją akcję uderzeniem wybitnym. Piłka po jego strzale dostała nietypowej rotacji i wylądowała w samym okienku bramki.
Fantastyczny gol zachęcił piłkarzy Resovii do odważniejszej gry i mecz częściej toczył się w polu karnym gospodarzy. W 75 minucie z ostrego kąta uderzał na bramkę Cezary Demianiuk, a kilkadziesiąt sekund później trochę nieprzygotowanym strzałem starał się zaskoczyć bramkarza ŁKS-u Grzegorz Płatek.
Mecz nabrał rumieńców, ale nikt nie spodziewał się, że kolorytu temu spotkaniu ponownie doda arbiter. W 80 minucie w polu karnym Resovii padł Przemysław Sajdak podcięty przez Bartłomieja Kiełbasę ewidentnie przed linią "szesnatki". Arbiter po raz drugi tego dnia wskazał na wapno.
Sędzia tego spotkania ponownie się pomylił, ale nieomylny był Dominguez, który po raz drugi wykorzystał "jedenastkę". Przy tym strzale szczęście nie sprzyjało Marcelowi Zapytowskiemu, bo bramkarz był bliski wyłapania futbolówki.
W końcowych fragmentach meczu obydwa zespoły chciały jeszcze pokazać sportową złość i pod bramkami sporo się działo, ale wynik nie uległ zmianie.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  ŁKS Resovia
 bramki 2 1
 strzały celne 4 4
 strzały niecelne 5 6
 rzuty rożne 5 3
 na spalonym 0 0
 rzuty karne 2 0
 rzuty wolne 19 16
 żółte kartki 2 4
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Było to spotkanie zacięte jak się okazało do samego końca. Wbrew powszechne opinii, która panowała w środowisku, że jedziemy tutaj na skazanie rozegrać tylko mecz i dostać kilka bramek. Okazało się, że mecz mógł potoczyć się inaczej, jeśli chodzi o końcowy wynik w obie strony. Chcę podziękować moim zawodnikom za to co dzisiaj zrobili. Zostawili tu sporo zdrowia i w drugiej połowie wnieśli sporo jakości piłkarskiej. Nie będę mówił, że mieliśmy tu jakiś plan. Każdy zespół chce realizować  to co sobie zakłada. Wiadomo z jakimi problemami borykaliśmy się przed meczem. Nasza forma mogła być niewiadomą. Przegrać na ŁKS-ie to nie jest wstyd. Przegrać w takim stylu nie jest wstydem. Postawiliśmy się zespołowi, któy rozjeżdza wszystkich jak walec. Mam żal do tego co się stało. Jeśli ŁKS strzela nam dwie bramki z rzutów karnych i jeśli cała Polska mówiła o nas w tygodniu, to teraz cała Polska pisze o tych dwóch karnych. Jest żal, że nasze starania nie zostały nagrodzone. Wiem, że zostaną nagrodzone. Takie mecze jak ten jeszcze nas wzmocnią. Cieszę się, że mecz był transmitowany w telewizji Polsat Sport, bo każdy moze wyciągnąć wnioski sam.

resoviacy.pl

2020.10.03 | Izolator wypunktował rezerwy

Izolator Boguchwała - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (0:0)
66' Dudek, 78' Kowal, 88' Worosz

Izolator: Ziobro, Gajdek, Bogacz, Cach , Worosz, Ciemierkiewicz (68' Buda), Edosomwan (46' Dobrzański), K. Wilk (64' Łeń), Kowal (85' Mazur), Dudek , Daniel (84' Penar)
Resovia II:
Łakota, Loshi (81' Wódz), Chuchro, Drozd, E. Kiełbasa (17' Cholewa), Grabowski (64' Bomba), Kałaska , Kyciński (74' Kumorek), Kojder , Feret, Usarz (87' Gnap)
Sędzia: Łącz (Tarnobrzeg), Widzów: 100

Do przerwy rzeszowianie dotrzymywali kroku gospodarzom. Sytuacja podopiecznych Adama Bukały skomplikowała się w 55 minucie, bo plac gry opuścił ukarany drugim żółtym kartonikiem Kacper Kojder. Izolator podkręcił tempo i w 66 minucie defensywa "Pasiaków" pękła po raz pierwszy. Piłka po dośrodkowaniu Michała Cacha doszła do Marcina Dudka, któy głową pokonał Pawła Łakotę.
Dwanaście minut później Konrad Kowal zdecydował się na strzał z dystansu i rzeszowski bramkarz skapitulował po raz drugi. Przy dwubramkowym prowadzeniu miejscowi mogli ozwolić sobie na większy luz na boisku, ale nie poprzestawali na atakowaniu bramki gości. W 88 minucie Michał Worosz wykończył akcję Łenia i mecz zakończył się trzybramkowym prowadzeniem gospodarzy.
Rzeszowianie mieli swoje okazje bramkowe, jednak piłka po uderzeniu Sebastiana Usarza wylądowała na słupku, a przy strzale Szymona Fereta sytuację ratował Krystian Wilk.

resoviacy.pl

2020.10.02 | Szkoleniowcy Resovii zostają na stanowiskach

Według oficjalnych doniesień z klubu, działacze Resovii odwołali decyzję o pożegnaniu się ze szkoleniowcami Resovii. "W drodze obustronnej wymiany stanowisk pomiędzy przedstawicielami Zarządu Sekcji Piłki Nożnej oraz trenerami osiagnięto niezwykle wyczekiwany kompromis. Jego głównym i podstawowym założeniem jest troska o dobro Resovii"- głosi komunikat na oficjalnym portalu CWKS Resovia.
W efekcie rozmów pomiędzy trenerami i działaczami rzeszowskiego klubu oraz po licznych głosach wsparcia ze strony sympatyków rzeszowskich "Pasiaków" szkoleniowcy Resovii Szymon Grabowski i Rafał Rajzer zostają na dotychczasowych stanowiskach.

resoviacy.pl

2020.10.01 | Przesilenie w Resovii, kibice murem za Grabowskim!

Działacze Resovii podjęli decyzję o zwolnieniu szkoleniowców Resovii Szymona Grabowskiego i Rafała Rajzera. Zarząd sekcji piłkarskiej przed wczorajszym meczem postawił szkoleniowcowi "Pasiaków" ultimatum, którego głównym założeniem miało być zwycięstwo w meczu z Odrą Opole. Rzeszowianie z Opola wrócili bez punktów. W dniu dzisiejszym na oficjalnej stronie klubu pojawił się komunikat o rozstaniu ze szkoleniowcami.
Obydwaj trenerzy prowadzili rzeszowskie "Pasiaki" od 19 czerwca 2017 r. W tym okresie udało im się zapisać złotymi zgłoskami w historii piłkarskiej sekcji Resovii. W krótkim okresie czasu z piątego zespołu trzeciej ligi zbudowali pierwszoligową drużynę. W sezonie 2017/18 awansowali z Resovią do II ligi, a w sezonie 2018/19 po pamiętnych meczach barażowych, powtórzyli sukces trenera Witolda Szyguły z sezonu 1976/77 - wprowadzając Resovię na zaplecze ekstraklasy!
Obydwaj trenerzy prowadzili Resovię w 121 meczach, w których ich zespół 60 razy wygrywał, 28 razy remisował i 33 razy przegrywał. Niewątpliwie rzeszowskim działaczom zabrakło cierpliwości po serii 5 porażek w lidze. Pamiętać jednak należy, że ekipa Szymona Grabowskiego jako beniaminek II ligi w sezonie 2018/19 zwyciężył dopiero po 8. kolejce ligowej, aby później stać się "czarnym koniem" rozgrywek.
Na dzisiejszym treningu pojawiła się spora grupa kibiców Resovii, która zaprotestowała przeciwko odejściu szkoleniowców. Fani najstarszego klubu Rzeszowa dają również sygnały poparcia dla trenerów w mediach społecznościowych. Znając i ceniąc profesjonalizm obydwu trenerów oraz szanując wkład i wysiłek jaki poczynili, aby budować ten zespół - podkreślamy że stoimi za nimi murem.

resoviacy.pl

2020.09.30 | Arkadiusz Piech katem "Pasiaków"

Odra Opole - Resovia Rzeszów 1:0 (1:0)
11' Piech

Odra: Rosa, Tabiś, Kamiński, Żemło , Matuszewski, Mikinić, Bonecki (59' Nowak), Trojak , Janus (69' Gancarczyk), Kort  (81' Niziołek), Piech (61' Czapliński)
Resovia:
Zapytowski, Mikulec, Kubowicz, Zalepa (76' Brychlik), Geniec (46' Czernysz), Adamski, Kuczałek (46' Płatek), Wasiluk , Radulj (60' Rogalski), Demianiuk (46' Twardowski), Dziubiński
Sędzia:
Wajda (Żywiec)

Do 10 minuty spotkania gra "Pasiaków" mogła dawać powody do optymizmu. Resoviacy grali uważnie, a Michał Kuczałek dokładnymi piłkami starał się uruchamiać skrzydłowych na lewym i prawym boku. W 7 minucie meczu po jednym z takich zagrań pomocnika Resovii, płaskim dośrodkowaniem w pole karne postraszył defensorów Odry Rafał Mikulec.
Nestety już w 11 minucie wróciły demony z poprzednich spotkań. Po stracie przez Resovię piłki w środkowych rejonach boiska gospodarze przeprowadzili zabójczy kontratak. Na finiszu akcji Tomas Mikitić wyłożył piłkę Arkadiuszowi Piechowi, a były reprezentant Polski pewnym strzałem pokonał golkipera Resovii.
Rzeszowianie przed przerwą byli częściej w posiadaniu piłki, ale niewielka to pociecha dla "biało-czerwonych", bo nie potrafili konstruować akcji bramkowych. Najlepszą i chyba jedyną okazję do zdobycia bramki miał Sebastian Zalepa w 44 minucie meczu. Piłkę po stałym fragmencie gry, rozegranym przez Kamila Radulja, dośrodkował w pole karne Rafał Mikulec, a środkowy obrońca Resovii o ułamek sekundy spóźnił się z zamknięciem akcji.
Po przerwie w okolicach narożnika pola karnego faulowany był Karol Twardowski. Do rzutu wolnego podszedł Kamil Radulj, ale jego strzał pozostawiał sporo do życzenia.
Gospodarze nie kwapili się do narzucenia wielkiego tempa w tym spotkaniu. Skupiali się na sprowokowaniu Resovii do popełnienia błędów przy wyjściu z własnej połowy, aby szybkim podaniem uruchomić Arkadiusza Piecha, Tomasa Mikinica lub Dawida Korta.
W 64 minucie na bramkę uderzał Adrian Dziubiński, jednak jego strzał został zablokowany. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem Sebastiana Zalepę zmienił na placu gry Przemysław Brychlik i pewnym było, że Resovia stawia wszystko na jedną kartę.
Mecz w końcowych fragmentach nabrał większego tempa i resoviacy, którzy na placu gry mieli już trzech napastników, częściej zaczęli zagrażać bramce rywali. Swoich umiejętności strzeleckich próbowali Karol Twardowski i Radosław Adamski. Piłka jednak za każdym razem posyłana była daleko od bramki.
W doliczonym czasie gry po zamieszaniu podbramowym futbolówka trafiła pod nogi stojącego na 3 metrze Karola Twardowskiego. Po chwili napastnik Resovii mógł tylko złapać się za głowę, bo nie zdołał czysto uderzyć na bramkę, a futbolówka odbita od jego nóg wylądowała w rękach bramkarza.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  Odra Resovia
 bramki 1 0
 strzały celne 4 3
 strzały niecelne 1 7
 rzuty rożne 3 4
 na spalonym 2 1
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 17 23
 żółte kartki 3 3
 czerwone kartki 0 0

resoviacy.pl

2020.09.27 | Trenerski nos szkoleniowca Resovii

Resovia Rzeszów - Tarnovia Tarnów 2:2 (0:0)
49' Bednarz, 90' Andrea Ząbek - 51' Białoszewska, 63' Szostak

Resovia: Barszcz, Marszał (82' Andrea Ząbek ), Czyż, Florek, Gajdur, Aleksandra Ząbek (60' Michalska), Łach, Matuszek, Bednarz, Kaput, Kurasz (72' Kwoka)
Tarnovia:
Piątek, Wzorek, Szostak, Gębica, Drwal, Wałaszek, Krawczyk , Skrzyniarz (76' Łucek), Derus, Dudziak (59' Trytek), Białoszewska

Piłkarki Resovii podzieliły się punktami z Tarnovią w meczu 6. kolejki I ligi kobiet. Podopieczne Pawła Szurgocińskiego miały apetyt na komplet punktów, ale scenariusz tego spotkania tak się ułożył, że doceniać powinny również remis.
Rzeszowiankie do przerwy dobrze radziły sobie w defensywie, powstrzymując groźne ataki rywalek. Gorzeł wyglądał ich gra pod bramką Tarnovii. Podania do Karoliny Kurasz, Karoliny Bednarz i Gabrieli Kaput nie były na tyle precyzyjne, aby ofensywne piłkarki mogły zagrozić bramce rywalek.
Drugą połowę rzeszowianki zaczęły z  impetem i już po 3 minutach Karolina Bednarz wpisała się na listę strzelców. Reprezentantka młodzieżowej kadry Polski dostała piłkę od Gabrieli Kaput i precyzyjnym strzałem po ziemi pokonała bramkarkę Tarnovii.
Resovia nie cieszyła się z prowadzenia zbyt długo, bo 2 minuty później Katarzyna Białoszewska doprowadziła do wyrównania. Tym razem asystę zanotowała Agnieszka Derus.
W 62 minucie rzeszowianki popełniły błąd przy wyprowadzaniu piłki. Katarzyna Białoszewska odebrała piłkę Klaudii Gajdur i po chwili została w polu karnym faulowana przez defensorkę Resovii. Sędzina odgwizdała rzut karny, który na bramkę zamieniła Julia Szostak.
W 82 minucie spotkania trener Paweł Szurgocińki wprowadził do gry Andreę Ząbek i po kilku minutach okazało się, że wykazał się trenerskim nosem. 19-letnia wychowanka DAP-u Dębica w doliczonym czasie gry wpisała się na listę strzelców. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Karolinę Bednarz została wybita przez defensorki Tarnovii przed pole karne, a rezerwowa Resovii precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę wywalczyła punkt dla swojego zespołu. Po chwili sędzina zakończyła spotkanie, a bohaterka Resovii mogła odbierać gratulacje od koleżanek.

resoviacy.pl

2020.09.27 | Jakub Persak Show!

Resovia II SMS Rzeszów - Czarni 1910 Jasło 4:0 (3:0)
8' 14' 44' Persak, 70' Kyciński

Resovia II: Łakota, Kantor, Persak, Drozd,  Czernysz (46' Tolmachov), B. Kiełbasa, Feret (46' Sitek), Kałaska, Kyciński (74' Krzysztofek), Grabowski (65' Piestrak), Twardowski (76' Gnap)
Czarni:
Niemczyński, Krzysztof Szydło, Myśliwiec, Sabik, Sowa , Setlak (62' Mchedlidze), Musiał (72' Karol Szydło), Wietecha (72' Frączek), Majka (62' Kulish), R. Mastaj, Kiełtyka
Sędzia:
M. Mastaj (Dębica), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Podopieczni Adama Bukały zaczęli punktować. W meczu 14 kolejki rozegrywk 4 ligi "biało-czerwoni" pokonali zespół Czarnych Jasło 4:0. To był pokaz umiejętności środkowego obrońcy Resovii Jakuba Persaka. Wychowanek Igloopolu Dębica swoje strzeleckie "show" zaczął już w 8 minucie uderzając piłkę do siatki głową.
20-letni piłkarz "Pasiaków" sześć minut później po raz kolejny pokonał Niemczyńskiego. Tym razem do bramki wbił futbolówkę nogą, uprzedzając przymierzającego się do uderzenia Karola Twardowskiego.
Rzeszowianie przez cały mecz byli zespołem dyktującym warunki gry i kolejne trafienia były kwestią czasu. W 22 minucie Gabriel Kyciński ostemplował poprzeczkę bramki gości uderzając z okolic "szesnastki".
W ostatnich sekundach pierwszej części meczu ponownie dał o sobie znać Jakub Persak. Obrońca Resovii wyskoczył do piłki dośrodkowanej z lewej strony przez Bartłomieja Kiełbasę i atomowym strzałem z główki zaskoczył bezradnego Niemczyńskiego.
Gospodarzom ciągle było mało i mecz toczył się głównie na połowie gości. W 45 minucie piłkę ośrodkowaną przez Mateusza Kantora uderzył głową Karol Twardowski. Napastnik Resovii nie miał jednak tyle szczęścia co Persak, bo futbolówka wylądowała na poprzeczce.
Goście najlepszą okazję do zmiejszenia rozmiaru porażki mieli w 69 minucie. Emihrad Mchedlidze idealnym podaniem uruchomił Pavlo Kulisha i akcja obcokrajowców pewnie zakończyłaby się golem, gdyby nie świetna forma Pawła Łakoty. Golkiper Resovii wykazał się bramkarskim wyczuciem i wygrał pojedynek sam na sam z rywalem.
Rzeszowianie kilkadziesiąt sekund później odpowiedzieli akcją po której cieszyć się mogli z kolejnego gola. Ponownie świetnym dośrodkowaniem popisał się Bartłomiej Kiełbasa, a akcję bramkową celnym strzałem wykończył Gabriel Kyciński.

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2020.09.25 | Bezradność w Tychach

GKS Tychy - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
41' Steblecki, 82' (sam.) Mikulec - 86' Radulj

GKS Tychy: Jałocha, Wołkowicz, Sołowiej, Nedić, Szeliga , Steblecki,  J. Biegański (90' Szymura),  Paprzycki, Biel (64' Moneta), Grzeszczyk (90' K. Piątek), Nowak (64' Kasprzyk )
Resovia: Zapytowski, Mikulec, Kubowicz, Zalepa, Geniec, Demianiuk (73' Czernysz), Płatek (46' Wasiluk), Kuczałek, Adamski (84' Brychlik), Dziubiński (84' Twardowski), Rogalski (61' Radulj)
Sędzia: Małyszek (Lublin), Widzów: 2264

Czwartą z rzędu porażkę zanotowali piłkarze pierwszoligowej Resovii, którzy w Tychach nie znaleźli sposobu na pokonanie miejscowego GKS-u. Rzeszowianie dwukrotnie zbyt łatwo dali się ograć w bocznych rejonach boiska i po dośrodkowaniach w pole karne stracili obydwie bramki.
Podopieczni Szymona Grabowskiego grali w tym meczu bardzo nierówno. Momentami chcieli udowodnić, że mają coś do powiedzenia na efektownym stadionie Górniczego Klubu Sportowego, ale mieli też momenty, w których widać było ich ogromną bezradność.
Już w 8 minucie sytuację na zdobycie bramki miał Damian Nowak, ale Marcel Zapytowski w dobrym stylu ratował swój zespół przed stratą gola
Rzeszowianie groźni byli głównie na prawym skrzydle, gdzie przedzierał się z piłką kilka razy Radosław Adamski. Pomocnik Resovii był najaktywniejszym graczem w zespole gości i jeśli można stwierdzić, że "biało-czerwoni" próbowali organizować jakieś akcje ofensywne - to właśnie za sprawą swojego wychowanka.
Do przerwy podopieczni Szymona Grabowskiego nie oddali żadnego celnego strzału na bramkę Jałochy. W 22 minucie uderzeniem głową  starał się zaskoczyć golkipera gospodarzy Sebastian Zalepa, ale posłał piłkę obok słupka.
Po stronie tyszan największe obawy można było mieć po akcjach Sebastiana Stebleckiego. Boczny pomocnik GKS-u w 24 minucie kąśliwym strzałem zasygnalizował, że ma ochotę zostać bohaterem spotkania. W 36 minucie jego uderzenie zablokował Adamski, ale w 41 minucie dopiął swego, wbijając piłkę do siatki po akcji z lewej strony boiska.
Kilkadziesiąt sekund później Adrian Dziubiński odpowiedział trafieniem do siatki, ale arbiter odgwizdał spalonego. Podanie Adamskiego za plecy obrońców było o ułamek sekundy spóźnione.
Od 50 minuty mocniej zaatakowali rzeszowianie. Podopieczni Szymona Grabowskiego częściej utrzymywali się przy piłce, ale ich akcje były dosyć ślamazarne i nie były wykończone celnym strzałem. Uderzenia z dystansu Adriana Dziubińskiego
, Mateusza Geńca i Kamila Radulja były bardzo niecelne.
W 82 minucie rzeszowska defensywa zaspała po raz kolejny. Łukasz Grzeszczyk uderzył piłkę głową w kierunku bramki, a futbolówka odbita od Rafała Mikulce po rykoszecie wpadła do siatki.
Cztery minuty później "biało-czerwoni" zdobyli bramkę kontaktową. Znakomite uderzenie Kamila Radulja z rzutu wolnego zaskoczyło Jałochę, który nie zdążył sięgnąć piłki zmierzającej w samo okienko bramkowe. By to pierwszy celny strzał "Pasiaków" w tym meczu.

resoviacy.pl

statystyki meczu
  GKS Tychy Resovia
 bramki 2 1
 strzały celne 2 1
 strzały niecelne 3 6
 rzuty rożne 3 5
 na spalonym 0 4
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 15 24
 żółte kartki 3 0
 czerwone kartki 0 0

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii):  Pomimo tegoże przez większość meczu prowadziliśy wyrównane zawody z GKS-em Tychy, to jednak dzisiaj zespół gospodarzy pokazałnam jak trzeba być konkretnym. Nie mówię tylko o grze w obronie, ale również o ofensywie. Utrzymanie się przy piłce było w miarę ok, ale decyzje przy uderzenniach i dośrodkowaniach nie były dobre. Jeśli oddaje się w meczu jeden celny strzał i ten strzał kończy się bramką, to z takim rywalem jak gospdarze nie można wygrać. Przeciwnik nam pokazał jak konkretnie powinny wyglądać akcje oskrzydlające. Dwa gole padły po takich właśnie akcjach. Nam zabrakło cwaniactwa, wyrachowania pod polem karnym. Nie jesteśmy zadowoleni, że graliśmy w miarę dobre zawody, bo przyjechaliśmy tutaj po punkty.

resoviacy.pl

2020.09.20 | Bez zbędnych ceregieli

Stal II Stalowa Wola - Resovia II SMS Rzeszów 0:9 (0:5)
6' 34' 52' 88' Twardowski, 9' Wasiluk, 16' Kantor, 36' Mikulec, 56' 74' Płatek

Stal II: Konefał, Bosak, S. Gnatek, Popek, Mścisz (46' Buczek), Lebioda (46' F. Moskal), Stępniowski (67' K. Moskal), Szifer, Świerad, Piotrowski (46' Wojtak)
Resovia II: Zapytowski (46' Łakota), Kantor, Persak,  Wasiluk (70' Sitek), Mikulec (46' Szymański ), Drozd (46' Czernysz), Kałaska (60' Cholewa), B. Kiełbasa (60' Kyciński), Loshi, Płatek, Twardowski
Sędzia: Koza (Dębica), Widzów: 100

Kanonadę strzelecką urządzili sobie piłkarze rezerw Resovii, którzy w starciu beniaminków pokonali rezerwy Stali 9:0. Rzeszowianie wzmocnieni piłkarzami z pierwszego zespołu kilka dni temu mocno zawiedli przegrywając z Błękitnymi Ropczyce, ale tym razem pdoeszli do meczu bez zbędnych ceregieli i już po 16 minutach trzykrotnie Łukasz Konefał wyjmował piłkę z siatki.
Motorem napędowym rzeszowskiego zespołu był Mateusz Kantor, który zainicjował pierwszą akcję bramkową w 6 minucie. Wychowanek Wisłoki Dębica ograł jednego  rywali i wyłożył futbolówkę Karolowi Twardowskiemu. "Twardy" miał swój dzień bo wbił piłkę do siatki, a w dalszych fragmentach meczu dołożył jeszcze 3 gole!
W 9 minucie rezultat spotkania podwyższył Bartłomiej Wasiluk, a kolejne trafienie należało do Kantora, który dobijał strzał Twardowskiego. W pierwszej połowie na listę strzelców wpisali się jeszcze Twardowski i Mikulec.
Po przerwie rzeszowianom było ciągle mało i nadal dążyli do kolejnych bramek. W 52 minucie swoją trzecią bramkę zdobył Twardowski, a pięc minut później na 0:7 podwyższył Grzegorz Płatek. Pomocnik Resovii w 74 minucie po raz kolejny pokonał Konefała, a ostatnie słowo należało do "Twardego". Napastnik Resovii w 88 minucie ustalił wynik meczu na 0:9.

resoviacy.pl

2020.09.19 | "Sovia" płaci frycowe

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Resovia Rzeszów 2:0 (1:0)
8' Putiwcew, 90' Gergel

Termalica: Loska, Grzybek , Perez, Putiwcew, Grabowski , Stefanik, Wlazło, Mišák (75' Zeman), Żyra (74' Jovanović ), Gergel, Orzechowski
Resovia: Daniel, Geniec, Kubowicz
, Zalepa, Adamski, Feret (57' Mikulec), Kuczałek (80' Wasiluk), Dziubiński (80' Twardowski), Hebel (28' Radulj), Demianiuk , Brychlik (57' Rogalski)
Sędzia: Pskit (Łódź), Widzów: 1670

Rzeszowski beniaminek płaci frycowe w pierwszoligowych rozgrywkach. Tym razem "biało-czerwoni" okazali się bezslini w meczu z kolejnym kandydatem do awansu. Solidny zespół z Niecieczy szczególnie w pierwszej połowie spotkania pokazał "Pasiakom", że błędy w defensywie będą bezwzględnie wykorzystywane.
W 8 minucie rzeszowska obrona przysnęła przy rzucie rożnym i stojący w okolicach pierwszego słupka Artem Putiwcew strzałem z woleja nie dał szans na reakcję Wojciechowi Danielowi.
Przewaga gospodarzy przed przerwą była bezdyskusyjna i powracający po przerwie do bramki golkiper Resovii miał sporo pracy. W 25 minucie Michał Orzechowski był bliski podwyższenia wyniku. Z łatwością ograł Mateusza Geńca i skierował piłkę do bramki, ale w ostatniej chwili na linii bramkowej instynktem wykazał się Radek Adamki, który wybił piłkę. Kilkanaście minut później ponownie na bramkę uderzał Orzechowski i tym razem zaporą okazał się Dawid Kubowicz, który zablokował strzał. 19-letni wychowanek Gryfu Świdnicy przed przerwą był najaktywniejszym piłkarzem "Słoni". W 39 minucie ograł Sebastiana Zalepę i minął Wojciecha Daniela, aby ostatecznie dośrodkować piłkę wzdluż linii bramkowej. Na szczęście żaden z jego kolegów nie zdołał zamknąć akcji i rzeszowianie mogli odetchąć z ulgą.
Przed gwizdkiem na przerwę mecz toczył się głównie pod bramką Resovii i tylko dzięki dobrej postawie bramkarza rzeszowianie na przerwę schodzili z jedną straconą bramką. Golkiper Pasiaków" w 43 minucie obronił mocny strzał Patrika Mišáka.
Przed przerwą gospodarze zdominowali rzeszowski zespół, po zmianie strona gra piłkarzy Szymona Grabowskiego wyglądała już nieco lepiej. Rzeszowianie częściej odbierali piłkę miejscowym, ale przede wszystkim zagrali agresywniej i odważniej.
W 67 minucie mieli pierwszą szansę do wyrównania. Piłkę po efektownej główce Michała Kuczałka wybronił jednak golkiper gospodarzy. Kilkadziesiąt sekund później z rzutu wolnego w mur trafił Kamil Radulj, a dobitkę Dawida Kubowicza zablokował nogą jeden z defensorów.
Miejscowi odpowiedzieli grożnymi akcjami, po których na bramkę uderzali Orzechowski i Wlazło. Na posterunku był jednak za  każdym razem Daniel.
W doliczonym czasie gry resoviacy mieli stały fragment gry i pod bramkę "Słoni" powędrował golkiper Resovii. Po chwili ekipa z Rzeszowa w trybie alarmowym musiała powracać na własną połowę, aby zapobiec kontratakowi miejscowych. W pośpiechu Bartłomiej Wasiluk wycofał futbolówkę do zdezorientowanego bramkarza "biało-czerwonych". Ten wdał się w nieportrzebny drybling z Romanem Gergelem i niestety wszystko zakończyło się kolejnym golem. Nie miał on większego wpływu na podział punktów w tym meczu, bo wszystko działo się w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry. Miejscowi odnieśli zasłużone, dwubramkowe zwycięstwo.



foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl
 

statystyki meczu
  Nieciecza Resovia
 bramki 2 0
 strzały celne 8 1
 strzały niecelne 3 0
 rzuty rożne 7 5
 na spalonym 3 3
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 20 26
 żółte kartki 3 2
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Na początku chcę się odnieść do dwóch transparentów przygotowanych przez kibiców Resovii. Podpisuję się obiema rękami pod tym jeśli mogę: "Stadion dla Resovii!" Dziś w Niecieczy zobaczyliśmy, jak powinny wyglądac stadiony. W tamtym tygodniu widzieliśmy w Legnicy 0 jak powinny wyglądać stadiony. Za tydzień zobaczymy w Tychach - jak powinny wyglądac stadiony. I to nie w wielkich aglomeracjach, ale w niedużych miastach, gdzie władzom zależy na promowaniu regionu poprzez sport. Dziękuję kibicom, za wsparcie i doping. Chcę podziękować moim zawodnikom za sprawy wolicjonalne i momentami za pomysł. Mamy jednak do siebie pretensję, za to że nie byliśmy kreatywni, skuteczni. Mimo charakteru zostawionego na boisku, musimy mieć pretensje głównie za pierwszą bramkę. Szanując rywala i doceniając jego klasę, bo wiemy że gospodarz jest jednym z kandydatów do awansu, - mamy nadzieję, że zdobywamy doświadczenie dające nadzieję na przyszłość.

Dawid Rogalski (napastnik Resovii): Szkoda szybko straconej bramki. Wiedzieliśmy, że Termalica jest bardzo dobrym zespołem, dobrym w defensywie, szybko grającym piłką. Wiedzieliśmy, ze będzie ciężko. Jako zmiennicy trochę za mało wnieśliśmy do spotkania, bo mecz przegraliśmy. W końcówce wszystko postawiliśmy na jedną kartę i straciliśmy bramkę z kontry. Rywal świetnie zakłada pressing, po stracie piłki szybko ją odzyskuje. My za mało sytuacji kreowaliśmy. W szatni musimy obejrzeć ten mecz i wyciągnąć wnioski. To dla nas trudny okres. pozostaje nam cięzko pracować na treningach i myślę, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej.

wypowiedzi dzięki uprzejmości Pawła Bukały - Rzecznika Prasowego CWKS Resovia

resoviacy.pl

2020.09.18 | Miłosz Przybecki odchodzi z Resovii

Z kadrą Resovii pożegnał się Miłosz Przybecki. Umowa 29-letniego piłkarza z rzeszowskim klubem została rozwiązana za porozumieniem stron.
Były pomocnik rzeszowskich "Pasiaków" w poprzednim sezonie zagrał w 2 spotkaniach ligowych. W sezonie 2019/20 awansował z Resovią do I ligi. W bieżącym sezonie w związku z kontuzją nie zagrał w żadnym z meczów.

resoviacy.pl

2020.09.17 | Remis piłkarek w Wodzisławiu

SWD Wodzisław - Resovia Rzeszów 1:1 (0:1)
68' Gulec - 35' Bednarz

SWD: Seweryn, Wołczyk, Kasperska, Błatoń (51' Piwowarczyk), Jaszek, Kaim , Mandrela, Gulec , Jendrzejczyk, Szymanowska (64' Jaskólka), Piętakiewicz
Resovia: Byczek (82' Barszcz), Marszał , Czyż , Florek, Mokrzycka (86' Andrea Ząbek), Bednarz, Michalska (60' Łach), Aleksandra Ząbek, Matuszek, Kurasz (57' Antos), Kaput

Od pierwszego gwizdka piłkarki Pawła Szurgocińskiego posiadały przewagę na boisku. W 35 minucie Karolina Bednarz indywidualną akcję zakończyła precyzyjnym trafieniem do siatki i rzeszowianki wyszły na prowadzenie. Do przerwy "biało-czerwone" miały kilka okazji do podwyższenia rezultatu, ale świetnie w bramce gospodyń prezentowała się Kinga Seweryn.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, na murawie warunki gry dyktowały piłkarki z Rzeszowa. Jednak w 68 minucie Roksana Golec niecodziennym strzałem z rzutu wolnego doprowadziła do wyrównania. Futbolówka uderzona z 35 metrów wylądowała precyzyjnie w okienku bramki i Aleksandra Byczek nie zdołała zareagować.

resoviacy.pl

2020.09.16 | Rezerwy Resovii zagrają ze Strumykiem

Podkarpacki Związek Piłki Nożnej ogłosił zestaw par drugiej rundy Pucharu Polski na szczeblu Podokręgów Rzeszów-Dębica. Rywalem czwartoligowych rezerw Resovii będzie Strumyk Malawa. Rywal "Pasiaków" po rozegraniu 10 kolejek zajmuje 4 miejsce w rzeszowskiej "okręgówce".
Mecz odbędzie się 30 września (śr.) w Malawie .

resoviacy.pl

2020.09.15 | Biblioteka Resoviaka: "Działalność sekcji bokserskiej Resovii..."

Długo oczekiwana publikacja dotycząca sekcji bokserskiej funkcjonującej w przedwojennej Resovii pojawiła się dziś w sprzedaży. Autorzy monografii bracia Marcin i Maciej Gancarzowie w swojej książce przypominają, że przedwojenna Resovia nie tylko piłką nożną, ale i .... boksem stała.
Niespełna trzy lata temu sympatycy nastarszego rzeszowskiego klubu  podjęli się niełatwego zadania zebrania informacji dotyczących przedwojennego pięściarstwa w mieście nad Wisłokiem.
Efektem żmudnej i benedyktyńskej pracy, godzin spędzonych w archiwach i dziesiątkach rozmów z potomkami rzeszowskich pięściarzy jest wyjątkowa monografia pt." Resovia Boks. Działalność sekcji bokserskiej Resovii w latach 1935-39". Autorzy dołożyli wszelkich starań, aby publikacja była precyzyjna merytorycznie i w pełni oddawała klimat dawnego Rzeszowa. Wartością dodatkową jest oprawa graficzna książki i dziesiątki fotografii udostępnionych z rodzinnych szuflad. Książka do nabycia w klubie. Polecamy!

resoviacy.pl

2020.09.13 | Rezerwy zamykają tabelę

Resovia II SMS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 0:2 (0:0)
49' (k) Kot, 67' Majcher

Resovia II: Daniel, Loshi (68' Bomba), Persak, Wasiluk, Mikulec , Kantor,  Kałaska, Szymkiewicz (46' Grabowski), Płatek, Feret (68' Cholewa ), Brychlik (46' Twardowski)
Błękitni: Albrycht, Szczybyło
, Kmiotek, Majka (87' Darłak), Majcher, Bęben (51' Kurek), Kukla (46' Świętoń ), Piwowar (70' Sypek ), Sulisz, Gdowik, Kot (76' Zawiślak)

Rezerwy Resovii wzmocnione w dużej grupie piłkarzami z pierwszego zespołu mocno zawiodły w meczu 12. kolejki IV ligi podkarpackiej. Rzeszowianie po słabym występie przegrali z Błękitnymi Ropczyce 0:2.
Była to dziewiąta porażka "biało-czerwonych", którzy spadli na ostatnie miejsce w tabeli.
Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy praktycznie nie opuszczali połowy rywali. Z akcji "Pasiaków" niewiele jednak było pożytku, bo kilka świetnych okazji do zdobycia bramki nie zostało wykorzystanych.
Po przerwie goście pokazali skuteczność i to oni odnieśli zasłużone zwycięstwo. W 49 minucie faulowany w polu karnym był Szymon Majcher i arbiter pokazał na wapno. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" okazał się były piłkarz Resovii Tomasz Kot.
Po straconej bramce rzeszowianie ruszyli do natarcia, ale ich gra pozostawiała sporo do życzenia. W 67 minucie goście przeprowadzili kontratak, po którym Majcher ustalił wynik meczu na 0:2. Asystę przy tej bramcę zaliczył Tomasz Kot.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2020.09.11 | Zderzenie z ligowym potentatem

Miedź Legnica - Resovia Rzeszów 4:0 (3:0)
18' 42' 48' Román, 25' Zapolnik

Miedź: Hewelt, Pietrowski, Musa , Biernat, Zieliński, Roman (83' Panka), Matuszek, Tront (66' Purzycki), Tupaj (73' Śliwa), Drzazga (65' Bartkowiak), Zapolnik (74' Bednarski)
Resovia: Zapytowski, Geniec, Kubowicz , Zalepa, Czernysz, Demianiuk (46' Dziubiński), Domoń (46' B. Kiełbasa ), Kuczałek (69' Wasiluk), Adamski , Hebel (77' Brychlik), Rogalski (60' Twardowski)
Sędzia: Rasmus (Toruń), Widzów: 2528

Zderzenie z ligowym potentatem okazało się dla piłkarzy Szymona Grabowskiego bardzo bolesne. Rzeszowianie jeszcze przed przerwą stracili 3 bramki i przez większą część meczu musieli pracować, aby wyjść z tego spotkania z twarzą.
Gospodarze mieli w swoich szeregach Joana
Romána, który grał tego dnia pierwsze skrzypce w orkiestrze Jarosława Skrobacza. Były reprezentant hiszpańskiej młodzieżówki i wychowanek takich klubów jak FC Barcelona i Manchester City zaliczył hat-trick, a mógł pokusić się o więcej.
Gospodarze ruszyli z impetem do ataków już od pierwszego gwizdka. Bardzo szybko przenosili grę z prawej strony boiska na lewą i defensywa "Pasiaków" musiała sporo się nabiegać, aby powstrzymywać legnicką nawałnicę.
Na dodatek rzeszowianie sami ułatwili rywalom zadanie. W 17 minucie meczu Sebastian Zalepa wycofał piłkę do Marcela Zapytowskiego, a ten złapał futbolówkę w ręce. Arbiter podyktował rzut wolny pośredni z linii pola bramkowego. Odległość stałego fragmentu gry od bramki była tak niewielka, że na nic zdał się skrupulatnie ustawiany przez rzeszowian mur.
Joan Román po krótkim zagraniu od kolegi z zespołu, znalazł lukę i mocnym strzałem koło slupka, umieścił piłkę w bramce.
Miejscowi poczuli się jeszcze pewniej, a rzeszowska defensywa zaczęła drżeć w posadach. W 25 minucie piłka po zbyt krótkim i niepewnym wybiciu Mateusza Geńca, zatańczyła w polu karnym Resovii. Tam starał się jeszcze coś zdziałać Cezary Demianiuk, ale Kamil Zapolnik nie potrzebował zachęty, aby strzałem z ostrego kąta zmienić rezultat spotkania na 2:0.
Dopiero po tym golu Miedzianka zwolniła tempo meczu i "biało-czerwoni" zaczęli organizować wycieczki pod bramkę Hewelta. W 27 minucie bramkarza gospodarzy starał się zaskoczyć płaskim strzałem radosława Adamski, a kilka minut później kilkunastu centymetrów zabrakło Cezaremu Demianiukowi, aby wślizgoem zamknąć dośrodkowanie Jarosława Czernysza. W 40 minucie z dystansu uderzał pracowity Maksymilian Hebel, ale za każdym razem były bramkarz angielskiego Evertonu wychodził z opresji.
Wydawać się mogło, że rzeszowianie pozbierali się po fatalnym początku i są w stanie coś jeszcze ugrać w tym meczu. Jednak w 42 minucie ponownie przypomniał o sobie utalentowany
Román. Trzy krótkie podania w polu karnym Resovii wystarczyły, aby hiszpański piłkarz wziął na zamach Dawida Kubowicza i z dużym spokojem - technicznym strzałem pokonał Marcela Zapytowskiego.
W przerwie trener "Pasiaków" dokonał dwóch zmian, ale Miedź niewiele robiła sobie ze starań Resovii. W 48 minucie gospodarze ponownie rozklepali rzeszowską defensywę i zadali kolejny cios. Tym razem Kamil Zapolnik świetnym podaniem obsłużył
Romána, a ten na raty ustalił wynik spotkania na 4:0.
Hiszpanowi ciągle było mało. W 57 minucie z rzutu wolnego uderzył w poprzeczkę. Rzeszowianie próbowali zaliczyć honorowe trafienie strzałami z dystansu i przyznać trzeba, że nie sprzyjało im szczęście. W 59 minucie po akcji Adamskiego atomowym strzałem popisał się Hebel, ale i tym razm piłka niznacznie przeszła obok celu. Podobnie było po strzałach Bartłomieja Kiełbasy i Radka Adamskiego w końcowych fragmentach meczu. Rzeszowianie w starciu z legnicką nawałnicą niewiele mogli wskórać.

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Trzeba pogratulować rywalom i trenerowi Miedzi tego jak się zaprezentowali. W pewnych momentach nie sprostaliśmy zadaniu. Chcieliśmy mocno postawić się rywalowi, zdając sobie sprawę z tego, jak mocnym przeciwnikiem się spotykamy.

resoviacy.pl


 

statystyki meczu
  Miedź Resovia
 bramki 4 0
 strzały celne 6 3
 strzały niecelne 4 6
 rzuty rożne 2 4
 na spalonym 1 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 16 22
 żółte kartki 2 3
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl

2020.09.09 | Bolesna porażka rezerw

Polonia Przemyśl - Resovia II SMS Rzeszów 1:0 (0:0)
90' Popynaka

Polonia: Cisek, Czuryk, Solarz , Stopa (12' Gielarowski, 82' Hajduk), Wanat, Zanko, Janas (73' Babieczko), Kowalski , Valihura (87' Popynaka), Głuszko , Sedlaczek (90' Dzidek)
Resovia II: Łakota, Kantor, Drozd , Persak, E. Kiełbasa, B. Kiełbasa (46' Cholewa), Kałaska , Szymkiewicz, Wolański (57' Szymański), Grabowski (70' Bomba), Twardowski (46' Usarz)

Podopieczni Adama Bukały doznali bolesnej porażki w Przemyślu, bo bramkę decydującą o zwycięstwie gospodarzy stracili w doliczonym czasie gry. Ostatnie fragmenty spotkania obydwa zespoły kończyły w ograniczonych składach. Arbiter tego dnia trzykrotnie sięgał po czerwone kartki. Polonia kończyła mecz w dziewiątkę po kartkach Krystiana Solarza (68 min.) i Jakuba Głuszko (80 min.). W szeregach Resovii czerwony kartonik ujrzał Jakub Drozd (52 min.).
Był to kolejny mecz, w którym rzeszowianie nie ustrzegli się sporych błędów. Po jednym z nich gospodarze przeprowadzili skuteczny kontratak zakończony golem na wagę 3 punktów.

resoviacy.pl

2020.09.06 | Niedosyt po meczu z Pragą

Resovia Rzeszów - Praga Warszawa 1:1 (0:1)
72' Florek - 7' Olszowska

Resovia: Byczek, Mokrzycka, Czyż, Florek, Niemczycka (82' Wodzińska), Bednarz,  Paterek,  Łach (60' Aleksandra Ząbek), Michalska, Antos,   Kaput
Praga: Felczak, Dąbrowska, Glinka, Wisniowska , Kizhnerava (65' Brendota), Kucharska , Laur, Dymitrowicz, Frączek (88' Kubuj), Furmaniak, Olszowska

Piłkarki Resovii zapowiadają walkę o czołowe miejsca w tabeli i przed meczem z Pragą nie ukrywały apetytu na komplet punktów. Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak nie tak kolorowa jak zapowiedzi.
Już w 7 minucie meczu Natalia Olszowska fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego dała prowadzenie piłkarom ze stolicy. Podopieczne Pawła Szurgocińskiego ruszyły mocno do natarcia, ale przyjezdne skutecznie rozbijały ataki rzeszowianek.
Świetnie w bramce gości spisywała się też Klaudia Felczak, która broniła niełatwe strzały rzeszowskiego zespołu. W 72 minucie musiała jednak skaitulować po efektownym uderzenie Wioletty Florek.
Rzeszowianki po zdobytej bramce poczuły, ze mogą sięgnąć jeszcze po komplet punktów. W 90 minucie drugą żółtą kartką ukarana została Wiktoria Wisniowska i Resovia grała w przewadze. W doliczonym czasie gry sporo się działo pod bramką warszawianek, ale upragnionego gola "biało-czerwone" nie zdobyły. Mecz zakończył się remisem.

resoviacy.pl

2020.09.06 | Rezerwy w ogonie tabeli

Resovia II SMS Rzeszów - Legion Pilzno 0:2 (0:1)
32' (sam.) E. Kiełbasa, 53' Wolański

Resovia: Łakota, Kantor, Szymański, Drozd, E. Kiełbasa (60' Fluda), Cholewa, Szymkiewicz (79' Wiernik), Kałaska, Grabowski, Kojder (46' Tolmachov), Usarz (60' Krzysztofek)
Legion: Kochan Bieszczad, Buras, Pęcak, Wolański (90' Czyjt), Manzo (80' Słota), Barycza (90' Barszcz), Sikora (46' Pierzchała), Mazur, Sztuka (60' Dereń), Misztal
Sędzia: Kozner (Krosno), Widzów: mecz bez udziału publiczności

To było słabe spotkanie w wykonaniu podopiecznych Adama Bukały, którzy coraz mocniej rozsiadają się w ogonie ligowej tabeli. Rzeszowianie zaczęli odważnie i na początku meczu mieli okazję, aby postraszyć doświadczonego rywala. Swoje okazje mieli Karol Cholewa i Maciej Grabowski. Poźniej do głosu doszli przyjezdni.
Goście wyszli na prowadzenie po golu samobójczym Eryka Kiełbasy w 32 minucie. Po przerwie gola na 0:2 zdobył Wolański i było już chyba po meczu. "Pasiakom" brakowało wiary w zwycięstwo i przyjezdni kontrolowali sytuację na boisku.

resoviacy.pl

2020.09.06 | W starciu beniaminków Górnik z punktami

Górnik Łęczna - Resovia Rzeszów 2:0 (1:0)
34' Cierpka, 55' Śpiączka

Górnik: Gostomski, Sasin, Baranowski, Midzierski, Leandro , Goliński, Stromecki, Cierpka (90' Tymosiak), Wojciechowski (71' Banaszak), Krykun (89' Stasiak), Śpiączka
Resovia: Zapytowski, Geniec (70' Rogalski), Kubowicz, Zalepa, Adamski, Feret (46' Czernysz), Kuczałek, Domoń (46' Radulj), Dziubiński (59' Hebel), Demianiuk, Brychlik (54' Twardowski)
Sędzia: Dobrynin (Łódź), Widzów: 1443

W starciu beniaminków lepszy okazał się Górnik, który pokonał rzeszowskie "Pasiaki" 2:0. Kibice w Łęcznej oglądali ciekawe widowisko, w którym więcej do powiedzenia mieli gospodarze. Górnicy obydwa gole zdobyli po błędach gości, którzy momentami zapominali o defensywie.
Początek meczu nie miał dużego tempa, bo obydwa zespoły podchodziły do siebie z dużym respektem. Piłka krążyła precyzyjnie od nogi do nogi i więcej było gry pozycyjnej niż podbramkowych fajerwerków. Pierwszy pokazał się Sergiej Krykun, który jeszcze niedawno zamienił biało-czerwonego "Pasiaka" na górniczą zieloną koszulkę. Skrzydłowy gospodarzy starał się zaskoczyć Zapytowskiego strzałem z przewrotki, ale nie trafił w piłkę.
Odnieść można wrażenie, że "Pasiakom" ta spokojna gra pasowała, długo budowali akcje i w odpowiednim momencie uruchamiali swoich ofensywnych graczy. Mowa tu głównie o Cezarym Demianiuku i Adrianie Dziubińskim. To oni stwarzali największe zagrożenie pod bramką Gostomskiego.
W 11 minucie Dziubiński starał się zaskoczyć bramkarza gospodarzy strzałem z 16 metrów. Uderzenie po pomysłowo rozegranym rzucie rożnym miało szanse, aby przynieść efekt, ale Gostomski był na stanowisku i wybił piłkę. Miejscowi odpowiedzieli strzałem z główki Bartosza Śpiączki, który starał się uprzedzić Marcela Zapytowskiego. W 17 minucie w dogodnej sytuacji spudłował Marcin Stromecki, a kilkadziesiąt sekund później to samo zrobił Paweł Wojciechowski.
W 30 minucie przed szansą stanął Adrian Dziubiński i wydawać się mogło, że pokona bramkarza gospodarzy, ale Tomasz Midzierski w ostatniej chwili dostawił nogę i zablokował uderzenie rzeszowskiego piłkarza. Kolejną akcję "Pasiaków" przeprowadził Mateusz Geniec. Boczny obrońca Resovii przedarł się w pole karne rywali i strzałem po ziemi starał się pokonać golkipera gospodarzy. Uderzenie było precyzyjne, ale na tyle lekkie, że Gostomski ręką zdołał wybić piłkę na róg.
W 34 minucie rzeszowianie popełnili pierwszy fatalny błąd na wagę straty gola. Piłka dośrodkowana z rzutu rożnego nie trafiła do Sebastiana Zalepy, a przejął ją Wojciechowski. Wystarczyło kilka sekund, aby piłka po szybkim kontrataku gospodarzy przerzucona została do Adriana Cierpki, a ten perfekcyjnym strzałem pokonał Zapytowskiego. Akcję "Górników" starało się przerwać czterech wracających na pozycje resoviaków, którzy niewiele wskórali, bo 25-letni był piłkarz Lecha Poznań całą sprawę załatwił szybko i precyzyjnie.
Po przerwie resoviacy dłużej utrzymywali się przy piłce i wydawało się, że są w stanie odrobić straty. Jednak w 55 minucie dostali kolejny cios. Tym razem Mateusza Geńca z łatwością ograł Leandro, a Bartosz Śpiączka przewrotką wbił piłkę do siatki z bliskiej odległości.
Rzeszowianie szukali gola kontaktowego, ale w ostatnich fragmentach meczu nie bardzo mieli pomysł na rozmontowanie uważnej defensywy gospodarzy. W 72 minucie Kamil Radulj starał się przelobować Gostomskiego i wyszedł mu efektowny strzał, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i linii bramkowej, aby ostatecznie wyjść w pole. Okazje do gola kontaktowego miał jeszcze Sebastian Zalepa, ale i po jego strzale głową futbolówka nie doszła do celu.

 

statystyki meczu
  Górnik Resovia
 bramki 2 0
 strzały celne 6 6
 strzały niecelne 5 8
 rzuty rożne 2 8
 na spalonym 0 0
 rzuty karne 0 0
 rzuty wolne 10 14
 żółte kartki 2 2
 czerwone kartki 0 0

 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): Mam mieszane odczucia po tym meczu. Gratuluję Górnikowi zwycięstwa. Myślę, że nie zasłużyliśmy dzisiaj na wygraną. Jak się później okazało nie zasłużyliśmy też na remis. W kluczowych momentach popełnialiśmy błędy, które pozwalały przeciwnikowi zdobyć bramki. Na tym poziomie tak to się będzie kończyć. Mamyzal i pretensje o niewykorzystane sytuacje. Takie mieliśmy i w pierwszej połowie, gdyby ten celownik był ustawiony mecz mógłby się inaczej potoczyć. Żałujemy tego wszystkiego, dziś ewidentnie czegoś brakło.

resoviacy.pl

2020.09.05 | Boczny obrońca dołączył  do kadry "Pasiaków"

Do kadry Resovii dołączył Simon Loshi. 20-latek grający na pozycji bocznego obrońcy karierę piłkarską zaczynał w znanych piłkarskim kibicom holenderskich klubach: Willem II Tilburg, Feyenoord Rotterdam i ADO Den Haag. Posiada obywatelstwo Holandii i Kosowa. W poprzednim sezonie grał w Kosowie w klubie KF Feronikeli Drenas (1 liga).

resoviacy.pl

2020.09.02 | Nowe twarze w sztabie szkoleniowym Resovii

Sztab szkoleniowy I-ligowego zespołu Resovii poszerzony został o nowe osoby. Do trójki trenerów: Szymona Grabowskiego, Rafała Rajzera i Tomasza Kowalika, dołączył Mateusz Ostrowski (na fot.), który będzie pełnił funkcję II trenera. Jest szkoleniowcem I klasy z licencją UEFA, który ostatnio pracował z IV-ligowym zespołem Ekoball Stal Sanok.
Ponadto trenerem przygotowania motorycznego został Łukasz Oleksy, a lekarzem klubowym Łukasz Surmacz. Obydwaj współpracować będą z fizjoterapeutami, którzy już od dłuższego czasu związani są z Resovią: Bartłomiejem Chwaszczem oraz Wojciechem Bałutem.

resoviacy.pl

2020.08.30 | Porażka piłkarek Resovii

UKS Trójka Staszówka Jelna - Resovia Rzeszów 5:3 (2:2)
17' Cygan, 23' 90' Tomasiak, 51' 73'  Dudka - 13' Michalska, 28' Matuszek, 82' Bednarz, 

Trójka: Bałuszyńska, Kubisz, Leśniak, Piksa, Różycka (46' Romuzga), Smoleń , Sokulska, Tomasiak, Fryczek (46' Brdej), Dudka (90' Łomako), Cygan
Resovia: Niemiec (46' Byczek), Wodzińska, Florek
, Czyż,  Marszał (75' Paterek), Bednarz , Aleksandra Ząbek, Michalska (59' Łach), Matuszek, Kurasz (46' Antos), Kaput

Bez punktów z urokliwego Pogórza Rożnowskiego wróciły piłkarki Resovii, które w 3. kolejce I-ligowych rozgrywek przegrały 3:5 z UKS Trójka Staszówka/Jelna.
Sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie. Pierwsze na prowadzenie wyszły w 13 minucie rzeszowianki po golu Oli Michalskiej. Podopieczne Pawła Szurgocińskiego nie cieszyły się jednak długo z prowadzenia, bo już 4 minuty później 16-letnia Aleksandra Cygan doprowadziłą do wyrównania.
Rzeszowska defensywa nie pracowała tego dnia tak, jak życzyłby sobie tego szkoleniowiec "Pasiaczek". W 23 minucie Paulina Tomasiak zmusiła Natalię Niemec do kapitulacji. Emocji nie brakował, bo po 5 minutach wyrównały rzeszowianki. Tym razem na listę strzelców wpisała się doświadczona Karolina Matuszek.
Po przerwie gra nie układała się piłkarkom z Rzeszowa i ambitne piłkarki UKS-u trzema trafieniami zapewniły sobie pierwsze zwycięstwo w sezonie. Na listę strzelców wpisały się Wiktoria Dudka (dwukrotnie) i ponownie Paulina Tomasiak. Resovia odpowiedziała też jednym trafieniem za sprawą Karoliny Bednarz, ale na więcej rzeszowiankom brakowało już czasu i pomysłu.

resoviacy.pl

2020.08.30 | Pierwsze zwycięstwo rezerw

Resovia II SMS Rzeszów - Orzeł Przeworsk 3:2 (3:0)
3' Wasiluk, 33' Rogalski, 35' Kantor - 47' 67' (k) Czyrny

Resovia II: Łakota, Wódz (55' Sitek), Chuchro (65' Kumorek), Persak,  M. Kantor, Kyciński (55' Mikrut), Wasiluk, Szymkiewicz (75' Tolmachov), Czernysz, Twardowski, Rogalski
Orzeł: Mikus, Najsarek, Salwach (65' Andreasik ), Pikuła, Broda, Bednarz (46' Dec), Lech , Obłoza (88' Słoma), Flis, Boratyn (65' Bogacz), Czyrny
Sędzia: P. Kantor (Dębica), Widzów: mecz bez udziału publiczności

Pierwszy komplet punktów w ligowej tabeli dopisali podopieczni Adama Bukały po meczu z Orłem Przeworsk. Na rozgrzewce przedmeczowej trener gości Grzegorz Sitek nie był zbyt zadowolony, bo w kadrze gospodarzy wypatrzył kilku graczy z pierwszego zespołu Resovii. Do przerwy wszystko szło zgodnie z planem.
Już w 3 minucie rzeszowianie rozklepali defensywę gości i Bartłomiej Wasiluk strzałem po ziemi z okolic narożnika pola karnego pokonał Mikusa.
Pół godziny później Dawid Rogalski przeprowadził solową akcję w stylu Andrzeja Szarmacha i z sytuacji wydawałoby się przegranej powalczył o piłkę i pewnym strzałem zaliczył swoje pierwsze trafienie dla nowego klubu.
"Biało-czerwoni" rozkręcali się na dobre, bo nie mineło dwie minuty od drugiej bramki, a na listę strzelców wpisał się Mateusz Kantor. Pracowity piłkarz Resovii strzałem do pustej bramki pokonał golkipera gości.
Rzeszowianie na przerwę schodzili z trzybramkową zaliczką i wydawalo się, że jest już właściwie po meczu. W drugiej połowie gra "Pasiakom" przestała się kleić i do głosu doszli przyjezdni.
W 47 minucie Dawid Czyrny zmieścił piłkę między słupkiem, a debiutującym w barwach Resovii Pawłem Łakotą i było 3:1. Rzeszowianie niby prowadzili grę, ale ich indywidualne akcje i holowanie piłki nie przynosiły zamierzonego rezultatu. Tymczasem goście coraz śmielej radzili sobie pod bramką gospodarzy. W 55 minucie bramkarz Resovii miał sporo szczęścia, bo piłka po strzale jednego z piłkarzy Orła wylądowała na slupku.
Resovia odpowiedziała strzałem Rogalskiego z dystansu i wolejem Sitka. W 67 minucie Łakota podciął szarżującego w polu karnym Boratyna i uważnie sędziujący to spotkanie arbiter Paweł Kantor odgwizdał "jedenastkę". Gola z wapna pewnym strzałem zdobył sam poszkodowany i na łąwce Resovii zrobiła się nerwowo.
Uspokoić mecz miał okazję Bartłomiej Wasiluk, ale piłka po jego strzale w 80 minucie wylądowała na slupku.
Goście w końcowych fragmentach tego spotkania starali się wszelkimi sposobami doprowadzić do remisu. Niewiele jednak wskórali, bo gospodarze mądrze oddalali grę od własnej bramki.
 


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2020.08.29 | Wycięli Puszczę w pień

Puszcza Niepołomice - Resovia Rzeszów 0:3 (0:1)
25' Kubowicz, 47' Zalepa, 90' Twardowski

Puszcza: Górski, Čikoš, Stępień (46' Czarny), Stefanik , Mikołajczyk (59' Żurek), Bartosz, Uwakwe (46' Skrzypczak), Serafin, Żytek, Tomalski (58' Spławski ), Radionow (90' Knap)
Resovia: Zapytowski, Geniec, Kubowicz, Zalepa, Adamski, Feret (88' Rogalski), Kuczałek, Domoń, Dziubiński (75' Wasiluk), Demianiuk (75' Czernysz), Brychlik (79' Twardowski)
Tułacz (trener Puszczy), Sędzia: Złotnicki (Lublin), Widzów: 540

"Wycięli Puszczę w pień" - zażartował  po meczu w Niepołomicach jeden z kibiców Resovii, którzy pojawili się na historycznym dla rzeszowian meczu. To była wymarzona inauguracja ekipy Szymona Grabowskiego w I-ligowych rozgrywkach. Beniaminek z Rzeszowa pokonał na wyjeździe faworyzowanego rywala i dał sygnał, że może nadać kolorytu tej lidze.
Rzeszowianie borykają się z kłopotami kadrowymi związanymi z kontuzjami. Dodatkowo na rozgrzewce ze składu wypadł Kamil Radulj, który miał być reżyserem gry w tym meczu. "Biało-czerwoni" jednak szybko pokazali, że nie jest ich zwyczajem narzekanie na problemy. Od pierwszych minut byli zespołem przeważającym, który zmusił gospodarzy do biegania za piłką.
To był mocno zmieniony zespół Resovii, w którym wiodącą postacią był Cezary Demianiuk. Grający na lewej stronie pomocnik napsuł  sporo krwi rywalom. Gospodarze mieli problemy z powstrzymaniem przebojowego i grającego bardzo ofensywnie piłkarza. Często uciekali się do nieprzepisowych fauli i to za jego sprawą zarobili trzy żółte kartki. To również on w 25 minucie wywalczył rzut karny dla Resovii. Faulował go wówczas Konrad Stępień. "Jedenastkę" na bramkę zamienił pewnym strzałem Dawid Kubowicz, który nie przejął się faktem, że golkiper gospodarzy jeszcze niedawno fachu bramkarskiego uczył się nie byle gdzie, bo szkółce... Ajaxu Amsterdam.
W przerwie szkoleniowiec gospodarzy Tomasz Tułacz dokonał zmian i wydawać się mogło, że miejscowi rzucą się do ataków. To jednak rzeszowianie zadali kolejny cios. Piłka dośrodkowana z rzutu rożnego trafiła na głowę Sebastiana Zalepy, a ten w swoim stylu zmusił do kapitulacji Górskiego.
"W środkowych obrońcach siła" - można powiedzieć po tym meczu Resovii. Rzeszowska defensywa grała tego dnia bezbłędnie, a ponadto zadawała decydujące ciosy.
Gospodarze starali się ratować wynik, ale nie potrafili przejąć inicjatywy, zaskoczeni pewną grą rzeszowskiego zespołu. Goście zaskoczyli rywali również nietypowym ustawieniem, w którym Konrad Domoń starał się przerywać akcje rywali już pod ich polem karnym. Tak często pod bramkę rywala wychowanek Resovii nie zapuszczał się chyba od wieku juniorskiego.
W 56 minucie meczu ponownie na listę strzelców mógł wpisać się Zalepa, ale piłka po jego strzale o centymetry minęła cel. Kilkadziesiąt sekund późńiej Górski z trudem wybronił strzałe Demianiuka, a po chwili ratował swój zespół przed stratą bramki po główce Domonia.
W 65 minucie spotkania dostało się sędziemu od miejscowej publiczności. Piłka po strzale jednego z piłkarzy Puszczy, wylądowała na ręce Dawida Kubowicza i na trybunach zawrzało. Bardziej zorientowani twierdzili, że "jedenastki" słusznie nie było, bo futbolówka trafiła w dłoń, po odbiciu od uda piłkarza.
W końcowych fragmentach meczu gospodarze zaatakowali z większym impetem, ale była to woda na młyn świetnie funkcjonującego zespołu Resovii. "Biało-czerwoni" nie ukrywali, że kontrataki to ich ulubiony styl gry i to oni mieli więcej do powiedzenia pod bramką. Po jednej z takich akcji efektownym strzałem zaskoczył Górskiego pracujący na całej długości boiska Adrian Dziubiński. Piłka po jego technicznym strzałem przeszła nieznacznie obok łączenia słupka z poprzeczką.
Gospodarze odpowiedzieli strzałem Jewgiena Radionowa, który w 88 zmusił do interwencji Marcela Zapytowskiego.
W doliczonym czasie gry rzeszowianie przeprowadzili szalony kontratak, którym przypieczętowali swoją przewagę na boisku. Na bramkę Górskiego pędziło czterech piłkarzy Resovii. Piłkę miał przy nodze Karol Twardowski, który postanowił nie kombinować, a uderzyć zza pola karnego i zakończyć tą akcję indywidualnie. Młodemu piłkarzowi Resovii wyszedł soczysty strzał, po którym golkiper Puszczy mógł tylko wyjmować piłkę z siatki.
Rzeszowianie odnieśli zasłużone zwycięstwo i po ostatnim gwizdku zebrali gromkie brawa.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Puszcza Resovia
 bramki 0 3
 strzały celne 3 5
 strzały niecelne 5 7
 rzuty rożne 7 7
 na spalonym 1 2
 rzuty karne 0 1
 rzuty wolne 22 23
 żółte kartki 5 0
 czerwone kartki 0 0

 

resoviacy.pl



foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

Szymon Grabowski (trener Resovii): W najśmielszych snach nie myśleliśmy o tym, ze wygramy w takim stylu. Podchodziliśmy bardzo spokojnie do tej inauguracji. Nie pompowaliśmy tego balonika. Wiedzieliśmy co może się stać, jeśli pójdzie to w druga stronę. Zwycięstwo 3:0 bardzo nas cieszy, szczeóglnie, że graliśmy z rywalem grającym do końca o baraże do ekstraklasy. Ja za Resovią pojadę za tak grającą i za grającą gorzej. Warto za nami jeździć. Nie jesteśmy bylejacy. Jesteśmy jacyś. Dobrze wyglądaliśmy z przodu, ale i w  defensywie. Graliśy do końca i utrzymaliśmy wynik na 0 z tyłu. Mogliśmy pokusić się o kolejne bramki. Stać nas na jeszcze lepszą grę. Na wysokości zadania stanęli też ludzie, których dziś nie ma w składzie. Mamy kolektyw i tu liczy się przede wszystkim zespół. Dziś wygrał zespół i kolektyw.

Sebastian Zalepa (środkowy obrońca Resovii): Próbowałem strzelić gola i przy kilku strzałach brakowało centymetrów. Cieszy ta bramka, bo jest to nabranie pewności na nowy sezon. Dzisiaj zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Puszcza ma nieprzypadkowych napastników. Natomiast grali dziś na tyle, na ile my im pozwoliliśmy. Cieszymy się z zera w defensywie. Dzisiaj na fajnym boisku, przy niezłej pogodzie, na stadionie z oświetleniem. Czego chcieć więcej?
 

Marcel Zapytowski (bramkarz Resovii): Zakładaliśmy, że z tyłu ma być zero. Udało się nie stracić bramki i co najważniejsze sami strzeliliśmy trzy gole. Motywuje nas to do jeszcze większej pracy na kolejne mecze. Jesteśmy pewni swoich umiejętności, bo ciężo pracujemy. Mieliśmy też szacunek dla rywala. Nasza pewność to jeden z czynników, który pozwolił nam dziś wygrać.

 

Karol Twardowski (napastnik Resovii): Cieszy mnie gol, tym bardziej, że jest to nasza inauguracja. To cieszy i buduje na przyszłość. Miałem coś do udowodnienia i to się udało. Daliśmy rewelacyjny popis. Śmialo moge powiedzieć, że byliśmy lepszą drużyną. Zawsze będziemy walczyć o trzy punkty.

 

 

Cezary Demianiuk (pomocnik Resovii): Bardzo czekaliśmy na ten pierwszy mecz. Bardzo dobrze zaczęliśmy, byliśmy zdeterminowani. W żadnym wypadku nie lekceważyliśmy tego rywala, ale chcieliśy pokazać, że jesteśmy dobrym zespołem. Ja uwielbiam grać ofensywnie. Uwielbiam atakować. Nie mogłem się doczekać tego meczu. To są tylko trzy punkty, bo teraz liczy się kolejny mecz. Nie można zadowalac się tylko jednym spotkaniem.

resoviacy.pl

2020.08.28 | Szymon Kaliniec odchodzi z Resovii

W 17 minucie II-ligowego meczu Resovia - Górnik Polkowice (11 lipca br.) murawę z powodu kontuzji opuścił  Szymon Kaliniec. Wówczas jeszcze nikt nie spodziewał się, że będzie to pożegnalne spotkanie rozgrywającego Resovii z rzeszowskimi "Pasiakami". Kontuzja uniemożliwiła mu grę w spotkaniach na finiszu ligi i udział w emocjonujących meczach barażowych. Po zakóńczeniu sezonu umowa z zawodnikiem nie została przedłużona.
26-letni piłkarz był wychowankiem Resovii, związanym z klubem od początku swojej kariery. W zespole seniorów zadebiutował w 2011 r. w meczu II-ligowej Resovii ze Startem Otwock. Na murawie zmienił wówczas Michała Ogrodnika, a szansę gry dał mu trener Wojciech Borecki. Szkoleniowiec Resovii wypatrzył wówczas młodego piłkarza w zespole rezerw Resovii, które pod okiem Wiesława Gołdy świętowały awans do IV ligi. Z tego zespołu wyszło wówczas wielu kluczowych piłkarzy rzeszowskiego klubu: m. in. Radosława Adamski, Sebastian Fedan, Sebastian Dziedzic, Marcin Pietrucha, Łukasz Świst, Kacper Rop, Piotr Krawczyk.
W pierwszym swoim II-ligowym sezonie pochodzący z rzeszowskiej Baranówki piłkarz rozegrał 3 spotkania ligowe w zespole. Kolejni szkoleniowcy nie dawali mu jednak szansy i w sezonach 2011/12 i 2012/13 ponownie częściej grał w rezerwach. Dwukrotnie szansę gry dał mu jeszcze w sezonie 2012/13 Tomasz Tułacz, ale prawdziwa kariera piłkarza zaczęła się po pojawieniu się w klubie trenera Macieja Huzarskiego.
Przed sezonem 2013/14 z powodu braku licencji na grę w II lidze rzeszowianie zostali zdegradowani na niższy poziom rozgrywek i w III-ligowym zespole Macieja Huzarskiego kluczową postacią stał się właśnie Szymon Kaliniec. Od tamtego czasu należał do graczy mających najwięcej minut na boisku. Przez wiele sezonów zakładał opaskę kapitana.
Rozegrał w barwach Resovii 218 spotkań, w których zdobył 30 bramek. Jego precyzyjne asysty otwierały kolegom z zespołu drogę do zdobywania goli i niejednokrotnie decydowaly o zwycięstwie "Pasiaków". Miał ogromny udział w sukcesach zespołu: mistrzostwie III ligi w sezonie 2013/14, awansie do II ligi w sezonie 2017/18 oraz awansie do I ligi w sezonie 2019/20.

resoviacy.pl

2020.08.28 | Hubert Antkowiak wraca do Miedzi

Z kadrą Resovii pożegnał się Huber Antkowiak. 23-letni napastnik wraca do Miedzi Legnica.
W rzeszowskim zespole w sezonie 2019/20 rozegrał  12 meczów ligowych. Razem z rzeszowskimi "Pasiakami" świętował sukces awansu do I ligi.

resoviacy.pl

2020.08.28 | Paweł Łakota dołączył do "Pasiaków"

Paweł Łakota dołączył do kadry I-ligowej Resovii. Pochodzący z Pszczyny 19-letni bramkarz jest wychowankiem LKS-u Wisła Wielka. W czasie gry w zespołach junorskich reprezentował również Górnik Zabrze. Od 2015 r. związał się ze stołeczną Legią. W 2018 r. z juniorami warszawskiego klubu doszedł do półfinału Mistrzostw Polski. Ponadto zadebiutował w III-ligowych rezerwach Legii i znalazł się w kadrze "wojskowych" na mecze młodzieżowej Ligi Mistrzów. W sezonie 2018/19 został wypożyczony do Motoru Lublin. Rozegrał w tym zespole 25 spotkań w Centralnej Lidze Juniorów.
W poprzednim sezonie przebywał na kolejnym wyporzyczeniu z Legii. Tym razem grał w III-ligowej Concordii Elbląg. W klubie tym rozegrał 14 meczów ligowych. Dobra postawą na boisku zdobyłsobie zaufanie kibiców i został wybrany najlepszym zawodnikiem klubu.
Warto dodać, że z Pszczyny pochodzi również były bramkarz Resovii Tomasz Król. Uwielbiany przez kibiców Resovii golkiper, rzeszowskie "Pasiaki" reprezentował w latach 2007-2009.

resoviacy.pl

2020.08.27 | Szymon Hajduk w Hutniku Kraków

Z kadrą Resovii pożegnał się Szymon Hajduk. 21-letni pomocnik zagrał w barwach Resovii w 31 spotkaniach ligowych i w 1 meczu o Puchar Polski. Zdobył dla rzeszowskiego zespołu 2 gole. W sezonie 2019/20 awansował z rzeszowskim klubem do I ligi.
W nadchodzącym sezonie reprezentował będzie barwy II-ligowego Hutnika Kraków.

resoviacy.pl

2020.08.26 | Piłkarki Katarzyny Czyż sięgnęły po puchar

Resovia II Rzeszów - DAP Dębica 5:2 (2:2)
11' Ząbek, 26' Litwin, 53' 59' Mikrut, 77' Dąbrowska - 30' Rogaczewska, 36' Pleban

Resovia II: Niemiec (88' Socha), Ząbek (75' Dubiel), Gołujuch (79' Tarkowska), Mikrut, Schmidt (46' Bury), Dańko, Kwoka, Dąbrowska, Puzio, Marszał, Litwin (69' Wojdyła)
DAP: Gac, Pleban, Szymaszek, G. Pyskaty (70' Ćwik), Bielatowicz
, Gac (63' Placek), Michoń, Mucha, Ozga, M. Pyskaty, Rogaczewska, Sąsiadek

Piłkarki rezerw Resovii, których szkoleniowcem jest Katarzyna Czyż sięgnęły po Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim.
Dla młodego zespołu Resovii grającego na codzień w czwartoligowych rozgrywkach to pierwszy większy sukces w seniorskiej piłce.
Do przerwy było trochę nerwowo i obydwa zespoły schodziły do szatni przy remisie 2:2. Na listę strzelców w zespole Resovii wpisały się Andrea Ząbek i Wiktoria Litwin.
W drugiej połowie na murawie rzeszowianki dyktowały warunki gry. Miały też w swoich szeregach Wiktorię Mikrut, która dwoma trafieniami przypieczętowała przewagę Resovii na boisku. Szczególnej urody był pierwszy gol piłkarki, która do bramki posłała piłkę z 30 metrów. Wynik meczu ustaliła w 77 minucie Agata Dąbrowska.

resoviacy.pl

2020.08.26 | Porażka w meczu z liderem

Piast Tuczempy - Resovia II SMS Rzeszów 3:1 (1:0)
15' (k), 78'  Kloc, 51' Kogut - 60' (k) Kantor

Piast: Buła, Stopyra (73' Strawa), Demski, Sobol, Pasaj, Buczkowski (86' Krzesiński), Kloc, Wota (58' Czub), Wielgosz, Barszczak, Kogut
Resovia II: Wanat, Kantor, Drozd, Kumorek, Fluda, Bomba (62' Gnap), Kyciński (78' Wiernik), Kojder (81' Krzysztofek), Tolmachov, Grabowski (62' Wódz), Twardowski (46' Mikrut)
Sędzia: Szczur (Krosno), Widzów: 150

Piast Tuczempy nie miał większych problemów z pokonaniem rezerw Resovii. Już w 4 minucie przed szansą na bramkę stanął Kogut, ale zamiast uderzać na bramkę zdecydował się podawać do kolegi z zespołu i rzeszowianie wyszli z opresji.
W 15 minucie meczu po rzucie rożnym rozegranym przez Tomasza Pasaja jeden z obrońców Resovii dotknął piłkę ręką i arbiter przyznał gospodarzom "jedenastkę". Rzut karny na bramkę zamienił Jakub Kloc.
Druga połowa meczu dobrze zaczęła się dla Piasta. Po wrzutce Kloca piłkę do bramki skierował Kacper Kogut.
Rzeszowianie bramkę kontaktową zdobyli w 60 minucie meczu po strzale z rzutu karnego Mateusza Kantora. Wcześniej w polu karnym gospodarzy faulowany był Maciej Grabowski.
W 78 minucie rzeszowska defensywa zaspała przy stałym fragmencie gry. Piłkę dogrywał znany z występów w Resovii Damian Barszczak, a wynik spotkania na 3:1 ustalił Kloc.

resoviacy.pl

2020.08.26 | Msza Św. w intencji CWKS Resovia

W czwartek (27 bm.) o godz. 18 w Kościele pw. Św. Józefa (na rzeszowskim Staromieściu) odbędzie się Msza Święta w intencji CWKS Resovia.
Nabożeństwo, które od lat stało się juź naszą tradycją przed rozpoczęciem każdego sezonu rozgrywek celebrował będzie kapelan Resovii ks. infułat Ireneusz Folcik.
Zapraszamy wszystkich sympatyków rzeszowskiego klubu.

resoviacy.pl

2020.08.23 | Zbyt dużo błędów

Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Nisko 1:3 (1:2)
6' Szymkiewicz - 17' M. Tur, 37' Tyczyński, 64' Stypa

Resovia II: Olko, Kantor, Persak, Chuchro (46' Drozd), Usarz, Mikrut (58' Grabowski), Kojder (71' Kyciński), Kałaska, Bomba (78' Kumorek ), Szymkiewicz,   E. Kiełbasa
Sokół: Drzymała, Maciorowski,
Tetlak,  Tabaka (85' Szpyra),  Przepłata , Drelich (58' Wojtak), Stępień (85' Rutyna),  Stypa (88' Szewczyk), Tyczyński (62' Buda), P.Tur (68' Soboń),  M.Tur
Sędzia: Kozner (Krosno), Widzów: mecz bez udzału publiczności

Początek meczu zapowiadał się obiecująco, bo efektowną bramkę już w 6 minucie zdobył Kacper Szymkiewicz. W kolejnych minutach rzeszowianie popełniali jednak już tylko błędy, które przyjezdni skrupulatnie wykorzystali.
Radość "Pasiaków" po zdobytej bramce nie trwała długo. Już 17 minucie nieporozumienie bramkarza Resovii z jednym z defensorów wykorzystał Marcin Tur, który trafił do pustej bramki. Jeszcze przed przerwą goście wyszli na prowadzenie. Piłka dośrodkowana z lewej strony boiska trafiła w pole bramkowe gospodarzy, gdzie rządzić powinien golkiper "Pasiaków". Niestety bramkarza Resovii uprzedził Tyczyński, który szpicem buta wbił piłkę do siatki.
Druga połowa spotkania była słaba w wykonaniu rzeszowskiego zespołu i więcej z gry mieli piłkarze Rafała Leśniowskiego. W 64 minucie Stypa strzałem po ziemi po raz kolejny zmusił do kapitulacji Olkę.
Rzeszowianie z każdą kolejną minutą tracili wiarę w korzystny dla nich rezultat. W 75 minucie Usarz starał się strzałem z dystansu zaskoczyć Drzymałę, ale niewiele wskórał. Goście spokojnie pilnowali korzystnego wyniku i odnieśli zasłużone zwycięstwo.
 

foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2020.08.22 | Powody do radości

Resovia Rzeszów - Polonia Środa Wielkopolska 1:0 (1:0)
32' Matuszek

Resovia: Niemiec, Niemczycka (30' Wodzińska), Czyż, Florek, Mokrzycka (59' Antos), Kurasz, Matuszek, Michalska (77' Łach), Aleksandra Ząbek , Bednarz, Kaput
Polonia: Mądra, Szafran, Hyża, Ratajczak, Ładniak, Sawicka
, Nogalska, Ciesiółka, Wojtecka , Frończak (34' Szukalska ), Mikołajczak (84' Brzykcy)

Powody do radości ma trener I-ligowych piłkarek Resovii Paweł Szurgociński. Jego zespół w drugiej kolejce ligowych rozgrywek zdobył kolejny komplet punktów i ulokował się w czubie tabeli. Rzeszowianki musiały walczyć nie tylko z rywalkami z  Wielkopolski, ale z tropikalnym upałem, który panował w sobotnie popołudnie.
Początek meczu należał do przyjeznych, które stworzyły sobie kilka sytuacji podbramkowych. Po 30 minutach gry inicjatywę przejeły rzeszowianki i mecz toczył się częściej na połowie gości. W 32 minucie po dośrodkowaniu Karoliny Bednarz z rzutu wolnego piłkę głową do bramki skierowała Karolina Matuszek i rzeszowianki wyszły na prowadzenie.
Po przerwie obydwa zespoły mocno odczuwały trudy spotkania w palącym słońcu i tempo meczu spadło. Żaden z zespołów nie stworzył sobie klarownej okazji do zmiany rezultatu.

resoviacy.pl

2020.08.22 | Dwa gole Szymkiewicza

Zagłębie Sosnowiec - Resovia Rzeszów 0:2 (0:0)
66' 90' Szymkiewicz

Zagłębie: Stępniowski, Ryndak (60' Turzyniecki), Duriska (46' Radkowski) Grudziński, Gojny (60' Polczak), Małecki (60' Szwed), Maia (46' Karbowy), Korzeniecki, Pawłowski (60' Mularczyk) Seedorf (60' Kieca), Nowak (46' Sangowski)
Resovia: Zapytowski (46' Daniel), Geniec, Kubowicz (60' Persak), Zalepa (65' Kałaska), Adamski, Czernysz (46' Feret), Kuczałek (65' Szymkiewicz), Wasiluk (46' Domoń), Hebel (60' Twardowski), Demianiuk (46' Kiełbasa), Brychlik (46' Rogalski)
Sędzia: Kruczyński (Żywiec)

W sparingowym sptokaniu rozegranym w Sosnowcu na Stadionie Ludowym "biało-czerwoni" pokonali miejscowe Zagłębie 2:0. Obydwa gole dla zespołu rzeszowskiej "Malty" zdobył Kacper Szymkiewicz.
17-letni wychowanek Wiernej Małogoszcz to nowa postać w zespole Szymona Grabowskiego, który przyglądał się od kilku kolejek jego grze w rezerwach Resovii.
Rzeszowianie meczem w Sosnowcu zakończyli krótkie zgrupowanie, na którym pracowicie szlifowali formę. Od poniedziałku rzeszowskie "Pasiaki" myślami będą już tylko na meczu inaugurującym rozgrywki. Rywalem rzeszowskiego zespołu będzie Puszcza Niepołomice.

resoviacy.pl

2020.08.20 | Kacper Szymkiewicz w kadrze Resovii

Do zespołu "Pasiaków" dołączył 17-letni Kacper Szymkiewicz. Wychowanek Wiernej Małogoszcz to piłkarz grający na pozycji środkowego pomocnika, który jest uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego Resovia. W 2017 roku był powoływany przez trenera Marcina Dornę na zgrupowania selekcyjne kadry Polski U15.
W bieżącym sezonie rozegrał 6 spotkań w czwartoligowych rezerwach Resovii.

resoviacy.pl

2020.08.19 | Sparing w Kolbuszowej

Resovia Rzeszów - Znicz Pruszków 3:0 (1:0)
29' Zalepa, 52' Feret, 60' (sam.) ?

Resovia: Daniel, Geniec, Kubowicz, Zalepa, Adamski, Kuczałek, Radulj, Hebel, Kiełbasa, Demianiuk, Brychlik oraz zawodnik testowany, Domoń, Persak, Kałaska, Szymkiewicz, Feret, Wasiluk, Czernysz, Dziubiński, Twardowski, Rogalski
Znicz: Jurczak, Bochenek, Baran, Wichtowski, Drobnak, Tabara, Machalski, Pomorski, Grabowski, Kubicki, Zjawiński oraz Wysocki, Jeliński, Rybak, zawodnik testowany, zawodnik testowany, Proczek, Faliszewski, Landsberg, Falkowski, Zagórski, Szymański

Przebywający na zgrupowaniu w Chotowej piłkarze Resovii rozegrali dzisiaj na stadionie Kolbuszowianki mecz kontrolny z II-ligowym zespołem Znicza Pruszków.
Do przerwy "biało-czerwoni" prowadzili 1:0 po bramce Sebastiana Zalepy. W drugiej połowie meczu w bramce Resovii pojawił się testowany golkier. Gola na 2:0 w 52 minucie zdobył Szymon Feret, a kilka minut później po również po jego akcji jeden z rywali zaliczył samobójcze trafienie.
Rzeszowianie w poddębickiej Chotowej trenują dwa razy dziennie. Zakończeniem krótkiego zgrupowania będzie sobotni sparing w Sosnowcu z miejscowym Zagłębiem.

resoviacy.pl

2020.08.19 | Jakub Kałaska w kadrze Resovii

Do kadry Resovii dołączył 18-letni pomocnik Jakub Kałaska. Wychowanek RKS Ryki jest uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego Resovia.
W obecnym sezonie zagrał w 5 spotkaniach rezerw Resovii na boiskach IV ligi.
W meczu 1/32 Pucharu Polski Resovia - Piast Gliwice znalazł się w kadrze meczowej. Nie udało mu się jednak zadebiutować w tym spotkaniu.

resoviacy.pl

2020.08.15 | Hat-trick Gabrieli Kaput

Pogoń Tczew - Resovia Rzeszów 2:4 (2:2)
35' Sobal, 45' Jędrzejewska - 17' 20' 83' Kaput, 61' Bednarz

Pogoń: Niemaszyk, Rembalska, Dziadzio (69' Ziewiec), Tryka, Jeleń,  Podsiadło (77' Sokół), Górska (60' Osowska), Jędrzejewska (77' Socha), Magulska, Sobal, Tabor
Resovia
: Byczek (85' Niemiec), Mokrzycka, Florek, Czyż, Niemczycka (60' Łach), Bednarz, Paterek (60' Wodzińska), Michalska, Matuszek (65' Mroczka), Kurasz (60' Antos), Kaput

Piłkarki Resovii na inaugurację sezonu ligowego pokonały w odleglym Tczewie miejscową Pogoń 4:2. Podopieczne Pawła Szurgocińskiego świetnie zaczęły mecz i po 20 minutach gry prowadziły 2:0. Wkrótce okazało się jednak, że to spotkania będzie miało kilka przełomowych momentów. W końcowych fragmentach pierwszej połowy miejscowe piłkarki doprowadził do wyrównania i w szatni rzeszowskiego zespołu były powody, aby zrobiło się nerwowo.
Po przerwie jednak rzeszowianki świetnie zareagowały na to, co wydarzyło się wcześniej. Miały w swoim zespole świetnie dysponowaną Gabrielę Kaput. Piłkarka Resovii w 83 minucie zdobyła swojego trzeciego gola w tym meczu. Wcześniej do siatki trafiła Karolina Bednarz i "biało-czerwone" w dobrych nastrojach mogły wyruszyć w drogę powrotną do Rzeszowa.

resoviacy.pl

2020.08.15 | Rezerwy bez punktów w Wiśniowej

Wisłok Wiśniowa - Resovia II SMS Rzeszów 4:1 (2:0)
8' Nowak, 42' 50' Wiktor, 90' Zięba - 78' Bomba

Wisłok: Dziok, Koczela (60' Peret), Zięba, Stanek (75' Kuta), Złamaniec , Krok, Kovtok , Orzech, Wiktor (68' Oliwa), Nowak (90' Szypuła), Złotek
Resovia II: Olko, Chuchro, Drozd, Usarz (65' Bomba), Kojder (80' Wiernik), Grabowski (65' Mikrut), Tolmachov (90' Kapłan), Fluda (65' Ząbkowicz), Szymkiewicz, Kiełbasa, Cholewa (87' Różański)
Sędzia: Pająk (Mielec), Widzów: 50

Wynik spotkania otworzył w 8 minucie Adrian Nowak Piłkarz Wisłoka precyzyjnym strzałem po raz pierwszy zmusił do kapitulacji bramkarza Resovii. Przed przerwą przewagę gospodarzy kolejnym trafieniem udokumentował znany z występów w Resovii snajper - Mariusz Wiktor. Ten piłkarz jeszcze na początku drugiej połowy dopisał kolejne trafienie i gospodarze spokojnie mogli dyktować warunki tego spotkania.
Na przeszkodzie chciał stanąć gospodarzom Kacper Bomba. Młody piłkarz Resovii w 78 minucie ratował honot zespołu i lobem zdobył bramkę na 3:1.
Druga połowa w wykonaniu "Pasiaków" była odrobinę lepsza. Rzeszowiaie dzielnie walczyli w pojedynkach o piłkę, ale i tak nie ustrzegli się kolejnego błędu. W 90 minucie stracili kolejnego gola, a na listę strzelców wpisał się tym razem Jakub Zięba.

resoviacy.pl

2020.08.15 | Lekcja futbolu

Resovia Rzeszów - Piast Gliwice 0:4 (0:2)
8' (k) Parzyszek, 45' (k) Steczyk, 88' 90' Pyrka

Resovia: Zapytowski, Geniec, Kubowicz, Domoń, Adamski, Feret (46' Czernysz) Dziubiński (46' Radulj), Kuczałek, Hebel, Demianiuk, (68' Wasiluk), Brychlik (77' Twardowski)
Piast: Plach, Konczowski, Czrwiński, Huk, Kireskov, Steczyk (77' Pyrka), Sokołowski (77' Jodłowiec), Hyjek, Vida (61' Milewski), Badia (77' Lipski), Parzyszek (70' Żyro)
Sędzia: Złotek (Stalowa Wola), Widzów: 712

Lekcję futbolu rzeszowskim "Pasiakom" dali piłkarze Piasta Gliwice, którzy od kilku sezonów są ekstraklasowym potentatem. "Biało-czerwoni" robili co mogli, ale dwa rzuty karne przyznane ekipie Waldemara Fornalika ułożyły ten mecz już w pierwszej połowie.
To był mecz debiutów, bo obydwa zespoły ostatnio dokonały sporych przetasowań w kadrach. W meczu 1/32 Fortun Pucharu Polski trener Resovii Szymon Grabowski postawił na sprowadzoną z Elbląga trójkę graczy: Michał Kuczałek, Cezary Demianiuk i Przemysław Brychlik. W obozie byłego Mistrza Polski zadebiutiwali Dominik Steczyk i Javier Ajenjo Hyjek. Ten pierwszy przed przerwą napsuł sporo krwi rzeszowskiej defnesywie. To po jego szarżach w polu karnym arbiter dopatrzył się przewinień Radosława Adamskiego (8 minuta) i Konrada Domonia (45 minuta).
Marcel Zapytowski ostatnio po serii jedenastek został bohaterem miasta nad Wisłokiem. Tym razem dwukrotnie musiał skapitulować, bo zarówna strzał z jedenastu metrów Piotra Parzyszka, jak i Dominika Steczyka były perfekcyjne.
Resovia do przerwy wcale nie była na straconej pozycji. Rzeszowianie nie grali źle, ale górą tego dnia było doświadczenie rywali. Mecz mógł inaczej się potoczyć, gdyby Szymon Feret nie zmarnował idealnej okazji do pokonania Placha. W 12 minucie po centrze Adamskiego, słowacki bramkarz odbił piłkę przed siebie, a tam z 3 metrów Feret uderzył prosto w golikpera. Wiadomo było, że lepszej okazji gospodarze tego dnia mieć nie będą!
W 40 minucie soczystym strzałem z narożnika pola karnego próbował Placha zaskoczyć Maksymilian Hebel. Piłka szybowała pod poprzeczkę, ale Słowak pokazał, że zna swój fach.
W drugiej połowie rzeszowianie starali się odwrócić losy tego spotkania. Wcale nie byli tłem w obliczu wyżej notowanego rywala. Przyznać jednak trzeba że podopieczni Fornalika mądrze i uważnie bronili dostępu do swojej bramki i środkowi obrońcy (Jakub Czerwiński, Tomas Huk) dbali o to, aby ich kolega z bramki nie miał zbyt wiele pracy.
"Biało-czerwoni" swojej szansy szukali po strzałach z okolic linii pola karnego. Strzelał Hebel, a później Radulj, ale brakowało precyzji.
W 66 minucie zawrzao na trybunie rzeszowskiego stadionu bo piłka po strzale Radulja, trafiła w rękę stojącego w polu karnym Tomasa Huka. Arbiter Mariusz Złotek uznał jednak, że przewinienia nie było, a wątpliwości nie miał, bo nie skorzystał również z systemu VAR, który na stadionie Resovii wykorzystano tego dnia po raz pierwszy w historii.
W ostatnim kwadransie spotkania rolę napastnika przejął środkowy obrońca Resovii Dawid Kubowicz. "Biało-czerwoni" zaryzykowali mocno i okazało się, że Piast potrafi bardzo szybko reagować na wydarzenia na boisku. Rozluźniona defensywa Resovii w ostatnich fragmentach meczu miała sporo pracy. Dobrze w bramce radził sobie Marcel Zapytowski, który brawa otrzymał od publiczności po wygraniu pojedynku sam na sam z Hyjkiem.
W 77 minucie na murawie pojawił się Arkadiusz Pyrka. Wkrótce okazać się miało, że 17-letni rezerwowy Piasta będzie katem Resovii. W 88 minucie ograł Hebla, przedarł się prawą stroną w pole karne Resovii i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Resovii.
Dwie minuty później ponownym rajdem wdarł się pole karne gospodarzy, tym razem ograł Wasiluka i strzałem z 15 metrów lewą nogą ustalił wynik spotkania na 0:4.

resoviacy.pl

 

statystyki meczu
  Resovia Piast
 bramki 0 4
 strzały celne 2 6
 strzały niecelne 5 3
 rzuty rożne 1 3
 na spalonym 0 0
 rzuty karne 0 2
 rzuty wolne 11 13
 żółte kartki 0 0
 czerwone kartki 0 0

 

Przemysław Brychlik (napastnik)

 czas gry 77
 bramki 0
 kontakty z piłką 6
 strzały celne 0
 strzały niecelne 1
 dośrodkowania 0
 podania celne 2
 podania niecelne 0
 faulował 0
 faulowany 1
 odbiory piłki 0
 straty piłki 2

 

resoviacy.pl



foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

resoviacy.pl

2020.08.15 | Bartłomiej Kiełbasa piłkarzem Resovii

Kolejnym piłkarzem, który zasilił kadrę Resovii jest 18-letni Bartłomiej Kiełbasa. Piłkarz grajcy na prawej pomocy związał się z rzeszowskim klubem trzyletnią umową.
Nowy nabytek rzeszowskich "Pasiaków" jest wychowankiem LKS-u Izdebki, który od 2017 roku reprezentował barwy Stali Mielec.
W sezonie 2019/20 zadebiutował w I-ligowym zespole Stali. Rozegrał jednak w pierwszym zespole seniorów Stali Mielec tylko 2 mecze ligowe.

resoviacy.pl

2020.08.14 | Jarosław Czernysz Piłkarzem Resovii

Kolejnym piłkarzem, który dołączył do zespołu rzeszowskich I-ligowców jest 23-letni napastnik Dawid Rogalski. Pochodzący ze Szczytna piłkarz w wieku 5 lat wyjechał z rodziną do Wielkiej Brytanii. Pierwsze kroki piłkarskie stawiał w angielskich klubach półamatorskich: White Wings FC, Greenford Celtic FC, Wealdstone FC, Spartans Youth FC, Maidenhead United FC oraz PFC Victoria London.
Do Polski wrócił w 2017 roku i wówczas podpisał umowę z I-ligowym GKS Tychy. W klubie tym jednak nie zadomowił się na długo. Zagrał tylko w jednym meczu Pucharu Polski. Kolejny etap jego kariery to wypożyczenie do II-ligowego Gryfu Wejherowo, a w ostatnim sezonie reprezentowanie GKS-u Katowice. Od czasu powrotu do Polski rozegrał 62 mecze, w których zdobył 21 goli. Ma na swoim koncie również dwa gole strzelone rzeszowskim "Pasiakom".

resoviacy.pl

2020.08.13 | Jarosław Czernysz Piłkarzem Resovii

Do zespołu I-ligowej Resovii dołączył Jarosław Czernysz. 20-letni wychowanek JKS-u Jarosław przeszedł do rzeszowskich "Pasiaków" na zasadzie transferu definitywnego.
W rundzie rewanżowej sezonu 2019/20 grał w I-ligowej Odrze Opole (13 meczów/2 gole). Wcześniej  był zawodnikiem Polonii Bytom. Poza macierzystym JKS-em Jarosław ma również w swoim dorobku występy w juniorach Stali Rzeszów i IV-ligowym Piaście Tuczempy.

resoviacy.pl

2020.08.13 | Cezary Demianiuk piłkarzem Resovii

Kolejnym nowym piłkarzem Resovii jest Cezary Demianiuk. 27-letni piłkarz grający na pozycji napastnika jest wychowankiem Pogoni Siedlce. W sezonie 2013/14 ze swoim macierzystym klubem awansował do I ligi.
W swojej bogatej karierze piłkarskiej reprezentował również Orlęta Łuków, Naprzód Skórzec, Piast Gliwice, GKS Bełchatów, Orlęta Radzyń Podlaski, ŁKS 1926 Łomżę i ostatnio Olimpię Elbląg. W zespole z Elbląga w sezonie 2019/20 rozegrał 29 meczów, w których zdobył 4 gole. Jest trzecim piłkarzem Olimpii Elbląg, który w nadchodzącym sezonie zagra w barwach Resovii.

resoviacy.pl

2020.08.13 | Przemysław Brychlik piłkarzem Resovii

Przemysław Brychlik dołączył do kadry I-ligowego zespołu Resovii przed sezonem 2020/21.
31-letni piłkarz grający na pozycji napastnika jest kolejnym byłym zawodnikiem Olimpii Elbląg, który w zbliżającym się sezonie zagra w rzeszowskim klubie. Urodzony w Żorach piłkarz jest wychowankiem Górniczego Klubu Sportowego Krupiński Suszec. Karierę piłkarską kontynuował w klubach niższych lig: Iskra Pszczyna, BKS Bielsko-Biała. Przełomowy w jego karierze był sezon 2016/17. Wówczas zadebiutował w II-ligowym zespole Odry Opole. W kolejnych latach reprezentował na boiskach II ligi ROW 1964 Rybnik oraz Olimpię Elbląg. W sezonie 2019/20 rozegrał w barwach Olimpii 28 spotkań, w których zdobył 5 goli.

resoviacy.pl

 

ARCHIWUM:

 

81  83
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| ...do strony głównej |

 
© 2006-2017 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by