ARCHIWUM 41

  klub
strona główna
aktualności
informacje
stadion
prasa
wydarzenia
wywiady
  liga
kadra
terminarz
mecze
tabela
  historia
kronika
resoviacy
1905...
Rzeszów
artykuły
  www
e-muzeum
foto
linki
kontakt
księga gości
forum



 

 
















































 

 

 

2011.12.21 | Ihor Vitiv odchodzi z Resovii

Ihor Vitiv jest kolejnym zawodnikiem, który pożegnał się z drużyną II-ligowej Resovii.
27-letniemu bramkarzowi z Ukrainy nie udało się wygrać rywalizacji o miejsce w składzie z prezentującym wysoką formę Marcinem Pietryką. Reprezentował Resovię w meczu Pucharu Polski Resovia - Wisła Płock (5:3). Ma na swoim koncie również 11 występów w meczach ligowych rezerw Resovii.

 resoviacy.pl

2011.12.16 | Piotr Piechniak odchodzi z Resovii

Piotr Piechniak odchodzi z Resovii. 34-letni wychowanek Stali Stalowa Wola rozwiązał kontrakt z Resovią za porozumieniem stron. W 17 spotkaniach ligowych, rozegranych w barwach Resovii strzelił 2 bramki. 

 resoviacy.pl

2011.12.10 | Resovia w latach 60. (cz.6)

Podopieczni Mieczysława Kruka rozpoczęli sezon 1964/65 od wysokiej porażki w Stalowej Woli. W inauguracyjnym spotkaniu w rzeszowskiej jedenastce zadebiutowali Stanisław Róg i Józef Myśliwczyk (były zawodnik Stali Rzeszów). Początek rundy jesiennej nie był udany, a "biało-czerwoni cieszyli się ze zdobycia kompletu punktów dopiero w czwartej kolejce, po zwycięstwie nad Walterem. (2:1). W kolejnych meczach rzeszowianie grali "w kratkę", przeplatając remisy i zwycięstwa z porażkami. Dopiero pokonanie  drużyn przemyskich pozwoliło Resovii po ośmiu kolejkach znaleźć się w grupie ligowych średniaków.
14 października "biało-czerwoni" podejmowali II-ligową Garbarnię Kraków w rozgrywkach Pucharu Polski. Mecz zakończył się niespodziewanym zwycięstwem Resovii 4:2, a krakowskiej jedenastce nie pomógł nawet Robert Gadocha.
W połowie października działacze Resovii dokonali uroczystego otwarcia nowego budynku klubowego zlokalizowanego na rzeszowskich Olszynkach.
Piłkarze kontynuowali dobrą passę do końca października zwyciężając rezerwy Stali Rzeszów i Stali Mielec. Na półmetku sezonu resoviacy zajmowali wysokie 4 miejsce z dwoma punktami straty do liderującego Górnika Gorlice. W listopadzie rozegrano awansem trzy kolejki z rundy wiosennej. Rzeszowianie w trudnych zimowych warunkach prezentowali się bardzo słabo i zdobyli w tych spotkaniach tylko jeden punkt.
11 listopada w meczu 1/16 Pucharu Polski resoviacy zmierzyli się z I-ligową drużyną Szombierek Bytom. Mecz był bardzo emocjonujący, a końcówka wręcz dramatyczna. Ostatecznie po dogrywce zwyciężyli bytomianie (3:1), ale do 111 minuty resoviacy spisywali się bardzo dobrze i toczyli z wyżej notowanym rywalem równorzędny pojedynek.

więcej | resoviacy.pl

20011.12.05 | Zmiany kadrowe w Resovii

Paweł Cygnar rozwiązał za porozumieniem stron umowę z Resovią. W rundzie jesiennej przebywał na boisku tylko 510 minut, wystąpił w 11 meczach ligowych.
Z "Pasiakami" rozstaje się również Michał Twardowski, który wraca do macierzystej Jagiellonii Białystok. Utalentowany napastnik w 15 meczach ligowych zdobył 3 bramki. Klubów dla siebie szukają również trzej obcokrajowcy: Tihomir Czeneskow, Peter Zahradnik i Igor Vitiv, którzy wzięli udział w sparingowym meczu III-ligowego Partyzanta Targowiska.

resoviacy.pl

20011.12.05 | Resovia źle weszła w sezon, ale pod wodzą Jałochy wyszła z dołka

Przed startem ligi szefów Resovii interesowała pozycja zdecydowanie wyższa, niż siódma. Dziś nikt na nią nie narzeka. Nic dziwnego, bo w pewnym momencie sezon wydawał się stracony.
Przed inauguracją w Resovii zatrudniono dyrektora sportowego (słynny "Guma” czyli Jerzy Podbrożny) sprowadzono tłum nowych graczy. Tymczasem po 6 kolejkach drużyna, której postawiono zadanie awansu, miała na koncie 0 goli i 3 punkty. Minimalna ilość straconych goli (3) była marnym pocieszeniem.
Faktem jest, że przez remont boiska Resovia za gospodarza początkowo robiła w Boguchwale, że Michał Twardowski w dwóch pierwszych meczach zmarnował 4 setki, a Marcin Juszkiewicz miał problemy z potwierdzeniem do gry. Jednak gdy piłkarze zaczęli przebąkiwać o braku sił, los trenera Artur Łuczyka był przesądzony (stracił pracę po 4 kolejkach).
Zastąpił go Marcin Jałocha, facet z piękną zawodniczą kartą i solidną trenerska (Bruk-Bet poprowadził z V do I ligi). Nowy coach dał sobie 3 tygodnie na wyprowadzenie zespołu z dołka. Miał mu w tym pomóc fizjolog. Jałocha z czasem postawił na węższą grupę graczy i raczej dobrze wybrał.
W meczu z Wigrami Resovia pokazała wreszcie skuteczność, potem coraz częściej dorzucała do tego piłkarski rozmach i polot w grze. – Chcę, abyśmy budując akcje korzystali z całej szerokości boiska – mówił Jałocha i piłkarze zaczęli iść tym tropem.

więcej | T. Ryzner, Nowiny

2011.11.30 |  Kolejny test-mecz Resovii

Resovia Rzeszów - Crasnovia Krasne 2:1 (2:0)
14' 25' K. Pietryka - Pietrasiewicz

W dzisiejszym meczu sparingowym drużyna Resovii pokonała IV-ligową Crasnovię Krasne 2:1. Kadra "pasiaków" składała się głównie z młodzieżowców kandydujących do gry w rzeszowskim klubie i wychowanków z rocznika 1993. Mecz obfitował w mnóstwo niewykorzystanych sytuacji zarówno z jednej jak i drugiej strony.
W pierwszej połowie na boisku wyróżniali się wychowankowie "pasiaków" Bereś, Dziedzic, Pietryka i testowany bramkarz Resovii. Po przerwie minimalną przewagę uzyskali goście, którzy za sprawą Pietrasiewicza zdobyli bramkę kontaktową. Ostatni mecz roku 2012 rozegrano przy sztucznym świetle na boisku ze sztuczną nawierzchnią

resoviacy.pl

2011.11.29 |  "Wycisnęliśmy, ile się dało" - Marcin Jałocha

Rozmowa z Marcinem Jałochą, trenerem piłkarzy Resovii.

Tomasz Szeliga (Super Nowości): 24 punkty w 14 meczach – to pański dorobek w Resovii. Jest pan zadowolony z tego wyniku?
Marcin Jałocha (trener Resovii): Decydując się na pracę w Rzeszowie, powiedziałem do działaczy: jeśli na koniec rundy z przodu pojawi się cyfra 2, nie będzie źle. Szkoda jedynie ostatniego meczu z Puszczą. I nie chodzi o porażkę, ale o styl. Generalnie jednak – wycisnęliśmy z tego zespołu, ile się dało.

- Przejmowanie drużyny w trakcie sezonu nigdy nie jest łatwe. Pan też długo szukał optymalnej jedenastki i znalazł ją dopiero na finiszu rundy.
- Pierwszy raz znalazłem się w sytuacji, gdy w trakcie rozgrywek zastępowałem trenera. Na początku najważniejsze było zdobywanie punktów, jakość w grze przyszła później, a dopiero po zimie będzie można powiedzieć, iż Resovia to “moja” drużyna.

- Po Arturze Łuczyku otrzymał pan w spadku świetną linię obrony, ale ludzie odpowiedzialni za kreowanie sytuacji i zdobywanie goli już tak skuteczni nie byli. Jednak poradził pan sobie, to przy panu Sebastian Hajduk zaczął przypominać zawodnika, który dwa lata wcześniej był królem strzelców II ligi.
- Cieszy, że zaczęliśmy strzelać gole, że Hajduk doszedł do siebie. Trochę martwi, że do siatki trafiali głównie napastnicy. U mnie w zespole każdy musi bronić, a bramki powinni zdobywać również obrońcy. Będziemy nad tym pracować.

więcej | T. Szeliga, Super Nowości

2011.11.28 | Resovia szuka młodzieżowców

Resovia Rzeszów - Lublinianka/Wieniawa Lublin 1:1 (1:0)
Ciećko - Putkaradze

W dniach 24-26 bm. trenerzy i działacze Resovii przyglądali się grupie piłkarzy - młodzieżowców, którzy kandydują do gry w II-ligowej Resovii. W ostatnim dniu zgrupowania rozegrano mecz towarzyski z IV-ligową drużyną Lublinianki. W sparingu poza Kacprem Horodeńskim i Grzegorzem Krzakiem zagrało kilku piłkarzy, którzy starają się o angaż w kadrze "pasiaków".  Bramkę dla Resovii zdobył Tomasz Ciećko (Kolejarz Stróże), o którego Resovia zabiegała już w 2008 roku. W sobotnim meczu wzięli udział również: Bereś, Dziedzic, Kaliniec (wychowankowie), Smok (Orzeł Balin), Jaroch (Polonia P.), Kowalczyk (MKS Kutno), Mikołajczyk, Ślęzak (Unia T.), Frankiewicz (Lechia Sędziszów), Brągiel (Czarni J.), Wanat (Igloopol D.).





resoviacy.pl

2011.11.21 |  "Musimy być jeszcze silniejsi" - Marcin Jałocha

Rozmowa z Marcinem Jałochą, trenerem II-ligowych piłkarzy Resovii

Tomasz Ryzner (Nowiny): Nie było szans na wygraną z Puszczą i przedłużenie dobrej passy do pięciu meczów?
Marcin Jałocha (trener Resovii): Rozmawiałem z trenerem Wójtowiczem i obserwatorami meczu w Niepołomicach. Twierdzili, że przecierali oczy ze zdziwienia, bo tak grającej Puszczy dawno nie widzieli. Rzeczywiście rywalom mecz wyszedł, my zagraliśmy nieco słabiej i stad wynik zero dwa. Został po nim niedosyt, bo mimo wszystko remis można było osiągnąć.

- Ostatni mecz w jakimś stopniu wyznacza nastrój na całą zimę.
- Po prostu szkoda punktów. Żaden kubeł zimnej wody nie był nam potrzebny. Gdybyśmy wygrali piąty raz z rzędu, nie chodziłbym z głową w chmurach i sądził, że mam zespół bez słabych punktów. Zwycięstwo nie przeszkodziłoby w wyciągnięciu właściwych wniosków po jesieni.

- Poradził pan sobie jesienią w Resovii, ale aby wiosną walczyć o awans, drużyna musi grać od początku na poziomie, bo runda będzie krótka.
- Zespół na pierwszą ligę trzeba budować już w drugiej. Coś się nam udało stworzyć, ale nadal musimy pracować, drużyna musi rosnąc siłę, aby wiosna nie została stracona. Oczywiście gwarancji w sporcie nie ma. Ale nawet, jeśli coś nie wyjdzie, trzeba wykorzystywać czas i mieć zespół, który stać będzie na postęp i mocniejszą walkę o swoje.

- Dużo roszad w składzie się szykuje?
- Dwie, trzy. Konkurencji nigdy za wiele. Szukamy głównie młodzieżowców, obrońcy, bramkarza, pomocnika, napastnika. Gdyby trafił się jakiś rodzynek to i środkowy pomocnik się przyda. Proste to wszystko nie będzie, bo młodzież jest rozchwytywana.

- Działacze zgadzają się z pana planami?
- Swoje propozycje przedstawiłem. W tym tygodniu siądziemy, porozmawiamy i dowiem się, co myśli druga strona.

- Plany sportowe Resovii na najbliższy czas.
- W sobotę na sztucznej murawie u siebie gramy sparing z Lublinianką. W następnym tygodniu rozegramy jeszcze jeden. Treningi potrwają jeszcze do dwóch tygodni.

T. Ryzner (Nowiny), foto: K. Kapica (Nowiny)

2011.11.20 |  Porażka na koniec jesieni

Puszcza Niepołomice - Resovia Rzeszów 2:0 (0:0)
49' Mizia 51' Kałat

Puszcza: Turbasa, Zontek, Lewiński, Księżyc, Radwański, Janik, Nowak, Strózik, Kałat (70' Cholewiak), Paul (63' Morawski), Mizia (81' Moskwik)
Resovia: Pietryka, Kozubek, Bogacz, Nikanovych, Horodeński, Ogrodnik (70' Kot), Chrabąszcz, Juszkiewicz (64' Cygnar), Szkolnik (53' Kwiek), Kantor (53' Piechniak
), Hajduk
Sędzia: Przybył (Kluczbork), Widzów: 500

 – Moim piłkarzom zabrakło determinacji – narzekał trener gości Marcin Jałocha. Nie było piątego z rzędu zwycięstwa Resovii. “Pasiaki” rozegrały najsłabszy mecz od miesięcy i zasłużenie uległy marzącej o I lidze Puszczy.
Puszcza wygrała latem w Rzeszowie, gdy trenerem “pasiaków” był jeszcze Artur Łuczyk. Wygrała też wczoraj u siebie, zatrzymując rozpędzoną drużynę Marcina Jałochy. Szkopuł w tym, że “pasiaki” w niczym nie przypominały drużyny z ostatnich tygodni. Choć zaczęły obiecująco.
W 15 minucie padł gol dla Resovii, ale sędzia uznał, że w momencie podania Sebastiana Hajduka do Dariusza Kantora, ten drugi był na spalonym. Rzeszowianie nie mieli czasu na rozpamiętywanie sytuacji, bo pod bramką Marcina Pietryki co rusz bito na alarm. Nasz zespół miał mnóstwo szczęścia – Łukasz Nowak najpierw spudłował bowiem z 5 metrów, a potem posłał piłkę w słupek.
Gospodarze, widząc, że diabeł nie taki straszny, od początku II połowy ruszyli do ataków i bardzo szybko zostali nagrodzeni. Najpierw głową trafił niezawodny ostatnio Marek Mizia, 120 sekund później podwyższył Dawid Kałat. Załamanym resoviakom nic nie wychodziło, rywali w tej części postraszył tylko Dawid Kwiek. Tuż przed końcem spotkania. – Puszcza była lepsza, nie ma nad czym dyskutować. Strasznie dużo piłek traciliśmy w środku boiska – komentował bramkarz Resovii Marcin Pietryka.

TSz, Super Nowości

Marcin Jałocha (trener Resovii): To nie tak miało być. Przyjechaliśmy po trzy punkty, tymczasem nie byliśmy się w stanie przeciwstawić krakowskiej piłce prezentowanej przez Puszczę. Jestem rozczarowany, bo moim zawodnikom zabrakło determinacji i serca do walki.

TSZ, Super Nowości

2011.11.16 | Rusza Szkoła Mistrzostwa Sportowego Resovia

W nadchodzącym roku rozpocznie działalność Szkoła Mistrzostwa Sportowego Resovia prowadzona przez Stowarzyszenie CWKS Resovia Rzeszów. Celem projektu będzie kształcenie i wychowywanie na szczeblach gimnazjum i liceum uczniów szczególnie uzdolnionych piłkarsko. Baza sportowa szkoły opierać się będzie na infrastrukturze CWKS Resovia i ZSO nr 3 w Rzeszowie; składać się będzie m.in. z boisk pełnowymiarowych o nawierzchni trawiastej i sztucznej, bieżni lekkoatletycznej, sali gimnastycznej, siłowni, sali fitness.
Liceum Ogólnokształcące i Gimnazjum Mistrzostwa Sportowego Resovia w Rzeszowie mają uprawnienia szkoły publicznej i obowiązują w nich te same treści nauczania jak w każdym publicznym liceum ogólnokształcącym i gimnazjum.
Terminy pierwszej rekrutacji kandydatów zaplanowane zostaną zgodnie z kalendarzem roku szkolnego 2012/13 i wytycznymi Kuratorium Oświaty.
Wszelkie informacje o szkole, zakresie kształcenia, naborze pod numerem tel. 506 128 234 oraz na stronie: www.smsrzeszow.pl

 www.smsrzeszow.pl, resoviacy.pl

2011.11.12 | Koncertowa gra Resovii

Resovia Rzeszów - Świt Nowy Dwór Maz. 4:1 (4:0)
22' Kantor, 28' (k) Hajduk, 35' Juszkiewicz, 37' Chrabąszcz - 71' Cyzio

Resovia: Pietryka, Krzak (79' Horodeński), Bogacz, Nikanovych, Szkolnik, Ogrodnik (88' Kot), Juszkiewicz, Chrabąszcz, Kwiek (63' Piechniak), Kantor (70' Twardowski), Hajduk
Świt: Bigajski, Sosowski, Cyzio, Gmitrzuk, Maślanka
, Makowski (79' Gajewski), Kosiec (67' Zawiska), Zjawiński, Siwek (59' Świderski), Strzałkowski, Bajera
Sędzia: Zych (Lublin), Widzów: 1100

Resovia ciągle w formie - w kwadrans strzeliła 4 gole i w ostatnim w roku meczu u siebie wygrała ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.
I połowa w wykonaniu Resovii była profesorska. Świt, jak to ma w zwyczaju, czekał na rozwój wypadków przyczajony na swej połowie, ale postawił zbyt rzadkie zasieki. Resovia grała niby spokojnie, ale odpowiednio zaangażowana i świadoma własnej wartości. Po szarży Dawida Kwieka, podaniu Michała Ogrodnika, Dariusz Kantor przegrał pojedynek z bramkarzem. Za moment „Daro” pociągnął do końcowej linii posłał piłkę  wzdłuż pola bramkowego i gdyby któryś z resoviaków tam był, trafiłby do siatki z zamkniętymi oczami.
 

 
  foto: K. Kapica (Nowiny)

Najlepszy kwadrans Resovii tej jesieni rozpoczęła akcja w trójkącie Ogrodnik, Hajduk, Kantor. Sebastiana zwiódł bramkarza, zacentrował „na nos” do kolegi, ten wyskoczył w tempo i ładną główką „zapalił” jedynkę na tablicy wyników. W rewanżu Piotr Bajera główkował prawie dobrze, bo piłka po koźle zatrzymała się na słupku. Gol nr 2 poprzedził faul Sosnowskiego na Hajduku. Czy był rzeczywiście? Zawodnik gości protestował, kiedy arbiter wskazał na wapno. Hajduk dziennikarzy bojkotuje. Trener Resovii przekonywał, że karny był. Coach gości był bliżej, ale jego „skoro sędzia gwizdnął, to był” było raczej wyraz złości na decyzję arbitra. Tak czy owak poszkodowany pewnie podwyższył na 2-0.
Przy golu nr 3 wątpliwości nie było; Ogrodnik idealnie uruchomił wbiegającego w linię obrony Marcina Juszkiewicza, ten wpadł w pole karne i lekkim, za to sprytnym strzałem zmylił Bigajskiego. Nawałnicę Resovii zwieńczył przedniej urody strzał sprzed szesnastki Michała Chrabąszcza.
Celowałem na długi róg i pika tam wpadła. Za wiele goli w Resovii nie strzeliłem, więc to na pewno najładniejsze trafienie – mówi pomocnik "pasiaków".
 

 
     foto: K. Kapica (Nowiny)

W II połowie sytuacja uległa zmianie. Świt zaatakował większą ilością piłkarzy. Resovia szukała 5 gola, więc rywale mieli miejsce do gry i znajdowali dziury w obronie miejscowych. Tradycyjnie korzystali z dobrej gry swoich graczy w powietrzu. Główka Gmitrzuka skończyła się trafieniem boczną siatkę, ale Daniel Cyzio z paru metrów musiał trafić. To samo po rogu zrobił Piotr Piechniak, jednak bramkarz końcami palców odbił piłkę.
Za moment (77 min.) Michał Strzałkowski celował z dystansu. Piłka trafiła w słupek i wróciła do leżącego Pietryki. W 81. min w głowę drapał się Hajduk, bo po świetnym podaniu Piotra Piechniaka pozwolił Bigajskiemu wyjść z opresji.
Piłka uciekała Sebastianowi. Gdyby był bliżej mijałby bramkarza, zamiast uderzać – wyjaśniał trener rzeszowian. Dla odmiany lepszy od Bajery w bezpośrednim pojedynku okazał się też bramkarz Resovii.
Kibice nie nudzili się do końca. Rezerwowy Michał Twardowski nabrał na kiwkę Sosnowskiego, po czym został zahaczony w polu karnym. Zamiast „jedenastki”, zarobił... żółtą kartkę. – Bardziej tu był faul i karny, niż w I połowie – komentował Piotr Maślanka, obrońca Świtu.

T. Ryzner, Nowiny

Marcin Jałocha (trener Resovii): Wygraliśmy kolejny mecz u siebie. Chcieliśmy przede wszystkim pożegnać się z kibicami dobrym meczem i to nam się udało. Wiedzieliśmy, że Świt jest mocnym zespołem. Zwłaszcza stałe fragmenty gry są ich mocnym punktem i na to uczulałem zawodników. Po części nam się to udało, choć straciliśmy jedną bramkę po stałym fragmencie gry. Mogliśmy jeszcze jedną lub dwie stracić. Jeśli chodzi o taką czystą grę piłkarską to uważam, że zwłaszcza w pierwszej połowie byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. W drugiej połowie trochę pary z nas uszło. Zawodnicy kontrolowali grę na boisku, aczkolwiek uważam, że powinniśmy szukać kolejnej bramki. Z drugiej połowy trochę jestem niezadowolony, ale cieszymy się, że mogliśmy godnie pożegnać się z kibicami.

T. Ryzner, Nowiny

2011.11.11 | Dwa błędy, zero punktów

Resovia II Rzeszów - Rzemieślnik Pilzno 1:2 (0:0)
67' Fedan - 62' Łapa, 90' Leśniowski

Resovia II: Szyszko, Pietrucha, Domoń, Ślęzak, Fedan, Szalacha (82' Świst), Codello (66' Warchoł), Rop (50' Góra), Krawczyk, Michał Skowronek (53' Adamski), Zahradnik
Rzemieślnik: Wilczyński, Nowak, Pokrywka, Tragarz, Lesiak, Łapa, Leśniowski, Mitek, K. Mędrek, Szewczyk (88' Kiwior), Łazowski (75' W. Mędrek)
Sędzia: Zaremba (Krosno), Widzów: 200

Podopieczni trenera Gołdy od pierwszych minut zaatakowali drużynę przyjezdnych i byli zespołem dyktującym warunki. Przewaga ta nie przekładała się jednak na sytuacje bramkowe. Goście mądrze się bronili i od czasu do czasu, za sprawą rozgrywającego Jacka Mitka uruchamiali szybkich napastników. W pierwszej połowie meczu swoją szansę na zdobycie bramki miał Piotr Krawczyk. Napastnik Resovii zbyt długo zwlekał ze strzałem i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Po przerwie Peter Zahradnik został przesunięty na pozycję rozgrywającego i poprawiło to grę "pasiaków" w drugiej linii. Resoviacy zaczęli stwarzać sobie sytuacje bramkowe, ale gola zdobyli niespodziewanie przyjezdni. W 62 minucie meczu Dawid Łapa przy biernej postawie obrońców Resovii oddał strzał z okolic linii końcowej boiska i piłka wylądowała w siatce mijając źle ustawionego bramkarza Resovii.  Pięć minut później bramkę na 1:1 zdobył aktywny Sebastian Fedan, który precyzyjnym strzałem pokonał Michała Wilczyńskiego. W 80 minucie meczu dał o sobie znać sędzia główny, który nie zareagował na ewidentny faul w polu karnym na Krawczyku. O końcowym wyniku meczu zadecydował fatalny błąd Sławomira Śwista. Rezerwowy Resovii w 90 minucie wyłożył piłkę "jak na tacy" Rafałowi Leśniowskiemu i szybki pomocnik gości zdobył bramkę na wagę 3 punktów.

 resoviacy.pl

2011.11.06 | Rzeszowska młodzież rozbiła Czuwaj

Resovia II Rzeszów - Czuwaj Przemyśl 5:1 (2:0)
39' 41' Michał Skowronek, 52' (k) Domoń, 84' 87' (k) Krawczyk - 79' Kilian

Resovia II: Vitiv, Góra, Domoń, Ślęzak, Horodeński (76' Marynowski), Adamski, Codello, Szalacha (87' Krupa), Fedan (68' Świst), Krawczyk, Michał Skowronek (62' Warchoł)
Czuwaj: Sochacki, Turek, Rybkiewicz, Trawka, Szymański, Kilian
, Kocaj, Błaszczyk, (68' Klucznik), Zając, Przytuła, Cwynar
Sędzia: Wierdak (Krosno), Widzów: 300

Rezerwy Resovii zgodnie z planem pewnie pokonały nieco zrezygnowanych już piłkarzy z Przemyśla. Wynik otworzył aktywny Michał Skowronek, który nie tylko finalizował akcję kolegów, ale także sam brał udział w konstruowani akcji. Miejscowi cały czas kontrolowali sytuację, a w ostatnich minutach koncertowo zagrał Piotr Krawczyk.
 

 
   foto: resoviacy.pl

- Na starcie z ostatnią drużyną w tabeli ciężko zmotywować. Jesteśmy zadowoleni z takiego wyniku tym bardziej, że szansę dostała nasza młodzież. W składzie było 8 wychowanków, w tym 5 młodzieżowców – podkreślał Wiesław Gołda, trener rzeszowian.
- Po osłabieniach mieliśmy problem z zestawieniem obrony. Rywal grał szybko, ma dobrze przygotowanych piłkarzy, którzy na równym boisku nas zdominowali. Humory możemy poprawić sobie punktami w ostatniej kolejce i dobrze przepracowaną zimą – podkreślał Andrzej Błażej, kierownik Czuwaju.

M. Jastrzębski, Nowiny

Michał Skowronek (napastnik rezerw Resovii): Zrobiłem swoje. Otrzymałem dobre piłki od Piotrka Krawczyka, który miał spory wkład w nasz sukces. Rywal nas nie postraszył, a sami mieliśmy siły i pomysł na grę. Cieszy fakt, że podobnie jak paru młodszych kolegów dostałem szansę gry w podstawowym składzie. Ta wygrana nam się należała.

M. Jastrzębski, Nowiny

2011.11.05 | Sokół Sokółka wycofał się z rozgrywek II ligi

Kłopoty finansowe i organizacyjne spowodowały, że zespół Sokoła Sokółki wycofał się z rozgrywek II ligi grupy wschodniej. W myśl regulaminu rozgrywek wyniki z udziałem Sokoła zostaną anulowane. Najbardziej skorzystały na tym drużyny, które zgubiły punkty w pojedynku z Sokołem. Jst wśród nich również Resovia, która w I kolejce rozgrywek zremisowała bezbramkowo w Sokółce.
W punkcie czwartym paragrafu czternastego Regulaminu Rozgrywek Piłkarskich II ligi na sezon 2011/2012 opracowanym przez Polski Związek Piłki Nożnej czytamy:
Weryfikację spotkań drużyn wycofanych przeprowadza się następująco:
a) w przypadku rozegrania mniej niż 50 % spotkań, anuluje się wyniki dotychczasowych spotkań tej drużyny,
b) w przypadku rozegrania 50 % lub więcej, zalicza się do punktacji wyniki uzyskane na boisku, natomiast w pozostałych nierozegranych meczach przyznaje się walkowery dla przeciwników.
Drużyny Sokółki dotyczy punkt "a" regulaminu, dlatego wszystkie wyniki, po zatwierdzeniu przez PZPN,  zostały anulowane. Podczas tego weekendu "Pasiaki" miały zagrać na Wyspiańskiego 22 właśnie z zespołem Sokółki, dlatego będą pauzować.

 resoviacy.pl

2011.11.04 | 100 lat w biało-czerwonych barwach

Przygotowania do Walnego Zgromadzenia rozpoczęły się już w lipcu 1911 r. W pracach komitetu założycielskiego uczestniczyło siedem osób: Alfred Kober, Józef Jedliczka, Mieczysław Arciszewski, Herman Kleinmann, Jan Kotowicz, Mieczysław Kwiatkowski i Stanisław Żmuda. Wpisy do Koła Sportowego przyjmowano w godzinach od 18.30 do 19.30 (środy i soboty) w lokalu przy ul. Dąbrowskiego 1 (domu Stierera). Ustalono wówczas opłaty członkowskie: członek wspierający 10 koron/rocznie, członek zwyczajny 1 korona/kwartalnie, wpisowe 1 korona.
 W sobotę 4 listopada 1911 r. odbyło się pierwsze Walne Zgromadzenie Członków Koła Sportowego „Resovia”. Spotkanie, które odbyło się w Sali Towarzystwa Szkoły Ludowej rozpoczął prezes komitetu organizacyjnego Alfred Kober. Prowadzący przedstawił zebranym historię koła, zakres działalności sportowej, sprawozdanie kasowe (saldo 21 kor. 38 hal.) oraz liczbę uczestników (59 uczestników, 42 członków).

więcej | resoviacy.pl

2011.10.30 | Bez bramek w meczu na szczycie

Resovia II Rzeszów - Czarni Jasło 0:0

Resovia II: Vitiv, Pietrucha, Ślęzak, Kozubek, Horodeński, Codello (86' Adamski), Domoń, Krawczyk, Rop (56' Szalacha),  Záhradník (63' Michał Skowronek), Czeneskow (46' Fedan)
Czarni: Kwiek, Setlak, Bernacki, Maczuga, Dziobek, Grzesiak (64' Munia), Chrząszcz, Madejczyk (65' Kukowski), Warchoł (46' Bragiel), Cempa (78'  Wardęga), Bieniasz (90' Matysik)
Sędzia: Kogut (Przemyśl), Widzów: 350

Mecz drużyn sąsiadujących w tabeli IV ligi podkarpackiej zakończył się sprawiedliwym, bezbramkowym remisem. Spotkanie nie stało na najwyższym poziomie, obfitowało w częste straty piłki i niecelne podania. W 33 minucie meczu groźnie zaatakowali gospodarze. Piłkę po mocnym strzale Tihomira Czeneskowa z trudem na rzut rożny wybijał Sławomir Kwiek. Kilka minut później bułgarski napastnik Resovii nie popisał się w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem gości, kiedy to zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. Goście odpowiedzieli groźną akcją w 40 minucie meczu. Na szczęście dla „Pasiaków” piłka po strzale Piotra Chrabąszcza minimalnie minęła słupek bramki Vitiva.
 

 
   foto: resoviacy.pl

Po przerwie drużyna gości zaatakowała odważniej, ale defensywa Resovii grała poprawnie i ataki jaślan rozbijane były na 16 metrze. Do 68 minuty kiedy to fatalny błąd popełnił Paweł Ślęzak. Napastnik gości znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej, ale zdecydowana interwencja Konrada Domonia uratowała rzeszowian przed utratą bramki. W ostatnich 20 minutach meczu gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska i obydwaj bramkarze mieli niewiele pracy.

resoviacy.pl

2011.10.29 | Nie taki Motor straszny

Resovia Rzeszów - Motor Lublin 4:0 (1:0)
6' 78' Kantor, 59' (s) Dykyj, 90' Piechnak

Resovia: Pietryka, Krzak, Bogacz, Nikanovych, Szkolnik, Ogrodnik (85' Kot), Juszkiewicz, Chrabąszcz, Kwiek (62' Piechniak), Kantor (81' Twardowski), Hajduk
Motor: Oszust, Młynarski (73' Tomczuk), Falisiewicz, Karwan, Dykyj, Popławski, Batata, Niżnik, Litun (32' Temeriwśkyj), Szpak (58' Górniak), Prędota
Sędzia: Szrek (Kielce), Widzów: 1600

Resoviacy zagrali kolejny dobry mecz i rozgromili wyżej notowanego rywala 4:0. „Biało-czerwoni” od pierwszych minut meczu przeprowadzali groźne akcje na bramkę Mateusza Oszusta i już w 6 minucie meczu kibice cieszyli się z pierwszej bramki. Michał Bogacz długim podaniem uruchomił Dariusza Kantora, a napastnik gospodarzy przekładając piłkę na prawą nogę, oszukał obrońców i mocnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Wcześniej dwukrotnie w pułapce ofsajdowej znalazł się pracowity Sebastian Hajduk. Na odpowiedź gości nie trzeba było długo czekać. W 8 minucie meczu zakotłowało się w polu karnym Resovii. Piotr Prędota walczący o piłkę z jednym z obrońców Resovii zdołał oddać strzał i piłka otarła się o poprzeczkę. Po stracie bramki goście przejęli inicjatywę i coraz częściej atakowali bramkę Marcina Pietryki. W 20 minucie meczu Damian Szpak wychodził na czystą pozycję, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i został powstrzymany przez powracającego Andrija Nikanovycha. Resoviacy odpowiedzieli groźną akcją w 25 minucie, kiedy to Sebastian Hajduk został ślizgiem powstrzymany w polu karnym.

  
    foto: K. Kapica (Nowiny)

Po przerwie lublinianie zaatakowali ze zdwojonymi siłami i defensywa Resovii miała jeszcze więcej pracy. W 57 minucie resoviacy przeprowadzili groźną kontrę, ale piłkę po strzale Davida Kwieka z dużymi problemami obronił bramkarz Motoru. W 59 minucie meczu gospodarze (przy dużym współudziale lubelskiego obrońcy) zadali kolejny cios. Piotr Szkolnik z lewego skrzydła wdarł się w pole karne i posłał mocną piłkę na 5 metr, a rozpędzony Ivan Dykyj tak niefortunnie wybijał piłkę, że ta wylądowała w siatce.
 

  
     foto: K. Kapica (Nowiny)

Ostatnie 30 minut meczu to szybka i widowiskowa gra z obu stron. Piłkarze Motoru dobrze operowali piłką, ale chcąc zdobyć kontaktową bramkę musieli przyśpieszyć grę i jednocześnie zaryzykować większą liczbą atakujących. Resovia zastosowała pressing i skutecznie rozbijała akcje gości. W 76 minucie meczu dwójkowa akcja Hajduk – Piechniak zakończyła się spalonym. Dwie minuty później Sebastian Hajduk popędził prawym skrzydłem, wyłożył piłkę Dariuszowi Kantorowi, a napastnik Resovii bez problemów pokonał bezradnego Mateusza Oszusta. Wynik na 4-0 ustalił w 90 minucie Piotr Piechniak, który wykorzystał idealne dośrodkowanie Tomasza Kota.

resoviacy.pl

Marcin Jałocha (trener Resovii): Cieszę się, że trzeci mecz zagraliśmy na zero z tyłu i cieszę się, że z meczu na mecz strzelamy tych bramek coraz więcej. Strzelona szybko bramka trochę nas zdeprymowała i mieliśmy problemy z piłkami granymi za plecy naszych obrońców. Napastnicy Motoru do tych piłek dobrze wychodzili. W drugiej połowie Motor nie stworzył sobie praktycznie żadnej sytuacji. Gra z przodu jest coraz lepsza i oby tak było dalej.

resoviacy.pl

2011.10.26 | Koniec pucharowej przygody

Resovia II Rzeszów - Strumyk Malawa 0:1 (0:0)
77' Wójtowicz

Resovia II: Szyszko, Góra, Niedbalec (46' Bąk), Ślęzak, Świst, Adamski, Rop (46' Szalacha), Fedan, Hajczuk (46' Codello) Warchoł (70' Domoń), Michał Skowronek (54' Krawczyk)
Strumyk:
Pomianek, Stawarz (46' Bieda), Gaca, Skała, Patryn, Jandziś (80' Szczepański), Dudek, Wójtowicz, Grad, Gaweł (46' Dziedzic), Szymański (66' Łysek)
Sędzia: Ziemba (Rzeszów), Widzów: 250

Do głębokich rezerw sięgnął trener Wiesław Gołda kompletując jedenastkę do meczu pucharowego z III-ligowym zespołem Strumyka Malawa. Pomimo tego młodzi resoviacy do 77 minuty  radzili sobie z doświadczonym zespołem całkiem przyzwoicie. W drugiej połowie meczu na boisku pojawił się powracający po kontuzji Mateusz Bąk. Jedyną bramkę meczu zdobył wychowanek mieleckiej Stali - Igor Wójtowicz.

resoviacy.pl

2011.10.23 | Jeziorak pokonany

Jeziorak Iława - Resovia Rzeszów 0:1 (0:1)
22' Hajduk

Jeziorak: Kręt, Kalkowski, Eid, Imbiorowicz (59' Kowalski), Sulkowski (76' Kowalczyk), Sedlewski, Pietroń, Skokowski, Kuciński (54' Klein), Sobociński, Figurski (46' Żaglewski)
Resovia: Pietryka, Horodeński, Bogacz, Nikanovych, Kozubek, Ogrodnik, Chrabąszcz, Juszkiewicz, Kwiek (90' Szkolnik), Kantor (90' Twardowski), Hajduk
Sędzia: Lewicki (Gdańsk), Widzów: 1000

Po golu Sebastiana Hajduka Resovia wygrała w Iławie z Jeziorakiem 1-0. "Pasiaki" po raz pierwszy w sezonie wygrały drugi mecz z rzędu. - Lepiej nam się gra na wyjazdach – mówił przed meczem Marcin Jałocha, trenera rzeszowian. Słowa znalazły potwierdzenie w kwestii najważniejszej - dorobku punktowym. Sam mecz nie był łatwy dla „pasiaków” i mógł się skończyć wynikiem bardziej korzystnym dla Jezioraka, by nie powiedzieć jego zwycięstwem. Zwycięzców jednak się nie sądzi, Resovia swoje na początku sezonu wycierpiała i zasługuje na uśmiechy fortuny. Iławianie budzili szacunek, bo wygrali w Sokółce w imponujących rozmiarach. Z drugiej strony u siebie im nie idzie, w niedzielę nie wygrali u siebie piąty raz z rzędu. Żeby ta seria mogła mieć ciąg dalszy, Resovia musiała się mocno napocić i mieć trochę piłkarskiego szczęścia, bo gospodarze mieli parę klarownych okazji bramkowych. Kiedy już było naprawdę było groźnie, klasę pokazywał Marcin Pietryka. Już na początku obronił mocny strzał Bartosza Sulkowskiego.
Resovia początkowo więcej uwagi poświęcała zabezpieczeniu własnej bramki, ale gdy po raz pierwszy zaatakowała większą ilością zawodników, od razu cieszyła się z gola. Sebastian Hajduk zdobył go po podaniu Michała Bogacza i mocnym uderzeniem po ziemi z kilkunastu metrów.
W I połowie najlepszą okazję do wyrównania miał Remigiusz Sobociński. Były ekstraklasowy piłkarz znalazł się w sytuacji sam na sam z Pietryką, minął go, skierował piłkę w stronę bramki, jednak w ostatnim momencie wybili ją nasi obrońcy.
Druga połowa to dążenie Jezioraka w stronę wyrównania i pewna postawa najlepszej defensyw w lidze, która miała za plecami świetnie dysponowanego „Cinka”. Bramkarz Resovii na duże piwo u kolegów zasłużył zwłaszcza w 70 minucie; z lewej strony centrował Skokowski, Sobociński przedłużył dośrodkowanie, a piłka wylądowała pod nogami Christiana Kleina. Młody, rezerwowy napastnik uderzył mocno, ale Pietryka stanął piłce na drodze
W 72. minucie piłka po strzale Łukasza Pietronia przeleciała tuż nad poprzeczką. Potem z wolnego dobrze mierzył Sobociński, na szczęście golkiper Resovii na wszystko znajdował receptę. Nasza ekipa miałaby więcej spokoju w końcówce meczu, gdyby po „bombie” Wiesława Kozubka piłka przeleciała z pół metra niżej.

T. Ryzner, Nowiny

2011.10.23 | Zwycięstwo rezerw w meczu na szczycie

Crasnovia Krasne - Resovia II Rzeszów 1:2 (1:1)
15' Pietrasiewicz - 22' Zahradnik, 84' Pietrucha

Crasnovia: Joniec, Drapała, Górak (76' Ostrowski), Baran, Parys, Kędzierski, Burak, Rozborski, Szczepański, Pietrasiewicz, Stępień (39 Smężeń)
Resovia II: Szyszko, Pietrucha, Ślęzak, Domoń, Góra, Rop (46' Fedan), Szalacha, Codello, Krawczyk (90' Warchoł), Záhradník (75' Michał Skowronek), Czeneskow (57' Hajczuk)
Sędzia: Tylski (Mielec), Widzów: 200

Piłkarze rezerw Resovii pokonali na wyjeździe walczącą o awans drużynę Crasnovii Krasne. Początek spotkania nie wskazywał na to, że rzeszowianie wywiozą z Krasnego komplet punktów. Gospodarze, dla których była to pierwsza porażka w sezonie zaatakowali z impetem. W 15 minucie meczu w środkowej strefie boiska piłkę stracił Kacper Rop, skrzydłowy gospodarzy dośrodkował idealnie na głowę Pietrasiewicza, a ten mocnym strzałem z 5 metrów pokonał Szyszkę.
 

 
      foto: resoviacy.pl

Kilka minut później najlepszy na boisku Peter Zahradnik niesygnalizowanym strzałem na drugi słupek pokonał zaskoczonego Jońca i tym samym wyrównał wynik spotkania na 1-1. Po tej bramce w szeregach gospodarzy zrobiło się nerwowo i gra się zaostrzyła. W drugiej połowie meczu resoviacy przeprowadzali coraz groźniejsze akcje. Sytuacje bramkowe mieli m.in. Krawczyk i Skowronek. W 84 minucie meczu na przebojowe wejście w pole karne zdecydował się Marcin Pietrucha. Boczny obrońca "pasiaków" pomimo asysty trzech obrońców Crasnovii znalazł się sam na sam z Jońcem i zdobył bramkę na wagę zwycięstwa.

 resoviacy.pl

2011.10.22 | Strumyk na pucharowej drodze rezerw

W kolejnej fazie regionalnych rozgrywek Pucharu Polski rezerwy Resovii zmierzą się ze Strumykiem Malawa. W III-ligowej drużynie z Malawy występuje wychowanek Resovii Wiktor Solarz.
Mecz rozegrany zostanie 26 października (środa) o godz. 14.00 na stadionie Resovii (sztuczne boisko). 
Wyniki losowania ćwierćfinału PP (okręg Rzeszów-Dębica) : Resovia II - Strumyk Malawa, Czarni Trześń - Błękitni Ropczyce, Sokół Kolbuszowa Dln. - Stal Mielec, Pogoń Leżajsk - Limblach Zaczernie 

resoviacy.pl

2011.10.18 | Resoviaczki piłkę kopią

W rzeszowskim klubie ćwiczy już 30 dziewcząt w różnym wieku. - To był strzał w dziesiątkę – mówi o powstałej w sierpniu w Resovii sekcji piłki nożnej kobiet trenerka Monika Nosal. Futbolówkę kopie już 30 dziewcząt. Najstarsze mają 25, najmłodsze – osiem lat.
Można przypuszczać, że grupa trenujących będzie jeszcze liczniejsza. – Sekcja jest otwarta dla wszystkich, studentki już zaczynają się zgłaszać – tłumaczy Monika Nosal. Była zawodniczka Sokoła Kolbuszowa Dolna, opiekująca się również kadrą Podkarpacia do lat 16, studentka piątego roku wychowania fizycznego na Uniwersytecie Rzeszowskim. – Piłka nożna kobiet w Polsce nigdy nie będzie tak popularna jak w Niemczech, USA albo krajach skandynawskich, ale nasze województwo to już w ogóle biała plama. Czas najwyższy coś z tym zrobić – uśmiecha się.
Plan jest następujący: juniorki starsze Resovii zostaną zgłoszone do ligi wojewódzkiej, którą tworzą kluby z Dębicy, Pustyni, Pustkowa, Kolbuszowej i Przemyśla, seniorki od września 2012 roku grałyby w III lidze lubelskiej.

więcej l T. Szeliga, Super Nowości

2011.10.16 | Rezerwy gromią kolejnego rywala

Resovia II Rzeszów - Cosmos Nowotaniec 5:0 (2:0)
5' 27' Piechniak, 46' 60 Cygnar, 89' Domoń

Resovia II: Vitiv, Góra, Kozubek, Ślęzak, Pietrucha, Rop (55' Adamski), Domoń, Piechniak (46' Codello), Cygnar (60' Hajczuk), Krawczyk (81 Michał Skowronek), Czeneskow (46' Zahrádník)
Cosmos: Potok, Śmietana, Gazda, Badowicz (84' B. Adamski), Gołda, Królicki (80' Swalarz), Jęczkowski, Spaliński (46' Biesiada), Kłodowski, Laskowski, Łoch (46' Majka)
Sędzia: Rak (Jarosław), Widzów: 300

Rezerwy Resovii zostały wzmocnione II-ligowymi piłkarzami, którzy już do przerwy wypracowali przewagę. Nie mogli jej roztrwonić pozostali, także solidni piłkarze. Choć dwubramkowa strata wydawała się teoretycznie możliwa do odrobienia, to przy równo grającej obronie rzeszowian była praktycznie nie do wykonania. - Gracze z pierwszego zespołu grając w rezerwach, mogą sie odbudować. Traktują te mecze poważnie i rzeczywiście nam pomagają - podkreśla Wiesław Gołda, trener rzeszowian. Mimo kolejnych straconych bramek goście ambitnie dążyli do odegrania się na lepiej zorganizowanych resoviakach. - Trzeba przyznać gościom, że w żadnym momencie meczu nie wyglądali na zrezygnowanych. Grali ambitnie. Mnie cieszy postawa naszych młodych wychowanków, którzy po zmianie stron otrzymali szansę gry. W środę rozegramy wewnętrzny sparing z pierwszym zespołem. Chłopaki będą mogli się pokazać - dodał Gołda.
- Ta porażka boli, ale w takim starciu po prostu nie mieliśmy szans. Rzeszowianie grając swobodnie, konstruowali kolejne akcje, a my traciliśmy siły na bieganie bez piłki. Bagaż pięciu bramek jest przykry, ale rezerwy Resovii w takim zestawieniu mogłyby rozbić każdego rywala w tej lidze - mówił Henryk Majka, sekretarz Cosmosu.


                                                                                                       foto: resoviacy.pl


                                                                                                             foto: resoviacy.pl

mj, Nowiny

2011.10.16 | "Pasiaki" rozbiły Stalową Wolę

Resovia Rzeszów - Stal Stalowa Wola 3:0 (2:0)
8' Kwiek, 16' Hajduk, 84' Ogrodnik

Resovia: Pietryka, Krzak, Bogacz, Nikanovych, Szkolnik, Ogrodnik (86' Kot), Juszkiewicz, Chrabąszcz, Kwiek (72' Piechniak), Hajduk, Kantor
Stal: Dydo, Demusiak, Kusiak, Lewandowski, Żmuda, Piątkowski, Walaszczyk, Horajecki (18' Ciołek), Skórski (70' Rosłoń), Turczyn, Fabianowski (70' Białek)
Sędzia: Chudy (Zabrze), Widzów: 1800

W 15. kolejce II ligi Resovia pokonała 3-0 Stal ze Stalowej Woli i tym samym po raz pierwszy wygrała na nowej murawie. Takiej Resovii w tym sezonie jeszcze nie widziano. Gospodarze nie tylko starali się, ale wreszcie grali piłką, poczynali sobie z rozmachem, korzystając z całej szerokości boiska. Było chłodno, ale kibice co chwilę bili brawo i nie narzekali.

  
     foto: resoviacy.pl

Pasiaki obnażyły słabość Stali w obronie. Marek Kusiak i Tomasz Lewandowski niedzielny mecz chcieliby zapewne zapomnieć jak najszybciej. Ten pierwszy, niczym oldboy, dał się objechać Sebastianowi Hajdukowi i potem mógł tylko patrzeć, jak „Hajdi” wykłada piłkę Dawidowi Kwiekowi. Skrzydłowy Resovii miał czas, miejsce i całość zwieńczył solidnym uderzeniem pod poprzeczkę. 10 minut później na prawej stronie, przed linią końcową znalazł się Dariusz Kantor. Przed sobą miał Przemysława Żmudę, ale zwiódł go zwodem, posłał mocną piłkę na 5 metr, gdzie Hajduk idealnie dostawił głowę. Nie minęła minuta, gdy „Stalówka” otrzymała trzeci cios; Bartosz Horajecki chciał podać do Bartłomieja Dydo, a uruchomił... Hajduka. Tego sfaulował przed szesnastką bramkarz i goście musieli sobie radzić w dziesięciu.

 
   foto: resoviacy.pl

Mimo to szybko mogło się zrobić 1-2 - po wolnym Jarosława Piątkowskiego, Wojciech Fabianowski główkował w poprzeczkę. Resovia jednak ani myślała bronić wynik. Gdy w polu karnym poślizgnął się Lewandowski i Żmuda blisko gola znalazł się Michał Ogrodnik (strzał na długi słupek, metr od celu). Ten sam gracz zebrał burzę braw 38. min, gdy ośmieszył całą obronę Stali. Miał „setkę”, ale uderzył o tempo za późno i trochę niedokładnie. W końcówce połowy bramkę gości ostrzelał Kantor i obie strony mogły udać się na odpoczynek.

 
    foto: resoviacy.pl

Po zmianie stron Resovia chciała szybko dobić rywala i przez 20 minut „hutnicy” nie mieli wiele do powiedzenia. W Resovii dwoił się i troił w Kantor; strzela sprzed i z pola karnego, nogą, głową, ale piłka nie chciała wpaść drogi do siatki. Ciołek miał w tym udział, a najbardziej się popisał, gdy obronił strzał Kwieka w okolice okienka.
U przyjezdnych z czasem rozkręcił się na prawej stronie Piątkowski. Zadanie miał ułatwione, bo Piotr Szkolnik w I połowie złapał głupią kartkę i nie ryzykował ostrych wejść. W 65. min jednak sfaulował. Do piłki podszedł Kamil Walaszczyk, zasugerował głęboką centrę, uderzył oczywiście na krótki słupek, do piłki skoczył Szkolnik i... głową omal nie strzelił samobója (Marcin Pietryka nie pozwolił piłce zmieścić piłce przy długim słupku).

 
    foto: resoviacy.pl

Generalnie obrona Resovii trzymała jednak fason. Niczym profesor poczynał sobie w niej Michał Bogacz, a gdy raz zabawił się w napastnika, wypracował sytuację Kantorowi. Strzał z kąta Ciołek obronił. Golkiper Stali nabił notę także przy „bombie” Michała Chrabąszcza. W końcu jednak w polu karnym Stali w swoim stylu „zatańczył” Michał Ogrodnik, po okiwaniu obrońców huknął, ile sił w nodze i mógł się cieszyć z pierwszego w sezonie gola dla „pasiaków”.
 

  
    foto: resoviacy.pl

T. Ryzner, Nowiny

Marcin Jałocha (trener Resovii): Było widać, że chłopcy dobrze weszli w mecz i od pierwszej minuty realizowali to co sobie zaplanowaliśmy, czyli odbieranie piłki zawodnikom Stali na bokach i przeprowadzanie kontry. To nam się udawało i dzięki temu wpadły dwie bramki. Potem czerwona kartka, wiec graliśmy w przewadze i uważam, że w pierwszej połowie powinniśmy jeszcze dwie bramki strzelić, bo były ku temu okazje. Trzeba to wykorzystywać, bo Stalowa Wola jest groźnym zespołem, zwłaszcza w stałych fragmentach gry, i gdybyśmy głupio stracili bramkę ten mecz mógłby potoczyć się inaczej. Ciągnęliśmy grę do przodu, chcąc nadal strzelać bramki. Udało się strzelić na 3:0, co nas już trochę uspokoiło. Wyszło dla nas słońce i chyba kibice obejrzeli taką Resovię, jaką chcieliby oglądać w każdym meczu.

Dariusz Kantor (napastnik Resovii): Asysty oczywiście cieszą. Nastrzelałem się jak nigdy, a gol jakoś nie chciał wpaść. Trudno, ważny jest wynik, a z Sebastianem współpracowało się nam jak za dawnych czasów. Mecz miał podteksty, po drugiej stronie grało czterech byłych resoviaków (Walaszczyk, Kusiak, Turczyn, Piątkowski). W tabeli wyżej jest Stal, ale postawiliśmy twarde warunki, potrafiliśmy wykorzystać sytuację, osłabienie rywala i wygraliśmy w dobrym stylu. Pograliśmy piłeczką po całym boisku, Stal sobie trochę pobiegała. Cieszy też, że współpraca z kibicami dobrze wygląda. Liczę, że złapiemy na dobre wiatr w żagle. Chciałem dodać, ze mam podwójną radość, bo Wisłoka wygrała derby Dębicy z Igloopolem.

Kamil Walaszczyk (pomocnik Stali, były piłkarz Resovii): Szybko stracone bramki ustaliły mecz, potem była czerwona kartka dla Bartka. Rozdaliśmy "Mikołaja" już w październiku... Mówimy w szatni, że wychodzimy skoncentrowani, a tu dajemy rywalom dwa prezenty. A w dziesięciu ciężko odrobić dwubramkową stratę. Gratuluję chłopakom z Resovii, z paroma trzymam się nadal.



Marek Kusiak (obrońca Stali, były piłkarz Resovii): Pierwszego gola zawaliłem, nie sądziłem, że Sebastian Hajduk jest taki szybki. Problemem jest jednak gra defensywna całego zespołu. Nie może być tak, że zespół z czuba traci 17 goli. Jak czegoś z tym nie zrobimy, możemy zapomnieć o dobrym wyniku na koniec rundy.

T. Ryzner, Nowiny

 

 

 40  42
 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
























































































































































 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| ...do strony głównej |

 
© 2006 | resoviacy.pl  serwis informacyjny CWKS Resovia Rzeszów | design by